Login lub e-mail Hasło   

Samoloty bojowe

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.prlk.republika.pl/samolot.html
Wojsko chętnie przejmowało i udoskonalało cywilne wynalazki. Najlepszym tego przykładem są dzieje samolotu. Już w 1908 roku armię amerykańską zainteresowała maszyna skonstruowan...
Wyświetlenia: 16.749 Zamieszczono 19/04/2007

 Wojsko chętnie przejmowało i udoskonalało cywilne wynalazki. Najlepszym tego przykładem są dzieje samolotu. Już w 1908 roku armię amerykańską zainteresowała maszyna skonstruowana przez braci Wright. Przeprowadzone próby miały sprawdzić jej przydatność do celów militarnych. Od tamtego czasu samolot bojowy poddawany był ciągłym modernizacjom, aż w końcu stał się jedną z najnowocześniejszych broni, jakimi dysponuje człowiek.
Początkowo samoloty wojskowe nie różniły się niczym szczególnym od maszyn cywilnych. W 1911 roku podczas wojny włosko - tureckiej armia włoska użyła w walce flotylli lotniczej. Piloci dokonywali przede wszystkim lotów zwiadowczych oraz bombardowali pozycje wroga. Takie naloty przeprowadzano jednak nadzwyczaj prymitywnymi metodami. Na pokład maszyny zabierano granaty ręczne oraz niewielkie bomby i po prostu wyrzucano je na zewnątrz. Rok później, podczas wystawy osiągnięć technicznych w Paryżu, pokazano samoloty z zamontowanym uzbrojeniem strzeleckim. Pomysł nie wzbudził jednak entuzjazmu wojskowych. Gdy wybuchła I wojna światowa, żadna z uczestniczących w niej armii nie miała uzbrojonych samolotów.
   Na początku wojny tylko sporadycznie dochodziło do walk powietrznych. Samoloty przede wszystkim wykonywały loty zwiadowcze i bombardowały określone cele. Działo się tak z dwóch powodów. Pierwszym był brak uzbrojenia, drugim obowiązująca pilotów (nie wyposażonych wtedy jeszcze w spadochrony) dżentelmeńska umowa wzajemnego nieatakowania. Dochodziło nawet do tego, że maszyny z przeciwnych obozów pozdrawiały się podczas lotu.
   Jednak w miarę narastania agresji zmieniały się również zasady panujące w powietrzu. Najpierw dochodziło do pojedynków powietrznych przy użyciu broni ręcznej, którą zabierano na pokład samolotu. Załogi ostrzeliwały się więc z pistoletów i karabinów oraz obrzucały granatami. W tym czasie tak naprawdę jedyną przystosowaną do działań bojowych konstrukcją był rosyjski olbrzym Ilja Muromiec B, który mógł zrzucać bomby o wadze 400 kilogramów i został uzbrojony w 4 ruchome karabiny maszynowe. Konstruktorem tego czterosilnikowego bombowca był jeden z nasławniejszych inżynierów XX wieku, Igor Sikorski.
   Zamontowanie stałego uzbrojenia na mniejszych samolotach nastręczało poważne trudności. Przy maszynach mających śmigło z przodu pojawił się problem, jak prowadzić ogień przez wirujące łopaty. Technika stała wtedy jszcze zbyt nisko, aby można było myśleć o montowaniu broni po bokach, w płatach skrzydeł. Dlatego najpierw w karabiny maszynowe wyposażono samoloty ze śmigłem znajdującym się z tyłu. Jedną z pierwszych tego typu maszyn był francuski Voisin LA. Musiało minąć jednak kilka miesięcy, zanim znaleziono sposób na strzelanie przez śmigło umieszczone z przodu samolotu. Najpierw inżynierowie francuscy wpadli na pomysł opancerzenia łopat śmigła i część kul po prostu odbijała się od stalowych ochraniaczy. Znaczne lepsze rozwiązanie znaleźli Niemcy, którzy w maju 1915 roku skierowali na front 15 samolotów Fokker E-I, uzbrojonych w karabin maszynowy "Parabellum" i mechanizm synchronizujący pracę broni z obrotami śmigła. Dzięki takiemu rozwiązaniu kule nie niszczyły łopat. Przez pewien czas fokkery niepodzielnie królowały na wojennym niebie. Jednak konstruktorzy pracujący dla państw ententy szybko podjęli rękawicę. Wojna zbliżała się ku końcowi i nawet najlepsze lotnictwo nie mogło uratować wojsk niemieckich od porażki.
   Doświadczenia pierwszych dwu dziesięcioleci XX wieku sprawiły, że wszystkie liczące się na świecie armie chciały mieć nowoczesne i skuteczne lotnictwo. Inżynierowie zajęli się konstruowaniem samolotów, które miały być przeznaczone wyłącznie do celów militarnych. Gdy wybuchła II wojna światowa, nikt już nie miał wątpliwości, że lotnictwo jest równie ważne na polu bitwy, jak piechota, marynarka czy artyleria. Spośród wielu typów samolotów biorących udział w tej wojnie kilka zasługuje na szczególną uwagę.
   Brytyjski RAF szczycił się przede wszystkim dwoma rodzajami samolotów myśliwskich: hurricane'ami i spitfire'ami. Na obu tych maszynach walczyły polskie dywizjony, w tym sławny Dywizjon 303. Jednopłatowiec przechwytujący Hurricane został zaprojektowany w 1934 roku. Od tego momentu aż do zakończenia służby w 1946 roku samoloty te podlegały licznym modyfikacjom. Na przykład model II D, wyposażony był w dwa działka o kalibrze 40 mm i okazał się niezwykle skuteczny w zwalczaniu czołgów nieprzyjaciela. Na przełomie 1942 i 1943 roku hurricane'y zostały (jako pierwsze na świecie myśliwce) wyposażone w podskrzydłowe prowadnice pocisków rakietowych "powietrze - ziemia". Jeżeli chodzi o spitfire'y, to oprócz lotów bojowych (w których spisywały się bardzo dobrze) używano ich do zadań rozpoznawczych. Wtedy zamiast uzbrojenia montowano na nich fotokamery i wysyłano w celach szpiegowskich na terytorium wroga.
   Wielu specjalistów uważa, że najlepszymi myśliwcami II wojny światowej były amerykańskie mustangi, walczące tak w lotnictwie Stanów Zjednoczonych (gdzie nazywano je P-51), jak i w RAF-ie. Model tego samolotu osiągał prędkość ponad 700 km/h i był uzbrojony w 6 karabinów maszynowych.
   Piloci radzieccy prowadzili walkę między innymi na maszynach: Jak-3, Ił-2m3 i MiG-3. Spośród tych samolotów na szczególną uwagę zasługuje Ił-2m3. Była to dobrze opancerzona maszyna, przeznaczona do walk z wojskami lądowymi na linii frontu. Ił-2m3 został wyposażony w 2 działka kalibru 23 milimetrów, 2 karabiny maszynowe na skrzydłach oraz ruchomy karabin maszynowy znajdujący się w tylnej kabinie. Oprócz tego mógł zabrać 600 kilogramów bomb i 8 pocisków rakietowych. Niemcy nazywali te samoloty "czarną śmiercią".
   Jednym z nasłynniejszych niemieckich samolotów II wojny światowej był Messerschmitt-109. Na początku wojny osiągał prędkość 570 km/h, ale z czasem dzięki wprowadzonym udoskonaleniom wzrosła ona do 730 km/h. Użyte w 1939 roku podczas ataku na Polskę Me-109E były uzbrojone w 4 karabiny maszynowe, mogły zabrać 200 kilogramów bomb, a ich maksymalny zasięg wynosił 660 kilometrów.
   Podczas ataków lotnictwa amerykańskiego na Niemcy główną siłę uderzeniową stanowiły boeingi B-17 zwane "latającymi fortecami". Spośród innych bombowców w II wojnie światowej szczególnie wsławiły się amerykańskie liberatory, nemieckie junkersy oraz angielskie lancastery i wellingtony.
   Zakończenie wojny wcale nie oznaczało zaprzestania prac nad nowymi modelami samolotów bojowych. Jeszcze przed rozpoczęciem działań wojennych w sierpniu 1939 roku, Niemcy przetestowali pierwszy odrzutowy Heinkel He-178. Zaledwie 8 lat później amerykański Bell X-1 przekroczył prędkość 1 Ma (macha). Z czasem wysłużone modele wyposażone w śmigła zostały zastąpione przez samoloty odrzutowe.
   Choć oficjalnie samoloty wojskowe nadal dzielimy na myśliwskie, bombowe, rozpoznawcze, transportowe i specjalne (np. latające stanowiska dowodzenia lub samoloty cysterny), to wiele nowoczesnych maszyn może spełniać różne zadania. Na przykład samoloty myśliwsko - bombowe mogą zarówno niszczyć cele naziemne, jak i toczyć walki powietrzne z maszynami przeciwnika. Spośród współczesnych samolotów bojowych szczególnie interesujący jest brytyjski szturmowo - rozpoznawczy Harrier, amerykański samolot rozpoznania strategicznego Lockheed SR-71 "Blackbird" oraz myśliwsko - szturmowy Lockheed F-117A "Nighthawk". Harrier (foto powyżej) jest samolotem pionowego startu; dzięki zmianie ustawienia dysz może wznosić się pionowo oraz zawisać nieruchomo w powietrzu. Blackbirda przeznaczono do misji szpiegowskich, ponieważ potrafi on lecieć z szybkością 3500 km/h oraz osiągać pułap 35 tysięcy metrów. Bardzo orygilnalny kształt ma natomiast nighthawk. Ten niewidzialny dla radarów samolot przypomina wielką deltę. Jego kadłub został pokryty materiałami pochłaniającymi promieniowanie elektromagnetyczne oraz tak wymodelowany, aby fale radiolokacyjne po odbiciu nie powracały do stacj namierzającej. Nighthawki mogą zabrać 2,5 tony uzbrojenia, a w czasie operacji "Pustynna burza" ich skuteczność wynosiła 85 procent trafień. Innymi znanymi samolotami bojowymi są na przykład: francuski Mirage 2000, rosyjski MiG-27 oraz amerykański F-16. Każdy z nich dysponuje ogromną siłą ognia.

Polskie samoloty bojowe
Modele samolotów do samodzielnego wykonania

Podobne artykuły


20
komentarze: 11 | wyświetlenia: 109225
28
komentarze: 11 | wyświetlenia: 290679
16
komentarze: 0 | wyświetlenia: 24460
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 23870
20
komentarze: 14 | wyświetlenia: 53288
6
komentarze: 0 | wyświetlenia: 30842
9
komentarze: 6 | wyświetlenia: 13397
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 9517
21
komentarze: 28 | wyświetlenia: 75148
18
komentarze: 19 | wyświetlenia: 110766
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 45680
15
komentarze: 2 | wyświetlenia: 80742
15
komentarze: 4 | wyświetlenia: 111540
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Widzę tu powtarzane stereotypy. Niemcy na Iła-2 mówili: "zemmentbomber" a nie: "czarna śmierć". Specjaliści, którzy wypowiadali się o P-51 zapewne myślą, że w Luftwaffe występowały tylko maszyny typu Albatros, bo Ta-152 albo FW-190 D z pewnością zostałyby uznane za sprzęt o wiele lepszy.

Samolot był nazywany różnorako: „dżuma”, „czarna śmierć”, „latający czołg”, „zemmentbomber” (betonowy bombowiec), eisernen Gustav (żelazny Gustaw), fleischer (rzeźnik).
---
Pierwsze dwie nazwy wymyśliła radziecka propaganda, nazwę „latający czołg” wymyślił Iljuszyn, a pozostałe funkcjonowały faktycznie tylko wśród Niemców.
---
Samolot ten nie był doskonałą konstrukcją o ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska