Login lub e-mail Hasło   

Skończysz studia i pójdziesz na... bezrobocie.

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://artelis.pl/art-84,20,112,Praca,Sk(...)e_.html
Taki czarny obraz wynika z raportu jaki został niedawno opublikowany, a dotyczy listy zawodów z przyszłością. Raport przygotowany został przez pracodawców pod patronatem Konfede...
Wyświetlenia: 3.205 Zamieszczono 17/10/2006
Taki czarny obraz wynika z raportu jaki został niedawno opublikowany, a dotyczy listy zawodów z przyszłością.
Raport przygotowany został przez pracodawców pod patronatem Konfederacji Pracodawców Polskich KPP. Jak się okazuje potwierdza jedynie smutną prawdę o tym, że polski system edukacji nie jest przystosowany do zmieniających się warunków na rynku pracy.

Zawody popularne 10-15 lat temu odchodzą w niepamięć. Studenci masowo studiują kierunki humanistyczne, a popyt na pracowników z takimi kwalifikacjami spada od lat. Na liście najbardziej perspektywicznych zawodów przodują:
- informatycy,
- inżynierowie, budowlańcy, konstruktorzy,
- finansiści,

Większości pozostaje zmiana kierunku studiów lub stałe dokształcanie.

To jedyne co może zrobić student, który skończył mało atrakcyjny z punktu widzenia rynku pracy kierunek. Problem w tym, że czas ucieka a praca jest potrzebna. Na kolejne studia niezbędne będą pieniądze, na dokształcanie również.

Trudno winić za wszystko studentów. Państwo przez ostatnie kilkanaście lat niewiele robiło w kierunku informowania uczelni o perspektywach na rynku pracy. Program nauczania nie był konsultowany i dostosowywany. Kiedy na początku lat dziewięćdziesiątych wybuchł boom na studiowanie, liczył się bardziej dokument ukończenia studiów niż sam kierunek.
Dziś studiuje 3 osób w wieku 19-25 lat. Młodzieży brakuje programu wspierającego wybór studiów.
Wiele osób nie wie co chce studiować, a w swoich wyborach nie kieruje się perspektywą kilku lat. Kończy więc kierunki humanistyczne, które z reguły uchodzą za dużo łatwiejsze niż np. ekonomiczne.

W okresie wysokiego wzrostu PKB i spadającego bezrobocia doszliśmy do sytuacji, w której coraz więcej firm narzeka na brak wykwalifikowanych pracowników.
Pensje specjalistów rosną, gdyż aby ich zatrzymać, trzeba im więcej zapłacić. Gorzej, że taka sytuacja zmniejsza konkurencyjność firm, ponieważ rosną wydatki na płace. Z drugiej strony trudno znaleźć inne rozwiązanie mając na uwadze masową emigrację specjalistów do innych krajów.

Bez zmian w systemie nauczania, za kilka lat może się okazać, że Polska należy do krajów o jednym z najwyższych wskaźników osób z wyższym wykształceniem. Tyle tylko, że w większości przypadków ma ono znikome znaczenie dla gospodarki kraju. Nie ilość się bowiem liczy, a jakość.

Podobne artykuły


59
komentarze: 26 | wyświetlenia: 12892
21
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1601
71
komentarze: 20 | wyświetlenia: 17780
32
komentarze: 5 | wyświetlenia: 13800
40
komentarze: 15 | wyświetlenia: 7499
28
komentarze: 13 | wyświetlenia: 3990
30
komentarze: 6 | wyświetlenia: 15305
19
komentarze: 17 | wyświetlenia: 8380
20
komentarze: 3 | wyświetlenia: 40681
22
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1857
20
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5901
15
komentarze: 4 | wyświetlenia: 94041
 
Autor
Dodał do zasobów: artelis.pl
Artykuł

Powiązane tematy





Nie jest to typowy artykuł, ale wnioski z niego wyciągnąć można ciekawe. Po internecie ciągle krążą spekulacje na temat zawodów przyszłościowych, ale żeby wybierać studia z przyszłością wystarczy chwilę zastanowić się i pomyśleć "Bez czego ludzie nie będą mogli obyć się za 10-15 lat" ?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska