Login lub e-mail Hasło   

O Tobie, lustrze, Bogu hologramie i innych sprawach...

Zanim zaczniesz zagłębiać się w dalszy tekst spójrz najpierw w lustro. Kogo ujrzałeś? Czy jest taka druga istota na świecie? Czy zastanawiałeś się nad tym, że jesteś...
Wyświetlenia: 8.332 Zamieszczono 14/02/2008

 

Zanim zaczniesz zagłębiać się w dalszy tekst spójrz najpierw w lustro.

Kogo ujrzałeś?

Obrazek "http://hartree.szc.pl/~mpk7sv/harryp/przedmioty/zwierc.jpg" nie może zostać wyświetlony, ponieważ zawiera błędy.     Czy jest taka druga istota na świecie? Czy zastanawiałeś się nad tym, że jesteś JEDYNY i NIEPOWTARZALNY? Czy już wiesz, że jesteś WYJĄTKOWY? Czy często przychodziła Ci do głowy myśl, że nie ma takiej drugiej istoty na całym świecie?

 

http://www.eioba.pl/files/user3109/kobieta.jpg

 

Być może szarpałeś się do tej pory z życiem. Chciałeś je zmienić, ale za każdym razem robiłeś tak samo, stosowałeś tę samą receptę.

Może przyszedł czas, aby coś zmienić w swoim życiu? Może trzeba zmienić lekarza i receptę? Może przyszedł czas na sianie innego ziarna i zbieranie innych plonów? Przecież należy Ci się wszelkie dobro świata. Masz do tego naturalne prawo jako dziecko kochającego Boga-Stwórcy, WszechOjca-Matki – Abba-Amma – Taty-Mamy. Masz prawo bycia szczęśliwym i cieszenia się z życia. Masz prawo mieć wewnętrzny spokój. Masz prawo być wolny od ograniczeń. Masz prawo być zdrowy. Masz też prawo otrzymywać. Masz również prawo dawać i dzielić się z innymi otrzymanym dobrem. Korzystaj z tego prawa jak najczęściej. Im więcej dasz z siebie, tym więcej otrzymasz. I nie wymagaj – nie wymagajmy –  wdzięczności, nie oczekujmy niczego w zamian. Raczej dziękujmy, że staliśmy się źródłem dobra i szczęścia innych. „Ten, kto nie wie, że wdzięczność jest drogą do Nieskończonego Królestwa szczęścia i nieograniczonej wolności, nie zasługuje na nie...”(„Życie i nauka Mistrzów Dalekiego Wschodu”, Baird. T. Spalding). 

 Kto i w jaki sposób stworzy nasze zdrowie, pomyślność, szczęście? Kto zapewni nam mieszkanie, jedzenie, ubranie? Kto obdarzy nas miłością, poczuciem zadowolenia i innymi najpiękniejszymi doznaniami? Jakie opcje odpowiedzi pojawiają się w Twoim umyśle?

A w jaki sposób powstaliśmy? Dlaczego powstaliśmy? Dlaczego powstało życie, powstała cała przyroda? Odpowiedź jawi się już wyjątkowo prosto – z Miłości, Miłości Najwyższego Stwórcy. Deus caritas est – Bóg jest Miłością. A z jakich powodów pojawiają się w naszych rodzinach dzieci (pomijając, oczywiście, patologiczne przypadki przyczyn narodzin w świecie stwarzanym niedoskonale przez nas samych)? Jak więc sam widzisz –  miłość daje energię tworzenia. Bóg –  Emanacja Miłości, stworzył nas po prostu z miłości.

MIŁOŚĆ JEST DROGĄ DO POZNANIA

NAJPIĘKNIEJSZYCH WIBRACJI WSZECHŚWIATA.

 

 

Może trzeba wiec „przeprogramować” naszą świadomość (a nasz mózg jest do tego zdolny) na miłość, radość, dobro, współczucie (ale nie litość!) – czyli na najlepsze z pozytywnych uczuć? Ktoś może poczytać to za niedorzeczność, ale miłość potrafi wzmocnić system odpornościowy, przekształcić komórki i uodpornić na działanie toksyn. Dlaczego? Ponieważ miłość – to najpotężniejsza siła na świecie.

MIŁOŚĆ JEST TYM, CZYM JESTEŚ.

„Miłość – musi się tu rozumieć inaczej niż w stosunkach międzyludzkich – jakaś niesamowita wielka energia, i moralna i twórcza.” („Dowód na istnienie Boga – rozmowa z ks. prof. Michałem Hellerem”, Polityka nr 52/53, 25.12.2004r). [ksiądz Michał Heller – wybitny fizyk – przyp. autora].

Może ktoś mógłby powiedzieć, że znów teoretyzuję, że uprawiam nierealistyczną filozofię. Jednak zastanówmy się – ja, czy Jezus? Kto w końcu dał nam wszystkim najlepszy przykład? Czym się zawsze kierował Jezus? „To niedbanie o siebie, to czyste oddanie, niewymaganie niczego od innych, ta afirmacja obcego bytu takim, jakim jest, oznacza miłość. Bez tej fundamentalnej bezinteresowności jesteśmy niczym, choćbyśmy spełniali nieskończoną ilość dzieł miłości. Nie kochamy, lecz uganiamy się jedynie za własnym «ja». Kto kiedykolwiek kochał, ten rozumie, że nawet dobrocią można skrzywdzić, poświęceniem wręcz «obrazić». Jak długo miłość nie uwolni się od własnego «ja», tak długo nie jest miłością.” („Spotkać Boga w człowieku”, Ladislaus Boros).

Niełatwe wymagania, ale czy niemożliwe? Jeśli nie spróbujemy, to nigdy nie przekonamy się, czy jesteśmy w stanie osiągnąć wyżyny. Trzeba zacząć jednak – powtórzmy –  od zmiany myślenia – przede wszystkim o nas samych. Kim więc jesteśmy?

„A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!» Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył.”(Ks. Rodzaju, 1.26-27. Jesteśmy więc podobni Bogu, jesteśmy obrazem Boga…

Odwróćmy kolejność. Spójrzmy w drugie zwierciadło. Logika podpowiada w takim razie, że Bóg jest podobny do nas. Ma głowę, dwie ręce, nogi. Największy problem zaczyna się jednak, kiedy zaczniemy zastanawiać się nad, hm…, płcią Boga… Co bardziej bezczelni dociekliwi mogą nawet ująć to bardziej prowokacyjnie: co też Bóg może mieć „między nóżkami”? Może odezwą się teraz głosy tzw. „obrońców” Boga. Jak śmiem? Adwersarze mogą mi nie wierzyć, ale Bóg nie potrzebuje obrońców. To raczej my potrzebujemy Jego opieki. I ma więcej poczucia humoru, niż może nam się wydawać.

Czy więc Bóg – to postać z krwi i kości? Czy Bóg jest obdarzony ciałem?  W dodatku podobnym do naszego? Jeśli stworzył nas na obraz i podobieństwo swoje, to pewnie tak. Od wieków wielcy artyści przedstawiali Go jako siwego starca z wielką brodą. Dzisiaj to pewnie już zgrzybiały staruszek… W dodatku wiecznie mężczyzna. Takie to proste wnioski można wysnuć na podstawie naszego materialistycznego postrzegania istoty Boga. Ciągła nasza ludzka dążność do materializowania wszelkich zjawisk w otaczającym nas świecie doprowadza  nas do absurdów. W efekcie personalizujemy Boga. Nadmieńmy ponadto, że Boga również „patriarchalizujemy” i „maskulinuzujemy” (ale nowotworki słowne, prawda?). Bóg  – to ojciec, a więc mężczyzna.

„(…) Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie  (Jezus, Ew. św. Jana, 4.23-24.) W przekładzie Biblii wg Marcina Lutra jest jeszcze bardziej kategoryczne twierdzenie – „Bóg jest Duch”. Podobne wyrażenie znajdziemy gdzie indziej: „Pan zaś – to Duch, a gdzie jest Duch Pański – tam wolność.” (II List do Koryntian, 3.17).

„Zgodnie z nauką Jezusa i nauką wszystkich prawdziwych Mistrzów – Bóg jest to bezosobowa ZASADA KIEROWNICZA, a jednocześnie INTELIGENCJA UNIWERSALNA, która może przejawić się w człowieku jako Chrystus, tj. Bóg w człowieku. Taki człowiek staje się Synem Bożym lub Córką Bożą, co może osiągnąć jedynie dla siebie i dzięki własnej pracy i zasługom. Synem Bożym nie można więc zostać w «założeniu», przez protekcję, nominację itp., przy czym Synostwo Boże nie jest czymś unikalnym, a przeciwnie – jako dziedzictwo człowieka przeznaczone jest dla wszystkich. Tego właśnie nauczał Jezus, dając swym życiem przykład.” („Ewangelia życia doskonałego”). [podkreślenia autora] 

Powróćmy jeszcze do Księgi Rodzaju. Co więc miał na myśli Bóg wypowiadając cytowane już słowa podczas aktu stworzenia człowieka? Czy słowa „(…) na Nasz obraz, podobnego Nam (…)” dotyczyło ciała? Dotyczyło materii? „To Duch daje życie; ciało na nic się nie zda.” (Jezus, Ew. św. Jana, 6.63). O co więc chodziło Bogu?  A może w cytowanych słowach chodzi o to, że w akcie stworzenia człowieka Stwórca obdarzył nas pełnią swoich możliwości? Że my również jesteśmy stwórcami, podobnie jak nasz Boski Ojciec-Matka? Że przede wszystkim jesteśmy istotami duchowymi, a nie materialnymi? Że tylko nasze dusze –  holograficzne cząstki Boga, wcieliły się w materię? W dodatku w materię świetlistą (patrz: Biomagnetyzm: cudowna moc w życiu”)?

Hologram – struktura optyczna, w której objętości można zawrzeć (upakować) ogromną ilość informacji umożliwiających odtworzenie trójwymiarowego obrazu. Każdy punkt hologramu niesie informację o całości takiego obrazu.

A może uznajemy ciągle jednak, że nie jesteśmy wyjątkowi? Jeśli w to nie wierzysz, to pewnie przyjmujesz, że Bóg stworzył „wyrób niepełnowartościowy”, coś w rodzaju niedoskonałej kopii Doskonałości.

„Wszystkie dzieła Pana są bardzo piękne (…).”

Mądrość Syracha, 39.16

Człowiek – to nie tylko istota fizyczna, materialna. To również umysł, duch i uczucia, emocje. Połączone razem tworzą nierozerwalną jedność. „Człowiek jest istotą fizyczną, umysłową, uczuciową i duchową, połączoną przez świetlne ciało, które wydziela energię i spaja go z nieskończonym łańcuchem świetlnych istot”(„Ziemia zwiastunów świtu”, Barbara Marciniak).Przecież nasze materialne ciała mają naturę świetlną, jesteśmy światłem (patrz: „Biomagnetyzm: cudowna moc w życiu”), więc najmniejsza nawet cząstka Boga niesie obraz całego Boga – z jego wszelkimi możliwościami i mocami.  „«Coś musi być dodane do chemii i fizyki, jeśli mamy zrozumieć różnicę między materią martwą i żywą» - napisał «Sunday Times»” („Heretyk na nowe czasy”, Maciej Kuczyński, „Wróżka” nr 6/2007 r.).

Zasygnalizujmy tu sprawę, którą jeszcze rozwiniemy. Jestem zawsze tym, czym JA JESTEM W DUCHU. Jestem tym, czym-kim jestem jako cząstka Boga. Cząstka Boga nie jest gorsza od Całego Boga. Cząstka Boga jest obrazem całego Boga. Jeśli więc Bóg Jest Miłością – JA JESTEM MIŁOŚCIĄ. Jeśli więc Bóg jest Radością – JA JESTEM RADOŚCIĄ. Niezależnie od wyniku dyskusji na temat prymatu ducha nad materią lub odwrotnie należy uznać, że nasze materialne ciała są wspaniale stworzone. Na Ziemi nie pojawiło się bardziej skomplikowane dzieło. Te nasze cudowne ciało stało się świątynią ducha – Boskiej Energii przenikającej wszystko (będziemy jeszcze o tym mówić).

„(…) «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją wzniosę na nowo». (…) On zaś mówił o świątyni własnego ciała.” (Jezus, Ew. św. Jana, 2.19-21.).

„Czyż nie wiecie, że jesteście Świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? (…) Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście.” (I List do Koryntian, 3.16-17).

„Czyż nie wiecie, ze ciało wasze jest przybytkiem Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? (…) Chwalcie więc Boga w waszym ciele!” (I List do Koryntian, 6.19-20).

Przedstawmy teraz ten cud natury, cud stworzenia, jakim jesteśmy. Bez ujrzenia i docenienia, bez przekonania się,  czym są nasze kochane „kosmiczne skafandry” –  karmione, kąpane, pieszczone, pielęgnowane kosmetykami, gimnastykowane, w które oblekły się nasze dusze, nie będziemy w stanie pojąć zarówno ogromnych możliwości stwórczych Boga, wspaniałości Jego dzieł, jak również nie będziemy w stanie zrozumieć możliwości, jakimi zostaliśmy obdarowani. Zresztą czy tylko my jesteśmy najdoskonalszym dowodem istnienia Boga i działania Jego Mocy?

„Cały świat jest śladem Boga. Dlatego nie można znaleźć jakiegoś Bożego podpisu, bo dzieło tworzy całość, całe jest podpisem. Żeby widzieć ruch, musimy odnieść się do czegoś, co jest nieruchome. Żeby zobaczyć, że świat jest dziełem Boga musielibyśmy wyjść poza świat.” („Dowód na istnienie Boga” – rozmowa z ks. prof. Michałem Hellerem, „Polityka” nr 52/53, 25.12.2004 r.).

 

 

Fragment ksiązki "Nie samym chlebem zyje człowiek - Jak odkryć Boga w sobie?"

Autor: Janusz Dąbrowski

 

 

Inne artykuły tego typu – autor: Janusz Dąbrowski

 

 

http://www.eioba.pl/a78362/o_chrztach

http://www.eioba.pl/a78137/o_autorytetach

http://www.eioba.pl/a78129/szczegolny_list

http://www.eioba.pl/a78127/krzyz_i_zbawienie

http://www.eioba.pl/a78109/esej_o_zlotym_cielcu

http://www.eioba.pl/a78087/cialo_i_krew

http://www.eioba.pl/a78081/o_stwarzaniu

http://www.eioba.pl/a78078/swiadomosc_niezwykla_postac_energii

Podobne artykuły


17
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2104
386
komentarze: 337 | wyświetlenia: 412434
113
komentarze: 102 | wyświetlenia: 21362
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 27171
77
komentarze: 112 | wyświetlenia: 36951
65
komentarze: 127 | wyświetlenia: 28110
56
komentarze: 83 | wyświetlenia: 11421
53
komentarze: 63 | wyświetlenia: 26592
51
komentarze: 57 | wyświetlenia: 37702
40
komentarze: 55 | wyświetlenia: 4577
41
komentarze: 32 | wyświetlenia: 7137
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19399
29
komentarze: 37 | wyświetlenia: 4181
31
komentarze: 143 | wyświetlenia: 16687
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ulmed,  08/05/2008

Piękne słowa wybrałeś. To jest tak potrzebne. Miłość, miłość i cała reszta sama się dzieje. Szkoda, że tak niewielu wie o tym najpiękniejszym ze słów. Uczmy się kochać to nic nie kosztuje, a jest źródłem szczęścia dla nas samych. Czemu to takie trudne?

Dziękuję, ULMED-ko! Może nie jest to trudne. Problem polega raczej na głębokim braku świadomości - kim jesteśmy, skąd się wzięliśmy, dlaczego istniejemy, jaki jest cel naszego bytowania itd.

Nauka opanowała nieprawdopodobne wręcz technologie, a na te pytania - fundamentalne przecież dla każdego z nas - dać odpowiedzi nie potrafi.

Stąd brak wychowania nas w miłości i do miłości. I o tym należy ciągle mówić, aby to stwarzać i później zacząć CZUĆ i DAWAĆ.

Pozdrawiam! :))

  pejotcha,  17/05/2008

Cóż. Nauka nie stara się nawet odpowiadać na te pytania, bo przecież nie to jest jej zadaniem. Przez to społecznie zostajemy mocno w tyle za tym co poznajemy. Jesteśmy jak dziecko bawiące się pistoletem, bo oprócz garstki ludzi, większość nie rozumie dzisiejszych odkryć i co one znaczą w życiu codziennym. Jednak zagadnień naukowych da się nauczyć z podręczników, a co do fundamentalnych pytań jest taki problem, że każdy osobiście musi je odkryć i sobie na nie odpowiedzieć.

"...a co do fundamentalnych pytań jest taki problem, że każdy osobiście musi je odkryć i sobie na nie odpowiedzieć." Dobrze powiedziane! :)

  swistak  (www),  28/03/2009

Te truizmy Panie Januszu, tworza ludzkie altruizmy, a te wzmacniaja powszechna empatie do bliznich .
To bardzo niebezpieczne i wybuchowe dla materialnych geszefciarzy i ideologów "naukowego" ordnungu .
Mnie to co Pan pisze, zawsze ładuje ergetycznie i optymistycznie patrzę w przyszłość . Sousznikiem duchowości
i jej podmiotowości w życiu człowieka jest drugi po JP II papiez Be ...  wyświetl więcej

Witam Pana Janusza, z jedną myślą w Pana artykóle się zgadzam "miłość – to najpotężniejsza siła na świecie" i rzeczywiście im łatwiej nią obdarzamy, tym częściej ją otrzymujemy.
Co do reszty to niestety ale, z pozycji człowieka, niekoniecznie się zgodzę. Piękny świat z podpisem Bóg? Rzeczywiście pięknie musiał wyglądać Wezuwiusz, szczególnie z Pompei (nie piszę o konkretnych miejscach tylko ...  wyświetl więcej

  contra,  28/03/2009

Bog stworzyl nas 'na obraz i podobienstwo Swoje' a zatem wszyscy nosimy w sobie 'boski pierwiastek'.Jednoczesnie jest 'Bogiem zazdrosnym' -'Nie bedziesz mial cudzych bogow przede mna'...straszy wiec,ze jesli Go sie nie pokocha w taki sposob,jaki On Sobie zyczy,czlowiek bedzie skazany na wieczne potepienie,czyli zginie marnie w ogniu piekielnym,czy tez zniszczy go inna zaraza,albo kataklizm.Straszn ...  wyświetl więcej

A faktycznie katolickie chrześcijaństwo sektowe nie jest w stanie nauczyć jakiejkolwiek z rodzajów miłości ani do siebie, ani do dzieci, ani do ludzi i świata a już do Ojca Boga i Matki Bogini jako jedności doskonałej miłości, Jahweh i Szekinah to mowy nie ma. Tylko dogmaty, na szmaty.

  J.Sz.,  28/03/2009

Contra, często używasz sformułowania; "ale narzucanie wszystkim nawet Milosci jest mowiac krotko przesada". Słowo wszyscy oznacza że i ty do nich się zaliczasz. Czyżby ktoś tobie coś narzucał, do czegoś cię zmuszał? Przecież podkreślasz, że wolna jesteś od religii, to skąd ta twoja obawa, boisz się że ktoś cię nawróci?

Symaptyczny artykuł z energią życzliwości w środku. Tak, tak ach ta miłość! Jeno bez mądrości można połknąć jej ości i się
....ć.

contra.,, Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną" Myślę, że niezbyt dobrze rozumiem ten nakaz Boży. A może ktoś rozumie?
W greckiej i rzymskiej mitologii przypisano cechy ludzików jak zazdrość, manipulacja strachem Bogom... Dlaczego?

  Gamka  (www),  20/01/2010

Gratulacje ,świetny artykuł , jak i pozostałe Pana.
Dobrze ,że pozostawił Pan te artykuły w zbiorze eioba
Pozdrawiam Gamka

Do: Gamka.

I znów dziękuję! :)

  szyderca,  23/01/2011

Januszu, czytam czasami Twoje wypowiedzi przyznam że są interesujące.
Teraz jednak muszę skomentowac to krótko, NAWIEDZONY, w negatywnym tego słowa znaczeniu.
Przypomina mi to maltretowaną przez całe tygodnie ofiarę, która dziękuje oprawcy że raz nie trafił.

Pół świata zyje za mniej niż dolara dziennie, świat nawiedzają choroby, kataklizmy a Ty uważasz że mamy poód do dziękow

...  wyświetl więcej

Do: Szyderca.

No i masz babo, placek... Zostałem NAWIEDZONYM :)). Przyznam, że nie mam do Ciebie żadnych pretensji o takie widzenie mojej osoby. Cóż - każdy ma swoje postrzeganie.

Przyznam Ci się, że zostałem już - CYT."...jakimś, buddą, jakimś jehową...". Ktoś też "zapisał" mnie bez mojej wiedzy do New Age :). Tymczasem w tekście (nie tylko tym zresztą) napisałem dokładnie to, co

...  wyświetl więcej

  Bar_ka  (www),  29/05/2011

Nie wiem kiedy zdołam przeczytać wszystkie artykuły Pana.
Jednego jestem pewna - na pewno warto na nie " stracić czas ".

Do: Bar_ka.
Miło się to czyta - "na pewno warto na nie " stracić czas " :). Dziękuje serdecznie!

Ciekawe skad ludzie wiedzą tyle o Bogu? Jest taki... ,chce tego... ,mysli tak... tego oczekuje....
Madrzy ludzie mówia,że Bóg jest tajemnicą i że poznaje sie go poza słowami....
Jeżeli tak, to może się okazać ,że mówimy o sobie i co najwyżej o swoich projekcjach ....

Do: diamentmind.
Skąd tyle ludzie wiedzą o Bogu? Hm... Bo ON jest w nas, a my w Nim. jesteśmy jego cząstką - tak sądzę. Tyle, że - jak piszesz - projektujemy jedynie jakieś fragmenty całości, bo wydaje się, że inaczej nie można, nie jesteśmy w stanie. W efekcie - może faktycznie zachować milczenie i pozostawić Go poza słowami?


Do interesujących wniosków dochodzisz...

A tak przy okazji ... nie bardzo podoba mi się, gdy ludzie piszac także o sobie , zwracaja się tylko do innych poprzez np. zadawanie pytań w rodzaju : Czy ty robisz to ,a to ? Tak ex catedra. Tak jakby te prawdy ich nie dotyczyły.

Do: diamentmind.
Hm... coś Ci się nie podoba... I bardzo dobrze! Po wyjątkowo głębokim przemyśleniu :)) uznałem, że masz rację. Naprawdę!. Wkrótce poprawię się, tj. poprawię tekst. Intencje były dobre, ale wykonanie gorsze - otóż zawsze uważam, że to, co przekazujemy innym, nauczamy innych - przekazujemy przede wszystkim sobie, nauczamy siebie. Tak więc zwracając się do innych - zwracałem s ...  wyświetl więcej

Do Janusza D.
Jesteś mądry, pracowity, sympatyczny i jak się okazuje również pokorny, skoro przyjąłeś to spostrzerzenie .
Też myślę, że gadamy głównie ze sobą ,nawet jeżeli piszemy arty do np. ejoby. Jeżeli chodzi o mnie to rzadko siebie słucham , ciągle łapie się na tym, że szukam mądrosci u innych.
Może wybierzesz się na Szetlandy, coś tam do Ciebie skrobnęłam....
Pis ...  wyświetl więcej

Do: diamentmind.
Ufff... Wiem, wiem, że masz dobre intencje w tych pochwałach - całkiem miło jest czytać o sobie takie opinie. Tym niemniej ciągle muszę zważać na przypadek szczura z bajki biskupa Krasickiego - zwłaszcza, że pokora nie jest moja najmocniejszą stroną - jest bardziej odwrotnie niż o mnie piszesz :).

A teraz: "Piszesz, że jesteś miłością. Ok. Czy zechciałbyś napisać ja

...  wyświetl więcej

DO JANUSZA D.:
Cel jest jak myśle oczywisty: tak można sprawdzic wartośc zbudowanej teorii. Jeżeli w praktyce się nie sprawdza ,to niestety tylko teoria, choćby najpiękniejsza. Może moja prośba zahaczała o zbyt intymne sprawy.,
wtedy rozumię. Ale jeżeli to tylko unik, żeby swego życia z teorią nie skonfrontować to...

" przez kolano i wlepie na gółkę".... HMM... Albo miłośc u

...  wyświetl więcej

  jarcon,  08/01/2015

Cóż, mało kto to rozumie Panie Januszu. Ogólnie ludzie zbyt często posługują się wyświechtanymi: "ile to głodu, bólu łez, wojen, śmierci" itp - mówią statystykami, nie mogąc mieć pojęcia, że każde najmniejsze pojedyńcze istnienie ludzkie to pełen zbiór elementów, to pewien wynik, (być może nawet i wynik karmiczny) na które składa się i które tworzy cała misternie utkana sieć poglądów, myśli, uczuć ...  wyświetl więcej

@Obenauta:
Jeszcze raz - mówi Pan to samo, co i ja chciałbym nieraz powiedzieć - tyle, że używamy nieco innych słów. Jakaś nieprzypadkowa ta zbieżność...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska