Login lub e-mail Hasło   

Samochody na powietrze

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.sm.fki.pl/SMN.php?nr=samochod(...)wietrze
Powiedzenie, że auto jeździ na powietrze, było do tej pory najwyżej synonimem dużej oszczędności silnika lub kończącego się paliwa w baku. Tymczasem dzięki małej firmie MDI i hinduskiemu potentatowi motoryzacyjnemu przedsiębiorstwu Tata, być może już wkrótce "jeżdżenie na powietrze" nabierze nowego sensu.
Wyświetlenia: 24.045 Zamieszczono 30/12/2007

Powiedzenie, że auto jeździ na powietrze, było do tej pory najwyżej synonimem dużej oszczędności silnika lub kończącego się paliwa w baku. Tymczasem dzięki małej firmie MDI i hinduskiemu potentatowi motoryzacyjnemu przedsiębiorstwu Tata, być może już wkrótce "jeżdżenie na powietrze" nabierze nowego sensu.



W lutym tego roku zarejestrowana w Luksemburgu, ale mająca główną siedzibę w Carros koło Nicei (Francja) firma MDI sprzedała Hindusom licencję na - podobno rewolucyjną - technikę nowych silników i "czystych" ekologicznie pojazdów.



Pomysł wykorzystania w silnikach sprężonego powietrza kołatał się po głowie braci Cyrila i Guya Negre od dawna. W 1990 roku zarejestrowali firmę MDI i od tego czasu pracowali nad kilkoma projektami "czystych aut". Prawdziwą rewolucją ma tu być silnik oznaczony jako typ 41. Dzięki zastosowaniu sprężonego powietrza z paliwem konwencjonalnym (może być to biopaliwo) silnik pali 2 litry na 100 km, nie wydala w ogóle NO i emituje 3 razy mniej CO2 niż silniki tradycyjne. Moc silnika może wynosić od 7 do 75 KM. MDI nie ogranicza się tylko do motoryzacji, ale myśli też o statkach czy pojazdach użytkowych. Prototyp silnika o mocy 200 KM miałby być zastosowany w ciężarówkach i autobusach.



Tata kupiła licencję zarówno na silniki, jak i projekty kilku aut. Na rynku hinduskim mogłyby być to m.in. autka przeznaczone dla transportu miejskiego, taksówki, małe samochody osobowe, vany, a nawet pick-upy. Zaletą projektu jest oparcie się na modułach. Na tym samym podwoziu można montować różne typy karoserii.



Kolejna zaleta to cena. Najtańszy projekt OneCat miałby kosztować od 3,5 do 5,3 tysiąca euro. MiniCat - 9,2 tysiąca euro.



Prędkość maksymalna OneCata wynosi od 90 do 110 km/h, samochód mógłby zabierać od 3 do 6 osób, ma 120-litrowy bagażnik, a sam dzięki zastosowaniu aluminium i włókien szklanych waży od 320 do 380 kg. Pali od 1,5 do 1,7 litra na 100 km. Emisja CO2 wynosi 30 g/km.



Osiągi MiniCata (262 cm długości) to od 110 do 140 km/h. Pobieranie sprężonego powietrza odbywa się po podłączeniu do gniazdka z prądem. Włącza się wówczas kompresor. Taki proces "dopełnienia" trwa jednak 5,5 godziny. Na wyspecjalizowanej stacji z odpowiednim kompresorem można "zatankować" samochodzik w 3 minuty.



MDI opracowała też projekty CityCata (11 900 euro), a nawet MultiCata do transportu miejskiego. Tata, który wytwarza samochody osobowe (współpraca m.in. z Fiatem), ciężarówki i autobusy, zyskała prawo do współudziału w dalszych badaniach, rozwoju tych technologii i wdrażania projektów do masowej produkcji. I tak pomysły MDI, reklamowane jako najczystsza technologia świata, trafiły do Indii.

Trochę historii

Twórca samochodu i szef francuskiej firmy na początku był wyśmiewany przez francuskich inżynierów i tamtejszą prasę. Na początku chciał zbudować konwencjonalny samochód o możliwie najmniejszej emisji spalin, jednak porzucił ten pomysł, gdy zetknął się m.in. z wynalazkiem z przed 136 lat opracowanym przez polskiego inżyniera - Ludwika Mękarskiego, który był twórcą eksperymentalnych linii tramwajowych.

Polak ten w 1870 r., również we Francji, skonstruował tramwaj zasilany sprężonym powietrzem. Jego silnik był jednosuwem - powietrze przed dotarciem do cylindra przepuszczano przez zbiornik z gorącą wodą, by zwiększyć siłę rozprężania gazu, a po wykonaniu pracy uciekało bezpośrednio do atmosfery.



Zbiorniki powietrza napełniano za pomocą sprężarek zainstalowanych na przystankach. Największa sieć tramwajowa systemu Mękarskiego funkcjonowała w Nantes w 1879 r. - ogółem 39 km linii tramwajowych - w ciągu 34 lat jej funkcjonowania przewiozła ok. 12 milionów pasażerów. Podobna linia została również wybudowana w Paryżu, a w Nowym Yorku funkcjonowały podobne tramwaje, jednak napędzane silnikiem zbudowanym w 1882 r. przez Roberta Hardi'ego i działającym na takich samych zasadach jak silnik polskiego inżyniera. Ponieważ silniki pneumatyczne nie grzały się i nie wytwarzały iskier, to nieco zmodyfikowane były stosowane w lokomotywach amerykańskiej firmy HK Porter Company, które z sukcesem sprzedawano w kopalniach zagrożonych np. wybuchem metanu. Napędy pneumatyczne lokomotyw i tramwajów zniknęły w latach 30-tych dwudziestego wieku wyparte przez udoskonalone silniki spalinowe i elektryczne.

Zasada działania i budowa silnika

Silnik pneumatyczny francuskiego samochodu posiada kilka ulepszeń. Najpierw zobaczmy, jak działa zwykły, typowy silniczek pneumatyczny, stosowany w modelarstwie do modeli samolotów, samochodów itp.

Tłok w górnym położeniu cylindra otwiera zawór kulowy, przez co sprężone powietrze (lub dwutlenek węgla z naboju od syfonu) napływa do cylindra i wywiera ciśnienie na jego denko, co powoduje, że zaczyna poruszać się w dół wprowadzając w obrót wał przenosząc siłę nacisku przez korbowód. Zawór przy ruch w dół tłoka zamyka się, jednak powietrze dalej się rozpręża i wywiera siłę na tłok. W dolnym punkcie tłok odsłania okno wylotowe cylindra wypuszczając powietrze na zewnątrz. Wprawiony w ruch wał siłą bezwładności popycha tłok do góry zamykając okno wylotowe. W cylindrze są tylko niewielkie pozostałości powietrza, więc tłok porusza się, aż ponownie otworzy zawór kulowy i cały cykl się powtórzy.

W silniku samochodu pneumatycznego w stosunku do powyższego opisu zastosowano zmiany mające na celu zwiększenie jego wydajności. Rolę zbiornika paliwa pełni tu butla ze sprężonym powietrzem wykonana z kompozytów. Zasada działania jest podobna do poprzedniego silnika, tylko tu zamiast okna w cylindrze jest dodatkowy zawór. Tłoki poruszają się równie skutecznie i silnie jak te w silniku spalinowym. Aby zwiększyć wydajność zastosowano inny układ korbowy silnika, co przedstawiają poniższe rysunki i animacje. Dzięki dodaniu specjalnego zawiasu w połowie korbowodu tłok w górnym położeniu pozostaje dłużej, dzięki czemu powietrze ma więcej czasu na wypełnienie cylindra. Część "zużytego" powietrza z poprzedniego cyklu pozostaje w cylindrze, dzięki czemu świeża dawka sprężonego może się od niego ogrzać i zwiększyć siłę rozprężania. Ponadto ruch tłoka do góry jest znacznie krótszy od ruchu w dół cylindra, kiedy wykonywana jest praca. Wszystko to powoduje, że sprawność silnika w warunkach miejskich jest dwukrotnie większa od silnika benzynowego. Ponieważ w silniku nie zachodzi spalanie, to pracuje on w niskiej temperaturze. Dzięki temu olej nie trzeba wymieniać częściej niż co 50 tys. km. Ale to jeszcze nie wszystko.

Silnik tak skonstruowano, że może pracować w kierunku odwrotnym, czyli jako sprężarka. Ponieważ przy łączeniu ze skrzynią biegów zamontowano silniko-alternator, to autko można zatankować powietrzem na 2 sposoby: albo ze stacji gdzie mają gotowe sprężone powietrze - tankowanie trwa wtedy ok. 3 minut, albo podłączając samochód do gniazdka z prądem - silniko-alternator pracuje wtedy jako silnik elektryczny i napędza silnik pneumatyczny samochodu, który pracuje wtedy jako sprężarka i napełnia zbiorniki powietrzem z atmosfery. Jednak tutaj tankowanie do pełna trwa 4 godz., ale dzięki temu, że jest, to pojazd nie jest całkowicie uzależniony od stacji ze sprężonym powietrzem.

Auto na sprężone powietrze ma być produkowane w fabrykach w Hiszpanii. Jego różne wersje mają karoserie z włókna szklanego, ABS i poduszkę powietrzną. Poniżej zdjęcia i dane techniczne:


FAMILY: 6-cio osobowy
Wymiary: 3.84m, 1.72m, 1.75m
Waga 750 kg
Prędkość maksymalna: 110 km/h
Zasięg: 200 - 300 km
Ładowność: 500 kg
Czas tankowania: 4 godziny (elektrycznie)
Czas tankowania: 3 minuty (ze stacji spręż. pow.)

TAXI: 6-cio osobowy
Wymiary: 3.84m, 1.72m, 1.75m
Waga 750 kg
Prędkość maksymalna: 110 km/h
Zasięg: 200 - 300 km
Ładowność: 500 kg
Czas tankowania: 4 godziny (elektrycznie)
Czas tankowania: 3 minuty (ze stacji spręż. pow.)

VAN: dwuosobowy
Wymiary: 3.84m, 1.72m, 1.75m
Waga 750 kg
Prędkość maksymalna: 110 km/h
Zasięg: 200 - 300 km
Ładowność: 500 kg
Czas tankowania: 4 godziny (elektrycznie)
Czas tankowania: 3 minuty (ze stacji spręż. pow.)

PICK-UP: dwuosobowy
Wymiary: 3.84m, 1.72m, 1.75m
Waga 750 kg
Prędkość maksymalna: 110 km/h
Zasięg: 200 - 300 km
Ładowność: 500 kg
Czas tankowania: 4 godziny (elektrycznie)
Czas tankowania: 3 minuty (ze stacji spręż. pow.)

Miejskie pneumatyczne auto trójosobowe:

MINI CAT'S: trójosobowy
Wymiary: 2.65m, 1.62m, 1.64m
Waga 750 kg
Prędkość maksymalna: 110 km/h
Zasięg: 200 - 300 km
Ładowność: 270 kg
Czas tankowania: 4 godziny (elektrycznie)
Czas tankowania: 3 minuty (ze stacji spręż. pow.)

Żródło:
zasoby internetowe

Podobne artykuły


11
komentarze: 22 | wyświetlenia: 750
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1024
10
komentarze: 11 | wyświetlenia: 657
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 784
9
komentarze: 16 | wyświetlenia: 528
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 869
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1246
9
komentarze: 44 | wyświetlenia: 926
9
komentarze: 3 | wyświetlenia: 458
9
komentarze: 13 | wyświetlenia: 621
9
komentarze: 36 | wyświetlenia: 882
9
komentarze: 56 | wyświetlenia: 532
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 719
8
komentarze: 5 | wyświetlenia: 494
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 486
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Zepco,  30/12/2007

Bardzo ciekawy artykuł. Chciałbym takie autko, tanie, modułowe, ekonomiczne i co najważniejsze ekologiczne. :)

  Zepco,  06/01/2008

Ostatnio podawali w TV, że cena najuboższej wersji autka w przeliczeniu na nasze złotówki, to 6 tyś. Jeśli nawet kosztowałby 10 tyś PLN, to myślę, że zdobyłby popularność. Ciekawe tylko czy wyjdzie na rynek europejski.

Oglądałem film o tym. Zapowiada się ciekawie!

  ,  23/03/2008

Artykuł jest doskonały. Obawiam się tylko, że ropne lobby będzie powstrzymywać takie inicjatywy.

  racjonalista  (www),  08/04/2008

Bardzo ciekawe rozwiązanie i jak zwykle okazuje się, że zawdzięczamy to człowiekowi, którego potocznie zwiemy – napaleńcem. Pierwszy raz zastosował silnik na sprężone powietrze, w wózkach widłowych a sam silnik można podnieść jedną ręką. Czyż nie jest to genialne.

  Bambus®  (www),  16/03/2009

Artykuł bardzo fajny, mnie zastanawia czy można by do samochodu wstawić turbinę tesli, Jedna jego wersja o średnicy 25cm uzyskała moc 110KM to nie jest tak mało.

Tekst jest ciekawy,ale smutne jest,ze ludzie nie potrafia czytac ze zrozumieniem.
To NIE JEST samochod na sprezone powietrze,tylko na MIESZANKE sprezonego powietrza z paliwem konwencjonalnym.Czyli po prostu zamiast turbiny napedzanej spalinami,dolozono zbiornik na sprezone powietrze.
BEZSENS !!!!! Dochodzi dodatkowy element i jego waga,polaczenia,czas ladowania a osiagi sa ZADNE ! ...  wyświetl więcej

Gdyby ktoś szukał jednak normalnego samochodu polecam giełdę motoryzacyjną https://samochody.io/ gdzie możecie znaleźć fajne auto lub wystawić ogłoszenie sprzedaży za darmo.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska