Login lub e-mail Hasło   

Tajemnicza postac

Jeszcze ne tak dawno w pewnym niedużym miasteczku, o nazwie Bradford w Kanadzie, żyła rodzina Lowville`ów. Mieszkali oni niedaleko cmentrza w wielkim pięknym domu, byli t...
Wyświetlenia: 1.321 Zamieszczono 18/04/2008

 

Jeszcze ne tak dawno w pewnym niedużym miasteczku, o nazwie Bradford w Kanadzie, żyła rodzina Lowville`ów. Mieszkali oni niedaleko cmentrza w wielkim pięknym domu, byli to mili i kochający sięm ludzie, nie mający wrogów. Kristen pracowała jako nauczycielka historii, a jej mąż Dylan jako szef wytwórni filmowej. Mieli dwoje dzieci, trzynastoletniego syna Brayan`a i czternastoletnią córkę Amande. Po pewnym czasie,w mieście zaczęli ginąc ludzie, którzy widzieli dziwne zjawisko w poblżu starego młynu, kila punktów w powietrzu rozbłyskujących raz zielonym, raz czerwonym światłem... Nikt nie miał pojęcia co to takiego. Wreście, kiedy zainteresowała się tym policja i gazety, zaczęto badac to miejsce. Niestety, nie znaleziono tam nic co by to wyjaśniało. Policja i niektórzy ludzie uważali to za głupi żart, jednak inni nalegali by coś

z tym zrobiono. zabezpieczono i zabroniono więc przebywania w pobliżu młynu. Mimo zakazu Brayan postanowił pójśc tam by to sprawdzic. Nocą ubrał się, spakował kilka rzeczy, i wyszedł. Następnego

dnia, gdy cała rodzina miała zjeśc wspólne śniadanie, Kristen zauważyła, że brakuje Brayan`a. poszła więc do jego pokoju z myślą, że jeszcze śpi. Nie znalazła go tam. Wszyscy szukali go w całym domu i mieście. Nikt nie widział i nie mogli znaleźc syna. Czekali dzień, dwa dni, tydzień... lecz nie wrócił. Jego rodzice i Amanda wierzyli, że nadal żyje. Dylan wynajął detektywa. Był to doświadczony w tego rodzaju

sytuacjach Michael Koutell. Na początku myślał, że to może byc porwanie. Długo się nad tym zastanawiał i doszedł do wniosku, że gdyby to było porwanie to przyszedłby list lub coś w tym rodzaju z żądaniem

okupu. Nie tracił nadziei na rozwiązanie tej zagadki. Pierwszym jego krokiem było dokładne zbadanie starego młynu i ziemi wokół niego. Znalazł okulary i ołówek Brayan`a co wskazywało na to, że był tu. Koutell

nie bał się śmierci ani tego, że mogłby zniknąc jak wiele innych osób i został na noc w budyku. Kiedy niebo zakryła ciemnośc i na zegarku dochodziła północ, w mroku rozległ sie tajemniczy i dotąd niespotykany

dźwięk. Brzmiało to jakby coś bardzo szybkiego przemieszczało się w powietrzu a do tego przeraźliwy pisk. przed oknem poawiła się czarna postac jakiegoś stwora. Przerażony detektyw schwał się pod ławą. Stwór zachowywał się tak jakby czegoś szukał. -Może kolejnej ofiary... -Pomyślał Koutell. Po chwili " to coś " zniknęło zostawiając po sobie zielono czerwone małe świwtełka. Nad ranem Koutell poszedł szybko do rodziy Lowville`ów

i opowiedział im wszystko. Powiedział też, że w nocy będzie dyskretnie śledził stwora. I kiedy znów nadeszła noc detektyw Koutell poszsedł do starego młynu i czekał tam na tajemniczą postac. Dokładnie o tej samej godzinie co wczoraj pojawiła się. Szedł za nią aż nad zbocze gór gdzie była wielka jaskinia. I wtedy... potwór go zauważył, miał wielkie czerwone oczy, długi ogon i skrzydła. Detektywa sparaliżował strach, po chwili otrząsnął się i zaczął uciekac w stronę jeziora, wtedy dostrzegł, że potwór boi się wody i to uratowało mu życie. Na zajutrz wpadł na pomysł by zastawic na niego płapkę i razem z Dylanem w dzień przed jaskinią ustawili siec. Wieczorem Dylan i detektyw szykowali się by iśc. Kristen nalegała by iśc razem z nimi. Po długiej namowie i prośbach zgodzili się. Po dojściu do jaskini ukryli się i czekali, kiedy wreście postac się pojawiła, detektyw biegł w stronę płapki aby zwabic w nią potwora. Wtedy Dylan zarzucił na nią siec, wyrywała się bardzo. W końcu udało jej się uwolnic.

Uciekając porwała Kristen, Która wyszła z ukrycia by zobaczyc potwora. Mężczyźni biegli za nim bardzo długo żeby uwolnic Kristen. Nie udało się niestety go dogonic. Musieli czekac do następnej nocy. Poszli na policję lecz nikt nie chciał im uwierzyc, więc sami się tym zajęli. Jeden z mieszkańców Bradfofd zainteresował się tym. Był to niewidomy na jedno oko starzec, opowiedział im o tym jak kiedyś taki sam stwór porywał ludzi i mieszkańcy próbowali go zabic aż on i dwaj jego przyjaciele odważyli się stawic mu czoła. Jednego z nich stwór rozszarpał na ich oczach a starcowi rozciął oko szponami i dlatego teraz

na nie nie widzi. Wtedy obmyślili plan jak go zwabic do jaskini i spowodowac eksplozję dynamitem a na koniec przez znajdujący się na górze otwór wpompowac wodę. Było to bardzo niebezpieczne ale udało się. Dzień potem dowiedzieli się, że ten stwór został stworzony przez szalonego naukowca, który przeprowadzał na ludziach różne eksperymenty. Dylan i detektyw postanowili spróbowac zrobic tak samo,a starzec chiał im pomóc. Nocą znów poszli przed jaskinię, tym razem wzięli z sobą dużo dynamitu pąpke do wody i latarki. Kiedy byli już na miejscu, weszli do jaskini z ndzieją, że Kristen tam jest i żyje, razem z Brayan`em. wreście ich znaleźli. Na szczęście była tylko ranna i straciła przytomnośc. Nie było togroźne. Niestety Brayan nie żył i nie był cały... Nie mogli czekac, zanieśli i ukryli Kristen w bezpiecznym miejscu oraz podłożyli dynamit. Po północy przyleciał potwór z kolejną martwą ofiarą. Koutell podpalił dynamit i wysadził jaskinię. przejście zostało zasypane zamykając potwora w środku. Dylan ze starcem wpompowali wodę przez mały otwór do jaskini. Zawieźli Kristendo szpitala. Następnego dnia lekarze stwierdzili, że może wrócic do domu. Wszystkim było bardzo przykro z powodu śmierci Brayan`a. Po tych tragicznych dniach nie mogli się z tym pogodzic. W starym młynie znaleźli zapiski naukowca, w których było napisane, że była to samica z młodym. Stąd wziął się ten potwór. Starzec i jego przyjaciel zabili tylko matkę, a młody przetrwał. Rodzina Lowville`ów wyjechała do Chicagow Stanach Zjednoczonych aby zacząc życ na nowo i spróbowac zapomniec o tym co się stało chociaż to bardzo trudne. minęło wiele lat, i nikt więcej nie słyszał

o tym stworze ale nadal wszyscy o tym pamiętali.

 

Katarzyna Rewkowska

Podobne artykuły


16
komentarze: 111 | wyświetlenia: 2078
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 803
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 850
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1475
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1279
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 410
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 927
10
komentarze: 298 | wyświetlenia: 951
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 667
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 644
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 690
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 963
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1109
9
komentarze: 3 | wyświetlenia: 570
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 575
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





swietna powiesc

Przedstawiłem tą samą historyjkę co pani utzrymując zawarty w niej sens dodając tylko troszkę opisów.

Pozdrawiam i życze na przyszlość czytania własnych tekstów po ich napisaniu i sprawdzania czy mają sens :D ;)

aha żeby nie było że się znęcam z odległościami do gór jak się pisze opowieści i używa istniejących lokacji należy spojżeć na mapę chociaż

W Kanadzie na północ od Toronto , niedaleko Newmarket, na wielkich równinach leży niezwykłe, niewielkie, miasteczko, Bradford. Jest ono ulokowane w bardzo pięknej okolicy gdyż w pobliżu naprawdę blisko bo zaledwie 200km na północ rozciąga się pasmo górskie. Niewiele bliżej bo tylko 6 km od miasteczka znajduje się wspaniałe jezioro jedno z wielkich jezior kanady. Z niego to wypływa piękna rzeka, kt ...  wyświetl więcej

W końcu zaginionymi zainteresowała się policja, i liczni w małym, rolniczym, miasteczku reporterzy kilku gazet. Trop zaprowadził dzielnych poszukiwaczy prawdy w pobliże młyna, ale po jego dokładnym zbadaniu nie znaleziono absolutnie nic. Policja samo krytycznie stwierdziła że to żart, potwierdziło to nawet kilku odważniejszych obywateli. Ale jako że w pobliżu młyna nic nie znaleziono, spora grupa ...  wyświetl więcej

Detektyw jak na specjalistę przystało początkową myśl skierował ku porwaniu. Jednak brak jakichkolwiek poszlak wskazujących na porwanie nie zniechęcił specjalisty od zaginięć który dalej przez jeszcze długi czas zastanawiał się nad możliwością zajścia kidnapingu. Gdy w końcu otrząsnął się ze stuporu doszedł do wniosku że brak poszlak wyklucza możliwość porwania. Nie poddał się, wiedziony niezwykł ...  wyświetl więcej

Detektyw do rana nie mógł wyjść z szoku w jaki wprawiła go ta nieznana postać. Kiedy w końcu zebrał się w sobie wybrał się bez zwłoki do Lowvillów i tam przyznał się przed rodziną do bycia ofiarą, i totalnym tchórzem. Ale obiecał że nie będzie już się obijał i odnajdzie chłopca który ponad tydzień przebywa poza domem. Przekonując dyrektora wytwórni filmowej że postać którą widział w nocy jest ist ...  wyświetl więcej

Nazajutrz wpadł na pomysł by zastawić na „potwora” pułapkę i razem z Dylanem w dzień przed jaskinią ustawili siec. Wieczorem Dylan i detektyw szykowali się by iść. Kristen wykazując skłonności samobójcze spowodowane zapewne tym że jej ukochanego syna nie ma już 10 dzień nalegała by iść razem z nimi. Po długiej namowie i prośbach zgodzili się. Po dojściu do jaskini ukryli się i czekali, a kiedy wre ...  wyświetl więcej

Nocą znów poszli przed jaskinię, tym razem wzięli z sobą dużo dynamitu pompkę do wody i latarki. Kiedy byli już na miejscu, weszli do jaskini, z nadzieją że Kristen tam jest i żyje, i że odnalazła i sprowadziła do jaskini brayana. Znaleźli kristen była ranna i drugi dzień pozbawiona przytomności. Ale według nich to nie było groźne. Znaleźli coś co uznali za Brayana ale było martwe i nie było w cał ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska