Login lub e-mail Hasło   

Siedem największych ludzkich zagadek

Oto siedem najdziwniejszych historii tajemniczych ludzi, w większości nie wiadomo skąd pochodzących, otoczonych klątwą lub posiadających zdumiewające, tajemnicze zdolności.
Wyświetlenia: 59.721 Zamieszczono 11/09/2007


Większość dzieci uwielbia w każdą niedzielę przeglądać zabawne kolorowe gazetki. W dzieciństwie moją ulubioną gazetą była "Ripley's Believe It or Not". Zawsze były w niej prezentowane jakieś niezwykłe fakty czy zbiegi okoliczności. Często można było poczytać o ludziach mających niezwykłe zdolności, cechy lub warunki: człowiek ze znamieniem w kształcie serca na klatce piersiowej, kobieta o głowie w kształcie wazy z czasów dynastii Ming, bliźniaki o sześciu uszach. Coś w tym guście.

Była to interesująca lektura, oczywiście, nadal jestem zafascynowany takimi zdumiewającymi opowieściami. Oto siedem najdziwniejszych historii tajemniczych ludzi, w większości nie wiadomo skąd pochodzących, otoczonych klątwą lub posiadających zdumiewające, tajemnicze zdolności.

Zielone dzieci

W 1887 roku niedaleko hiszpańskiego miasta Banjos znaleziono dwoje małych dzieci.

Nie były to jednak zwykłe dzieci zgubione lub porzucone przez swoich rodziców. Zostały one znalezione przez pracujących w polu chłopów, którzy usłyszeli ich przeraźliwy krzyk. Podczas dochodzenia znaleźli oni małego chłopca i dziewczynkę, wystraszonych i zapłakanych, siedzących w pobliżu wejścia do jaskini. Ich język był robotnikom nieznany - na pewno nie był to hiszpański. Bardziej tajemnicze było to, że dzieci miały na sobie ubrania zrobione z dziwnej metalicznej tkaniny... zaś ich skóra miała dziwny, zielony odcień.

Po sprowadzeniu do wsi w celu objęcia opieki nad dziećmi chłopiec wkrótce zmarł, ponieważ trudno było go przekonać do zjedzenia czegokolwiek. Dziewczynka jednak przeżyła i kiedy w końcu była w stanie porozumieć się ze swoimi opiekunami po hiszpańsku, powiedziała, że ona i jej brat pochodzili z miejsca, w którym nie było żadnego słońca, a grunt bez przerwy świecił. Zapytana, jak znaleźli się w jaskini, odpowiedziała, że usłyszeli głośny huk, zostali popchnięci przez "coś" i wtedy znaleźli się w jaskini.

James Bartley - szkicWspółczesny Jonasz

Biblia zawiera opis Jonasza, który został połknięty przez wieloryba lub wielką rybę, później jednak został przez nią uwolniony. W 1891 roku brytyjski marynarz przeżył dokładnie to samo. Marynarze na pokładzie wielkiego statku "West Star" próbowali zabić wielkiego kaszalota i wciągnąć go na pokład. Podczas bitwy dwóch marynarzy zaginęło. Gdy jednak wciągnięto na pokład statku żołądek i wątrobę wieloryba, załoga zauważyła, że wewnątrz żołądka coś się porusza. Po rozcięciu żołądka załoga znalazła w środku Jamesa Bartley'a, jednego z członków, zwiniętego, nieświadomego, ale wciąż żywego.

Czarny kotZniknięcie Bernardo Vazqueza

Dwudziestoletni Bernardo Vazquez był nawiedzany przez nieznaną czarną magię, która również go wzbogaciła. Znający go ludzie w San Juan w Portoryko mówili, że odniósł sukces dzięki dziwacznemu eksperymentowi, który uczynił go niewidzialnym. Po przeczytaniu książek o okultyzmie, powiedział pewnego dnia swojej matce, że nauczył się stawać się niewidocznym - mógł tego dokonać przy użyciu dziwnego rytuału z czarnym kotem, drewnem ze starej trumny i puszką. Sądził, że po ugotowaniu kota i wyjęciu z niego kości i włożeniu jej następnie pod język mógł się stawać niewidoczny w każdej chwili.

Pewnej nocy zabarykadował się w pokoju na tyłach domu, celem odprawienia rytuału. Jego matka zaniepokoiła się, kiedy nie wyszedł, i zaalarmowała władze. Funkcjonariusze musieli wyważyć drzwi jego pokoju, wewnątrz znaleźli przerażające pozostałości po rytuale - spalone drewno i wypatroszonego czarnego kota. Bernarda jednak nigdzie nie znaleziono. Czy naprawdę stał się niewidoczny... czy może przeszedł do nieznanego świata?

Miotacz ognia

Benedetto Supino posiadał zadziwiające i niebezpieczne zdolności, którymi zwrócił na siebie uwagę w latach osiemdziesiątych XX wieku, mając zaledwie 10 lat. Benedetto, mieszkający w Formii we Włoszech, mógł podpalac przedmioty, jedynie patrząc na nie. Jego zdolność do rozpalania w ten sposób ognia ujawniała się najczęściej mimowolnie, objawiając się tylko przy jego przyjściu. Pierwsze takie wydarzenie miało miejsce w 1982 roku w poczekalni u dentysty. Bez przyczyny i ostrzeżenia komiks czytany przez Benedetto nagle zaczął płonąć.

Pewnego ranka został obudzony przez ogień w swoim własnym łóżku - jego piżama stała w płomieniach i chłopiec doznał ciężkich oparzeń. Innym razem plastykowy przedmiot trzymany przez wujka zaczął płonąć, gdy tylko spojrzał na niego Benedetto. Gdziekolwiek nie poszedł, zaczynały się tlić lub stawały w płomieniach meble, papier, książki i inne przedmioty.

Niektórzy twierdzili, że widzieli w tamtych chwilach płomienie na jego dłoniach.

Dziewczyna-wilk z Delphos

Jest wiele dzikich dzieci - dzieci, które najwidoczniej wychowywały się na wolności, czasami przez zwierzęta i przejęły od nich zwierzęce zachowania - jednak ta historia dziewczyny-wilka widzianej w pobliżu Delphos w stanie Kansas w USA na początku lat siedemdziesiątych jest jedną z najdziwniejszych. Niesamowite jest to, że mogła ona mieć jakiś związek z UFO.

Wszystko zaczęło się w lipcu 1974 roku, kiedy to pojawiły się relacje mówiące o obserwacjach dziko wyglądającej dziewczyny w wieku około 10 do 12 lat. Świadkowie mówili, że miała ona poplątane żółte włosy i nosiła poszarpaną czerwoną odzież. Gdy się zorientowała, że ktoś na nią patrzy, uciekała bardzo daleko na czworakach, jak zwierzę. W czasie poszukiwań dziewczyny władze dotarły do środkowej części Kansas, gdzie zaatakowała ona i podrapała kilku ludzi.

Możliwy związek z UFO zaczął się kilka lat wcześniej, kiedy w 1971 roku szesnastoletni Ronald Johnson stwierdził, że widział grzybowate UFO w zalezionym obszarze niedaleko Delphos. Twierdził również, że obserwacja UFO doprowadziła u niego do ubytku wzroku, ale też dała mu psychiczne zdolności. Tego dnia, jak mówił, spotkał dziką, blondwłosą dziewczynę, która uciekła od niego na czworakach. Czy była to ta sama dziewczyna i czy miała ona jakikolwiek związek z UFO?

Zana, kobieta-małpaZana, kobieta-małpa

Zana była inną dziką kobietą, jej historia jest jednak całkiem odmienna od innych. Kiedy zdziczałe dzieci są dzikie i zachowują się jak zwierzęta, mają zawsze ludzki wygląd, jednak Zana mniej przypominała człowieka. Odkryta w połowie osiemnastego wieku w Gruzji (Rosja), Zana, jak ją nazywano, posiadała wiele małpich cech: grube ręce, nogi i palce, była także pokryta sierścią. Niektórzy sądzili, że była krewną Neandertalczyka lub jest przedstawicielem gatunku Bigfoota... albo też, że jest mieszańcem człowieka i małpy.

Daniel Dunglas HomeSprzeciwiając się grawitacji i przekonaniu

Imię Daniela Dunglasa Home'a może nie jest dziś tak znane, jak imię Harry'ego Houdiniego, być może jednak powinno być. Mógł być jednym z największych parapsychologów XIX wieku zdolnym do nadzwyczajnych (by nie rzec paranormalnych) czynów, mógł też być jednym z największych magików. W seansach mógł powodować, że ciężkie stoły i krzesła (często wraz z siedzącymi na nich ludźmi) lewitowały. Przy bliższej obserwacji mógł wkładać twarz i dłonie do rozżarzonego węgla, nie doznając przy tym uszczerbku. Mógł się też powiększać i rozciągać aż o 30 centymetrów.

W swoim najbardziej znanym pokazie podobno wyleciał z okna czteropiętrowego budynku i pokazał się na zewnątrz, wracając z powrotem, ku zdziwieniu widzów. W przeciwienstwie do innych mediów tamtych czasów, Home z chęcią poddawał się badaniom naukowców i sceptyków. Nikt nie był w stanie udowodnić, że jego wyczyny były zwykłymi sztuczkami, ani też wyjaśnić, jak ich dokonywał.

Stephen Wagner, www.paranormal.about.com
Tłumaczenie: Ivellios

Creative Commons LicenseTen utwór utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5 Polska.
Serwis Paranormalium.pl jest licencjonowany na warunkach Creative Commons. Możesz wykorzystywać wszelkie materiały pod warunkiem podania ich autora i źródła jako serwisu www.paranormalium.pl

Podobne artykuły


14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 826
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 774
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 152
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 835
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 662
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1316
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1376
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1218
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 590
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 648
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 392
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 511
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 794
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 629
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 745
 
Autor
Artykuł



  human,  11/09/2007

Nieźle. :) Ciekawostki, smaczki historyczne. Na pewno część z nich jest po prostu wytworem ludzkiej wyobraźni. Jak naprzykład zielone dzieci. Sam znam wiele takich ciekawych historyjek. Bardziej związanych z miejscem w którym mieszkam. Podobno w rejonie w którym mieszkam żyła czarownica, która specjalizowała się w tym że kradła ludziom "mleko", w ten sposób że rano zanim ludzie wyprowadzili krowy ...  wyświetl więcej

I co, ludzie naprawdę w to wierzyli?

Rzeczywiście fajne mimo, że słyszałem, bądź też czytałem wiele takich historii, to tych nie znałem

  human,  11/09/2007

Wiesz, o to samo można zapytać tych którzy spotkali sie z tymi 7 przypadkami. Czy wierzyli? Myślę, że zależało to w dużej mierze od tego jak wykształconymi byli ludźmi. Większość w to wierzyła, byli prostymi ludźmi, żyjącymi z uprawy ziemi, wiec jeżeli było coś dla niech podejrzane to budziło ich zainteresowanie. :))

  Tatiana,  11/09/2007

Ta dziewczynka, od zielonych dzieci, która przeżyła - to Britney Spears na pewno!

  michalina  (www),  12/09/2007

Ludzie często wierzą w takie historie... jeśli nie potrafią czegoś racjonalnie wytłumaczyć szukają w tym magii:)
Artykuł bardzo dobry, o wielorybie już gdzieś czytałam , ale Zana bardzo mnie zaintrygowała.

Ta Zana - mogła mieć po prostu tą samą chorobę co odkryty niedawno w Meksyku człowiek - wilk...

  fvg,  14/09/2007

źródła, źródła, źródła !

  python,  28/02/2008

No właśnie, źródła! A poza tym... historie raczej ciekawe, trochę intrygujące ale raczej w dużej mierze zmyślone. Nie wyobrażam sobie niektórych "zjawisk" typu zielone dzieci czy innych takich spraw. Jestem do tego trochę sceptycznie nastawiona, ale poczytać zawsze warto. Szkoda, że autor nie napisał trochę więcej na temat tych sytuacji... :/ ( a co do czarownicy- niezła babka musiała z niej być, skoro tak zalazła ludziom za skórę, że postanowili dopisać jej trochę oryginalnej historii xD)

  xxx xxx,  29/04/2008

Artykuł sam w sobie ciekawy. Przykład o facecie który podobno stał się niewidzialny trochę mnie zniesmaczył ze względu na wypatroszenie kota...
Ale co do tych historii, to pewnie ludzie sobie to przekazywali dodając kilka słów i wyszły takie właśnie zagadki.

Takie historie są nam potrzebne :) Chociażby po to, żeby zastanawiać się nad ich prawdziwością, mimo że wiemy, że nigdy nie będzie nam dane rozgryzienie zagadki :)

Te zielone dzieci mnie zainteresowały... Może coś więcej o nich słyszałeś, bo historyjka jest treściowo bardzo malutka. Szacuneczek



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska