Login lub e-mail Hasło   

GMO: broń masowego rażenia

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.halat.pl
To szokujące jaki ogrom zagrożeń niesie z sobą GMO. Tego nie można lekceważyć.
Wyświetlenia: 7.402 Zamieszczono 24/04/2008

Nasza Polska, 26. lutego 2008

GMO: broń masowego rażenia

Z doktorem Zbigniewem Hałatem, lekarzem medycyny specjalistą epidemiologiem, rozmawia Jacek Sądej

- Jakie zagrożenie dla człowieka stanowi żywność zmodyfikowana genetycznie?
- Organizmy genetycznie zmodyfikowane zagrażają zdrowiu człowieka z trzech powodów od dawna znanych. GMO zagrażają pojawieniem się nowotworów złośliwych, reakcji alergicznych i oporności na antybiotyki. Głównie z przyczyn związanych z samą produkcją tych organizmów. Mianowicie do przełamania barier międzygatunkowych stosuje się agresywne – rakotwórcze wirusy i bakterie, które gdyby nie zostały zastosowane, to nie dochodziłoby do wprowadzenia np. genu człowieka do pomidora, karpia czy krowy. Nowy gen wstrzeliwany do genomu gospodarza  może trafić w dowolne miejsce nici DNA. Nieprzewidziana sekwencja genów to matryca nowych białek, wcześniej ludzkości nieznanych, o właściwościach silnych alergenów albo toksyn. GMO wyposaża się w markery oporności na antybiotyki, aby za pomocą np. streptomycyny czy kanamycyny pozbyć się produktów, które nie spełniają oczekiwań inżynierów genetycznych. Fabrykę opuszczają tylko organizmy genetycznie modyfikowane oporne na antybiotyk. A ta oporność jest zaraźliwa! Wypicie jednej szklanki mleka sojowego powoduje zasiedlenie przewodu pokarmowego przez bakterie oporne na antybiotyk, a geny antybiotykooporności zawarte w odchodach ludzi czy zwierząt trafiających do wód podziemnych nie tylko są w tych wodach łatwo wykrywalne, to jeszcze - znajdując nowych gospodarzy -  niektóre z nich mogą amplifikować się i w ten sposób niebezpiecznie zanieczyszczać  wody podziemne w zasięgu większym niż będące ich źródłem bakterie. Są już liczne dowody na szkodliwość pyłku roślin genetycznie modyfikowanych. Ludzie, którzy mieszkają w pobliżu upraw transgenicznej kukurydzy cierpią na bardzo silne reakcje alergiczne, które ustępują po wyjeździe i powracają po powrocie do środowiska skażonego pyłkiem gmo. Kiedy pobierze się im krew okazuje się, że mają przeciwciała na antygeny tego pyłku. Ludzie zatrudnieni przy trangenicznej bawełnie reagowali na jej alergeny masowymi zachorowaniami o dramatycznym przebiegu.

Konsumenci gmo są narażeni na spożywanie białek zawierających pestycydy wbudowane w rośliny (ang. plant-incorporated pesticides), a więc toksyny białkowe Bacillus thuringiensis (toksyna Bt) i materiał genetyczny niezbędny do ich wytworzenia. Jednak nie warto się poświęcać i na darmo zjadać pestycydy wbudowane w rośliny, skoro pestycydy te przestają pełnić swoją rolę w ochronie roślin przed szkodnikami. Właśnie naukowcy amerykańscy po raz pierwszy ujawnili udowodnione w latach 2003 - 2006 niszczenie upraw gmo na polach przez  superowady, które w drodze ewolucji uodporniły się  na toksynę Bt.  Pierwszym ujawnionym - w warunkach polowych, mie laboratoryjnych - superowadem jest słonecznica amerykańska, znana także jako ćma kukurydziana i  ćma bawełniana. Najchętniej żeruje na kukurydzy słodkiej i przeznaczonej na popcorn, poza tym atakuje bawełnę, groch, pomidor, bakłażany, paprykę, kapustę, sałatę, truskawki, słonecznik, rośliny motylkowe, rośliny dyniowate, drzewa owocowe, rośliny ozdobne, rośliny szklarniowe. Łącznie zagraża ponad 100 gatunkom. Dziurawi liście, wygryza jamy i otwory w owocach. Inne owady, i to te nam najbliższe i dla nas najbardziej pożyteczne, czyli pszczoły, giną w kontakcie z gmo. Pojawia się u nich upośledzenie odporności, porównywalne z AIDS u ludzi.

Problem jest zasadniczy. Temu problemowi notabene stawiają czoła Niemcy. 1 lutego bieżącego roku Bundestag uchwalił możliwość znakowania żywności pochodzenia zwierzęcego tj.: jaj, mleka, mięsa i przetworów informacją, że do ich wytworzenia nie stosowano pasz z roślin genetycznie modyfikowanych - OHNE GENTECHNIK. 15 lutego prawo to zatwierdził Bundesrat. W związku z tym niemiecki odbiorca naszych płodów rolnych, najbardziej spośród wszystkich importerów szanujący polską żywność, będzie miał prawo żądać na produktach żywnościowych pochodzenia zwierzęcego informacji, że powstały one bez użycia pasz genetycznie modyfikowanych. Biada temu, kto skłamie! 

- Panie doktorze w jaki sposób przysłowiowy Jan Kowalski może się obronić przez taką żywnością?
- Kowalski nie będzie zakładał laboratorium w swojej kuchni ani łazience. Nie będzie też wiedział, kiedy na sklepowej półce pojawi się ryż genetycznie modyfikowany. Jesienią 2006 roku nie sanepid a Greenpeace wykrył w supermarketach ryż transgeniczny. Nie wiedzieli co mają mówić. Pokazano panią rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego, która powiedziała, że się nie boi i ona to zje. To jest bicie podatników polskich po twarzy. Jeżeli ktoś uważa, że pada deszcz a nie, że plują mu w twarz to niech się z tym pogodzi. Ja uważam, że trzeba z bezprawiem walczyć. Jeżeli mamy przepis, który nakazuje znakować żywność genetycznie modyfikowaną to musimy go egzekwować. To nie jest sprawa bagatelna. Jedynym wyjściem jest zmuszenie władz do egzekwowania obowiązującego prawa. To samo dotyczy konieczności natychmiastowej likwidacji 350 hektarów kukurydzy gmo, uprawianej bez zachowania wymogów bezpieczeństwa środowiska i żywności, prezentowanej jako tryumf nad polskim prawem. W istocie jest to arogancja kolonizatorów chełpiących się skutecznością wobec słabości władz podbijanego kraju. 

- Uprawa roślin transgenicznych postępuje. Zwolennicy przymykają oczy na zagrożenia. Skąd bierze się przyzwolenie na to ze strony różnych naukowców i ekspertów?
No cóż, medycyna, a zwłaszcza epidemiologia, posługuje się dowodami naukowymi. Marketing, lobbing i reklama oczywiście też, ale cel i kodeks etyki jest tu skrajnie odmienny. To są dwa różne podejścia. Jeżeli narasta przekonanie że modyfikowane genetycznie środki spożywcze i pasze są związane przyczynowo z narastają pandemią otyłości, cukrzycy i innych chorób metabolicznych, powietrze skażone transgenicznym pyłkiem grozi zaduszeniem, a woda podziemna skażona plazmidami - opornością na antybiotyki to epidemiolog alarmuje, a lobbista uspokaja. W moim przekonaniu, którym podzieliłem się z uczestnikami zeszłorocznego briefingu dla Parlamentu Europejskiego pod nazwą „Członkowie Parlamentu Europejskiego i naukowcy na rzecz Europy wolnej od gmo” SCIENTISTS AND MEPS FOR A GM FREE EUROPE mamy do czynienia z bronią masowego rażenia. Zapraszam na stronę internetową www.halat.pl i zachęcam do samodzielnej krytycznej oceny naukowych faktów i lobbingowych mitów.

- Dziękuję za rozmowę. 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1587
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 910
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1179
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1196
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 765
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 745
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 457
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1028
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 580
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 729
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 505
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 721
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 991
 
Autor
Dodał do zasobów: fohat
Artykuł



  mar_ta25,  24/04/2008

Tak na przyszłość popraw czcionkę , bo okropnie się to czyta.

  racjonalista  (www),  24/04/2008

Jak się człowiek zaczyna bawić w Boga zmieniając naturę a w tym przypadku na uprawy transgeniczne to nic dobrego to nie wróży. Po co poprawiać to co istniej od dawna wzniesione przez siły natury ku naszemu zadowoleniu. Zamiast wszystko poprawiać powinniśmy się przystosować do tego co jest. Odwrotne działania nigdy niczego dobrego nam ludzkości nie przyniosły.

  wer,  24/04/2008

Trzydzieści lat temu azbest też miał nie szkodzić. Tak zwany eternit jeszcze dziś zalega na wielu dachach. No i dopiero teraz wycofujemy się z tego. Podobno historia lubi się powtarzać, jeśli teraz nie sprzeciwimy się GMO, to kto wie, czy za 30 lat nie będziemy się z tego wycofywać. Tylko, że to może przynieść dotkliwsze konsekwencje.
Dawniej azbest polecano również do klarowania wina i octu jabłkowego.
Smacznego!

  racjonalista  (www),  24/04/2008

Azbest jest jeszcze wszechobecny a nawet są w ziemi rury azbestowe które doprowadzają wodę do naszych mieszkań. Jak teraz nie wycofamy się z GMO to już nie będzie się z czego wycofać ponieważ rośliny rozmnożą się wypierając obecne. Będą odporniejsze bez naturalnych wrogów rozpełzną się po całym świecie. Być może będzie wtedy potrzeba stworzenia nowych genetycznie zmienionych wrogów aby populacja nie była zagrożeniem a to pociągnie za sobą istny łańcuszek zdarzeń jak efekt motyla.

Mieszkam w Hiszpani od dwoch lat. Tutaj z AZBESTEM jest jeszcze gorzej. Sciany w mieszkaniu, ktore wynajmuje sa WYLOZONE azbestem, rura kominowa od piecyka azbestowa, dachy rynny, rury Azbestowe, i nikt ale to nikt sie tym nie przejmuje. Jedynie Polacy, Rumuni, sa oswieceni i czaja o co biega z azbestem. Hiszpanie robia wielkie oczy.

Ciekawe jest jednak że są osoby które jeszcze się dziwią dlaczego to im się opłaca... dla firmy monsanto jest to dosłownie 100% zysk bo wystarczy jakakolwiek reakcja krzyżowania genów i cały świat mają w dziobie.

  darim,  12/09/2012

O co ci człowieku chodzi? 100% zysk - jak to oszacowałeś? "wystarczy jakakolwiek reakcja krzyżowania genów i cały świat mają w dziobie." Widać, że o hodowli roślin (tej tradycyjnej, opartej na krzyżowaniu roślin, czyli rekombinowaniu genów) i o biotechnologii roślin nie masz zielonego pojęcia, za to bez skrępowania kłapiesz dziobem (parafrazując twoje słowa). Z wypowiedzi świstaka: "Zbrodnią i bra ...  wyświetl więcej

Brawo! Niech się ludziska dowiadują...

Cóż... polecałbym lekturę stron takich jak na przykład biotechnolog.pl ... Trzeba zdać sobie również sprawę, że GMO to nie tylko ślicznie wyglądające pomidorki nie gnijące przez miesiąc... to również substraty do produkcji leków, nowych tworzyw, paliw (!), rozwiązanie problemu głodu 3ciego świata... cóż... co do przenoszenia genów to sobie nieźle radzimy... a... i żywność modyfikowana genetycznie ...  wyświetl więcej

  kunubu  (www),  26/09/2008

Rozwiazywanie problemow trzeciego swiata przy pomocy GMO to jeden z lepszych dowcipow ostatnich lat...

Up: Prawie jak PRL'owski dowcip....

ale odnosząc się do komentarza, to o wiele łatwiej po prostu zasiać kartofle i inne niewymagające warzywka niż się bawić w loteryjkę genową...

  racjonalista  (www),  29/04/2008

W takim razie jak nie ma zagrożenia to po co te wszystkie zabiegi o których piszesz. ... wokół plantacji GMO tworzy się plantacje niemodyfikowane na kształt buforów jak również wykonuje wiele zabiegów uniemożliwiających np uodpornienie się owadów na substancje dodane do roślin.... Problem głodu nie zostanie w ten sposób rozwiązany a i nowe leki na nic sie nie zdadzą tak jak i obecne gdy środowisko będzie niszczone przez świadomą niszczycielską działalność człowieka.

  darim,  12/09/2012

Może o tym nie słyszałeś, ale w uprawie ziemniaków też zdarzają się poważne trudności - choćby stonka i zaraza ziemniaczana. Można oczywiście stosować ochronę chemiczną, ale i ona nie jest wolna od wad (ludzie boją się "chemii" i czasem mają pod tym względem trochę racji). Jeśli przyjmiemy, że w uprawie ziemniaków nie wolno stosować ani chemii, ani genetyki, ani matematyki, a jedynie może archeologię, to wykopki zapewne nie przyniosą oczekiwanego wyniku.

GMO może być smaczne ;)

  danna,  04/12/2008

Ciekawe, czy GMO nie robi z naszych organizmów GM?
Mówią, że to bezpieczne.
Nie wierzę w GMO.
Nie wierzę, że człowiek może bezkarnie poprawiać Matkę Naturę, Boga, Ziemię, Wszechświat, jakiekolwiek żywe organizmy. Nie wierzę.
Wierzę, że wszystko, co zostało stworzone lub EWOLUOWAŁO, miało swój cel, sens i było dobre. Wierzę, że świat, jaki zastaliśmy, ta natura, organizm ...  wyświetl więcej

  darim,  12/09/2012

A może by tak zamiast egzaltować się swoją wiarą, sięgnąć po parę podręczników? To że ", organizmy roślinne i zwierzęce są doskonałe i boskie" to już w czasach Karola Darwina (ba, Erazma Darwina, a także Thomasa Roberta Malthusa) przyrodnicy uznaliby za naiwną mrzonkę. Do ogródka siejesz nasiona dzikiej marchwi, jaka rośnie na trawnikach i nieużytkach, czy może takiej udoskonalonej przez hodowców, zakupionej w sklepie?

Jeśli kogoś interesuje rzetelna, niehisteryczna lektura na powyższy temat to polecam podlinkowany tekst.
http://tinyurl.com/92vsvb

  swistak  (www),  05/01/2009

Panie Piotrusiu ! Dzięki linkowi wiem skąd Pan czerpie swój racjonalizm .Wrótce racjonalnie będzie jedzenie, tylko tego, co sami wychodujemy . Czyni tak coraz wiecej bogatych ludzi jak Królowa Angielska i jej rodzina .Zbrodnią i brakiem wyobrazni jest profilaktyczne dodawanie antybiotyków do pasz w tuczu zwierząt . To własnie genetyczna fabryka baterii odpornych na wszystko czym dysponuje farmakologia .

Przeczytałeś artykuł czy tak sobie gdybasz ? Masz jakieś zastrzeżenia co do tekstu czy po prostu nie podoba ci się źródło ?

  swistak  (www),  06/01/2009

Racjonalista to niewyczerpalne zródło entuzjazmu dla dokonań jajogłowych . To samo dotyczy GMO .Radzę Ci Piotrusiu byc bardziej krytyczny i ostrozniejszy, bo to indokrynacja nauka przez małe "n" .Zawsze czytam i nie sa to rewelacje, na tle tego, co już czytałem o GMO . Zangażowano wielka kasę w badania i rozpaczliwie szuka sie sposobów na praktyczne wdrożenie nie sprawdzonych rozwiazań.Nie chcę byc królikiem doswiadczalnym . Doswiadczenie z królikami też żle się skonczyło dla Australii .

  Darwolf  (www),  05/01/2009

Apokaliptyczne wyobrażenia na temat GMO spotykam się na każdym kroku i zwykle nie zawracam sobie nimi głowy. Przykre jednak, że lekarz i to z tytułem doktorskim wypisuje takie histeryczne bzdury, jak np:
"Konsumenci gmo są narażeni na spożywanie białek zawierających pestycydy wbudowane w rośliny (ang. plant-incorporated pesticides), a więc toksyny białkowe Bacillus thuringiensis (toksyna Bt ...  wyświetl więcej

  ulmed,  02/03/2011

Czy to kogoś zainteresuje? Co będzie się działo, może już się dzieje? Co z nami?
http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrow(...)ie.html

Szkoda że autor tych bredni zapomniał się pod nimi podpisać. :)

  ulmed,  23/07/2011

Może ze trzy razy zdarzyło mi się zgodzić z tvn. Obejrzałam, chyba nie ma przypadków, program poświęcony GMO. Znalazłam taki link http://www.neurokultura.pl/dzi(...)ie.html
Może to coś wnosi do w/w wywiadu z doktorem Zbigniewem Hałatem, lekarzem medycyny specjalistą epidemiolog ...  wyświetl więcej

Na temat GMO ukazują się od pewnego czasu na łamach "Polityki" artykuły autorstwa Marcin Rotkiewicza, który nie pozostawia suchej nitki na przeciwnikach GMO (tak więc i ja jestem przemoczony...). Przykład: http://www.polityka.pl/kraj/an(...)ie.read

  ,  20/04/2012

To są raczej tradycyjne chwyty stosowane przez obie strony. Żadna ze stron nie udowodniła szkodliwości lub nieszkodliwości żywności GMO. Przemilcza się natomiast aspekt związany z patentami Monsanto, a jest to wg mnie istota tego sporu.
Pozostaje jeszcze kwestia propagandy w formie kampanii na którą stać zwolenników GMO czy lobby atomowe. Kiedyś Jarek Kefirek zamieścił w artykule na eiobie ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska