Login lub e-mail Hasło   

Poradnik dla początkujących dziennikarzy

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.pumo.pl/index.php?option=com_(...)emid=73
Kilka bardzo cennych porad, zarówno dla dziennikarzy, jak i innych osób, które chciały by poprawić swój sposób redagowania tekstu.
Wyświetlenia: 16.625 Zamieszczono 11/08/2007
Nie wystarczy mówić do rzeczy,
trzeba jeszcze mówić do ludzi


CO JA TUTAJ ROBIĘ?

Prawie zawsze zapominamy, jak brzmi właściwa odpowiedź na takie wydawałoby się, proste pytanie. Po co redagujemy informacje, dlaczego to robimy? Odpowiedzi jest wiele. Zwykle zapominamy w takich sytuacjach o czytelniku lub słuchaczu. To oni jest odbiorcą naszej informacji. Wszystko co redagujemy - robimy dla czytelnika. To my jesteśmy dla niego, a nie on dla nas. Ilekroć piszemy informacje musimy „w tle” zadawać sobie pytanie: czy zainteresuje to słuchacza, czytelnika? Warto w tym miejscu wspomnieć, że współczesne tendencje w zarządzaniu starają się wrócić do tych podstawowych pytań.

W niektórych przedsiębiorstwach amerykańskich menedżerowie wyszli z założenia, że trzeba wyeliminować absolutnie wszystkie czynności nie mające związku z potrzebami klienta. Obowiązywało hasło: każdą czynność, jaką wykonujemy, robimy dla klienta. W wielu przypadkach okazało się, że połowa czynności jest zbędna. Wyszło na jaw, że sprawozdawczość robi się tylko po to, aby zaspokoić czyjąś zachciankę w centrali, a papierkowa robota nie daje żadnej korzyści klientowi. Książka na ten temat (Reengineering the Corporation - M. Hammer, J. Champy – przetłumaczona na polski) stała się przed laty w kilkunastu krajach świata prawdziwym manifestem biznesu. Odpowiedź na pytanie postawione w tym rozdziale nie jest więc banałem. Serwis stanie się wtedy dobry, jeśli będzie interesujący dla słuchacza. Redagujemy wiadomości dla słuchacza, a nie „pod kierownika”!

CZYM JEST INFORMACJA?

Informacja jest jednym z trudniejszych gatunków dziennikarskich. Obowiązuje tu zwięzłość, rzeczowość, jasność przekazu. Jasność pisania wynika zazwyczaj z jasności myślenia. Dziennikarze ze skłonnościami do reporterki, z zacięciem publicystycznym czy felietonowym mają trudności z poprawnym napisaniem prostej informacji. Dlatego też polecam stałe doskonalenie umiejętności pisania wiadomości, np. poprzez wnikliwe czytanie prasy, depesz agencyjnych, poprawianie w myślach usłyszanej czy przeczytanej właśnie informacji. Dobrym materiałem szkoleniowym jest prasa fachowa lub wewnętrzne wydawnictwa. W dziennikarstwie obowiązuje zasada: wszystko można skrócić. Każda informacja powinna podlegać fachowej adiustacji.

Z dotychczasowej praktyki wynika, że informacje kierowane do serwisu nie są właściwie adiustowane. Z pewnością przeszkodą jest ogromny pośpiech, jednak nie usprawiedliwia on licznych błędów formalnych, merytorycznych i logicznych pojawiających się w serwisie. Najlepiej, jeśli adiustacja informacji robiona jest wspólnie z dziennikarzem. Ma on wtedy okazję zauważyć popełnione błędy, wyjaśnić niedopowiedzenia itp.

UNIWERSALNE WSKAZÓWKI ORWELLA

Szanujące się redakcje dopracowały się poradników i instrukcji, które mają przypominać dziennikarzom podstawy zawodu. Np. redakcja Rzeczpospolitej w swoim poradniku wydanym w latach 90-tych przytacza uniwersalne zasady przekazu sformułowane przez Geroga Orwella w odniesieniu do języka angielskiego opublikowane w książce „Politics and the English Language”. Nie wszystkie może z poniższych zasad mają zastosowanie do specyficznego języka informacji, ale warte są przytoczenia ze względu na zawarte w nich przesłanie. Oto te zasady:

  • Przemyśl to, co chcesz powiedzieć, a potem napisz/powiedz to w sposób najprostszy.
  • Staraj się nie używać przenośni lub innych figur stylistycznych, na które często natrafiasz w druku (chodzi o wyświechtane porównania i utarte stereotypy takie jak: wakacyjne remonty szkół, budowlani przed pierwszym dzwonkiem, barwna paleta, cenne dewizy, świeże bułeczki itp.)
  • Nie używaj długiego słowa, kiedy wystarczy krótkie (np. restrukturyzacja – zmiana)
  • Jeżeli w tekście można wyrzucić jakieś słowo bez szkody dla tekstu – wyrzuć je (cenna wskazówka, jednak rzadko stosowana). Jeśli dobrze przyjrzeć się niektórym informacjom, okaże się, że można oczyścić je z połowy słów bez utraty treści. Zasada bardzo często łamana w prasie. Dziennikarz zapomina, że pisze dla czytelnika. Wychodzi z założenia: im więcej tym lepiej (większa wierszówka) i rozdmuchuje informacje do niepotrzebnie dużych rozmiarów.
  • Nie używaj strony biernej, jeżeli możesz napisać to samo w stronie czynnej (zamiast: zebranie zostało zwołane, lepiej napisać: prezes zwołał zebranie)
  • Nigdy nie używaj obcego sformułowania, terminu naukowego, albo słowa żargonowego, jeżeli potrafisz znaleźć ekwiwalent w potocznej polszczyźnie (restrukturyzacja – zmiana czegoś)
  • Raczej złam powyższe zasady, jeśli przestrzeganie ich miałoby cię zmusić do napisania czegoś okropnego.
Starzy dziennikarze prasowi powiadają, że „nic tak nie ożywia gazety, jak trup na pierwszej stronie”. Bardzo często dzieje się tak, że serwis jest dworski, nudny i nieciekawy, a tymczasem w kronice kryminalnej podawane są, mrożące krew w żyłach informacje. Nic, tylko w takich sytuacjach wyciągać kryminałki do serwisu. Przy okazji warto zauważyć, że niektóre redakcje z zasady nie informują o samobójstwach.

W lokalnych wiadomościach dominują informacje polityczne, z kręgów samorządowych, instytucji pozarządowych, kulturalnych itp. (dlaczego tak jest - dalej). Słuchacz (czytelnik) jest bombardowany informacjami z Urzędu Wojewódzkiego, Urzędu Miasta, Izby Rolniczej, związków zawodowych, szkół, partii politycznych Urzędu Celnego itd. Słowem, w wiadomościach dominuje lokalna polityka, którą odbiorca na dobrą sprawą interesuje się najmniej. Tworzone są tzw. fakty prasowe i powstaje złudzenie, że nic poza tym, co zrobił wojewoda nie wydarzyło się w regionie. Prawie w ogóle nie ma rzeczowej informacji biznesowej (zwłaszcza z małych i średnich przedsiębiorstw – najwięcej zatrudnionych!). Brakuje informacji z kręgów naukowych, sportowych, nt. zdrowia itp. Bardzo mało jest – oczekiwanych przez słuchacza - informacji pozytywnych. Krótko mówiąc - brakuje informacji bliskich życia. Można – opierając się na badaniach naukowych – z dużym prawdopodobieństwem wskazać, co słuchacza interesuje najbardziej. Oto kilkanaście tematów przyciągających uwagę odbiorcy (w/g Alastaira Cromptona z Saatchi & Saatchi):

- katastrof
- rozrywka
- znane osoby
- moda
- jedzenie wróżby
- pieniądze (jak je robić)
- skandale
- seks
- sport
- wojny
- zwierzęta
- dzieci
- samochody
- śluby

Powyższe tematy nie dotyczą wprost serwisów informacyjnych, jednak można założyć, że okraszenie lokalnych wiadomości politycznych informacjami z powyższych dziedzin życia wzbogacają serwis i przykuwają uwagę odbiorcy. Do wyżej wymienionych tematów można dodać np.: budownictwo, transfer technologii, informatykę, internet, zdrowie (np. nowe urządzenia w szpitalach), nauka (patenty), nowe firmy i produkty na rynku i wiele innych.

Dziennikarze muszą częściej kreować (ale – nie zmyślać) informacje, a inspiracją mogą być gazety sprzed roku, serwisy internetowe, serwisy agencyjne, dane statystyczne, opracowania przedkładane przez władze lokalne, to o czym aktualnie pisze prasa centralna itp. Warto pamiętać, że wielu przypadkach brak informacji może być także informacją.

RZETELNOŚĆ INFORMACJI

„Dziennikarza każdy chce oszukać” – Jacek Kalabiński

Jaka powinna być informacja? Wszyscy wiemy: rzetelna, uczciwa, prawdziwa itp. itd. W praktyce bywa różnie. Przypomnijmy dla porządku – mając w pamięci przytoczone wyżej powiedzenie Jacka Kalabińskiego – staramy się potwierdzać informację w przynajmniej dwóch źródłach lub konfrontować różne opinie w danej sprawie.

PERCEPCJA INFORMACJI - ZASADA PARETO

Dziennikarzom trudno w to uwierzyć, ale z badań wynika, że połowa widzów nie rozumie treści przekazywanych przez telewizyjne wiadomości. Potwierdzają to badania przeprowadzone w supermarketach. Połowa klientów nie rozumie słowa „gratis”. Są to ci sami klienci, którzy słuchają serwisów radiowych, czytają prasę. Korzystając z uniwersalnej zasady Pareto (zasada 20/80) można z dużym prawdopodobieństwem sformułować następującą tezę: osiemdziesiąt procent słuchaczy zrozumie dwadzieścia procent treści przekazywanych w serwisie. Albo jeszcze inaczej: dwadzieścia procent słuchaczy zrozumie 80 proc. przekazywanych treści. Jakby nie liczył ze zrozumieniem (z różnych zresztą przyczyn) jest nie najlepiej.

Serwisy w związku z tym muszą być redagowane przejrzyście, czytelnie, zrozumiale, prosto. Pierwsze zdanie informacji powinno być krótkie, wpadające w ucho i oddawać istotę całej wiadomości. Praktyka niestety jest taka, że dziennikarze mają skłonności do budowania ogromnie długich pierwszych zdań. Chcą w pierwszym zdaniu – źle pojmując zasadę odwróconej piramidy – powiedzieć wszystko. Kilka przykładów pokazujących tego typu błędy zamieszczamy w dalszej części.

Porada warsztatowa. Praktyka dowodzi, że informację najlepiej zacząć „od drugiego zdania”, a w prasie zacząć tekst od drugiego akapitu. Jeśli mamy trudności z rozpoczęciem informacji, piszmy to co przychodzi nam na myśl i po napisaniu informacji skreślmy pierwsze zdanie. Prawie zawsze po drobnych korektach efekt będzie lepszy niż za pierwszym razem.

SCHEMAT POPRAWNIE SKONSTRUOWANEJ INFORMACJI

Informacja radiowa różni się nieco od prasowej. O ile prasową można czytać wiele razy, to radiową słyszy się raz. Stąd najważniejszą cechą informacji radiowej powinna być jej jasność i zwięzłość. Z nasłuchu serwisów radiowych wynika, że dziennikarze starają się pisać informację wg schematu odwróconej piramidy, choć często się zdarza, że najciekawsza wiadomość ukryta jest gdzieś w gąszczu zdań. Przypomnijmy więc zasadę: to co w informacji najważniejsze, musi być na początku. Tzw. główka wiadomości powinna być informacją samą w sobie. Dalej informujemy o sprawach coraz mniej istotnych.

Wedle szkoły anglosaskiej informacja powinna odpowiadać na pytania: kto, co, gdzie, kiedy, dlaczego (zasada pięciu „W” who,what,where,when,why). Zasada odwróconej piramidy ma z jednej strony ułatwić słuchaczowi zrozumienie informacji, a z drugiej ułatwić adiustującemu zredagowanie wiadomości (skraca ją „od dołu”). Skracanie informacji „od dołu” jest w prasie codziennością.

Zasada odwróconej piramidy i pięciu pytań wywodzi się z prasy. Dziennikarze z UPI twierdzą, że dziennikarstwo radiowo-telewizyjne ma cztery wymogi – poprawność, jasność, zwięzłość i kolor...

Innym modelem poprawnego pisania informacji jest tzw. dramatyczna całość. Składają się na nią trzy elementy: kulminacja (jutro drożeją przejazdy po mieście), przyczyna (decyzję o podwyżkach podjęli radni...) i skutek (ocenia się, że MPK zarobi na podwyżkach..). Kulminacja podaje istotę wiadomości. Przyczynowa część informacji wyjaśnia, dlaczego to się zdarzyło, okoliczności towarzyszące wydarzeniu. Część ostatnia (skutek) przekazuje kontekst całej historii.

Kolejny schemat to akronim KISS, pochodzący od angielskich słów Keep It Short and Simple (wyraź się krótko i prosto). I w tym przypadku podkreślana jest prostota i zwięzłość informacji.

Jeszcze innym interesującym schematem redagowania informacji (zaczerpniętym z teorii reklamy) jest model AIDA. Model opiera się na pierwszych literach angielskich wyrazów:

A - (attention) - uwaga

I - (interest) - zainteresowanie

D - (desire) – pragnienie

A - (action) – działanie

A Uwaga. Informacja musi zwracać uwagę. W potężnym szumie informacyjnym staje się to coraz trudniejsze. A zatem – powtórzmy po raz dziesiąty – pierwsze zdanie ma zasadnicze znaczenie. Musi przyciągnąć słuchacza do informacji. Nudne, długie i rozwlekłe zdanie staje się szumem informacyjnym. Pierwsze słowa pierwszego zdania powinny być mocne i przykuwające uwagę. Np. Jutro drożeją przejazdy po mieście.

I – Zainteresowanie. Informacja powinna być dalej tak napisana, aby wzbudzała zainteresowanie słuchacza. Jeśli będzie mało interesująca słuchacz zacznie szukać gałką lepszego serwisu. Jak zainteresować słuchacza? Na przykład samym tematem informacji. Szkolny przykład o człowieku, który pogryzł psa jak najbardziej w tym miejscu pasuje.

D – Pragnienie. Model ten zaczerpnięto z reklamy, chodzi tu o wyzwolenie w odbiorcy przekazu reklamowego chęci posiadania produktu. W przypadku serwisu informacyjnego chodzi o identyfikowanie się słuchacza z przekazywaną treścią. Nadmierne używanie zużytego słownictwa grozi utratą kontaktu z odbiorcą. Nowomowa kwitnie, niestety, w serwisach zapewne dlatego, że jest łatwa w użyciu i pasuje do wszystkiego (np. słowo funkcjonuje, za użycie którego w nieistniejącym Expressie Wieczornym płacono symboliczna złotówkę). Jest przejawem umysłowego lenistwa, które każe autorowi stosować zwrot frazeologiczny tam, gdzie użycie normalnego słowa wiązałoby się z przebudową tekstu. Do takich zużytych słów można zaliczyć: w ramach, na bazie, funkcjonuje, realizacja, poważny problem, prowadzić, w zakresie, odbywać się, dokonywać, podejmować, prowadzić, w wyniku, w tym temacie itd. Itp.

A – działanie. Dobry przekaz reklamowy powinien zachęcać do działania, do kupna produktu. Dobra informacja serwisowa powinna wciągać i skłaniać do słuchania następnej. Dobrze więc zakończyć ją celną puentą, mocnym stwierdzeniem. Przy następnej informacji model AIDA rozpoczyna się od początku itd.

Podobne artykuły


19
komentarze: 47 | wyświetlenia: 2007
15
komentarze: 16 | wyświetlenia: 386
15
komentarze: 13 | wyświetlenia: 2179
15
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1324
14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 2093
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 467
14
komentarze: 22 | wyświetlenia: 1290
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1111
14
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1339
13
komentarze: 221 | wyświetlenia: 802
13
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1598
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



  oldml,  09/03/2008

Ten artykuł powinien być obowiązkową lekturą na EIOBA :)

  oldml,  09/03/2008

Ale dam 4, a nie 5, bo linki kierują "w kosmos" :(

Ten artykuł powinien być lekturą obowiązkową we wszystkich serwisach tego typu - nie tylko w EIOBA!

Chociażby ze względu na to jedno stwierdzenie: "Po co redagujemy informacje, dlaczego to robimy? Odpowiedzi jest wiele. Zwykle zapominamy w takich sytuacjach o czytelniku lub słuchaczu. To oni jest odbiorcą naszej informacji. Wszystko co redagujemy - robimy dla czytelnika."

Bardzo cenny artykuł! Obowiązkowy do przeczytania przez każdego, kto chce coś pisać dla innych. Kiedy zaczęłam studiować dziennikarstwo - byłam w szoku! Bo uczą nas nie sztuki kwiecistego pisma, pięknych zdań, unikatowych myśli - tylko SKRACANIA, MINIMALIZMU i NAJPROSTSZEJ informacji. Zatem zawinęłam skrzydła i przestałam lubić wszystkie gatunku informacyjne :)

Super oszczędności budżetowe naszego rządu -emerytury a my japończycy..................

  roszpunka  (www),  18/07/2009

każdy kto ma zamiar pisać bloga , artykuły na eioba czy innych serwisach internetowych powinien to przeczytać . Ludzie zawsze powinny pytać siebie : Jak odbierze mój artykuł czytelnik , jak go zinterpretuje .
W tekście udzielone zostały cenne wskazówki , informacje przydatne dla wszystkich osób marzących o zawodzie dziennikarza lub po prostu lubiących pisać ;)

bardzo ciekawe

Bardzo fajny artykuł, gratulacje dla autora. Świetnie wytłumaczone zasady AIDA, muszę zapamiętać :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska