Login lub e-mail Hasło   

Czy Bóg jest w kościele?

widze Go kiedy oczy zamykam, słysze Go kiedy cisza gra... Chodzę do kościoła, bo wychowano mnie w wierze katolickiej, bo rodzice mnie nauczyli spełniać ten obowiązek. Ale czy za...
Wyświetlenia: 1.443 Zamieszczono 03/03/2008

widze Go kiedy oczy zamykam,
słysze Go kiedy cisza gra...

Chodzę do kościoła, bo wychowano mnie w wierze katolickiej, bo rodzice mnie nauczyli spełniać ten obowiązek. Ale czy zawsze wiem dlaczego tam idę? Czy tylko obowiązek, czy strach przed grzechem? Czy idę tam szukać Boga, czy chcę tam się z Nim spotkać?
Pewnie tak, bo jestem już dużą dziewczynką i z pewnością sam obowiązek nie zagoniłby mnie tam w niedzielę.

Szukam Go, ale czy właśnie tam znajduję? Przecież to Jego dom i tam powinien na mnie czekać. Ale jakże często nie potrafię Go znaleźć.

Widzę w kościele tłumy ludzi, odświętnie ubranych, uśmiechających się do siebie w czasie przekazywania znaku pokoju. Ale już ci sami ludzie przy wyjściu z nabożeństwa potrafią się rozpychać i nie są tacy sympatyczni jak przed chwilą.

Widzę w kościele kapłanów w pięknych szatach, ołtarz przyozdobiony świeżymi kwiatami, biały obrus i palące się świece.

I modlitwa – tak często wypowiadane Jego imię. Wszyscy Go wołają, proszą, dziękują. Tyle razy dziennie wypowiedziane Imię Boga! A On milczy.

Wtedy się zastanawiam czy On w tych murach naprawdę jest?

Dużo łatwiej udaje mi się Go spotkać w długą, bezsenną noc, gdy myśli kłębią się w głowie i nie umiem znaleźć spokoju snu. On przywołany po cichu przychodzi i daje ukojenie. Każdy ból daje się znieść jeśli zdam sobie sprawę, że przecież On mi pomoże.

Widzę Go w starym człowieku, który wie, że już ma krótki czas na ziemi, że wkrótce się z Nim spotka. W oczach takiego człowieka jest taki ludzki strach przed nieznanym ale jednocześnie tęsknota za nieuniknionym i wiara w to, że On jest dobry. Jest oczekiwanie na spotkanie.

Widzę Go w moich Rodzicach, którzy kochają mnie tak jak On, czyli pomimo moich wad i ułomności, pomimo mojego trwania w głupim uporze. Oni mnie kochają chociaż muszą często na mnie czekać. Tak jak On. Ich miłość jest namiastką tej miłości, którą On nam daje.

Łatwo jest mi Go zobaczyć na polu, w lesie, gdzie tak naprawdę każdy listek, każdy ptak jest dowodem na Jego istnienie. Potęga i piękno gór też zawsze przywołują myśli o Nim. Bez ludzkiej ingerencji, bez naszej przemądrzałej pewności siebie On to wszystko stworzył i wszystko funkcjonuje do czasu, aż my się do tego nie wtrącimy.

Widzę też Go w oczach małego dziecka, które zawsze jest dla mnie największym cudem życia. Te oczy mają w sobie jeszcze Jego odbicie.

Najtrudniej jest mi jednak dostrzec Go w sobie. Zamykam się przed Nim i nie pozwalam wejść o mojego pokręconego wnętrza. Boję się, że to co tam zobaczy zniechęci Go i mnie zostawi.

Ale On przecież wie wszystko i ta ucieczka nie ma sensu.

 

Podyskutuj z nami na www.myPolinfo.com

Podobne artykuły


131
komentarze: 65 | wyświetlenia: 45639
90
komentarze: 98 | wyświetlenia: 66594
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 28008
62
komentarze: 28 | wyświetlenia: 7735
58
komentarze: 37 | wyświetlenia: 12153
39
komentarze: 19 | wyświetlenia: 7224
22
komentarze: 26 | wyświetlenia: 3740
22
komentarze: 22 | wyświetlenia: 3872
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 4192
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 3111
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2711
386
komentarze: 337 | wyświetlenia: 419071
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  wirna,  12/03/2008

Od lat nie szukam Boga w kościele.Nigdy Go tam nie "widziałam". Widziałam za to targ próżności,pychy."Pokora" i "głęboka wiara" stały po kątach,bo ludzie głęboko wierzący stali skromniutko na boku.Niewielu takich.Na szczęście odnalazłam Go w sobie,bo my ,ludzie,jesteśmy Jego kościołem.
Dlatego w każdym miejscu na ziemi mogę z Nim porozmawiać,czasami pokłócić się.Niepotrzebne mi są do tego wzniosłe świątynie,pomniki pychy ludzkiej.

  ziemianin  (www),  13/03/2008

Ula Bóg jest wszędzie to, po co go szukać w kościele, gdyż jest to dom boży, ale nie dla Boga a dla jego właściciela.

Mirko!
Piękne, bo szczere to Twoje pisanie... I nie obawiaj się odkryć Boga w sobie - On tam już jest, a Ty wiesz o tym. I bądź szczęśliwa. NAJSZCZĘŚLIWSZY JEST TEN, KTO ZAWSZE I WSZĘDZIE DAJE TO, CO MA NAJLEPSZEGO. W TOBIE NAJLEPSZY JEST BÓG. (zasłyszane).

Pamiętacie film "Siódma pieczęć" Ingmara Bergmana? Gdy spotykam ludzi, którzy Nowy Testament i Katolicyzm mają za swoją "drogę", to zawsze proponuję im, by oprócz literatury kościelnej (lub ze środowiska kościelnego) sięgnęli do tego filmu. Warto mieć obraz tego samego, ale widziany z dwóch perspektyw.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska