Login lub e-mail Hasło   

Oszukać czas - artykuł ukazał się w magazynie Zdrowy Styl nr. 41

Od połowy 1850 roku systematycznie wydłuża się czas ludzkiego życia. W 1900 roku człowiek żył przeciętnie 49 lat a w 2000 roku już 85. Skoro na świecie znacząco rośnie liczba osób żyjących ponad 100 lat, to jakie są genetyczne i środowiskowe uwarunkowania długowieczności?
Wyświetlenia: 2.261 Zamieszczono 18/10/2006

Oszukać czas - artykuł ukazał się w magazynie Zdrowy Styl nr. 41

Od połowy 1850 roku systematycznie wydłuża się czas ludzkiego życia. W 1900 roku człowiek żył przeciętnie 49 lat a w 2000 roku już 85. Skoro na świecie znacząco rośnie liczba osób żyjących ponad 100 lat, to jakie są genetyczne i środowiskowe uwarunkowania długowieczności? Czy wszyscy mamy szansę na dłuższe życie?


Co na to nauka

Naukowcy od lat próbują znaleźć gen odpowiedzialny za długowieczność. Być może jest to telomeraza z której zdolnością do odmładzania komórek wiąże się duże nadzieje (badania w Yale University, Uniwersytecie Teksańskim w Dallas i z kalifornijskiej firmie Geron Corp). Inni za jeden z głównych genów odpowiedzialnych za starzenie się komórek uważają gen SIRT1( badania amerykańskich naukowców pod kierownictwem Frederick'a W.Alt'a z Howard Hughes Medical Institute). Natomiast gerontolodzy wskazują na związek między stopniowym wydłużaniem się życia a mniejszym stopniem narażenia na choroby zakaźne, takie jak malaria i gruźlica, w okresie dzieciństwa, które powodują przewlekły stan zapalny prowadzący do zawału serca, udaru i nowotworów- głównych przyczyn śmierci starszych ludzi(,,Science").

Recepta na długowieczność

Japończycy - najdłużej żyjący ludzie na świecie, rzadziej niż Polacy chorują na nowotwory, mało spotykane są także przypadki wylewów, zawałów, osteoporozy, co przypisuje się ich menu, zdominowanemu przez warzywa, owoce i ryby. Także Chińczycy cztery razy częściej niż Europejczycy osiągają sędziwy wiek. Oprócz diety Azjaci prowadzą aktywny tryb życia, nie mają więc problemów z otyłością, unikają stresów, mają silne poczucie więzi rodzinnych i przynależności społecznej Częstym elementem ich diety jest sojowe tofu, zielona i czerwona herbata, niegazowana woda z dużą dawką minerałów. Lekiem na wszystkie choroby dodawanym do potraw jest żeń - szeń.

Podobną receptę na długowieczność mają także długowieczni mieszkańcy Armenii, Gruzji, Kaszmiru, ekwadorskiej Vilcabamby, a także Islandii i Bułgarii charakteryzujących się największą długowiecznością wśród państw europejskich. Wysiłek fizyczny i aktywność zawodowa do późnych lat, silne więzi rodzinne, udane życie osobiste leczenie się w sposób naturalny, życie zgodnie z naturalnym rytmem to sposoby mieszkańców tych krain na długowieczność.

Najstarsi

W Wielkiej Brytanii pierwszy przypadek przekroczenia 100 lat odnotowano dopiero w 1936 r., zmarła wtedy106-letnia kobieta. W 1945 r. zmarł pierwszy taki mężczyzna. Dziś, by zasłużyć na miano sędziwego staruszka, trzeba przeżyć przynajmniej 90 lat. Setki dożywa co 10-tysięczny Europejczyk i co 2,5-tysięczna Europejka. Ogromna większość nie przekracza110 roku życia, co oznacza, że biologiczna granica ludzkiego życia leży niewiele dalej.

Pomijając przypadek kilku biblijnych świętych i niejakiego Siergieja Mislimowa, zmarłego w 1966, który jak pisały radzieckie "Izwiestia" przeżył 160 lat, najstarszą osobą o udokumentowanej metryce była122-letnia Francuzka Jeanne Calment zmarła w 1997 r. Staruszka osobiście poznała Wiktora Hugo i Vincenta van Gogha, nagrała rapową płytę "Pani czasu" i zadebiutowała jako aktorka w filmie "Jeanne Calment po studwudziestce". Troska o kondycję nakazała jej rzucić palenie i zrezygnować z codziennej szklaneczki porto w 117- tej wiośnie życia.

Także walijski górnik John Evans, który w 1989 roku obchodził 112 urodziny twierdził, że jest najstarszym mężczyzną na świecie, ponieważ w odróżnieniu od innych matuzalemów ma na to stosowny dokument urodzenia. Uważał, że kłótnie i używanie brzydkich wyrazów niszczą system nerwowy. Zjadał codziennie kawałek żytniego chleba i popijał go rozpuszczonym w gorącej wodzie miodem. Inne jego rady to nie pić alkoholu, nie palić i nie nadużywać zabaw. Jego 78-letni wówczas syn dodał, że ojciec zawsze miał żywy umysł i bardzo kochał życie.

W Emiracie Al-Chajma zmarł w latach osiemdziesiątych mężczyzna, który liczył sobie 147 lat. Ten prawdopodobnie najstarszy człowiek w krajach arabskich nad Zatoką Perską przez całe życie żywił się głównie miodem i rybami. Podobno nigdy nie chorował i do końca swoich dni zachował pełnię władz umysłowych.

Pogodnemu usposobieniu swą długowieczność zawdzięczały najstarsza mieszkanka Egiptu, licząca ponad 135 lat oraz Francuzka Jeanne Calmet, zmarła w wieku 122 lat.

Zmarły w 1986 roku w Kosowie 124-letni najstarszy Jugosłowianin Ilija Lalic nigdy nie pił i nie palił. Lalic nie odmawiał sobie kawy w godzinach wieczornych, a z rana z reguły pijał mieloną gruzińską herbatę z mlekiem. Pasją tego bardzo pokojowo usposobionego człowieka była praca na roli, której pozostał wierny aż do śmierci.

W stanie Pensylwania w jednym z domów spokojnej starości mieszkała Florence Napp, która w 1986 roku liczyła 113 lat i uważana była za najstarszą mieszkankę Stanów Zjednoczonych. Byłą nauczycielkę walczącą o prawa kobiet cechowała fenomenalna pamięć . Niezamężna kobieta ani razu nie chorowała i nigdy się nie przejadała.

Japońska matuzalemka - Mitau Fujisawa dożyła 113 lat. Jej córka oświadczyła, że matka cieszyła się w miarę dobrym zdrowiem, miała jedynie kłopoty ze słuchem. Kobieta często chodziła pieszo i nie jadała zbyt obfitych posiłków.

Po śmierci 116-letniej Kamato Hongo, za najdłużej żyjącego człowieka na świecie uznano114-letniego Mitoyo Kawate, który urodził się 15 maja 1889 roku. Drugie miejsce na liście najstarszych osób zajmował 113-letni Joan Riudavets Moll, który mieszkał w Hiszpanii. Sekretem długowieczności zmarłego 7 marca 2004 Moll'a był umiar w paleniu i piciu.

Według Księgi Guinessa obecnie najstarszym żyjącym mężczyzną jest 113- letni Portorykańczyk Emiliano Mercado Del Toro, urodzony w Cabo Rojo w sierpniu1891.

Co więc sprawia że wydłuża się ludzkie życie? Poprawa warunków bytowych, lepsze żywienie, wzrost zarobków, rozwój medycyny? A może pomagają dostępne sklepach w Japonii wafelki na długowieczność lub popularna w Ameryce ,,brain gum", czyli guma aktywizującą pracę mózgu?

Ewelina Zasada

(www.ewelinazasada.prv.pl)

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1445
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1104
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 806
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1061
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 372
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 651
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1126
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 478
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 863
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 456
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1010
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 666
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 601
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 731
 
Autor
Artykuł



  oldml,  26/01/2008

Może i dłużej żyjemy, ale za to w jakim stresie i zakłamaniu.

  ,  26/01/2008

I znów się kłania wegetarianizm, którego jestem orędownikiem, he he, jako czynnik znacznie wydłużający życie.. Prosta dieta jarska plus aktywne życie jakie prowadzą Japończycy lubiący przeważnie dużo pracować to podstawa długowieczności i zdrowia! Pozdrawiam i dzięki za ciekawy artykulik!

  oldml,  26/01/2008

W artykule jest napisane: "ich menu, zdominowanemu przez warzywa, owoce i ryby".
Może czegoś nie rozumiem, ale z tego co się oriętuje, to wegetarianie nie jedzą ryb.

  ,  27/01/2008

Nie jemy ryb, to prawda. Dzięki temu żyjemy nawet dłużej i zdrowiej niż Japończycy ;-)

  mazur,  27/01/2008

Niektórzy wegetarianie jedzą ryby i inne owoce morza, aby zaspokoić braki związków mineralnych wyjałowionych warzyw i owoców (zamiast tabletek) nie mniej jednak ja braci nie jadam, ponieważ jestem z pod znaku ryby. Wspomniany przez pana Marka stres zwiększa ryzyko chorób wieńcowych i innych tego typu a tym samym osłabia organizm i podatność na choroby.

  oldml,  27/01/2008

Cóż, ja jestem Lew, więc muszę :)

  mazur,  27/01/2008

Każdy ma swój wybór, ale mam nadzieję, że w menu lwa jest brak ryb słodkowodnych takich jak ja. Jestem ościsty.

  oldml,  27/01/2008

Gadających nie jadam.

  mazur,  27/01/2008

:-)

  racjonalista  (www),  30/01/2008

Czasu nie da się oszukać.

Życie ludzkie wcale się nie wydłużyło, tylko śmiertelność niemowląt zmalała. W dawniejszych czasach nie odnotowywano zgonów niemowląt, a za niemowlęta uważano dzieci nawet do roku i więcej jak późno mówić zaczynały. Po zdolności mowy uznawano człowieczeństwo. Odkąd zaczęto dbać o nowonarodzonych i zmniejszać ich śmiertelność, zaczęto też zliczać noworodki do średniej życia. Bardziej obiektywne dan ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska