Login lub e-mail Hasło   

Temat kontrowersyjny - mleko

Mleko dzisiaj – to źródło zdrowia, czy źródło chorób?
Wyświetlenia: 42.099 Zamieszczono 23/01/2008

 

I prawie na koniec temat pozornie nie wiążący się bezpośrednio  z tym, o czym mówiliśmy, ale niesłychanie ważny z punktu widzenia profilaktyki zdrowotnej i prawidłowego odżywiania. Jak myślisz – o czym teraz porozmawiamy?

  „Pić, albo nie pić? Oto  jest pytanie.” Ta trawestacja słynnego hamletowskiego „To be or not to be” nabiera specyficznego znaczenia – naprawdę „Być, albo nie być” .Mleko dzisiaj – to źródło zdrowia, czy źródło chorób?Dla ogromnej większości P.T. Czytelników z pewnością problem nie istniał – przynajmniej do tej pory, ponieważ prawda wydawała się zupełnie oczywista.Jak to? Czy mleko może być źródłem chorób? Cóż za pytanie?Przecież na mleku wychowały się całe pokolenia w wielu krajach. Mleko zawiera dużo białka, wapń i inne składniki. Mleko jest tak reklamowane. Pij mleko, będziesz wielki – mówili w reklamówkach telewizyjnych znana piosenkarka i znany aktor. Półki sklepowe uginają się od produktów mlecznych: twarogi, sery twarde, kefiry, jogurty, biojogurty z bakteriami kwasu mlekowego. Jest tego mnóstwo.Jaka jest więc prawda o mleku?

 Czy zauważyłeś ciekawą prawidłowość w naturze polegającą na tym, że żaden ssak (oprócz człowieka, oczywiście) będąc dorosłym osobnikiem nie ma w swoim jadłospisie mleka?Każdy ssak odżywia się cudownym wszakże pokarmem, jakim jest mleko matki, ale pochodzącej z tego samego gatunku. Dla człowieka takim cudownym pokarmem jest również mleko kobiece – mleko matki.

 Spróbujmy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy nasz ludzki organizm jest przystosowany do spożywania innego rodzaju mleka – poza ludzkim.Tym innym rodzajem mleka jest mleko krowie i jego przetwory spożywane w ogromnych ilościach przez ludzi wywodzących się z zachodnioeuropejskiego kręgu kulturowego.Mleko krowie zawiera przede wszystkim ponad 2,5 razy więcej białka niż mleko kobiece. Jest to typowe mleko kazeinowe, ponieważ w ogromnym procencie białko to stanowi kazeina, niezbędna cielęciu do budowy rogów i kopyt. Mleko kobiece zaś jest tzw. mlekiem albuminowym, ponieważ zawiera przede wszystkim białka albuminowe, a kazeiny zaledwie 0,2% (w całej ilości białka).

 Czy człowiekowi nie jest potrzebne białko? Ależ jest! Tyle tylko, że dzisiaj żywieniowe normy są zawyżone. Dorobiona została więc do tego „ideologia”, że źródłem wartościowego białka są produkty mleczne (to zrozumiałe – chodzi przecież o interes rolnictwa i całego przemysłu mleczarskiego).Prawdę mówiąc, człowiek potrzebuje znacznie mniej białka, niż zwykle nam się wydaje. Jego najlepszym źródłem jest pokarm roślinny, ponieważ niektóre z bakterii naszej „dobrej” mikroflory jelitowej posiadają zdolność syntetyzowania białka z węglowodanów.

 Spożywanie mleka krowiego sprzyja  nieprawidłowej pracy śledziony, w wyniku czego następuje widoczny nadmiar produkcji śluzu. Składniki mleka krowiego, częściowo tylko strawione (wskutek zaniku w organizmie enzymów trawiących po ok. 4-ym roku życia), wędrują wraz z krwią zostawiając w naczyniach wieńcowych wspomniany już śluz oblepiający wnętrze serca, oskrzela i płuca blokując prawidłową ich pracę. Może to skutkować w efekcie mukowiscydozą.Białko mleka krowiego jest dla żołądka dziecka  (i osób dorosłych również) bardzo ciężko strawne ze względu na znaczną zawartość kazeiny i nieorganicznego wapnia.Po dostaniu się do żołądka mleko ścina się pod wpływem kwasów żołądkowych, tworząc substancję przypominającą twaróg – gąbczastą kazeinę. Proces trawienia jakiegokolwiek innego składnika pokarmowego nie rozpocznie się dopóty, dopóki najpierw ten „twaróg” nie zostanie strawiony. A oblepia on dokładnie inne cząstki pokarmu znajdujące się w żołądku. Tracony jest czas i olbrzymie ilości energii na strawienie tej całej mieszanki. . Spożywanie mleka blokuje więc pracę żołądka, a  w efekcie również jelit.

Kazeina znajdująca się w mleku jest rozkładana w organizmie przy pomocy  enzymu zwanego podpuszczką. Jednak ludzki układ trawienny przestaje wydzielać ten enzym po osiągnięciu przez dziecko wieku zaledwie kilku lat.Podobnie jest z enzymem laktazą, którą organizm dziecka produkuje w celu trawienia cukru laktozy. Dlatego mleko jest potrzebne dziecku do 3-go roku życia i najlepiej, aby było to mleko matki. Po tym okresie dziecko powinniśmy odżywiać zwykłym, urozmaiconym pokarmem.Pewnie słyszałeś, że kazeina jest surowcem do wyrobu kleju kazeinowego. „W naszym organizmie niestrawiona kazeina „klei” kamienie w nerkach, powoduje powstawanie guzów w nogach, deformację palców rąk, a inne niestrawione składniki mleka osiadają w naszych tkankach i ścięgnach pod postacią śluzu.”(M.Tombak, „Droga do Zdrowia”)”. 

 Ktoś może powiedzieć jednak: Ale np. Masajowie piją duże ilości mleka!. Zgadza się, piją, ale jest to mleko surowe, a nie pasteryzowane lub gotowane, a w dodatku często wymieszane ze świeżą krwią krów (pozyskaną poprzez lekkie nacięcie na ciele zwierzęcia) zawierającą mnóstwo witamin, enzymów i innych składników ułatwiających trawienie mleka.

 Proces pasteryzacji mleka prowadzi do wytrącenia się soli wapniowo-fosforowych, skutkiem czego przyswajalne sole organiczne zawarte w surowym mleku zamieniają się na praktycznie nieprzyswajalne sole nieorganiczne w mleku pasteryzowanym lub gotowanym.I tu kryje się źródło nieporozumień, ponieważ skład mleka nie ulega zmianie. Zmienia się postać składników. Spożywanie zaś w nadmiarze produktów  z dużą ilością nieorganicznego wapnia – żółtych serów, jogurtów, twarogów, lodów jest niekorzystne dla przyswajania witaminy D, magnezu, żelaza i sprzyja powstawaniu alergii, astmy i przeziębień.Dodatkowo przedłużone ogrzewanie ogranicza potencjalne właściwości zdrowotne mleka i niszczy pewne jego zalety.

Mleko zawiera również tłuszcze. W przypadku mleka kobiecego są to tłuszcze z przewagą nienasyconych kwasów tłuszczowych (linolowy, oleinowy). W przypadku zaś krowiego w przewadze są nasycone kwasy tłuszczowe. Tłuszcz zwierzęcy powoduje zwiększenie ilości cholesterolu i wypłukuje wapń z organizmu. Dlatego mleko odtłuszcza się. Zresztą przyswajalność takiego tłuszczu sięga zaledwie 20% w porównaniu z bardzo wysokim stopniem przyswajalności w wysokości 80% tłuszczów roślinnych (orzechy, ziarno). Przez zabieg odtłuszczania traci się jednak nie tylko tłuszcz, ale i witaminy w nim rozpuszczalne – np. A, D, E oraz mnóstwo biopierwiastków (mangan, selen, molibden, połowę zawartości chromu).

Mleko kobiece obfituje w witaminy rozpuszczalne w tłuszczach: A, D, E, K (szczególnie ważne dla systemu odpornościowego małego dziecka), zaś krowie – przede wszystkim w witaminy rozpuszczalne w wodzie.To mleko kobiety zawiera wszelkie składniki przystosowane dla delikatnego, niedojrzałego jeszcze i niewykształconego przewodu pokarmowego dziecka. Pamiętasz pewnie z lektury rozdziału poświęconego układowi odpornościowemu, że w takim mleku znajduje się cała masa ciał odpornościowych.Dodaj do tego lekkostrawne białko, odpowiednią ilość węglowodanów i tłuszczów, selen w ilości 2-krotnie większej niż w mleku krowim i witaminę E w ilości 6-krotnie większej niż w krowim. Oprócz tego mleko kobiety zawiera 2 razy więcej cholesterolu w porównaniu do mleka krowiego, ponieważ jest to niezbędne m.in. do zdrowego rozwoju mózgu dziecka.

Mówiliśmy już w części poświęconej układowi odpornościowemu, że mleko matki jest najzdrowszym i niezastąpionym pokarmem dla noworodka i niemowlęcia. Podsumujmy więc (mam nadzieję, że wybaczysz mi te „poetyckie wzloty”):

MLECZKO  DLA  DZIDZIUSIA

JEDYNIE  Z   MAMUSI  SŁODKIEGO  CYCUSIA!

I jeszcze jeden mit związany z mlekiem.Mleko nie jest w żadnym wypadku lekiem na osteoporozę! Przyczynami osteoporozy są zaburzenia hormonalne, zakwaszenie i złe przyswajanie wapnia (m.in. wskutek zaburzeń równowagi wapniowo-magnezowej, niedostatecznego poziomu witaminy A i D). To, że zwiększymy ilość wapnia wprowadzanego do organizmu wraz z pożywieniem nie oznacza, że więcej wchłonie się go  do organizmu (przypomnij sobie odpowiednie wiadomości na temat wapnia i jego bioprzyswajalności).

Badania wpływu warunków życia i pracy na zdrowie wskazują, że mieszkańcy Europy, Ameryki Północnej i Oceanii (wpływ Ameryki!) zużywają ponad 900 g wapnia dziennie, z czego 70-90% pochodzi z mleka i jego przetworów.Mieszkańcy Japonii, Indii, Chile, Turcji zużywają zaledwie 300-350 g wapnia na dobę, przy czym mleko stanowi 10-30% składu ich menu. Pozostałą część stanowią, ziarna, orzechy, ryby, owoce, warzywa. Okazuje się mimo to, że stopień przyswajania wapnia u tych narodowości jest znacznie wyższy.Nadmiar serów, twarogów, mleka – to nadmiar białka, które przy niedoborach witaminy C gnije, zatruwa i zakwasza organizm. Ten broni się przy pomocy układów buforowych, a po wyczerpaniu ich pojemności „ściąga” wapń z kości i zębów. Czyż to nie jest paradoks? W ten sposób mleko i jego przetwory przyczyniają się do powstawania osteoporozy.Prawda, że wydaje się to aż nieprawdopodobne? Przecież tyle lat uczono nas, że mleko, to źródło wapniaOczywiście, jest to prawda, ale ... I to „ALE” już poznałeś. Jak wspominaliśmy, mleko piją przede wszystkim mieszkańcy globu wywodzący się z zachodnioeuropejskiego kręgu kulturowego. Pozostałe 2/3 ludzkości mleka nie pije i ... nie choruje na osteoporozę.

Nadmiar produktów mlecznych w jadłospisie, to nadmiar białka i nadmiar nieorganicznego wapnia. Te nadmiary wywołują zaburzenia w pracy wielu narządów i trudności z przyswajaniem wielu substancji niezbędnych do prawidłowej pracy organizmu. Do tego dochodzi, że nadmiar wapnia w pożywieniu – to niedobór wapnia w organizmie.Czy to oznacza, że powinieneś zrezygnować zupełnie z produktów mlecznych? Ależ nie. Nie bądźmy fanatykami. Może powiesz, że autor wymądrza się, ale autor ma własne doświadczenia z mlekiem.Od małego dziecka byłem żywiony mlekiem (ale było to mleko „prosto od krowy” – jeszcze ciepłe, wprost z udoju). Do tej pory uwielbiam mleczne zupy i to mocno słodzone.W pewnym okresie życia, tuż przed „40-tką”, zacząłem mieć problemy z układem pokarmowym. Do tego dołączały częste bóle głowy (zwłaszcza wcześnie rano), nudności i ogólnie złe samopoczucie.Dużo czasu kosztowało mnie skojarzenie prostych dzisiaj faktów: 1,5-2 litrów zupy na „słodko” wieczorem (przecież „lekkostrawna”!) i ból głowy rano.Dopiero obserwacje zachowań własnego organizmu, bolesne „próby” w postaci poważnych zatruć  i spowodowały, że zacząłem poszukiwać przyczyn złego samopoczucia. Dzisiaj już wiem: MLEKO! Mleko , a   właściwie wyrób "mlekopodobny" ma wybitnie negatywny wpływ na nasze zdrowie. Zresztą byłbym niesprawiedliwy – nie tylko mleko.

 Ciężko strawna, słodka mleczna zupa zatruwa organizm i dokładnie go zakwasza. Wątroba nie jest w stanie oczyścić krwi z toksyn, zwłaszcza w nocy, kiedy krążenie słabnie i maleje zaopatrzenie organizmu w tlen. Zanieczyszczona krew trafia do mózgu i zatruwa go produktami procesów fermentacyjnych, co objawia się bólami głowy. Czy to oznacza, że nie piję mleka, nie jem serów i twarogów? Nic z tych rzeczy. Nie mogę przecież dopuścić do tego, aby puścić z torbami rolnictwo i cały przemysł mleczarski ... :) A na poważnie: zasadą stało się dla mnie ograniczenie spożycia tych produktów. I moją ulubioną zupę mleczną gotuję sobie raz na 2-3 tygodnie albo jeszcze rzadziej, aby tylko spełnić „zachciewajki”. Do tego dochodzi odkwaszanie suplementacyjne i dieta alkalizująca. Zapomniałem już, co to ból głowy.

 

Autor:  Janusz Dąbrowski

Wszelkie prawa zastrzeżone

 

 

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1587
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 910
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1179
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1196
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 580
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 745
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 765
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1028
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 457
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 505
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 811
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 721
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 729
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje
Grupy



  oldml,  30/01/2008

Panie Januszu, ale treść tyczy się chyba "mleka" sprzedawanego w sklepach, czyli wody z odrobiną tłuszczu i ciut białka?
Bo mleko od krowy, która jadła by naturalną żywność (nie wiem, czy są teraz gdzieś takie) było by o wiele bogatsze.
W dzieciństwie piłem mleko prosto od krowy (ale nie z wymiona :)) i było pyszne, a to ze sklepu ...

Panie Marku!

Jako komentarz pozwolę sobie zamieścić fragment mojego opracowania n.t. tzw. sprzężonego kwasu linolowego C.L..A. - dość istotnego dla naszych organizmów.

"Sprzężony kwas linolowy (C.L..A..) jest kwasem tłuszczowym zawartym w mięsie i produktach nabiałowych. W organizmach zwierzęcych – przede wszystkim bydlęcych – jest tworzony pośrednio poprzez przyswajanie ze spożywa

...  wyświetl więcej

  racjonalista  (www),  30/01/2008

Jest takie powiedzenia. Pij mleko a będziesz kaleką. Panie Marku to ze sklepu szkoda gadać. Moje ulubione zsiadłe nawet nie wychodzi bo wcześniej jest wyciskana z niego śmietana a dosypana chemia po to aby się nie zsiadło jest jej tyle że wątrobę rozwala.

  oldml,  30/01/2008

No i o to chodziło :)
Produkt ze sklepu nie jest mlekiem, tylko produktem mlekopodobnym :(

Pamiętam jeszcze czasy, kiedy to moja babcia, u której na wakacjach krówkę się pasało (cudowne wspomnienia...), nastawiała mleko na zsiadłe w zwykłym garnczku. A później takie mleko można było nożem w plastry kroić...

Dzisiaj to już praktycznie niewyobrażalne nawet...

  mazur,  02/02/2008

Mam to szczęście, że wyemigrowałem na wieś, lecz mleka nie piję. Przelatuje przez mój organizm szybciej niż woda. Wiadomo chyba, o co chodzi. Punkty za odwagę publikacji tak kontrowersyjnego tematu.

Objaw zrozumiały - wiele osób z tym się boryka. Po co więc? Naprawdę da się żyć bez mleczka, choć przepadałem za nim.

Dziękuję za prezent! Właśnie podrzuciłem komu innemu trochę punktów i - o dziwo! sam otrzymałem. Jak to mówią: "Rzuć za siebie, zajdziesz przed sobą..."

  mazur,  02/02/2008

To tak jak z kasą. Nie lubi stagnacji i chowania do skarpety. Tym bardziej, że za dobre powinno się wynagradzać, aby zostać wynagrodzonym. Tak myślę.

Ach, co za cudowne wspomnienia obudził Pan w mym sercu! Widzę, że mamy podobne wspomnienia... Mleczko zsiadłe w takim kamiennym garnku, z którego można było wyjadać łyżką, a mleczko było takie, że nożem kroić by je można było... A jaki smak, jakie pyszne masło babcia ze śmietany zebranej z tego mleka robiła...
Gdzie te czasy, gdzie???
I mej babci już nie ma... i takich wakacji już nie ma i takiego mleka już nie ma...
Świetny artykuł, jak wszystkie inne zresztą!

  oldml,  04/02/2008

A moi rodzice, to kiedyś mieli krowy, a z wirówki wychodziła śmietana jak masło.
Chyba wszyscy tęsknimy za czystym środowiskiem i naturalną żywnością.
Może kiedyś ludzkość się opamięta :))

Nooo...Andromedko sympatyczna - mile łechcesz moja próżność :)). Powinienem pamiętać o losie szczura z bajki biskupa Krasickiego, którego kot zdusił zaczadzonego kadzidłem na ołtarzu... :))

Jednak miłe słowa przyjmuję z wdzięcznością - nie będę udawał, że jestem "zimny". Fajnie jest, że ta wiedza, którą otrzymałem i przekazuję dalej przydaje się ludziom. A ja radość mam... :))

  Max King,  31/01/2009

Ja praktycznie całe życie wychowywałem się w (jakimś) mieście (Borne Sulinowo to wiocha, ale krów przynajmniej nie ma ;-) ), a na wsi byłem... z dwa-trzy razy, z czego raz pamiętam, jednak wasze opowieści niemal wycisnęły mi łzy z oczu ^^. Ach, ta empatia xD

  flo,  30/01/2008

ja mam problem z bialkiem,od dziecka pije mleko,mam raptem 18 lat a alergia i biale plamy na moim ciele nie daja mi spokoju...to swedzi ,ale nie umiem sobie odmowic kanapki z zoltym serem czy platkow kukurydzianych,po za tym to swietny artykow panie januszu,ale jesli wie pan jak mi pomoc to prosilabym zeby pan do mnie napisal,bo nie chce rezygnowac z mleka ani sera,nie ma jakiegos warzywa ktore zmniejszy mi te bialko we krwi prosze o pomoc

Witam!

Dostrzegam tu problem - jak zjeść ciastko i mieć ciastko? Proponuję na początek wykonać mały test - po prostu odstawić mleko i jego przetwory na jakieś - to bagatela dla Ciebie :)) - choć na 5-6 tygodni. Obserwuj wówczas uważnie swój organizm, jego reakcje. Warto również, abyś wszystko notował - dzień po dniu.

Na początku Twój stan może się pozornie pogorszyć. Organizm przyz

...  wyświetl więcej

Przepraszam, że wcześniej nie rozpoznałem Twojej płci..:)) Już wiem - po ponownym, bardziej uważnym przeczytaniu Twojego komentarza , że jesteś TĄ, a nie TYM Flo... :)

  flo,  05/02/2008

dziekuje panu:) no to teraz zostaje mi tylko zaczac kuracje...bedzie ciezko ale jesli mowi pan ze pan dal rade to czemu ja nie mam dac rady...jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam

Miła Dziewczyno, Flo!

A czy masz inne wyjście? Dasz sobie radę, dasz... I w ten sposób odkryjesz w sobie potężną moc, której istnienia nawet się teraz nie domyślasz.

Najtrudniejszym dla nas przeciwnikiem zawsze jesteśmy MY SAMI. To nie truizm. Banalna ta prawda, ale prawda. Przekonasz się jaką to da Ci satysfakcję, kiedy już pokonasz własną niemoc.

To trzeba przeżyć - tę ra

...  wyświetl więcej

  flo,  07/02/2008

po tym co pan mi powiedzial to napewno dam rade dziekuje za swlowa otuchy,a tak na marginesie mam na imie florentyna;) pozdrawiam

W USA powstał ruch omijający mleko pasteryzowane, z chemicznymi dodatkami. Powstał wielki i nielegalny czarny rynek dostarczania świeżego mleka prosto od krowy. Bez odtłuszczania, bez pasteryzacji, która zmienia strukturę białka na toksyczną. Przepytałem ze 20 znajomych. Nikt nie wie jak smakuje mleko prosto od krowy. Ludzie znają od dzieciństwa ten chemicznie przetworzony i zakonserwowany, biaław ...  wyświetl więcej

  ,  14/03/2008

fakt jest faktem, mleko od krowy ma zupelnie inny smak niz to z kartonika. Jeszcze pamietam smak, jak piłem za młodu mleko prosto od krowy, nawet sam doiłem u babci, he he :) No nic tylko sobie krowe albo lepiej koze sprawic i sobie samemu doić :)

  oldml,  14/03/2008

Popieram! Janusz już wcześniej przyznał, że pisz tu o produkcie "mlekopodobnym" - o odpadku z mleczarni, który za ciężkie pieniądze jest sprzedawany pod nazwą "mleko".

  Mat87,  31/01/2009

Dodam tylko, że u nas w Polsce taki rynek także istnieje. Tworzą go mieszkańcy podmiejskich wiosek, sprzedający swoje wyroby często w okolicach targowisk z warzywami i owocami. Zauważyłem to w swoim mieście.
Ja nie mam problemów z trawieniem mleka, nawet je lubię :)
Sęk w tym, że trzeba wybrać mniejsze zło: sprawdzony produkt mlekopodobny ze sklepu czy nieprzebadane mleko z targu.

  focus,  17/05/2008

Panie Januszu!
Pisząc artykuł na temat czegoś i podważając jakieś informacje należałoby podać źródła, z których Pan korzystał. Bo nie podejrzewam, by Pan samodzielnie wykonał badania kliniczne statystycznie wiarygodne z zakresu dietetyki, biochemii, fizjologii czy farmakologii. Z opisu pańskiej postaci nie wynika by miał Pan jakieś medyczne wykształcenie zatem wszelkie treści tego typu powi ...  wyświetl więcej

Witaj, Focus-ie! 

Na początek - mówmy do siebie per TY - nic nowego w necie. A teraz do meritum – z pełnym szacunkiem dla Twojej osoby – przemawiają przez Ciebie przecież najczystsze, najszersze intencje.

Zrozumiałe, że masz prawo do obiekcji. Z chęcią wyjaśnię więc kilka spraw.

Po pierwsze: uwielbiam mieszać P.T. Czytelnikom w głowach :)). Z tego "mieszania" może zawsze c

...  wyświetl więcej

Przede wszystkim to witam wszystkich użytkowników tego portalu, gdyż jestem świeżym użytkownikiem forum :).Od jakiegoś już czasu interesuję się zdrowym stylem życia i sam staram się wcielić możliwie jak najwięcej swojej wiedzy do własnego życia. Wiedziałem, że mleko dla człowieka jest zbędne, a wręcz szkodliwe,ale nie wiedziałem dokładnie co i jak. Dzięki Autorowi wszystkie wątpliwości zostały roz ...  wyświetl więcej

Witaj na EIOBA :).

Co do artykułu: nie ufał bym tak bezgranicznie autorowi.

Witam :).Moja wiedza o mleku nie opiera się tylko na tym co przeczytałem w tym artykule,ale właśnie w nim znalazłem te rzeczy,które wcześniej wiedziałem i tylko się utwierdziłem w swoim przekonaniu :).

Edit: Post wcześniej przy powitaniu zaszła pomyłka -jestem świeżym użytkownikiem tego portalu,a nie forum :),po prostu mi się coś pomyliło...

  Max King,  31/01/2009

A ja zauważyłem coś ciekawego. Jako dziecko (tak do 16 roku życia, może jeszcze krócej) uwielbiałem mleko i często je piłem. Zwykle piłem przegotowane mleko z woreczka, a mam wrażenie że to robi różnicę, bo moja mama zawsze mówiła, że mleko trzeba zawsze najpierw przegotować żeby można je było wypić. Potem pojawiło się mleko w kartonikach, którego przegotowywać nie było trzeba. Dalej je chętnie pi ...  wyświetl więcej

Wiesz Max King, ostatnio kupiłam mleko w kartoniku aby sobie zrobić kakao, bo je bardzo lubię. Resztę mleka schowałam od razu do lodówki. Po paru dniach - trzech, jak mniemam znowu chciałam sobie zrobić kakao i wyobraź sobie, że to, co się stało było dla mnie wielkim zaskoczeniem. Mleko tak śmierdziało, a w smaku było ohydnie gorzkie i było wyczuć można smak antybiotyku... Brr do dziś na samo wspo ...  wyświetl więcej

Witaj Max King!

Jak widzisz - doczekałeś się komentarza :)). I nie dlatego, że mnie sprowokowałeś do tego Twoim komentem, ale dlatego, że zwykle odpisuję - jak sam zauważyłeś. Twoje spostrzeżenia co do angielskiego mleka są bardzo ciekawe. Dla mnie w pewnym sensie odkrywcze ponieważ nie mam osobistych doświadczeń z takim mleczkiem :).

Dziękuję Ci za punkty. Doceniam to, zwłaszcza,

...  wyświetl więcej

Cześć, Andromedko!

Właśnie - zsiadłe mleko jest bardzo OK, ale wytworzone z mleka krowy żywionej naturalnie - jeśli rozumiemy dokładnie, o co chodzi. Takiego mleka nie należy poddawać żadnym "zabiegom" tylko po prostu postawić do zakwaszenia. A "mleko" sklepowe? Oczywiście, że nic z niego nie będzie. Próba pozyskania zsiadłego z takiego mleka skończy się niepowodzeniem i nabraniem wstrętu.

...  wyświetl więcej

  Max King,  07/02/2009

Mmmm aż chce się pisać komentarze! Wreszcie człowiek z pozytywnym nastawieniem. Od razu milej się poczułem. Nawiasem mówiąc, mów mi Max, nazwiska dodawać nie musisz ^^.

Co do angielskiego wrażenia, po reakcjach reszty rodziny wnioskuję że to ze mną jest coś nie tak, ze mną i moim zmysłem węchu, a także smaku. Często czuję różne zapachy jak wchodzę do swojego pokoju, i to nie że śmierdzi, t

...  wyświetl więcej

Witaj! Ale żeś mi przykadził! Właśnie dlatego nie będę w takim razie pisał "Max-iuniu" , aby Ciebie nie wkurzać zdrobnieniami :). A pozytywne nastawienie mam - i do ludzi i w ogóle - do życia. Chyba, że ktoś mi złośliwie próbuje po raz "enty" po paluszkach stópeczek - sorry - po paluchach stóp - deptać. Wówczas na chwilę do pozytywnego nastawienia dołączam inne - argumenty "wychowawcze" :)). ...  wyświetl więcej

Max - jeszcze jedno. Wibracje Ziemi rosną powoli od przełomu lat 1986/87. Wg naukowców (jeśli ktoś zapyta mnie o źródła naukowe - to odeślę go do...pracy - niech sam szuka, leń!) mają wzrosnąć do 2012 r. (hehehehe!) do ok. 13Hz. Jakie skutki ten wzrost powoduje i spowoduje? Pożyjemy, zobaczymy...

  Max King,  07/02/2009

Yyyyh... aha... okej... dzięki... jak zrozumiem to dam znać xD

(Sorry, od wczoraj mnie jakaś grypa złapała.)

"efka" - bo żadnego końca świata nie będzie. To jawi mi się jako totalna bzdura. Owszem - może być koniec naszej dotychczasowej świadomości. Dla niektórych może oznaczać to koniec świata.

Dla wielu z nas np. rok 1989 r. i związany z tym przełom w Polsce był końcem ich świata, ale jednocześnie początkiem nowego świata. Zawsze jest tak, że jak coś się kończy, to coś nowego się zaczyna. wszys

...  wyświetl więcej

  dorka,  09/05/2009

dlaczego cycuś mamusi kojarzy ci sie z czymś nieprzyjemnym?Ty też pewnie ssałeś kiedyś pierś! Twoje dzieci też będą i wtedy zmienisz zdanie zobaczysz .Sama karmię synka ,chociaż już myślałam aby przestać, ale tak mi go żal szczególnie wtedy gdy patrzy mi w oczy i mówi ''mama, am !''Pozdrawiam gorąco.

  Krzysiek,  16/02/2009

Pamiętam jak będąc dzieckiem jeździłem do prababci i piłem ciepłe mleko prosto od krowy. Pychotka.

Takiego mleka nie kupimy w sklepie.

Przez kilka lat wypijałem co najmniej 1 litr mleka dziennie (tego ze sklepu w kartoniku z zaw. tłuszczu do 0,5%). Miałem problem ze wzdęciami. Obecnie od kilku lat prawie wcale nie piję mleka i nie widzę różnicy w zdrowiu.

  Paweł G,  15/03/2009

Ciekawy artykuł.

Ja zawsze jedząc płatki z mlekiem rano, na pusty żołądek, źle się czułem. Pewnego razu musiałem wysiąść z autobusu w połowie swojej trasy do szkoły bo robiło mi się ciemno przed oczami i tak słabo, że nie miałem siły ustać na nogach. Jeszcze kilka sekund więcej stania w autobusie i bym zemdlał. Po całym zdarzeniu poddałem się jakimś badaniom na tolerancje laktozy, ale podo

...  wyświetl więcej

Do: Paweł.G.
Dziękuję za opinię i ciekawe spostrzeżenia.

Co do pytań. Nigdy nie jest za późno na zmiany - niezależnie od dziedziny życia. Trzeba byłoby jednak zrobić dokładne badania medyczne, może m.in. tzw. "analizę pierwiastkową włosa". Później zacząć inaczej się odżywiać - również z udziałem odpowiednich suplementów (naturalne witaminy, antyoksydanty itd.).

Nie wiem, czy

...  wyświetl więcej

o najlepszy artykuł! 3 lata juz nie pijam tego syfu.

  dorka,  09/05/2009

Jakie informacje ma Pan o mleku kozim?Czy jest takie jak krowie?Podobno jest lepsze od krowiego?Poza tym ma Pan rację,że mleko matki jest najlepsze,sama karmię synka piersią już 19 miesięcy.Pozdrawiam cieplutko.

  dorka,  09/05/2009

Zapomniałam dodać,że czasem kupuję mleko bezpośrednio od krowy na zsiadłe.Nie wiem dlaczego ale mleko ma konsystencję zsiadłego mleka ale nie jest kwaśne w smaku no może troszeczkę.Kiedyś jak zostało troszkę mleka w szklance (surowego) która stała w lodówce jakiś czas to nie skwasiło się ale było gorzkie.Może coś z tą krową nie tak hehe.

Do: dorka.
Na temat mleka koziego nie wypowiadam się, ponieważ mam za małą wiedzę na ten temat - przynajmniej na ten czas :). Co do zsiadłego mleka - jeśli krowy są karmione w sposób naturalny, tj. np. latem na naturalnie utrzymywanym pastwisku, to nie powinno być problemów z zakwaszeniem mleka. Mleko tzw. "sklepowe" nie nadaje się zupełnie do zakwaszania - będzie po prostu wstrętnie gorzki ...  wyświetl więcej

  dorka,  14/05/2009

Zgadzam się z Panem,Panie Januszu.Teraz ludzie idą na łatwiznę a potem są skutki.Sami siebie trujemy,tylko po co?Cóż lepiej to już nie będzie!

Pamietam mleko z pianka prosto od krowki i wspaniale siadle mleko, ale teraz choc na wies czasem wpadam do rodziny i znajomych ( krow nie maja) to mleka juz sie nie napije. No chyba , ze wiem, ze ktos pasie krowy na lace gdzie nie wylewa szamba i akurat krowa nie ma chorych wymion i nie zazywa antybiotykow. Straszne dla mnie jest to, ze ludzie sa bezmyslni i bezwzgledni, ze oddaja takie mleko do m ...  wyświetl więcej

  tadeusz,  29/10/2009

Bardzo dobry artykuł.Niepochlebne opinie na temat mleka pamiętam jeszcze z diety Diamondów.

Czytając ten artykuł przypominają mi się czasy PRLu . Ocet na pólkach, kartki i puste haki i telewizyjne opinie i różnych " autorytetów" o szkodliwości mleka . Czyżby autor był lobbystą Mc' Donalda. Nie pijmy mleka - jedzmy hamburgery.

Do: Hamilton.
Przykro mi - hamburgery mają - podobnie jak mleko - "krowie" pochodzenie. Nie jadam ich i namawiam do tego samego innych :)

  duvima,  14/12/2009

Moje dzieci miały od urodzenia uczulenie na mleko, które objawiło się jak ja, matka karmiąca nieopatrznie zjadłam cos mlecznego. Dlatego obydwoje do końca drugiego roku życia karmiłam sama. nie dostały ani razu w butelce żadnego preparatu mlekopodobnego i mlekozastępczego. Uzalano się nade mną, że jak ja będe miała mleko, jak go nie piję... no cóż, krowa mleka przeciez tez nie pije :-) dzięki elim ...  wyświetl więcej

Do: Duvima.
Dziękuję za podzielenie się własnymi doświadczeniami :). Wszystkiego dobrego!

Gratuluję kolejnego dobrego artykułu :) Rozjaśnia dość szczegółowo nasze polskie mleko, aczkolwiek nadal nie wiem czy mleko granulowane w proszku jest również szkodliwe, może posiada jakieś specjalne specyfiki, które nawet w wieku dorosłym nie przeszkadzają organizmowi ?

Szanowny Panie Januszu.Pomimo wielkiego uznania do Pańskich artykułów jak i Pańskiej Osoby ,ciekaw jestem Pana opinii odnośnie art,K.Naszkowskiej"My chcemy masła a nie mleka" z dn.o4.04.2010.W rozmowie z prof.Grazyną Cichosz. postawiono niemal rewolucyjną tezę odnośnie szkodliwości olejów roślinnych i margaryn.Promując jednocześnie tłuszcze zwierzęce i mleko.O znanym podejściu lekarzy do naszego z ...  wyświetl więcej

sorki.Art brzmi"My chcemy masła a nie margaryny"przepraszam.....

  ,  05/04/2010

Skoro temat wywołany to go podlinkuje: http://wyborcza.pl/1,75480,771(...)ml?as=1

Do: "jotko49".

Przede wszystkim bardzo dziękuję za uznanie :). Jednak nie chciałbym być traktowany jako autorytet - w żadnej sprawie i przez nikogo. Bliżej wyjaśniam to w innym moim tekście http://eiba.pl/1oah Z racji przedstawionych w tymże tekście uważam też, że NIKT nie może być dla NIKOGO autorytetem w ŻADNEJ dziedzinie. Każdy z

...  wyświetl więcej

Dziękuję za wyczerpujący komentarz...a zwłaszcza za dwa ostatnie zdania. Pozdrawiam.

Mleko nie jest tak idealne dla naszego zdrowia jak lansują to media w reklamach. Mleko może zarówno pozytywnie wpływać na nasze zdrowie, albo też wyrządzić szkody. Dlatego ważne, żeby wiedzieć, do której grupy osób należymy.

Do: adams910.
Dziękuję za komentarz i pozdrawiam :).

  anstanislaw  (www),  03/10/2010

Ja chciałbym dodać, że można być uczulonym na mleko. Spożywanie wtedy mleka przez dłuższy czas nie pozostaje obojętne dla zdrowia.

  optymi-stka  (www),  08/03/2013

warto przeczytać ten artykuł, aby mieć świadomość tego co się je, i co się nam wciska w sklepach!

@optymi-stka:
Dziękuję! :)

  Monte  (www),  02/02/2015

Proszę



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska