Login lub e-mail Hasło   

Jak kochają kobiety?

Panowie... Zapewne każdy z Was się zastanawiał co się dzieje w tej małej kobiecej główce kiedy nie otwiera ust...
Wyświetlenia: 49.982 Zamieszczono 07/08/2008

Panowie... Zapewne każdy z Was się zastanawiał co się dzieje w tej małej główce kiedy nie otwiera ust... ;> Otóż dzieje się bardzo dużo... Przepływają myśli na temat otoczenia w jakim się znajduje, z kim teraz przebywa, co czuje... co jej się z tym kojarzy.
Często zastanawiam się co sobie myśli mój mężczyzna, ale teraz dostrzegam prawidłowość, w tym, że on nie ma pojęcia co ja myślę. Czasami zdarza się, że myśli "wyciekną" mi przez usta... Nie każdych chce słuchać, bo nie każde uważa za atrakcyjne do słuchania w tym momencie. Na jedne słowa za to zawsze reaguje pozytywnie: Kocham Cię.

Jak kochają kobiety, to temat trudny, ponieważ każda z nas na swój sposób miłość odbiera. Każda miała inną biografię i inaczej przez to patrzy w przyszłość. Jednak przez to, że jesteśmy tak uczuciowe, miłość, czym dłuższa i głębsza, ma dla nas większe znaczenie. Wywołuje u nas graniczne emocje i ładuje w nas nadludzką moc wytrzymywania z mężczyznami ;)

 

Czym kobieta bardziej samotna i im bardziej w sobie zamknięta, tym mocniej odbiera wszelkie relacje z płcią przeciwną. Z definicji tej wynika, że to jakaś kobieta outsider, ale bycie samotnym i zamkniętym w sobie to także cechy wewnętrzne i nie sposób je znaleźć w każdej kobiecie, której dobrze nie znamy. Równie dobrze może to być dusza towarzystwa, która po powrocie do domu spogląda w lustro i zaczyna płakać, bo czuje, że tak naprawdę ma tylko siebie. "Kto mnie pokocha? Z kim będę szczęśliwa? Kiedy?!" Nowe związki, jak i rozstania są dla niej bardzo ciężkie. Czasem nawet graniczy to z niemożnością normalnego życia, a czasem z zewnątrz jest to nie do poznania. Wobec nich trzeba być szczerym i prawdomównym. To je uspokaja i dodaje chęci do życia. Nie ma dla nich nic bardziej przykrego niż je zdradzić. Czują się wtedy upodlone, ubogie i wciąż z ślepymi nadziejami na jutro.

Kobiety skrzywdzone, zawiedzione (nawet nieświadomie) przez rodzinę, znajomych czy bliskie im osoby zatracają własną samoocenę. Ich wahania nastrojów są olbrzymie. Raz stanowczo za, raz przeciw. Gdy są kochane, nie odczuwają tego tak jak "normalne" osoby. Czują, że z ich życiem dzieje się coś dobrego, ale nie potrafią do końca zaufać swojemu mężczyźnie. Nie czują spełnienia w swoim życiu. Często oddalają się od niego, by powrócić, gdy poczują się samotne. Kochać potrafią szczerze lecz nie są do końca szczęśliwe. Może to powodować zbyt pochopne decyzje w ich zachowaniu, zarówno w wyborze partnera, jak i nie/pozostania przy nim na dłuższy czas. Taką kobietą należy się przede wszystkim opiekować. Być dla niej ciepłym i dojrzałym. Pewności daje jej ochrona przed złymi myślami. Taką kobietę trzeba nauczyć optymizmu, a będzie bardziej zdecydowana i szczęśliwsza.

Każdy napotkał w swoim życiu jakąś kobietę zniewieściałą, okrutną czy pustą. Odczuwają one szczęście tylko przy najbardziej podstawowych potrzebach homo sapiens, czyli: jeść, pić, ogrzać się, mieć dobrze i wygodnie, zapewnione wszystkie potrzeby i seks. Te kobiety nie czują miłości, tylko przyjemność posiadania faceta, który ją kocha. Co ją może zmienić? Wszystko... ale wszystko to także nic.

Zagubienie zdarza się każdemu z nas, lecz kobiety zagubione są ludźmi zagubionymi w całym swoim życiu. Nie potrafią znaleźć priorytetów, ani celu istnienia. Często wiele ryzykują by ich coraz to nowszy plan się ziścił. Raz polują na pieniądze, raz na sławę, a raz na miłość, która tak jak pieniądze i sława im przechodzi. Kobietę tą trzeba zainteresować czymś przyziemnym. Obudzić w niej instynkt prawdziwej kobiety, tej od miłości i tej od robienia obiadu. Musi poczuć się potrzebna, zrozumiana, choć nie zawsze popierana. Znajdowanie w niej ścieżek do funkcjonowania jak inne kobiety to przejażdżka kolejką w lunaparku. Są to jednak silne psychicznie kobiety, wiec ujarzmione potrafią mocno kochać.
  
Cieszenie się z życia jest cechą rzadko spotykaną dzisiaj. Brniemy w coraz szybciej żyjący świat, zatracając siebie, goniąc za pieniędzmi i utrzymaniem siebie w naszej pozycji życiowej. Istnieją jednak kobiety, bardzo uduchowione (nie oznacza to zawsze tego samego, co wierzące), które potrafią zaczarować sobą świat znajdujący się dookoła. Bije z nich radość z życia, poznawania go. Są ginącym okazem wewnętrznego piękna. Zawsze ich osobowość jest połączona z cechami jednej z powyższych kobiet. Ta osóbka potrafi być taka od zawsze, lub stać się taka z jakiegoś powodu. Czuje się wolną od zgiełku, pełnoprawną obywatelką świata, który kocha. Beztroska, bezstronna, z błyskiem w oku. Tego jedynego ma za swoje bóstwo i wyznaje swoją miłość dla niego. Jej się nie zdobywa, to ona znajduje swojego kochanego. Sprowadza na siebie to, czego pragnie. Może się ujawnić w każdej z kobiet na jakiś czas, lub zapuścić w niej korzenie. Wtedy mamy do czynienia z bardzo szczęśliwą osobą... choć przychodzi czasem tylko na... chwilę:)


Jak kochają kobiety?

Niezbadane wyroki kobiecej wyobraźni, uczuć i bicia serca.



Dbajcie o siebie i innych :)
Pozdrawiam!

NesKa64 (Dorota Podgórska)

Podobne artykuły


40
komentarze: 10 | wyświetlenia: 71246
34
komentarze: 11 | wyświetlenia: 78581
40
komentarze: 18 | wyświetlenia: 119640
41
komentarze: 17 | wyświetlenia: 4155
35
komentarze: 60 | wyświetlenia: 7935
32
komentarze: 47 | wyświetlenia: 8577
20
komentarze: 27 | wyświetlenia: 12277
30
komentarze: 35 | wyświetlenia: 4610
32
komentarze: 69 | wyświetlenia: 6784
30
komentarze: 66 | wyświetlenia: 4056
31
komentarze: 98 | wyświetlenia: 4704
17
komentarze: 8 | wyświetlenia: 3213
 
Autor
Artykuł



  klima,  28/01/2009

Naprawde swietny tekst! O tyle swietny, ze prawdziwy.
Sam jestem z kobieta, skrzywdzona troche za mlodu, bol i cierpienie z dziecinstwa przewija sie gdzies caly czas, raz mniej raz wiecej (szczegolnie podczas jesiennej depresji)..... ale jest niesamowita.... to ona mnie wziela niz ja ja zdobylem i to sie zgadza. To znaczy chcialem ja zdobyc.... ale to ona mnie upolowala.

Jest wrazli

...  wyświetl więcej


Jak kochać, to namiętnie

Jak kochać, to namiętnie,
Jak ściskać to za dwóch.
Dziewczyna serce chętnie
Da temu, kto jest zuch.
Gdy dojrzę twoją postać
Za tobą idę w ślad
I radbym tu pozostać,
Bo w tobie cały świat.

Jak kochać, to namiętnie,
Bez wahań i bez skarg.
I spalić się doszczętnie
W płomieniu serc i warg. ( cytat J.Brzechwa)

  iob,  11/02/2010

No właśnie, dobre pytanie. Jak kochają kobiety? Odpowiedzi na to pytanie jest pewnie tyle, ile samych kobiet jest na świecie... A faceci nigdy tak do końca nie poznają odpowiedzi;) Czytam właśnie książkę o takiej jednej kobiecie ("Siedem pożarów Mademoiselle"), która z pewnością kochała bardzo gorąco... Bo z miłości aż zaczęła wzniecać pożary;)

  Gamka  (www),  18/04/2010

Trzeba wiedzieć że wystarczy potrącić jedną strunę w duszy kobiecej, aby zadźwięczały wszystkie inne....bo...
dusza kobiety jest jak przejrzysta toń wody, najlżejszy ruch - a kręgi fal, biegnąc jedna za drugą, wprawią w ruch całą powierzchnię. ... i ..>... Nikt nie potrafi kłamać, nikt nie potrafi niczego ukryć, jeśli patrzy komuś prosto w oczy. A każda kobieta posiadająca choć odrobinę ...  wyświetl więcej

wytłumacz mi proszę, tę metaforę (a może aforyzm?), "zniewieściała kobieta" bo bardzo chcę to pojąć.

Sama jestem kobietą i też przeżywałam (przeżywam?) w swoim życiu miłości...Raz uczucie przychodzi nagle, niespodziewanie, z wielką mocą niemal wdziera się w nasze życie. Kolejnym razem czai się, ukrywa nieśmiało dając znaki, że "to może jednak TO". Raz kocham porywczo i namiętnie, a potem już jakby z zasady, przyzwyczajenia, normalnosci trwania w uczuciu. Ostatnio moja miłość jest jak pogoda w gór ...  wyświetl więcej

Ten artykuł, jest po prostu suuupper:)))

po przeczytaniu tego inaczej patrze na dziewczyne...kiedys myslalem,ze one sa wrecz swiete,nigdy sie nie myla itp...

  hussair  (www),  21/03/2013

Ujmująco, imponująco, przekonująco. A nawet fascynująco. :)

  Amicus,  21/03/2013

@hussair: Czy to jest odpowiedź na pytanie tytułowe? ;)

  hussair  (www),  21/03/2013

@Amicus: Zaskoczyłeś mnie, wyznam. Oceniałem treść - jeszcze nigdy nie widziałem, by kobieta tak o kobiecej miłości pisała. Jednak, owszem, do tytułu też się z tą oceną podsuwam, jak najbardziej!

I dobrze by było, gdyby takich kobiet jak w ostatnim akapicie było więcej i więcej :) .... http://motyw-kobiety.miejsce-a(...)/?p=177



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska