Login lub e-mail Hasło   

Raport NIK o wynikach kontroli zaopatrzenia w wodę - dla niedowiarków

Celem kontroli było zbadanie i ocena stanu zaopatrzenia w wodę 20 miast liczących 200 tys. i więcej mieszkańców.
Wyświetlenia: 6.736 Zamieszczono 07/02/2008

N A J W Y Ż S Z A    I Z B A     K O N T R O L I

DEPARTAMENT ŚRODOWISKA, ROLNICTWA

I ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO

 

I N F O R M A C J A

O WYNIKACH KONTROLI

ZAOPATRZENIA W WODĘ LUDNOŚCI

AGLOMERACJI MIEJSKICH

             WARSZAWA                         MARZEC 2002 r.

 

(FRAGMENTY)

Cel kontroli: Celem kontroli było zbadanie i ocena stanu zaopatrzenia w wodę 20 miast liczących 200 tys. i więcej mieszkańców z uwzględnieniem gospodarowania zasobami wód powierzchniowych i podziemnych w aspekcie zabezpieczenia źródeł wody na potrzeby ludności.

Ocenie podlegały:

§         ujmowanie, uzdatnianie i rozprowadzanie wody wodociągowej zapewniające wymaganą jakość tej wody i niezawodną jej dostawę oraz nadzór sanitarno-epidemiologiczny sprawowany nad jakością wody wodociągowej i pobieranej ze studni publicznych,

Kontrolą objęto lata 1999 – 2000 r.

Kontrolą objęto 20 miast liczących 200 tys. i więcej mieszkańców, w tym:  

·        200 tys. do 300 tys. – Białystok, Bytom, Częstochowa, Gliwice, Gdynia, Kielce, Radom, Sosnowiec, Toruń, Zabrze,

·         powyżej 300 tys. – 500 tys. – Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice, Lublin, Szczecin,

·         powyżej 500 tys. – 750 tys. – Kraków, Poznań, Wrocław,

·         powyżej 750 tys. – Łódź, Warszawa (1.610 tys.).

Kontrola przeprowadzona została w 49 jednostkach, w tym: w 18 urzędach miast (2 urzędy miast skontrolowała Delegatura NIK w Katowicach podczas kontroli koordynowanej „Koszty prowadzenia publicznej gospodarki wodno-ściekowej”) w 14 podmiotach eksploatujących sieci wodociągowe (7 podmiotów zostało skontrolowanych w ramach ww. kontroli przez Delegatury NIK w Katowicach oraz kontroli doraźnej-rozpoznawczej Departamentu Środowiska, Rolnictwa i Zagospodarowania Przestrzennego), w 1 związku międzygminnym, w 9 wojewódzkich stacjach sanitarno-epidemiologicznych i 7 regionalnych zarządach gospodarki wodnej.

Kontrola przeprowadzona została w okresie od 7 maja do 16 sierpnia 2001 r.

1.        W ponad 2/3 kontrolowanych miast jakość wody wodociągowej dostarczanej ludności oraz woda czerpana w większości ogólnodostępnych zaworów studni publicznych, nie odpowiadała wymaganiom wody pitnej, o czym świadczy analiza wyników badań jakości wody przeprowadzonych przez laboratoria przedsiębiorstw wodociągowych w latach 1999-2000 oraz badań Inspekcji Sanitarnej. Potwierdziły to również wyniki pomiarów wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych, wykonanych na wniosek NIK w okresie kontroli w czerwcu 2001 r., w 20 miastach. W kontrolowanych miastach 93,4% ludności korzystało z wody z sieci wodociągowych, a pozostali mieszkańcy zaopatrywali się w nią głównie z ujęć lokalnych i studni publicznych, przy czym odsetek korzystających z sieci wodociągowej w 2000 r. wynosił: od 80,8% w Kielcach, 92,2% w Białymstoku do 94,9% w Poznaniu i 99,9% w Radomiu.

Wody powierzchniowe w 2000 r. stanowiły 67,5% ogółem ujmowanych wód .

1.1. W wyniku kontroli ustalono, że w większości przypadków ujmowane wody powierzchniowe, infiltracyjne[1]  i podziemne były o niskiej lub wręcz złej jakości, pomimo, że ujmowane wody na zaopatrzenie ludności w wodę do picia powinny być I klasy czystości[2]. Tylko w 8 ujęciach wód podziemnych (28%) występowały wody I klasy czystości. Przeprowadzone w czasie kontroli badania wykazały, że w 25 ujęciach, tj. 44,6% spośród wszystkich 56 ujęć wód, pobierających wodę na zaopatrzenie 13 miast, tj. 65% skontrolowanych, ujmowane były wody III klasy lub pozaklasowe.

Przekroczenia dopuszczalnych wartości wskaźników w ujmowanych wodach powierzchniowych dotyczyły m.in.: azotu azotynowego od 7% do 345%, fosforu ogólnego od 10% do 430%, fosforanów rozpuszczalnych od 80% do 290%, miana Coli o wartości 0,4  przy normie 0,1 dla II klasy czystości, w wodach infiltracyjnych: manganu o ca 450%, w wodach podziemnych: mętności od 40% do 580%, żelaza od 60% do 700%, manganu od 10% do 420%, amoniaku od 72% do 160%, przewodności elektrycznej[3] od 1% do ca 240%.

1.2. Ujmowane wody, w większości złej jakości, wymagały wysokiego stopnia uzdatniania. Z przeprowadzonych w czasie kontroli badań wynika, że w 13 miastach spośród 20 kontrolowanych, tj. 65%, jakość wody po uzdatnieniu wykazywała przekroczenia dopuszczalnych wartości wskaźników określonych w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 4 września 2000 r. w sprawie warunków jakim powinna odpowiadać woda do picia i na potrzeby gospodarcze, woda w kąpieliskach, oraz zasad sprawowania kontroli jakości wody przez organy Inspekcji Sanitarnej. Z wykonanych w tych miastach badaniach 43 prób wody uzdatnionej, w przypadku 32 prób, tj. 74%, stwierdzono niedotrzymanie warunków jakim powinna odpowiadać woda uzdatniona. Dotyczyło to głównie: zawartości wolnego chloru, wprowadzonego w procesie uzdatniania, który w badaniach 30 prób wody przekraczał od 17% do 433% dopuszczalną wartość, a także manganu - w 4 próbach stwierdzono go od 20% do 240% powyżej normy oraz ogólnej liczby bakterii - w 3 próbach stwierdzono przekroczenie od 25% do 230% (str. 59-60, 64-65).

NIK ocenia jako niewłaściwe działania podmiotów w procesie uzdatniania, skutkujące występowaniem ponadnormatywnych zawartości wskaźników wodzie podawanej do sieci.

1.3. Z ustaleń kontroli wynika, że w 12 spośród 20 miast objętych kontrolą, tj. w 60%, jakość wody dostarczanej ludności siecią wodociągową wykazywała istotne przekroczenia dopuszczalnych wartości wskaźników. Świadczą o tym wyniki badań jakości wody przedsiębiorstw wodociągowych i Inspekcji Sanitarnej, potwierdzone pomiarami wykonanymi w trakcie kontroli. W miastach tych na 78 prób wody pobranych do analiz w czasie kontroli, w tym: 21 z hydrantów zlokalizowanych w centralnych punktach sieci wodociągowych, 18 z zaworów głównych w budynkach i 39 z zaworów czerpalnych u odbiorców, na różnych kondygnacjach, analizy 21 prób, tj. 27%, wykazały przekroczenia dopuszczalnych wartości niektórych wskaźników mających istotny wpływ na jakość wody (str. 60-61, 65-69, 73-75).

Przekroczenia wystąpiły w próbach wody pobranych w hydrantach i w zaworach, na końcówkach sieci, tj. w tej części sieci wodociągowej, za której stan techniczny i jakość wody odpowiedzialne są przedsiębiorstwa wodociągowe, i tak: żelaza - w 5 próbach od 30% do 950% dopuszczalnej wartości, manganu - w 5 próbach od 60% do 740%, wolnego chloru - w 2 od 3% do 16%, ołowiu - w 1 próbie o 100%, ogólnej liczby bakterii w temp. 370C - w 1 próbie o 80%, ogólnej liczby bakterii w temp. 220C w 2 próbach od 9% do 170%, mętności - w 3 od 100% do 1400%  i barwy - w 1 próbie o 33%.

Przekroczenia norm czystości wody do picia stwierdzono również w budynkach, tj. u użytkowników wody,  gdzie za stan techniczny sieci wodociągowej i jakość wody odpowiedzialni są zarządcy budynków. Przekroczenia wystąpiły w 3 na 14 prób pobranych do analiz na najniższej kondygnacji budynków (na parterze) oraz w 5 na 25 prób pobranych na wyższych i ostatnich kondygnacjach budynków. Przekroczenia dopuszczalnych wartości dotyczyły wskaźników: żelaza w 4 próbach od 15% do 120%, manganu w 3 próbach od 40% do 60%, ołowiu w 2 po 60%, mętności w 3 próbach po 100%, ogólnej liczby bakterii w 3 próbach od 65% do 900%.

NIK ocenia, że działania podejmowane przez przedsiębiorstwa wodociągowe i administratorów budynków były niewystarczające i nie zapewniały odbiorcom wody wymaganej jakości. Sytuacja ta wymaga przeprowadzenia analizy stanu technicznego sieci wodociągowych oraz weryfikacji podejmowanych i planowanych działań modernizacyjnych sieci pod kątem zapewnienia poprawy jakości wody dostarczanej odbiorcom.

1.4.  Wyniki kontroli oceny sanitarnej wody, pobieranej przez ludność z ogólnodostępnych zaworów czerpalnych studni publicznych, wykazały złą jakość wody z blisko 67% zaworów w 1999 r., z 71% w 2000 r., gdzie określano ją jako warunkowo nadającą się do korzystania lub złą, dyskwalifikując tym samym do celów pitnych. Pomimo tego, brak było dostatecznego nadzoru Inspekcji Sanitarnej nad wodą czerpaną ze studni publicznych. W większości nie dostosowano ilości i zakresu badań do obowiązujących przepisów. Również stwierdzane naruszenia warunków dla wody do picia i na potrzeby gospodarcze nie zawsze powodowały podejmowanie postępowania o uznanie warunkowej przydatności lub zakazie wody do użytkowania.

1.5.  Kontrola wykazała, że jakość wody, dostarczanej ludności, pogarszała się systematycznie, w miarę oddalania odbiorców od stacji uzdatniania. Miały na to wpływ m.in. czynniki powodujące tzw. wtórne zanieczyszczenie wody. Do nich należą głównie zły stan techniczny sieci wodociągowej, liczącej przeważnie od 50 do 100 lat, w większości wymagającej wymiany i modernizacji oraz sieci rozprowadzającej wodę w budynkach, czego wyrazem jest m.in. wysoki wskaźnik awaryjności. Istotne znaczenie ma także przewymiarowanie układu rozprowadzającego wodę wobec spadku zużycia wody wodociągowej.

·         W 14 skontrolowanych przedsiębiorstwach, w 2000 r. na ogólną długość 13.473,9 km sieci wodociągowych, rury żeliwne stanowiły 52,6%, stalowe 20,8%, PCV 11,2%, PE 8,7%, z innych tworzyw 0,9%, azbestowo-cementowe 5,7% oraz ca 0,1%, tj. 12 km starych rur ołowianych w Gdańsku.

-          W przedsiębiorstwach tych średniorocznie występowało 1,3 awarii na 1 km sieci, w 7 więcej niż jedna awaria na 1 km sieci wodociągowej, a w 2 w Zabrzu i we Wrocławiu od 3,3 do 3,9 awarii na 1 km sieci.

-          Średnie straty wody w przedsiębiorstwach wynosiły 17,4% w 1999 r. i 19,9% w 2000 r.  Straty te w 2000 r. wahały się od 5,5% w Gdańsku do 25,5% w Gliwicach.

·         Kontrola potwierdziła obserwowaną tendencję spadku zużycia wody wodociągowej w kontrolowanych miastach. W skali kraju w ciągu ostatnich 10 lat zużycie wody wodociągowej zmniejszyło się o około 30%[4]. W skontrolowanych 14 przedsiębiorstwach wodociągowych w 1999 r. w porównaniu z 1998 r. nastąpiło zmniejszenie o 2,8%, a w 2000 r. w porównaniu do 1999 r. o 4,7% (str. 29-30, 33).

NIK pozytywnie ocenia spadek zużycia wody zwracając jednocześnie uwagę na konieczność ograniczenia strat wody w sieci oraz liczby występujących awarii.

1.6.  Kontrola 9 wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych (WSSE) wykazała, że w większości nie współpracowały one z organami samorządowymi miast i nie przekazywały zarządom miast ocen jakości pobieranej wody, a w działalności stacji, związanej z badaniami i nadzorem nad jakością wody pitnej, występowały uchybienia i nieprawidłowości.

·         Jedynie WSSE w Krakowie i WSSE w Kielcach informowały Zarządy ww. miast o jakości wody pitnej, a 3 WSSE: w Gdańsku, Katowicach i Szczecinie współdziałały z Zarządami tych miast tylko w związku ze stwierdzonymi naruszeniami obowiązujących w tym zakresie przepisów.

·         W części WSSE brak było planów kontroli jakości wód (np. WSSE w Katowicach), prowadzono je nieregularnie i z różną częstotliwością (np. WSSE w Szczecinie i WSSE w Katowicach), brak było ustalonych stałych punktów poboru prób wody z sieci wodociągowej (np. WSSE w Kielcach i WSSE w Szczecinie), nie ustalono zasad postępowania w przypadku stwierdzenia złej lub niepewnej jakości wody (np. WSSE w Katowicach), posiadany przez WSSE sprzęt do kontroli jakości wody był niewykorzystywany lub wykorzystywany w niepełnym zakresie (np. WSSE w Katowicach i WSSE w Łodzi). Brak było pełnego rozeznania o liczbie, stanie technicznym oraz jakości wód ujmowanych ze studni publicznych (np. w Łodzi, Poznaniu i Krakowie). Niedostateczny był nadzór organów Inspekcji nad jakością wody pobieranej z tych studni (np. PSSE w Poznaniu) oraz  nie podejmowano skutecznych działań, mających na celu przywrócenie w nich jakości wody do zgodnej z wymaganiami (np. PSSE w Szczecinie i PSSE w Warszawie).

NIK ocenia podejmowane działania przez WSSE za niewystarczające, zwracając uwagę na konieczność prowadzenia planowych i systematycznych badań jakości wody dostarczanej odbiorcom siecią wodociągową. Wyraźnej poprawy wymaga wykorzystanie posiadanego przez WSSE sprzętu laboratoryjnego do badań.

2. Z ustaleń kontroli wynika, że w działalności skontrolowanych zarządów miast występowały uchybienia i nieprawidłowości mające istotny wpływ na poprawną realizację zaopatrzenia w wodę ludności kontrolowanych aglomeracji. Brak było studiów uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miast lub były one niekompletne, bez uwzględnienia kompleksowych rozwiązań gospodarki wodnej, w tym: prognoz zaopatrzenia w wodę mieszkańców aglomeracji, czy programów ich realizacji. Opracowania te nie były przedstawiane radom miast do uchwalenia. W miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego nie zawsze uwzględniano strefy ochronne ujęć wody. Nie uporządkowano stanu formalno-prawnego dla części gruntów, na których znajdowały się ujęcia wody, tylko w ograniczonym zakresie współpracowano z wojewódzkimi inspektorami sanitarnymi. Zarządy miast miały jednak wpływ na poziom cen za wodę, ustalanych odpowiednio przez rady miast i wojewodów oraz finansowały ze środków własnych zadania związane z zaopatrzeniem w wodę (str. 35-39, 41-42,78).

Spośród 8.600 tys. osób zamieszkałych w skontrolowanych miastach liczących powyżej 200 tys. mieszkańców, 6,6%, tj. ca 570 tys. osób nie miało zapewnionego dostępu do sieci wodociągowych.

W większości miast ujmowane wody były złej jakości i nie odpowiadały wymaganiom. Pomimo stosowania skomplikowanych procesów uzdatniania, w blisko 2/3 skontrolowanych miast, jakość wody wodociągowej dostarczanej ludności nie odpowiadała warunkom wody pitnej. Podobnie jakość wody z zaworów czerpalnych ponad 70% studni publicznych nie spełniała wymagań.

Na niezadowalający stan jakości wody dostarczanej mieszkańcom miała przede wszystkim wpływ, będąca w złym stanie technicznym, często przewymiarowana sieć wodociągowa. Skutkowało to wtórnym zanieczyszczaniem wody uzdatnionej, wzrostem awarii oraz strat wody. Za ten stan odpowiedzialne są zarówno przedsiębiorstwa wodociągowe jak i administratorzy sieci lokalnych. Prowadzone inwestycje na rzecz poprawy zaopatrzenia mieszkańców w wodę tylko w niewielkiej części ukierunkowane były na rozbudowę sieci wodociągowej.

Zarządy miast, odpowiadające za zaopatrzenie ludności w wodę, w niedostatecznym stopniu sprawowały nadzór nad przedsiębiorstwami wodociągowymi dopuszczając m.in. do braku aktualizowanych programów zaopatrzenia w wodę, do nielegalnego i niegospodarnego poboru wód, tym samym nie zapewniając odbiorcom wody o wymaganej jakości i nie zawsze odpowiedniego poziomu opłat. Proces wymiany zdekapitalizowanych sieci wodociągowych przebiegał zbyt wolno. Również w ograniczonym zakresie współpracowały z wojewódzkimi inspektorami sanitarnymi, co skutkowało brakiem rozeznania o sposobie realizacji przez przedsiębiorstwa wodociągowe powierzonych im zadań.

WSSE nieregularnie prowadziły kontrolę wody wodociągowej i wody czerpanej ze studni publicznych oraz nie zawsze egzekwowały przywracanie jakości wody do obowiązujących przepisów.

W RZGW, którym powierzona jest realizacja zadań z zakresu gospodarki wodnej, wykazano niedostateczny postęp w zakresie opracowania warunków korzystania z wód dorzeczy oraz bilansów wodnogospodarczych dorzeczy - podstawowych instrumentów zarządzania wodami. RZGW ograniczyły jednocześnie możliwości swego wpływu na warunki gospodarki wodnej uczestnicząc tylko w części rozpraw wodnoprawnych.

W Polsce z ogólnej ilości 2.392 mln m3 wody pobranej przez wodociągi miejskie w 1999 r., 38% pochodziło z zasobów wód powierzchniowych. Wody podziemne, których zasoby powinny stanowić rezerwę wody pitnej, pokrywały 62% zapotrzebowania wodociągów miejskich. W 2000 r. wodociągi pobrały 2.350 mln m3 wody, z czego 37% pochodziło z zasobów wód powierzchniowych a 63% stanowiły wody podziemne.

Wodę, w którą zaopatrywana jest ludność, zwłaszcza z ujęć wód powierzchniowych, cechuje niska jakość w miejscu ujęcia oraz często niezadowalająca jakość także po uzdatnieniu i w miejscu dostarczenia.

Badania jakości wód powierzchniowych, przeprowadzone przez Inspekcję Ochrony Środowiska na 6,2 tys. km rzek w 1999 roku, wykazywały w klasyfikacji ogólnej brak wód I klasy czystości i aż 74% wód pozaklasowych. W pozostałych 26%, badane rzeki prowadziły wody II i III klasy czystości. Monitoring jakości wód podziemnych wykazywał brak wód podziemnych najwyższej jakości, 60% wód klasy bardzo wysokiej, 13% klasy średniej oraz 27% wód klasy niskiej.

Prawie wszystkie wody naturalne, przed wykorzystaniem do picia oraz na potrzeby gospodarcze, czy przemysłowe, poddawane są odpowiednim procesom uzdatniania. Zależnie od rodzaju substancji, których usunięcie z wody jest konieczne, stosowane są różne rodzaje procesów uzdatniania. Najczęściej wykorzystywanymi procesami są: napowietrzanie i odpędzanie gazów (stripping), koagulacja, sedymentacja, flotacja, filtracja pospieszna, filtracja powolna, usuwanie zawiesin i glonów przy zastosowaniu mikrosit, wymiana jonowa, chemiczne strącanie, sorpcja na węglu aktywnym, utlenianie chemiczne, procesy membranowe, dezynfekcja (w tym: m.in. chlorowanie, ozonowanie, jodowanie, chloraminowanie, ultradźwięki, promienie (UV), oraz infiltracja (naturalna lub sztuczna)[5].

Badania wykazują, iż występowanie przerw w dostawie wody oraz  wahania ciśnienia w sieci, są głównymi przyczynami wtórnego zanieczyszczenia wody w sieci wodociągowej.

Do roku 2000 jeszcze 8,5 % ludności miast w Polsce nie posiadało dostępu do urządzeń wodociągowych i pobierało wodę ze studni publicznych lub własnych studni przydomowych, często o nieodpowiedniej jakości pod względem fizyko-chemicznym i narażonej na skażenie bakteriologiczne.

Podmioty eksploatujące sieci wodociągowe nie zawsze zapewniały mieszkańcom wodę wymaganej jakości, pomimo wyposażenia w specjalistyczne urządzenia do ujmowania, uzdatniania i dostawy wody oraz sprawowania stałego nadzoru nad jej jakością w sieci. Ocena sanitarna wody dostarczanej mieszkańcom systemami zbiorowego zaopatrzenia w wodę, przeprowadzona przez Inspekcję Sanitarną w 1999 r., w przypadku 1,3% badań wykazała złą jakość wody wodociągowej, a w 5,5% - jakość niepewną[6]. Jednocześnie w opinii mieszkańców miast woda wodociągowa nie spełnia wymagań organoleptycznych i z tego powodu powszechnie do celów pitnych wykorzystują wodę butelkowaną, dostępną w punktach sprzedaży lub wodę podziemną czerpaną z ujęć studziennych, np. tzw. oligocenek.

W świetle obowiązujących przepisów oraz wymagań Unii Europejskiej, dotyczących jakości wód powierzchniowych ujmowanych do celów pitnych, Polska praktycznie nie posiada wód powierzchniowych, które mogłyby być wykorzystywane bezpośrednio jako źródła wody pitnej.

Ustanowione we wrześniu 2000 r. nowe wymagania w zakresie jakości wody pitnej, odpowiadające wymaganiom Unii Europejskiej, w odniesieniu do niektórych wskaźników zanieczyszczeń są bardziej rygorystyczne niż w UE. W stosunku do poprzednio obowiązujących przepisów nastąpiło zaostrzenie norm w przypadku: chloru wolnego z 0,3-0,5 mg/dm3 do 0,3 mg/dm3 i poniżej, manganu z 0,1 mg/dm3, do 0,05 mg/dm3, a żelaza  z 0,5 mg/dm3 do 0,2 mg/dm3. Ponadto zwiększona została ilość wymaganych do oznaczania wskaźników, w tym m.in. wprowadzony został parametr przewodności elektrycznej dla wód pitnych, którego wartość dopuszczalna wynosi 2500 mS/cm[7].(…)

 

Z ustaleń kontroli wynika, że w ca 2/3 badanych miast oraz czerpana z ogólnodostępnych zaworów studni publicznych, nie odpowiadała warunkom wody pitnej. Świadczyły o tym analizy wyników badań jakości wody przeprowadzonych w latach 1999-2000 przez laboratoria przedsiębiorstw wodociągowych oraz Inspekcję Sanitarną, potwierdzone wynikami badań wykonanych na wniosek NIK w trakcie kontroli, przez wojewódzkie stacje sanitarno-epidemiologiczne.

Ujmowane przez przedsiębiorstwa wodociągowe wody powierzchniowe, infiltracyjne i podziemne w większości miast były o niskiej jakości. Około 67% ujmowanych wód pochodziło z wód powierzchniowych, przeważnie złej jakości. W tej sytuacji woda podawana do sieci wymagała, często skomplikowanego, uzdatniania i pomimo to wykazywała przekroczenia dopuszczalnych wartości wskaźników zanieczyszczeń. Wpływ na niezadowalający stan jakości wody dostarczanej ludności miały także m.in. zły stan techniczny sieci wodociągowych oraz tzw. wtórne zanieczyszczenia uzdatnionych wód.

Organy samorządu terytorialnego, odpowiadające za zaopatrzenie ludności w wodę, w niedostatecznym stopniu sprawowały nadzór nad przedsiębiorstwami wodociągowymi, tym samym nie zapewniały odbiorcom wody wymaganej jakości. Woda podawana do sieci - pomimo stosowanych, często skomplikowanych, procesów uzdatniania - wykazywała przekroczenia dopuszczalnych wartości wskaźników zanieczyszczeń. Wpływ na niezadowalający stan jakości wody dostarczanej ludności miały również, m.in., zły stan techniczny sieci wodociągowych oraz tzw. wtórne zanieczyszczenia uzdatnionych wód, spowodowane przewymiarowaniem tych sieci, wynikającym ze zmniejszającego się zużycia wody. Zespół tych czynników sprzyjał zwiększaniu się liczby awarii, a także występowaniu strat wody.

Stwierdzono brak dostatecznego nadzoru Inspekcji Sanitarnej nad jakością dostarczanej ludności wody oraz nad wodą czerpaną ze studni publicznych. Organy Inspekcji Sanitarnej w większości nie informowały zarządów miast o jakości wody w wodociągach.

Nie we wszystkich stacjach sanitarnych wyznaczono stałe punkty poboru wody do analizy i dostosowano ilość i zakres badań do obowiązujących przepisów. Również nie we wszystkich stacjach ustalono zasady postępowania kontrolnego. Pomimo stwierdzanych naruszeń wymagań dla wody do picia i na potrzeby gospodarcze nie zawsze podejmowano postępowania o uznanie warunkowej przydatności lub zakazie użytkowania wody. W wyniku kontroli stwierdzono także niegospodarność w wykorzystywaniu sprzętu posiadanego przez stacje sanitarne.

Organy administracji rządowej i samorządu terytorialnego, zarówno w przypadku jakości wód w sieciach wodociągowych, jak również w przypadku studni publicznych, w ograniczonym zakresie współpracowały z wojewódzkimi inspektorami sanitarnymi i nie podejmowały dostatecznych działań w celu ograniczenia czerpania wody o złej jakości lub doprowadzenia jej przez administratorów ogólnodostępnych zaworów studni publicznych do stanu odpowiadającego warunkom określonym przepisami.

 

Sieć wodociągowa w analizowanych miastach wykonana była głównie z rur żeliwnych: w 1999 r. łączna ich długość wynosiła 6.997,7 km, tj. 52,9% całkowitej długości sieci we wszystkich 14 badanych miastach, a w 2000 r. – 7.089,2 km, tj. 52,7%. W  mniejszym zakresie sieć wykonana była z rur stalowych: w 1999 r. – łączna ich długość wynosiła 2.699,0 km, co stanowiło 20,4% całkowitej długości, w 2000 r. – 2.796,2 km, tj. 20,8% łącznej długości sieci oraz z rur azbestowo-cementowych, których łączna długość w 1999 r. wynosiła 783,7 km, a w 2000 r. – 767,5 km, co stanowiło odpowiednio 5,9% i 5,7%. Rurociąg z ołowiu stwierdzono jedynie w Gdańsku, na długości 12,3 km, co stanowiło 1,24% całkowitej długości sieci wodociągowej w tym mieście w 1999 r., a 1,22% w 2000 r. W analizowanych miastach, z wyjątkiem Zabrza i Gliwic, na odcinkach od 0,2% długości w Radomiu do 22,8% w Bydgoszczy sieć wodociągowa wykonana była z rur azbestowo-cementowych. Nowych rurociągów w badanych miastach z tego materiału nie wykonywano, a w kilku miastach dokonano ich wymiany: w Białymstoku na odcinku 3,4 km (tj. 0,5% długości sieci wodociągowej), w Bydgoszczy na długości 3,3 km (0,9%), w Toruniu na 3,5 km (0,9%) oraz w Warszawie na długości 5,8 km  (0,6%).

 Stwierdzono, że w kontrolowanych przedsiębiorstwach, przy rozbudowie sieci wodociągowych odchodzono stopniowo od ww. tradycyjnych technologii na rzecz tworzyw sztucznych, tj. rur PCW i PE. Ich udział w ogólnej długości sieci w 1999 r. wynosił odpowiednio 11,1% (1.465,2 km) i 7,9% (1.040,5 km), a w 2000 r.: 11,2% (1.508,0km) i 8,7 (1.169,5 km) – Załączniki Nr 12 i Nr13.

Najstarsze przewody sieci wodociągowej miast Górnego Śląska pochodzą z końca XIX wieku i stanowią blisko 50% jej długości. W kontrolowanych miastach większość sieci wodociągowych osiągnęła wiek 50 do 100 lat. (…)

 

INFORMACJA

na temat aktualnego przebiegu negocjacji z Unią Europejską

w dziedzinie ochrony środowiska*

wg Departmentu Polityki Ekologicznej i Integracji Europejskiej

w Warszawie

 

Podczas przeglądu prawa wspólnotowego – cel: konfrontacja polskiego stanu prawnego w dziedzinie ochrony środowiska z aktualnie obowiązującym prawem wspólnotowym; strona polska stwierdziła brak możliwości implementacji lub poważne trudności z wdrożeniem przepisów do praktyki w chwili uzyskania członkostwa, tj. 31.12.2002 r. w dziedzinie objętej przez 17 bardzo ważnych dyrektyw, m.in.:

Poz.9.   Dyrektywa 91/271 dotycząca oczyszczania ścieków komunalnych – brak wystarczającej infrastruktury (sieci kanalizacyjne i oczyszczalnie ścieków).

Poz.10. Dyrektywa 91/676 w sprawie ochrony wód przed zanieczyszczeniami spowodowanymi przez azotyny pochodzenia rolniczego.

Poz.11. Dyrektywa 76/464 dotycząca zanieczyszczeń spowodowanych niektórymi substancjami niebezpiecznymi odprowadzanymi do środowiska wodnego wraz z tzw. dyrektywami-córkami odnoszącymi się do poszczególnych substancji – konieczna zmiana technologii procesów produkcyjnych.

Poz.12. Dyrektywa 75/440 dotycząca jakości wód powierzchniowych ujmowanych do produkcji wody do picia – problem: generalnie zła jakość wód powierzchniowych w Polsce.

Poz.13. Dyrektywa 98/83 dotycząca jakości wody do picia – restrykcyjne wymagania w zakresie dopuszczalnych stężeń ołowiu, amoniaku i bromianów.

Poz.14. Dyrektywa 78/59 w sprawie jakości wód wymagających ochrony lub poprawy w celu zachowania życia ryb – z uwagi na generalnie złą jakość wód powierzchniowych konieczność opracowania obligatoryjnych programów ich poprawy.

 

*Na podstawie www.mos.gov.pl, również www.zb.eco.pl.



[1] woda infiltracyjna – woda podziemna powstała w wyniku infiltracji wód atmosferycznych i powierzchniowych w ośrodek skalny – Słownik hydrogeologiczny – MOŚZNiL, 1997 r., 

Wody infiltracyjne - są mieszaniną wody powierzchniowej oczyszczonej w gruncie i wody podziemnej – A.L.Kowal, M.Świderska-Bróż – Oczyszczanie wody, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa-Wrocław 1996 r.

[2] Rozporządzenie Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 5 listopada 19991 r. w sprawie klasyfikacji wód oraz warunków jakim powinny odpowiadać ścieki wprowadzane do wód lub do ziemi.

[3] przewodność elektrolityczna właściwa wody (elektryczna) – miara przewodnictwa elektrolitycznego wody, traktowana jako cecha jakości wód naturalnych i powszechnie oznaczana dla przybliżonej oceny mineralizacji i stopnia zanieczyszczenia - p.e.w. wyrażane są „mS/cm” – Słownik hydrogeologiczny – MOŚZNiL, 1997 r.,

[4] według GUS – Ochrona Środowiska 1999 i 2000

[5] Oczyszczanie wody – A.L.Kowal, M.Świderska-Bróż, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa-Wrocław, 1996 r.

[6] Rocznik Statystyczny GUS, 2000 r.

 

[7] mS/cm – mikro simens / centymetr -  jednostka przewodności elektrolitycznej właściwej wody (elektrycznej) – miara przewodnictwa elektrolitycznego wody, traktowana jako cecha jakości wód naturalnych i powszechnie oznaczana dla przybliżonej oceny mineralizacji i stopnia zanieczyszczenia.

 

 

 

Cytowane fragmenty raporu NIK zostały zamieszczone w książce z cyklu "Barwy Twojego Zdrowia" - "Czysta woda zdrowia doda  - Jak mieć źródło krystalicznie czystej wody we własnym mieszkaniu?"

Autor: Janusz Dąbrowski

Podobne artykuły


17
komentarze: 113 | wyświetlenia: 1288
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1060
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 504
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 880
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 656
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 822
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 585
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 860
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 582
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 530
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 372
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 385
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 417
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 255
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 854
 
Autor
Artykuł



  mazur,  12/02/2008

Brawo. Muszę w moim artykule o wodzie dodać odnośnik do tego opracowania. Oczywiście, jeśli autor wyrazi na to zgodę.

Autor wyraża zgodę... :)))

  mazur,  13/02/2008

jutro będzie - dzisiaj tylko na chwilę zajrzałem aby się przywitać ze społecznością. dr Zbigniew Hałat rzeczywiście robi dobrą robotę przez co miał i ma mnóstwo problemów. Co do betonu to zostawmy go na stadion może go starczy - a propos to komentarz nie był wyrwany z kontekstu. Tam też wodę leją :-() Przekonamy się o tym niedługo jak zaczną kopać. Ile to zamieszania będzie?

  oldml,  12/02/2008

Drastyczne dane, ale to pewnie prawda. Ten artykuł powinien znaleźć się w kategorii "Apokalipsa".
A może faktycznie utworzyć podkategorię np. "zagrożenia" w kategorii "zdrowie" lub "życie"?

  mazur,  12/02/2008

Jak sami tak piszą to pewnie prawda lecz pytanie jakie się nasuwa to co oni z tym zrobią bo to co robią to niewiele. W kategorii apokalipsa można również dodać artykuł o budowie stadionu na 2012. Być może będzie koniec świata jak go wybudujemy ponieważ cały świat pęknie ze śmiechu. Przepraszam za ten komentarz który nie dotyczy wody ale mam nadzieję (tak jak inni czekając na stadion) że mi to wybaczysz.

  oldml,  13/02/2008

"Przepraszam za ten komentarz który nie dotyczy wody" - dotyczy, dotyczy!
I to nie tylko wody, również tlenu i innych aspektów niszczenia środowiska.
Wszyscy biją się przed EURO o emisję CO2, a nikt nie bije się o emisje O ;-(

Oni nic nie zrobią. Najpierw musieliby zmienić soją mentalność. Później posiąść kapkę wiedzy.

Od lat dr Zbigniew Hałat ciągle robi na miarę swoich możliwości wiele, aby prawda o wodzie przebiła się do opinii publicznej. I nic. Beton. Ale beton też z czasem skruszeje.

Spotykam często w niektórych periodykach poświęconych zdrowiu tak bzdurne informacje, że pusty śmiech mnie ogarnia.

...  wyświetl więcej

  oldml,  13/02/2008

"Ale beton też z czasem skruszeje." - pomogą mu w tym kwaśne deszcze ;-) Też woda.

  mazur,  13/02/2008

O tak - stara prawda. Woda drąży kamień.

  Mat87,  17/02/2008

kto mieszka w mieście, wie co leci z kranu..naprawdę ciężko tych ścieków używać do celów spożywczych..
a zmienić jej smak poprzez poprawę jakości?wydaje się to mało prawdopodobne wiedząc, co też my jako ludzie (zarówno osoby prywatne jak i firmy)wpuszczamy do rzek..

Eee a czy nikt nie zwrócił uwagi na to, że ten raport jest z 2002 roku, czyli sprzed - jakby nie patrzeć - dobrych 7 lat lat ?
No sorry, można sobie mysleć co sie chce o wodzie (przypominając sobie reklamy proszków z dodawanymi testami na twardość wody itd), ale raport może być - delikatnie mówiąc - z lekka nieaktualny :|
Zatem nie twierdze, że stan wody w naszych kranach się od tamt ...  wyświetl więcej

Ajmapleja -tak jest, raport jest z 2002 r. - czy ktoś to ukrywał? Od tej pory nie zrobiono praktycznie nic, aby czystość wody uległa polepszeniu. Można mówić sobie "eee..." To jednak problemu nie załatwia. Stan jakości naszych wód - niestety - pogarsza się. Stan sieci przesyłowej, mimo przeprowadzanych remontów, również pogarsza się. W dodatku prawo dotyczące wód pitnych ciągle ulega swoistej dewa ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska