Login lub e-mail Hasło   

Hasan bin Sabbah i tajemny zakon asasynów

Historia Hasana bin Sabbaha to opowieść o seksie, narkotykach, mitach i morderstwach. Odosobniona górska forteca, rajski ogród, nasączone trucizną sztylety, ukryte polityczne zagrywki - to składniki tej mikstury, która niewątpliwie jest jedną z najbardziej intrygujących prawdziwych historii.
Wyświetlenia: 8.392 Zamieszczono 29/03/2008

"Hasan-I-Sabbah, jedyny duchowy przywódca, mający coś do powiedzenia w Kosmicznej Erze" - William S. Burroughs

 

"NIC NIE JEST PRAWDZIWE, WSZYSTKO JEST DOZWOLONE" - HASSAN BIN SABBAH

Hasan bin Sabbah - biznesmen, uczony, herezjarcha, mistyk, morderca, asceta i polityczny rewolucjonista - urodził się w Persji (Iran) około 1034 roku. Jako dziecko, człowiek, który pewnego dnia będzie twierdzić, że jest inkarnacją Boga na Ziemi (najprawdopodobniej to jeden ze sposobów powiedzenia, że jest się Oświeconym), był pilnym uczniem teologii. Przypuszczalnie jego kolegami ze szkoły byli Nizamul Mulk (przyszły wezyr sułtana Persji) i Omar Khajjam (wielki poeta, astronom i matematyk). Ci trzej przyszli luminarze zawarli pakt, że jeśli któryś z nich osiągnie stanowisko dające siłę i wpływy to pomoże swoim kompanom.

Jako młody człowiek Hasan podróżował do Egiptu, gdzie został przez półtora roku. Tam uczył się w słynnym Domu Nauki w Kairze, który był "centrum treningowym" szyitów (szyici to jedna z gałęzi islamskiej wspólnoty, którzy oderwali się od dominujących sunnitów po sporze o to, kto powinien być następcą proroka Mahometa). W Domu uczono studentów kwestionowania islamskich dogmatów aż do punktu, w którym jedynym źródłem prawdy były nauki ich wszechpotężnych instruktorów. Studenci musieli przejść przez dziewięć stopni, zanim w końcu uczono ich Prawdy Ostatecznej: świat jest tworzony poprzez czyny, a wierzenia są bezsilnymi rozrywkami, używanymi do zniewolenia mas. Ten system później posłuży jako model struktury organizacyjnej Asasynów...

Jednak Hasan popadł w tarapaty w Egipcie po kontrowersjach, które narosły wokół sporu o to, kto powinien być następnym kalifem Fatymidów. Fatymidzi, którzy wówczas rządzili Egiptem, byli przywódcami izmaelitów, sekty islamskiej, która oddzieliła się od szyitów. Zanim umarł kalif Fatymidów, wyznaczył swojego najmłodszego syna do objęcia władzy nad dynastią, ponieważ jego najstarszy syn zmarł przed nim. To rozzłościło Sabbaha, który wierzył, że to najstarszy syn kalifa, Nizar, był prawowitym dziedzicem tronu.

Alamut Sabbah został uwięziony za udzielanie poparcia Nizarowi, ale, ku jego szczęściu, mury więzienia rozpadły się i zbiegł do Persji. Szukając stałej siedziby, Hasan odnalazł odosobnioną fortecę wysoko w górach Qazwin. Ten zamek, nazwany Alamut ("gniazdo orła") był idealną fortecą dla nowej sekty Hasana, izmaelitów Nizarego (Którzy później nazwą siebie "Hashishin"). Alamut zajmował centralną pozycję, więc było to doskonałe miejsce, z którego Hasan mógł rozciągać izmaelicką propagandę.

Hasan zabezpieczył dla siebie Alamut, używając subtelnych oszustw i perswazji. Podczas targowania się z właścicielem Alamut, zażyczył dla siebie tylko takiego fragmentu ziemi, który dałby się pokryć krowią skórą. Właściciel wyraził zgodę, nie zdając sobie sprawy, jaki sprytny i zapobiegawczy potrafi być Sabbah. Hasan przystąpił do podziału skóry krowy na tak cienkie paski, że był w stanie pokryć teren całej fortecy. Właściciel został zmuszony do zaakceptowania tej transakcji, a Hasan zyskał fortecę, z której mógł rozszerzyć swój wpływ na cały Środkowy Wschód i, w rzeczywistości, na historię Zachodniej Cywilizacji.

Kiedy wieść o zdobyciu przez Sabbaha Alamut dotarła do Nizamula Mulka (przyjaciela z dzieciństwa), rozpaliła się w nim tak ogromna zazdrość i wściekłość, że wysłał armię do oblężenia fortecy, plan ten zawiódł straszliwie. Za to Hasan rozkazał zabić Mulka, któremu sztyletem przebito serce. To by było na tyle, jeśli chodziło o pakt.

Wewnątrz Alamut Hasan zbudował legendarny "Ogród Ziemskich Rozkoszy", który odegrał wielką rolę w rytuałach inicjacyjnych Hashishinów (zwanych także Asasynami). Ogród mieścił się w pięknej dolinie leżącej pomiędzy dwiema wysokimi górami. Znajdowały się tam egzotyczne rośliny, ptaki i zwierzęta, sprowadzone z całego świata. Ogród otaczały cudowne pałace z marmuru i złota, udekorowane wspaniałymi obrazami i jedwabnymi meblami. Przez ten ziemski raj przepływały strumienie mleka, wina i miodu, podczas gdy fontanny tryskały winem i czystą źródlaną wodą.

Inicjowany, po tym jak został odurzony potężnym napojem zmieszanym z haszyszem, był niesiony do ogrodu. Kiedy budził się ze snu, witały go zastępy pięknych młodych dziewcząt (hurys), które tańczyły i śpiewały dla niego, grając na cudownych instrumentach. Kiedy już wpadł w ekstatyczne oszołomienie, dziewczęta zaczynały nad nim pracować, masując jego całe ciało językami, podczas gdy jedna z nich wykonywała na nim seks oralny. Ostatecznie młody mężczyzna szczytował w ustach dziewczyny, "tak delikatnie, powoli i błogo jak pojedynczy opadający płatek śniegu" (Robert Anton Wilson, "Prometheus Rising"). Nic dziwnego, że Hasan potrafił żądać od swoich wyznawców absolutnej lojalności...

Był to tylko mały fragment systemu Hasana, który podzielony był na siedem stopni. Hashishini połączyli zarówno egzoteryczną (komunikatywną, "Boskie Prawo") jak i ezoteryczną (subiektywną, mistyczną) doktrynę islamu. Sabbah był znanym alchemikiem i studiował sufizm, tak więc część programu inicjacyjnego dla przyszłych Hashishinów stanowiło doskonalenie się w okultystycznych metodach osiągania wyższych planów świadomości. Oczywiście uczono ich także jak zabić prawidłowo człowieka używając trucizny lub sztyletu. Inicjowanych uczono wielu języków, a także stylu ubierania i manier kupców, mnichów i żołnierzy. Co więcej, uczono ich fałszywej wiary wszystkich ówczesnych większych religii. W ten sposób Asasyn mógł udawać każdego, od zręcznego kupca do sufickiego mistyka, chrześcijanina albo zwykłego żołnierza.

Zakon Hashishinów był uporządkowany w ten sam sposób jak zwykła biurokratyczna organizacja. Na szczycie organizacji był Hasan, Starzec z Góry, który głosił całkowite poświęcenie transcendentalnemu Bogu. Poniżej byli wielcy ojcowie (oświeceni mistycy), propagandyści, a na końcu fidai, którzy stali najniżej w hierarchii Hashishinów. Fidai składali ofiarę z samych siebie (nazywano ich "aniołami zniszczenia") na rozkaz swojego mistrza byli zdolni do największych okrucieństw, a nawet samobójstwa. Ubierali się w białe tuniki i czerwień. Kolory te symbolizowały niewinność i krew.

W tym okresie Asasyni zmienili morderstwo w dzieło sztuki, doskonaląc się w wielu śmiertelnych technikach użycia sztyletu (który często nasączali w truciźnie). Ale byli intelektualistami, w żadnym wypadku morderczymi brutalami, tak więc ich ulubionym sposobem na rozszerzanie wpływów była propaganda. Często zyskiwali poparcie wysoko postawionych kobiet czy dzieci poprzez imponowanie im fantastycznymi ubiorami, klejnotami i zabawkami. Znani też byli z porywania najwybitniejszych umysłów Środkowego Wschodu, aby służyli jako nauczyciele w ich szkołach czy doradcy w sprawach światowych. Nie minęło dużo czasu zanim cała Persja była izmaelicka.

Człowiek, który był odpowiedzialny za to całe szaleństwo, Hasan bin Sabbah, był wielką tajemnicą. Po zdobyciu Alamut, resztę swojego życia Hasan spędził zaszyty w swoim pokoju. Mówi się, że w tym okresie jedynie dwukrotnie opuścił swoje kwatery. Był ascetą i mistykiem, który napisał wiele ważnych teologicznych traktatów. Może się to wydać niewiarygodne, ale powodem, dla którego Hasan był tak ambitny (i uciekał się do tak ekstremalnych środków) było jego głębokie poświęcenie izmaelickiej wierze, a nie chciwość czy megalomania.

W rzeczy samej, Hasan mógł być bezpośredni potomkiem genealogii Imama, ale odmawiał wykorzystywania tego faktu na swoją korzyść, mówiąc "Wolałbym być wybranym sługą Imama, niż jego niegodnym synem".

W Alamut rozrywki takie jak picie czy granie czy granie na instrumentach było absolutnie zakazane. Panował tam ścisły rygor, a Hasan wymagał od swoich stronników niezachwianej uwagi i poświęcenia. Był on tak surowy, że skazał swoich dwóch jedynych synów na śmierć: jednego za pijaństwo, a drugiego za popełnienie bezsensownego morderstwa.

Hasan zmarł w 1124 w wieku 90 lat. Jako że zabił swoich dwóch potencjalnych spadkobierców, wyznaczył na swoich następców dwóch generałów. Jeden zajął się mistycznym elementem zakonu, podczas gdy drugi zajął się militarnymi i politycznymi sprawami. W tym okresie nad Persją zapanowała ponownie dynastia Seldżuków. Nowy sułtan zawarł pakt z Asasynami, na mocy którego Asasyni zachowali autonomię za cenę zredukowania swojej armii.

Hashishini przetrwali jeszcze 100 lat po śmierci Hasana, ale Alamut została oblężona i w końcu zdobyta w 1256 przez Halaku Chana, syna Dżyngis Chana. Nakazał on swojemu głównemu ministrowi spisać dokładną historię Asasynów (opartą na zapiskach z biblioteki Alamut) i to właśnie z tego źródła pochodzi większość współczesnej wiedzy na temat zakonu.

Mimo że niektórzy kwestionowali historyczną ważność używania haszyszu przez Asasynów, jest to dobrze udokumentowany i przebadany fakt. W księdze tej napisano także, że Asasyni nie spożywali haszyszu aby - jak to się popularnie uważa - zrelaksować się przed wyruszeniem na mordercze wyprawy, ale przyjmowali narkotyk przed udaniem się do rajskiego ogrodu po raz ostatni, tuż przed samobójczą misją.

Po upadku Alamut, większość ocalałych Asasynów zmuszona została do zejścia do podziemia, gdzie oczekiwali na słowo, że zakon wraca do działania. Aż do dzisiejszego dnia nizaryjscy izmaelici (którzy porzucili nazwę "Hashishin") nadal istnieją. Przewodzi nimi Aga Chan, którego postępowa, globalistyczna retoryka brzmi zadziwiająco podobnie do utopijnej wizji świata Buckminstera Fullera.

Tajemny zakon, założony przez Hasana bin Sabbaha miał wielki wpływ na wszystkie późniejsze kulty i tajne stowarzyszenia. Podczas krucjat walczyli zarówno dla jak i przeciwko Krzyżowcom, w zależności od tego, czy pasowało to do ich planu. W wyniku tego Krzyżowcy przywieźli ze sobą do Europy system Asasynów, który był przekazywany i naśladowany przez liczne sekretne stowarzyszenia na Zachodzie. Templariusze, jezuici, Priory of Sion (Ojcowie Syjonu), wolnomularze, różokrzyżowcy etc., wszyscy zawdzięczają swoją organizacyjną efektywność Hasanowi. W rzeczy samej, Iluminaci mają swoje korzenie w mistycznym aspekcie zakonu Hashishinów, chociaż najtrafniej można ich porównać z Iluminatami Bawarskimi, którzy byli zreformowaną wersją systemu Asasynów (jak to dogłębnie analizuje Tim O'Neill w książce Adama Parfrey'a "Apocalypse Culture").

Nasze współczesne "kulty zabójców" (CIA, FBI, etc.) wcieliły do swojej metodologii wiele technik Asasynów. W podręczniku szkoleniowym CIA pt. "Studium zabójstwa" można na każdym kroku odnaleźć ich wpływy. Sam Hasan bin Sabbah jest wspomniany w tym dokumencie.

Hasan był także inspiracją w artystycznym i literackim środowisku. Magiczny realizm świata Hasana trafia do romantyków, zarówno klasycznych jak i współczesnych.

Pisarze i artyści z pokolenia beatników uważali Hashishinów niemal za objawienie. Przełomowy malarz/autor Brion Gysin, który wymienia Hasana w wielu swoich wierszach powstałych przy użyciu techniki "cut-ups", został zapoznany z jego naukami przez Paula Bowlesa. Nastepnie Gysin opowiedział o Hashishinach swojemu przyjacielowi i współpracownikowi Williamowi S. Burrougghsowi. Burroughs napisał później wspaniały wiersz zatytułowany "Ostatnie słowa Hasana Sabbaha", w którym potępia współczesne ukryte organizacje terrorystyczne (agencje wywiadowcze i wielki biznes) za brak honoru.

Brion GysinWilliam S. Burroughs

Bill LaswellAmbientowy kompozytor Bill Laswell w 1999 roku wydał album zatytułowany "Hashisheen: End Of The Law" (Asasyni: Koniec Prawa), na którym można znaleźć wypowiedzi (tzw. spoken word) Hakima Bey'a, Genesisa P-Orridge'a, Iggy Pop'a i wielu innych. Laswell współpracował także z zespołem Coil przy utworze "Asasyni Hakima Bey'a", mieszance arabskiego ambientu z głosem (Hakima Bey'a, jak sądzę) czytającym słynny opis Alamut autorstwa Marco Polo.

Hakim Bey, który jest kimś w rodzaju współczesnego Sabbaha, napisał wiele traktatów na temat Hashishinów, m.in. część w klasycznej "Temporary Autonomous Zone" (Tymczasowej Autonomiczej Strefie). Bey używa Asasynów jako model osobowości potrzebnych do stworzenia i podtrzymania TAZ, mówiąc: "Ktokolwiek wkracza do królestwa Imama-swojego-własnego-istnienia, staje się sułtanem odwróconego objawienia, monarchą abregacji i apostazji".

Hasan bin Sabah powinien służyć jako idealny archetyp przyszłego rewolucjonisty
. Pieniądz staje się jedynym ( i widmowym) symbolem siły, rządy stają się coraz mniej skuteczne, a jedyną siłą pchającą nas naprzód staje się Niewidzialna Ręka. Tajne stowarzyszenia takie jak Asasyni, zdolne do samoobrony, pilnujące własnych planów, prosperowałyby w naszym otoczeniu. I, zdajmy sobie z tego sprawę, mieliby o wiele więcej zabawy niż my. Byłoby interesujące zobaczyć, czy ktoś ma na tyle siły do stworzenia własnego Ogrodu Ziemskich Rozkoszy.

 

Tekst pochodzi ze strony www.disinfo.com

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 113 | wyświetlenia: 1029
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 435
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1004
13
komentarze: 24 | wyświetlenia: 704
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 773
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 582
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1736
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 505
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 536
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 469
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 781
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 966
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 647
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 807
10
komentarze: 143 | wyświetlenia: 513
 
Autor
Dodał do zasobów: mar_ta25
Inne teksty autora
Artykuł

Powiązane tematy





Nazwa Asasyni pochodzi od misteryjnego szyickiego pojęcia al-Assas oznaczającego podstawy, fundamenty, podwaliny, bazę, a także założenie czegoś. Pojęcie al-Assasīn oznacza po prostu członków, tych którzy przynależą do al-Assas.

A palenie haszyszu nie ma nic wspólnego ani z misteryjnym kultem ani z działalnością rycerzy tegoż kultu szyickiego. Warto też wiedzieć, że szyici bardziej wrogo o

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska