Login lub e-mail Hasło   

Rodzaje manipulacji na Wikipedii

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.webaudit.pl/blog/2008/rodzaje(...)ipedii/
Wojny edycyjne, manipulacje treścią haseł, znieważanie osób publicznych, usuwanie fachowców, stronnicze hasła, swawola - czyli co się dzieje na Wikipedii PL od strony kuchni.
Wyświetlenia: 18.893 Zamieszczono 05/08/2008

W założeniu wszystko miało być tak piękne. Tysiące wolontariuszy miały realizować utopię tworzenia skarbnicy wiedzy dostępnej dla wszystkich. Skarbnica owszem, powstała — ale pod powierzchnią pięciusettysięcznego Wiki-Oceanu kryją się rozmaite skały podwodne, o które czytelnik przy głębszym zanurzeniu może sobie rozbić głowę.

Problem w tym, że nie wszyscy przychodzą, aby tworzyć skarbnicę wiedzy. Niektórzy chcą zrealizować swój partykularny interes. Inni chcą pokazać pokazać, że to ich światopogląd jest tym jedynym i właściwym i powinien być reprezentowany przez Wikipedię. I dzięki tym manipulacjom czasami dowiadujemy się, że poważany polityk jest zupełnym dupkiem (bo dołożono trochę informacji o jego życiu), a kontrowersyjny dziennikarz ma idealną ścieżkę kariery (bo usunięto wszystko co nie pasuje do ideału). Czasami dowiemy się, że pewna teoria naukowa jest do kitu, bo postępowy świat od dawna ceni inną teorię. Zwolennicy teorii przedstawieni zostaną jako pogrążeni w mrokach średniowiecza.

Trochę przesadzam, ale takie sytuacje się zdarzają. W środowisku anglojęzycznym istnieje pojecie „gaming Wikipedia”, granie Wikipedią, tak aby wyszło na moje. Sposoby na „ogranie systemu” przedstawił np. Daniel Quinlan.

Opiszę kilka rodzajów manipulacji spotykanych na polskiej Wikipedii. Nie są one na szczęście regułą. Większość ludzi, których spotkasz ma na celu dobro projektu, chętna jest do współpracy i pomoże w trudnościach. Nie ma co jednak udawać, że problemy nie istnieją.

Zalew źródeł

Podstawową zasadą Wikipedii jest weryfikowalność. Wszystko co tylko może być zakwestionowane powinno mieć źródło. No to manipulanci dodają obficie źródła wybrane dla swoich tez. Co z tego, że pochodzą one np. z gazet partii, która (wyłącznie) popiera akurat taką wizję. Albo zostały wzięte z niezbyt wiarygodnych stron internetowych. Albo to cytowanie pojedynczych wypowiedzi sprzed dziesiątek lat, które jakiegoś polityka mają teraz „ustawić”, by czytelnik nie miał żadnych wątpliwości, jakąż czarną owcą jest ten pan.

Najczęściej tak jednostronny wybór źródeł prowadzi do naruszenia zasady NPOV czyli neutralnego punktu widzenia. Jeśli są różne opinie na dany temat, wtedy zgodnie z NPOV należy przedstawić całe spektrum tych opinii. Jeśli zaś mamy 20 źródeł na temat poglądu X, a jedno źródło na temat poglądu Y — wtedy już zachodzi dysproporcja.

Dużo źródeł wydaje się też sugerować, że temat jest niezwykle ważny, skoro pisało o nim aż tylu autorów. Po sprawdzeniu może się okazać, że mamy do czynienia z „wydmuszką”.

Zdarta płyta

Klasyczny przykład „wojny edycyjnej” — użytkownik będzie dodawał swoje treści (lub dla odmiany usuwał te które mu nie pasują), po cofnięciu edycji czynność powtarza. Istniała kiedyś „reguła trzech rewertów”, która zabraniała rewertowania (cofania) edycji drugiej osoby częściej niż 3 razy na dobę. Aby uniknąć oskarżeń o złamanie tej reguły i wojnę edycyjną, manipulant za każdym razem nieco zmodyfikuje hasło. Czasami doda też trochę poprawnej treści, aby ew. cofnięcie było trudniejsze.

Koń trojański

Użytkownik robi wiele poprawnych i wartościowych edycji. Tworzy wiele haseł, które są cenne dla jakiejś kategorii wiedzy. Pomiędzy nimi przemyka się niepostrzeżenie jakieś zdanie, które „ustawia” neutralność artykułu, albo wręcz nagina fakty. Czasami robi to bezwiednie, czasami jednak da się udowodnić świadome działanie. Sypią się wtedy blokady.

Taktyka na zmęczenie

Podobne do zdartej płyty. Użytkownk robi tyle edycji, że nie ma możłiwości, aby przejrzeć wszystko. Tworzy całą strukturę dopasowaną do swojej wizji świata — ewentualne zastrzeżenia musiałyby tę całą strukturę zburzyć. Ale jak tu burzyć, skoro kłóci się on o każde zdanie, ma niespożyte siły i nieograniczoną ilość czasu.

Literalne czytanie zasad

O zasadach piszę dużo, bo stanowią podstawę działania Wikipedii. Niemniej zasady, a ich interpretacja to czasami dwa różne światy. Pierwsze zasady powstały jako tłumaczenie z wersji angielskiej. Trochę je tylko modyfikowano, aby pasowały do polskich realiów. Wtedy w 2002 czy 2003 roku tłumaczeń często dokonywano na kolanie, byleby coś było. No a teraz niektórzy podchodzą do nich jako do tekstów objawionych.

Najczęściej taka osoba podpiera się zasadami, aby usuwać, kasować, eksterminować wszystko co do nich nie pasuje. Nie jest to prawidłowe podejście, liczy się w końcu duch zasad, a nie litera — zresztą wśród tych zasad mamy też „Zdrowy rozsądek”. No, ale absurdalnymi zgłoszeniami czy działaniami taki ktoś potrafi utrudnić życie. Jeszcze gorzej, gdy taka osoba ma uprawnienia administratora — wtedy egzekwowanie tego jej rozumienia może się odbywać po cichutku, tylko oglądając rejestr usunięć widzimy, czy ktoś się nie zagalopował.

Czy rzeczywiście jest tak źle?

Nie brzmi to wszystko zachęcająco, szczególnie jeśli czytając ten artykuł zastanawiasz się czy warto polską Wikipedię edytować. Otóż na pewno warto. Opisane wyżej zachowania dadzą się zauważyć w pewnych kategoriach tematycznych, szczególnie tak narażonych na różnice opinii jak polityka. W wielu innych dziedzinach praca wre bez tego typu walk.

Co zrobić, gdy trafisz na manipulatora?

  1. Możesz anulować jego edycję, w opisie zmian przedstawiając przyczynę wycofania. Jeśli on z kolei wycofa Twoją zmianę nie warto jednak tego powtarzać.
  2. Zapytaj — najlepiej na stronie dyskusji artykułu o dany fragment.
  3. Nie warto pisać komuś wprost, że manipuluje. Jeśli wprowadzona informacja jest niezgodna z zasadami i jesteśmy to w stanie udowodnić — sam ten fakt mówi o redaktorze.
  4. Nie daj się nigdy wciągnąć w wojnę edycyjną lub kłótnię. Jeśli nie możesz sobie poradzić, zwróć się do administratora.
  5. Jeśli za manipulacje uważasz działania administratora, warto poprosić kilku innych adminów o opinię na dany temat. Zwykle będą starali się pomóc, nie ma niczego takiego jak solidarność czy wręcz „spisek adminów”.

Przedruk dokonany za zgodą autora.

Podobne artykuły


23
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4467
32
komentarze: 22 | wyświetlenia: 7596
49
komentarze: 27 | wyświetlenia: 61031
23
komentarze: 33 | wyświetlenia: 12165
40
komentarze: 19 | wyświetlenia: 32326
73
komentarze: 19 | wyświetlenia: 15590
17
komentarze: 11 | wyświetlenia: 8781
23
komentarze: 22 | wyświetlenia: 17624
21
komentarze: 4 | wyświetlenia: 33224
20
komentarze: 12 | wyświetlenia: 7905
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 12482
 
Autor
Dodał do zasobów: Przedruki za zgodą
Artykuł



  ,  06/08/2008

No i git! Artykuł na 6. Wikipedia jaka jest każdy widzi a art ten ściemy nie wali, tak jak niektórzy „wybitni i szanowani” wikipedyści. Bravo. :-)
---
Choć bardzo często do wiki zaglądam to sam kiedyś nieźle się zdziwiłem jak znalazłem dyskusję o własnej osobie... przy tym tak durną, że aż mnie na podłogę rzuciło. Dowiedziałem się z niej m.in., że mam wydawnictwo (nie mam i nie miałe ...  wyświetl więcej

  ,  07/08/2008

Ja – za przeproszeniem – sram na takie pomniki. O wiele gorzej jeśli wszechwiedzący i wikipedyści na nowo tworzą historię wydarzeń ważnych, szkalują imię ludzi naprawdę wybitnych albo po prostu się bawią wprowadzając innych w błąd. Oczywiście z drugiej strony przyznajmy też lojalnie, że nie wszyscy są be i wielu z nich tworzy coś bardzo dobrego i potrzebnego. I tym – chwała. A dla nas niech wikipe ...  wyświetl więcej

Ja znalazłam wiele błędów w wikipedii, ale nie zgłaszałam tego, bo i tak potem by to na odwrót ktoś przywrócił. Haseł jest tam mnóstwo i można szybko znaleźć potrzebną informacje, ale jaką ma się szanse trafić na prawdę? nie wiedzą chyba nawet założyciele wikipedii.

O tak, w haśle inkwizycja na pewno trzeba podać prawdziwsze wedle naukowców znane i oszacowane dane o ofiarach inkwizycji. Bo są zwyczajnie zafałszowane i tyle.

wikipedia nie jest serwisem na którym możemy się opierać poszukując stricte naukowe informacje. Nazwa bardziej wikipedię serwisem opinii, z którymi możemy korygować nasze prace.

Artykuł bardzo dobry. W jednym miejscu zebrane jest to, co powszechnie wiadomo. A tak offtopic, proponuję zajrzeć np. do haseł dotyczących ludobójstwa na Wołyniu czy sprawy katyńskiej, bo czasem odnoszę wrażenie, że koło prawdy historycznej to one tylko leżały/
Pozdrawiam

Wikipedia-cytuje:
*Podstawa tej teorii jest obecnosc w naszym Ukladzie Slonecznymdodatkowej planety o elipsoidalnie wydluzonej orbicie,ktorej czas obiegu dookola Slonca wynosi ok. 3600 lat.Dzieki okresowemu zblizeniu planet Nibiru i Ziemi,podroze kosmiczne miedzy tymi planetami sa o wiele latwiejsze i mozliwe nawet w swietle obecnej technologii*
- koniec cytatu :-)) ,ktory nie tylko ...  wyświetl więcej

To że wikipedia jest serwisem, z którego nie powinno się korzystać tworząc prace naukowe wie już niemal każdy. Ale to co opisałeś, istnieje nie tylko w wikipedii, a w każdym rodzaju dóbr naukowych. Nawet nieraz tak samo brzmiące pojęcia, w różnych słownikach (dotyczących tej samej dziedziny nauki) maja całkowicie inne definicje. Definiens zawsze może zostać zmanipulownay przez autora - ale na tym ...  wyświetl więcej

Tadeusz M. Płużański, Z Wikipedii wyparowały informacje o ubeku Ryszardzie Młynarskim. Bieżące: Danuta Hübner wyparła się ojca?, Najwyższy CZAS! - tygodnik konserwatywno - liberalny, nr 22 [993], 30 maja AD 2009, s. 9, [za:] http://nczas.com/ , numer bieżący, 30 maja 2009

http://nczas.com/numer-biezacy(...)e-ojca/

  ,  26/10/2012

Ja już dawno temu zrezygnowałam z pisania dla Wikipedii. Tam jest tylko poprawność polityczna. Mojego kolegi zbanowali tylko dlatego, że zaprzeczył iż jakoby ks. Rafał Trytek był księdzem katolickim (w rzeczywistości jest sedewakantystą). Wiele wartościowych haseł usuwają, bo takie ich ideologiczne widzimisię. A wiele błędnych merytorycznie pozostawiają.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska