Login lub e-mail Hasło   

Dowód istnienia Boga

... pół żartem, pół serio.
Wyświetlenia: 26.072 Zamieszczono 23/07/2008

Dowód rozpocznę krótką repetycją z zakresu analizy matematycznej oraz współczesnej fizyki. Naprawdę nie będzie bolało!

 

Matematyka

Liczby całkowite stworzył dobry Bóg, resztę wymyślili ludzie" Kronecker

Zdefiniujmy liczbę zespoloną jako parę uporządkowaną z=(x, y). Liczbę x nazywać będziemy częścią rzeczywistą liczby zespolonej z (zapis: x=Re z), natomiast y - częścią urojoną (zapis: y=Im z). Zdefiniujmy działania na liczbach zespolonych.

Dodawanie:

(a, b)+(c, d)=(a+c, b+d)

Mnożenie:

(a, b)*(c, d)=(a*c-b*d, a*d+b*c)

Liczby zespolone tworzą ciało Z.

Na tym kończą się niezbędne w dalszej części dowodu informacje z matematyki.

 

Fizyka

Tyle jest w każdym poznaniu nauki, ile jest w nim matematyki" Kant

Wiedza ludzkości o otaczającym nas świecie zawarta jest w dziedzinie zwanej fizyką. Dwudziestowieczne odkrycia w materii tego przedmiotu rzucają całkowicie nowe światło na otaczającą nas rzeczywistość. Nie jest to miejsce na przytaczanie doniosłych sukcesów ludzkiego intelektu. Przypomnę jednak poglądy współczesnej fizyki na temat materii i oddziaływań.

Fizyka stwierdza jedynie istnienie oddziaływań. Tak dobrze znane nam z codziennego życia pojęcie materii pozostało w fizyce tylko ze względu na jego intuicyjność i tradycję. Najłatwiej byłoby przytoczyć przykłady ze świata cząstek elementarnych, jednak postaram się pokazać to w naszej skali. Nie możemy stwierdzić istnienia np. drzewa. Możemy stwierdzić reakcję naszego oka z fotonami w wyniku której je widzimy lub reakcję receptorów dotyku, smaku (gdy wgryziemy się w gałąź :) ) lub powonienia lub też reakcję struktur ucha z falami dźwiękowymi wytwarzanymi przez liście (tak zwany szelest liści :) ). Nie oznacza to wcale, że powinniśmy z tego powodu zmienić sposób myślenia i wypowiadania się na temat różnych przedmiotów. Mózg człowieka nie działa analitycznie, lecz intuicyjnie, co zapewnia mu skuteczne, choć nie zawsze dokładne działanie. Gdyby mózg działał analitycznie bardzo szybko „wysiadłby" z powodu zbyt wielkiej ilości przypływających danych oraz zbyt wielkiej złożoności problemów. A poza tym życie byłoby wtedy takie nudne.

 

Dowód

Zdefiniujmy przedmioty (w tym rośliny i zwierzęta) oraz człowieka jako liczby zespolone:

przedmiot=(materia, 0)

człowiek=(ciało, dusza)

Działanie dodawania ma znaczenie marginalne, gdyż może odpowiadać jedynie łączeniu kilku przedmiotów w jeden.

Doniosłe znaczenie ma natomiast działanie mnożenia, które odpowiada oddziaływaniom.

W przyjętych definicjach część rzeczywista przedmiotów i oddziaływań odpowiada obserwowanej przez nas rzeczywistości, część urojona - niedostępnemu zmysłowo światu duchowemu.

Rozpatrzmy i zinterpretujmy możliwe rodzaje działań.

1.      Oddziaływanie przedmiotu z przedmiotem.

(materia1, 0)*(materia2, 0)=(materia1*materia2, 0)

Sytuacja ta odpowiada idealnie prawom fizycznym. Wynik oddziaływania zależy wyłącznie od właściwości fizycznych ciał i posiada tylko część rzeczywistą.

2.      Oddziaływanie człowieka z przedmiotem.

(ciało, dusza)*(materia, 0)=(ciało*materia, dusza*materia)

Część rzeczywista oddziaływania zgadza się idealnie z poprzednim przypadkiem, co zapewnia nam zgodność z prawami fizyki. Zastanówmy się zatem nad interpretacją części urojonej. Dusza jako liczba posiada pewną wartość, która jest proporcjonalna do stopnia produktywności jednostki. Produktywność rozumiana jest w znaczeniu używanym przez E. Fromma. Człowiek jest produktywny, gdy w jego myślach gości rozum a w sercu miłość. Wpływ wielkości duszy na część urojoną oddziaływania najłatwiej zauważyć w przypadku dzieł sztuki. Jednostka o niskiej wartości duszy traktuje dzieło sztuki jak zwykły przedmiot, natomiast osoba o wysokiej produktywności doznaje niemal ekstatycznych uniesień pojawiających się po stronie urojonej oddziaływania. Jednostki o bardzo wysokiej wartości duszy doznają takich uniesień w codziennym życiu, stykając się z przedmiotami codziennego użytku, stąd pochodzi ich szczęście. Część urojona rozpatrywanego oddziaływania zależy również od wielkości materii. Doświadczył tego każdy, kto chociaż raz był w górach, nad morzem (najlepiej w czasie sztormu) lub zastanawiał się nad rozmiarami Wszechświata.

3.      Oddziaływanie człowieka z człowiekiem.

(ciało1, dusza1)*(ciało2, dusza2)=

(ciało1*ciało2-dusza1*dusza2, ciało1*dusza2+ciało2*dusza1)

Niepokój nasz budzi pojawiający się w części rzeczywistej ze znakiem minus składnik dusza1*dusza2. Jest to jednak zjawisko dość powszechnie spotykane. Najłatwiej jest to zaobserwować podnosząc drugą osobę. Mało osób jest w stanie podnieść sześćdziesiąt kilogramów a osobę o takiej masie podnieść jest stosunkowo łatwo. Bardziej złożonym przykładem jest para zakochanych. Jeśli oboje są osobami o wysokiej wartości duszy (wrażliwi, skromni, troskliwi, pełni szacunku...), to część urojona oddziaływania osiąga bardzo imponującą wartość, niestety część rzeczywista jest całkowicie sparaliżowana. Ujmując rzecz najprościej: cudownie do siebie wzdychają, ale z „akcji" nici. Ludzka psychika ma jednak taką własność, że często oddziaływanie nie następuje z właściwym przedmiotem, lecz z jego wyobrażeniem. Daje to naszym zakochanym szansę na osiągnięcie pełnej satysfakcji. Wystarczy, że przez pewien czas będą traktować siebie jak zwierzęta lub dajmy na to ludzi lekkich obyczajów. Kolejnym przykładem jest przemoc. Człowiek o dużej wartości duszy ma bardzo poważne opory przed zadawaniem bólu i cierpienia. Gdy dusza jest równa zero, to żadnych trudności nie ma. Podobnie i tu, tylko traktując daną osobę jak przedmiot, tj. zrywając z nią wszystkie więzi emocjonalne, jesteśmy w stanie zadać jej każdą formę cierpienia. Ostatni przykład to paraliżujące działanie tłumu na jednostkę. Psychologia tłumu jest jednak dość szerokim zagadnieniem, którego nie będę tu przedstawiał.

Strona urojona oddziaływania jest zdwojona w porównaniu do oddziaływania człowieka z przedmiotem. Stąd właśnie widać, dlaczego największym źródłem szczęścia lub cierpienia człowieka są inni ludzie

Zdefiniujmy Boga i rozpatrzmy jego oddziaływania z przedmiotami i z ludźmi.

Bóg=(0, boskość)

gdzie: boskośća=nieskończoność

4.      Oddziaływanie Boga z przedmiotami.

(0, boskość)*(materia, 0)=(0, boskość*materia)

Jak widać nie występuje tu żadne fizyczne działanie, jednak Bóg może czerpać radość z obcowania z przedmiotami. Przykładem tej radości jest zadowolenie Boga ze stworzenia świata.

5.      Oddziaływanie Boga z człowiekiem.

(0, boskość)*(ciało, dusza)=(-boskość*dusza, boskość*ciało)

Od ludzi, którym ukazał się Bóg, wiemy o niewyobrażalnym przeżyciu duchowym i niemal całkowitym paraliżu fizycznym podczas takiego doświadczenia. Relacje te w pełni zgadzają się z naszym modelem matematycznym.

Zdefiniujmy Szatana i rozpatrzmy jego oddziaływanie z przedmiotami i ludźmi.

Szatan=(0, -boskośćszatana)

gdzie: boskośćSzatana=bardzo dużo<Im Bóg=nieskończoność

6.      Oddziaływanie Szatana z przedmiotami.

(0, -boskośćSzatana)*(materia, 0)=(0, -boskośćSzatana*materia)

Podobnie jak w przypadku Boga nie występuje tu żadne fizyczne działanie, a sam Szatan również czerpie radość z obcowania z przedmiotami (pomimo a może właśnie dlatego, że część urojona jest ujemna). Znak minus oznacza w tym przypadku zło, które cieszy Diabła.

7.      Oddziaływanie Szatana z człowiekiem.

(0, -boskośćSzatana)*(ciało, dusza)=(boskośćSzatana*dusza, -boskośćSzatana*ciało)

Część rzeczywista oddziaływania to ułatwione działanie, do którego kusi Szatan. Część urojona to zło, które zostaje wyrządzone. Jego wpływ na człowieka jest negatywny zaś podobnie jak w przypadku przedmiotów cieszy Diabła.

Pozostało nam do rozpatrzenia ostatnie oddziaływanie.

8.      Oddziaływanie Boga z Szatanem.

(0, boskość)*(0, -boskośćSzatana)= (boskość*boskośćSzatana, 0)

W tym momencie mamy na myśli ich odwieczne zakłady (Hiob, Faust...) w wyniku których nie dzieje się nic po stronie urojonej ale za to na Ziemi są niesamowite historie.

 

Podsumowanie

W ten oto sposób udało nam się zbudować spójny matematyczny opis świata rzeczywistego i duchowego oraz zweryfikować go z doświadczeniem. Nie znajdując kontrprzykładu podczas rozpatrywania wszystkich możliwych oddziaływań wnosimy o zgodności zaproponowanego modelu z rzeczywistością. Wynik nasz stanowi tym samym dowód istnienia Boga.

Podobne artykuły


112
komentarze: 102 | wyświetlenia: 19656
89
komentarze: 98 | wyświetlenia: 59604
99
komentarze: 224 | wyświetlenia: 45277
70
komentarze: 71 | wyświetlenia: 24054
62
komentarze: 127 | wyświetlenia: 26022
52
komentarze: 63 | wyświetlenia: 25414
50
komentarze: 57 | wyświetlenia: 31228
44
komentarze: 11 | wyświetlenia: 16791
38
komentarze: 19 | wyświetlenia: 6202
40
komentarze: 32 | wyświetlenia: 6318
30
komentarze: 24 | wyświetlenia: 6514
28
komentarze: 15 | wyświetlenia: 11213
27
komentarze: 28 | wyświetlenia: 18034
26
komentarze: 15 | wyświetlenia: 3753
 
Autor
Artykuł



Zakręcone. Pierwszy raz coś takiego widzę...

  robertcb  (www),  04/03/2011

"Możesz być ateistą, ale tylko do 40mg DMT"

  robertcb  (www),  04/03/2011

Sceptykom polecam przeczytanie tego:

http://radioamator.elektroda.e(...)sc.html

Podoba mi się to matematyczne podejście :)

Za pomysł daje 5.

(Wnioski są już raczej kwestią subiektywnej intepretacji)

  brotrix,  27/07/2008

Świetny artykuł, pomysł ciekawy i nowatorski. Chociaż nasuwają się pewne pytania: Po pierwsze, skoro pojęcie materii jest umowne, to czy porównanie do liczb zespolonych (część rzeczywista-materia, część urojona - duch) ma w ogóle zastosowanie, przy spostrzeżeniu, że na poziomie cząstek elementarnych materia=energia i duch=energia? Nie istnieje tu w takim wypadku żadna przeciwstawność. Jeżeli zaś m ...  wyświetl więcej

Stworzenie świata przez Boga nie może podchodzić pod 4, bo świata jeszcze nie ma. Patrząc po wzorach musi podchodzić pod 8, kreatywną interpretację zostawiam czytelnikom :).

  brotrix,  28/07/2008

Zakrada się tymczasem niezgodność czasowa. Szatana także jeszcze nie ma:)

Liczby zespolone np. przy obwodach prądu zmiennego używa się dla wygody i prostoty zapisu, ale to samo można osiągnąć na liczbach rzeczywistych (moce zbiorów są takie same), tylko we wzorach jest wtedy pełno funkcji trygonometrycznych. Ordębną kwestią jest interpretacja części urojonej, czy wręcz nadanie jej ontologicznego bytu, bo rezystancję (część rzeczywista - opór czynny) wskazuje np. omomier ...  wyświetl więcej

Materię można zdefiniować jako (0, MADE BY GOD! ALL RIGHTS RESERVED) : > i pasuje: >

Daję ci pięć punktów za naukowe podejście do tematu, chociaż dla osób które nie umieją sobie wyobrazić idei liczb zespolonych potrzebnych jest dużo poglądowych, obrazujących temat przykładów. A i parę wykresów z poziomu szkoły średniej i byłoby super dla każdego. Kiedyś czytałem takie wywody ale opisane rachunkiem tensorowym na przestrzeniach wielowymiarowych, to jeszcze lepiej brzmiało:)

  ARS,  19/09/2008

Hmmm.
Daje 3 za sam pomysł, ideę napisania tego tekstu. Tylko za te zainteresowanie tematem, reszta to błędne wywody zamkniętego matematycznego umysłu. Oczywiście nic nie mam do Ciebie (bez ironii), lecz do tych miotających się myśli.

Życia i Boga NIE idzie opisać słowami, a tymbardziej liczbami, tu działa właśnie ta "część urojona", ona jest przyszłością, a w przyszłości się okaże, że właśnie ta "część rzeczywista" to całkowita fikcja. Zabawa w kotka i myszkę, nic poza tym.

"błędne wywody zamkniętego matematycznego umysłu", a ja myślałem że żart pisany gdy miałem 19 lat ;). Podtytuł i kategoria nie powinny chyba zostawiać wątpliwości.

  shymchack  (www),  29/01/2009

Pomysłowe! Podoba mi się, lubię tego typu artykuły, są ciekawe, no i kapkę pobudzają umysł i wyobraźnię. Mają po części związek ze spostrzegawczością i specyficznym, interesującym tokiem myślenia ;) pozdrawiam.

A co powiecie na to? http://eiba.pl/248x
Może nie jest aż tak źle? Hehehe, ale coś w tym jest! ;)

  contra,  28/03/2009

Dla mnie to i tak abstrakcja,ale pomysl jest godny uznania :-)

Podoba mi się sposób przedstawienia, chociaż to trochę jak usilne dążenie człowieka do przedstawienia Boga w sposób ludzki, zrozumienia go, ale samo w sobie jest dobre :D ;)

troszke się pogubiłem ale fajne.

chyba będzie pierwszy artykol ktrory zapunktuje... Jakos zem gowno z togo zrozumial... Wydaje mi się tylko ze rozmowa boga z szatanem wyglądala nieco inaczej...

Jako ze bog to kawal sku** ma wladze nad czasem i nad losem i wszystkim innym :D:D Zaplanowal wszystko wczesniej dosc skrupulatnie.. wpierw myślal jak tu dojebac temu zarozumialemu aniolowi ktoremu wszystko wydaje sie takie proste.

...  wyświetl więcej

punkty :)

Twój model matematyczny jest wspaniały, przejrzysty, spójny, jednoznaczny, zupełny i niesprzeczny: )!
Ale jest jedno ale: ), wcale nie UDOWADNIA istnienia Boga tylko opisuje Go. Niestety nie da się Boga poznać racjonalnie, można tylko uwierzyć. Oczywiście, każdy może Go poznać zmysłami (od strony duchowej - urojonej) tylko,że wierzący powie "Pan powiedział mi 'dzień dobry!'" a niewierzący spyta "kto do mnie mówi? wydawało mi się..."

.

A oto DOWOD na NIE-istnienie Boga :

http://eiba.pl/2bqp

Dlaczego istnieje raczej coś niż nic? Dlatego, że wszystko to, co istnieje, czyli ontologiczny Byt, to jest, a wszystko to, co nie istnieje, czyli ontologiczny Niebyt - totalna nicość, tego nie ma. Byt jest, a Niebytu nie ma. Z tego powodu

...  wyświetl więcej

  robertcb  (www),  20/01/2011

Zapraszam do mojego artykułu, w którym w oparciu o własne doświadczenia i fakty naukowe - dowodzę istnienia duszy.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska