Login lub e-mail Hasło   

Kopalnia Soli Wieliczka

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.adamski.pl/wycieczki/wieliczka/
Kilkanaście kilometrów na wschód od Krakowa znajduje się Wieliczka, miasto które słynie z kopalni soli. Dojazd do kopalni jest bardzo dobrze oznaczony i t...
Wyświetlenia: 3.067 Zamieszczono 25/05/2007

Kilkanaście kilometrów na wschód od Krakowa znajduje się Wieliczka, miasto które słynie z kopalni soli. Dojazd do kopalni jest bardzo dobrze oznaczony i trudno zabłądzić. O popularności tego miejsca świadczy spora ilość płatnych parkingów znajdujących się tuż przy kopalni.

Dla turystów udostępniony jest szyb Daniłowicza, w którym trasa turystyczna prowadzi Szyb Daniłowiczaprzez 20 komór połączonych dwoma kilometrami chodników. Jako turyści indywidualni nie musieliśmy wcześniej rezerwować biletów. Nie było też kolejek, a ceny biletów były dokładnie takie, jak podane na oficjalnej stronie Kopalni Soli w Wieliczce. Wykupiliśmy także pozwolenie na fotografowanie, które upoważnia do robienia zdjęć na zwiedzanej trasie turystycznej.

Gdy uzbierała się grupa 35 osób ruszyliśmy na zwiedzanie kopalni z przewodnikiem. Pierwszy etap wycieczki to zejście w dół drewnianymi schodami na głębokość 64 metrów. Na tej głębokości panuje stała temperatura 14°C powyżej zera, o czym poinformował nas przewodnik. Dowiedzieliśmy się też, że nie można dotykać tego, co w kopalni jest zrobione z soli, czyli tak naprawdę wszystkiego, ale za to można lizać do woli solne ściany.

Komora Janowice - Św. Kinga, patronka solnych górnikówPierwszym miejscem, w którym się zatrzymaliśmy była Komora Mikołaja Kopernika z pomnikiem  tego wybitnego astronoma. Duża ilość drewna użyta w tym miejscu nie zdradza jeszcze czekających nas atrakcji solnych. Już w następnej sali, którą jest Kaplica Św. Antoniego wszystko wykonane jest z soli. Barokowa kaplica wydrążona jest w bryle zielonej soli. Ozdabiają ją liczne figury świętych oraz wykuta w soli ambona. 

Tuż obok znajduje się Komora Janowice, którą ozdabiają postacie odgrywające scenę odkrycia soli. Górnik wręcza Świętej Kindze pierwszą bryłę soli, w której znajduje się pierścień zaręczynowy. Przewodnik opowiedział legendę, o tym jak Święta Kinga stała się patronką górników solnych. 

Kolejne miejsce na trasie naszej wycieczki to Komora Spalona. Zobrazowano w niej pozbywanie się metanuiętych na długie żerdzie górnicy zwani pokutnikami wypalali niebezpieczny gaz. Wykorzystanie koni do transportu soli gromadzącego się w kopalni. Za pomocą żagwi zatkn

W Komorze Sielec za pomocą modeli przedstawiono sposób w jaki odbywał się transport soli. Postacie górników wykonano bardzo realistycznie. Pokazano w tym miejscu transport urobku zarówno przez samych górników, jak również z końmi jako siłą pociągową. 

Nieco odmienną ekspozycję stanowiła makieta neolitycznej warzelni soli i wioski pierwszych rolników. Przez szybę mogliśmy oglądać rodzinę zajmującą się warzeniem soli i uprawą roli. Następny przystanek czekał nas w Komorze Kazimierza Wielkiego, gdzie znajduje się popiersie władcy wyrzeźbione oczywiście w soli. Zobaczyliśmy tutaj także bałwany solne, czyli bloki soli w kształcie walców oraz kierat solny.

Podszybie Kunegunda - rzeźby krasnoludkówCiekawym miejscem w Wieliczce jest Komora Pieskowa Skała, która prowadzi do niższego poziomu kopalni. Schodząc po drewnianych schodach ma się wrażenie jakby nic się tutaj nie zmieniło od setek lat. Ustawione obok modele obrazują jak górnicy wydobywali sól używając do tego prostych narzędzi. Schodzimy dalej w dół, gdzie oglądamy naturalnej wielkości makietę pokazującą sposób w jaki pozyskiwano solankę. Każdy może spróbować smaku tej solanki prostu z rynny którą płynie. Sprawdziliśmy i okazało się że jest bardzo słona.

Górnikom pracującym w kopalni pomagają oczywiście krasnoludki, których postacie wykute w soli można oglądać w Podszybiu Kunegunda. Kolejny przystanek na trasie, to Kaplica Świętego Krzyża. Z tego miejsca już niedaleko do najwspanialszej komory w kopalni. Przed wejściem do Kaplicy Świętej Kingi przewodnik informuje o ostatniej szanse wykupieniaKaplica Św. Kingi pozwolenia na fotografowanie. Kilka osób ulega namowie, ale już po chwili wszyscy przekonują się, że warto było.

Komorę obserwujemy najpierw z góry, a potem schodzimy w dół po schodach. To niesamowite miejsce i to nie tylko ze względu na rozmiary, ale przede wszystkim z powodu licznych rzeźb i płaskorzeźb wykonanych w soli. Z soli wykonany jest także ołtarz. Biblijne sceny wykute są w ścianach dookoła całej kaplicy. W tym okazałym miejscu odprawiane są msze oraz ceremonie ślubne.

Przechodzimy dalej do Komory Erazma Barącza, w której znajduje się solankowe jezioro. Nie zatrzymujemy się tu jednak za długo i już po chwili jesteśmy w Komorze Drozdowice. Wewnątrz komory znajduje się rozbudowana, drewniana konstrukcja Pomnik przedstawiający cieśli-górników podtrzymująca strop przed zawaleniem.

Solankowe jezioro znajduje się także w Komorze Weimar. Jest ona oświetlona światłem, które przygasa i po chwili rozświetla się na nowo ukazując zarówno surowe piękno solnych ścian, jak również wielkość komory. Następna na trasie jest Komora Józefa Piłsudskiego, w której znajduje się solny pomnik Marszałka Polski. Dalsza droga prowadzi chodnikami do miejsca w którym znajdują się dwie maszyny transportowe służące do ciągnięcia wagoników z solą.

Przechodzimy przez Komorę Stanisława Staszica i docieramy do rzeźby przestawiającej Skarbnika, dobrego ducha kopalni, który strzegł górników pracujących w podziemiach. Zwiedzanie kopalni dobiega końca. Przewodnik żegna się z nami i teraz każdy trafia już do wyjścia indywidualnie.  Przechodzimy przez Komorę Witolda Budryka, w której urządzono restaurację iPochylnia Prinzingera zatrzymujemy się na chwilę w Komorze Warszawa, która pełni rolę sali widowiskowo-sportowej. Sklepy z pamiątkami wypełniają Komorę Wisła, która jest już ostatnią komorą na turystycznej trasie po kopalni.

O wyznaczonej godzinie ruszamy grupą kilkunastu osób do wyjścia. Schodzimy schodami po Pochylni Pinziger, a następnie przechodzimy przez liczne odcinki korytarzy. Docieramy wreszcie do Podszybia Szybu Daniłowicza, gdzie czekamy na windę. Ostatni etap wycieczki, czyli wyjazd windą na powierzchnię to nie lada atrakcja. Do wąskiej klatki upchanych zostaje dziewięć osób. Ścisk jest niesamowity, a na dodatek wyjazd odbywa się w zupełnych ciemnościach.

Cała wycieczka po Kopalni Soli Wieliczka trwała dwie godziny i była dla nas niesamowitą atrakcją. Do zobaczenia jest bardzo dużo i szkoda tylko, że nie można zostać w każdym miejscu tak długo jakby się chciało. Jeżeli ktoś jeszcze nie był w Wieliczce to polecam to miejsce na weekendową wycieczkę.

Podobne artykuły


13
komentarze: 42 | wyświetlenia: 2656
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1206
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 940
9
komentarze: 37 | wyświetlenia: 5271
7
komentarze: 2 | wyświetlenia: 5561
18
komentarze: 5 | wyświetlenia: 9613
13
komentarze: 13 | wyświetlenia: 18834
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 662
32
komentarze: 12 | wyświetlenia: 35023
27
komentarze: 38 | wyświetlenia: 155673
20
komentarze: 6 | wyświetlenia: 2412
17
komentarze: 0 | wyświetlenia: 3935
18
komentarze: 1 | wyświetlenia: 10267
17
komentarze: 3 | wyświetlenia: 11833
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje
Grupy

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska