Login lub e-mail Hasło   

dr Julian Ochorowicz

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.sm.fki.pl/SMN.php?nr=ochorowicz
Nie tak dawno w Kanadzie i na całym świecie wspominano działalność Bella. Nikt wówczas nie myślał o tym, że może byli i inni badacze, którzy zajmowali się dyscypli...
Wyświetlenia: 3.274 Zamieszczono 01/12/2007

Nie tak dawno w Kanadzie i na całym świecie wspominano działalność Bella. Nikt wówczas nie myślał o tym, że może byli i inni badacze, którzy zajmowali się dyscypliną przekazywania głosu ludzkiego na odległość. Do grupy uczonych parających się tymi problemami należał Polak - Julian Ochorowicz, filozof, psycholog, publicysta i wynalazca w jednej osobie.

Pierwszy Polak zajmujący się przesyłaniem obrazów na odległość. Filozof, lekarz, psycholog, literat, wynalazca. Zasada szeregowego analizowania i odtwarzania obrazów podana przez niego jest wykorzystywana we współczesnej TV. Był również pionierem w dziedzinie telefonii jako wynalazca mikrofonów telefonu głośno-mówiącego. Telefon ten demonstrowano na wystawach w Paryżu, Antwerpii i Warszawie. Absolwent (1872) Wydziału Fizyko-Matematycznego Uniwersytetu Warszawskiego, który powstał w miejsce zlikwidowanej Szkoły Głównej. Opublikował "Wstęp i pogląd ogólny na filozofię pozytywną" (1872) zapewniającą mu miejsce wśród wybitnych przedstawicieli polskiego pozytywizmu. Doktorat uzyskał na uniwersytecie w Lipsku za pracę z zakresu psychologii i fizjologii ludzkiego układu nerwowego i mózgu (1873). Po powrocie do Warszawy redagował "Niwę" wraz z Henrykiem Sienkiewiczem oraz "Bibliotekę Filozofii Pozytywnej".

Urodził się w Radzyminie w roku 1850, zmarł w Warszawie w 1917. Pochodził z rodziny inteligenckiej, rodzice jego byli nauczycielami i im przede wszystkim zawdzięczał pierwsze wtajemniczenia w świat wiedzy i nauki. Początkowo uczył się w Lublinie, później w Warszawie, gdzie po ukończeniu gimnazjum wstąpił na wydział filozoficzno - historyczny Szkoły Głównej. Świadom przemian, jakie szykowały się w popowstaniowej Polsce i w całej Europie, żywo włączył się w nurt pozytywistyczny. Wiedział, że zmiany na lepsze, na nowoczesne pod każdą szerokością geograficzną, mogą się odbywać jedynie pod wpływem ogólnego dźwigania poziomu społecznego, a nauka i wiedza będą motorami napędowymi społeczeństw ustawionych do wyścigu o zawładnięcie przyszłości. Sam aktywnie włączył się w propagowanie prądów nowej epoki - pozytywizmu. Pracownia i laboratorium były stałym miejscem pobytu Ochorowicza. Studia podjęte na wydziałach humanistycznych ukończył na wydziale nauk przyrodniczych i matematyczno - fizycznych. Przemyślenia własne zamknął w dysertacji naukowej "Wstęp i pogląd ogólny na filozofię pozytywną" z roku 1872. Dały mu one miejsce wśród najwybitniejszych przedstawicieli pozytywizmu polskiego. Nie teoretyzowanie lecz pokonywanie trudności naukowych było dla Ochorowicza przyjemnością. W głowie kłębiły się pomysły rozwiązań i pytania wymagające odpowiedzi.

Wyjechał do Lipska, gdzie na uniwersytecie otrzymał doktorat za pracę z dziedziny psychologii i fizjologii ludzkiego mózgu i układu nerwowego. Od wielu wieków tak się układało w dziejach ludzkości, że schyłki stuleci przynosiły większe zainteresowania magią, numerologią, naukami, ogólnie rzecz ujmując, głębi ludzkiej psychiki. Jak przystało na naukowca wielkiej klasy także i Ochorowicz zwrócił się w kierunku niewyjaśnionych zagadnień. Zagłębił się w psychologię, eksperymentował z elektrycznością i elektromagnetyzmem. Od nich droga, już bardzo krótka, powiodła go do parapsychologii, hipnotyzmu i elektrostatyki ciała ludzkiego. Nie znaczyło to wcale, że nie uczestniczył w życiu bieżącym. A i owszem - wspólnie z H. Sienkiewiczem redagował "Niwę" , a już sam - "Bibliotekę Filozofii Pozytywnej". W obu nurtach życia odnosił sukcesy. Był uwielbianym lekarzem dla tych, którym medycyna konwencjonalna odmówiła pomocy. Z powodzeniem uwalniał pacjentów z okowów prześladowań nocnych, z niemocy mówienia o trudnych i skomplikowanych problemach psychologicznych przy pomocy hipnozy, która na Zachodzie uznawana była za rewelację wspomagającą leczenie. W miarę upływu czasu i nabywania doświadczeń w zakresie hipnozy, zwracać się zaczął ku osobowościom silnym i niepospolitym i.... drążył zjawisko telepatii rozumianej jako przekazywanie myśli na odległość.

Ochorowicz uchodził za oryginała w tym najbardziej pozytywnym znaczeniu. Za marzyciela, który chciał przybliżyć człowiekowi obrazy odległe i z tych uporczywie powracających myśli zrodziła się praca pionierska nad telewizją. W latach 1878 na łamach czasopisma "Kosmos" ukazującego się we Lwowie, po raz pierwszy na świecie pojawiły się omówienia od strony naukowej zagadnień dotyczących sposobu przełożenia promieni świetlnych na prądy elektryczne, przesyłania owych prądów i powrotna ich zamiana na promienie świetlne. Atmosfera jaką wytworzyli wokół niego może mniej zdolni, może mniej pomysłowi koledzy, spowodowała, że zrozumiał, iż we Lwowie nie otrzyma profesury. Wyjechał do Paryża. Tam z zapałem poświęcił się pracy naukowej, utrzymując się z praktyki lekarskiej, podczas której nadal stosował hipnozę. Sen z powiek spędzało mu podczas pobytu w Paryżu przekazywanie głosu na odległość czyli telefonia. W latach 1882 - 87 pracował nad skonstruowaniem najlepszego i najczulszego mikrofonu i telefonu. Odnosił sukcesy - najpierw wprowadzając do powszechnego stosowania mikrofon z opiłkami żelaznymi, potem termomikrofon i wreszcie udoskonalony mikrofon węglowy. Za swoje wynalazki uzyskiwał patenty, a te z kolei wzbudzały zainteresowanie i zachwyt świata zachodniego, a przede wszystkim wojskowych francuskich i władz poczty francuskiej. Głód na nowinki techniczne w końcowych latach XIX wieku był olbrzymi, toteż proponowano Ochorowiczowi udział w wystawach i publiczne pokazy. Korzystał z nich. Na przykład dokonał próby pierwszej linii telefonicznej Paryż - Wersal i zostały one, te aparaty Ochorowicza, wdrożone do użytku i funkcjonowały we Francji aż do roku 1905.

Wykorzystywała je Belgia i zainteresowała się Warszawa. Stały się wytworem stałym spółki Abakanowicz i Ska.

Ochorowicz własny projekt telefonizacji przekazał także do Rosji i zajął nim pierwsze miejsce w rozpisanym konkursie, ale ponieważ odległości jakie chciano w Rosji połączyć przy pomocy wynalazku Ochorowicza były zbyt duże, połączenia nie miały idealnej jakości i z nich na razie zrezygnowano. Niespokojny duch odkrywczy nie pozwolił Ochorowiczowi na dłuższą przerwę, natychmiast podjął próby w zakresie fototechniki wspólnie ze Szczepanikiem, który wówczas pracował nad płowieniem barw. Jednocześnie konstruował przyrządy fotometryczne, które wykorzystywał do własnej pracy z pacjentami. Tego nie mogło zaakceptować skostniałe warszawskie środowisko lekarskie, wyrzuciło Ochorowicza poza nawias, a ten spakował walizki i wyjechał na Śląsk......i odkrył dla szerokiej rzeszy klimatyczne walory Wisły, która jemu właśnie zawdzięcza najazd kuracjuszy.

W 1906 roku Ochorowicz wybrany został na sekretarza Międzynarodowego Instytutu Psychologii w Paryżu. Kadencja trwała rok. Ochorowicz wykorzystał ten czas na eksperymentowanie w dziedzinie psychologii doświadczalnej. Po powrocie do Polski najpierw mieszkał w Żeraniu - ten jeszcze nie był dzielnicą Warszawy, a od 1912 roku w Warszawie. Stał się filarem Instytutu Psychologicznego. Tam także powstało dzieło jego życia - "Psychologia i medycyna", nad którym pracował przed śmiercią, w latach 1916-17. Zapytacie Państwo, no a gdzie Kanada ? - odpowiadam. Obok zamieszczony jest wizerunek dwumembranowego telefonu magnetycznego konstrukcji Juliana Ochorowicza, który można zobaczyć w Muzeum Techniki w Toronto. Jak tu trafił, mogę się jedynie domyślać, prawdopodobnie za pośrednictwem jakiegoś emigranta z Francji lub Belgii, bo tam realizował Ochorowicz swoje ambicje konstruktora telefonii.
Wisła, pełna sanatoriów i domów wczasowych niewielka miejscowość w Beskidzie Śląskim, emanuje niezwykłymi wibracjami, które zawsze przyciągały parapsychologów, jasnowidzów i ludzi sztuki.

Wisłę odkrył dr Julian Ochorowicz (1850-1917). Po powrocie z Paryża w 1898 roku, gdzie nawiązał kontakty z badaczami parapsychologii, zajął się badaniem "mediumizmu fizycznego", jak wówczas nazywano psychokinezę, czyli zdolności oddziaływania na przedmioty na odległość.

Tu natchnienie czerpali Prus i Reymont.

W swojej wiślańskiej willi Ochorowicz urządził również pracownię. W latach 1909-1912 eksperymentował z medium Stanisławą Tomczykówną, uzdolnioną psychokinetycznie warszawianką. Wprowadzał ją w stan hipnozy, a wtedy dziewczyna poruszała przedmiotami lub podnosiła je samą siłą umysłu. Ochorowicz dokumentował swoje seanse, robiąc zdjęcia, a nawet filmy. Szkoda, że jego niespodziewana śmierć w 1917 r. przerwała pracę. Ostatnia z sekretarek Ochorowicza, obdarzona medialnym talentem Jadwiga Domańska twierdziła, że mistrz dyktował jej po swojej śmierci materiały uzupełniające badania.
Do dziś zachowana murowana willa "Ochorowiczówka" (słynny radiesteta ksiądz Karol Huebner pomagał w znalezieniu odpowiedniego dla niej miejsca) gościła znanych pisarzy. Władysław Reymont tu napisał pierwszy tom "Chłopów". Bolesław Prus był wręcz zafascynowany Ochorowiczem, który w rezultacie stał się pierwowzorem postaci Ochockiego w "Lalce" oraz zainspirował powstanie "Faraona". Na kartach "Emancypantek" pojawiły się echa seansów medialnych, w których Prus uczestniczył na zaproszenie Ochorowicza.

1877 r. Julian Ochorowicz, polski psycholog, tworzy teoretyczne podstawy telewizji monochromatycznej, rozważając możliwości przekazywania obrazu złożonego z maleńkich punkcików - koncepcja Ochorowicza opiera się na wykorzystaniu wynalezionej wcześniej fotokomórki. Skonstruowana przez niego kamera przekazywała sygnał pękiem kabli do ekranu zbudowanego z żarówek.

Źródło:
zasoby internetowe

Podobne artykuły


72
komentarze: 23 | wyświetlenia: 162799
71
komentarze: 22 | wyświetlenia: 17420
55
komentarze: 15 | wyświetlenia: 39596
44
komentarze: 38 | wyświetlenia: 6096
43
komentarze: 9 | wyświetlenia: 22459
41
komentarze: 44 | wyświetlenia: 26527
34
komentarze: 8 | wyświetlenia: 4168
32
komentarze: 10 | wyświetlenia: 16497
31
komentarze: 9 | wyświetlenia: 27716
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 5349
23
komentarze: 4 | wyświetlenia: 22557
23
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4171
23
komentarze: 14 | wyświetlenia: 3583
 
Autor
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska