Login lub e-mail Hasło   

Polemika I - Życie rodzinne

"Moja jest racja i to jest święta racja" Polemika do artykułu znalezionego w internecie
Wyświetlenia: 973 Zamieszczono 06/10/2008

Dorwałem oto taki artykuł pozwoliłem sobie na pewnego rodzaju polemikę
link do artykułu: http://www.katolik.pl/ind...rtykuly&id=1872
Podzielony na części najpierw zająłem się życiem rod
zinnym

Edukacja seksualna w rodzinie jest ściśle powiązana z aktualną sytuacją społeczną. Uwarunkowania zewnętrzne mogą ułatwiać lub utrudniać rodzicom formowanie dojrzałej postawy wobec seksualności u dzieci i młodzieży. Niestety, współczesny kontekst społeczny jest w tym względzie bardzo niekorzystny. Wynika to przede wszystkim z niechętnych trwałemu małżeństwu i silnej rodzinie nacisków politycznych, ekonomicznych i kulturowych.

Artykuł napisany przez księdza wiec pada pytanie, co ks. może wiedzieć o wychowaniu seksualnym w dzisiejszym świecie? Wie tyle ile przeczytał w katolickim tyg. lub książce. Jeśli nie pracuje z młodzieżą, która jest szerzej otwarta na świat i wychodzi poza bramy świętej księgi to praktycznie nic nie wie o dzisiejszym podejściu do życiu i przekazuje nam to, co było dobre w średniowieczu.

Społeczeństwo bez rodziny?
Decydujące są w tym względzie naciski polityczne. W większości państw Europy dominującą rolę odgrywają obecnie partie lewicowe.

To, co lewicowe to jest z góry złe? Każda partia ma inne poglądy prawicowcy też mają swoje wady.

Także w tych krajach, w których nie sprawują one władzy, wywierają zwykle największy wpływ na środki społecznego przekazu, a przez to na formowanie opinii publicznej i standardów "poprawności politycznej"

A religia w tym miejscu nie ma grzechów? Też mają ustawowo swoją godz. w TV i radiu i wywierają naciski społeczne oraz formują opinie społeczną i standardy „poprawności politycznej i religijnej”. Widzimy, więc że każdy kij ma dwa końce

Partie lewicowe, które z definicji dążą do sytuacji, w której państwo decyduje o niemal wszystkich sferach ludzkiego życia i działania, zdają sobie sprawę, że istnieją dwa podstawowe fundamenty niezależności obywateli od państwa i od polityków: rodzina oraz własność prywatna. Z tego właśnie względu Lenin i jego następcy walczyli zarówno z rodziną jak i z własnością prywatną.

Ksiądz ma chyba złe wspomnienia i zna tylko głęboki „komunizm” i interpretuje to, jako ugrupowania lewicowe

Współczesne partie lewicowe nie sprzeciwiają się już własności prywatnej, gdyż one same dysponują obecnie ogromnymi majątkami.

A prawica tych majątków nie ma takie biedulki są żyją z tego, co łaska(ironia) kościół też za biedy nie jest.

W tej sytuacji tym bardziej koncentrują się na walce z rodziną, gdyż nierozerwalne małżeństwo i silna rodzina jest przez nich postrzegana, jako poważna przeszkoda w osiągnięciu wyznaczonych celów politycznych. Walka z rodziną przybiera różne formy, przejawiając się m.in. w nadproporcjonalnym ukazywaniu rodzin zaburzonych i patologicznych oraz przemocy domowej, w promowaniu tzw. "wolnych związków", czyli związków nietrwałych i niepłodnych, w legalizowaniu związków homoseksualnych, we wspieraniu ruchów feministycznych, które forsują ideał kobiety wrogi małżeństwu i rodzinie.

Konkretny przykład partii, która promuje wolne związki i liczy się na scenie politycznej? Oczywiście oprócz tych z głębokiego komunizmu i naszej lewicy, bo ona też jest jednak jeszcze jedną noga w PZPR, ale coraz mniej. Co do związków homoseksualnych: Oddzielmy kościół od państwa przecież oni nie będą brali ślubu w kościele tylko w urzędzie wiec homoseksualiści nawet nie wkraczają w przedsionek kościoła ja wyznaje zasadę niech sobie żyją byle nie krzywdzili innych? Feministki natomiast walczą o prawa kobiet, (czyli by mogły zarabiać równo z mężczyznami i nie były gorsze w pod względem gospodarczym i politycznym) czy w Religi kobieta zawsze musi być gorsza? Z tego, co widzę tak ma siedzieć w domu i wychowywać dzieci nie patrząc na swoje ambicje i własne ja.

Drugim, obok powodów politycznych, motywem walki z rodziną są względy ekonomiczne. Na szczęśliwej i trwałej rodzinie nie można wiele zarobić. W takiej rodzinie nie nadużywa się alkoholu, nie kupuje się narkotyków czy środków antykoncepcyjnych. Szczęśliwe i trwałe rodziny nie poddają się naciskom mody i reklamy, która próbuje wzbudzić sztuczne potrzeby w każdej dziedzinie życia.

A rodziny patologiczne? W normalnym małżeństwie nie używa się środków antykoncepcyjnych? No nie róbmy sobie żartów. Każde zdrowe państwo musi promować rodzinę przecież na niżu demograficznym każdy traci nikt nie zyskuje. Po za tym nie znam żadnej rozsądnej partii, która by nie wspierała rodzin wielodzietnych, które nie potrafią sobie poradzić ze sytuacją ekonomiczna. Więc wydumane urojenia ks. z głębokiego komunizmu są jednym słowem chore.

Wiele można natomiast zarobić na rodzinach, które przeżywają kryzys lub na ludziach, którzy próbują żyć poza rodziną. Na takich osobach i środowiskach zarabiają psycholodzy i psychiatrzy, lekarze i adwokaci, przemysł alkoholowy, antykoncepcyjny, aborcyjny, pornograficzny. Polityczne i ekonomiczne naciski antyrodzinne wzmacniają się wzajemnie.

Traci państwo finansując kampanie anty- wszystkiemu, co złe. Traci też na finansowaniu wszelkich odwyków, itp. Wiec im więcej patologii w państwie tym dla niego gorzej wiec nie ma ustroju, który by to w jakiś sposób wspierał. Po za tym osoba żyjąca poza rodziną jest z gruntu zła??

Dzieje się tak, dlatego, że we współczesnych demokracjach, opartych na dyktaturze pieniądza, znaczenie polityków zależy w bardzo dużym stopniu od środków materialnych, jakimi oni dysponują. Z drugiej strony środowiska ekonomiczne potrzebują wsparcia polityków (zwłaszcza w postaci określonych regulacji prawnych), aby zarabiać coraz większe pieniądze.

Nie mam bladego pojęcia, co to ma wspólnego z rodziną można zarabiać żyjąc w niej jak i żyjąc samotnie. Żadnej różnicy nie ma wszystko zależy od człowieka nie musi zakładać rodziny jak nie chce każdy ma wolną wole i wybiera życie takie, jakie chce.

Trzecim frontem walki z rodziną są uwarunkowania kulturowe. Chodzi tu zwłaszcza o promowanie przez większość środków społecznego przekazu (także przez wielu pedagogów, psychologów, socjologów i wychowawców) zawężonej i naiwnej wizji człowieka

Religia robi to samo tylko w swoją stronę.

Dominujące obecnie zawężenie antropologiczne polega na eksponowaniu w człowieku głównie jego cielesności, emocjonalności oraz subiektywnych przekonań, a zatem tych sfer, w których człowiek nie jest w stanie zrozumieć samego siebie, ani zająć dojrzałej postawy wobec siebie i innych ludzi.

Takie czasy kiedyś człowiek też latał nago po lasach. Potem założył tonę szmat na siebie i teraz znów się wraca do luźniejszych strojów normalna kolej rzeczy świat nie stoi w miejscu.

Z kolei naiwność w promowanej współcześnie wizji człowieka polega na sugerowaniu, że człowiek rozwija się spontanicznie i że może być szczęśliwy także wtedy, gdy interesuje go wyłącznie osiągnięcie doraźnej przyjemności czy koncentrowanie się na samym sobie - zwłaszcza na swoich cielesnych oraz emocjonalnych doznaniach i potrzebach. Promowanie tego typu wizji człowieka prowadzi do walki z małżeństwem i rodziną, która jest oparta na miłości i odpowiedzialności.

Za to księża doskonale wiedzą jak wychować człowieka według ich wizji i tego co jest napisane w książce sprzed 2000tys lat . Jak powiedział kiedyś mój nauczyciel na pierwszym miejscu zawsze musi stać JA, bo jeśli ja jestem szczęśliwy mogę to szczęście przekazać innym? Po raz kolejny powtórzę dzisiaj Nikt nie walczy z rodziną i małżeństwem po prostu ludzie wolą żyć w wolnych związkach, bo tak chcą nikt im tego nie zabroni.

Istotnym elementem aktualnego kontekstu kulturowego, który prowadzi do walki z małżeństwem i rodziną, jest aktywność skrajnego, agresywnego feminizmu. Wbrew swej nazwie, dominujący nurt feminizmu nie broni kobiety, lecz jedynie własnej ideologii. Wbrew pozorom, jest to ideologia antykobieca, gdyż feminizm nie dąży do tego, by chronić kobiety w ich kobiecości, lecz zakłada, że kobiety w swoim zachowaniu i funkcjach społecznych powinny naśladować mężczyzn. Ponadto współczesny feminizm jest ruchem rasistowskim i bardzo nietolerancyjnym, gdyż faworyzuje wyłącznie promowany przez siebie model kobiety. Chodzi tu oczywiście o model kobiety "wyzwolonej" od więzi małżeńskich i rodzicielskich. W swoich wystąpieniach feministki ignorują, a czasem wręcz poniżają te kobiety, które są szczęśliwymi żonami i matkami, które bronią rodziny i które nie chcą redukować swojej kobiecości do naśladowania postaw i zachowań typowych dla mężczyzn.

Z tym jednym się zgodzę współczesne feministki tak robią te z lat wcześniejszych to zupełnie inna sprawa.

Czynnikiem kulturowym zdecydowanie negatywnym dla małżeństwa i rodziny jest ponadto ateizm oraz związana z nim laicyzacja życia społecznego

Ateizm niczego nie promuję nie popiera jest po prostu odrzuceniem chwalenia jakiegokolwiek bóstwa i na pewno żaden „prawdziwy” ateista nie powie, że rodzina jest zła. Po za tym Ateiści nie są żadną grupą religią czy też partią polityczną ateizm to OSOBISTE ustosunkowanie człowieka do Religi


Współczesny ateizm jest doskonale zorganizowany politycznie i dzięki temu nieliczni niewierzący potrafią skutecznie blokować prawa i przekonania większości ludzi wierzących.


Nie spotkałem żadnej zorganizowanej grupy ateistycznej działającej niczym krzyżowcy by szerzyć swe prawy wśród ludu. A potrafią skutecznie blokować przekonania ludzi wierzących, bo widzą szerzej niż kościół i święta księga i nie są w to zapatrzeni.

Tymczasem monogamiczne małżeństwo oraz nierozerwalna miłość małżeńska to nie wymysł człowieka, lecz zamysł Boga, który wskazuje człowiekowi optymalną więź między kobietą a mężczyzną, i który swoim błogosławieństwem pomaga małżonkom i rodzicom w wiernej realizacji tego zamysłu. Ludziom niewierzącym lub tym, którzy żyją w zlaicyzowanym środowisku, trudno jest dorastać do miłości nierozerwalnej, wiernej i płodnej. W konsekwencji szukają takich form więzi między kobietą a mężczyzną, które stawiają mniejsze wymagania.

Tak Tak oczywiście „moja jest tylko racja i to jest święta racja” ci, co nie wierzą są przyczyną zła, jakie demoralizuje społeczeństwo

ciąg dalszy nastąpi jeśli się spodoba...

Podobne artykuły


132
komentarze: 65 | wyświetlenia: 44501
58
komentarze: 37 | wyświetlenia: 11861
41
komentarze: 32 | wyświetlenia: 7206
34
komentarze: 113 | wyświetlenia: 7173
31
komentarze: 54 | wyświetlenia: 7241
23
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2896
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2540
27
komentarze: 32 | wyświetlenia: 7800
18
komentarze: 14 | wyświetlenia: 5887
104
komentarze: 232 | wyświetlenia: 49320
386
komentarze: 337 | wyświetlenia: 413822
44
komentarze: 38 | wyświetlenia: 6179
31
komentarze: 47 | wyświetlenia: 5385
33
komentarze: 52 | wyświetlenia: 10065
27
komentarze: 68 | wyświetlenia: 4990
 
Autor
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska