Login lub e-mail Hasło   

Świadomość - niezwykła postać energii.

Świadomość – niezwykła postać energii Jesteśmy żywym układem, ale myślącym, posiadającym świadomość i uczucia. Jak to potraktować? Czy świadomość jest dostrzegalna? C...
Wyświetlenia: 62.681 Zamieszczono 22/01/2008

Świadomość – niezwykła postać energii

 

Jesteśmy żywym układem, ale myślącym, posiadającym świadomość i uczucia. Jak to potraktować?

Czy świadomość jest dostrzegalna? Czy można ją zmierzyć, zważyć, zarejestrować? Oczywiście, że nie – przynajmniej dostępnymi nam metodami i w naszym wymiarze. W innych wymiarach – owszem, być może jest to możliwe.

        Prof. David Bohm, słynny angielski fizyk, na podstawie precyzyjnych obliczeń potwierdził istnienie we Wszechświecie 12 wymiarów, w jakich rozgrywa się nasza rzeczywistość. Drzwi do innych, równoległych światów mogą otwierać – według niektórych naukowców – potężne pola magnetyczne tworząc swoiste „szczeliny” w czasie i przestrzeni.Tezę o istnieniu równoległych światów (teoria wielości światów we Wszechświecie) przedstawił również w końcu XVI (!) wieku genialny filozof Giordano Bruno (dominikanin zresztą), spalony w 1600 r. na stosie za tę herezję. A już na marginesie naszego zasadniczego tematu: liczba „12” jawi się jako liczba w pewnym sensie mistyczna – 12 godzin na zegarze, 12 miesięcy, 12 znaków Zodiaku, 12 czakramów (centrów energii), 12 ciał niebieskich w naszym Układzie Słonecznym (włącznie z planetą „X” – Transplutonem, zwanym przez starożytnych Sumerów Mardukiem), a z tematów biblijnych (w tym apokaliptycznych) – 12 apostołów, 12 tysięcy opieczętowanych z 12 plemion Izraela, 12 bram w Świętym Mieście, a na bramach 12 aniołów, 12 warstw fundamentów murów miasta o długości 12 tysięcy stadiów itd. Dodajmy do tego dwanaście królestw dla dwunastu oświeconych, dwunastu władców przemawiających do dwunastu aniołów – to już z „Ewangelii Judasza”... Uff! Wracajmy do tematu.

Fizjolog mózgu, noblista sir John C.Ecless przeprowadzał badania nad zjawiskiem tzw. „wędrującej świadomości”. Opierając się na podstawowym w fizyce prawie zachowania masy i energii doszedł do wniosku, że bioenergia człowieka nie może zniknąć nawet po śmierci. Zagadką jest tylko, czy energia świadomości po śmierci ustroju pozostaje całością, czy też zostaje rozbita na drobne cząstki? Energia jest równoważna materii (i na odwrót - przynajmniej tak dzis uważamy na podstawie znanych praw fizyki przyjętych za słuszne...), więc materia podobnie jak energia może pojawiać się w każdym wymiarze, choć niekoniecznie musimy ją dostrzegać.

Wyobraź sobie łopaty śmigłowca. Widzisz je doskonale, kiedy są nieruchome. Po wprowadzeniu w ruch wirowy nie widzimy ich, nie potrafimy wykryć zmysłami ich obecności. Jedynie nasza świadomość oparta na wiedzy i doświadczeniu mówi, że one istnieją i nie należy zbliżać się do nich. Dla człowieka nieświadomego takie spotkanie z niewidoczną dla niego energią może skończyć się tragicznie.W tym sensie wirujące łopaty wirnika są dla nas w innym wymiarze. Są dostępne dla naszych zmysłów pod warunkiem, że znajdziemy sposób na przywrócenie ich do naszego dostrzegalnego świata. Wystarczy więc zatrzymać wirnik.

 Można ównież wejść w „inny wymiar”. Jak? Po prostu usiąść na wirujące łopaty wirnika (technicznie jest to trochę trudne, prawda?). Względem łopat nasze ciało będzie nieruchome – wszakże poruszamy się z jednakowymi prędkościami. Będziemy wówczas widzieli każdy szczegół budowy wirnika. Jednak  jednocześnie stracimy z oczu cały świat – znajdziemy się w innym wymiarze. Zatrzymanie łopat wirnika– to powrót do naszego wymiaru. Typowe dla teorii względności – jeśli chcemy powiedzieć, że poruszamy się (lub nie poruszamy się), to zawsze należy dodać: „A względem czego?”  I inna jeszcze ilustracja teorii względności Einsteina. Trzymasz w rękach gorący garnek przez sekundę – wydaje Ci się, że to godzina; trzymasz w ramionach gorącą kobietę przez godzinę – wydaje się, że upłynęła sekunda ...

Przykład śmigłowca – z pewnością niesłychanie uproszczony – jest ilustracją ruchu materii poza granicę naszego postrzegania i jej powrotu do świata ludzkich zmysłów. Czy w takim razie nasza świadomość nie może zachowywać się podobnie? Okazuje się, że świadomość to również forma energii. Energia jest niewidoczna, niewyobrażalna. Dostrzegalne są jedynie jej skutki. Świadomość człowieka wykazuje działanie - jest w stanie spowodować ujemne, względnie dodatnie skutki w tkance łącznej i nerwowej, ba! - w całym ustroju człowieka. Świadomość nie odgrywa li-tylko roli poznawczej, świadomość jest stwórcza - nie tylko od-twórcza. Warto tu przypomnieć przedstawianą wcześniej  hipotezę przyczynowości formatywnej Ruperta Sheldrake’a  i  wizję Pierre’a Teilharda de Chardin. Jest więc tak, że:

MYŚL STWARZA.

Myśl jest energią, a my sami zmaterializowaną, czyli bardzo gęstą postacią energii obdarzoną świadomością. Świadomość jest więc stanem energetycznym (W. Sedlak), a nie tylko poznawczym,  nosi więc cechy materii. Energetyczna strona materii to dynamika i działanie, to siły oraz ich zależności.To z kolei powoduje, że świadomość bezustannie komunikuje się. Bowiem świadomość wibruje lub można ją zmusić do wibracji. Kluczem tej komunikacji i wibracji jest spektrum elektromagnetyczne działające na bioelektroniczny układ naszego organizmu (będziemy do tego jeszcze kilkakrotnie wracać).

ŚWIADOMOŚĆ  JEST  BYĆ  MOŻE   NAJSUBTELNIEJSZĄ  FORMĄ  MATERII  I  RUCHU,

BARDZIEJ  SUBTELNYM  ASPEKTEM  RUCHU  CAŁOŚCIOWEGO.

David Bohm

Ponieważ myśl jest energią, więc myślą (a także uświadomieniem sobie źródła naszej mocy, tj. obecności Boga w człowieku – „JAM JEST...” – przecież jeśli zostaliśmy stworzeni przez Boga, to jesteśmy Jego dziećmi, a więc posiadamy boski pierwiastek...) -  możemy zmieniać i tworzyć naszą rzeczywistość, nasz świat zgodnie z naszymi potrzebami i intencjami (ale w zgodzie z Najwyższym Dobrem wszystkich istot – inaczej negatywne intencje i działania obrócą się wcześniej czy później przeciw ich twórcom).Mówi o tym m.in. G.I. Szypow, według którego materia powstaje z wcześniejszych planów, pierwotnej idei, pomysłu, intencji, które dokładnie przetworzone w naszym umyśle, ułożone w mentalny projekt zamieniają się w projekt rysunkowy, aby później przeobrazić się w konkretny materialny kształt.

 W celu realizacji takich marzeń czy idei potrzebna jest jednak do tego myśl – gorąca, pełna pozytywnej emocji (o negatywnej nawet nie wspominajmy...), pozbawiona niezdrowego egoizmu, samolubstwa, myśl pełna niezachwianej wiary. Efektem będzie podporządkowanie energii naszej woli, co umożliwi stworzenie tego, co pragniemy. Jedna uwaga jednak – nie może to być myśl stricte rozumowa, „zimna”, wykalkulowana.

 I te wynurzenia autora nie są czystą, myślową spekulacją – to wnioski z fizyki kwantowej, wg której cząstki elementarne, np. fotony zachowują się tak, jakby były obdarzone świadomością, potrafią przekazywać sobie informacje – nawet na olbrzymie odległości i są w stanie podporządkować się naszej woli.Już David Bohm wskazywał na to niesamowite, niepojęte wprost zjawisko nazywając je NIELOKALNOŚCIĄ.Oznacza ono po prostu fakt, że na taki obiekt kwantowy jak np. elektron wpływa nie tylko to, co dzieje się w jego bezpośrednim otoczeniu (w tzw. „lokalności” obiektu). Okazuje się, że nawet zdarzenia w miejscach położonych daleko od obiektu („nielokalność”) mają na jego zachowania zasadniczy wpływ. Dodajmy dodatkowo – o czym wcześniej wszakże już mówiliśmy, że takie wpływy nielokalne rozchodzą się natychmiastowo, nieskończenie szybko (co wykazano również eksperymentalnie). „Pewne «wiadomości» między obiektami kwantowymi podróżują nie tylko szybciej niż światło, lecz w istocie natychmiastowo. Einstein nazwał to zjawisko «niesamowitym działaniem na odległość».” („Encyklopedia fizyki kwantowej”, John Gribbin). Nielokalność jest integralną cechą świata kwantów. To, co się dzieje w jednej jego części ma natychmiastowy wpływ na cały świat. Potwierdza to również kwantowa teoria tzw. zmiennych ukrytych.

Fizyk Brian Josephson, noblista („złącze Josephsona”) powiedział swego czasu, że: „Wygląda na to, że jedna część Wszechświata wie o innej części.”, zaś inny fizyk – Jack Sarfatti z Centrum Fizyki Teoretycznej  Trieście (Włochy) stwierdził: „Jeśli informacja jest gdzieś w systemie reprezentowana, musi w tym systemie występować wszędzie!”. Warto więc teraz uzmysłowić sobie, że my, ludzie, jako istoty elektromagnetyczne o świetlistych ciałach, należymy do świata kwantów. To sprawia, że zarówno na nas jest wywierany natychmiastowy wpływ całego szeregu zjawisk, w tym  elektromagnetycznych, jak również i my sami wywieramy kolosalny natychmiastowy wpływ na otaczający świat. W jaki sposób? Otóż poprzez wymianę informacji – zarówno wysyłanej przez nas w przestrzeń, jak i odbieranej przez nas z przestrzeni – o czym wcześniej już była mowa.  Wymaga więc to szczególnej odpowiedzialności z naszej strony za nasze postępowanie, za każde wypowiedziane słowo i każdą powziętą myśl. Rozważ: „Mowa jest srebrem, milczenie – złotem”. Następny więc wniosek wypływający z kwantowego postrzegania świata jest prosty: 

CZYŃ  INNYM  TAK,  JAKBYŚ  CHCIAŁ,   ŻEBY  INNI  CZYNILI  TOBIE...

Złota Reguła

W dodatku - jak wspomniałem - mamy wpływ na zachowania cząstek elementarnych, ponieważ mogą się one zachowywać zgodnie z naszą wolą. Jest to szokujące nawet dla naukowców zajmujących się fizyką kwantową.Powiedzieliśmy wcześniej za Einsteinem, że materia jest jakby zamrożonym, zestalonym światłem. Światło zaś jest podstawowym budulcem wszechświata. Prześledź teraz pewną logikę rozumowania.

Wiesz, że cała materia zbudowana jest z różnorodnych pierwiastków, a te z atomów. Wibrujące ciągle atomy nie są „pełne” – są puste w środku – o czym już mówiliśmy. Wokół ich jąder krążą elektrony dokonując przeskoków kwantowych (określenie Erwina Schrödingera). Krążące po danej orbicie elektrony posiadają energię charakterystyczną dla tej właśnie orbity, czyli tzw. stan kwantowy, poziom energetyczny. Ciekawe jest, że te przeskoki między poziomami dokonują się NATYCHMIASTOWO, nie wymagają czasu (!). Elektrony dokonując przeskoków między stanami energetycznymi emitują lub pochłaniają energię, czyli wymieniają się informacjami – jak wspomnieliśmy – natychmiastowo. Wypromieniowana w postaci fali elektromagnetycznej energia ma ścisłe parametry – m.in. długość, częstotliwość. Od parametrów tych zależy ściśle charakterystyka promieniowania – np. barwa wypromieniowanego w postaci kwantów światła.

Promieniują wszelkie substancje. W przypadku żywych komórek jest to promieniowanie mitogeniczne, zbliżone do promieniowania nadfioletowego. Takie promieniowanie kwasów nukleinowyh i białek badał m.in. prof. Fritz-Albert Popp, czołowy ekspert od biologicznie emitowanych fotonów z Międzynarodowego Instytutu Biofizyki w Niemczech. Ogłosił on w 1974 r. teorię, wg której „…biologiczna materia konfiguruje się w świetle słonecznym w takim wymiarze, który umożliwia wzrastanie zdolności jego gromadzenia, służącego nadrzędnym celom.” [czyżby wyższym?! – przyp. autora]. Postrzegał człowieka nie jako zjadacza kalorii, lecz jako żywy organizm „pobierający ze środowiska światło” („Czwarty Wymiar nr 4/2006, „Spirale życia i energii”, Ilona Słojewska)  oraz emitujący światło. W dodatku „(...)Popp i jego zespół uważają, że światło z czoła i rąk pulsuje w tych samych podstawowych rytmach, które u ludzi chorych ulegają zakłóceniu.” („Nexus” nr 3/2006, „Wieści z globalnej wioski” – „Emitujące światło palce”).

 Najnowsze badania potwierdzają twierdzenia prof. Poppa. „Mitsuo Hiramatsu, naukowiec z Centralnego Laboratorium Badawczego przy Hamamatsu Photonics w Japonii, który prowadził badania, oświadczył przedstawicielom Discovery News, że ręce nie są jedyną częścią ciała, która emituje światło, uwalniając światło, uwalniając fotony, czyli maciupeńkie naergetyzowane porcje światła. – Nie tylko ręce, ale również czoło i podeszwy naszych stóp emitują światło – oznajmił. – Obecność fotonów oznacza, że nasze ręce cały czas wytwarzają światło”.

 Wszelkie niedomagania organizmu mają bezsprzecznie wpływ na charakterystykę emisji tego światła, w związku z czym pojawiają się nowe możliwości diagnozowania pacjentów, jak też nowe metody leczenia (np. stosowanie tzw. „przeszczepów informacyjnych”) oraz potrzeba powrotu do metod zapomnianych (np. leczenia światłem). Czy fakt istnienia promieniowania żywych organizmów oznacza automatycznie, że musimy każdy rodzaj promieniowania dostrzec naszymi zmysłami? Oczywiście nie, bowiem cały typowy układ optyczny człowieka, tj. wzrok, funkcjonuje jedynie w zakresie pasma widzialnego, tj. światła białego składającego się z tęczowych barw (po rozszczepieniu światła białego w pryzmacie  – czyli dyspersji).

Każdy z pierwiastków danej substancji promieniuje inaczej, ma inną charakterystykę, ma własny zestaw linii widmowych. Na tej podstawie łatwo zidentyfikować skład substancji tworzących np. gwiazdy odległe od Ziemi o niewyobrażalne dla nas odległości. Wykorzystuje się to zjawisko w tzw. widmowej analizie spektroskopowej (badanie widma promieniowania elektromagnetycznego, a zwłaszcza linii widmowych). Innych rodzajów promieniowania, np. nadfioletowego lub podczerwonego oko ludzkie nie jest w stanie dostrzec. Co nie oznacza, że promieniowania tego nie odbieramy. Wypromieniowywane w postaci niewyobrażalnie małych porcji – kwantów – światło (energia) jest więc ściśle związane z elektronami i atomami.

I właśnie dlatego światło stanowi podstawowy budulec Wszechświata. Podobnie jak ziarenka piasku są podstawowym budulcem potężnego budynku, a nie tworzące go cegły czy betonowe płyty. Piasek w stanie luźnym przesypuje się między palcami. Jeśli jednak dodasz do tego spoiwo lub odpowiednio silnie go ściśniesz zamieni się w stały kształt zgodnie z życzeniami budującego.Podobnie woda. Nie widzisz cząsteczek pary wodnej. Jednak zdajesz sobie sprawę, że one istnieją. Wystarczy stworzyć odpowiednie warunki (odbierając energię) i cząsteczki pary zaczną zbliżać się do siebie. Kiedy będzie ich już wystarczająco dużo utworzą kroplę. Wiele kropel utworzy kałużę, wiele kałuż utworzy zaś jezioro, rzekę czy ocean.

 Kiedy posuniesz się z procesami fizycznymi jeszcze dalej, to możesz spowodować, że woda jeziora zamarznie. Jeśli wlałbyś wodę do odpowiedniej formy i zamroził, to zamarzłaby tworząc żądany przez Ciebie kształt. Nie zmienia to wszystko jednak pewnego podstawowego faktu - kształt ten tworzą niezliczone ilości pojedynczych cząsteczek wody, które zmusiłeś do tego, aby zbliżyły się do siebie, aby nie pozostawały w dotychczasowym rozproszeniu. Ty zagęściłeś te krople tak bardzo, że stworzyły widoczną, zestaloną (ale jednak ciągle dziurawą!) materię.

 Przypominasz sobie zabawę w śnieżki? Zbierasz śnieżny puch, ugniatasz go zbliżając do siebie płatki śniegu tak bardzo, aż utworzy się twarda, śnieżna kula. Pojedyncze kule toczysz po lepiącym się śniegu zwiększając ich masę, rozmiary i budujesz śnieżny dom.I znów – nie zmienia to faktu, że podstawową cząstką budulcową tego śnieżnego pałacu jest pojedynczy płatek śniegu, a w zasadzie cząsteczka H2O – cząsteczka wody, a w zasadzie dwa atomy wodoru i atom tlenu, a w zasadzie tworzące atomy jądra atomowe i krążące po orbitach wokół nich elektrony połączone elektromagnetycznym i grawitacyjnym spoiwem. Co to wszystko ma wspólnego ze światłem? A otóż ma.

Podobnie jak zagęszczałeś cząsteczki i krople wody, podobnie jak lepiłeś płatki śniegu, tak możesz zagęścić fotony światła (jakie to proste...), te mikroskopijne cząsteczki. Wcześniej rozproszone mogą teraz utworzyć gaz fotonowy, później chmurę fotonową, następnie fotonowe jezioro, by dalej przybrać zestalony kształt. Pojmujesz już teraz zupełnie łatwo, jaki jest sens stwierdzenia, że „materia jest uwięzionym (zamrożonym) światłem”. Uświadomienie tego ma głębszy sens. Okazuje się w takim razie,  że każdy z nas ma pod ręką niewyobrażalne ilości podstawowego surowca, z którego zbudowany jest cały Wszechświat, wszelkie substancje tworzące niezliczone przedmioty, nasz codzienny pokarm i nasze ciała.

Czy rozumiesz już, że siłą swojej woli mógłbyś w każdym momencie sięgać do  tego niewyobrażalnie wielkiego i zaopatrzonego w niezmierzone ilości zapasów specjalnie  przygotowanego dla Ciebie spichrza?Czy pojmujesz już, że również siłą Twojej woli mógłbyś ukształtować dane Ci pierwotne tworzywo w wyrób, jaki jest Ci niezbędny do życia lub jakiego pragniesz?

 Ciekawe tylko, że ponad 2000 lat temu pojawił się na Ziemi człowiek, o którym zwykle sądzimy, że absolutnie nie mógł mieć pojęcia o fizyce kwantowej, a czynił cuda, materializował pragnienia i twierdził, że my jeszcze większe cuda będziemy czynili... Tyle tylko, że Ten Człowiek odkrył, że jest dzieckiem Boga Doskonałego, które posiada w takim razie wszelkie atrybuty Boga pochodzące bezpośrednio z Boskiego Źródła i pozwalające stawać się stwórcą. Niezbędny był jednak do tego bezpośredni kontakt z Najwyższym Stwórcą, rezonans z Boską Energią, jedność z Bogiem. Z kolei warunkiem podstawowym nawiązania bezpośredniego kontaktu ze Źródłem Mocy i korzystania z Jego zasobów miała być niezachwiana wiara w Dziecięctwo (Synostwo) Boże (czyli dziedziczenie możliwości stwórczych Boga), absolutna czystość intencji i krystalicznie czysta świadomość przepełniona i promieniująca Uniwersalną Miłością.

 I swoim odkryciem człowiek ten – Jezus z Nazaretu – dzielił się z innymi pragnąc, aby – podobnie jak On – i inni mieli możliwość zbliżenia się, powrotu do Boga, stania się Jednią ze Stwórcą. W dodatku wiedział doskonale, że większość Go nie zrozumie, wielu przeinaczy jego myśl i działanie,  a będą również tacy, dla których stanie się kamieniem obrazy. Wiedział jednak również, że raz posiane ziarno skiełkuje i da odpowiedni plon we właściwym czasie. Miał także świadomość, że skończy się to wszystko Ostateczną Próbą możliwości i mocy (dodajmy – zwycięską próbą), jakie posiadał będąc w jedności z Bogiem. Posiadał więc świadomość mocy, która umożliwi Mu odbudowanie ciała w każdej chwili - nawet wtedy, kiedy uległoby zupełnemu rozkładowi. Przecież  odpowiedni surowiec miał do swojej dyspozycji we Wszechświecie w niewyczerpalnych wprost ilościach. Próba ta miała udowodnić wszystkim, że możliwe jest „odbudowanie zburzonej świątyni”, w dodatku w ciągu trzech dni (choć mógł zrobić to szybciej) – co też nie było przypadkowe...

 Czy i ten dowód mocy woli stał się dowodem wystarczająco przekonującym dla większości z nas? I na koniec słowa: „Przebacz im, Panie, bo nie wiedzą, co czynią...”. Nic nowego pod słońcem -  ignorancja, nieświadomość powodują zwykle straszne skutki.Tymczasem jaka jest nasza świadomość dzisiaj?

Przypuszcza się, że masa świadomości stanowiąca sumę świadomości wszystkich istot, ich myśli, uczynków  wchodzi w rezonans z wiedzą kosmiczną albo jej fragmentami (rezonans morficzny) i stamtąd odbiera informacje (wrócimy do tego tematu przy tzw. Gaiamind Project).Ta zbiorowa świadomość tworzy swoiste „pole pamięciowe” (pole morfogenetyczne wg R. Sheldrake’a) otaczające kulę ziemską, w którym przechowywane jest w postaci impulsów myślowych wszystko to, co ludzkość (i nie tylko ludzkość) kiedykolwiek czuła, myślała, czyniła. Trudno więc mówić jedynie o polu grawitacyjnym czy magnetycznym naszej planety.

 Gustaw Fechner, niemiecki fizyk, ma pewnie rację twierdząc, że musi istnieć coś, co jest świadomością planety: „Tak jak mózg człowieka składa się z milionów komórek, tak świadomość planety składa się ze świadomości zamieszkujących ją organizmów.” Wszystkie więc stworzenia mają wkład w intelekt naszej planety i jej biosfery, a ten z kolei jest częścią mądrości całego Kosmosu.

WSZYSTKO  WE  WSZECHŚWIECIE  POSIADA  -  MNIEJ  LUB  BARDZIEJ  ROZWINIĘTĄ  -

WŁASNĄ  ŚWIADOMOŚĆ.

G.I. Szypow

Każdy z nas wysyła wibracje - i Ty, i ja i cała reszta naszych sióstr i braci – również „braci mniejszych”. Wibracje te ciągle zmieniają swoje parametry zgodnie ze zmianami, jakie zachodzą w naszych nastrojach, uczuciach, myślach, słowach, działaniach w końcu. Przypomnijmy wniosek z kwantowej teorii zmiennych ukrytych – każda zmiana w jednym punkcie Wszechświata natychmiast wpływa na zdarzenia w każdym innym jego punkcie. Czy można w takim razie wyobrazić sobie bardziej skomplikowaną strukturę przestrzenną tych fal i wibracji? Połączone ze sobą tworzą  pole energetyczne – obszar, wewnątrz którego żyjemy i który zawiera wielki zasób informacji. Moc tego pola oddziałuje w subtelny sposób na wszystko, co dzieje się na Ziemi - zwłaszcza na naszą świadfomość i przypuszczalnie na zdrowie każdego z nas.

A przestrzeń kosmiczna? Przecież cała ona jawi się jako potężna biblioteka zawierająca całą wiedzę Wszechświata – o czym wcześniej już mówiliśmy. Trzeba tylko umieć z niej skorzystać. Przypomina to nieco internet – elektroniczną bibliotekę. Jeśli ktoś wie, jak się nim posłużyć – otwiera bank informacji (powiemy o tym jeszcze w dalszej części). Już Albert Einstein zauważył: „Jesteśmy w sytuacji małego dziecka wchodzącego do olbrzymiej biblioteki wypełnionej książkami w wielu językach. Dziecko wie, ze ktoś musiał napisać te książki. Ale nie wie jak.” Dodajmy: najczęściej nie wie również, jak z tej wiedzy skorzystać.Dostęp do takiego „pola pamięciowego”, do banku informacji Wszechświata umożliwiają każdemu komórki nerwowe stanowiące swoiste anteny nadawczo-odbiorcze reagujące na zmiany pola elektromagnetycznego. Rzecz jasna, nie u każdego anteny te pracują idealnie. Podstawowym warunkiem ich nienagannej pracy jest osobista wrażliwość, a ta uzależniona jest z kolei od poziomu świadomości, poziomu rozwoju duchowego. I jest to całkiem zrozumiałe, zwłaszcza w kontekście tego, jak ludzkość wykorzystuje swoje mózgi. Może i dobrze jest, że ogromny obszar naszego mózgu jest uśpiony. W przeciwnym wypadku wykorzystalibyśmy pewnie całą daną nam inteligencję, by siebie zniszczyć. 

Być może cała wiedza Kosmosu jest umieszczona bliżej, niż nam się wydaje – właśnie w komórkach naszego ciała, a przede wszystkim w naszych mózgach. Bo dlaczego ta wspomniana olbrzymia część jego pojemności nie jest przez nas wykorzystywana? A dlaczego spotykamy nieraz przypadki niesamowitej wprost genialności wśród ludzi – żeby wspomnieć tu chociażby Leonarda da Vinci, Wolfganga Amadeusza Mozarta, Alberta Einsteina? Dlaczego np. dzieła Mozarta specyficznie harmonizują z częstotliwością pracy ludzkich umysłów i wspaniale oddziałują na żywe struktury? 

Fragmentem całej wiedzy kosmicznej jesteśmy również my – pojedynczy ludzie. Jesteśmy jak miliardy komputerów połączonych w sieć z ogromnym serwerem – Wszechświatem. Możemy dokonywać połączeń między sobą i komunikować się, ale zwykle robimy to tylko z najbliższymi nam osobami – rodziną, przyjaciółmi, znajomymi.  Dowodzą tego doświadczenia prowadzone m.in. w Instytucie Pasteura wykazujące, że istnieją bardzo silne, ścisłe, niewidzialne związki między członkami jednej rodziny. I nikt nie potrafi wytłumaczyć logicznie, dlaczego tak jest. Możliwe, że chodzi o pewien rodzaj specyficznego rezonansu. 

Udowodniły to badania angielskiego  fizyka I.M. Kogana (emigranta z Rosji) nad właściwościami elektromagnetycznymi ludzkiego mózgu.Kogan stwierdził, że bardzo często podczas rozmowy dwojga osób ich mózgi wchodzą ze sobą w pewien rezonans zwany rezonansem morficznym. I wtedy możliwa jest – chociażby częściowa – komunikacja „bez słów”. Czy nigdy tego nie doświadczyłeś? Angielski badacz odkrył przy okazji, że fale elektromagnetyczne, które przez cały czas przepływają przez cały układ nerwowy człowieka, bardzo łatwo dostrajają się do niskich częstotliwości w zakresie 4-15Hz mających ogromny wpływ na ludzki mózg (będzie jeszcze o tym mowa). Już Nikola Tesla, genialny chorwacki naukowiec i wynalazca był twórcą pomysłu wykorzystania fal elektromagnetycznych o niskich częstotliwościach, by wpływać na ludzki mózg i naszą świadomość.  Na podstawie jego teorii prowadzili eksperymenty Rosjanie i Amerykanie w końcu lat 70-tych XX wieku i dalej je kontynuują. Celem tych eksperymentów było i jest sprawdzenie, czy za pomocą sztucznie nadawanych sygnałów nie da się w ludzkich umysłach utworzyć swego rodzaju „tuneli”, przez które odpowiednio wyszkoleni manipulatorzy mogliby wprowadzać własne myśli i sterować świadomością i emocjami innych ludzi poprzez zdalne pobudzanie centralnego układu nerwowego. Jest to już dzisiaj możliwe dzięki wykorzystaniu m.in. współczesnej teorii rozpraszania fal elektromagnetycznych. Oczywiście, nad stroną etyczną całego tego zagadnienia trudno jest dyskutować. Jeżeli mamy jednak „przeprogramować” naszą świadomość (a nasz mózg jest do tego zdolny), to może raczej „przeprogramować” się na miłość, radość, dobro, współczucie (ale nie litość!) – czyli na najlepsze z pozytywnych uczuć?

MIŁOŚĆ  JEST  DROGĄ  DO  POZNANIA

NAJPIĘKNIEJSZYCH   WIBRACJI   WSZECHŚWIATA.

Wyrzućmy w końcu z siebie nasze lęki, poczucie winy, strach, ponieważ wibracje takich stanów są wybitnie negatywne, a przecież takie uczucia „wbija” się nam do głowy bez przerwy. Posłuchaj tylko naszych rządzących, zwróć uwagę na wiadomości serwowane w mediach. Przecież ciągle nas się straszy. A to trzęsieniami Ziemi, a to ptasią grypą, a to zagrożeniami wynikającymi ze zmian klimatycznych, a to chorobą „wściekłych krów”, a to terroryzmem. Media ciągle powielają kody strachu, a my przyjmujemy je, przetwarzamy i wysyłamy dalej w przestrzeń w postaci fal elektromagnetycznych – sygnałów, które po odbiciu od jonosfery powracają do naszych mózgów. Jesteśmy  w ten sposób bombardowani mikrofalowymi impulsami powodującymi zaburzenia w tkankach (m.in. zaburzenia cieplne), co skutkuje powstawaniem wewnętrznego, słyszalnego dla konkretnego odbiorcy pola akustycznego tworzącego i przekazującego negatywne emocje i negatywne myślokształty (patrz:„Nexus” nr 4/2006, „Kontrola umysłów – nowy wspaniały świat”, dr Nick Begich, tłum. Jerzy Florczykowski). I mało kto  zastanawia się nad dalekosiężnymi (a może coraz bardziej bliskosiężnymi?) skutkami takich działań.

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego prezentowane są przede wszystkim wiadomości katastroficzne? To proste: zła wiadomość to najlepsza wiadomość, najlepszy „news” przyciągający największą widownię przed ekrany TV, największe grono słuchaczy przed radioodbiorniki i najwięcej czytelników sensacji przedstawianych w tabloidach.Takie działania mają konkretną motywację. Chodzi w niej o to, abyśmy byli jedynie bezrefleksyjnymi konsumentami i bezwolnymi najemnikami wykonującymi polecenia w procesach produkcji, aby lepiej nas kontrolować, abyśmy stali się bezwolnymi narzędziami w rękach różnych „władców i zbawców” świata, abyśmy dali im więcej władzy, aby - w końcu -  więcej na naszym strachu zarobić. Dzięki temu koncerny farmaceutyczne zarobią więcej, i koncerny zbrojeniowe zarobią więcej, i producenci wszelkiego rodzaju zabezpieczeń zarobią więcej i eksperci od..., od..., od... również zarobią więcej. Skończy się to pewnie próbami przeforsowania pomysłu wszczepiania w każdego z nas elektronicznych chipów, dzięki którym można będzie sprawować nad nami nieograniczoną kontrolę uzasadniając ją różnorodnymi zagrożeniami.

A może istnieją formy życia funkcjonujące dzięki negatywnym emocjom przez nas wytwarzanym i które to formy celowo sterują nami w taki sposób, abyśmy negatywne emocje jako „pożywienie” dla nich produkowali? Może sami te byty powołaliśmy do życia? Więc może tym bardziej powinniśmy być twórcami pozytywnych wartości i emocji?

Wybacz te dygresje. Powracamy już do właściwego tematu. Mówiliśmy, że świadomość jest stanem energetycznym. W układzie elektronicznym, jaki stanowi człowiek, działaniu temu najbardziej odpowiada pole elektromagnetyczne. Człowiek posiada więc własne biopole energetyczne…

 

Fragment ksiązki z cyklu "Barwy Twojego Zdrowia" - "Biomagnetyzm: cudowna moc w zyciu - Jak wykorzystać lecznicze właściwości pól magnetyczncyh?"

Autor: Janusz Dąbrowski

 

 

Inne artykuły tego typu – autor: Janusz Dąbrowski

 

http://www.eioba.pl/a78744/o_tobie_lustrze_bogu_hologramie_i_innych_sprawach

http://www.eioba.pl/a78362/o_chrztach

http://www.eioba.pl/a78137/o_autorytetach

http://www.eioba.pl/a78129/szczegolny_list

http://www.eioba.pl/a78127/krzyz_i_zbawienie

http://www.eioba.pl/a78109/esej_o_zlotym_cielcu

http://www.eioba.pl/a78087/cialo_i_krew

http://www.eioba.pl/a78081/o_stwarzaniu

 

 

 

 

 

Podobne artykuły


24
komentarze: 12 | wyświetlenia: 6442
158
komentarze: 44 | wyświetlenia: 41817
34
komentarze: 17 | wyświetlenia: 18241
69
komentarze: 33 | wyświetlenia: 13626
35
komentarze: 13 | wyświetlenia: 11649
71
komentarze: 36 | wyświetlenia: 89187
25
komentarze: 7 | wyświetlenia: 9608
41
komentarze: 9 | wyświetlenia: 21634
39
komentarze: 10 | wyświetlenia: 48736
70
komentarze: 20 | wyświetlenia: 17060
34
komentarze: 8 | wyświetlenia: 16035
32
komentarze: 8 | wyświetlenia: 20948
30
komentarze: 17 | wyświetlenia: 22740
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



  mazur,  22/01/2008

Drzwi do innych, równoległych światów mogą otwierać się przed nami lub zamknąć gdy nie jesteśmy tego świadomi że możemy je otworzyć. Sami stwarzamy byty dobre lub złe każdego niemal dnia wypełniając świat różnymi "dziwnościami" z którymi coraz trudniej sobie poradzić. Jeden artykuł a tyle wiadomości.

Dziękuję Panu za opinię i ocenę. Tym bardziej cenną, że jest Pan ekspertem we własnej dziedzinie, pokrewnej przecież moim zainteresowaniom.

Zupełnie niedawno została odkryta przede mną EIOBA.. Miałem więc możliwość zapoznać się z Pana artykułami w niewielkim jeszcze zakresie, ale już wiem, że pisze Pan niesłychanie ciekawie. I ta praca służy innym zgodnie z zasadą : JEDEN DLA WSZYSTKICH, W

...  wyświetl więcej

  mazur,  23/01/2008

Proszę pamiętać, że to wszystko może się odwrócić i będzie - jeden dla wszystkich a wszyscy na jednego. Wtrącę jednak coś od siebie - sama myśl jest składnikiem trzech energii. Potrzebuje nośnika a sama nią nie jest. Dzięki za życzliwość - i tak będzie na mnie :)

  wirna,  12/03/2008

Zatrważająca jest świadomość istnienia "monstrum" odżywiającego się naszą ,tą złą, energią. Ale być może sami stworzyliśmy potwora. Czytając prasę,słuchając wiadomości ,pewnie każdego dnia tworzymy jego braci.Czy oni w końcu nas pożrą? Czy to my wcześniej obudzimy się i przestaniemy je karmić? Ale świadomość "jedności" wszystkich istnień,zawsze jest wielce budująca. Bardzo ciekawy artykuł,dziękuję.

Tworzymy i te złe i te dobre. Jedni obcują ze złymi inni z dobrymi. Pytanie do których dołączy następna osoba. Jak ja to mówię, bilans zawsze musi wyjść na zero :) Natura i równowaga przeżyje wszystko i wszystkich :)

Trzeba być jednak optymistą, Ulko. Inaczej życie straciłoby sens. A tak - cieszmy sie, że żyjemy i dzielmy się naszymi radościami z innymi. Coraz więcej jest przecież takich osób, które zwracają sie w stronę ducha. Są jedynie - jak na razie - mało dostrzegalni i słyszalni na tle hałaśliwej dzisiejszej rzeczywistości. To jednak się zmieni, bo już się zmienia. I dziękuję Ci!

  oldml,  12/03/2008

Mamy internet, a dzięki niektórym artykułom poziom naszej Wiedzy i Świadomości może znacznie się podnieść.

P.S. Setka na dobry sen :)

  wirna,  12/03/2008

I ja Tobie dziękuję ,Januszu,za Twoje artykuły i miłe słowa.Pozdrawiam

Marku - dziękuję,. Przede wszystkim za intencje i słowa, w dalszej kolejności za punkty :)...

dlaczego takich rzeczy sie nie uczy w szkolach podstawowych qrde.......ile bolu zblakanym malolatom by to oszczedzilo...........

może nie podstawowych ale w liceum kiedy to ludzie zaczynają szukać swojego miejsca we wszechświecie.
Nie można przyjmować, że coś jest "prawdą" a jedynie, że tymczasowo nie mamy wystarczającej świadomości żeby dana "prawdę" obalić.
Artykuł pobudza mózg do twórczego myślenia. Oby takich więcej !

Do: Michał Kwiatkowski.
Dziękuję! :)

Do Acelen Blue Silence - zwykle nie uczą, niestety, nie uczą. Za to uczą czegoś innego - przede wszystkim tego, że wszystkiego należy się bać.

Nie mówię o wszystkich nauczycielach - mówię o wielu z nich, mówię o rodzicach, kościele i systemie wychowywania, wpojonych nam tradycjach, tzw. "wartościach" - nie zawsze dobrze pojętych, kalkach myślowych pełnych stereotypów i uprzedzeń. Mówię wię

...  wyświetl więcej

  Layo  (www),  27/11/2008

Fenomenalnie:)
Bardzo chciałam (zupełnie innymi słowami) napisać artykuł o właśnie tak rozumianej świadomości. Trochę by mi zeszło, zanim bym sobie poukładała wszystko co chciałam w uporządkowany sposób przekazać. Na szczęście energia mojej zachcianki dotarła w lepsze miejsce. Do Janusza Gwiazdy.
Dziękuję Panie Januszu

Layo Ti - ja również bardzo dziękuję! :) Czasem to poprzez innych wyrażają się nasze jeszcze niedokładnie sprecyzowane myśli. Nienajważniejsze jest więc, kto jest autorem - istotna jest przede wszystkim myśl.

  Layo  (www),  28/11/2008

zgadzam się w 100% :)

  Rob,  27/11/2008

świetny artykuł, bardzo mi się podoba
od siebie dodałbym tylko, że (na bazie własnych doswiadczeń i obserwacji) tym nosnikiem dla energii jest dźwiek. W ostatecznym rozrachunku jego wibracja organizuje fotony w okreslonym porzadku. Z jednej strony mówia o tym dawne ksiegi "I rzekł Bóg... niech sie stanie"; "Na poczatku było słowo..." Czy ten tzw. boski dźwiek AUM;
Z metafizycznego pu ...  wyświetl więcej

Jak zwykle - RoB - masz bardzo rzeczowy komentarz, bo wiesz, o czym mówisz. Pozdrawiam!

"Świadomość – niezwykła postać energii"

Świadomość nie może być energią pod żadną postacią, bo energia jest materialna, a świadomość — niematerialna.

  Rob,  28/11/2008

w takim razie panie Grzegorzu to jest pan materialny czy niematerialny?

  mugol  (www),  28/11/2008

Energii świadomości nie mozna dostrzec bo znajduje sie ona w innym wymiarze tkzw. NDE .Skoro ludzie z tamtąd wracaja nieuszkodzeni na umysle co najwyżej z lepszym pomyślunkiem na zycie tzn. że przebywali w jakiejś przestrzeni podtrzymujacej ich równowage psychiczna i funkcje .To własnie jest to pole, które wyprowadza nauke z równowagi i powagi . Może poszukiwał go Einstein bo ciało wyposażone w św ...  wyświetl więcej

Cyt.: „Co my wiemy o tym, czego nie znamy?” Prof. I.M. Kogan

Cyt.: „Zgodnie z hipotezą prof. B.Isakowa [Moskiewski Instytut Gospodarki Narodowej – przyp. autora] myśl i emocje człowieka są materialne. Według ostatnich danych ich masa wynosi od 10-39 g (minus trzydziestej dziewiątej) do 10-30 g (minus trzydziestej) [10-9 to już jedna miliardowa – przyp. autora], a dzięki wysiłkowi woli czło

...  wyświetl więcej

"w takim razie panie Grzegorzu to jest pan materialny czy niematerialny?"

I taki, i taki, mój duch jest niematerialny, a ciało materialne.

  mugol  (www),  28/11/2008

Panie Grzegorzu ! Rolnik gdyby nie miał swiadomości to pole jego leżało by odłogiem .Wiele bioenergii ma tez bimber .

Bardzo dobra robota Panie Januszu! Gratuluje i dziekuje.

  trix .,  22/03/2009

genialny artykuł ;)

Do: trix.
Bardzo dziękuję! :)

  Piotr Ulrich  (www),  31/03/2009

Piekny tekst. Dodam jeszcze ze o tym samym mowil tez Budda 2550 lat temu. Zblizamy sie naprawde do ciekawych czasow, w ktorych granice ustalac bedziemy tylko poprzez wlasne umysly. Sam wielokrotnie doswiadczam juz takich "skokow kwantowych" np pomysle o kims a ta osoba po chwili do mnie dzwoni badz pisze.
Te i inne zdolnosci ma KAŻDY Z NAS.
Naprawde. Nie musimy szukac nigdzie indziej ...  wyświetl więcej

Do: Piotr Ulrich.
Przepiękny, pełen głębi komentarz :). Jak dobrze, że pojawia się niekiedy taki ktoś, jak teraz TY, kto potrafi krótko i tak celnie przedstawić zasady godziwego życia. Bardzo dziękuję! Wszystkiego najlepszego Ci życzę... :)

  ulmed,  01/04/2009

@ Janusz D!
Zauważyłam, że pożarło mój komentarz. Cóż, nie będę Ci kadzić, sam wiesz, co wiesz. Ja, dziękuję za to, że było mi dane poznać Janusza D. Mimo, że nigdy się nie widzieliśmy, wiem, że Cię spotkałam.
Dwa promyczki posyłam

Do:Ulmed.
I cóż ja na to? Jak zwykle - zwykłe, serdeczne podziękowanie dla Ciebie. Też jesteś darem dla mnie (i nie tylko dla mnie) :).

Bardzo ciekawy artykuł, po raz pierwszy spotykam się z tak szczegółowym i jako tako podpartym argumentami artykułem.
Zdaje sobie sprawę że jeszcze trochę potrwa proces postępu w kierunku połączenia wymiaru "duchowego" z Fizycznym - lub bardziej ich zbliżeniu. Jak sam sobie zdaję sprawę o pewnych rzeczach cięzko jest mówić ze względu na małą ilość dowodów leżących po stronie fizycznej - jak ...  wyświetl więcej

I tu się nasuwa pytanie czym jest choroba psychiczna? I czy ci "paranoicy" nie maja szerszego spojrzenia, które na nich wpływa tak jak my to obserwujemy... Nie zaglądając im "do głowy" często wydajemy wyrok... smutne

Znakomity artykuł na wysokich poziomach a David Bohm jest radkim polączeniem naukowca i mistyka w jednej osobie.
,, Nie wiem, dlaczego materia miałaby być neigodna boskiej natury, skoro na zewnątrz Boga nie może istnieć żadna substancja, od której boska natura miałaby ucierpieć[...] dlatego w żaden sposób nie można utrzymywać, że [...] substancja rozciągła[...] jest niegodna boskiej natury, jeśli tylko jest wieczna i nieskończona." / Spinoza /.

  bnhnb,  30/05/2009

Bardzo ciekawy artykuł.

  wujek77,  11/08/2009

Rozumując logicznie tym tokiem dalej..
1. Skoro pierwowzór był światłem-jednością do której powinniśmy teraz powrócić, to ciągłe rozszerzanie się i 'zwalnianie' wszechświata coraz bardziej to uniemożliwia?
2. Osoby mądrzejsze, myślące obszerniej posiadają więcej twórczego pierwiastka i są bliżej kontaktu z wyższą świadomością?
3. Skoro świadomość nie jest stabilna ani trwała a także oddziaływuje natychmiastowo to w jaki sposób i w jakim celu ma tworzyć 'pole pamięciowe'?

Do: wujek77.
Faktycznie - rozumowanie logiczne:). Tyle, że to nasze ludzkie rozumowanie jakoś często rozmija się - tak sądzę - z niepojętą wprost logiką Niezmierzonego Wszechmogącego. Często widzę, że te nasze rozumy, z których zwykle tak jesteśmy dumni, to tylko rozumki :).

Bardzo dziękuję za Twoje pytania - inspirują do poszukiwań, do odkrywania.

"3. Skoro świadomość nie jest stabilna ani trwała a także oddziaływuje natychmiastowo to w jaki sposób i w jakim celu ma tworzyć 'pole pamięciowe'?"

Pole pamięciowe to wynik jej aktywności. Zresztą temat złożony. /Wystarczy poczytać o świadomości tu: http://www.boga.fora.pl/swiado(...)ysl,25/
Zależy bowiem, co nazwiesz świad

...  wyświetl więcej

  Ewelinka,  20/08/2009

Miło czyta się tekst dobrej jakości :)

Do:Arcano.

Bardzo dziękuję! :)

New Age'owe, pseudonaukowe nauki pozostające w sferze wyobraźni pewnej grupy "naukowców".
Cytowanie biblii w publikacji niby naukowej.... litości.
Pozdrawiam miłośników mistycyzmu.

Panie Tomaszu, dał Pan przykład raniących słów i złej woli.
W określony sposób cała dzisiejsza nauka jest pseudonauką. Dlatego też ciągle jest doskonalona i rozwijana, by kiedyś osiągnąć pełnię wiedzy.
Jeśli zaś nawet naukowiec znajdzie w Biblii, czy Wedach, opis współczesnego naukowego odkrycia, to wg Pana nie powinien Biblii cytować, z tego powodu, że to Biblia?
Czy nie jest ...  wyświetl więcej

Do: Jerzy Karma.
Nie do mnie bezpośrednio był skierowany Pana komentarz. Tym niemniej jako autor artykułu bardzo za niego dziękuję.

Miłośnicy mistycyzmu pozdrawiają Ciebie. Każde nowe spojrzenie na świat to coś dobrego jeśli uważasz, że nie to może boisz się w środku, że to w co wierzysz mija się z prawdą?!

  Siro,  11/11/2009

Jestem pod ogromnym wrażeniem tego artykułu, dodał mi więcej mocy :). Jaki świat byłby piękny, gdyby ludzie byli tak dobrzy i pozytywnie nastawieni do życia :).

Nasunęło mi się dużo myśli, kilka z nich tu przytoczę i mam również kilka pytań do Pana.
Niebywałe jest to, co jesteśmy w stanie osiągnąć poprzez pełną świadomość, we wszystkim, co nas otacza. Przykładowo, potencjał naszego

...  wyświetl więcej

Do: Siro.

Jestem pod wrażeniem komentarza - zwłaszcza pierwszego zdania :). I bardzo dziękuję!

Sądzę, że każdy z nas, ludzi, ma ogromne możliwości rozwoju, poznania. Czy kryją się one w mózgu? Pewnie tak, ale - tak przypuszczam - droga do mózgu wiedzie przez serce. Dlatego warto zdefiniować pojęcie "świadomość". Niektórzy uważają, że świadomość - to pojęcie oparte o wiedzę, naukę.

...  wyświetl więcej

Szanowny Panie Januszu,
a czytał Pan "Anastazję" W.Megre ?? Co Pan sądzi o serii tych książek?
Bardzo interesuje mnie Pana zdanie na ten temat.
Pozdrawiam,Ananda

Moim i żony celem jest stałe rozwijanie świadomości. Rozumiemy, że pełna świadomość wymaga ciągłej pracy
i zawsze jest na horyzoncie. Rozwój duchowy jest ciągły i nie ma końca.
A serce?
W czasie rozmowy z odchodzącym tatą trzy dni po pogrzebie,
poprosiłem o wskazanie dla mnie na moje dalsze życie.
Wskazanie to jest od 22.02.1990r. moim przykazaniem na stałe.
...  wyświetl więcej

Do: Katarzyna Urbańska_pestka.

CYT.: "Rozwój duchowy jest ciągły i nie ma końca. " - i ta konstatacja może załamywać wielu, ponieważ zakłada, że nie ma szans na błogie leniuchowanie :). Ale też ileż zaskoczeń, często radosnych, daje praca nad sobą, te efekty poznawania samego siebie!

Mądre przykazanie: CYT.: "Myśl sercem. Głowa to komputer, do życia na ziemi dobry, ale do spełnienia celu bytu tutaj w ogóle się nie nadaje." DZIĘKUJĘ! :)

Bardzo mądry i bardzo piękny artykuł :)

Ciekawy artykuł, mam również pewne przemyślenia na ten temat.
Nie mogę zgodzić się się tylko na mieszanie Boga do tego, to trochę niepoważne.
Jeżeli, zakładając że coś w tym jest, to jest to pewien mechanizm, włącz-wyłącz, tylko jeszcze nie umiemy go obsługiwać. Ale kiedyś się nauczymy. Tak jak jazdy na rowerze. I nie będzie to miało nic wspólnego z ingerencją Boską. To jest mechaniz ...  wyświetl więcej

Do: Szyderca.

Witaj!
Oho! Więcej napisałeś w komencie na temat Boga niż ja w artykule :). Dla mnie było to nieodzowne - ze względu na MOJE postrzeganie świata. Piszesz o mechanizmie - zgadzam się z Tobą, że wszystko, co istnieje, jest wspaniale działającym mechanizmem na bazie równie doskonałych praw. Tylko kto to wszystko zaprojektował, skonstruował i dlaczego? Jaki miał w tym cel?

...  wyświetl więcej

Przeprawszam ale 2+2=4 miało być ;-)

  T T,  19/01/2010

Świetny artykuł. Można do niego napisać wiele uzupełnień, podać linki do zagranicznych prac na ten temat. Bo świadomość staje się już przedmiotem ( i podmiotem ) nauki . Również tej uniwersyteckiej .
Współcześnie obszarem świadomości na gruncie nauki zajmuje się między innymi dr. Sturat Hameroff ( neurofizjolog) http://quantumconsciousness.org M ...  wyświetl więcej

Do:TT.
Dziękuję! Za opinię i za linki :). A temat "świętej geometrii" jest niezwykle fascynujący. Już sam akt stwarzania, powstawania nowego jest niesamowity, a do tego jeszcze to PIĘKNO stworzenia. Wystarczy przyjrzeć się choćby jednemu płatkowi śniegu. Najwyższego lotu poezja...

  Gamka  (www),  19/01/2010

Chylę nisko głowę nad Pana artykułem Panie Januszu.
Pozdrawiam serdecznie Gamka

Do: Gamka.
Bardzo dziękuję! :) . Równie ciepło pozdrawiam...

Przepiękny artykuł . Dziękuję Panu bardzo za to , że dane mi było go przeczytać i "poznać" taką osobę jak Pan
Pozdrawiam.Życzę wszystkiego dobrego na drodze poznawania :)

Do: Roger Chrobak.
I ja bardzo dziękuję! Obyśmy wszyscy poznawali i poznali piękno naszego istnienia :). NAJLEPSZEGO życzę!

Panie Januszu, moje uznanie za taki artykuł... nic dodać, nic ująć.
No chyba, że dodatkiem będą punkty
Pozdrawiam na wspaniałym szlaku
Hania

Do: Hanka Janukowicz.

Miła Pani Haniu! Bardzo dziękuję.
A punkty? Zaskoczenie - tak hojny dar...
Najserdeczniej pozdrawiam i życzę słońca w sercu!

Wszystkie możliwe pozytywne komentarze już były, ale ja dorzucę od siebie miłe słowa bo czuję taka potrzebę - artykuł przepiękny, uargumentowany, szukałem czegoś takiego od 3 lat - może dopiero teraz byłem gotowy by w pełni posiąść tą wiedzę? Z całego serca życzę szczęścia Panie Januszu :) niech fotony wiecznie oświetlają pańskie życie :)

Do: Michał.
Do tych wszystkich możliwych pozytywnych komentarzy doszedł jeszcze jeden - prosto z serca - tak czuję. Bardzo dziękuję! :)

W takim razie i ja dołączę się do pochwał. Bardzo ciekawie ujęty temat.

Do: Jaszczurka.
W takim razie znów podziękuję - tym razem Tobie :).

Przyznaję, świadomość powinna wzrastać, oby tylko w dobrym kierunku. Pozdrawiam

Do: Alan Zajączkowski.
Trzeba być optymistą - na przekór szarawej, powierzchownej rzeczywistości, w której jednak w sposób nie zawsze wyraźnie widoczny wiele zmienia się na lepsze. Dziękuję! :)

  Bar_ka  (www),  22/04/2010

Jestem pod wielkim wrażeniem jaki wywołał we mnie ten artykuł. Tak wielkim że brak mi słów aby to wyrazić.
A ponieważ jak napisał Pan: " możliwa jest – chociażby częściowa – komunikacja „bez słów” " proszę odebrać te wszystkie pozytywne wibracje jakie do Pana wysłałam. Dziękuję.

Do Bar_ka.
Jestem pod wielkim wrażeniem treści komentarza. Akurat ten artykuł wywołał ożywioną dyskusję i mnóstwo pochlebnych opinii, z czego - tak po ludzku - cieszę się. Tym bardziej, że jest to oznaka, że wiedza, którą otrzymałem i przekazałem, jest przydatna dla tak wielu. A przecież nie jest to łatwa wiedza. Twoje przesłanie (tak - PRZESŁANIE!) stanowi dalszy ciąg tych pięknych odezwań ...  wyświetl więcej

  house777,  28/04/2010

To takie przedziwne uczucie, gdy Ktoś ubrał w słowa moje myśli i odczucia, przemyślenia , tym bardziej, że gdy człowiek mówi o tym innym czuje się dziwnie.......bardzo ,bardzo dziękuję za artykuł

Do house777.
Znam dobrze to uczucie - czytam niejednokrotnie różne teksty i zadziwia mnie, jak świetnie oddają to, co mi w duszy gra. Czasem nie umiałem tego wyrazić, ubrać w słowa - a tu - masz - czytasz coś świetnego, coś, co przemawia głębią uczucia, coś, co wyrywa się z serca jednego człowieka i tafia do serca drugiego, bo ktoś inny został zwyczajnie olśniony, natchniony i zrobił swoje. ...  wyświetl więcej

Dziekuje za ten wspaniały artykuł Świadomość jest kluczem...

Do: Uroda Wdzięk.
Do świadomości dołączyłbym jeszcze wdzięczność - za ciągły wzrost naszej ludzkiej świadomości, za wszelkie dary, jakie codziennie otrzymujemy. Wdzięczność otwiera bramy nieba - cokolwiek by to nie znaczyło...Bardzo dziękuję! :)

  szyderca,  08/09/2010

Januszu, przeczytałem jeszcze raz Twój artykuł, a co do komentarza "boskiego" to uważam, że jest dużo artykułów tutaj ciekawych, wartych przeczytania i zastanowienia się.
Mnie osobiście razi tylko wylewający się mesjanizm, misja, miłość, itp.... Po co to?
Tego typu spojrzenie ustawia autorów od razu na pewnych pozycjach i narzuca pewien schemat myślenia. Oczywiście szanuję poglądy in ...  wyświetl więcej

Do:szyderca.
Rozumiem, że może razić Cię CYT.: "wylewający się mesjanizm, misja, miłość, itp...." Każdy z nas ma inne spojrzenie,inne preferencje,inne to coś,co mu w duszy gra. Akceptuję więc Twój pogląd i odczucia, choć nie utożsamiam się z nimi.

Co do zjawisk - nie ma zjawisk tzw, nadprzyrodzonych. Są jedynie zjawiska, których natury nie rozumiemy - choć przecież pochodzą z natury

...  wyświetl więcej

  T T,  09/09/2010

Drogi kolego. Jak wielu dzisiaj ludzi proponujesz rozdział duchowości od nauki pisząc ALBO-ALBO. W dobie, kiedy nauka ( fizyka ) wkracza na pole duchowe, kiedy sugeruje się czym jest intuicja, kiedy wiemy, że to obserwator-naukowiec wpływa na wynik badawczy przez sam fakt jego obserwowania ( może wpływ miało to czy miał dobry czy zły dzień ) warto się zastanowić nad miłością również z naukowego pu ...  wyświetl więcej

  szyderca,  09/09/2010

TT, jeżeli to do mnie odpowiadasz to przyznaję, że proponuję rozdział nauki i wiary. Wiara ze swej natury jest poza nauką, albo się wierzy albo nie. Ja proponuję próbę wyjaśniania zjawisk na gruncie nauki.
To "oczywista oczywistość" ;-), że na pewnym poziomie obserwator wpływa na zjawiska a tym samym na wynik badania. Ale nadal twierdzę, że to jest nauka, chociaż jeszcze jej nie rozumiemy. ...  wyświetl więcej

Dzięki za artykuł!
Kliknij raz tu:
http://pokazywarka.pl/pomaganie/

Damian, a czy program komputerowy ma rozmiar? Taki fizyczny rozmiar? Ma? ;-)

Ma. Jest on równy minimalnej wielkości nośnika, na którym można ten program zapisać.

Myśl Absolutna też ma rozmiar jest równa minimalnej wielkości Wszechświata, myśl jednostki też ma jest równa wielkości mózgu minimalnie.

Biorąc pod uwagę, że minimalna wielkość Wszechświata to punkt, nie jest to raczej zbyt głęboka myśl. :)
Odnoszę wrażenie, że nie zrozumiałeś tego, co napisałem powyżej. Na początku musisz oszacować złożoność programu/myśli, a dopiero potem określić, jakiej objętości danego nośnika wymaga jej zapisanie.

>myśl jednostki też ma jest równa wielkości mózgu minimalnie.<
Bez z

...  wyświetl więcej

Miałem na myśli obecną wielkość Wszechświata, a jednostkę jako samoświadomy podmiot w ciele, taki jak każdy z ludzi.

  short1  (www),  05/09/2011

Czytałem z wielkim zaciekawieniem. Świetny artykuł, daje dużo do myślenia.

Panie Januszu! Przeczytałem bardzo uważnie Pana artykuł i prześledziłem część komentarzy. Główne tezy artykułu są zgodne z moimi głębokimi intuicjami, których wcześniej nie potrafiłem nazwać. Pan to zrobił! Szacunek! Od dawna już interesuje mnie kwestia świadomości - bardziej jednak w ujęciu filozoficznym. Hegel, Fichte, Husserl, Heidegger, Sartre - wszyscy oni podkreślali wyjątkowy charakter świa ...  wyświetl więcej

Do: hegel44.
Bardzo dziękuję za te nowe dla mnie okrycia. A że to właśnie mnie było dane odkryć coś dla innych? Tym bardziej więc jestem wdzięczny - Niebiosom? Wszechświatowi? Genialnemu Kreatorowi? - za ten dar - dla mnie i poprzez moją osobę dar dla wszystkich, którzy chcą go otrzymać... Może i zbyt wielkie słowa, ale jak to inaczej wyrazić?

  ,  08/05/2012

"Dlaczego świadomość nam się wymyka" - http://www.youtube.com/watch?v(...)=relmfu
Zawsze mi się "wymykał" Twój artykuł Januszu i nie podzielałem entuzjazmu głosujących i komentujących. Po obejrzeniu powyższego filmiku zrozumiałem dlaczego :), chociaż przez długi czas zrzucałem to na brak lub niedostateczny poziom własne ...  wyświetl więcej

Do: viverti.
Dziękuję z ten komentarz - bardzo szczery, osobisty. Zrozumiałe, że nie roszczę sobie pretensji do posiadania racji - to są jedynie MOJE przemyślenia, MOJE wyobrażenia. Jednak - jak sam pisałeś - mogą stanowić swoisty "kamyczek" będący najpierw błyszczącym - :) - elementem podwaliny, a później tracącym blask i przysypywanym przez inne, nowe "kamyczki"...

  ,  21/09/2012

Nieaktualny jest już podany przeze mnie link, więc podaję nowy: http://tech.wrzuta.pl/film/2CB(...)ka_1z39

  Aryus Nowak  (www),  02/06/2012

Szersze wyjaśnienie zagadnień tu poruszanych znajduje się w części "Nauka" na stronie naszej partii: http://nspap.livejournal.com/25998.html
W sposób ogólny, filozoficzny: ENERGIA DUSZY LUDZKIEJ (Ducha Świętego).
http://nspap.livejournal.com/27892.html
"ENERGIA WIRÓW" pr ...  wyświetl więcej

czsami myślę ,ze wspólczesna fizyka i matematyka jest tak naginana i kombinowana,zeby cos z tego wyszlo.Nie wychodzi to kombinuje sie z dodatkowymi wymiarami,czastki zamienia sie w struny.Tego malo to struny w brany itd.Trudno to ogarnac rozumem

Jest tak jak Pan pisze gdyż obecna filozofia, nauka i religia nie są spójne.
Z łatwością jednak odnajdzie się ten faktor studiując mój życiorys:
http://nspap.livejournal.com/2442.html

  serducho  (www),  07/07/2012

Bardzo ciekawy artykuł. Pozdrawiam

Do: serducho.
Dziękuję! :)

Panie Januszu Dąbrowski, bardzo proszę o pomoc w rozwinięciu pewnej mojej myśli.

Wierzę w to że świadomość, składa się z tego co nazwaliśmy energią, wierzę również że nie powinniśmy ograniczać się do tego pojęcia i osobiście nie bardzo je lubię (sugeruje że jest to coś nietrwałego, co może ulec wyczerpaniu), martwi mnie jednak pewna myśl.

Dlaczego, skoro świadomość oraz myśl to ene

...  wyświetl więcej

@podroznik39:
Interesujący jest ten Pana komentarz. Odpowiem tak - świadomość nigdy nie ginie, mimo, że pozornie jest związana wyłącznie z aktywnością mózgu. Kojarzymy aktywność z życiem materialnym, osobowym, w ciele. Tymczasem ciało to jedynie kosmiczny skafander - jak typowe ubranie, które zmieniamy wiele razy w życiu. Stare ubranie wyrzucamy, ale MY pozostajemy. Nie jesteśmy więc wyłącz ...  wyświetl więcej

@Janusz Dąbrowski:

ozumiem, więc można powiedzieć że ze snami jest podobnie jak z wydarzeniami podczas dnia, nie sposób przywołać obrazu oraz powtórzyć dokładnie o czym myśleliśmy godzinę temu, jedynie niektóre wspomnienia są zapamiętywane, tak samo niektóre sny z niewiadomych przyczyn wracają do nas zaraz przed przebudzeniem.

Czy zna Pan jakieś publikacje (mogą być nawet zagranicz

...  wyświetl więcej

@podroznik39:
Jeśli chodzi o aktywność mózgu...
Mózg przejawia aktywność elektrochemiczną i elektromagnetyczną. Już w okresie przedurodzeniowym wytwarza prądy elektryczne o niewielkim natężeniu i napięciu zapewniające komunikację w układzie nerwowym. Prądy te manifestują się różnorodnymi formami impulsów rejestrowanych jako fale EEG (elektroencefalografia). Podzielono je na sześć zas ...  wyświetl więcej

@Janusz Dąbrowski: Janusz, ok! Tylko powiedz co rozumiesz pod pojęciem: aktywność elektrochemiczna i elektromagnetyczna. Czy nie są to nazwy-emblematy czegoś, o czym nie wiemy prawie nic?

@gwizdek:
Mirku - przecież Ty wiesz :). Niech jednak będzie - niewiele wiemy o aktywności mózgu i jego przejawach, cale jego obszary stanowią ciągle dla nas wielką zagadkę. Tym niemniej mózg pracuje - tak więc rejestrujemy w nim różne zachodzące procesy. Rzecz jasna - to tylko kropelka z całego oceanu - albo nazwy-emblematy - jak to nazwałeś.

  durdykd  (www),  07/11/2013

Bardzo interesujące.

  real,  07/05/2014

W kablach mojej ściany płynie świadomość głupoty autora ! Uwierzycie ?

@real:
Mniejsza o moją głupotę... Każdy ma jakiś poziom głupoty w sobie... Tyle, że mędrcy to wiedzą, zaś prawdziwi głupcy chodzą w glorii swojej wyimaginowanej mądrości. Nie jest Pan w stanie mnie ani urazić, ani obrazić. Ja WIEM, CO PISZĘ, Pan pisze, co wie. Prawie to samo. "Prawie" czyni wielką różnicę, prawda?

Interesuje jednak niejedno - odrzucił Pan tekst podając jako przyczyn

...  wyświetl więcej

Jeden z lepszych artykułów, jaki ostatnio przeczytałam.

@Marta Olechowicz:
Dziękuję! :)

Panie Januszu, bardzo dobry artykuł. Jestem zachwycony tym jak nasze nowe medium, czyli internet, może przyczynić się globalnie do wzrostu świadomości. Pole morficzne, jeśli teoria jest prawdziwa wkrótce spowoduje wielkie zmiany! Co do artykułu to mam kilka uwag: jako że również i ja zostałem wychowany w katolickiej rodzinie, tak więc mogę w pełni zrozumieć odwoływanie się do Jezusa. Pomijając już ...  wyświetl więcej

@Obenauta:
Świetny komenarz - jestem pod wrażeniem. Nic dodać, nic ująć.
Odnosząc się do Pana propozycji, abym poruszył w tekście sprawę podświadomość, świadomości i - też pewnie warto byłoby - nadświadomości - to raczej propozycja na oddzielny tekst. Tak uważam. I sądzę, że to Pan powinien być jego autorem. Czytając komentarz miałem wrażenie, że zapoznaję się z gotowym, dobrze przem ...  wyświetl więcej

  jarcon,  07/01/2015

@Janusz Dąbrowski:
Dziękuję, pisałem jednak na szybko, że tak powiem "na gorąco" od razu po przeczytaniu artykułu. Dopiero teraz zauważyłem też przypis, że jest to fragment większej całości, z którą warto się będzie zapoznać. Co do napisania artykułu/pisania artykułów to jeszcze nie teraz. Jestem jeszcze w drodze. Tej osobistej, najbardziej (ale i też coraz bardziej) fascynującej. Mam to sz ...  wyświetl więcej

@Obenauta:
A propos autorytetów:
http://eiba.pl/1
:)

  jarcon,  08/01/2015

@Janusz Dąbrowski: Dziękuje, przeczytałem z uwagą! Cieszę się, że jest tu ktoś taki jak Pan, kto mówi też moim głosem!
Poczytałem też komentarze pod artykułami, co pokazało mi że również i na tym portalu znajdują się ludzie o bardzo różnym stopniu rozwoju. Wielu przyciąga tu tylko antyklerykalizm, szkoda. Ciekawe jest, że często najbardziej aktywni są zadeklarowani ateiści - czyżby ich zaan ...  wyświetl więcej

@Obenauta:
I znów jakbym to ja sam napisał ten komentarz - bardzo jesteśmy sobie bliscy w zapatrywaniach. Zaskakujące? A może jednak nie...
CYT.: "Tylko głupcy nie miewają wątpliwości." Mam szczęście, że mam wiele wątpliwości... :))
Bardzo dziękuję!

@Janusz Dąbrowski Witam, długo szukałam tego typu artykułu. Przeczytałam wnikliwie interpretując własnym tokiem myślowym, wpuszczając przy tym do mej głowy jak to mam w zwyczaju nowe aspekty i potencjalne dróżki którymi byc może niebawem mój umysł będzie podróżował w poszukiwaniu odpowiedzi na odwieczne pytania. Moje pierwotne założenia nie przywiazuja tak wielkiej roli kązdemu człowiekowi z osobn ...  wyświetl więcej

@poszukiwaczsensu:
Ależ post! Jakie głębokie przemyślenia...
Bardzo dziękuję! Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam, ale z racji wielu przedsięwzięć, jakie realizuję po prostu bardzo rzadko od pewnego czasu zaglądam na eioba.

  Rent a Car  (www),  24/07/2016

Kocham eiobę za takie artykuły !

@Rent a Car:
Ja też ją kocham! :))

  olanowak  (www),  29/01/2017

świetny artykuł ! wydrukuje i powiesze na ścianie bo ma wiele ciekawych informacji :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska