Login lub e-mail Hasło   

8 sposobów, jak zwrócić na siebie uwagę i zakwalifikować się na rozmowę w sprawi...

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://praca.artykularnia.pl/poszukiwani(...)83.html
Masz już dość bezskutecznego wysyłania aplikacji, ślęczenia godzinami nad ogłoszeniami, przetrząsania Internetu w poszukiwaniu pracy? Ile listów motywacyjnych i CV wysłałeś, a n...
Wyświetlenia: 2.856 Zamieszczono 06/06/2007

Masz już dość bezskutecznego wysyłania aplikacji, ślęczenia godzinami nad ogłoszeniami, przetrząsania Internetu w poszukiwaniu pracy? Ile listów motywacyjnych i CV wysłałeś, a na ile rozmów kwalifikacyjnych Cię zaproszono? Oto osiem działań, które umożliwią Ci uzyskanie zaproszenia na rozmowę.



Kilka lat temu, w wyniku straszliwych zawirowań w moim życiu osobistym i, zaraz potem, zawodowym, znalazłam się bez pracy. Wysyłałam dziesiątki aplikacji do najróżniejszych firm, ale choć miałam świetnie opracowane CV i list motywacyjny, odzew był naprawdę niewielki, tak mały, że już gorzej byłoby tylko wtedy, gdyby zupełnie nikt się nie odezwał.

Zastanawiałam się, dlaczego? Przecież robię, co w mojej mocy – przetrząsam gazety, przeszukuję Internet, wybieram ogłoszenia, które odpowiadają moim kwalifikacjom, a mam je naprawdę niezłe - mam spore doświadczenie, po studiach ukończyłam dodatkowo dwa rodzaje studiów podyplomowych, zaliczyłam kilka kursów i warsztatów, porozumiewam się sprawnie w trzech językach...i nic. Byłam załamana.

Co robię nie tak? Może wybieram złe firmy? Może moje CV i list motywacyjny nie są jednak napisane tak dobrze, jak myślałam? Może powinnam poszukać innych sposobów dotarcia do pracodawcy?

Znam anegdotę, która opowiada o tym, jak pewien szef kadr zebrał połowę z grubego pliku aplikacji o pracę leżących na jego biurku i czekających na rozpatrzenie, po czym, nie czytając, wyrzucił je do kosza. Zdziwiona sekretarka, gdy zapytała, dlaczego to zrobił, usłyszała w odpowiedzi: “może byli tam cenni specjaliści, ale mieli pecha, bo trafili do kosza, a pechowców nam nie potrzeba”.

Śmieszne? Pewnie tylko dla tych, którzy mają pracę. Dla starających się o nią to koszmar, ale, uwierzcie mi, prawdziwy. Byłam świadkiem takiej sceny. Moja znajoma, która dokonywała rekrutacji w jednej z firm, uznała tę anegdotę za dobry pomysł do wykorzystania i tak też zrobiła, tłumacząc mi, że na każde ogłoszenie dostaje tak wiele aplikacji, że gdyby miała je wszystkie przejrzeć, nie starczyłoby jej życia.

Ta historia pokazuje, że aby dostać się na rozmowę, rzeczywiście trzeba mieć szczęście, albo przynajmniej....nie mieć pecha, ale szczęście to tylko jeden z elementów w procesie rekrutacji i zawsze można, a nawet trzeba mu pomóc. Poza tym pewnie tylko niewielka część rekrutujących zdobywa się na tak “dowcipne” działania, jak opisane powyżej. Nastawmy się pozytywnie, bo to najbardziej pomaga w osiągnięciu każdego celu i zróbmy wszystko, co się da, żeby dostać się do pierwszego etapu – na rozmowę kwalifikacyjną.

Wysyłając aplikacje wiedziałam, że najważniejsze jest, żeby umożliwiono mi udział w takiej rozmowie. Jestem specjalistką public relations, kreowanie wizerunku osób i firm jest moim zawodem i pasją, znam swoje mocne strony i wiedziałam, że niewiele jest rozmów, które skończyłyby się dla mnie klęską. Kiedy tylko sobie to uświadomiłam, postanowiłam zrobić wszystko, żeby zdobyć możliwość zaprezentowania się osobiście choć jednemu, dobremu pracodawcy i dzięki temu jednemu, celnemu strzałowi zdobyć pracę.

Jak sprawić, żeby pracodawca zechciał zaprosić na rozmowę właśnie mnie? Jak wybrać tego właściwego i jak przykuć jego uwagę?

Oto osiem działań, które umożliwią Ci uzyskanie zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną:

1. Daj swoje CV i list motywacyjny do sprawdzenia profesjonaliście - można to zlecić wyspecjalizowanej firmie lub skorzystać z rad publikowanych na różnych portalach w Internecie.

2.Zrezygnuj z wysyłania dziesiątek aplikacji do wielu różnych firm na różne stanowiska.

3.Spróbuj zawęzić swój cel – wybierz tylko te firmy, o tórych wiesz, że są stabilne i pewne (ja skoncentrowałam się na dużych, graficznych ogłoszeniach firm z jednej branży).

4.Wybierz jedno jedyne stanowisko, które ściśle odpowiada Twoim kwalifikacjom i doświadczeniu.

5.Powiedz wszystkim znajomym, że szukasz takiej właśnie pracy.

6. Odnów stare kontakty, zacznij szukać wśród dawnych znajomych ludzi, którzy pracują w branży, która Cię ineresuje. Wykonuj mnóstwo telefonów, wysyłaj do nich e-maile, zostawiając wszędzie kontakt do siebie i prosząc o telefon, gdyby słyszeli o możliwości zdobycia pracy u nich.

7. Odwiedzaj strony internetowe firm, które Cię interesują, znajdź tam zakładki “kariera” i zostaw swoją aplikację na każdej z nich.

Po około trzech tygodniach od wdrożenia przeze mnie 7 powyższych punktów (pewnie się zastanawiasz, gdzie ósmy? Bądź cierpliwy, znajdziesz go dalej) w życie, zadzwonił pierwszy telefon, potem drugi...Pojechałam na trzy rozmowy do trzech różnych firm i w każdej z nich zaoferowano mi pracę. Wybrałam najlepszą.

Pewnie chcielibyście wiedzieć, który z punktów planu okazał się najskuteczniejszy? Powiem Wam, ale pamiętajcie, aby wdrożyć je wszystkie, nie pominąć żadnego, bo nigdy nie wiemy, który będzie strzałem w dziesiątkę. W moim przypadku padły trzy propozycje i pojawiły się dzięki punktom 1-5 plus 7 w jednym przypadku i plus 6 w dwóch pozostałych przypadkach.

Czy siedem powyższych działań, wiodących do zdobycia zaproszenia na rozmowę, to wystarczająca ilość? Czy patrząc na siebie, jak na produkt (to konieczność na dzisiejszym, trudnym i bardzo wymagającym rynku pracy), robisz wszystko, żeby zakwalifikować się do pierwszego etapu rekrutacji?

Dzisiaj wiem, że zrobiłam naprawdę dużo, ale mogłam zrobić znacznie więcej...Gdybym wcześniej potraktowała siebie, jak świetny, wartościowy produkt, który chcę sprzedać potencjalnemu pracodawcy, pewnie zdobyłabym pracę wcześniej i oszczędziłabym sobie i najbliższym stresu.

Jest wielu ludzi, którzy posiadają wrodzoną lub wyuczoną zdolność autopromocji. Często są to wartościowe jednostki, mające wiele ciekawego do powiedzenia lub pokazania, ale są też i tacy, którzy są popularni i zauważani tylko dzięki świetnemu marketingowi własnej osoby. W początkowym etapie poszukiwania pracy najważniejsze zadanie dla Ciebie to sprawienie, aby Cię zauważono w tłumie poszukujących pracy.

Jak sprawić, żeby potencjalny pracodawca zwrócił na Ciebie uwagę?

8. Zastosuj nietypowe rozwiązania, świadczące o Twojej kreatywności. Zostaną docenione szczególnie w przypadku stanowisk, wymagających inicjatywy i dobrych pomysłów – to jest ósme, bardzo ważne w dzisiejszych warunkach, działanie.

Jakiś czas temu prasa pisała o mężczyźnie, który wykupił wielką tablicę reklamową w Trójmieście, zamieścił tam swój telefon i niedługo musiał czekać na pozytywne efekty. Pomysł znalazł niewielu naśladowców, choć był skuteczny. Domyślam się, że przyczyną są wysokie koszty takiej kampanii, co w przypadku poszukujących pracy ma wielkie znaczenie. Nie rezygnujmy, szukajmy innych sposobów na zareklamowanie siebie na rynku pracy. Mógłby to być anons w ogłoszeniach drobnych, ale nie liczyłabym na wielki odzew ze strony dużych firm, które same publikują ogłoszenia. Nie mają czasu na przeglądanie wszystkich aplikacji, więc tym bardziej nie mają go, by znaleźć Twoje ogłoszenie wśród setek innych. Ale gdybyś na przykład dołączył zdjęcie do swojego ogłoszenia w gazecie lub Internecie? Pomyśl o tym. Działaj kreatywnie i nieszablonowo, a na pewno zostaniesz zauważony.

Zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną to dopiero początek, ale jeśli wiesz, czego się na niej spodziewać i nauczysz się, jak ją kontrolować, gwarantuję Ci, że zdobędziesz każdą pracę. Wiem, co mówię – doskonaląc się w swoim zawodzie i chcąc zdobyć doświadczenie, w ciągu 5 lat wzięłam udział w 40 rozmowach kwalifikacyjnych. 85% z nich zakończyło się sukcesem! Otrzymałam 34 propozycje pracy! Z oczywistych względów nie mogłam ich przyjąć – robiłam to tylko w celu zdobycia doświadczenia. Pewnie nie było to w porządku wobec pracodawców, ale dzięki temu teraz mogę dzielić się z Wami wiedzą i doświadczeniem, nabytym w czasie tych trudnych, czasami wieloetapowych, rozmów.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, jak pokonać konkurentów i wypaść świetnie w czasie rozmowy kwalifikacyjnej, zapisz się na bezpłatny newsletter na stronie www.eprof.pl

Życzę Wam wszystkim, abyście zdobyli zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną i udowodnili, jak doskonałą markę tworzycie, jakim jesteście świetnym, potencjalnym pracownikiem. Powodzenia!



----------

Beata Grantt jest doświadczonym ekspertem w dziedzinie języka ciała, kreowania wizerunku, komunikacji. Założycielka serwisu internetowego http://www.eprof.pl - Pracuj w Europie! i autorka bloga eksperckiego IMAGE - http://www.granttmarketing.blogspot.com. Kontakt z autorką: bgrantt@eprof.eu

----------

Ten artykuł pochodzi z serwisu Artykularnia.pl - źródła darmowych artykułów do przedruku!

Podobne artykuły


8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 217
7
komentarze: 18 | wyświetlenia: 840
83
komentarze: 25 | wyświetlenia: 71911
51
komentarze: 40 | wyświetlenia: 647575
44
komentarze: 37 | wyświetlenia: 14791
33
komentarze: 30 | wyświetlenia: 21317
30
komentarze: 22 | wyświetlenia: 40288
29
komentarze: 16 | wyświetlenia: 17241
29
komentarze: 8 | wyświetlenia: 13005
29
komentarze: 16 | wyświetlenia: 53039
29
komentarze: 15 | wyświetlenia: 22339
28
komentarze: 29 | wyświetlenia: 17919
26
komentarze: 34 | wyświetlenia: 22914
 
Autor
Dodał do zasobów: Artykularnia.pl
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska