Login lub e-mail Hasło   

Ramana Maharyszi - jeden z największych świętych ostatniego stulecia

Ramana Maharyszi (1879-1950) - inkarnacja (Awatara) Kumarana, Sanat Kumara - ważnego Bóstwa hinduistycznego – młodszego syna Boga Śiwy i Parwati. Mędrzec, filozof, myśliciel.
Wyświetlenia: 4.235 Zamieszczono 20/08/2008

ramana_maharshiRamana Maharyszi (Maharszi, Mahariszi, Maharishi, Maharshi) – był jednym z największych mędrców (sanskr. dźńani) i świętych naszych czasów. Z narodowości był Hindusem, a jego nauczanie wywodzi się z hinduizmu. Ma dziesiątki milionów wielbicieli na całym świecie, których inspirują Jego duchowe nauki. Sam pisał i mówił bardzo niewiele, jednak Jego uczniowie wiernie notowali Jego słowa. Uważany jest przez niektórych za inkarnację (Awatarę) Kumarana – ważnego Bóstwa hinduistycznego – syna Śiwy i Parwati.

 

Życie Ramany Maharysziego

 

Ramana Maharyszi przyszedł na ten świat w rodzinie bramińskiej 30 grudnia 1879 roku podczas ważnego śiwaickiego święta Arudra – w okresie pomyślnym astrologicznie. Urodził się w południowoindyjskim mieście Tiruchuzli (Tiruczuzli). Nadano Mu imię Wenkatraman. Jego ojcem był Sri Sundaram Aiyar (Aijar) – z zawodu adwokat - a matką Azhagammal Aiyar.

 

W Tiruchuzli i Dindigul młody Wenkatraman odebrał wykształcenie podstawowe, gimnazjalne i średnia. Był uczniem raczej przeciętnym – nic w Jego życiu nie zapowiadało sukcesów naukowych. Wykazywał się natomiast dużą sprawnością fizyczną.

 

Pierwsze skłonności duchowe Wenkatramana zaczęły się objawiać, gdy miał szesnaście lat. Był to rok 1895, prawdopodobnie listopad. Pewien odwiedzający Go krewny powiedział Mu, że przybywa z Arunaćzali. (Arunaćzala to święta góra Pana Śiwy, jedno z najświętszych miejsc śiwaizmu tamilskiego). Gdy usłyszał tę nazwę, został natychmiast do Niej przyciągnięty. Słowo „Arunaćzala” odcisnęła się w Jego duszy i umyśle i wywołało w Nim cały szereg duchowych doznań.

 

Około sześć miesięcy później, pewnego dnia, przeżył szok, w którym ogarnął go ogromny strach przed śmiercią. Wówczas Wenkatraman zaczął się zastanawiać nad pytaniem „co właściwie umiera?”. Doszedł do wniosku, że tylko ciało umiera. Dostrzegł wtedy swoją odrębność od ciała. Zrozumiał, że nie może być ono prawdziwą Jaźnią, prawdziwą Istotą. Wysunął ten wniosek w skutek swojego własnego silnego doświadczenia.

 

Szok trwał około połowy godziny. Wenkatraman oczywiście przeżył. Zaczął się żywo interesować sprawami religii, znacznie więcej niż nauką szkolną. Modlił się w świątyni tamilksiej Bogini Minakszi, prosząc o Boską Opiekę.

 

29 sierpnia 1896 roku zdecydował porzucić swój dom i zostać wędrownym ascetą (sannjasinem). Zostawił w domu list do brata, w którym napisał, że wyrusza na duchowe poszukiwania, jednocześnie uspokajając Swoją rodzinę, pisząc, że jest prowadzony wyższym Światłem. Wsiadł w pociąg i jechał nim cały dzień. Wysiadł w miejscowości Tindivaranam. Wszedł do Mandiru Araiyaninnalur (Araijaninnalur) gdzie doznał olśniewającej wizji złotego światła podczas medytacji.

 

Rano, 1 września, dotarł do wielkiej świątyni w Tiruvannamalai. Tam po wstąpieniu do niej doznał głębokiego mistycznego przeżycia błogości i spokoju. Napełnił się oddaniem i dewocyjną miłością ku Bogu. Następnie, po wyjściu ze świątyni,  postanowił w pełni został sannjasinem. Porzucił wszelkie rzeczy, które posiadał, oprócz przepaski biodrowej.

 

Wenkatraman zagłębił się w medytacji gdzie doznał głębokiej duchowej radości. Jednak zaczęły Mu dokuczać bandy chuliganów, więc przeniósł się do jamy zwanej Patala Lingam. Medytował głęboko mimo beznadziejnych warunków higienicznych i nieustannie kąsających Go mrówek.

 

Zaczęły się rozprzestrzeniać w okolicy wieści o Jego niezwykłych wyrzeczeniach i duchowym charakterze. Zaczęli o Niego dbać miejscowi sadhu (asceci). Zdobył uznanie w okolicy. Zaczęto Go nawet zwać „świętym Brahmanem Swamim”.

 

Odtąd zaczął jednak często zmieniać miejsce pobytu. Najpierw pojechał do Pavalakunru. Tam odwiedziła Go matka, próbując, jednak bezskutecznie, odciągnąć Go od duchowych poszukiwań. Później Wenkatraman udał się do miejsca Virupaksha (Wirupaksza). Tutaj po raz pierwszy zaczął udzielać wskazówek duchowych adeptom. Wskazówki swoje zapisywał ręcznie. Jego dzieła, napisane w tym okresie, zostały przechowane przez Jego pierwszych uczniów i później wydano pod tytułami Księga poszukiwań (A Catechism of Enquiry) i Kim jestem? (Who am I?). Później Wenkatraman napisał kolejne dzieło – Pieśń uwielbienia dla Arunaćzali (Lyric of Devotion to Arunachala).

 

W pierwszych latach dwudziestego wieku Wenkatraman zaczął zamieszkiwać okolice Arunaćzali – świętej góry śiwaickiej. W 1908 roku Wenkatraman spotkał wybitnego poetę tworzącego w sanskrycie i znawcę Wed jakim był Śri Kawjakanth Ganapati Muni Śastri (lub po prostu: Ganapati Śastri). Ganapati Śastri czuł się zagubiony duchowo i poprosił Wenkatramana, aby wyjaśnił mu, czym w zasadzie jest tapas, gdyż sam nie był w stanie tego pojąć. Wenkatraman udzielił Ganapatiemu słynnego pouczenia, że istota tapasu, polega na skierowaniu swej uwagi do wewnętrznego źródła poczucia „Ja”, miejsca, w którym rodzą się wszelkie myśli. Odpowiedź ta naprowadziła Ganapatiego dalej na drogę duchową. Duchowa więź łącząca Ganapatiego i Wenkatramana stawała się coraz silniejsza. Rozmowy Wenkatramana z Ganapatim i innymi poszukiwaczami duchowymi spisano w formie pytań i odpowiedzi w księdze Śri Ramana Gita.

 

W 1908 roku miało miejsce ważne zdarzenie mistyczne. Kiedy Wenkatraman leżał przebudzony, zaczęło Mu się nagle wydawać, że Jego ciało zaczyna się unosić w górę i lecieć wysoko w powietrzu, w kierunku miejscowości Tiruvathiyur (Tiruwathijur), aż wreszcie wstępować do mieszczącej się tam świątyni Ganeśy. Okazało się, że w tej właśnie świątyni medytował Ganapati Śastri, jednak nie mógł osiągnąć spokoju umysłu i zaprągnął być ze swym Guru – Wenkatramanem. Wówczas Wenkatraman stanął przy nim w Swym ciele mistycznym i położył na Ganapatim ręke, przekazując mu guru-śaktipat (energię duchową od Mistrza). Od tego czasu Ganapati Śastri zwykł nazywać Wenkatramana Bhagawanem Ramaną Maharszim. I w ten sposób jest znany na całym świecie.

 

Od tego czasu świętość Ramany Maharsziego zacząła przyciągać do Niego rosnącą liczbę uczniów i wielbicieli. Już w 1911 roku miał pierwszych wielbicieli wśród ludzi Zachodu. Maharsziego zaczęła często odwiedzać Jego matka. W 1916 roku, kiedy ich najbliżsi krewni umarli, przyjechała mieszkać do Arunaćzali, aby mieszkać z synem na stałe. Maharyszi zamieszkał z nią na stałę w pobliskim Skandaszramie (u podnóża Arunaćzali). Ramana Maharszi przez cały czas się nią opiekował. W maju 1922 roku zachorowała ciężko, a 19 maja tego roku umarła. Syn cały czas pozostawał przy niej, a jak umarła dopełnił ostatnich obrzędów, pomagając jej duszy odejść na tamten świat.

 

Ramana przeniósł się ze Skandaszramu do miejsca samadhi (odejścia) Jego matki i tam pozostał do końca Swego życia. Założył tam aśram – słynny Sri Ramanasram – który się szybko rozrósł i pozostaje czynny do dzisiaj. Na początku był tylko małą chatką, z czasem jednak (za życia Ramany) dobudowano między innymi bibliotekę, szpital, pocztę.

 

Ramana mieszkał w swym aśramie nauczając (mimo iż mówił niewiele) do końca życia. Jego święta osobowość i głębokie nauki duchowe przyciągały miliony osób z całego świata. Nie czynił rozróżnienia między osobami różnych krajów, ras, wyznań, dżati, płci, zawodów – wszystkich traktował jednakowo. Silnie przestrzegał zasad egalitaryzmu – nie chciał być traktowany specjalnie – zawsze jadł to samo, co wszystkie osoby odwiedzające i żył tak samo skromnie.

 

Jak już napisałem, Ramana bardzo pomógł w rozbudowaniu aśramu. Samemu planował budowę licznych udogodnień takich jak te, które wymieniłem kilka zdań wcześniej. Dzięki Niemu aśram stał się ośrodkiem pracy charytatywnej. Warto wspomnieć, że znajdowała się tam jadłodajnia dla wszystkich odwiedzających.

 

Ramana z wielką miłością opiekował się również wszelkimi zwierzętami, takimi jak krowy, pawie, psy, małpy, węże. Rozmawiał ze zwierzętami ich własnym językiem, są nawet znane przypadki, gdy rozstrzygał kłótnie między małpami. Uważał, że zwierzęta należy traktować z wielką miłością, gdyż czują tak samo jak ludzie i były nawet nieliczne przypadki zwierząt osiągających samourzeczywistnienie (mokszę).

 

Ciekawym faktem jest, że Ramana Maharszi przestrzegał ścisłej rutyny, żyjąc w Sri Ramanasramie. Na przykład dwa razy dziennie chodził na spacer po Arunaćzali razem z aśramitami. Bardzo kochał tę górę i mówił wielokrotnie, że jest ona samym Panem Śiwą. Byłą w zasadzie jedyną rzeczą, do której się przywiązywał.

 

Już od początku lat trzydziestych sława Ramany stała się tak wielka, że powszechnie Hindusi zaczęli Go uważać za największego mędrca i świętego we współczesnych Indiach. Coraz więcej osób zaczęło odwiedzać Jego aśram. Zyskał też wielu znanych uczniów i wielbicieli (później omówionych).

 

Jednak pod koniec lat czterdziestych (mniej więcej od 1947 r.) stan zdrowotny Ramany zaczął się znacznie pogarszać. Stawał się coraz słabszy fizycznie. Jego ciało stało się poskręcane, miał wielkie trudności z chodzeniem. Mniej więcej w tym samym czasie zmarło wielu z jego ważnych uczniów, wielbicieli i przyjaciół, mieszkających przy nim w aśramie. W 1949 roku pojawił się u Niego rak złośliwy w okolicy lewego łokcie. Został wycięty chirurgicznie, jednak po jakimś czasie pojawił się ponownie. Stan Maharsziego stał się tak tragiczny, że współczuli mu wszyscy aśramici. On jednak nie narzekał. Po paru miesiącach jednak – 14 kwietnia 1950 roku, o godzinie 20:47 – Maharyszi opuścił ten świat – powziął mahasamadhi siedząc w pozycji medytacyjnej. Umarł w wieku siedemdziesięciu lat. Wielu ludzi widziało jak w tym samym momencie ogromna kometa się pojawiła się na niebie i przeleciała za Arunaćzalą. Ludzie ją dostrzegli nawet w Madrasie – tak daleko od Arunaćzali.

 

Następnego dnia dopełniono ostatnich rytuałów pogrzebowych. Miliony ludzi na całym świecie pogrążeni byli w rozpaczy po największym świętym dwudziestego wieku. Maharszi wiedział od jakiegoś czasu, że niedługo umrze, i widział rozpacz aśramitów, mówił im jednak aby nie przywiązywali tak dużej wagi do jego fizyczności.

 

Nauki Ramany Maharysziego

 

Ramana Maharyszi bardzo cenił sobie ciszę. Uważał, że prawdziwe nauki duchowe są w stanie właśnie wtedy przepływać od guru do ucznia. Niemniej głosił swe nauki, a nawet zapisywał je. Mówił jednak, że robi tak dla swoich mniej zaawansowanych uczniów, którzy nie są w stanie zrozumieć głębokiej mądrości przekazywanej w milczeniu. Oczywiście Ramana mówił bardzo mało, a pisał jeszcze mniej.

 

Zalecaną przez Ramanę praktyką duchową, wokół której skupił całe swe nauczanie, była atma-wićzara, czyli wgląd w siebie. Polega na kontemplacji swojej Jaźni. Wykonuje się to poprzez medytację nad pytaniem Kim jestem? (można też wykorzystać inne odmiany tego pytania takie jak Jestem, ale kim?, oby sens był ten sam). W ten sposób wyciszają się wszelkie inne myśli i umysł koncentruje się tylko na tym jednym pytaniu, a wreszcie, nawet i ta myśl zanika i pojawia się czysta Jaźn, Atman-Brahman. Wtedy poszukiwacz uzmysławia sobie swoją jedność duchową z Brahmanem. Ta sadhana charakteryzuje się silnymi wpływami adwajty, więc aby w pełni zrozumieć jej sens należy znać podstawy tego nurtu filozofii oraz mieć pewną elementarną wiedzę o hinduizmie. Sam Bhagawan Ramana Maharyszi nakłaniał do zgłębiania i studiowania duchowej literatury hinduistycznej.

 

Należy jednak zaznaczyć, że praktyka ta wcale nie wymaga porzucenia wszelkiego życia doczesnego, zerwania kontaktów z innymi i zamknięcia się w odosobnieniu, aby praktykować. Wręcz przeciwnie – Maharszi zachęcał do kontemplowania swej prawdziwej natury podczas wykonywania codziennych obowiązków.

 

Ta praktyka medytacji oparta jest na dobrze ugruntowanym poglądem w myśl, którego wszystko, co postrzegamy jest wytworem świadomości. Maharszi nauczał, że Brahman wysnuwa jakby sieć, czyli materialny wszechświat, i nieskończenie mała cząstka Brahmana, jaką jest Atman (prawdziwa natura każdej istoty), w pewnym sensie ulega iluzji (sanskr. maja) wszechświata. Wytwarza się wówczas fałszywe ego i fałszywy umysł. Poszukiwacz duchowy, powinien ignorować fałszywy umysł, i skierować swą uwagę ku wnętrzu – miejscu, z którego wszystkie myśli wypływają. Tym miejscem jest nasza Świadomośc, Ćajtanja, czyli Atman-Brahman. Znajduje się wewnątrz naszego serca duchowego, a mimo to przepełnia jednocześnie całe nasze ciało i cały wszechświat. Docierając do niej i skupiając się na niej uświadamiamy sobie, że nią jesteśmy.

 

Maharszi mówił, że taka praktyka zawiera w sobie kwintesencję bhakti-, dźńana- oraz karma-jogi. Jednoczenie się z Brahmanem, to ukoronowanie dźńańy, czyli mądrości, najwyższa miłośc do Niego do uwieńczenie bhakti, a robienie wszystko w świadomości Brahmana to karma-joga.

 

Osoba, która dzięki praktyce duchowej zalecanej przez Maharsziego urzeczywistniała Atmana w sobie, pozostaje w stanie nieskończonego szczęścia duchowego (anandy). Należy zaznaczyć, że nie chodzi o zwykłe tymczasowe szczęście materialne powodowane przez rzeczy materialne, lecz o Najwyższą Błogość powodowaną zjednoczeniem z Brahmanem. Osoba taka podejmuje działania, lecz robi to ze świadomością dźnianiego, czyli mędrca. Nie przywiązuje się do efektów swojej pracy i czuje wyraźnie rozgraniczenie między ciałem wykonującym, a swoją istotą prawdziwą. Znajduję się w tak zwanym czwartym stanie mentalnym – w turiji. To jest stan Najwyższej Realizacji, wyróżniany przez filozofię Upaniszad (pozostałe trzy stany mentalne, z którymi mamy styczność na co dzień, to jawa, sen i sen głęboki).

 

Ramana Maharyszi także uważał za bardzo istotne służenie innym ludziom oraz zwierzętom. Sam prowadził prace charytatywne. Mówił, że należy wyrzekać się negatywnych emocji takich jak poczucie wyższości, gniew, czy nienawiść.

 

Uczniowie i wielbiciele Maharysziego

 

Promieniująca świętością osoba Ramany Maharysziego i Jego inspirujące nauki duchowe przyciągnęły do Niego miliony osób z całego świata. Mimo jego fizycznego odejścia Jego wpływ wcale nie słabnie i nadal inspiruje On bardzo wielu sadhaków (aspirantów duchowych). Setki milionów Hindusów i wielu ludzi w innych częściach świata uważa Go za największego rysziego (mędrca) ostatnich czasów. Znajduje się wśród trzech najsilniej czczonych indyjskich świętych (dwaj pozostali to Śri Paramahansa Ramakryszna i Śirdi Sai Baba).

 

Wśród Jego uczniów, wielbicieli, przyjaciół, współpracowników, zwolenników i osób odwiedzających jego aśram warto wymienić kilka znanych osób:

 

·       Ganapati Śastri – (już wspomniany) słynny i wybitny poeta piszący w sanskrycie oraz znawca kultury wedyjskiej

·       Sri Muruganar (1893-1973) – bliski współpracownik, uczeń i przyjaciel Maharsziego, autor kilku z najważniejszych dzieł, zawierających nauki jego Mistrza (korygowanych przez samego Ramanę). Przez dwadzieścia osiem lat mieszkał razem z Nim w aśramie.

·       Sri Sadhu Om (1922-1985) – przyjaciel i współpracownik zarówno Ramany Maharysziego jak i Sri Muruganara. Autor istotnych tekstów na temat swojego guru.

·       Swami Ramdas (1884 - 1963) – duchowny mnich i nauczyciel duchowy, propagator hinduizmu (zwłaszcza wisznuizmu) na Zachodzie. Osiągnął sukcesy duchowe, dzięki technikom medytacji zalecanych przez Śri Ramanę, które Ramdas praktykował w okolicy Arunaćzali.

·       Paramahansa Jogananda (1893 - 1952) – wielki znany jogin, rozpowszechnił technikę medytacyjną zwaną Krija-jogą na Zachodzie. Uczniem Ramany nie był, jednak odwiedził Jego aśram i miał dla Niego wielki szacunek.

·       Anandamaji Ma (1896 - 1982) – wielka współczesna święta bhakti-joginka z Bengalu. Również nie była uczennicą Maharysziego, lecz przebywała w Jego aśramia i bardzo Go szanowała.

·       Paul Brunton – znany pisarz zachodni na tematy duchowe; spowodował w krajach Zachodu głębokie zainteresowanie Maharyszim.

·       Arthur Osborne – inny zachodni pisarz zajmujący się przedstawianiem duchowości hinduskiej oraz opisywanie rozmaitych indyjskich mistrzów duchowych.

·       Maurycy Frydman (Swami Bharatananda) i Wanda Dynowska (Śri Umadevi) – dwóch Polaków, założyciele Biblioteki Polsko-Indyjskiej. Napisali i przetłumaczyli wiele książek o duchowości hinduskiej, rozwijając tym samym zainteresowanie hinduizmem w naszym kraju. Byli nieformalnymi kulturalnymi ambasadorami polskimi w Indiach, przyczyniając się do pogłębiania dialogu między Polakami, a Hindusami. Ramana Maharyszi był jednym z trzech głównych świętych, którymi się inspirowali.

 

Inni istotni duchowni hinduistyczni związani ze Śri Ramaną Maharszim:

 

·       Palaniswami

·       Kundżu Swami

·       Madhawa Swami

·       Kryszna Bhikszu

·       Annamalai Swami

 

Inni znani ludzie Zachodu, których inspirował ten Mędrzec:

 

·       William Somerset Maugham – angielski pisarz i dramaturg

·       Julian P. Johnson – amerykański chirurg (zajmujący się również duchowością Wschodu)

·       Jerzy Grotkowski – wielki polski reżyser teatralny i reformator polskiego teatru (przebywał z Bhagawanem Ramaną Maharyszim i wyreżyserował na Jego temat kilkugodzinną sztukę)

Podobne artykuły


35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19322
30
komentarze: 27 | wyświetlenia: 39004
17
komentarze: 60 | wyświetlenia: 3878
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 8530
6
komentarze: 0 | wyświetlenia: 6279
385
komentarze: 337 | wyświetlenia: 411339
24
komentarze: 9 | wyświetlenia: 42600
65
komentarze: 127 | wyświetlenia: 28042
53
komentarze: 63 | wyświetlenia: 26512
48
komentarze: 41 | wyświetlenia: 6317
47
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6265
37
komentarze: 41 | wyświetlenia: 6011
33
komentarze: 52 | wyświetlenia: 9903
12
komentarze: 45 | wyświetlenia: 12210
30
komentarze: 31 | wyświetlenia: 5235
 
Autor
Artykuł



  ,  11/05/2009

Ganeś, Jerzy Grotowski nie Grotkowski. Jego syn to jeden z lepszych przyjaciół mojego ojca, człowiek-dusza. Pewnie w nagrodę za uduchowionego ojca.

Pierwszy uczył mnie Ciszy Śri Ramana Maharishi.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska