Login lub e-mail Hasło   

Teatr grecki

Przedstawienia teatralne organizowane były w czasie Dionizji Wielkich. Było to święto na cześć boga Dionizosa, boga wina i urodzaju. Świętowanie trwało kilka dni. Pierwszego dni...
Wyświetlenia: 94.036 Zamieszczono 07/02/2008

Przedstawienia teatralne organizowane były w czasie Dionizji Wielkich. Było to święto na cześć boga Dionizosa, boga wina i urodzaju. Świętowanie trwało kilka dni. Pierwszego dnia składano ofiarę z kozła (tra;gov) oraz przenoszono posąg Dionizosa ze świątyni do teatru. Miało to symbolizować rzekomą podróż Dionizosa z Eleutherai do Aten. Po złożeniu ofiary następował dalszy ciąg święta: przedstawienia.

 

Pochodzenie kultu Dionizosa

         Badania prowadzone przez antropologów kulturowych ukazały ciekawe fakty dotyczące pochodzenia kultu Dionizosa a co za tym idzie, pochodzenia przedstawień teatralnych. Prawdopodobnie Dionizje wywodziły się od archaicznego kultu zmarłych. W postaci kultu samego Dionizosa również dopatrywano się powiązania ze zmarłymi. Za potwierdzenie może posłużyć m.in. mit o Dionizosie, który został rozszarpany i pożarty przez tytanów, a następnie się odrodził. Również atrybut Dionizosa ma powiązania z kultem zmarłych. Wino bowiem było napojem, którego pragnęli nie tylko żywi ale i zmarli. Trans w który wpadali uczestnicy rytuałów można porównać do transu szamanów, którzy odurzeni różnego rodzaju substancjami doznawali uczucia wychodzenia poza życie cielesne. Taniec, który był nieodłącznym elementem kultu Dionizosa uczeni tłumaczą m.in. strachem Greków przed duchami zmarłych. Mieli oni również używać środków przeczyszczających aby wydalić duchy połknięte przez usta. W teatrze greckim pozostałości kultu zmarłych są zauważalne podczas tańców chóru wokół ołtarza na orchestrze, gdyż były one praktykowane w czasach poprzedzających powstanie teatru gdy zgromadzeni tańczyli wokół grobowca zasłużonego bohatera.   

        

Budowa teatru

 

Początkowo budowa teatru była bardzo prosta. Choć w tym przypadku użycie słowa „budowa” jest pewnym nadużyciem, gdyż pierwsze przedstawienia odbywały się na wydzielonej do tego celu przestrzeni agory. Kolejne konstrukcje najprawdopodobniej były wznoszone z drewna. Według niektórych przekazów przeniesienie teatru na zbocze Akropolu miało miejsce po zawaleniu się konstrukcji drewnianej[1]. W czasach pierwszych przedstawień mieszkańcy polis obserwowali widowisko siedząc na ziemi. Ostateczny wygląd widowni rozwijał się wraz z całym teatrem. Przedstawienie odbywało się na orchestrze[2]. W czasach, gdy odbywały się one na agorze jej kształt był bliżej nieokreślony. W późniejszych czasach zdarzały się orchestry o nieregularnych kształtach lub o kształcie zbliżonym do prostokąta. Uważa się, że kształt koła orchestra osiągnęła w późniejszych czasach (ok. IV w. p. n. e.). Na środku orchestry znajdował się ołtarz zwany thymele[3]. Prawdopodobnie składano na nim ofiary ale zapewne służył także w przedstawieniu jako podest dla koryfeusza czy aulety. Aktorzy i chór pojawiali się na scenie wchodząc po rampach, które biegły z dwóch stron Teatru Dionizosa. Określano je mianem eisodoi[4]. Na początku po rampie wchodzili zarówno chór jak i aktorzy. W późniejszych czasach aktorzy i chór przebywali w innych przestrzeniach[5]. Po pewnym czasie przy teatrze zaczęto dobudowywać skene (od gr. słowa skhne;w – „mieszkam”, „jestem zakwaterowany”). Początkowo wznoszono ją z drewna na każdy festiwal (ok. V w. p.n.e.), następnie stała się stałym elementem teatru. W świecie rzeczywistym służyła jako garderoba dla aktorów ale również jako magazyn rekwizytów. W świecie wykreowanym przez sztukę była elementem scenografii. Pierwszą skene wprowadził do teatru Ajschylos na potrzeby swej trylogii pt. „Oresteja”. Skene używano także w przedstawieniach dla pokazania rzeczy niemożliwych do pokazania w innych warunkach. Na dachu skene pojawiali się bogowie oraz mityczne stwory. Jeśli tego wymagała sztuka, z dachu skene zlatywały również różnego rodzaju stworzenia. Ze skene na orchestrę prowadziły drzwi, początkowo jedne. W miarę rozwoju teatru pojawiły się drugie i na końcu trzecie. Wykorzystywano jest nie tylko do wprowadzania na scenę kolejnych postaci, symbolizowały również próg pomiędzy życiem a śmiercią[6]. Drzwi kryły za sobą tajemnicę co budziło wielką ciekawość widza. Dawało to wiele możliwości dla twórców sztuk. Dobrym przykładem będzie przywołanie prologu „Eumenid” w którym wieszczka delficka wchodzi do środka skene przez drzwi a następnie ją opuszcza i przerażona opowiada co widziała. Widz musiał być pod wrażeniem szczególnie wtedy, gdy za Pytią zaczęły opuszczać skene straszliwe erynie.

Osobną kwestią w budowie greckiego teatru były maszyny teatralne, używane w czasie przedstawień dla lepszego odbioru sztuki. Dzięki nim twórca dramatu w czasie jej tworzenia mógł sięgnąć po bardziej nowatorskie rozwiązania. Jedna z takich maszyn był ekkyklemat. Prawdopodobnie była to drewniana platforma na kółkach, która służyła do ukazania scen rozgrywających się wewnątrz skene. Być może dzięki temu urządzeniu można było np. ukazać postaci zmarłe w trakcie trwania sztuki[7]. Kolejną maszyną używaną w teatrze antycznym była tzw. mechane. Było to urządzenie przypominające dzisiejsze „żurawie”, za pomocą którego możliwe było wzniesienie bohatera sztuki w górę. Nie do końca wiadomo, kiedy zaczęto używać tej maszyny. Badacze teatru przypuszczają, iż mogło to nastąpić w okresie klasycznym. Musiało to zapewne wywołać wielkie wrażenie na widzach, gdy widzieli postać np. bóstwa, które się pojawiało wręcz nad ich głowami a następnie „lądowało” na orchestrze. Ostatnim urządzeniem służącym powiększaniu wrażeń widowni był bronteion[8]. W źródłach jest on opisywany jako skórzany worek wypełniony kamieniami, który uderza o blachę. Nie jest jednak jasne w jaki sposób się to odbywało. Być może chodziło o przetaczanie worka po kawałku metalu lub też o jakiś inny sposób wywołania grzmotu. Prawdopodobnie służyło to wytworzeniu napięcia poprzedzającego katastrofę ale zapewne nie tylko. Pewne jest natomiast to, iż sztuki wywierały duże wrażenie na publiczności greckiej. Świadczyć może o tym chociażby to z jakim entuzjazmem Grecy uczęszczali na przedstawienia.

  



[1] Wydarzenie miało miejsce w Atenach.

[2] Zaznaczyć należy, iż w okresach późniejszych aktorzy występowali na podium.

[3] Prawdopodobnie na orchestrze znajdował się także inny ołtarz bomos (bwmo;v), który zapewne był wykorzystywany w przedstawieniach. Zaznaczyć należy jednak, iż prawdopodobnie ograniczało się to np. do tańca chóru wokół ołtarza. Aktorzy przypuszczalnie się za nim nie chowali po to by się pojawić w innej postaci, ze względu na jego zbyt małe rozmiary. Jakkolwiek nad kwestią wykorzystania ołtarza cały czas trwają badania.

[4] W późniejszych czasach rampy nazywano ano parodoi oraz parodos. Jednak powszechnie przyjęło się ogólną nazwę eisodoi.

[5] Zapewne z powodu dobudowania skene. 

[6] W „Agamemnonie” Klitajmestra u progu drzwi do skene przyjmowała Agamemnona i Kasandrę – swoje ofiary. 

[7] W takich sztukach jak „Agamemnon”, „Ofiarnice” Ajschylosa, „Antygona”  Sofoklesa, „Herakles” Eurypidesa

[8] Poch. z gr. h[ bronth;  „grzmot”

--------------------------------------

BIBLIOGRAFIA:

 

o    Kocur M. „Teatr antycznej Grecji”, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2001

o    Steiner M. „Geneza teatru w świetle antropologii kulturowej”, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2003

Podobne artykuły


16
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1228
14
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1055
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1086
14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1223
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 910
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1019
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1151
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 830
11
komentarze: 8 | wyświetlenia: 726
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 792
10
komentarze: 40 | wyświetlenia: 725
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 777
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 865
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 595
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 806
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Przydały by się obrazki czy ilustracje...

  oldml,  15/03/2008

Fakt!
Madio: fajnie się czyta - daję 5, a jak dorzucisz jakieś fotki, to dołożę stówkę :)

Pasjonujący jest świat starożytnych...

  oldml,  01/04/2008

Słowo się rzekło ...

  racjonalista  (www),  02/04/2008

Widać Marek to honorowy gościu. Masz rację. Bardzo ciekawe artykuły.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska