Login lub e-mail Hasło   

Rozwój osobisty - dyskomfort i panika

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.proaktywnie.pl/rozwoj-osobist(...)panika/
Dlaczego pomimo przekonania, że warto inwestować w swój rozwój natrafiamy przy tym na naturalny opór?Jak uczyć się na błędach, na co zwracać uwagę natrafiając na nowe sytuacje.
Wyświetlenia: 5.605 Zamieszczono 01/08/2008
 

Na moim blogu piszę nt. rozwoju osobistego i efektywności osobistej. Jakiś czas temu spotkałem się z pewnym modelem, który uważam za bardzo użyteczny i chcę się nim dzisiaj podzielić.

ObrazekJak każdy model wymaga dostosowania do indywidualnej sytuacji, ale warto. Co on opisuje? Otóż każdy człowiek posiada pewną strefę wpływu, w której czuje się dobrze i bezpiecznie. To jest właśnie strefa komfortu. Obejmuje ona wszystkie umiejętności i nawyki, które człowiek posiada i które potrafi bez żadnego wysiłku zastosować. Dla każdego z nas zakres tej strefy jest różny, bo wynika z różnych doświadczeń, które mieliśmy do tej pory. Dodatkowo strefa ta odnosi się do poszczególnych umiejętności, które posiadamy. Np. czuję się świetnie prowadząc szkolenie przed grupą stu osób, ale zaśpiewanie przed tą samą grupą stanowi poważniejszy problem (niekoniecznie dla mnie, prędzej dla grupy ; ) ale jednak).

Cała zabawa polega na tym, żeby swoją strefę komfortu stale poszerzać. Trik polega na tym, że żeby ją poszerzyć trzeba ją opuścić i wejść w strefę dyskomfortu, bo tylko tam zdobywamy nowe doświadczenia i dzięki nim możemy się rozwijać. Jeżeli zatem chcesz się rozwijać musisz zacząć robić rzeczy, których do tej pory nie doświadczyłeś. Jest jednak pewien haczyk. Jeżeli za bardzo oddalisz się od strefy komfortu możesz wpaść w obszar, w którym nie będziesz w stanie kontrolować zdobywania doświadczenia – strefę paniki. Wtedy jest spora szansa, że doświadczenie będzie negatywne i w ekstremalnym przypadku mentalnie się pokaleczysz.

Jak to się przekłada na praktyczne zastosowanie. Mój przykład. Zanim zacząłem pisać artykuły dostępne w sieci pisałem przez pół roku dziennik. Po to, żeby sprawdzić jak mi to wychodzi, czy jestem w stanie napisać coś, co spełni moje standardy. W momencie, w którym przekonałem się, że jednak nie mam czego się wstydzić wystartowałem z blogiem. Gdybym pół roku temu zaczął i od razu natknął się na sytuację, którą opisywałem jakiś czas temu, z krytyką na wykopie to mogłoby to się skończyć porzuceniem przeze mnie tego zajęcia. Poszerzyłem swoją strefę komfortu na tyle, że niemiłe doświadczenia nie miały zbyt dużego wpływu.

Gdzie można wykorzystać ten model? Wszędzie i do wszystkiego. Chcesz śpiewać i się boisz? Śpiewaj sobie do lustra, później dla rodziny, znajomych, znajomych i 1 osoby nieznajomej itd. itp. Jesteś nieśmiały/ła? Zapytaj następnym razem w kiosku o gazetę, nieznajomego na ulicy o godzinę, poproś w restauracji niech kelner opowie Ci jakie mają dobre desery. Małe kroczki odrobinę poza strefę komfortu i zaczniesz się rozwijać! Jeżeli jesteś osobą ostrożną rób tak duże kroki żeby w razie niepowodzenia nie zrazić się na dłużej i upewnij się, że nie wkraczasz w obszar paniki.

Jeżeli lubisz wyzwania określ swoją strefę paniki i rzuć się na głęboką wodę! Jest to ryzykowne zagranie, ale jeżeli wszystko pójdzie dobrze zdecydowanie przyspieszasz swój wzrost, jeżeli pójdzie źle możesz go zahamować na dłuższy czas. Jeżeli zamierzasz zrobić coś takiego upewnij się, że masz osobę, z którą możesz porozmawiać, i która patrząc na wszystko z boku pomoże Ci się szybciej pozbierać. Ja tak zrobiłem z nurkowaniem. Nie pływam najlepiej i nie przepadam za wodą. Zdecydowałem się na wakacjach na nurkowanie z instruktorem. Było to idealnie na mojej granicy paniki, ale okazało się, że nurkowanie jest świetne, jak znajdę chwilę czasu idę na kurs :).

Człowiek naturalnie unika niebezpieczeństwa i niewygody, tak samo fizycznej jak i mentalnej. Dlatego większość ludzi nie próbuje się rozwijać, dlatego, że rozwój to decyzja o opuszczeniu bezpiecznego schronienia i świadome wystawienie się na doświadczenia dobre i złe. Miej tego świadomość i pamiętaj o opisanym tutaj modelu, jeżeli coś idzie nie tak wracaj do strefy komfortu, zbierz siły i próbuj jeszcze raz. Każde doświadczenie powoduje, że twoja strefa wpływu rośnie.

Podobne artykuły


158
komentarze: 114 | wyświetlenia: 70655
72
komentarze: 23 | wyświetlenia: 162629
71
komentarze: 20 | wyświetlenia: 17715
43
komentarze: 9 | wyświetlenia: 22408
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19324
33
komentarze: 8 | wyświetlenia: 22048
29
komentarze: 17 | wyświetlenia: 20293
27
komentarze: 9 | wyświetlenia: 17658
22
komentarze: 2 | wyświetlenia: 15423
19
komentarze: 5 | wyświetlenia: 2213
20
komentarze: 16 | wyświetlenia: 6469
19
komentarze: 15 | wyświetlenia: 7170
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Myślę podobnie, teza łowienia doświadczenia jest bardzo wydajna, ja łowię najczęściej na większych rybach :) jest trudno ale w wieku 19 lat masz doświadczenia 25 latka to jesteś chop do przodu i to jest piękne

  wilk2053,  05/08/2008

Trudno jest tak jednoznacznie określić ile takie hop do przodu wynosi, bo wszystko zależy od owego 25-latka ;-)
Sposób na przezwyciężenie oporów stary jak świat - jeśli dobrze poznamy to co nas przeraża, przestajemy się tego bać.
Bardzo dobry artykulik.

  Musk,  04/11/2008

Taka prosta rzecz.
Strefy: komfortu, wzrostu i paniki.
Ich znajomość oraz umiejętne wyciągnięcie wniosków z powyższego artykułu powoduje niedwracalne w skutkach KORZYŚCI!

Trzeba ryzykować w życiu ale uważać by ryzyko nie było większe niż to jakie możemy udźwignąć...

  liwa,  23/02/2012

I tylko te reklamy wkleił/a. Warto było zakładać profil... hmm, moze i tak.
Nie wiem , czy admin pracuje o tej porze.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska