Login lub e-mail Hasło   

Black Water. Najpotężniejsza prywatna armia świata!

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://kronikamerykanska.blox.pl/2007/03(...)z1.html
Black Water - armia bezprawia. Poznaj kilka faktów o najpotężniejszej frakcji militarnej nowego świata. Większość najtrudniejszych militarnie misji jest powierzana właśnie jej. ( Z serii Quo Vadis Amerika, Quo Vadis Mundi 1/4)
Wyświetlenia: 132.274 Zamieszczono 07/05/2008

Wojne w Iraku w coraz wiekszej mierze biora na siebie firmy prywatne. Troskliwie dbaja one o to, by swoja dzialalnoscia nie przynosic sobie rozglosu a na samej wojnie zarabiaja gigantyczne fortuny. Najbardziej znane: Haliburton czy SAIC zajmuja sie glownie obsluga dzialan wojennych, zaopatrujac armie w kazdy potrzebny jej element: od papieru toaletowego po skomplikowany software wykorzystywany w nowoczesnych centrach dowodzenia.


Kiedy 31 marca 2004 roku na ulicach Feludzy w Iraku , zostaly zaatakowane przez rebeliantow dwa jeepy a ich 4 osobowa zaloga w okrutny sposob zlinczowana, swiat uslyszal o jeszcze jednej prywatnej firmie: Blackwater - najwiekszej armii najemniczej swiata.


Ludzie zatrzymani w jeepach zostali doslownie rozerwani na strzepy przez rozjuszonych Irakijczykow. Ich ciala oblano benzyna, podpalono i powieszono na moscie nad Eufratem.
Kilka dni pozniej w ramach zemsty, potezne uderzenie armii amerykanskiej doslownie zmiotlo Feludze z powierzchni ziemi. Dopiero wtedy swiat dowiedzial sie, ze zabici Amerykanie wcale nie byli zolnierzami a najemnikami.
To co zmienia zolnierza w najemnika to oczywiscie pieniadze. To z tego powodu czesto na najemnikow mowi sie zolnierze fortuny. Ich pensje wielokrotnie przekraczaja zold zawodowego zolnierza, mimo ze obaj dziela prawie to samo ryzyko.
Prawie to samo, bo najemnicy z Blackwaters to straz przednia amerykanskich sil zbrojnych.


Wiekszosc najtrudniejszych militarnie misji jest powierzana wlasnie Blackwater. To oni strzega amerykanskiego ambasadora w Iraku. Oni takze pilnuja wszystkich wazniejszych biur i sztabow amerykanskich sil okupacyjnych.
Teoretycznie firma zatrudnia tylko obywateli amerykanskich ale w praktyce znajduja w niej prace byli zolnierze sil specjalnych z Polski, Kolumbii, Serbii i wielu innych krajow swiata. Licza sie umiejetnosci i odwaga, ktora jest sowicie finansowo nagradzana. Nie znaczy to, ze najemnicy sa niezwyciezeni. Niektorzy wciaz pamietaja historie dwoch bylych zolnierzy Gromu, ktorzy zdecydowali sie pracowac dla Blackwater i zgineli w jednej z misji, gdy ich konwoj zostal zaatakwany przez insurgentow.


Jednak wojenny profesjonalizm Blackwater trudno przecenic. Doskonale ilustruje to chocby sytuacja, ktora wydarzyla sie w Nadzafie, gdzie przez zwolennicy Muktady al-Sadra ( agresywny duchowny iracki) otoczyli kwatere glowna wojsk amerykanskich w tym miescie. Bezposrednia jej oslone stanowili psy wojny z Blackwaters ale stacjonowala tam takze bitna i swietnie wyszkolona jednostka Marines. Mimo to dowodca Marines wraz ze swoimi zolnierzami bez wahania oddal sie do dyspozycji najemnikow. Tylko oni dzieki swemu doswiadczeniu mogli uratowac otoczonych Amerykanow. Wielotysieczny, uzbrojony po zeby tlum powinien zmiazdzyc szczuple sily amerykanskie, jednak te z powodzeniem odpieraly ataki az do nastepnego dnia , kiedy to nadeszla odsiecz.

Firme Blackwater zalozyl w 1996 roku miliarder Erik Prince. Dzieki rozlicznym wojnom prowadzonym przez Stany Zjednoczone, firma prosperuje znakomicie, budujac swoje filie w Illinois i Kaliforni. Baza glowna Blackwaters znajduje sie w North Carolina, gdzie na obszarze prawie 3 tys.ha, w Great Dismal Swamp znajduje sie poligon firmy.
Najemnicy szkola tam..... zolnierzy armii federalnej, trenuja policjantow, sily specjalne wielu panstw zaprzyjaznionych z Ameryka ( wliczajac w to polski Grom). Jest tam takze strzelnica dla ludzi uwielbiajacych bron i kazdy chetny za odpowiednia oplata moze sobie tam postrzelac ze wszystkiego na co ma ochote.
Na poligonie znajduje sie takze spore jezioro, gdzie pracownicy Blackwater ucza w jaki sposob przeprowadzac desant wybrzeza.

W North Carolinie znajduje sie takze nalezacy do Blackwater zaklad, wytwarzajacy czujniki, ktore instaluje sie na granicy z Meksykiem. Czujniki licza ilosc osob ktore przekroczyly granice nielegalnie.
Wlasciciel firmy, Erik Prince, jest jednym z najbogatszych Amerykanow. Urodzil sie w stanie Michigan, w miasteczku Holland. Jego ojciec Edgar, otworzyl tam firme Prince Manufactures i nadano mu przydomek krola Holandii. Firma produkowala oslony przeciwsloneczne do samochodow i inne automobilowe podzespoly. Na kontraktach z producentami samochodow Edgar Prince zarobil miliony.


To od ojca Erik nauczyl sie łączyc kalwinizm z wolnym rynkiem i sam stal sie zrecznym biznesmenem.
Wiele firm amerykanskich aby zapewnic sobie przychylnosc kolejnych rzadzacych ekip, wspiera finansowo ich zaplecze polityczne. Aby miec pewnosc jednak, ze postawily na wlasciwego konia daja pieniadze obu walczacym ze soba partiom. Erik Prince nigdy nie znizyl sie do takich praktyk, bedac ideowym konserwatysta, konsekwentnie popiera Partie Republikanska i nigdy nie wydal nawet centa na Demokratow. Wiele razy za to poparl Partie Zielonych wiedzac ze to oni oslabiaja Demokratow.
Erik Prince sam jest bylym zolnierzem elitarnej jednostki Navy Seals. Podobno byl on najbogatsza osoba, jaka kiedykolwiek sluzyla w amerykanskich silach specjalnych. Uczestniczyl w akcjach wojskowych na Haiti, w Bosni i w regionie Morza Srodziemnego. W 1995 roku musial wystapic ze sluzby, gdy zmarl jego ojciec a u jego zony wykryto raka.
Nie mogl jednak zyc bez sil specjalnych i postanowil ( w wieku 27 lat) zalozyc swoje wlasne, prywatne sily zbrojne, ktore nazwal BLACKWATER

Podobne artykuły


13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1176
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1178
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 595
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 412
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 939
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 206
10
komentarze: 102 | wyświetlenia: 1397
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 641
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 247
9
komentarze: 8 | wyświetlenia: 772
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 587
9
komentarze: 3 | wyświetlenia: 614
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 614
 
Autor
Dodał do zasobów: Anarchiusz
Artykuł



Artykuł bardzo ciekawy, ale błąd ortograficzny już w tytule razi.

Aż wstyd dzięki :)

Gratuluję, zauważyłem że artykuł pojawił się już na 2. stronie Top 100.

Dzięki mam nadzieje że pozostałe trzy będą miały podobnie bo to tylko mały wstęp do poważnych dywagacji.

Nie spodziewałem się takiej popularności tego artykułu. Jest to 1 z 4 artykułów z serii Quo Vadis Amerika ,Quo VadisMundi. zapraszam do sprawdzenia stronki pojutrze ;)

  Eart,  08/05/2008

słyszałem o tym co nieco. ciekawy artykuł... Ciekawe jak takie armie będą wyglądać za kilkanaście lat, czy w ogóle będą armie państwowe tak liczne jak teraz.

Quo Vadis Amerika ..... 2/4 już dostępne "FEMA" Przyczajony rząd USA
http://eiba.pl/4veiw

W takim razie czekamy na następne :).

Jest i trzeci :)
http://eiba.pl/1rej

czwart czyli podsumowanie niedługo ;)

Anarchiusz?? Dlaczego wziales moj artykuł z GW i podpisałeś tu jako swoj?? Dlaczego mnie nikt nie zapytał czy chce być na tej stronie??? Co to w ogóle jest???

Artykuł nie jest z GW, jest z podlinkowanej u góry artykułu strony, dokładnie rzecz biorąc z blogu. Nie jest podpisany jako mój tylko jako artykuł osoby o pseudonimie "raritan". Zamieszczony jest na licencji CC więc nie roszcze sobię do niego praw. Poza tym wątpię byś był tym Raritanem, wątpię by artykuł ten znalazł się kiedyś w GW ze względu na brak polskich znaków, miło by było gdybyś podlinkowa ...  wyświetl więcej

Great Dismal Swamp - jakże odpowiednia nazwa na siedzibę takiej "firmy" :D
A artykuł bardzo ciekawy. Acha, insurgent po polsku to powstaniec.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2016 grupa EIOBA. Wrocław, Polska