Login lub e-mail Hasło   

Być szczęśliwym to radość czy ból?

Wydawać by się zdało, iż radość to dopełnienie powodzenia, które nas otacza. Możemy się cieszyć z tego, co mamy lub osiągamy, lecz czy naszą radość możemy przekazać innym, aby i oni się cieszyli. Przekonałam się na własnej skórze, że wcale tak nie jest.
Wyświetlenia: 3.672 Zamieszczono 26/03/2008

Kilka lat temu kupiłam dom. Moja radość dotykała zenitu. Klepałam jęzorem na lewo i prawo jakież to mnie szczęście spotkało. Nareszcie dom! Mój własny dom posiadam (oczywiście szczęście nie tyczyło samego posiadania tylko „miejsca” na ziemi).

Często słyszałam: a po co ci taki wieli dom, (bo innego akurat w tej cenie nie było), kiedy już dzieci nie planujesz; na grzyba ci ogród, kiedy pielić nie możesz (i o koszeniu trawy też było). Ja ze spokojem przedstawiałam moje argumenty: w bloku byłam wychowana, a teraz przestrzeń nareszcie mam, po za tym wszystkie pomieszczenia są dopasowane do moich potrzeb.

Troska mojej teściowe wręcz mnie powaliła: a kto na raty zarobi, przecież to wielkie obciążenie (tak jakby do tej pory mnie utrzymywała). Znowu starałam się spokojnie jak i rzeczowo jej wytłumaczyć: skoro, co miesiąc musieliśmy wygenerować pokaźną kwotę na wynajmowane mieszkanie to i tu damy radę.

Z innej beczki: wpadłam do kuzynki (życzliwej, tak mi się zdawało) i moim zwyczajem szczęściem mym z nią dzielić się zaczęłam. Wydawało się na pierwszy rzut oka, że cieszy się zemną. Nawet rzuciła coś w rodzaju szybko go wykończysz według twego gustu a i teraz płacisz na swoje a nie w cudzą kieszeń.

Podbudowana tymi słowami „ruszyłam” sceptykom stawiać czoła. Prysznic, który przeżyłam kilka miesięcy po wizycie u mej kuzynki był porażający. Nie dość, że cztery litery mi obrobiła to jeszcze tak skomentowała: ”… co ona Se myśli! Wpada tu jak po zapałki i naddatek duma ją rozpiera, że dom kupiła. Wielkie mecyje. A co obchodzą mnie jej zasłonki i firanki, kiedy muszę rano do roboty. Głupi to ma szczęście…”

A niby skąd mam kasę? Też codziennie do pracy chodzę (jakoś sama przyjść nie chce :P). Czas na wnioski, puentę, jak kto woli. Z moich „badań” takie wnioski wyciągnęłam: Jesteś szczęśliwy – to bądź. Nikomu o tym niemów, bo zazdrośnicy mogą ci swoim jadem zatruć szczęście, które ciebie spotkało.

    Na waszą prośbę postanowiłam rozwinąć ten temat.

Moim zdaniem Polacy są mistrzami w zawiści i nietolerancji. Ci, którzy byli zagranicą i próbowali pracować zapewne szybko odkryli, że nienależny chwalić się zdobytą pracą. Dlaczego? Hmmm bo my Polacy nie mamy w zwyczaju pomagać „ziomalom” a wręcz przeciwnie (oczywiście zdarzają się wyjątki). Rodak (najczęściej) podkłada „świnie”, aby samemu „wskoczyć” na nasze miejsce. Zdarzają się nawet sytuacje gdzie „ziomal” nie dość, że nie pomógł to jeszcze „obrobił”.

Znam dowcip, który świetnie opisuje naszą mentalność (jeśli nie pasujesz do danego opisu nie gniewaj się na mnie, przecież wyjątki nie potwierdzają reguły ☺)

Dowcip : przeszło tornado nad polską i np. Australią. U nas rolnik (w Australii farmer) stracili gospodarstwo i stado bydła. Farmer po zapoznaniu się ze stratami klęka i modli się tak: - Panie Boże daj mi siły bym jak najszybciej mógł odbudować moje gospodarstwo. Proszę też by moje nowe stado było zdrowsze i bardziej okazałe. A Polak zanim zapozna się ze wszystkimi stratami patrzy przez płot i mówi: - Panie Boże, czemu to mnie spotkało a nie sąsiada.

Na szczęście takie uczucia są mi obce. Nigdy niczego nikomu nie zazdrościłam. Ja jak ten farmer szukałam możliwości odrobienia strat. Pewnie, że nie jest łatwo, ale taka postawa nie posiada hamulca, który trzyma człowieka w miejscu. Osoba, która zachowuje się jak rolnik stoi w miejscu, bo widzi tylko świat za „płotem”. Zamiast wziąć się do roboty to tylko wstrząsa, dlaczego sąsiad ma a ja nie (proces destrukcji)

    Szczęście.

Szczęście jest pozytywną emocją, spowodowaną doświadczeniami ocenianymi przez podmiot jako pozytywne. Psychologia wydziela w pojęciu szczęście rozbawienie i zadowolenie. W rozważaniach o jego naturze szczęście najczęściej określane jest w dwu aspektach: mieć szczęście oznacza: sprzyjający zbieg, splot okoliczności; pomyślny los, fortuna, dola, traf, przypadek; powodzenie w realizacji celów życiowych, korzystny bilans doświadczeń życiowych odczuwać szczęście oznacza: (chwilowe) odczucie bezgranicznej radości, przyjemności, euforii, zadowolenia, upojenia, (trwałe) zadowolenie z życia połączone z pogodą ducha i optymizmem; ocena własnego życia jako udanego, wartościowego, sensownego.

Trzeba tu zauważyć, że są to aspekty rozdzielne. Według niektórych neurologów, szczęście pozostaje w ścisłym związku z poziomem serotoniny w synapsach jąder szwu, a także dopaminy w jądrze półleżącym oraz endorfin. Jako dowód przytacza się odczuwane szczęścia pod wpływem substancji dopaminergicznych, serotoninergicznych oraz agonistów receptora opioidowego.

    Zazdrość.

Zazdrość to uczucie, odczuwane w sytuacji frustracji, gdy znany jest obiekt zaspokajający potrzebę i osoba posiadająca ten obiekt. Uważana zazwyczaj za uczucie negatywne, choć w łagodnej formie może być np. bodźcem do pozytywnej konkurencji i realizacji własnych aspiracji. Chorobliwa zazdrość wiąże się z brakiem zaufania, chęcią kontroli i nadzorowania drugiej osoby oraz agresją. W chrześcijaństwie jest jednym z siedmiu grzechów głównych.

    Zawiść

Zawiść - jest to negatywne uczucie wobec kogoś, zazdroszczenie mu wartości materialnych czy też fizycznych. Dążenie do pozbawienia osoby darzonej zawiścią dóbr, często też kopiowanie stylu bycia i ubierania się, upodobniania się. Wyładowywanie swoich frustracji na danej osobie, w głębi serca jednak rozpacz, brak akceptacji siebie.

    Źródło - autopsja

Podobne artykuły


93
komentarze: 27 | wyświetlenia: 21054
61
komentarze: 19 | wyświetlenia: 24557
48
komentarze: 8 | wyświetlenia: 8372
39
komentarze: 9 | wyświetlenia: 7414
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19362
33
komentarze: 5 | wyświetlenia: 7199
32
komentarze: 69 | wyświetlenia: 10589
31
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5706
29
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2449
21
komentarze: 45 | wyświetlenia: 5963
20
komentarze: 6 | wyświetlenia: 2773
42
komentarze: 43 | wyświetlenia: 7038
39
komentarze: 14 | wyświetlenia: 3649
17
komentarze: 7 | wyświetlenia: 8041
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



Napisanie tego "jednym tchem", bez żadnych akapitów po prostu odstrasza od czytania...

To nie umiejętności pisania przeszkadzają Tobie w czytaniu. Tylko nieumiejętności publikowania tu.
To mój pierwszy tu artykuł.
hmmm delikatnie mówiąc przy „wklejaniu” się rozjechał, (mogę oryginał przesłać pocztą :P)
Pozdrawiam ;)

  janusz,  28/03/2008

Dobra riposta, ale widzę, że poprawiłaś, dlatego też piąteczka. Lecz proszę o więcej.

Mniej więcej załapałam jak poprawić tu artykuł.
Musze przyznać, że to wcale nie jest łatwe.
Na innych serwisach jest to proste a tu trzeba się nieźle nagimnastykować, ale jakoś poszło (kosztem rodzinki :P).
pozdrawiam

PS
dzięki Janusz ☺

  ziemianin  (www),  27/03/2008

Mimo wszystko dam 3 i zaproponuję rozwinięcie tematu tak jak widoczne w loginie skrzydła. Zazdrość innych ludzi jest nagminna lecz dlaczego oni zazdroszczą czegoś co sami mogą mieć. Lecz nigdy się nie odważą dlatego też pozostaje im udręka patrzenia że ktoś ma więcej lub jest lepszy od nich samych. Czekam na więcej.

  ziemianin  (www),  27/03/2008

Oddaję punkty na zachętę, lecz firanek za nie nie kupisz do nowego domu. A szkoda. Ja ci nie zazdroszczę.

Nie uważam się za lepszą, ani że mam za wiele. Jestem przeciętnym Polakiem. Tak jak większość życia spędziłam na pracy zawodowej.
W dalszym ciągu nie widzę powodu takiej reakcji.
Ziemianin zgadzam się z Tobą, każdy może zrealizować swoje marzenie. Niestety u większości kończy się to planach typu „…jak wygram w totka to…”
pozdrawiam

PS
Dzięki serdeczne za punkciki ☺

  racjonalista  (www),  27/03/2008

Zazdrość to ułomna treść mózgowa, dlatego czasami boli ludzi głowa. Domu nie kupią samochód przepadnie, bo sąsiad z zazdrości się „nadmie”. Żal niektórym serce ściska, że aż odejmą innym od pyska. Jaki morał z tekstu wychodzi – żałować innym się nie godzi. Dlatego też nasza służba zdrowia z raka nie ulecz - spokojna głowa. Spokojnie swoje punkty oddaję, bo nimi samymi się nie najem.

PS. A ja na przekór dam 5. Dla fantazji i tak jest to lepsze niż psychomanipulacja.

Dzięki Racjonalisto miłego dzionka życzę
pozdrawiam ☺

Heh. Psychomanipulacja zdradza się sama swoją nazwą. A ta nazwa jest chyba oczywista, choć jak zawsze pewnie nie dla wszystkich. A jeśli masz na myśli serwis z końcówką .pl to trzeba skończyć 2-letnie pomaturalne studium psychomanipulacji, żeby tam pisać. Studium nazywa się Rafael i mieści w Krakowie. Paszkwila trzeba profesjonalnie na egzamin napisać i opublikować. Fachowa robota z dyplomem Studium:) Jak WUML:)

  jajeczko,  28/03/2008

jak inni wspomnieli czysta zawiść, wiem to po sobie - jak kupiłem domek za bardzo niską cenę to szwagierka o mal co nie wybuchła z zazdrości oczywiście starła się tego nie pokazać, ale jej nie wychodziło, no i oczywiście robiła wszystko na przekór by zdołować człowieka - taka rudera, to do zrównania z ziemią się nadaje itd.
Nie miną rok i wyremontowało się no i się mieszka ,a ja się teraz z niej śmieje.
zawsze tak było i będzie bo tak natura idiotów.

  racjonalista  (www),  28/03/2008

Super jajeczko. Masz u mnie super punkty za definicję zazdrości „czysta zawiść” Jak kumpel przyszedł do mnie i zapytał ile mam rybek w akwarium to po godzinie nie miałem już ani jednej – żywej. Tak jajeczko :-). To była „czysta zawiść”

  janusz,  28/03/2008

Krótko, ale treściwie problem został ukazany, bo można nazwać to problemem. To, co napisał racjonalista to prawda. Zazdrość zniewala i wywołuje problemy psychiczne. Osoba, która zazdrości sama się pogrąża aż rodzi się nienawiść do drugiego człowieka. Ona ma a ja nie. Rak może być następstwem takiej nienawiści i mówią o tym głośno lekarze. Czysta zawiść. Dobre. Prośba do autorki. Można prosić o kontynuację tematu zazdrości.

  Ciekawska,  28/03/2008

A cóż tu więcej do dodania?
Samo życie.
Tylko szkoda, że nieliczni to widzą i sami starają się tak nie postępować.

Dzięki Janusz
Mam nadzieje na więcej komentarzy w temacie, wtedy będę miała wgląd w odczucia innych i będę mogła rozwinąć temat nie tylko z mojego punktu widzenia.
Pozdrawiam i zapraszam do podzielenia się zjawiskiem zazdrości, zawiści itp.

  oldml,  28/03/2008

A ja zainspirowany tym tekstem założyłem nową podkategorię „Życie -> Autopsja” i przerzuciłem tam ten tekst i jeden swój :)
Może być ciekawe miejsce, gdzie źródłem jest „autopsja” :)

Pozdrawiam i „na zdrówko” :)

Dzięki Marku ☺
Dobry pomysł, może ta kategoria ludzi pobudzi do podzielenia się swoją autopsją ☺

  jacenty,  30/03/2008

Poproszę o więcej z autopsji oraz czystej zawiści :)

Prosisz ☺ masz ☺

  racjonalista  (www),  29/03/2008

Widzę Mareczku, że NIE zazdrościsz. To dobrze. Zazdrości jest coraz więcej, ponieważ dochodzi do coraz większego rozłamu pomiędzy tymi, co mają i nie mają. Tylko nachodzi mnie jedna dygresja. Może ci, co nie mają nie wiedzą, że mogą mieć, jeśli się o to postarają. Dziwne jest również podejście ludzi, którzy zazdroszczą, ponieważ nie zdają sobie oni przeważnie sprawy z tego ile to pracy ten ktoś mu ...  wyświetl więcej

  oldml,  01/04/2008

Kiedyś zazdrościłem innym, że są rodzicami. Jednak moja zazdrość nie przejawiała się żadną agresją do tych którym zazdrościłem.
Aż w końcu przyszedł czas, wziąłem się do roboty i ...
Już nie mam powodów do zazdrości :-)

  racjonalista  (www),  02/04/2008

Wiedziałem, że nie będzie to koniec. Szczęście i zawiść to ciekawy temat. Dlatego też punkty dobrze ulokowane. Czysta zawiść (jak napisał „jajeczko”) jednak interesuje ludzi. Świetnie, że dodałaś definicję szczęścia i zazdrości. Nie wiem czy wiecie, ale zazdrość potrafi innym wykosić szczęście bez litości. Dorzucę coś jeszcze za aktualizację zawiści.

Dzięki racjonalisto ☺
Miłej nocki

wedle życzenia dopisałam co nieco
pozdrawiam ☺

  janusz,  05/04/2008

Teraz to już nie jest artykulik tylko kawał tekstu. Świetnie, że rozwinęłaś temat. Mam nadzieję, że jeszcze coś twojego przeczytam.

:D

właśnie zbieram materiały. Będzie o nowym sporcie ("latanie" z kijami).
pozdrawiam
PS
dzięki Januszu za punkciki :-)

Już wcześniej oceniłam, ale dopiero teraz mogę dodać komentarz.
Artykuł ponadczasowy. Zawsze będzie istniała zawiść, zazdrość itp.
Niestety to przywara człowieka, ponoć najbardziej rozwiniętego homo-sapiens.
A zdawać by się mogło że stać nas na więcej.

Niedoinformowana dzięki ☺

  ,  19/04/2008

Coż ja... głupiutki mały miś mogę dodać? Chyba tylko... I TAKA JEST PRAWDA!

Aleksander dzięki :D

  Mirosław T  (www),  02/06/2008

Nudny i lekko infantylny artykuł. Mi osobiście się nie podobał i wręcz nużył.

Wiem "katatonio999", że masz problemy ze zdrowiem, ale chcesz żyć jak każdy inny człowiek. Jedną z cech takiego życia jest doświadczanie życzliwej, choć nie zawsze miłej prawdy. Piszę nie po to aby sprawić Tobie przykrość, ale by prosto wyrazić swoje odczucia po przeczytaniu artykułu.

Pozdrawiam

„…Nudny i lekko infantylny artykuł. Mi osobiście się nie podobał i wręcz nużył…” – to stwierdzenie nie bardzo mi wystarcza. Proszę o argumentacje.
I też to czynie nie mając na względzie, iż jesteś.
być może twoje wskazówki pomogą mi w napisaniu następnego
pozdrawiam

  Mirosław T  (www),  13/06/2008

Pierwsza sprawa.

Szanowny userze "katatonio999. Nie znam recepty na to, jak napisać artykuł lekki i ciekawy. Napisać artykuł, podczas czytania którego czytelnik będzie miał miał miłe odczucie, że oczy wchłaniają tekst, a nie mozolnie wciskają do mózgu pojedyncze słowa. Nawet absolwenci polonistyki, a więc osoby przygotowane do wprawnego operowania językiem polskim, nie zawsze piszą lekko i

...  wyświetl więcej

no cóż szkoda że nie trafiłam w Twój gust. sam napisałeś że to trudna sprawa i rzadko się udaje nawet polonistą. ja nie jestem polonistką jestem przeciętnym człowiekiem, który z nudów coś tam wyskrobie.
a mój problem zdrowotny to akurat w kwestii pisania niema nic do rzeczy. po wypadku zbadali mój mózg i jest jeszcze na miejscu i nie odbiega od normy :P
nie chciałabym byś patrzył na ...  wyświetl więcej

  Mirosław T  (www),  15/06/2008

Piszesz: "nie chciałabym byś patrzył na mnie i moje pisanie poprzez pryzmat mojej "inności" (niepełnosprawności)".

Droga "katatonio999".
Jest takie powiedzonko: "chroń nas Panie Boże przed naszymi pomysłami". Co to ma wspólnego z Twoją wypowiedzią? To, że moim zdaniem, do różnych osób należy różnie wyrażać swoje zdanie lub krytykę. Z prostego powodu: by ich nie skrzywdzić lub nie sp

...  wyświetl więcej

Stephen Hawking - powszechnie uważany za jeden z większych autorytetów fizyki teoretycznej. Od 22 roku życia Stephen Hawking cierpi na stwardnienie zanikowe boczne. Choroba ta sprawiła, że jest on prawie całkowicie sparaliżowany, porusza się na wózku inwalidzkim, a ze światem zewnętrznym porozumiewa się przy pomocy syntezatora mowy – swoje wypowiedzi wprowadza przez wirtualną klawiaturę. Pomimo ta ...  wyświetl więcej

dzięki Prema za te słowa.
Po tym co przeszłam trudno mnie "dobić" ale nie lubię (i chyba nikt ie lubi) by ciągle mi wytykano że jestem taka lub nie taka.
Mam nadzieje że tą stronkę czytają też ludzie niepełnosprawni i może między innymi moja skromna osoba sprowokuje do stworzenia czegoś :)
Pozdrawiam

Najbardziej mi się podobał wniosek : "czemu mi zazdrościsz, skoro możesz mieć to samo?" Daje do myślenia.

Piękny artykuł, daje wiele do myślenia.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska