Login lub e-mail Hasło   

Jak motywować mężczyznę?

Jak motywować mężczyznę, a jak tego nie robić? Jakie niewybaczalne błędy popełnia kobieta i jak tych błędów unikać?
Wyświetlenia: 9.045 Zamieszczono 29/06/2008

 

Niniejszy artykuł pochodzi z darmowego kursu mailowego: "Jak zrozumieć mężczyznę?".

Ten artykuł będzie użyteczny nie tylko w stosunku do mężczyzn, ale do każdego osobnika płci męskiej. Jeśli masz brata, syna, przyjaciela, którego chciałabyś odpowiednio motywować to w treści tej lekcji znajdziesz odpowiednie wskazówki.

Mężczyzna - jeśli miałbym użyć porównania, tak by to stało się dla Ciebie wyjątkowo zrozumiale - jest jak obraz. Wszystko, co na nim namalujesz stanie się rzeczywistością.

Nieświadoma kobieta może rysować obraz mężczyzny, jakiego w gruncie rzeczy nie pożąda, a później dziwi się, że „obraz” ten właśnie taka przybiera formę.

Przykładowo, kiedy kobieta, mówi: „Ależ ty jesteś nieodpowiedzialny” i dziwi się, że mężczyzna staje się nieodpowiedzialny jeszcze bardziej.

Kobieta mówi: „Za grosz w tobie nie ma romantyzmu!” i dziwi się, że romantyzm u mężczyzny „umiera powolną śmiercią”.

Mężczyzna świadomie i podświadomie podąża za obrazami, które Ty budujesz w jego wyobraźni, przeto krytykę, która sama w sobie zazwyczaj też jest obrazem o zabarwieniu negatywnym, (piszę o tym w książce) należy wypowiadać w formie sugestii, a nie pretensji.

Oto przykład:

Zamiast mówić do mężczyzny: „Bo ty mi nie pomagasz w pracach domowych, nie wyręczasz mnie...”.

Zauważ, że zaznaczyłem słowa, krytyki, które są obrazami. To te obrazy wpływają na mężczyznę. Jeśli są to obrazy pozytywne – wpływają na niego pozytywnie, jeśli są to obrazy negatywne – wpływają na niego w sposób negatywny – rzecz jasna.

Zamiast używać krytyki, która zazwyczaj też jest obrazem o zabarwieniu negatywnym, używaj sugestii typu:

„Kochanie, wiesz chciałabym byś więcej pomagał mi w pracach domowych”.

„Kochanie, tak bardzo cenię w tobie romantyczność... Czy moglibyśmy zorganizować coś romantycznego?”.

Widzisz, że w tych przykładach unikasz budowania negatywnych obrazów, a starasz się zasugerować zwiększenie czegoś, co dla Ciebie jest niewystarczające?

Wyobraź sobie, że jesteś matką dziesięcioletniego chłopca. Siedzisz razem z nim próbując rozwiązać matematyczne zadanie, które dla niego (według niego) jest trudne i niezrozumiałe.

Mówi on tak: „Mamo, ale ja tego nie rozumiem. To jest takie trudne...”.

Jak zareagujesz wtedy na tego typu słowa?

Możesz powiedzieć tak:

„Tak to nie jest łatwe, a ty nie jesteś orłem. Jakbyś był bystry to nie musiałabym tutaj z tobą ślęczeć i się denerwować!”

Wbrew pozorom są osoby, które właśnie w taki sposób starają się „zmotywować” dziecko do nauki. Myśląc, ze dziecko (chłopiec) zaprze się wewnętrznie i pokaże matce, że nie jest tak jak ona mu sugeruje.

To nie jest prawidłowe zachowanie. Mężczyzna (chłopiec) zawsze, choćby podświadomie będzie realizował obrazy, jakie ktoś utrwala w jego wyobraźni. Zatem, kobieta do swojego dziecka powinna powiedzieć tak:

„Jesteś bystrym chłopcem, a to zadanie jest bardzo proste. Kiedy zrozumiesz to zadanie, sam sobie zdasz sprawę, jak jest niewyobrażalnie proste”.

Rzecz w tym, że mężczyznę motywują obrazy. Im większym mężczyzna jest wzrokowcem, tym bardziej im będzie ulegał. Nie ma znaczenia, jakie są to obrazy: zarówno na pozytywne jak i negatywne będzie reagował w równym stopniu.

Kiedy dostrzegasz w mężczyźnie to, co jest pozytywne i zamieniasz to na obrazy, to on będzie podążać za nimi. Jeśli natomiast, skupiasz się na negatywach, to on też pójdzie ich śladem. Powiedz mężczyźnie, że jest niezmiernie pracowity, a jeszcze większą wagę będzie przykładał do pracowitości. Powiedz mu, że podziwiasz go za jego czułość, a stanie się jeszcze bardziej czuły. Powiedz mu, że podziwiasz go za uczciwość, a jeszcze większą wagę będzie przykładał do uczciwości.

Ale powiedz mu, że jest agresywny, a stanie się osobą jeszcze bardziej agresywną. Powiedz mu, że jest nieodpowiedzialny, a słowa „odpowiedzialność” już nigdy nie znajdziesz w jego słowniku. Powiedz mu, że jest głupi, a z dnia na dzień... Zresztą wiesz, co się stanie!

Powiedz mu, że jest mało romantyczny, a romantyzm kojarzyć mu się będzie wyłącznie z minioną epoką.

By zmotywować mężczyznę do większego starania, musisz wychwytywać to, co już robi dobrze. Przykładowo, jeśli nigdy nie spuszcza klapy w toalecie i zrobi to choć raz – powiedz wtedy, że podoba się Ci się to, że zaczął spuszczać po sobie klapę. Jednak nie staraj się go zmotywować do tego zachowania mówiąc: „Bo ty nie spuszczasz po sobie klapy. To takie typowo męskie i egoistyczne!” Kiedy użyjesz słów: „nie spuszczasz” - to są one obrazem, a mężczyzna, jak już wiesz – podąża za obrazami - zatem nic w jego zachowaniu się nie zmieni.

Powiedz raczej tak: „Kochanie, czy mógłbyś spuszczać po sobie klapę w toalecie?”

Widzisz, że w przykładzie użyłem obrazu pozytywnego, a nie negatywnego?

Rozumiesz? Kiedy wychwytujesz to, co robi dobrze i chcesz, by starał się w tym względzie bardziej, wystarczy byś zbudowała pozytywny obraz (nie używając słowa „nie”).

Piotr Mart

 

Podobne artykuły


71
komentarze: 34 | wyświetlenia: 138175
49
komentarze: 8 | wyświetlenia: 8551
42
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6627
41
komentarze: 19 | wyświetlenia: 136354
40
komentarze: 12 | wyświetlenia: 59054
37
komentarze: 60 | wyświetlenia: 13087
34
komentarze: 17 | wyświetlenia: 365794
33
komentarze: 69 | wyświetlenia: 10742
33
komentarze: 47 | wyświetlenia: 14944
32
komentarze: 68 | wyświetlenia: 12116
30
komentarze: 7 | wyświetlenia: 4190
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Coś w tym jest...

Trochę literek... ;-)

Ale na powaznie to faktycznie ciekawe... Jednak nie możemy też twierdzić, że tylko kobiety wpływają na nas. Mają zapewne wielki wpływ, ale nie dajmy się zwariować, facet to nie kulka gliny którą można ukształtować tak jak się chce...

Swiete Slowa :). Ja tez nie spuszczalem klapy w toalecie. Moja zona stwierdzila oczywiscie ze "nigdy nie opusczasz klapy w toalecie" no i dzisiaj klape wymontowalem z toalety :). Po co ona skoro i tak ciagle stala otwarta :). PZDR.

Podobno "w udanych związkach naczynia myją się same..", ale z czasem trzeba chyba motywacji.
Trochę jak obchodzenie się z jajkiem ale taka jest prawda ;)
Ale grunt to szacunek.

I wszystko jasne!
Musze przestac uzywac slowa "nie" z czasownikami i przymiotnikami w rozmowie z facetem i bedzie ok:)
Całkiem całkiem ten artykuł:)
Pozdrawiam:)

  ulmed,  20/03/2009

Toż to nie chłop, tylko modelina!
Gdzie te chłopy?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska