Login lub e-mail Hasło   

Odkurzacz - trochę historii na wesoło

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://technika-i-komunikacja.artykularn(...)92.html
Odkurzacz może i jest nudnym urządzeniem, które niechętnie bierzemy do ręki, ale jego historia...
Wyświetlenia: 8.803 Zamieszczono 03/09/2007

Odkurzacz może i jest nudnym urządzeniem, które niechętnie bierzemy do ręki, ale jego historia...



Odkurzacz...nic bardziej zwyczajnego. Co prawda firmy produkujące te urządzenia prześcigają się w ich udoskonalaniu. Mamy już odkurzacze, które potrafią prać dywany i tapicerkę, takie którymi można zbierać wodę czy myć szyby. Jednak mimo wszystko, dla mnie to wciąż zwykłe urządzenie codziennego użytku. Sama myśl o konieczności jego użycia wywołuje gęsią skórkę (nie tylko u mnie). Jest jednak coś w odkurzaczu na co warto zwrócić uwagę - jego historia. Na ten temat natrafiłem przypadkiem i tak jak każdy rozsądny człowiek w pierwszej chwili pomyślałem, że będzie monotonny jak samo odkurzanie. Okazał się jednak zgoła inny...

Historię odkurzacza, a raczej "zamiatającej maszyny" - bo tak ją początkowo nazywano, zapoczątkował 8 czerwca 1869 roku w Chicago człowiek nazwiskiem Ives W. McGaffey. Swojemu wynalazkowi nadał nazwę "Aspirator". Moim skromnym zdaniem nazwa jak najbardziej słuszna, kojarząca się z mocą. Odpowiednia dla supernowoczesnego urządzenia. Zaiste było to potężne urządzenie zasilane silnikiem parowym,  ogromne i niezwykle głośne. Posiadało jeszcze jedną dość istotną wadę, mianowicie trudność w przenoszeniu "Aspiratora" była porównywalna z przesuwaniem kamiennych bloków podczas budowy piramid. Przesadzam oczywiście, ale tylko odrobinę. Z powodu swoich gabarytów i "zamieszania" które powodował, był używany jedynie w zastosowaniach przemysłowych.

Kolejnym duży krok w rozwoju technologicznym odkurzaczy dokonał się w 1901 roku w Anglii. Hubert Cecil Booth, właściciel firmy zajmującej się sprzątaniem jako pierwszy zbudował odkurzacz zasilany energią elektryczną. Choć był to ogromny postęp, to jednak w dalszym ciągu urządzenie to było dla każdej gospodyni domowej ciężarem nie do udźwignięcia, w znaczeniu dosłownym jak najbardziej dosłownym. Mimo faktu, iż w dalszym ciągu odkurzaczowi bliżej było do lokomotywy niż do poręcznego urządzenia domowego, jego unowocześnianie nabierało tempa i szło w jak najbardziej dobrym kierunku...no prawie. Zaledwie kilka lat później, w 1907 roku James Murray Spangler korzystając ze zdolności logicznego myślenia wydedukował, że to szczotka do czyszczenia dywanów jest źródłem jego kaszlu. Jako, że był niezwykle przedsiębiorczym i pomysłowym człowiekiem zmontował w zmyślny sposób stary wentylator z pudełkiem po mydle i rączką od szczotki. Jako zbiornik na kurz posłużyła poszewka z poduszki. W ten oto sposób, dzięki kreatywności jednego człowieka i to w dodatku nawet nie naukowca, powstał pierwszy przenośny odkurzacz. Zaledwie rok później po wprowadzeniu drobnych udoskonaleń Spangler uzyskał patent na swoje urządzenie.

Jednym z pierwszych osób, które kupiły patent był szwagier wyżej wspomnianego wynalazcy William H. Hoover. Sprzedaż tego przenośnego odkurzacza, co tu dużo mówić...była marna. Nabywca patentu nie poddał się jednak łatwo. Dał potencjalnym klientom możliwość 10-dniowego, darmowego wypróbowania tego nowatorskiego urządzenia. Wkrótce odkurzacz znalazł się w niemal każdym domu.

Istnieje jeszcze jedna postać, która w dość istotny sposób wpisała się w historię odkurzacza. Tą osobą jest John Thurman. Jak nie trudno się domyślić on też wynalazł jeden z pierwszych odkurzaczy, a na pewno pierwszy w swojej klasie. Był to bowiem odkurzacz spalinowy. Opatentował go w 1899 roku. Założył firmę sprzątającą, oczywiście przy użyciu odkurzacza zasilanego paliwem płynnym. Cena jednej wizyty tego "cacka" w domu wahała się w okolicach 4$. Choć nie wątpię, że musiało to być niezwykle ciekawe przeżycie dla domowników, to jednak historia tego typu odkurzaczy nie była długa.

Godnym zauważenia, jest fakt iż w/w William H. Hoover założył firmę produkującą odkurzacze, która po dziś dzień wykonuje jedne z najlepszych urządzeń tego typu. Nie ma o czym mówić - tradycja!



----------

Paweł Korniak to student 3 roku wyższej uczelni technicznej. Specjalista ds. optymalizacji i pozycjonowania serwisów internetowych. Pracuje w agencji interaktywnej Ideo Sp. z o.o. http://www.ideo.pl Zainteresowania: literatura, stare kino, blues.
p.korniak@yahoo.com

----------

Ten artykuł pochodzi z serwisu Artykularnia.pl - źródła darmowych artykułów do przedruku!

Podobne artykuły


11
komentarze: 172 | wyświetlenia: 471
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1133
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 257
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 661
6
komentarze: 58 | wyświetlenia: 2452
6
komentarze: 81 | wyświetlenia: 296
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1023
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141766
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 239662
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 111125
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 122159
 
Autor
Dodał do zasobów: Artykularnia.pl
Artykuł

Powiązane tematy





  Tatiana,  09/09/2007

Też nie lubię odkurzać ;)

Autor nie napisał jednak jednej ciekawej rzeczy: William H. Hoover - ostatnia część jego nazwiska posłużyła za nazwę dla odkurzaczy za granicą (hoover - odkurzacz). To tak, jakby w Polsce odkurzacze spopularyzował Adam Odkurzacz :P.

Tak, w tylu ludzi przyczyniło się do mąk tysięcy osób, którzy muszą teraz odkurzać ;).

A tak na serio, to artykuł pokazuje, jak długa czasem jest droga jednego wynalazku, od jego początkowej wersji, do tego co znamy teraz.

Ludzie chodzący po domach i próbujący wcisnąć jakiś odkurzacz są chyba jednym z symboli Ameryki...

  flora,  09/09/2007

Dziwne. Mi zawsze się wydawało, że wynalazcą odkurzacza była kobieta. Co zresztą było by naturalne, skoro zajmuje nam to tak dużo czasu. Przecież to nie facet odkurza, nie?

Hehe, może w domu tego wynalazcy, to żona nosiła spodnie...

Dygresja: u mnie w domu zawsze sie mówilo I mówi po dzis dzien na odkurzacz furiak. Nie mam pojecia w jaki sposób ta nazwa wyparla oficjalna. :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska