Login lub e-mail Hasło   

Dlaczego ludzie kończą szkołę i nie umieją prawie nic?

Zmiany w systemie oświaty, spotęgowane przemianami obyczajowymi, spowodowały pojawienie się skutków ubocznych. Najważniejszym jest pozbawienie ucznia samodzielności.
Wyświetlenia: 48.651 Zamieszczono 10/10/2007

Nie próbuję podejmować jakiejkolwiek dyskusji ze zwolennikami wprowadzanych reform.
Z nimi „podyskutowało” sobie życie. Wystarczy przypatrzyć się efektom.

Po 9 latach nauki (szkoła podstawowa i gimnazjum), przeciętny uczeń umie o wiele mniej, niż dawniej umiał uczeń po ukończeniu 8-letniej szkoły podstawowej.
Uczeń szkoły średniej ma potem o rok mniej czasu na przygotowanie się do matury.

Już teraz głosy wykładowców na wyższych uczelniach są jednoznaczne: poziom wiedzy maturzystów kilku ostatnich latach drastycznie poleciał w dół.
Świeżo upieczonego studenta trzeba przez pierwszy semestr studiów uczyć tego, co powinien znać po szkole średniej.

Dawniej szkoła uczyła mniej więcej tego, co wymagały wyższe uczelnie. Młody człowiek chodził do szkoły, uczył się lepiej lub gorzej, a w ostatniej klasie zaczynał myśleć, co dalej: wybierał odpowiedni fakultet i brał się za przygotowanie do matury i do egzaminów na wyższe uczelnie.

Teraz, jeśli myśli poważnie o studiach, musi już na początku drugiej klasy LO pomyśleć o wyborze przedmiotów, których będzie się szerzej uczył (bo wymaga tego wyższa uczelnia), o korepetycjach lub dodatkowej nauce własnej.
Decyzję o wyborze wyższej uczelni musi podjąć o ponad rok wcześniej.

Zmiany w systemie oświaty, spotęgowane przemianami obyczajowymi, spowodowały pojawienie się skutków ubocznych.
Najważniejszym jest pozbawienie ucznia samodzielności. Tzw. „prawa ucznia” powodują, że jest on psychicznie nieprzygotowany do studiów wyższych.

Jak sama nazwa wskazuje, nauka polega tu na studiowaniu – samodzielnym zgłębianiu wiedzy.
Na wyższej uczelni nikt nie zapyta, czy wszyscy rozumieją, nie będzie powtarzał kilkakrotnie tego, co stwarza problemy studentowi.
Student ma się nauczyć i zdać odpowiednie egzaminy. Jak – to już jego sprawa (są wykłady, literatura).
Egzaminator nie będzie się bawił w wyjaśnianie, co student powiedział dobrze, co źle, i dlaczego wystawia taką właśnie ocenę. Nie jest istotne, czy ten czuje się pokrzywdzony, czy też nie. Wysłuchuje werdyktu osoby, która umie nieporównanie więcej niż on i nie ma żadnych dyskusji.

Jest to sytuacja dokładnie odwrotna do tej, którą wprowadziły reformy w szkole średniej.
Kierunek tych reform jest mniej więcej taki:
„Nauczycielu! Wystawiasz ocenę niedostateczną, a może przyznajesz mniej punktów, niż maksimum? Uzasadnij, dlaczego?”.
Pozycja ucznia jest uprzywilejowana.

Czy można się dziwić, że człowiek (istota z natury leniwa – gdyby tak nie było, nie ułatwiałby sobie życia wynalazkami), korzysta z okazji do nieróbstwa?
Po co ma się ktoś męczyć, starać się zrozumieć, rozwiązywać zadania (zamiast dyskoteki), skoro może wymagać: „nie rozumiem, bo mi tego dobrze nie wytłumaczono!”?
Może wymagać i wcale nie musi tego udowadniać. Założenia reformatorów są jednoznaczne: uczeń jest istotą, która najprawdopodobniej została w procesie nauki szkolnej skrzywdzona – takie mamy reformatorskie top-trendy.

A potem przychodzi matura, którą trzeba zdać samodzielnie.
A potem przychodzą studia, gdzie trzeba być samodzielnym.
I młody człowiek jest bezradny, bo nie umie się uczyć!

Jest przyzwyczajony, że to czy on rozumie, czy też nie, jest problemem innych - tych, którzy go uczą. A tu okazuje się, że świat jest jednak trochę inaczej urządzony. Nie tak jak go w szkole uczono…

Dobrymi chęciami jest piekło wspaniale wybrukowane…
A oni chcieli tak dobrze…żeby się dziecko biedne w szkole nie stresowało…
Więc pytam: a kiedy to biedne dziecko ma się nauczyć walczyć w trudnych sytuacjach, których życie nie skąpi?
Gdy będzie już dorosłym, wychowanym w bezstresowej atmosferze, w pełni ukształtowanym człowiekiem?
Wtedy będzie za późno.

Tekst dedykuję wszystkim zwolennikom bezstresowej (?) szkoły.

Tadeusz Socha 

 

 

Matura z matematyki - informacje i baza zadań

Podobne artykuły


20
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5880
32
komentarze: 5 | wyświetlenia: 13775
71
komentarze: 20 | wyświetlenia: 17756
29
komentarze: 8 | wyświetlenia: 12977
28
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2737
17
komentarze: 3 | wyświetlenia: 11510
16
komentarze: 2 | wyświetlenia: 7224
16
komentarze: 5 | wyświetlenia: 7291
15
komentarze: 5 | wyświetlenia: 5170
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 5021
28
komentarze: 27 | wyświetlenia: 3340
28
komentarze: 13 | wyświetlenia: 3977
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 4725
 
Autor
Artykuł



Studia też nie przygotowywują do samodzielności.

  oldml,  10/04/2008

Ja na studia w ogóle nie narzekam, nie ściągałem od innych (sam dawałem ściągać) i byłem samodzielny :-)

A poważniej, to samodzielności powinni uczyć przede wszystkim rodzice.

Oczywiście, że przygotowują - na pewno w większym stopniu niż liceum czy technikum. Wiem to z własnego doświadczenia. U mnie było tak - liceum ściema(no - może poza nauką matmy) - poszedłem na budownictwo dzienne(teraz 3 rok) i zabawa się skończyła. Na uczelni cisną niemiłosiernie i wcale się nie przejmują, że "nie było", "nie umiem", "nie wytłumaczone" i tak dalej...Pewne rzeczy mam umieć i już. Nie podoba się to wylot. I tak powinno być wszędzie.

Przygotowują. Jeśli ktoś chce być bezmyślną masą pracującą, głosującą i konsumującą są idealne. A dla większości to dość.

  w33z,  02/04/2008

Polskie szkolnictwo to jedna wielka parodia, ale trzeba też zwrócić uwagę na osoby powoływane na stanowiska nauczycieli. Nie tyle problem siedzi w kwalifikacjach, co też w samej psychice pedagoga. Najgorszy syf (że tak to dosadnie określę) panuje w Gimnazjach. Są to szkoły kompletnie niepotrzebne. Wprowadzenie ich było istną katastrofą i załamaniem wszystkiego, co przyzwoite w edukacji. Choć nigdy nie była idealna - dziś jest jedynie tragedią.

Polskie szkolnictwo upadło wraz z wprowadzeniem gimnazjów! Widać to, słychać i czuć. To twór całkowicie niepotrzebny i w zasadzie to dziecko w gimnazjum nie wie kim jest! Niby nie jest już dzieckiem ale jeszcze nie jest dorosłą osobą (choć to niektórym się wydaje!)! Palma więc odbija okropnie! Palenie, picie, że już o narkotykach nie wspomnę! A to wszystko dla szpanu i żeby się "pokazać", że się j ...  wyświetl więcej

  oldml,  10/04/2008

Bo tak naprawdę większość, to nie są NAuczyciele tylko uczyciele.
Uczą, uczą, ale nie Nauczą ;-)

Spotkałem w życiu paru NAuczycieli i dziesiątki uczycieli. System systemem, ale jak ktoś chce NAuczyć, to stosuje metody poza programowe i wtedy są efekty :-)

  adatter,  15/03/2009

Sam jestem uczniem gimnazjum i przyznaję, że rzeczywiście jest to całkiem niepotrzebny "wytwór". Im więcej podziałów (z podstawówki i liceum zrobiły się podstawówka, gimnazjum i liceum), tym gorzej, bo to już nie jest nauka, tylko przygotowywanie do egzaminów do następnej szkoły. W gimnazjum od drugiego półrocza drugiej klasy zaczynają się powtórki do egzaminu gimnazjalnego. Później całe liceum to jedna wielka powtórka do matury. I jak uczniowie mają dużo umieć?

  graham,  27/06/2008

Witam
Jestem przedstawicielem spolecznosci nauczycielskiej
zgadzam sie z przedmowcami w kwestii gimnazjalnej
GIMNAZYJUM to nic wiecej anizeli:
-wylegarnia ludzi bez ambicji, bez umiejetnosci samodzielnego myslenia (kreatywnosci), ignorantow, malkontentow, egoistow - podatnych na wszelkie zlo srodowiska, czyli narkotyki, alkohol itp.

Kolejnym gimnazjalnym absurde

...  wyświetl więcej

  graham,  27/06/2008

PS
mowiac o ndst i czerwonym kolorze mialem oczywiscie na mysli szkolnictwo ponad gimnazjalne

  Dmitri K,  06/09/2008

Witam,
zgadzam sie z teza postawiona w temacie prawie w pelni natomiast przyczyn upatruje gdzie indziej - a mianowicie w braku autorytetu nauczycieli. Prawda jest niestety taka ze obecnie nauczycielami w szkolach od podstawowki do liceum wlacznie sa w wiekszosci osoby ktorym sie po prostu nie powiodlo. Nie wykazuja inicjatywy, prawie nigdy nie wykraczaja ponad przecietnosc, sa najczesciej b ...  wyświetl więcej

" Wynagrodzenia natomiast powinny byc uzaleznione od wynikow pracy nauczyciela - wtedy nie powinno brakowac motywacji." - Nie jest tak kolorowo jakby się Panu wydawało. Są szkoły (wiejskie) gdzie miernota uczniów jest wpisana w ich pochodzenie i dziedziczone od pokoleń mozliwości intelektualne. Na większości polskich wsi 15-latkowie już regularnie piją alkohol (i to nie ten wysokogatunkowy) i palą ...  wyświetl więcej

Bo to nie jest szkoła, tylko państwowy urząd, który nazwę "szkoła" bezzasadnie uzurpuje.

Takiego zestawu bzdur nie czytałem od dawna. Mam nadzieje, że autor artykułu nie jest nauczycielem, ani wykładowcą, bo tylko można współczuć jego uczniom.
Generalnie autor miesza wiele pojęć, które nie mają ze sobą wiele wspólnego, a na dodatek okrasza je zestawem swoich dziwacznych poglądów.

Owszem, studia to nie jest miejsce gdzie prowadzi się ludzi "za rączkę", ale jeżeli autor p

...  wyświetl więcej

Artykuł nie do końca zgodny z rzeczywistym stanem rzeczy w szkołach i widać, że pisała go starsza osoba. Nie chce pisać nic więcej, bo nie chce mi sie dyskutować.

  tktk,  07/09/2008

Niestety, ale jest to prawda. Nie zgodzę się z przedmówcami, iż uczelnie wyższe mają uczyć. Miałem przyjemność ukończyć kilka lat temu studia na jednej z politechnik i o ile rzeczywiście nauka na niej nie ma nic wspólnego z, zacytuję przedmówcę, "życiem", to pytania brane z dalekiego kosmosu jak najbardziej przygoowaniem do życia są.

Muszę przyznać, że wymaganie treści "nie do znalezienia"

...  wyświetl więcej

tktk, popelniasz koszmarne błędy logiczne, juz w pierwszym zdaniu piszesz:
>Nie zgodzę się z przedmówcami, iż uczelnie wyższe mają uczyć.
Jakie jest w takim razie zadanie uczelni wyższych?

Dalej piszesz, że w pracy są rzeczy "nie do znalezienia" - no tak? To może niech szkoła uczy szukać rozwiązań?Gdy w pracy masz problem do rozwiązania - masz generalnie trochę czasu na pr

...  wyświetl więcej

  tktk,  07/09/2008

> Jakie jest w takim razie zadanie uczelni wyższych?

Proste pytanie. Moim zdaniem ich zadaniem powinno być sprawdzenie, czy dana osoba nadaje się do danego zawodu. Nie każdy powinien móc dostać dyplom, choćby dla jego własnego dobra. Ominie go wylatywanie z 5 okresów próbnych pod rząd, co spotkało niektórych moich znajomych.

> Dalej piszesz, że w pracy są rzeczy "nie do znale

...  wyświetl więcej

System szkolnictwa zły,
uczniowie coraz głupsi,
nauczyciele się nie starają,ale chcą podwyżek.
Prawie wszyscy uczniowie chodzą na korepetycje a już w klasie maturalnej to jest nagminne i nie tak jak kiedyś np.tylko z angielskiego ale ze wszystkiego! Gorzej z tymi, których na to nie stać.A w szkole? Samodzielności brak,zbyt małe pole wyobru dla tych którzy coś 'chcą' sami zrobi ...  wyświetl więcej

Hmm... Przeczytałem ten artykuł oraz komentarze... i zastanawiam się o czym autor w ogóle pisze... Sam chodzę do 4 klasy technikum elektronicznego, więc mogę powiedzieć coś nie coś o tym.

Autor napisał:

"Dawniej szkoła uczyła mniej więcej tego, co wymagały wyższe uczelnie. Młody człowiek chodził do szkoły, uczył się lepiej lub gorzej, a w ostatniej klasie zaczynał myśleć, co dalej:

...  wyświetl więcej

  fiziula,  13/12/2008

Po przeczytaniu tego „artykułu” przed oczami wykreował mi się obraz autora jako zgorzkniałego starszego pana. Zapewne bezdzietnego starszego pana, który obraz polskiej szkoły zna tylko z telewizji.
Nie do końca mogę się zgodzić z tym, że polska szkoła jest „bezstresowa”. Owszem, zachowanie uczniów i ich stosunek do nauczycieli na przełomie ostatnich lat bardzo się zmieniły. Więc przymiotnik ...  wyświetl więcej

  Mat87,  13/12/2008

hm, do różnych szkół ludzie chodzą, różne studia kończą. Fakt, że niektórzy po skończeniu jakichś wiejskich gimnazjów czy liceów idą na studia i nadal się uczą...na pamięć! No racja, są rzeczy, które trzeba wykuć, ale nie wszystko! Ktoś taki przyzwyczajony do zakuwania, bo go nauczyciel nie oświecił, że są inne metody uczenia się, niezbyt rozwinął zdolność szeroko pojętego myślenia i na studiach k ...  wyświetl więcej

  ,  14/02/2009

Świetny tekst, sama prawda, szczególnie zakończenie o studiach i życiu.

A myślałem, że tylko ja jeden to wszystko zdołałem wypatrzeć. Jakież to było egoistyczne stwierdzenie. Kamień spada mi z serca :)

  contra,  14/03/2009

zmiany w szkolnictwie polskim,oczywiscie na znacznie gorsze pod kazdym wzgledem,tak zasobu wieddzy,doboru lektur,oraz materialu nauczania,byly METODYCZNE I PROGRAMOWE,w celu ugruntowania programowego dyletanctwa i ignoranctwa wsrod dzieci i mlodziezy,bo tymi jest najlatwiej manipulowac.To dowod sterowania i celowej manipulacji rzadu,aby spowodowac poglebienie modelu konsumpcyjnego spoleczenstwa,br ...  wyświetl więcej

Zgadzam się, wprowadzenie gimnazjum to idiotyzm. Poziom jest dużo niższy, ale mniejsza o naukę. Coś niedobrego dzieje się z dziećmi w gimnazjum, po 8 latach podstawówki nie było takiego "debilizmu". A mówienie , że w liceum jest tak a na studiach tak też nie jest do końca sensowne. Każdy z etapów edukacji jest inny, może od razu dla dzieci w klasach 1-3 wprowadźmy zasadę: nie umiesz - twój problem ...  wyświetl więcej

Ale nauczycieli jakich jest coraz mniej. Zamiast tego rozgrywa się walka uczeń-nauczyciel

Rzeczywiście, to uczniowie są winni, iż poziom wiedzy spada, gdyż są leniwymi ludźmi.

  Suki,  30/04/2009

Pani Aleksandro, to bardzo daleko idące spłycenie tematu. Problem jest skomplikowany, ale uczniowie to "plastyczny" i delikatny materiał i dorośli są odpowiedzialni, aby go umiejętnie formować.

Przykro mi to stwierdzic ale to co zostalo tu napisane to stek bzdur. Mam powazne watpliwosci czy osoba piszaca ten artykul miala jakikolwiek kontakt ze studiami a nawet w.w. liceum. Wlasnie po to sa nauczyciele i wykladowcy aby wytlumaczyc dane zagadnienie a nie jedynie wylozyc wiedze i "robta co chceta" Na tym opiera sie nowoczesne szkolnictwo aby zadawac wiele pytan jesli sie czegos nie rozumie i uzyskiwac na nie odpowiedzi.

Witam, nie wiem jak reszta ale ja jeśli sam czegoś nie zrozumiałem to nikt mi tego nie wytłumaczył. Mi się wydaje że, problem leży w tym iż uczniom zależy o wiele bardziej na ocenach które dają akceptacje rodziców niż na wiedzy... a potem na maturze się okazuje że oceny to nie wszystko. Nie będę tu wspominał ilu miałem znajomych którzy oceny mieli świetne a egz gimnazjalny czy też matura była kiep ...  wyświetl więcej

  Dominik Z  (www),  06/07/2009

Na pewno Polski system szkolnictwa nie jest doskonaly. Wprowadzenie gimnazjow na takich zasadach jakich sa aktualnie bylo najwieksza porazka.

Polskie szkolnictwo mozna by upodobnic w jakis sposob do niemieckiego gdzie:

jest trojstopnowy system nauczanie w ktorym jest

1. podstawowka
2. gimnazjum- szkola dla najlepszych uczniow
Hauptschule- szkola dla uczniow ni

...  wyświetl więcej

Uczy się chemi organicznej, bo musi, uczy się o wojnie secesyjnej bo musi... gówno prawda... rozumiem, ze matematyka, polski i jezyk obcy oraz cos co poprostu człowieka interesuje musi byc, bo musi, nie mozna nie wiedziec nic... chyba nie mozna... (?) ale bez przesady. Świadomego wyboru, z możliwością poniesienia wszytskich konsekwencji, dokonujemy dopiero przy wyborze studiów. A wczesniej?? Kocha ...  wyświetl więcej

Problem polskiej oświaty leży w całym systemie rzutującym na szkolnictwo także, a wszystko tworzą ludzie o odpowiedniej świadomości jak widać po serii MO - z których niezadowoleni byli nauczyciele. Niskie płace dla nauczycieli powodują frustrację i poczucie, że ten ważny zawód jest piątym kołem u wozu... w totalitarnym systemie politycznym.Emerytury nauczycielskie 700 zl średnio to żenujący fakt z ...  wyświetl więcej

Tak naprawdę najwięcej uczy się nie od prowadzących, ale od innych studentów. To jak dobra jest uczelnia zależy od tego jacy ludzie tam studiują. Każdy zdaje to co mu każą, ale do nauczenia się czegoś więcej potrzeba chęci. A nie ma nic lepszego niż usłyszeć od kumpla o jakimś problemie itp. Prowadzący też są ważni, ale nie najważniejsi. Ważne jedynie, aby nie przekazywali błędnych informacji/rozwiązań:-)

  Uroda Wdziek  (www),  04/09/2010

Niestety ale owy system jest zły, zresztą nie tylko oświata daje wiele do życzenia..

  Tomasz Het  (www),  28/09/2010

Bardzo wiele każdy napisał ale do czego to się sprowadza - że nasza wiedza jest niepraktyczna i tyle wystarczy.

niestety szkoła nie uczy myślenia, tylko wręcz przeciwnie...

http://x-profit.com/
http://capitalfx.pl/
Zapraszam do skorzystania z najelepszej oferty rabatow i prowizji forex na rynku,Dolacz do globalnej spolecznosci.Juz w Polsce
Account Manager
kontakt
MMichalski@ironfx.com



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska