Login lub e-mail Hasło   

Całun Turyński - zbiór argumentów

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.paranormalium.pl/artykul.php?id=126
Wszystko wskazuje na to, że Całun Turyński jest płótnem, którym przykryto ciało Jezusa po śmierci (ściślej mówiąc położono Go na jednej połowie materiału i przykryto drugą), i na którym w niewytłumaczalny sposób powstał obraz. Oto kilka argumentów przemawiających za autentycznością Całunu.
Wyświetlenia: 9.072 Zamieszczono 11/09/2007
Całun Turyński jest lnianym płótnem o wymiarach 4,36 x 1,10 m. Widoczne są na nim ślady nadpaleń powstałe podczas pożaru z 1516 roku. Ma on słomkowożółty kolor i zobaczyć na nim można dwa wizerunki człowieka - z przodu i z tyłu. Człowiek odbity na całunie ma przebite ręce i nogi, rany w boku oraz na głowie oraz ślady biczowania na plecach. Od razu nasuwa się porównanie z Jezusem Chrystusem. Wszystko wskazuje na to, że Całun jest płótnem, którym przykryto Jego ciało po śmierci (ściślej mówiąc położono Go na jednej połowie materiału i przykryto drugą), i na którym w niewytłumaczalny sposób powstał obraz.

Całun znajduje się obecnie w katedrze Św. Jana Chrzciciela w Turynie i jego historia znana jest dokładnie od roku 1357, gdy został odnaleziony w małej francuskiej wiosce Lirey. Co działo się z nim wcześniej - niestety nie wiadomo. Powstała jednak wielce prawdopodobna hipoteza, według której płótno przebywało w Edessie, następnie trafiło do Bizancjum, gdzie po poczwórnym złożeniu (tak, że widoczna była tylko twarz) znane było jako tzw. mandylion. Po złupieniu Bizancjum przez krzyżowców trafiło do Francji. Wiele wskazuje na to, że było tam przechowywane przez zakon Templariuszy. Przed kasatą zakonu trafiło do Lirey, gdzie je odnaleziono.

Kilka argumentów przemawiających za autentycznością Całunu

  • Wizerunek na Całunie całkowicie odpowiada relacji z Pisma Świętego. Można na nim zobaczyć zarówno ślady bicia, biczowania, ukoronowania cierniem jak i ukrzyżowania. Jest to całkowicie zgodne ze znanym nam opisem męki Chrystusa.
  • Obraz na Całunie to negatyw fotograficzny. I do tego trójwymiarowy, gdyż na jego podstawie udało się naukowcom uzyskać przestrzenny wizerunek postaci. Wydaje się całkowicie nieprawdopodobne, aby średniowieczny fałszerz zadał sobie tyle trudu, nie mogąc nawet (nie znając procesu fotografii ani techniki komputerowej) ocenić rezultatów swej pracy.
  • Na płótnie nie ma śladów farby ani pędzla. Włókna nie są posklejane, nie ma na nich śladów pigmentu i zabarwione są tylko zewnętrzne nitki.
  • Ręce przebite są nie w środku dłoni (jak przedstawia się do dziś na obrazach), lecz w nadgarstku. Badania naukowe dowiodły, że dłonie nie są w stanie utrzymać na krzyżu ciężaru ciała i przebicie nadgarstka jest koniecznością
  • W dłoniach widoczne są tylko cztery palce, kciuki są podwinięte pod spód. Wbicie gwoĄdzia w nadgarstek powoduje paraliż nerwu i samoczynne podgięcie kciuka. W średniowieczu o tym nie wiedziano
  • Obróbka komputerowa zdjęć Całunu wykazała, że na oczach znajdują się małe monety. W Palestynie istniał taki zwyczaj pogrzebowy, o czym w średniowieczu również nie wiedziano
  • Na Całunie znaleziono pyłki roślin zarówno z Palestyny, Azji Mniejszej jak i Francji - miejsc, gdzie Całun przebywał
  • Postać na całunie przedstawiona jest w skrócie perspektywicznym. Wystarczy obejrzeć średniowieczne malowidła - nie znano wtedy perspektywy. Ewentualny średniowieczny fałszerz musiał być zatem geniuszem

    W zasadzie jest tylko jeden. W 1988 roku przeprowadzono datowanie Całunu metodą radioaktywnego węgla. Otrzymane wyniki wskazują na okres czasu pomiędzy rokiem 1260 a 1390. Jednak powstają tutaj spore wątpliwości: Metoda badań, którą zastosowano, nie jest bezbłędna. Zdarzały się pomyłki i różne datowanie tych samych próbek przez różne laboratoria. Doktor Leoncio A. Garcia-Valdes, który badał Całun w roku 1993, stwierdził: "Wyniki datowania Całunu Turyńskiego za pomocą radioaktywnego węgla przeprowadzonego w 1988 roku w laboratoriach uniwersytetów w Arizonie, Oxfordzie i Zurychu są wynikiem u średnienia węgla radioaktywnego z celulozy w płótnie Całunu oraz węgla z mikroorganizmów Lichenothelia i Rhodococus, oraz pokostu znajdującego się na lnianych włóknach". Modlitewnik Węgierski - manuskrypt datowany na rok 1190 przedstawia Chrystusa z dłońmi ułożonymi tak, jak na Całunie (z kciukami podgiętymi pod spód). W tej samej księdze można znaleĄć rysunek Zmartwychwstania Pańskiego, na którym widać płótno z plamkami, ułożonymi tak samo, jak otworki w Całunie Turyńskim, powstałe przed pożarem z XVI wieku (wiemy o tym, gdyż w 1516 roku - przed pożarem - sporządzono kopię całunu, na której zaznaczono te same uszkodzenia, co we wspomnianym manuskrypcie). Wizerunki Chrystusa spomiędzy VI a XII wieku łudząco przypominają obecne. Przed tym okresem przedstawiano Go zazwyczaj jako pozbawionego brody młodzieńca. Portrety z brodą i długimi włosami, które wtedy powstawały, bardzo się od siebie różniły. Nagła zmianę z VI wieku wytłumaczyć można ujawnieniem wspominanego w tym artykule bizantyjskiego mandylionu, na którym wzorowane były nowe obrazy. Najbardziej rzucającym się w oczy podobieństwem jest ślad w kształcie litery V pomiędzy brwiami na całunie, który znaleĄć można również na wielu ikonach z tego okresu.

    Podsumowanie

    Nie znamy co prawda całej historii Całunu, jednak istnieją bardzo prawdopodobne hipotezy na ten temat. Istnieją badania, których wyniki wskazują na średniowieczny rodowód Całunu, jednak są one kwestionowane przez autorytety naukowe. Co więcej - są one jedynym argumentem przeciw jego autentyczności. Dodać jeszcze muszę, że nawet ci naukowcy, którzy uważają Całun za falsyfikat, nie mają pojęcia, w jaki sposób dokonano fałszerstwa, a także po co fałszerz miałby tworzyć tak doskonałe dzieło, i to w czasach, w których mógł sprzedać za wysoką cenę byle jaką kość, jako relikwię któregoś ze świętych. Jeśli zaś chodzi o naturalne powstanie wizerunku - współczesne próby z ciałami pokrytymi potem i krwią, a nawet z podgrzewanymi do wysokiej temperatury manekinami z metalu, nie dały zadowalającego rezultatu. Tak więc Całun Turyński pozostaje do dzisiaj niewyjaśnioną zagadką dla sceptyków oraz cudowną relikwią dla chrześcijan.





    1.Oblicze Pana Jezusa odtworzone na podstawie Całunu Turyńskiego w laboratoriach NASA.

    2.Negatyw twarzy Chrystusa z całunu Turyńskiego

    Inne zdjęcia Całunu (pozytyw i negatyw)









    Obraz ciała na Całunie jest tym bledszy im dalej jakieś miejsca ciała było oddalone. Na tej podstawie można zrobić obraz trójwymiarowy, a nawet rzeĄbę.



    Płótno zostało poddane szczegółowym badaniom i pomiarom. Na ich podstawie można odtworzyć twarz Chrystusa, a nawet kształt jego ciała



    Analiza komputerowa wykazała, że wizerunek Chrystusa jest trójwymiarowy 
  • Creative Commons LicenseTen utwór utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5 Polska.
    Serwis Paranormalium.pl jest licencjonowany na warunkach Creative Commons. Możesz wykorzystywać wszelkie materiały pod warunkiem podania ich autora i źródła jako serwisu www.paranormalium.pl
  • Podobne artykuły


    106
    komentarze: 24 | wyświetlenia: 106662
    125
    komentarze: 35 | wyświetlenia: 90931
    32
    komentarze: 23 | wyświetlenia: 109177
    27
    komentarze: 14 | wyświetlenia: 74138
    20
    komentarze: 6 | wyświetlenia: 29998
    141
    komentarze: 34 | wyświetlenia: 67357
    25
    komentarze: 18 | wyświetlenia: 79666
    76
    komentarze: 37 | wyświetlenia: 26962
    37
    komentarze: 32 | wyświetlenia: 27877
    44
    komentarze: 24 | wyświetlenia: 13390
    29
    komentarze: 10 | wyświetlenia: 10212
    19
    komentarze: 8 | wyświetlenia: 20617
    22
    komentarze: 10 | wyświetlenia: 11393
    20
    komentarze: 13 | wyświetlenia: 10096
     
    Autor
    Artykuł

    Powiązane tematy





    A ja tam słyszałem, że po prostu odlali postać Jezusa z gliny i podgrzewali w piecu, owiniętą w materiał (całun). I że to wszystko miało miejsce koło roku 1700.

    Ile kopii sporządzono? Czy współcześnie powtórzono proces wytworzenia?

    Obraz na całunie nie jest utworzony termicznie. Zabarwione są tylko włókna celulozy na zewnątrz nici przędzy, włókna rdzeniowe nici przędzy nie są zabarwione. Zabarwienie polega na częściowym rozkładzie cząsteczek celulozy z częściowym wydzieleniem węgla pierwiastkowego. Rozkład celulozy nie jest rozkładem termicznym. O

    ...  wyświetl więcej

      Karka,  12/09/2007

    No fałszerz zawsze miałby motyw - kościołowi, jako instytucji, zawsze się to opłaca.

      lowca,  15/09/2007

    Bardzo ciekawy artykuł. Pewnie sceptycy się zawsze znajdą, będą się nie raz pojawiały "teorie spiskowe", ale artykuł dosyć ciekawie opowiada o całunie, dając przynajmniej ogólny pogląd osobom zupełnie w temacie niezorientowanym że całun nie musiał powstać w średniowieczu :) Jedyna rzecz do poprawki to wg mnie te obrazki - sprawdź czy coś się z nimi nie stało, albo wstaw ponownie zwracjąc także uwagę na wielkość liter.

      wyskacz,  16/09/2007

    Ja podchodzę do tego w ten sposób. "Otrzymane wyniki wskazują na okres czasu pomiędzy rokiem 1260 a 1390" A więc teoria odlewu w roku 1700 jest odrzucona tym bardziej że przeżył pożar w 1516r. W średniowieczu nie znano czegoś takiego jak perspektywa więc odpada. Pozostaje tylko wierzyć że Całun Turyński jest tym za co jest przez większość uważany

    Religie potrzebują oprócz prawdy i przekazu historycznego, także mitów i wzruszających przedmiotów. Całun Turyński jest takim właśnie przedmiotem, przy którym zwykli ludzie, klęcząc przeżywają "mistyczne" objawienia. Czy to źle, nawet, jeżeli całun jest zwyczajnym oszustwem? Mam mieszane odczucia...

    Natomiast co do autentyczności całunu, to wydawało mi się, że w świetle dostępnych materiał

    ...  wyświetl więcej

    Polecam oglądnąć dokument National Geographic pt. :Leonardo Da Vinci i Całun Turyński
    (http://www.youtube.com/watch?v(...)ndex=22)
    oraz przeczytać artykuł "Całun Turyński – fałszerstwo (nie)doskonałe" ( http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6027)



    Dodaj swoją opinię
    W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
     

    © 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska