Login lub e-mail Hasło   

Obalamy mity na temat depresji

Depresja jest prawdziwą, wymagającą leczenia chorobą, która wpływa na mózg.
Wyświetlenia: 7.392 Zamieszczono 08/10/2007

Mity

Fakty

Depresja i choroba afektywna dwubiegunowa są tylko stanem umysłu. Osoba chora potrzebuje po prostu „myśleć pozytywnie”.

Depresja jest prawdziwą, wymagającą leczenia chorobą, która wpływa na mózg. Nie może być przezwyciężona po prostu przez „wzięcie się w garść”. Powiedzenie cierpiącemu na depresję, żeby „myślał pozytywnie” to jak powiedzenie cukrzykowi, by się skupił i zmienił poziom cukru we krwi. Ludzie z zaburzeniami nastroju mogą poczuć się lepiej dzięki odpowiedniemu leczeniu.

Leczenie to ucieczka dla ludzi, którzy są zbyt słabi, by radzić sobie z codziennym życiem.

Podjęcie leczenia jest mądrym wyborem, który wymaga siły. Zaburzenia nastroju nie są słabością. Szukanie możliwości leczenia oznacza, że osoba ma odwagę, żeby poszukać sposobu na poczucie się lepiej.

Psychoterapia jest tylko użalaniem się na własne problemy. To nie pomaga.

Psychoterapia była testowana klinicznie i udowodniono jej efektywność. U niektórych osób działa tak dobrze jak leczenie farmakologiczne. Odpowiednia psychoterapia pomaga zmienić zachowania i może uczynić nastroje bardziej stabilnymi.

Leki, które leczą zaburzenia nastroju są uzależniające. Mogą zmienić osobowość człowieka. Osoba nie może być świadoma i trzeźwa podczas brania leków.

Leki nie uzależniają i nie zmieniają prawdziwej osobowości człowieka, jeśli są odpowiednio zalecone i stosowane. Leki pomagają ustabilizować nastrój osoby. To nie są „pigułki szczęścia” i nie powinny być porównywane z narkotykami. Nie zaciemniają możliwości do osądów i nie dają fałszywego poczucia odwagi.

Ludzie z zaburzeniami nastroju nie mogą wyzdrowieć.

Jeśli takie zaburzenia jak depresja czy choroba afektywna dwubiegunowa zostaną prawidłowo zdiagnozowane i leczone, chorzy mogą prowadzić stabilne i zdrowe życie. Miliony ludzi tak robią.

Objawy depresji u dzieci i osób w podeszłym wieku są normalne. Są częścią dorastania i starzenia się.

Poważne zmiany nastroju u dzieci i osób starszych powinny być traktowane poważnie. Ostatnie badania pokazują, że dzieci mogą cierpieć na zaburzenia nastroju już jako niemowlęta. Osoby starsze również są w grupie wysokiego ryzyka depresji. Młodsi i starsi ludzie powinni otrzymać kompletne lekarskie badania i leczenie odpowiednie do ich indywidualnych potrzeb.

Ludzie cierpiący na depresje lub chorobę afektywną dwubiegunową są niebezpieczni.

Badania dowodzą, że ludzie z chorobami umysłowymi nie dopuszczają się znacząco większej ilości aktów przemocy niż ludzie w ogólnej populacji. Jednakże, ludzie z chorobami umysłowymi mają dwukrotnie wyższe prawdopodobieństwo zostania ofiarą przemocy.

Ludzie cierpiący na depresję i chorobę afektywną dwubiegunową nie powinni mieć dzieci.

Ludzie, którzy byli leczeni na zaburzenia nastroju, mogą być rodzicami tak samo jak inni. Są oni bardziej wrażliwi na rozpoznanie symptomów i wczesne leczenie swoich dzieci oraz zrozumienie ich dzieci, jeśli będą one również cierpiały na zaburzenia nastroju.

Ludzie z depresją lub chorobą afektywną dwubiegunową nie są wystarczająco stabilni, by utrzymywać pozycję autorytetu na takich polach jak egzekwowanie prawa lub rząd.

Ludzie z zaburzeniami nastroju mogą i utrzymują pozycję autorytetów wszędzie. Jeśli podjęli odpowiednie leczenie, zaburzenia nastroju nie wpływają na ich działalność zawodową.

Samobójstwo nie jest problemem w Polsce. Tylko niewielka liczba osób odbiera sobie życie.

Obecnie w Polsce każdego roku odbiera sobie życie około 5 tys. osób. Najwięcej aktów samobójczych popełniają ludzie w wieku 16-21 lat.

 


Magdalena Prus
ciekawnik.pl - warto wiedzieć!
[ciekawnik.pl to platforma, której celem jest budowanie natchnionego i bardziej świadomego społeczeństwa wiedzy]

Podobne artykuły


14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1093
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 934
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 884
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 652
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 593
13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 649
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 671
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 810
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 781
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 740
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 824
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 391
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 529
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 530
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 969
 
Autor
Dodał do zasobów: Rafal Kinde
Artykuł



depresja jedna z najbardziej przykrych chorob i dlasamego chorego i dla otoczenia ...cóz ,pozostaje zaufac medycynie i się poddac fachowemu leczeniu.innej drogi przeciez nie ma .no chyba ze smierc.

  Tatiana,  09/10/2007

Nie zawsze środki chemiczne są jedynym i najlepszym wyjściem. Czasem warto się zastanowić, co spowodowało depresję. Jest to często przecież normalna reakcja umysłu na niską jakość życia.

Chyba jednak nie zawsze. Często depresję może powodować np. brak światła słonecznego itd.

Jasne że tak! Zgadzam się z tobą Tatiano, że środki farmakologiczne nie załatwią sprawy! Znam wiele osób, które nie mogły się wyciągnąć z depresji dopóki nie przewartościowały swojego życia! Leki zagłuszają jeno świadomość, a szczególnie gdy są to psychotropy, przy ciężkich rodzajach depresji. Oczywiście, że jak już ktoś się doprowadził do stanu skrajnego wyczerpania, to radzi się go uspokoić leka ...  wyświetl więcej

Kiedy ktoś cierpi na depresję, to nie ma ochoty wstać z łóżka,a co dopiero zająć się pożyteczną pracą.

Jeżeli moje drogie Panie mówicie - na podstawie własnych doświadczeń - o zwykłej babskiej migrenie, chandrze, czy o innych skokach nastroju to na pewno da się to wyleczyć zwykłą wizytą u kosmetyczki... lub inną pożyteczną pracą.

  paragate,  10/10/2007

Leczenie depresji środkami farmakologicznymi powinno następować
w początkowej fazie leczenia i to tylko w przypadkach depresji głębokiej.
Po uzyskaniu uspokojenia i wyciszenia pacjenta leki odstawiamy
i rozpoczynamy pracę bardziej subtelną polegającą na odblokowywaniu
umysłu ze wspomnień,myślowych nawyków oraz wytworzonym w umyśle fałszywym obrazem rzeczywistości.Praca ...  wyświetl więcej

  Tatiana,  10/10/2007

Przez chwilę brzmiało jak dobra wypowiedź, ale jak przeczytałam o leczeniu energiami... Masz na myśli jakieś "czary", czy tylko źle zrozumiałam?

Świetnie zrozumiałaś i użyłaś pięknego słowa.Zaczarować życie tak by było
ono szczęśliwe i radosne.

  exangel7,  10/10/2007

nie zgadzam się z negacją sposobu " pozytywnego myślenia" dla osoby z depresją. Może nie zawsze pomaga, ale często jest to skutkiem fałszywego myślenia i braku wiary. Nie jestem jednak zatwardziały przy tej teorii i środki farmakologiczne mogą pomóc.

  radek_1  (www),  11/10/2007

Ja tam jestem zawsze w dobrym nastroju, dla mnie życie jest kolorowe i wesołe ;)

Życie jest zbyt bogate, żeby zawsze było tylko radosne, wesołe i kolorowe. Problem depresji, jest poważnym problemem - tym bardziej biorąc pod uwagę częste przypadki samobójstw czy pełne ręce roboty psychiatrów i psychologów.

Myślę jednak, że najważniejsze, to doświadczenie obecności i akceptacji ze strony drugiej osoby. Najlepszą pomocą jest okazanie uczucia takiej osobie. Reszta może być jedynie "dodatkiem".

Ze szczescia jeszcze nikt nie oszalal.
To slowa pisarki z Krakowa ( artykul przeczytany gdzies w poczekalni u psychiaty lub psychologa ). Nazwiska autorki nie zapamietalam.
Mozna zreszta polemizowac z tym stwierdzeniem ale ja sie zgadzam.
Choruje powaznie na depresje bo mam bardzo ciezkie zycie ( osobiste i ekonomiczne ).. Stosuje zapisane leki, staram cieszyc sie dobra- krotka chwilka...ale tak w ogole...moglabym juz nie zyc.

Zajrzyj sobie tutaj, może coś ci się przyda do polepszania stanu zdrowia i zwiększania szansy na przeżycie długiego i szczęśliwego życia:

http://eiba.pl/1m82

  Musk,  26/09/2008

Może radykalna zmiana otoczenia, sposobu myślenia, odżywiania...

Może, gdy przestaniemy nazywać każdą dolegliwość chorobą (dwa podobne słowa, a mają całkowicie różny wydźwięk i ZNACZENIE).

Może gdy popatrzymy na nasze "choroby" to zauważymy, że nie biorą się one z powietrza, może przyczyną jesteśmy my sami i nasze postępowanie, nasze nawyki...

Życzę każdemu kto boryka się z problemami, aby odnalazł światełko, kŧóre rozpali prawdziwy życiowy ogień :)

Depresja to choroba duszy, często dopada ludzi niekochanych lub długotrwale zestresowanych. Leki mogą wyciszyć cierpienie, ale tylko w połączeniu z konkretnym zajęciem, zmianą stylu życia lub miejsca i z dawką wlanego do serca optymizmu są w stanie wyleczyć człowieka. Wnioskuję to na podstawie mojej obserwacji znajomych, którzy depresję mają już za sobą albo właśnie z nią walczą. Niestety, takich ludzi w każdym środowisku jest naprawdę wielu.

  probus,  06/03/2009

Zgadzam się z tą opinią, a ponad to w depresji duże znaczenie posiada empatia i umiejętne wsparcie otoczenia, uzyskanie poczucia , że jest się potrzebnym innym ludziom i że oni też maja problemy, których tylko nie znamy, a jednak nieźle sobie radzą Jednocześnie, w moim przekonaniu, z depresją nie należy się obnosić, część ludzi będzie unikać takiej osoby. Warto zadbać o osiąganie jakichś sukcesów ...  wyświetl więcej

@ Probus
Npisałeś:
"Pomoc psychologa i psychiatry jednocześnie jest prawie absolutnie konieczna."
Jeśli depresja nie jest zaawansowana, to czasami wystarczy pomoc najbliższych; czas z nimi spędzony, różne wspólne formy relaksu, rozmowy, wielu ludziom pomaga także modlitwa....
Przechodziłam depresję w okresie dojrzewania, musiałam poradzić sobie z nią sama. Było koszmarn ...  wyświetl więcej

  probus,  06/03/2009

Tak, masz rację. Ja miałem na myśli ciężkie przypadki: długotrwałe i z myślami samobójczymi. Spotkałem się z młodym człowiekiem uratowanym wypadku samochodowym w nocy którego ledwie udało się wyciągnąć z dachującego pojazdu w rowie zsypnego śniegiem i podduszonego z powodu braku dostępu powietrza. I co powiedział? Nie dziękował, był wściekły , że się nie spalił. Pół roku później nie zmienił zdanie ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  06/03/2009

Probusie ! Zapomniałeś o chodzeniu z chorym do cyrku i łaskotaniu

  mojra  (www),  06/03/2009

Po NDE depresja znika , ludzie wychodzą z nałogów , odzyskuja radość życia , przestaja bać się smierci i chętnie pomagaja innym . Dlatego, że to choroba zwiazana z brakiem sensu zycia, jakie odebrała człowiekowi nieludzka cywilizacja pazernego materializmu, podsycanego przez opanowanych chciwością ateistycznych cyników rzadzących światem .

Nigdy nie myślałem o depresji jako o chorobie i ten artykuł niczego nie zmienił. Nadal uważam, że ludzi podświadomie wmawiają sobie, że są chorzy.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska