Login lub e-mail Hasło   

I Wojna Światowa - matka czołgów

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.czolgi.info
Jeśli chodzi o pomysł zbudowania czołgu to pierwszy był Leonardo da Vinci (czołg na obrazku po prawej, poniżej), projektu nie zrealizował. Dopiero w XX wieku spróbowano g...
Wyświetlenia: 29.041 Zamieszczono 20/04/2007

Jeśli chodzi o pomysł zbudowania czołgu to pierwszy był Leonardo da Vinci (czołg na obrazku po prawej, poniżej), projektu nie zrealizował. Dopiero w XX wieku spróbowano go urzeczywistnić, okazało się, że w szkicach były ukryte wady, miały one zabezpieczyć pomysł przed kradzieżą. Ciekawe, już wtedy walczono z "piractwem". Leonardo da Vinci projekt czołgu Wracając do tematu na początku dwudziestego wieku powstało parę projektów czołgów, najciekawszy z nich pochodził z Australii pana L. E. de Mola zgłoszony w 1912, odkryto go ponownie po I wojnie okazał się lepszy niż ówczesne wozy. Zgłaszano także pomysły zbudowania - przed I wojną - pancernego gąsienicowego pojazdu dla Armii Angielskiej, jednak jedynie co spowodował to drwiący komentarz szefa brytyjskiego sztabu "Śliczne mechaniczne zabawki".

trochę przypomina A7V niemiecki czołgNiestety dla czołgów, czasy przed I wojną, mimo wyścigu zbrojeń nie sprzyjały ich rozwojowi. Musiały poczekać na okrucieństwo wojny pozycyjnej by móc zaistnieć.

 

 

I wojna światowa,"matka" gazów bojowych,lotnictwa zmusiła strony konfliktu do szukania sposobu, na przełamanie hegemonii karabinu maszynowego na polu walki i powrotu do wojny manewrowej. Gdy na polu walki panował karabin maszynowy śmierć podczas każdego ataku zbierała wielkie żniwo, ceną za zdobycie paru kilometrów były tysięce zabitych... Postawiono na wynalazki i tak powstają gazy bojowe, lotnictwo zaczyna brać czynny udział w walce i czołg dostaje szansę na zaistnienie, a to za sprawą Pierwszego Lorda Admiralicji nie jakiego Winstona Churchilla, zarażonego pomysłem przez pana E.D. Swintona, pan Churchill postanowił zbudować "okręty lądowe", zwane później dla zmylenia wroga "tank" (po polsku zbiornik). Szybko z precyzowano zadania dla nowego środka walki, postawiono przed nimi następujące zadania: przedrzeć się przez umocnienia wroga (druty kolczaste, rowy strzeleckie), zniszczyć gniazda karabinów maszynowych, w ten sposób utorować drogę nacierającej piechocie. I tak pojawia się czołg. Do debiutu doszło 15 września 1916 roku nad rzeką Somą na terenie Francji. Pierwsze "Tanki" MARK 1,pędziły z maksymalną prędkością 8km/h. Mimo powolności po przełamaniu frontu i w darciu się w głąb wrogiego terytorium, czołgi musiały się wycofać, gdyż nie nadążało zaopatrzenie. Debiut "tank-ów" był zaskakująco udany, dla obu stron. Niestety był on przed wczesny, czolgów było zbyt mało i co najgorsze stracono element zaskoczenia, Niemcy dowiedzieli się o nowej broni. Brak doświadczenia w wykorzystaniu wojsk pancernych, zbyt słabe opancerzenie i uzbrojenie, poważne braki techniczne spowodowały, że czołgi musiały poczekać na swoje wielkie dni.

Po debiucie następuje szybki rozwój już 1917 roku nasz osesek przechodzi w bardziej dojrzałą formę jaką niewątpliwie jest Renault FT-17 Francuska koncepcja czołgu (bardzo udana konstrukcja, był na składzie Polskiego Wojska jeszcze w wrześniu 1939) , Anglicy dalej rozwijają swoją konstrukcję MARK 1 do MARK V, konstruują też czołg szybki "

Whippet

WHIPET czołg szybki, nie bagatela 13 KM/H. 1917 rok

Medium Tank MK A Whippet"" (słowo "Whippet" pochodzi od Angielskiej odmiany charta ) jak na tamte czasy był naprawdę szybki 13 km/h). Niemiecką odpowiedzią jest A7V ilustracja mówi sama za siebie (1918 rok). Niemcy z różnych powodów nie przykładali wielkiego znaczenia do roli czołgów na polu walki, świadczą o tym liczby po ich stronie walczyło 20 sztuk A.7V. i 40 zdobycznych czołgów, przeciwko nim wystawiono 1600 sztuk Angielskich maszyn, Francuskich 3000 i Amerykańskich 1000. Dziwią te liczby biorąc pod uwagę II wojnę światową i taktykę, opartą na wojskach pancernych, którą Niemcy stosowali z taką zastraszającą skutecznością.

Czołg się sprawdził na polach bitew I wojny światowej. Było już wiadomo, że zagości na stałe w armiach świata. Lecz żadna z armii nie wiedziała jak wykorzystać czołgi na polu walki, w sposób najbardziej efektywny. Wiedziano za to, że czołgi same nie utrzymają terenu, że trzeba je udoskonalić technicznie, reszta to niestety znaki zapytania, doświadczenia zdobyte w czasie I wojny musiały starczyć na długo, zaś wniosków w 100% prawidłowych nie wyciągnął nikt.
Paradoksem jest że armia niemiecka która stworzyła chyba najbardziej nie udaną konstrukcję i najbardziej zaniedbała projektowanie broni pancernej, najlepiej potrafiła wykorzystać zalety taktyczne i strategiczne czolgu jednocześnie będąc liderem w ich konstruowaniu podczas następnego konfliktu światowego

Podobne artykuły


13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 122150
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 22991
20
komentarze: 14 | wyświetlenia: 53485
16
komentarze: 0 | wyświetlenia: 24579
28
komentarze: 11 | wyświetlenia: 291224
18
komentarze: 19 | wyświetlenia: 111093
20
komentarze: 11 | wyświetlenia: 109507
21
komentarze: 28 | wyświetlenia: 75274
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 9562
15
komentarze: 4 | wyświetlenia: 111668
15
komentarze: 2 | wyświetlenia: 80822
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 14273
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 45444
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 74746
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



Sposob wykozystania przez Niemcy Czolgow w II WS wcale nie bedzie dziwil jezeli fakt wspolpracy pomiedzy CCCP a IIIRzesza w dziedzinie budowy i taktyki zostanie oddajniony. Do roku 1940 Rosja eksportowala do Niemiec stal pancerna a znaczna czesc czolgow niemieckich zostala opracowana i wyprobowana na poligonach w Zwiazku Radzieckim poniewaz w Niemczech nie bylo mozna projektowac czolgow. Wykozysta ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska