Login lub e-mail Hasło   

Słońce zabija czy leczy?

Kilka kontrowersyjnych uwag... Hipoteza własna opisuje obserwacje własne.
Wyświetlenia: 21.611 Zamieszczono 20/04/2008

 

SŁOŃCE ZABIJA CZY LECZY?

Każda komórka naszego ciała jest wyposażona w receptor witaminy D. Jakże  ważna to musi być witamina, jeśli potrzebuje jej każda nasza komórka. Jakie są skutki jej braku? Poziom witaminy D można sobie zbadać. Może warto wiedzieć czy musimy  unikać słoneczka, producenta najlepszej, najlepiej wychwytywanej przez nasz organizm witaminy D. Badanie może pomóc ustalić czy mamy za dużo tej witaminy, bo okazać się może, że jesteśmy w gronie 90% ludzi, którzy maja niedobór tej bezcennej witaminy.

Słońce jest naszym sprzymierzeńcem. Słońce nie jest wrogiem naszego zdrowia! Wbrew temu, co zostało nam wmówione, słońce nie jest przyczyną nowotworów skóry, w tym czerniaka. Słońce, co jest wielce prawdopodobne, jest tylko identyfikatorem komórki nowotworowej. Nauka szuka odpowiedzi, dlaczego jakaś komórka nie ulega zabójczej sile układu odpornościowego. Nie ginie taka komórka, dlatego, że układ odpornościowy nie ma do niej dostępu, bo brakuje mu naturalnych związków i nośników tych związków. Słońce operuje na poziomie elementarnym. Dlatego może więcej.

Wpływ słońca na nasz organizm, na nasze samopoczucie a szczególnie na tkankę kostną jest oczywisty. O krzywicy, o witaminie D, o wchłanianiu wapnia, wszyscy wiedzą.

Witamina D to jest kilka związków; D1, D2 i D3. D1 dostarczają nam tłuszcze, szczególnie tran. D2 jest wytwarzana przez rośliny, które ją wytwarzają pod wpływem promieniowania ultrafioletowego. Witaminę D3 sami sobie syntetyzujemy, i ile nasze ciało ma kontakt ze słońcem. Witamina D3 to hormon rozpuszczalny w tłuszczach, powstający w skórze po ekspozycji na promieniowanie UVB o dł. fali 290-310 nm. Jako hormon jest dostarczana do wszystkich komórek. Nawet mieszki włosowe jej potrzebują.

Dr Ayoub, radiolog z USA, badał stan kości dzieci po złamaniach, okazuje się, że kość, może wyglądać jak postrzępiona szczotka. Co jest ciekawe? Otóż dziecko z wieloma złamaniami może mieć niskie poziomy szeregu witamin D, a jedna z nich jest bardzo podwyższona. Co jest zadziwiające, jedna z form witaminy D pobiera wapń z kości! Badacz sugeruje, że to świadczy o niedoborze wapnia w organizmie. Ja podejrzewam, że dzieje się tak w sytuacjach kiedy układ odpornościowy potrzebuje ogromnej ilości wapnia do 'zaklejania' komórek z którymi ma problem. Jest to jedna z wielu ścieżek działania, blokowania powstawania nowotworu.Gdyby tego nie uczynił, to z taka komórka uruchomiłaby zakodowane w niej podziały bakteryjne.     

Najważniejszym celem są kości. Kości, a szczególnie szpik kostny będący producentem komórek macierzystych, które można śmiało nazwać komórkami życia, silnie reagują na słońce. Ta reakcja jest tym silniejsza im jest nam bardziej potrzebna. Im więcej mamy genetycznych utajonych zakażeń tym dramatyczniej na słońce reaguje nasz organizm. Tym większy rumień nawet po niewielkiej ekspozycji na słońce. Wszelkie "alergie" na słońce są dowodem na to, że układ odpornościowy chce się pozbyć, utajonych zakażeń bakteryjnych.

Natura ma swoje wzorce i konsekwentnie się ich trzyma. Natura nie produkuje falsyfikatów. Natura wie, co jest falsyfikatem! Dąży do naprawy, a jeśli się nie da naprawić to bez litości zniszczy. Reakcje i procesy, jakie uruchamia nie są losowe, przypadkowe. Przyroda dąży do naprawy wadliwie zaprogramowanej komórki. Wykorzystując wszelkie mechanizmy, którymi włada. Jednym z nich jest słońce. Jeśli do naszego DNA włączyła swoje DNA (choćby jedynie mikro fragment) jakakolwiek bakteria to słońce dąży do przeprogramowania komórki. Mimo, że na dzisiaj nie da się udowodnić, że takie genetyczne zakażenie bakteryjne istnieje to ono jest na pewno. Nazwijmy to wirtualnym zakażeniem bakteryjnym. Świat zbudowany jest głównie z ciemnej materii. Może takie utajone zakażenie przykleja się do naszego DNA w mikro bąbelku jakiejś innej formy materii niż ta, do której jesteśmy przywiązani, a my to nazywamy mutacją. Jeśli jakiejś bakterii udała się taka sztuczka to taka komórka jest mutantem biologicznym, bo to oznacza obce DNA. To nigdy nie jest tolerowane. Komórka z mutacją obliguje układ odpornościowy do działania. Musi być zniszczona bądź naprawiona.

Uczulenie na słońce świadczy o istniejących genetycznych zakażeniach bakteryjnych. Człowiek, który skutecznie pozbywa się genetycznych zakażeń przestaje być uczulony. Taki stan można osiągnąć przez stosowanie naturalnych, mądrych terapii. Medycynie znane są tak dramatyczne "uczulenia", że „uczulony" musiał mieszkać w kompletnym zaciemnieniu. Mieszkać w norze i nie wychodzić na dwór. "Uczulonych" jest coraz więcej. Czy to jest przyszłość gatunku?

Przyroda trzyma się reguł. One są twarde i konsekwentne.

Jakie systemy naprawcze niesie ze sobą promieniowanie słoneczne tego szybko się nie dowiemy. Może to neutrina, tachiony, kairony i jeszcze inne czekające na odkrycie i nazwanie cząstki elementarne. Mark Davidson -"Tachiony, kwanty i chaos" pisze o hipotetycznych cząstkach, które nazywa tachionami one mogą robić różne sztuczki. Mogą "tunelować' nawet przez ściany. Zapewne mogą "tunelować" w naszym ciele, co oznaczałoby, że mogą „drążyć" kanał do najbardziej skrywanej przed manipulacją strefy naszej komórki, jaką jest DNA.

Zdolność tunelowania mają również komórki, które układ odpornościowy chce wyrzucić z tkanki. Takim, wydrążonym przez słońce tunelem układ odpornościowy wyrzuca komórki bakteryjne, quasi nowotworowe i nowotworowe na miejsce gdzie łatwiej będzie można je zniszczyć. Na powierzchni skóry laserowa terapia słoneczna jest łatwiejsza. Foton przenika materię i może być przez nią pochłonięty. Promienie słońca niosą dla nas "program zdrowia" w tym programie jest zawarte to, co określam "czystością genetyczną gatunku". Wszystkie komórki naszego ciała, a szczególnie szpik kostny silnie reagują na słońce. Reakcja ta nie jest przypadkowa - przyroda dąży do naprawy wadliwie zaprogramowanej komórki. Promieniowanie słoneczne jest rodzajem wzorca wg, którego można przeprogramować komórkę, wyczyścić DNA, o ile jest to możliwe. Jeśli nie da się jej naprawić to trzeba zniszczyć. 

Nasze DNA ma swój wzorzec genetyczny. Nie jest to wzorzec metylacji (ten jest odbiciem problemów w zdrowiu ). To jest wzorzec jakości naszych genów. Każdemu gatunkowi przypisany jest taki wzorzec. Przymiar do niego prócz układu odpornościowego, ma promieniowanie słoneczne.   

Tęczówka to filtr i przysłona

Tęczówka oka jest filtrem i przysłoną jednocześnie. W uproszczeniu tęczówka powinna wyglądać jak słońce malowane przez dzieci. Tzw. beleczki, z których jest zbudowana rozchodzą się promieniście i regularnie. To jest wzorzec zdrowia. Znalezienie człowieka z taką tęczówką jest dziś praktycznie niemożliwe. Tęczówki współczesnego człowieka są w różnym stopniu przebarwione (zamykanie się na światło-procesy degeneracyjne w toku ). Beleczki są w różny sposób rozluźnione, posklejane, powykręcane. Rozsunięcie beleczek otwiera intensywnie oko (nasz organizm) na światło słoneczne. W tęczówce robią się tzw. zatoki jest to rodzaj tunelu-okna, przez które intensywniej wpuszczane jest światło Jest to rodzaj tunelu dla słońca.Skupione na tęczówce ogniska pigmentów   blokują dostęp światła do naszego mózgu i blokują adsorpcję światła przez nasz układ nerwowy. Układ odpornościowy traci siłę działania.

Abstrahując od słońca tęczówka oka jest odbiciem, twardym dyskiem pracy naszej komórki.

Nieprawdziwy jest pogląd, że jest niezmienna. Zmiany na tęczówce mogą przebiegać w dwie strony, albo postępu degeneracji, albo regeneracji. 

Słońce, a skóra

Powszechnie znany jest pogląd, że słońce powoduje raka skóry. To jest pogląd. Nie ma żadnych dowodów, że tak jest. W USA robiono badania epidemiologiczne biorąc pod uwagę nasłonecznienie kraju i ilość występujących nowotworów. William Grant twierdzi, że z powodu zbyt małego nasłonecznienia w USA umiera, co roku 23600 osób. Okazało się, że w nasłonecznionych, południowych stanach zachorowanie na nowotwory jest dwukrotnie mniejsze niż w północnych. Skóra mieszkańców południowych terenów produkuje więcej witaminy D. Związek pomiędzy większą ilością witaminy D a mniejszą zachorowalnością na nowotwory został udowodniony przez Williama Granta.

 Nasza skóra, podobnie jak tęczówka otwiera lub zamyka się na światło

. Tkanka skóry rozsuwa się, tworzy kanały, poprzez które promieniowanie słoneczne może przenikać bardzo głęboko. Nawet w głąb tkanki kostnej. Skrajnym przykładem otwarcia się na światło jest, tzw. bielactwo. Zanik pigmentu pozwala na szybkie wniknięcie promieniowania słonecznego w głąb tkanek. Świadczy to o wielkim zapotrzebowaniu na światło. To otwarcie na światło blokuje proces, który mógłby się wymknąć układowi odpornościowemu spod kontroli.

Dlaczego wiele osób nie uzyskuje opalenizny? Jeżeli organizm potrzebuje dużej dawki światła to można się opalać i opalać, a skóra będzie blado-szara, a nie opalona. Nasz organizm pożera promieniowanie, a nie broni się przed nim. Niektóre osoby mogą "opiekać" się całymi tygodniami, a opalenizny ani śladu. Do takich osób docierają UVA i UVB tak samo jak do innych ludzi. To znaczy, że jest większy problem w ich organizmie.

UVB stymulują, namnażanie komórek, które produkują melaninę. Ciekawe, dlaczego w różnych miejscach ta produkcja melaninowa jest nasilona? Czyżby melanina była gromadzona w rejonie komórek czerniaka bezbarwnikowego? Zapewne po to by zmniejszyć jego złośliwość.

Jeśli opalamy się wytwarzana jest melanina.Melanina blokuje wprowadzenie zbyt dużej dawki słońca i daje ten piękny brąz.

Pod wpływem słońca organizm uruchamia system genetycznego leczenia się.

Witamina D jest o 800% skuteczniejsza w zapobieganiu i zwalczaniu wirusów grypy od szczepień. Takie wyniki przedstawił Minato-ku z Zakładu Epidemiologii Molekularnej w Katedrze Pediatrii w Jlei Uniwersity School of Medicine.

Czy jest  zapowiedź dalszych badań, badań nad innymi wirusami? Nie słyszałam. Może warto takie prowadzić. 

Słońce, a nowotwory

Czerniak nowotwór uważany, powszechnie, za nowotwór skóry, nie jest nowotworem skóry i nie powstaje od słońca. Czerniak jest nowotworem eliminowanym z kości lub innych tkanek z użyciem melaniny do jego pacyfikacji. Melanina jest wykorzystywana do redukcji złośliwości nowotworu. Tylko, dlatego nie wszystkie nowotwory są złośliwe.

Jeśli układ odpornościowy wykonał swoje zadanie w pełni (miał siarkę, jod, melaninę w wystarczającej podaży ) to zabieg usunięcia czerniaka na powierzchnię z jednoczesną redukcją złośliwości udaje się. Jest to sukces układu odpornościowego. I na skórze mamy nowotwór niezłośliwy. Jeśli układ odpornościowy nie dokończył swojej pracy to mamy problem z nowotworem złośliwym.

Większy problem ma układ odpornościowy, gdy melaniny  i kilku innych potrzebnych składników  jest za mało.

Najgroźniejsze czerniaki -nowotwory skóry powstają wtedy, gdy nie ma melaniny lub jest jej minimalna ilość. Nazywa się je postacią bezbarwnikową czerniaka.

Dlaczego nowotwory skóry, o których się mówi, że powstają od słońca występują w odbytnicy, jamie ustnej, na stopach, na siatkówce? Czyli tam gdzie słońce nie ma prawa zajrzeć?

Dlaczego czerniak u Murzynów sadowi się na dłoniach i stopach? Dlaczego czerniak nie dotyka Murzynów w Afryce, a tych, którzy mieszkają w naszej strefie, gdzie nasłonecznienie jest dużo mniejsze?

Dlaczego australijscy ratownicy, całymi godzinami przebywający na plaży statystycznie rzadziej zapadają na czerniaka niż urzędnicy biurowi?

Dlaczego osoby o słabej kondycji fizycznej i psychicznej unikają i źle się czują na słońcu?

 Dlaczego w czasie ostatnich kilkunastu lat, od kiedy stosuje się kremy z blokerami zachorowania na nowotwory wzrosły kilkakrotnie? Słońce operuje tak jak dawniej. Może nasze działania się do tego przyczyniają?

Szczególnie zdradliwe jest blokowanie tzw. reakcji oparzeniowej, a są w celu redukcji rumienia stosowane środki. To gubi naszą czujność.  Wydaje się nam, że nic się nie dzieje na naszej skórze, a tam dzieją się dramatyczne procesy. Słońce dokonuje zniszczenia wadliwej komórki, a z tej komórki wycieka kwas. Jeśli widzimy co się dzieje to zejdziemy ze słońca. Posmarowni blokerami nic nie czujemy. Zamykamy drogę eliminacji tej zniszczonej komórki, a rozlewający się w tkance kwas uszkadza sąsiednie zdrowe komórki. Oparzenie nie występuje na skórze, a w tkance. Oszukana jest nasza czujność przed nadmiarem słońca.

Jeśli będziemy chronić nasze ciało, przed nadmiarem słońca, parasolem, cieniem drzewa to napewno nie zrobimy sobie krzywdy. Słonie taplają się w błocie, jeśli mają nadmiar światła.

Pod wpływem słońca skóra grubieje,pokrywa się warstwą martwych komórek. Ciekawe, co to za komórki?

Ta zrogowaciała warstwa odbija promieniowanie słoneczne dość skutecznie.

Kremy do opalania zawierają filtry chemiczne, syntetyczną melaninę, substancje łagodzące, środki przeciwzapalne. Syntetyczna melanina, substancje hormonalne łagodzące (na chwilę ) oszukują nasz organizm. 

Kremy do opalania możemy sobie zrobić sami

Najprościej:

  • Smarować skórę olejem lnianym lub oliwą z oliwek na zimno tłoczoną lub
  • Masło kakaowe ogrzane z oliwą z oliwek na łaźni wodnej

Bardziej skomplikowany krem do opalania

  • Masło tzw. sklarowane: stopić masło,  zebrać sam tłuszcz,
  • Masło kakaowe, mniej więcej tyle samo, co zwykłego masła sklarowanego
  • można wzbogacić naturalnym zapachem, np. olejkiem cynamonowym, różanym lub innym

Zdrowy rozsądek przydaje się zawsze. Zwierzęta poddają się ekspozycji na słońce w takim zakresie, jaki jest im potrzebny. Naśladownictwo nie jest zabronione.

 MOŻLIWOŚCI SŁOŃCA WE WSPÓŁPRACY Z UKŁADEM ODPORNOŚCIOWYM

Przeprogramowanie DNA bez udziału naszej świadomości

Liza komórkowa-kasowanie nowotworowych i quasi nowotworowych komórek

Izolacja i przemieszczanie tunelami, poprzez tkanki komórek nowotworowych i quasi nowotworowych właśnie na powierzchnię, gdzie jest łatwiej je zniszczyć, w obecności tlenu i melaniny

Uruchomienie genetycznego programu leczenia, mogą to być różne programy między innymi: http://www.eioba.pl/a80609/angina_genetyczne_czyszczenie_dna

http://www.eioba.pl/a/1zi1/wrzody-refluks-i-domniemana-rola-helicobactera-pylori

http://www.eioba.pl/a/1yuz/bakteryjne-zakazenie-pochwy-bv-genetyczny-program-czyszczenia-dna

Pod wpływem słońca, nasz organizm wytwarza 200-300 przeróżnych peptydów antybakteryjnych. One niszczą wszelkie bakterie, wirusy i grzyby. Czy jest jakiś środek o takim spektrum działania?

Dr Stefania Seneff pisze, że pod wpływem słońca skóra syntetyzuje siarczan wit. D3, i jest on rozpuszczalny w wodzie. Ma to kolosalne znaczenie jeśli idzie o przyswajalność tej formy wit. D3!

 Słońce było, jest i będzie. Czy przypadkiem, słońce bez opamiętania produkuje w naszym ciele wolne rodniki? Wolne rodniki, które walą jak młotem w różne struktury naszej komórki. Może wolne rodniki celują tam gdzie powinny uderzyć. Może to my nie rozumiemy, o co chodzi w tym procesie. To nie oznacza, że ten proces jest zły.

Melanina jest również wymiennikiem jonowym odtruwającym tkankę. Ciekawe, że bierze udział w usuwaniu wolnych rodników.

Melanina, silny przeciwutleniacz przypadkiem gromadzona jest w jądrach wielu kręgowców. Dlaczego jest tam lokowana, przecież jądra nie są wystawiane na słońce? Może jest potrzebna do naprawy komórek płciowych?

Odpowiedzmy sobie na pytanie, dlaczego nad morzem, tak często zdarza się nam angina i wysypuje się opryszczka. Dlaczego pobyt na plaży wysypuje łupież?  Odpowiedź na to pytanie jest ważna.

Dlaczego ludzie niezależnie od koloru skóry mają podobną ilość melanocytów? Przecież ciemnoskórym nie powinna być potrzebna taka sama ilość komórek produkujących melaninę jak białemu człowiekowi. Mają tej melaniny dość.

Dlaczego na słoneczku znika trądzik?

Dlaczego u jednych łuszczyca znika, a u innych pojawia się łupież?

ODPOWIEDŹ NA TO I INNE PYTANIA JEST ZAWSZE ZWIĄZANA Z PRACĄ NASZEGO UKŁADU ODPORNOŚCIOWEGO.

Słońce może modulować DNA bezpośrednio i pośrednio. Układ odpornościowy gra w grę "wytnij, wklej albo kopiuj, wklej " do tego wykorzystuje metylację i transpozony i cały system eliminacji obcego mateiału genetycznego.  Największym problemem dla układu odporościowego jest wmontowane (  w nieustalonej formie )  zakażenie bakteryjne.

Światło jest fundamentem, bez którego nie odbudujemy zdrowia. Powszechny jest niedobór witaminy D, dotyczy to ponad 90% populacji. Powszechny jest wzrost zachorowań na raka. Czy to nasze myślenie o 'strasznym słońcu' ma związek z tym wzrostem? 

 Maria Ulmed

Wydałam książkę "Ze znachorskiej praktyki"

 

© ulmed 20.04.2008, wszystkie prawa zastrzeżone

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1687
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 977
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1249
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1103
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 829
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 497
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 630
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 908
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 758
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 537
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 927
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1037
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 796
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1163
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Powiązane tematy





  oldml,  20/04/2008

A Światło ma Wielkie znaczenie...

  ulmed,  21/04/2008

Nawet większe niż sądzimy. Coś mi się zdaje, że myślimy podobnie.

  oldml,  22/04/2008

Jeżeli myślimy podobnie, to mam prośbę: nie ujawniaj się! Konspira, to podstawa ;-)

Po moim „trupie” Pisz, Uświadamiaj, ale „po kryjomu” :-)

P.S. Wiem, że to UTOPIA, ale i tak mam NADZIEJĘ :-) Nikt mi nie zabroni!

  ulmed,  22/04/2008

Niestety prawda zeszła do konspiry. Pozdrawiam.

a jeśli ktoś mieszka w wielkiej brytanii.. jak mamy sobie pouzupełniać światło..?

  oldml,  02/05/2008

Ulmed: od „konspiry” nie jedno się zaczęło ;-)
Contessina: z ziemi brytyjskiej do Polski!

Twierdzenie " słońce nie jest przyczyną nowotworów skóry" jest błędne.
proszę nie przekazywać takich informacji bo są szkodliwe, proszę zapoznać się z tematem Melanoma malignum czerniak złośliwy.

Tak niektórzy mówią. A najwięcej producenci kremów z filtrem i medycy .Tyle że teorie naukowe ciągle się zmieniają. Raz każą jeść masło, raz margarynę. Raz wychowywać dzieci ostro ,raz bezstresowo i.t.d. A po latach okazuje się , że wyszło jak zwykle źle. Zawierzmy Bogu , który stworzył naturę , bo poprawianie po nim wyrządza nam krzywdę.

  oldml,  03/05/2008

Baszka: następne zdanie po cytowanym przez Ciebie, to "Słońce, co jest wielce prawdopodobne, jest tylko identyfikatorem komórki nowotworowej."
Przemyśl to :-)

Co do kontrowersyjności myślenia: "Nie ma nadziei dla żadnej spekulacji, która już, nam pierwszy rzut oka, nie wygląda na szaloną" (Freeman J. Dyson).

Naukowcy nie są wolni od uprzedzeń i coraz częściej stają przed problemem, że to, co dziś kłóci się ze zdrowym rozsądkiem, jutro może być bazą do tworzenia rewolucyjnych idei opisujących świat. Nie można więc odrzucać à priori nawet zwariowa

...  wyświetl więcej

@Janusz Dąbrowski:
AMEN! :-)

  ulmed,  16/05/2013

@Jacek Wąsowicz: Dzięki, za Janusza. Mnie już dawnooooo na tym artykule nie było. Fajnie, że mi przypomniałeś ten komentarz.

Zostałem niejako "sprowokowany" do zamieszczenia artykułu na temat światła. Jest ono ciągle niedoceniane i wręcz oskarżane! Co za ironia! Tylko człowiek może coś tak głupiego wymyśleć.. .

"Światło - wywoławczy czynnik życia" - niech spełnia swoją rolę... :))

  ulmed,  23/04/2008

Nie jest łatwo brać się za tematy tabu. Walczyć? Trzeba wsparcia. Dzięki.

  racjonalista  (www),  24/04/2008

Promienie słońca niosą dla nas "informacje" podawane porcjami a tam jest wszystko co potrzebuje nasz organizm. Jesteśmy zrodzeni na ziemi dlatego też potrzebujemy energii ziemi i słońca które świeci nad naszymi głowami. Bardzo szybko przekonali się o tym kosmonauci którzy chorują nie tylko dlatego że nie ma na nich siły ciążenia lecz brak jest podstawowych informacji które docierają do naszych komórek regulując w ten sposób nasze typowe czynności organizmu.

  baszym,  25/04/2008

Przeczytałam artykuł z wielkim zaciekawieniem.Pogląd nowatorski,ale wydaje sie bardzo rozsądny.Myślę,ze słońce i światło słoneczne jest potrzebne nam ludziom do życia tak samo jak roślinom w procesie fotosyntezy.jeśli słońce szkodzi (jak niektórzy uważają) to dlaczego po długiej zimie tylu ludzi dopada depresja?Dlaczego psy,koty z przyjemnością wylegują sie w słońcu?odpowiedź jest w Pani artykule.Słońce-to lek z bożej apteki.i na dodatek za darmo.świetny artykuł.

Dzięki ulmed za prakytczną mądrość.

  almuric,  27/04/2008

Gdyby nie Słońce życie nigdy by nie powstało, gdyby nie pradawna eksplozja, Ziemia nie zaistniałaby. Faktycznie, jak się zastanowić, współczesny człowiek odgradza się wysokim murem od świata zewnętrznego, tworząc tu i ówdzie dogmaty swej nieomylności. Ogromne koncerny i korporacje podtrzymują ten "prawidłowy" wizerunek i zarabiają krocie na całym świecie. Ból głowy, zaraz podamy tabletkę, coś się ...  wyświetl więcej

  ulmed,  28/04/2008

Wracamy do chłopskiego rozumu. Może gatunek się opamięta.

  kocanka,  03/05/2008

Dziękuję za kolejny ciekawy artykuł.Właśnie idę korzystać z dobrodziejstw wiosennego słońca. Gorąco pozdrawiam.

  gomag,  08/05/2008

Tak trzymać! Droga Ulmed wysiłek włożony w krzewienie wiedzy zawsze się opłaca. Jeżeli na 10 osób czytających Twoje artykuły, chociaż jedna zrozumie ich idee i przesłanie to WARTO. A co do kochanego słoneczka to jedno jest pewne, życie bez niego nie jest możliwe.

  ulmed,  08/05/2008

Mam cichą nadzieję, że ktoś, kiedyś podejmie trud analizy tego co piszę. Na dziś jest to dość odległa perespektywa. Ja nie jestem człowiekiem z branży. Mądrość nauki zaszła, chyba, zbyt daleko. Ludzki rozum nie jest w stanie tego pojąć. Pozdrawiam i dziękuję.

  baszym,  12/05/2008

pozdrawiam Ulmed.oto punkty ode mnie:

Ulmed jesteś wielka.Od naszego Fan Klubu masz 100pkt./100 za całokształt.Około 25 lat temu byłam na wczasach na Mazurach i dostałam 'uczulenia ze słońca 'tak stwierdziła p.doktor dodając,że jest pani ze Sląska i słonce z Mazur jest dla pani za ostre i do końca życia musi pani unikać słońca. Otóż szanowna pani doktor dzięki Ulmed od kilkunastu lat korzystam z cudownych promieni słonecznych w każdym ...  wyświetl więcej

  kamakszi,  07/09/2008

Tam gdzie jest Słońce - jest życie, a tam gdzie słońca nie ma - życia nie ma... W głębi oceanu, gdzie nie dochodzą promienie słoneczne - zanika wszelkie życie.
Tam gdzie świeci Słoneczko - ludzie są bardziej sympatyczni i chętni do pomagania innym, a tam gdzie Słoneczka nie ma - to deprecha za deprechą i źli ludzie, zgorzkniali.
W krajach, gdzie jest dużo słońca lepiej się żyje ludzi ...  wyświetl więcej

Jeszcze troszkę o roli światła.
Światło oddziałuje na organizm ludzki. Okazuje się, że pole magnetyczne - a światło jest przecież falą elektromagnetyczną - jest rozpoznawalne przez wszystkie ssaki – w tym ludzi – dzięki komórkom nerwowym we wzgórkach górnych śródmózgowia (które do tej pory uważane były jedynie za struktury przenoszące i analizujące bodźce wzrokowe). Ustaliły to zespoły bada ...  wyświetl więcej

  ulmed,  20/10/2008

Podoba mi się bardzo określenie "delikatnych światłowodów" to jest piękne. Jak pieknie to napisałeś. Ty dużo wiesz. Ja wiem, że neurony się regenerują.Nerw wzrokowy też. Wszystko jest piekne. Trzeba pracować, trochę rozumieć i będą efekty. Jasna jasność. Więcej światła. Szkoda, że tak mało nas, by ruszyć 'te kamienie'.
Co oznacza Gwiazda? Czy to nie jest światło? To nie TWA ja tak myślę.

Dziękuję :). To prawda - nasz organizm jest pięknem, fascynującym wręcz. Trzeba to TYLKO (?) chcieć dojrzeć. Więcej więc światła! Jestem za :). I nie jest nas za mało, by ruszyć z posad bryłę świata - jest nas coraz więcej. Już niedługo zbierze się masa krytyczna i nastąpi przełom.

A każdy może stać się źródłem światła - jeśli tylko zechce otworzyć się na działanie Źródła Najwyższego. Kto

...  wyświetl więcej

  ulmed,  21/10/2008

Dość często mi się zdaje, że Twoja lekkość pisania, ten rzadko spotykany dar, jest zasilany jakimś światłowodem. Ciepło i śmiech są zaraźliwe, ale Ty chyba zbyt wiele pracujesz. Jutro ma być jeszcze słoneczko polecam Tobie i Wszystkim z Eioby.
Dzięki

A niech Cię ... :)) Ale żeś mnie rozśmieszyła tym "światłowodem" - takim śmiechem pełnym ciepłej radości, rzecz jasna :). Jednak i jeszcze jedno - prześwietlasz mnie na odległość, ULMED-ko. Możliwe, że zbyt wiele pracuję, ale bywało jeszcze lepiej (tzn. gorzej...).

A ze słoneczka skorzystam. Uświadomiłaś mi, że potrzebuję tego. Faktycznie - pora odzipnąć, rozłożyć panele i zebrać kapkę fotonów, aby doładować baterie...

ULMED - jest jeszcze 22.10.2008 r., godz.23.13 - i... nie było dziś słoneczka! Wot, apiat' abmanuli...:( :))

  ulmed,  23/10/2008

Jak słoneczko jest to łap! Kichaj pracę i internet. Serdecznie pozdrawiam.

  jawa1,  16/12/2008

Do niedawna uciekaliśmy od słońca. Drażniło ono nas, powodowało złe samopoczucie i ogólne rozdrżnienie a nawet depresję. Zgodnie z zaleceniami medyków ( mąż po zapaleniu opon mózgowych, a ja ze względu na jasną karnację) - unikaliśmy słońca jak ognia. I dopiero po spotkaniu Ulmed-ki, zrozumieniu pewnych mechanizmów - przejrzeliśmy na oczy. Zrozumieliśmy jak bardzo jesteśmy chorzy . Jak mega nienor ...  wyświetl więcej

Odrobina słońca, nawet większa nigdy nikomu nie zaszkodziła. Natomiast szkodzi bardzo straszenie jakie to słońce jest złe i niedobre. Rodzi to fobie różnego rodzaju, a najgorsze jest to, że ludzie zaczynają panikować i uciekać od promyków tego życiodajnego przecież światełka. Zamykają okna, zasłaniają zasłony, żaluzje etc... Tak, aby ani jeden promyczek słoneczka nawet do domu nie zajrzał... A tym ...  wyświetl więcej

  mojra  (www),  16/03/2009

To będzie mój ulubiony

  ulmed,  17/03/2009

@ mojry, dzięki za skondensowany komentarz.
Ja Ci życzę, i nie tylko Tobie, pięknej, słonecznej wiosny i lata, i jesieni itd. przez calutki roczek.

  swistak  (www),  23/03/2009

No jak tu nie kochać Słoneczka !

  mojra  (www),  23/03/2009

Dzięki za życzenia ! Takie słoneczne , bezpieczne w realizacji, teraz juz do moich dni końca będe się rozkoszowała energia Słońca

  ulmed,  23/03/2009

@ swistaku!, Andromedo!
Nie ma nic lepszego niż prawdziwe słoneczko.
Cieplutko dziękuję

  Darwolf  (www),  23/03/2009

Mógłbym się wprawdzie "przyczepić" do kilku nieudowodnionych spekulacji i nieścisłych sformułowań, ale... NIE zrobię tego!
Nareszcie ktoś próbuje przełamać antysłoneczną fobię (zapewne narzucaną nam przez producentów kremów ochronnych, jak już kilku użytkowników zauważyło). Oczywiście, w nadmiarze wszystko może być szkodliwe, lekarstwo od trucizny często różni się tylko dawką.
Ewoluo ...  wyświetl więcej

Kremy ochronne są dobre jeżeli pujdziemy na plaże bez kremu to nasz organizm się przegrzeje

  ulmed,  24/03/2009

Dziękuję również słonecznie, bo nie ma nic piękniejszego na świecie jak oblany słońcem zimowy pejzaż.
Cieszę się że zauważyłeś te spekulacje.

  ulmed,  25/03/2009

@ Szymon Gwadera bardzo Cię proszę wyjaśnij mi co ma wspólnego krem z przegrzaniem.
Wiosennego słonka i ciepełka życzę

  nikena,  30/08/2009

Cale szczescie,ze ktos czuwa nad szalencami chcacym wmowic,ze slonce wywoluje raka,ze zywnosc GMO jest nieszkodliwa,ze witaminy i ziola nie są potrzebne i jak mi oststnio lekarka powiedziala ..."takie czary mary"Dzięki Ulmed

  ulmed,  30/08/2009

@ Dzięki Nikena, to taki miodek. Też zdrowy.

  duvima,  14/12/2009

Już dawno wydawało mi sie niemożliwe, żeby słońce nam mogło szkodzić, a teraz mam potwierdzenie w Twoim artykule. A że słońce wyciaga na zewnątrz , na skórę to co w środku nam może zaszkodzić jest bardzo logiczne. Słońce nas oczyszcza i nie tylko.
A teraz poprosimy dużo śniegu i słońca, żeby zapomnieć o tych szarych jesiennych dniach
Pozdrawiam słonecznie

  ulmed,  16/12/2009

@ duvima To jest trudne, w dzisiejszym trendzie anty słonecznym, kochać słońce. Dlaczego ten co nie lubi słoneczka zrobił minusik do Twojego komentarza. To śmieszy. Nikt nie namawia do opalania, każdy człowiek robi co chce. Wolna wola. A prawda gdzieś jest, tylko trzeba ją wygrzebać.
Milutko i cieplutko, hej!

Witam autora i wszystkich uczestnikow dyskusji bardzo slonecznie:) Kocham slonce, jestem dzieckiem wychowywanym cale lato na plazy. Tak wychowalam tez swoich synow. A raka, dostalam z zupelnie innej przyczyny - stres, depresja, inna swiadomosc itd. Tez mi lekarze zabronili slonca, tylko jak mam bez niego zyc, to lepiej wcale, co nie! Najgorsze, ze zrobilismy z lekarzy i naukowcow wielkie autorytet ...  wyświetl więcej

  ulmed,  03/01/2010

Hanno!
Każdy z nas podświadomie wie, co jest dla niego dobre. Presja o szkodliwości słońca, doprowadziła do istnego szaleństwa umysłowego. Smarujemy się różnymi paskudztwami i leżymy godzinami na słońcu. Tu jest największy problem.
Wielkie kampanie medialne robią swoje, trudno się od nich uwolnić.
Co do raka, mam nadzieję, że dobrze szukasz! Jak odwagi w nowym roku nabiorę, to ...  wyświetl więcej

ulmed, czekam z ciekawoscia na twoja "nienaukowa" :) opinie, a jak ja nabiore odwagi to i tez moze cos skrobne o moich doswiadczeniach.
Pozdrawiam slonecznie :)

  ulmed,  24/01/2010

Dzięki Hanno! Takie czasy, że zamiast pytania jak osiągnąłeś rezultat w tzw. nieuleczalnej chorobie, to używa się hasła 'placebo'. To co jest tanie, ie jest cenione. To co jest za darmo jest lekceważone.
Jeśli terapia, lek kosztuje
5 000 zł. na dobę to jest to tak pożądane, że ludzie będą się bili o dostęp do takiej terapii.
Ciekawe są ścieżki ludzkiego umysłu.
Cieplutko (przy 18 st C) pozdrawiam wszystkich, którzy szukają

Organizm człowieka będzie zawsze mądrzejszy od pana Doktora i od nas samych.

"Organizm człowieka będzie zawsze mądrzejszy" - zgadzam sie - trzeba tylko nauczyc sie go sluchac, mnie osobiscie utrzymuje wspolpraca z nim w bardzo dobrej kondycji zdrowotnej i nie tylko!
Pozdrawiam cie jaszczurko :)

  ulmed,  24/01/2010

Powiedz to p.Piotrowi. Ja się nie będę narażać na 'spuszczenie'.
Pozdrawiam

Widocznie masz tylko "spuszczalne" rzeczy do powiedzenia. I wiesz co, jakoś mnie to nie dziwi. :) Tak samo jak głupawe ad personam.

@ulmed. Pan Piotr to specyficzny osobnik grasujący w Eioba. Zalecam nie wkręcanie się, poczytaj sobie trochę jego komentarzy. Dowiesz się tam, że pan Piotr wie wszystko na każdy temat. Doradzam odpuszczenie, zamiast spuszczenia. Zauważam również, że w polemikę z panem Piotrem juz mało kto wchodzi. Trzeba do tego podejść, jak do denerwującego sąsiada, którego trzeba znieść, ale wcale nie trzeba go zapraszać na kawki. Pozdrawiam.

Rzecz oczywista kłamiesz, jak każdy łoś któremu brak argumentów. A "wszechwiedzę" która stawiasz mi jako zarzut, łatwo może osiągnąć każdy, wypowiadając się wyłącznie w tematach w których posiada jakąkolwiek wiedzę. Czego ci niniejszym serdecznie życzę.

  ulmed,  24/01/2010

Dzięki @ Jaszczurko za wsparcie.
Mam na swoim ogrodzie dwie salamandry. No cud piękności! Czy to Ty? Czekam na wiosnę, by się ich widokiem cieszyć.

Nie mam problemu, czasami wystarczy komuś odebrać zabawki, by zabawa sie skończyła.
Starzy bywalcy Eioba i tak wiedzą swoje, bo już zdążyli się nawzajem poznać. Dlatego nie musisz się w tym wypadku tłumaczyć ze swojej wiedzy, bo ten przypadek już wielu poznało i jego zaczepny charakterek.

Ja wprost uwielbiam słońce chodź mieszkam dośc daleko od niego byłem na plaży wiele razy.Ale nauka jest nie do obalenia to prawda słońce w zbyt dużej dawce szkodzi i to bardzo.

  ulmed,  20/03/2010

Jak ta żaba, nie możesz się rozerwać na pół. Pół za instynktem, drugie pół za nauką.
Już wiosna, ja słonecznie i wiosennie pozdrawiam Ciebie Szymonie i wszystkich 'uwielbiaczy' słońca.

  hussair  (www),  13/02/2013

Konkludując: słońce nie zabija, jego brak, owszem (na przykład mnie, do czorta)...
Słoneczne dziewczę z Ciebie, jak się okazuje. ;)

  hussair  (www),  13/02/2013

Ach, ten Darkwater... Urwipołeć. :)

  ulmed,  13/02/2013

No urwi, urwi, ale cóż kocha się nawet urwi...dzięki.:))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska