Login lub e-mail Hasło   

Czy wiara i wiedza mogą iść ze sobą w parze?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.celzycia.com/wiara-jako-najsk(...)zy.html
Ostatnio odkryłem że za każdym razem gdy wypowiadam słowo “WIEM” oznacza to nic innego jak tylko “WIERZĘ”. Czy tylko ja tego doświadczam? A może tyczy się to nas wszystkich?
Wyświetlenia: 5.420 Zamieszczono 09/10/2008

"Dla tego kto wierzy wyjaśnienie jest zbyteczne. Dla tego kto nie wierzy wyjaśnienie wogóle nie istnieje."

Czy to znane powiedzenie tyczy się tylko zjawisk paranormalnych? A może tyczy się ono całej naszej wiedzy i nauki dotyczącej otaczającego nas Świata?

Wedy mówią o trzech możliwych sposobach zdobywania wszelkiej wiedzy, dotyczącej wszelkich dziedzin nauki. Są nimi zmysły, wnioskowanie logiczne oraz słuchanie i akceptowanie autorytetu. Wytężam swój mózg do granic możliwości lecz nie jestem w stanie podać żądnego innego możliwego sposobu w jaki potrafię jeszcze zdobywać wiedzę. Wygląda na to że Wedy mówią prawdę. Na dzień dzisiejszy wierzę temu stwierdzeniu.

Aby wyjaśnić logikę, w wyniku której zrozumiałem, że wszystko co WIEM jest tylko i wyłącznie WIARĄ i niczym więcej, opiszę teraz dokładniej każdy z tych trzech sposobów zdobywania wiedzy.

1. Bezpośrednie postrzeganie za pomocą zmysłów (pratyaksa praman).

Posiadamy pięć zmysłów – słyszymy, wąchamy, widzimy, dotykamy i możemy spróbować. Wierzę, że coś istnieje tylko wtedy, gdy to widzę. Dla przykładu gdy biorę do ręki cukierek, wchodzę w posiadanie pewnej wiedzy/wiary o tym cukierku. Poznaję jego wygląd, smak, zapach, odczuwam strukturę, słyszę dźwięk jaki wydaje gdy go gryzę.

Ten sposób poznania ma jednak bardzo poważną wadę, gdyż moje zmysły są ograniczone w swej percepcji i możliwościach.

Czy ten cukierek jest czerwony, czy to tylko mój mózg odbiera go jako czerwony? Co mogę powiedzieć na temat koloru tego cukierka gdy zapadnie zmierzch i zgaśnie światło? Co mogę powiedzieć na temat jego koloru gdy jestem daltonistą?

Zamiast mówić “Wiem że cukierek jest czerwony”, będę bliżej prawdy gdy powiem “Widząc ten cukierek w świetle słońca mój mózg zarejestrował jego kolor jako czerwony. Dlatego wierzę że jest on koloru czerwonego”.

Wszystkie moje zmysły mają swój określony zasięg i nie są w stanie postrzec niczego, co ten zasięg przekracza.

Moje oczy nie mogą zobaczyć powieki, która jest tuż przed nimi. Nie widzę tego, co jest zbyt blisko, ani tego co jest zbyt daleko. Nasza zdolność słuchu zamyka się pomiędzy 20 hercami a 20 tys. herców. Nie jestem w stanie usłyszeć dźwięków ultrasonicznych i infrasonicznych. W chwili obecnej Radio Zet, Rmf-fm i inne stacje cały czas nadają, lecz ja tego nie słyszę, gdyż przekracza to mój zasięg. Potrzebuję innego instrumentu (radia), który może przetransformować ten zasięg na mój zasięg. Wtedy będę słyszał.

Ponieważ moje zmysły są ograniczone, znajduję się pod wpływem iluzji. Często (a być może zawsze) jestem pod wpływem iluzji. Widzę coś, lecz myślę, że jest to czymś innym. Iluzje optyczne, iluzje dźwiękowe. “Mówiłeś coś, czy mi się przesłyszało?”. Gdy włożymy patyk do wody wydaje nam się że jest on zgięty lub nawet złamany, ale czy tak jest naprawdę? Czyż słońce nie wygląda jak mała piłeczka, którą możemy przykryć palcem? Zatem widzimy daną rzecz, lecz w rzeczywistości może okazać się, że jest ona czymś zupełnie innym niż nam się zdaje.

Skoro mam ograniczone zmysły, ulegam iluzji to znaczy że popełniam także błędy. Powiadają, że mylić się jest rzeczą ludzką.

Przykład: John Dalton (1766-1844), chemik angielski, który wprowadził teorię atomową i na jej podstawie wytłumaczył prawo stałości składu połączeń chemicznych, w latach 20 XIX wieku powiedział, że atom jest najmniejszą cząsteczką i cały świat nauki przyjął to jako prawdę. Obecnie naukowcy mówią, że tak nie jest. Atom można podzielić na elektrony, neutrony, protony, kwarki… Ale czy to, co naukowcy twierdzą obecnie na ten temat jest absolutną prawdą, czy tylko ich wiarą? Jak mocna i logiczna jest ich własna wiara w to co mówią? Jak mocna jest nasza wiara w ich słowa?

2. Wiedza zdobywana poprzez wnioskowanie (anuman praman).

W porządku. Przyznaję, że moje zmysły są ograniczone i niedoskonałe, ale w oparciu o to, co postrzegam zmysłami pozwalam sobie na wnioskowanie umysłem. Jednak widząc to samo zjawisko różni ludzie mogą spekulować na różne sposoby i dochodzić do przeróżnych konkluzji.

Anegdota: Pewnego razu na konferencji zebrali się terapeuci i lekarze, którzy byli ekspertami w swoich dziedzinach. Najlepsi neurolodzy, chirurdzy, psychologowie, fizjoterapeuci itp. Podczas dyskusji zobaczyli mężczyznę, który chodził kulejąc. Każdy z nich widział to samo zjawisko – człowieka kulejącego – i każdy zastanawiał się, na jakiego rodzaju dolegliwość on cierpi. Neurolog powiedział: “On ma problem z pewnym nerwem. Gdy ten nerw zostanie uszkodzony, tak dokładnie wyglądają objawy”. Psycholog powiedział: “Moim zdaniem to nie jest problemem. Istnieje pewien problem psychiczny, którego objawem jest właśnie kulenie”. Wtedy odezwał się ortopeda, który powiedział ”Nie, nie. Ta konkretna kość i staw zostały przemieszczone, i dlatego on kuleje”. Każdy dał swoje specyficzne technologiczne wyjaśnienie i przedstawił swoje zrozumienie tego szczególnego zjawiska. Ostateczne wszyscy wspólnie zadecydowali, że pójdą i zapytają tego człowieka o prawdziwą przyczynę jego kulenia. “Szanowny panie, jesteśmy różnymi specjalistami, i tak przedstawiają się nasze diagnozy pańskiego utykania. Czy może nam pan powiedzieć jaki jest faktyczna przyczyna pańskiego stanu? On odparł – “W rzeczywistości ja nie mam żadnego problemu, mój sandał po prostu się połamał i dlatego kuleję.”

W “Teorii Ewolucji” Darwin napisał – “Być może człowiek powstał od małpy” BYĆ MOŻE… Darwin po prostu podróżował po całym świecie, kolekcjonował różnego rodzaju zwierzęta i ustawiał je w swoim domu. Pewnego dnia zszedł na dół, usiadł na swoim fotelu i powiedział – “Aha, może ten osobnik zmienił się w tego, z tego przeobraził w tego, zszedł z gałęzi i zasiadł do stołu”. Ale niewyjaśnionym pytaniem wciąż jest, dlaczego niektórzy zostali jeszcze na gałęziach, podczas gdy inni zasiedli za stołami? Brakujące ogniwo, które wciąż jest brakującym...

To jest zdumiewające, że on sam w swojej książce “Origins”, w której opisał to wszystko stwierdził, że nie jest w stanie wyobrazić sobie, że rzecz tak skomplikowana jak oko, powstała z czegoś takiego jak ameba. “To jest niemożliwe” – mówi Darwin. Świat nauki przyjął to jednak jako prawdę. Osoba, która wymyśliła "Teorię Ewolucji" sama miała w odniesieniu do niej mnóstwo wątpliwości, lecz współcześni naukowcy są pewni i przysięgają: “Tak, to jest prawda, człowiek powstał z małpy”. Ale czy to jest wiedza, czy tylko wiara?

3. Wiara w autorytet (sabda praman)

Jak dziecko, które nigdy nie widziało swego ojca, może dowiedzieć się, kto nim jest? Choć może wydawać się to trudne, istnieje bardzo prosty sposób na rozwikłanie tej zagadki. Wystarczy że dziecko to podejdzie do swojej matki i zapyta ją o to. Teraz pozostaje już tylko uwierzyć jej słowom, albo nie.

W analogiczny sposób jeśli chcemy zdobyć wiedzę z jakiejkolwiek dziedziny udajemy się do właściwego autorytetu, w który pokładamy wiarę.

Jeśli mam ból zęba nie idę do krawca i nie mówię mu o tym w nadziei, że mi pomoże, lecz udaję się do dentysty i słucham jego opinii. Nawiasem mówiąc ja osobiście nie wierzę wszystkim dentystom. Wierzę natomiast mojej żonie, która współpracując z nimi na co dzień wie którzy z nich mają więcej doświadczenia, wiedzy i troski o zdrowie pacjenta niż inni. Wierzę zatem w słowa mojej żony, a następnie wierze w autorytet dentysty którego ona mi poleca.

Dlaczego zatem powinniśmy zbliżać się do autorytetów? Odpowiedz jest prosta – aby zaoszczędzić czas. Wyobraźmy sobie, że chcemy udowodnić pewną rzecz na drodze eksperymentu. To może zająć wiele lat, wiele czasu i energii. Ktoś mówi – “Ja nie wierzę, że Australia istnieje.” Jeżeli chcemy przekonać się, że Australia istnieje, możemy spróbować udać się tam. Aby to uczynić należy poświęcić wiele czasu, pieniędzy i energii. Oszczędniej jest zdobyć informacje ze źródła opisującego nam Australię (prasa, książki, telewizja). Potrzebna jest nam jednak wiara w autorytet tego źródła.

Czy zawsze wierzymy we wszystko co czytamy w prasie, książkach, bądź oglądamy w telewizji? “To jest las Amazonki” – Skąd możemy być pewni, że oni nie pokazują nam Puszczy Kampinoskiej? Mamy wiarę. Mówimy – “Nie, nie, nie. TVP zawsze rzetelnie przedstawia fakty. Nie mam zbyt wielkiej wiary w jakąś inną stację, ale TVP, ja im całkowicie wierzę.”

Takie podejście do zdobywania wiedzy oszczędza czas i jest bezpieczne. Dla przykładu pomimo iż mówi się, że arszenik jest bardzo trującą substancją, ktoś może twierdzić – “Ja w to nie wierzę i chcę sprawdzić jak arszenik smakuje.” Osoba ta nie dożyje jednak chwili, w której będzie mogła opisać smak tej substancji.

* * * * * * * * * * * * * * * *

Wiara, wiara i jeszcze raz wiara. Osobiście wierzę, że nie istnieje żadna wiedza która jest ponad wiarą. Na dzień dzisiejszy bez wiary nie jestem w stanie zdobyć żadnej wiedzy. Wierzę bądź nie wierzę w to, co postrzegam zmysłami. Wierzę, bądź nie wierzę w myśli przychodzące do mojego umysłu i konkluzje do jakich umysł mnie prowadzi. Wierzę bądź nie wierzę w to co czuję, emocje, które przeżywam, i ostatecznie wierzę bądź nie wierzę w to, co słyszę ze źródeł zewnętrznych. Logika i emocje odgrywją w mojej wierze znaczącą rolę.

Moja wiara jest dla mnie moją prawdą. Ponieważ moja wiara ulega ewolucji i jest zmienna, moja prawda jest także zmienna. Szanuję to, w co sam teraz wierzę i szanuję to, w co wierzą teraz inni.

Gorąco zachęcam do logicznego obalenia przedstawionego w niniejszym artykule poglądu i udowodnienia że "wiara nie jest podstawą wszelkiej nauki".

Zawsze chciałbym być otwarty na wszystko co jest logiczne i spójne.

Podobne artykuły


10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1319
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 856
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 375
6
komentarze: 55 | wyświetlenia: 1541
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 735
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141476
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 238084
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 110220
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 121884
 
Autor
Artykuł



  Tomasz Het  (www),  09/10/2008

Jeśli wiara jest słuszna i prawdziwa to wiedza tylko potwierdza wiarę jeśli wiara jest tylko fikcją w coś czego nie ma może być odwrotnie.

  zibi,  09/10/2008

Wiara jest głucha i ślepa.
Nie wierz tylko doświadczaj.

Pozdrawiam.

Dzięki za sugestię.
Czy ty naprawdę wierzysz w to że każda wiara jest głucha i ślepa?
Czy twoim zdaniem nie ma od tego wyjątków?

Ja jednak wolę wierzyć, bądź nie wierzyć w to co doświadczam :)

Bardzo ciekawe spostrzeżenia :). Dla mnie jest proste - wiara i wiedza idą w parze. Jedno drugie podsyca.

Czy więc oprzeć się tylko na zmysłach? Przecież w nocy wszystkie koty są czarne - tak właśnie jak piszesz :).

A może oprzeć się na logice, na rozumie? Oj, wiele jest przypadków, że nasze rozumki zawiodły nas na manowce. Kapitalną tego ilustracją był dla mnie film Krzysztofa Kie

...  wyświetl więcej

Aha! "Setuchna" jeszcze...

Dzięki Januszu
To jest pierwsza stówka jaką zgarnąłem za to, co napisałem :)
a mama mówiła mi, że filozofowaniem na chleb nie zarobię :)

A to weź jeszcze "setkę" - bo wart jesteś tego. zwłaszcza, że ubawiło mnie to, co napisałeś w komencie :)).

Tych punktów na chleb nie da się wymienić ;).
Autorytet w jakiś sposób posiadł swoją wiedzę, albo pod wpływem 1 i 2 albo jakiegoś cudownego objawienia. Autorytety i dogmaty nie zwalniają od myślenia. Wydaje mi się również, że mniej lub bardziej świadomie wykorzystuje Pan wieloznaczność słowa "wiara" - "przekonanie", "wiara w judeo-chrześcijańskiego Boga"...

Przyznaję, całkiem fajnie to napisałeś, chociaż nie zgodziłbym się z rzekomymi słowami Darwina, ale to pominę. Masz rację, wszystkie nasze poglądy w mniejszym lub większym stopniu zmuszeni jesteśmy zbudować na wierze i autorytetach, ale.. ludzie w różny sposób pojmują słowo 'wiara'. Sam chyba widzisz różnicę pomiędzy, że tak to nazwę racjonalną, a bezkrytyczną wiarą. W przypadku tej pierwszej każd ...  wyświetl więcej

Tak, zwróciłeś uwagę na istotny punkt. Wiara wierze nie zawsze jest równa. Spróbuję niebawem napisać coś więcej na ten temat.

  Tomasz Het  (www),  11/10/2008

A czy kto i pies zawsze się gryzą? A przecież mamy zakodowany obraz że oboje się nie lubią - lecz nie jest to reguła i na to wpływa wiele cyników. Dlatego wszystko może występować razem o ile jest logiczne i prawdziwe.

Zastanowiło mnie to, co napisał Janusz o ślepym podążaniu za autorytetem. Jest to klasyczny (niemalże podręcznikowy) pogląd kogoś, kto nigdy w swoim życiu nie spotkał doskonałej osoby - prawdziwego autorytetu. Mówię tu o mistrzach duchowych - tych prawdziwych, doskonałych i całkowicie wyzwolonych duszach, których jedynym pragnieniem jest służenie Bogu i pomaganie uwarunkowanym duszom w uwolnieniu ...  wyświetl więcej

  Darwolf  (www),  24/10/2008

cóż, jeśli kogoś zadawala PSIA "doskonałość"...?

  Darwolf  (www),  24/10/2008

Powinnością naukowego umysłu jest nieustannie wątpić.

  mugol  (www),  29/11/2008

Wiara, w to co pokazuja nam jako wyselekcjonowana papke w mediach, jest weryfikowana przez naszą wrodzona nieufość, sceptycyzm i intuicję nie mówiąc o logicznym konfrontowaniu z juz zdobytą wiedzą .

tak, niestety sprawna, celowa i długotrwała manipulacja potrafi dezorientować. Widzę że ogromna większość społeczeństwa ma swą wrodzoną nieufność, sceptycyzm i intuicję doprowadzoną do stanu skrajnego wygaszenia. Ludzie reagują ja ciemna szara masa na wszystko, co media i reklamy nam wciskają.

Nie spodobało mi się że podejmując się pisania o tak niedookreślonym pojęciu jak wiara nie zdefiniowałeś go na początku. Sam sens artykułu jest "trochę" podobny do myśli Kartezjusza :p .
Jednak naprawdę zbulwersowało mnie to co napisałeś o Darwinie (widać że złapałeś się na propagandę kreacjonistów) a w większym obrazku o nauce.
...  wyświetl więcej

Ciekawy i rzeczowy komentarz – dziękuję.
Przeczytałem dokładnie 30 akapit, oraz akapity kolejne. Tak, rzeczywiście może to wyglądać na zabieg retoryczny. Ale czy jest nim naprawdę? Czy to, o czym pisze Darwin jest faktem, czy tylko i i wyłącznie przypuszczeniem, teorią, wiarą.

Ci którzy w tą teorię UWIERZYLI nazwali ją WIEDZĄ. Ok, niech tak będzie.

Ale czy teoria może być wi

...  wyświetl więcej

Myślę, że cały czas rozbijamy się o definicje słów.
Widzę tygrysa – to jest wiara. Przekonanie o prawdziwości, którego jednak nie możemy sprawdzić z podanych powodów.
Czuję niepokój – to jest wiedza. W przypadku emocji samo ich odczuwanie jest wystarczającym dowodem ich istnienia. (no dobrze czyli jednak nie wykluczamy istnienia wiedzy jako takiej a jedynie o świecie zewnętrznym) ...  wyświetl więcej

Dzięki Tomku, ciekawe spostrzeżenia...
Byłoby wspaniale żeby wszystko co nazywa się “wiedza” było tylko i wyłącznie “prawdą”.

teraz kilka innych przykładów

Kto ma największą wiedzę na temat języka programowania np. “c++” – autor – osoba, która ten język stworzyła.

Kto ma największą wiedzę na temat działania komputera np. “toshiba” – producent i pracujący dla niego ko

...  wyświetl więcej

  Człowiek  (www),  21/11/2009

A jeżeli nawet ktoś "kopnął' ten świat i wszystko zaczęło się kręcić, to dlaczego ludzkość musi przez tyle wieków walić głową o ziemie bijąc pokłony wszechmogącemu. Przecież on gdzieś ma "Kowalskiego" na jakiejś tam odrobinie krążącej we Wszechświecie. Z jakiego powodu u innego człowieka zwanego Klechą, mam zdawać sprawozdanie (spowiadać się) ze swojej prywatnej działalności.
Wszechświat is ...  wyświetl więcej

Nie wież jak wiedzieć więcej najpierw odpowiem ci na to pytanie zadane samemu sobie a mianowicie co to proste że wiedza nasza jest tylko i wyłącznie nazywanie wszystkiego co nas otacza nazwami wyrażamy je słowami określamy coś że to jest to i tyle. Wiedza puste słowo nazwa jak cała reszta naszego toku myślenia i to co pisze to same zmyślone nazwy nic nie znaczące bo np: wskazując na szklankę powie ...  wyświetl więcej

Uważacie że nasza wiedza to wiara lub zmysły, to że widzę nie określi tego co zobaczyłem wiec skont moge wiedzieć co to jest co zmysłami spostrzegłem, wiedza to znaczy wiedzieć czyli stwierdzić coś.
I tu zadam pytanie jak stwierdzić coś, co kolwiek, jako kolwiek by wiedzieć i pogłębić swą wiedzę.

http://eiba.pl/2usx

...  wyświetl więcej

Skont, ach SKONT to wiesz? :D

Tak, siedzę przed kompem, czytam artykuł, popijam mineralną i zastanawiam się, czy aby na pewno. Kto wie, może zaraz wybudzę się ze snu i będę miał powtórkę z Matrixa :) Wszystko zależy od punktu widzenia, dla mnie to tylko filozoficzne gdybanie. Zakłócenia naszych zmysłów to inna sprawa. Arszenik nie ma smaku, a może mnie kubki smakowe oszukały? Wierzyć im, czy nie :))) ?

  nse,  01/02/2011

Wiedza postępuje za wiarą , przykładowo ktoś mówi jak włożysz tam rękę to się sparzysz ... jeśli uwierzysz to się nie sparzysz , ale pozostaniesz na etapie wiary ... , a jak włożysz i się sparzysz lub nie będziesz wiedział że to w co wierzyłeś , bądź zwątpiłeś jest prawdą albo nie ;) jednak zawsze jest wiara i zwątpienie ... przed wiedzą i tu można by wysnuć wniosek że zwątpienie jest początkiem w ...  wyświetl więcej

Z twojego przykładu wynika raczej że wiedza przychodzi wraz z doświadczeniem, bez doświadczenia jesteśmy zdani na błądzenie po bezdrożach ślepej wiary.
Jako martwi nie istniejemy, więc pytanie jest pozbawione sensu, bo niby kto miałby się czegoś dowiadywać?

  nse,  01/02/2011

Myśląc jako jednostka to tak nie ma sensu. Zawsze znajdują się niedowiarki i oportuniści którzy dają świadectwo prawdzie w którą wierzymy i za tą przemianę naszej wiary w wiedzę powinniśmy ich błogosławić :)
Weźmy inny przykład brygadzista karze nam coś wykonać powołując się na polecenie dyrektora , w tym wypadku wierzymy brygadziście , bo nie mamy powodu by mu nie wierzyć i wykonujemy prze ...  wyświetl więcej

A to da się myśleć jako nie-jednostka? Jakaś odmiana hive mind, borgizacja?

Twoje bajania o brygadziście i premiach pozwalają mi sformułować tezę, że nieczęsto, być może nigdy, nie zhańbiłeś się pracą fizyczną. Przykład bezdennie głupi, nielogiczny, nie mający pokrycia w rzeczywistości.

Doświadczenie (wiedza) pozwalają przewidywać, choćby tylko poprzez aproksymację, nadchodzące wyd

...  wyświetl więcej

  nse,  01/02/2011

Doświadczenie i wiedza prawidłowo zamknięta na prawdzie , nie oparta na ludzkiej wygodzie ... "bo akurat cza było statystyki podrasować" ...

Skoro i tak rozmawiasz sam ze sobą, pożegnam się uprzejmie, życząc udanych monologów. Gdybyś miał jednak do powiedzenia coś sensownego i na temat, proszę nie krępuj się.

  nse,  01/02/2011

Miłego wieczorku :)

  nse,  01/02/2011

Czy prawda posiada granice , co robić by się w niej nie zatracić ?

  nse,  01/02/2011

"Jak my możemy najszybciej zdobyć wiedzę na temat “toshiby” i “c++”

Jak my możemy najszybciej zdobyć wiedzę na temat zasad funkcjonowania i przeznaczenia całego wszechświata?"

Zakładając że mamy bezpośredni dostęp do Twórcy ... , niestety rozumiejąc to kategoriami cielesnymi , trudno zrozumieć możliwość dostępu z każdego miejsca i o każdej porze ... to się w głowie nie mieści ...

„wiara - termin, który posiada bardzo wiele różnorodnych znaczeń. Stosowany jest zarówno w tematyce potocznej, jak też religijnej. Jeśli mamy do czynienia z pojęciem wary w mowie potocznej, to wówczas wierzyć oznacza mniej więcej tyle, co być przekonanym o słuszności czegoś. Jest to zatem w pewnym stopniu wyrażenie swojego poglądu na dany temat. Natomiast jeśli spojrzymy na termin z punktu widzeni ...  wyświetl więcej

  ,  02/02/2011

To mi przypomina sprzeczkę pomiędzy wyższością nauk ścisłych nad humanistycznymi i na odwrót :)
A tak na prawdę obie kierują się własnymi prawami i są tak samo potrzebne (a między sobą najczęściej niezależne).

  nse,  02/02/2011

"@ Mariusz Kajstura „Wiedza postępuje za wiarą”? Czyli człowiek najpierw zaczyna wierzyć w boga a później zdobywa o nim wiedzę? Chyba najpierw poznam boga, np zeusa, a to już wiedza, a później mogę w niego uwierzyć?"
Nie chodziło mi o to by najpierw uwierzyć w Boga , przy zdobywaniu wiedzy ... raczej najpierw trzeba uwierzyć nauczycielowi który wykłada daną wiedzę ... Choć bardziej mnie zas ...  wyświetl więcej

@ vicerti Oczywiście nie chcę umniejszać roli nauk humanistycznych w naszym życiu. Jednak wiem skąd wyciągasz takie wnioski, też często prowadziłem dyskusje z humanistami. Często dochodziło do różnicy zdań między nami :) Oczywiście zgadzam się z Tobą.
@ Mariusz Kajstura Przykład z cukierkiem nie jest za dobry, bo smakiem rządzi też nasz umysł, niejako sterując smakiem. Pamiętam jak wpadliśm ...  wyświetl więcej

  nse,  02/02/2011

" Przykład z cukierkiem nie jest za dobry, bo smakiem rządzi też nasz umysł, niejako sterując smakiem. Pamiętam jak wpadliśmy z kolegami do schroniska w dolinie 5 stawów, spragnieni do granic możliwości, ta sama marka piwa, już nigdy mi tak nie smakowała. Żadne piwo już nigdy mi tak nie smakowało :)"
Dokładnie teraz popatrzmy na prawdę z cybernetycznego punktu widzenia :
1.) prawda w ...  wyświetl więcej

Panie Mariuszu, swoją odpowiedzią, utwierdził mnie Pan w przekonaniu, że mam rację. Widzę, że jeśli brak Panu argumentów, zmienia Pan temat. Liczyłem na poważne argumenty.
Co do Pańskich punktów:
1) prawda względna i chwiejna - to wszystko to co związane z ludzkimi uczuciami (jego religie i "prawa" powiedzmy społeczne )
2) prawdy fundamentalne i ponadczasowe - to zależy o jaki ...  wyświetl więcej

  nse,  03/02/2011

@Mariusz Godlewski "Mam nadzieję, ze w przyszłości potraktuje Pan moje wywody poważnie. Omijanie głównego tematu nie świadczy o Pańskiej racji."

Nie rozumiemy się dlatego bo z góry Pan zakłada że ja chcę udowadniać swoje racje ... , tak nie jest próbuje tylko spojrzeć na kwestie prawdy z szerszej perspektywy ... do czego też i Pana zachęcam moje wnioski wcale nie muszą być słuszne i jednoz

...  wyświetl więcej

Nie rozumiem, po co pisze Pan to wszystko. Jeśli sam Pan tego nie jest pewien. Nie ma Pan, żadnych argumentów aby bronić swojego zdania. Ja jednak, chciałem wyciągnąć, jakieś konstruktywne wnioski z naszej rozmowy. Zostaje mi zakończyć temat. Lanie wody, praktykowałem jako nastolatek na lekcjach j.polskiego. Obecnie szkoda mi na to czasu, przed komputerem. Pozdrawiam

  nse,  03/02/2011

"Nie rozumiem, po co pisze Pan to wszystko ... "

No cóż może jeszcze nie czas , by Pan coś zrozumiał ... Piszę tak bo nie traktuje rozmowy jak pola bitewnego w którym moje musi być na wierzchu. No ale skoro Panu takie gierki odpowiadają to życzę miłej zabawy :)

"Rozmowa, czyli dadaistyczne monologi oświeconego pustelnika" (c) by Mariusz Kajstura. ;)

  nse,  04/02/2011

"Pamiętam jak wpadliśmy z kolegami do schroniska w dolinie 5 stawów, spragnieni do granic możliwości, ta sama marka piwa, już nigdy mi tak nie smakowała. Żadne piwo już nigdy mi tak nie smakowało :)"

Dokładnie :)

Teraz popatrzmy na prawdę z cybernetycznego punktu widzenia :
1.) prawda względną i chwiejna
2.) prawda fundamentalna i ponad czasowa
Teraz zastanówmy

...  wyświetl więcej

>Teraz popatrzmy na prawdę z cybernetycznego punktu widzenia : <
W przeciwieństwie do ciebie, ja nie przechodziłem żadnych modyfikacji biotechnologicznych, pozwolę więc sobie pozostać przy ludzkim punkcie widzenia.

Co do reszty, zaktualizuj sobie firmware w centralnej jednostce decyzyjno-komunikacyjnej. Błędy w obecnej wersji uniemożliwiają nawiązanie komunikacji dwustronnej.

...  wyświetl więcej

  nse,  04/02/2011

"W przeciwieństwie do ciebie, ja nie przechodziłem żadnych modyfikacji biotechnologicznych, pozwolę więc sobie pozostać przy ludzkim punkcie widzenia."

obotyka jest tylko częścią cybernetyki ... proszę sobie szerzej zrozumieć to pojęcie ;)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Cybernetyka

"Rozmowa, czyli dadaistyczne monologi oświeconego pustelnika" (c) by Mariusz Kajstura. ;)

Jest w tym ziarenko prawdy ;)

>Robotyka jest tylko częścią cybernetyki ... proszę sobie szerzej zrozumieć to pojęcie ;)<
Zaraz po tym jak ty zrozumiesz pojęcie "cyborg". :)

BTW. Rozumiem że pisząc o robotyce, miałeś na myśli tzw. "biocybernetykę". WOW, chyba powoli zaczynam rozumieć twój język! <profit>

  nse,  04/02/2011

>Robotyka jest tylko częścią cybernetyki ... proszę sobie szerzej zrozumieć to pojęcie ;)<
Zaraz po tym jak ty zrozumiesz pojęcie "cyborg". :)

Nie mam namyśli żadnych robotów ani cyborgów , głównie nawiązuje do działania pewnych układów dynamicznych ...

Owszem, a tymi "układami dynamicznymi" do których nawiązujesz są ludzie.
Układami tymi zajmuje się jednak nie cybernetyka lecz psychologia (jednostkowo) lub socjologia (en masse).

  nse,  04/02/2011

psychologia i socjologia zajmuje się analizowaniem właściwości obiektów ... zaś stabilizowaniem i sterowaniem tych układów zajmuje się cybernetyka ...

W twoim Wszechświecie być może. W moim cybernetyka nadaje się wyłącznie do układów determistycznych, o z góry ograniczonej ilości stopni swobody. Mała podpowiedź, w moim Wszechświecie ani ludzie, ani społeczeństwa nie tworzą układów determistycznych.

  nse,  04/02/2011

"W twoim Wszechświecie być może. W moim cybernetyka nadaje się wyłącznie do układów determistycznych, o z góry ograniczonej ilości stopni swobody. Mała podpowiedź, w moim Wszechświecie ani ludzie, ani społeczeństwa nie tworzą układów determistycznych."

I na tym opiera się problem Twojego rozumowania , na jednoznaczny sygnał oczekujesz jednoznacznej odpowiedzi , podobnie jak snajper strzela

...  wyświetl więcej

Czy mnie się wydaje, czy ty naprawdę usiłujesz przedstawić Zakład Pascala w mętno-bełkotliwym sosie?

  nse,  04/02/2011

Obecnej rozmowy nie nawiązuje do Boga ani do wiary w Boga , ja akurat wierzę bo znalazłem ku temu podstawy ... , do jakich wniosków Ty dojdziesz to już Twoja sprawa ;)

Zakład Paskala to wiara wynikająca z wyrachowania , a ja nie zgadzam się by Bóg w którego wierzę kierował się ludzkim wyrachowaniem ...

To zamiast mętnie nudzić, pisz o tych podstawach, może będzie sensowniej.

  nse,  04/02/2011

oczywiście mogę tylko po co ?

Z podobnych powodów co powyższe wodolejstwo?

  nse,  04/02/2011

Czy napisałem coś co nie posiada podstaw ?

Problemem jest to, że nikt nie wie co napisałeś. Spróbuj może zacząć od początku, powoli i po polsku. Byłoby fajnie, gdyby do dalszej dyskusji nie było konieczne osiągnięcie satori.

  nse,  04/02/2011

"Byłoby fajnie, gdyby do dalszej dyskusji nie było konieczne osiągnięcie satori. "

Jeśli ktoś nie doświadczył Boskiej mocy to na nic się zdadzą tłumaczenia.
Nie martw się pewnego dnia samo przyjdzie , bo widzę że szukasz ... tylko tego nikt Ci dać nie może ...
Główną przeszkodą ku temu doświadczeniu jest brak pokory ...

I w ten oto sposób sam sobie odpowiedziałeś na pytanie, gdzie temu co piszesz brakuje podstaw.

  nse,  04/02/2011

"I w ten oto sposób sam sobie odpowiedziałeś na pytanie, gdzie temu co piszesz brakuje podstaw."

W tym co pisałem są ziemskie podstawy , natomiast to co Ty oczekujesz nie da się nauczyć przekazać, ani sprzedać ... to musisz otrzymać ; ja tylko napisałem Ci o braku pokory jako głównej przeszkodzie w przyjmowaniu daru Boskiego i na to też mam podstawy nawet proste. Problem polega na tym że k

...  wyświetl więcej

>W tym co pisałem są ziemskie podstawy<
Owszem, litery i słowa. Sensu nijakiego nie doświadczyłem podczas lektury.

>Problem polega na tym że koniecznie chcesz być górą , bo tak nakazuje Ci Twoje "ego" którego jesteś niewolnikiem.<
Dziękuję za wyczerpującą diagnozę. Widzę że poza cybernetyką jesteś również biegły w psychologii. Daj namiary dokąd mam przesłać należn

...  wyświetl więcej

  nse,  04/02/2011

">W tym co pisałem są ziemskie podstawy<
Owszem, litery i słowa. Sensu nijakiego nie doświadczyłem podczas lektury.

Z podobnych powodów co powyższe wodolejstwo? "

Z Twoich tekstów nie wynika chęć zrozumienia , bardziej dyskredytacji moich wypowiedzi , dlatego się już uprzejmie pożegnam.
Miłego Wieczoru życzę szanownemu Panu

Wybacz Mistrzu, żem zbyt głupi by pojąć głębię Twej myśli. Idę wdziać włosiennicę, i głowę popiołem posypawszy biczować leniwe cielsko, a wszystko to ku lepszemu przyszłemu zrozumieniu.

  nse,  04/02/2011

Wielu ludzi szybciej umrze, niż pomyśli. I wielu tak umiera.

Bertrand Russell

Nie uwierzyłbyś, jak często wspominam te jakże mądre słowa.
Ale, jeśli już kopiujesz, nie rób tego bezmyślnie. To są słowa Bertranda Russella, i tak stoi w moim opisie, który raczyłeś zaszczycić swą uwagą.

EDIT. Miło że wyedytowałeś komcia, szybko się uczysz. :)

  nse,  04/02/2011

"Religie są jak robaczki świętojańskie, potrzebują ciemności, żeby świecić. Warunkiem istnienia jakiejkolwiek religii jest pewien poziom powszechnej ignorancji; ignorancja jest jedynym żywiołem, w którym religia może istnieć."

Arthur Schopenhauer

to też fajne

Znaczy że dzięki mnie odkrywasz filozofię nieco wyższych lotów niż ta którą sam uprawiasz?
Fajn baj mi, bardzo mi miło z tego powodu. :)

  nse,  04/02/2011

napiszę Ci tak ... walcz z religiami ! nie z wiarą w Boga , bo w ten sposób wylejesz dziecko z kąpielą zanim zrozumiesz o co w tej wierze chodzi , a biczowanie se daruj lepiej pomyśl ;)

"Walka" z religią bez "zwalczania" leżącej u jej podstaw wiary, to jak usuwanie na bieżąco nowotworowych guzów, i udawanie że pacjentowi w zasadzie nic nie dolega.
Specjalnie dla ciebie info, przeciwko wierze nie mam nic, dopóki tkwi ona bezpiecznie ukryta tam gdzie powstała, w czaszce nosiciela. Kiedy opuszcza to schronienie i zaczyna się rozmnażać, robi się niebezpieczna i szkodliwa. A szkodniki należy zwalczać, we własnym, dobrze pojętym interesie.

  nse,  04/02/2011

Lepiej wierzyć w doskonałą miłość Boga , niż siłę deprawującej kasy albo władzy ... Potrzeby wiary w wszechmogącego nie zwalczysz , dopóki tego nie zrozumiesz to się nieźle napocisz walcząc z wiatrakami ... pomyśl za nim zaczniesz machać orężem :)
Szkodliwa jest obłuda faryzejska.

To co właśnie robisz, psycholodzy nazywają projekcją. Oczekujesz że skoro ty nie potrafisz żyć bez czegoś (sex, pieniądze, najwyższy, ...), to samo dotyczy wszystkich innych ludzi.
Przypominasz mi masochistę, który usiłuje mnie przekonać, że nie ma to jak małe samobiczowanko o poranku.
Co do szkodliwości zaś, twoją niewiedzę o tym kim byli i co reprezentowali faryzeusze, połączoną z rozpowszechnianiem idiotyzmów rodem z Nowego Testamentu, uważam za bardzo szkodliwą.

  nse,  04/02/2011

Przecież ja Cię do niczego nie przekonuje , podaje jedyne pewne aspekty do przemyślenia ... wierz w siłę nauki której fundamenty opierają się przykładowo o nieskończenie mały punkt ;) A że zasiałem pewne wątpliwości to chyba nie oczekiwałeś że zacznę Ci we wszystkim przytakiwać ...

http://pl.wikipedia.org/wiki/Faryzeusze

"Przecież ja Cię do niczego nie przekonuje , podaje jedyne pewne aspekty do przemyślenia ... Nie wiesz jaką radość daje samodzielne smaganie się pejczem w promieniach wschodzącego Słońca"
Żadnych wątpliwości nie zasiałeś. Bez urazy, ale na tym portalu jest kilka osób znacznie lepszych od ciebie w te klocki, i ich argumenty jak dotychczas mnie nie przekonały. Tak więc zrewiduj swoją samoocenę, popadasz w pychę. :)

@faryzeusze
Wikierudycja, pfff.

  nse,  04/02/2011

"Nie wiesz jaką radość daje samodzielne smaganie się pejczem w promieniach wschodzącego Słońca"
Przecież nikt Ci tego nie broni :)

A czy ja ci bronię wiary w najwyższych? Ale tak samo jak zapewne nie chciałbyś abym odprawiał rytualne samobiczowanie w twojej kuchni podczas śniadania, tak i ja nie chcę publicznych demonstracji głębokości wiary. Nie przepadam za zapachem bijącym ze stosów i nie lubię dochodzących z nich krzyków.
Aluzju paniał?

A jeśli jednak nie paniał to proszę, wersja bardziej dosłowna:
"

...  wyświetl więcej

  nse,  04/02/2011

Cały czas piszesz o religiach , wyprawy krzyżowe itp ... to tylko religie czyli próby zmonopolizowania czegoś co w rzeczywistości należy do wszystkich ( czysta wiara w stwórcę ) przez "grupy które na tym oparły swoją władzę" ... Pisałem o dyrektorze i brygadziście który chciał czerpać ekstra zyski ze swej funkcji i zaczął kłamać ... oczywiście tego nie rozumiesz ;)

Oczywiście że to rozumiem. To raczej ty zdajesz się nie rozumieć, że coś takiego jak "czysta wiara" istnieje tylko we wnętrzu wyznawcy. W momencie kiedy zaczyna się o niej mówić, wcielać ją w życie itp itd, to już nie jest wiara, tylko religia. A religie mają tendencje do centralizacji władzy, narzucania przekonań i karania myślących inaczej. Zwłaszcza takie religie, które misjonaryzm mają wpisany ...  wyświetl więcej

  nse,  04/02/2011

I uważasz że jak zaczniesz udowadniać że Boga nie ma , to temu zaradzisz ?

Zaradzę CZEMU?
Nie można udowodnić że boga (bogów) nie ma, można co najwyżej dowieść że nawet jeśli są to nic nie robili, i do niczego nie byli potrzebni. I owszem, w miarę możliwości zamierzam tego dowodzić, po to choćby aby ludzie kierujący się w życiu nakazami religii nie narzucali innym swej woli w imię swego wyimaginowanego stworzyciela.
Jak już pisałem powyżej, leży to w moim własnym, dobrze pojętym interesie.

  nse,  04/02/2011

A zdajesz sobie sprawę że próbujesz wprowadzić teraz swoją religie ? ... masz jakieś poglądy by je wprowadzić musisz mieć zwolenników ... teraz by to było możliwe to wypierając stare wierzenia musisz też zaproponować coś w zamian inaczej możesz se pomarzyć w skrytości ducha ...

To złudzenie, któremu ulegasz z powodu przyjęcia fałszywego założenia. Założenie to mówi, że wiara i jej brak są symetryczne, co jest oczywistą bzdurą. Niewiara w cokolwiek i kogokolwiek jest założeniem bazowym, Hipotezą Zero. I dopiero na tej podstawie możemy zacząć budować nasze wyobrażenia o świecie, dokładne na tyle, na ile nam pozwolą niedoskonałe zmysły i narzędzia badawcze.

Ty zaś p

...  wyświetl więcej

  nse,  04/02/2011

... więc powiedz to milionom cierpiących ludzi na całym świecie że Bóg w którym znajdują oparcie nigdy nic nie zrobił i nie zrobi ... , pomimo ze Bóg dał Ci Mózg którym kiepsko się posługujesz. Człowieku pomyśl dokąd zmierzasz !

Powiedz krewnym milionów pomordowanych, że Bóg w którym pokładali nadzieje zabił ich dla kaprysu. Czy aby na pewno chcesz ciągnąć tę wyliczankę? Zwłaszcza że do kwestii istnienia bądź nieistnienia bogów nie wnosi ona kompletnie nic.

BTW. Coraz liczniejsze błędy jakie popełniasz, każą mi przypuszczać że ogarnia cię zelocki szał, względnie neoficki zapał.:)

  nse,  04/02/2011

Ludzkie systemy ideologiczne w których znajdują się też religie odpowiedzialne są za owe mordy ... , dawno odeszły od prawdziwej wiary w Boga , a Ty ciągle to mieszasz ... ja piszę o wierzę , nadziei i miłości ty piszesz o ludzkiej obłudzie i chęci władzy która za pośrednictwem ludzkich wypaczonych ideologi zbiera żniwo. Ty sam jako człowiek myślący stanowisz dowód Bożego dzieła ale wolisz wierzyć ...  wyświetl więcej

Nie unoś się tak, jeszcze zejdziesz na zawał.

Tak to już niestety jest, że póki dumasz sobie samotnie w jakiejś jaskini na Patmos, to jest to Czysta Wiara. Ale jak zaczynasz swoje przemyślenia głosić wśród innych, czy nie daj Cthulu spisywać, to już robi się z tego religia, z nieodłączną cechą wszystkich religii, czyli pierdylionem interpretacji.
Ty wzywasz aby nie zabijać, miłować

...  wyświetl więcej

  nse,  04/02/2011

Nadal nie rozumiesz , więc inaczej na zamieszkanej pustyni bije źródełko ... nie którzy mieszkańcy tej pustyni którzy wiedzą o tym źródełku doszli do wniosku że pozostali mieszkańcy mogą płacić za wodę pochodzącą z tego źródełka , więc zakładają organizacje. Ty uznajesz że dobrym rozwiązaniem jest ogłosić że źródło jest zatrute lub woda z niego bijąca nie nadaje się do picia lub jest im niepotrzeb ...  wyświetl więcej

Widzisz, różnica tkwi w tym że bez wody każdy człowiek umiera w krótkim czasie, zwłaszcza na pustyni. Nie ma żadnych dowodów na to, że wiara w jakikolwiek sposób wydłuża życie, a fakt istnienia ateistów dowodzi, że nie jest do życia niezbędna.
Tak więc w dalszym ciągu projektujesz własne wyobrażenia na rzeczywistość, i dyskutujesz z tezami których nikt nie wypowiedział.

>Marks st

...  wyświetl więcej

  nse,  04/02/2011

"Nie ma żadnych dowodów na to, że wiara w jakikolwiek sposób wydłuża życie, a fakt istnienia ateistów dowodzi, że nie jest do życia niezbędna."
I tu się mylisz , wiele ludzi przetrwało tylko dzięki sile wiary ... ciągle nie rozumiesz czym jest wiara.
Dobra baw się dalej sam , śniąc :)
pozdrawiam

Pewnie, zawsze można rzucić z odbytu wyciągnięte stwierdzenie o "wielu ludziach" którzy cośtam-cośtam, a potem uciec z podwiniętym ogonem. Ale spoko, zdążyłem się przyzwyczaić. W kręgach które reprezentujesz to bardzo popularna taktyka, pozwala zachować iluzję bycia niepokonanym w pojedynku na argumenty. :)

  nse,  04/02/2011

Jakoś żadnych argumentów nie podałeś , robisz tylko co możesz by mnie sprowokować ... wypisując brednie.
Znikam nie chcę dalej brudzić komentarzy tego wartościowego artykułu odpisując na twoje bzdury , bij se piane gdzieś indziej.

Wprost przeciwnie, ale na wypadek gdybyś nie zauważył powtórzę je raz jeszcze.
- samoistne powstanie człowieka (Wszechświata jako takiego, również) wymaga przyjęcia mniejszej liczby założeń niż samoistne powstanie Boga Wszechmogącego.
- istnienie ateistów dowodzi że bez religii można żyć, nie jest więc ona równie niezbędna jak woda.
- każda wiara w momencie kiedy opuści zacisz ...  wyświetl więcej

Rozumiem, że to było do mnie :) Zdawało mi się, że nie traktuje Pan rozmowy jako pola bitewnego:) Ważne, żeby być słownym, bo ktoś, może nas nie traktować poważnie.
A teraz proszę spokojnie i ze zrozumieniem, prześledzić co ja napisałem :) Wymaga Pan tego ode mnie, a samemu się do tego nie stosuje.
Nie ma potrzeby wierzyć, np. autorowi książki. Czytając ją, zdobywamy TYLKO WIEDZĘ. Cz ...  wyświetl więcej

Powyższy tekst, jest odpowiedzią do komentarza Pana Mariusza Kajstura, jakieś 100 komentarzy wcześniej :) Niestety tyle tego, że coś nie zaskoczyło ;)

Zaskoczyło (albo i nie - zależy od punktu widzenia). Po prostu "silnik" eioby obsługuje jedynie jednopoziomowe wątki. Tak więc od strony "technikaliów" wszystko jest OK. A człowiek o inteligencji choć odrobinę wyższej od przeciętnej główki kapusty i tak bez problemu domyśli się, do kogo był skierowany komentarz.

  Elba,  05/02/2011

A na koniec podsumowanie tej dysputy:
Spadaj w otmęty
trollu nadęty.
Mariusz górą
załatwił cię klawiaturą.

Elbo - jesteś Boska! :))

Co to jest "otmęt"? :)
Mam rozumieć, że wysyłasz mnie do fabryki obuwia? [ http://otmetzbyt.com.pl ]

  nse,  05/02/2011

Przepraszam wszystkich za tą przepychankę. Moim celem było uwidocznienie rozmowy w której prawdę zaczyna się traktować jako coś względnego , a kiedy na plan pierwszy zaczynają się wysuwać osobiste wartości i przekonania w które wierzymy.
Zdaję sobie sprawę z faktu że moja forma przekazu jest trudna do zrozumienia , ciągle poszukuje bardziej jadalnych form dla ogółu. Tych którzy mnie nie zrozumieli , a przede wszystkim Autora artykułu proszę o przebaczenie.

Jak uwidocznia się rozmowę? To poezja, prawda? Coś w rodzaju "poszukiwania minionego czasu", tylko w wersji dla mniej zaawansowanych intelektualnie gospodyń domowych, widujących mitologiczne istoty w fabryce obuwia? :)

Od paru dni zastanawiałem się , kto i kiedy popełni jubileuszowy 100 komentarz w tym art. trwającym od 09.10.2008r. Więc niniejszym ogłaszam Cię jubilatem KOMENTATOREM tegoż artykułu. Kolejny "jakowyś " jubileusz ogłosi zapewne niedługo narodzony przyszły Eiobowicz...oj było ciekawie.

Szukając logiki we flejmach, skończysz jak Ponce de Leon. :)

"Ponce de Leon sam został śmiertelnie ranny i zmarł w Hawanie (Kuba), w lipcu 1521 roku." - marna perspektywa - dziękuję ,postoję. ..a tak na marginesie jubilatem jest Mariusz (ma nieudolność,albo technika Eioby)

Nie tak dosłownie, nie twierdzę że zabiją cię Indianie. Ale na wszelki wypadek unikaj Florydy. :D

  Elba,  05/02/2011

Panowie, dajcie spokój. Są i "otmęty" i "odmęty". Najważniejsze żeby się niczego nie uczyć od mendy.
Forma "otmęty" to nie żaden błąd, ale staropolski archaizm.
„Obłędny szewczyk - kuternoga
Szyje, wpatrzony w zmór otmęty,”
(http://wiersze.annet.pl/w,,5123)

"Marysia mała pierdolca miała,
Pierdolca białego jak śnieg.
Gdziekolwiek poszła Marysia mała
Pierdolec rozsadzał jej łeb."

Ah, ta poezja. :)

@ Mariusz Kajstura
Chętnie poznałbym uzasadnienie Pańskich teorii, jak już, będzie Pan w stanie je logicznie przedstawić. Widzę, że jest Pan w grupie wzajemnej adoracji :) Szkoda, że nie wspierali Pana, argumentami w naszej dyskusji. Pozdrawiam i definitywnie kończę ten wątek.

Do wiedzy zwykle się przywiazujemy, a to nas ogranicza, bo wiemy to , co chcemy wiedzieć ,wierząc w to.

Ciekawe dlaczego mistrz zen mówi "Idż tylko prosto NIe Wiem", MIstyk chrzescijanski zaprasza do Chmury Niewiedzenia, mówimy: im więcej wiesz tym wiesz mniej, Budda zachęcał uczniów, aby wątpili i wszystko sprawdzali w swoim doświadczeniu, a milczenie jest złotem... Może dzieki temu można poznać Wiedzę, która odzwierciedla Rzeczywistość ,a wtedy wiara staje się Pewnością.

Pech to pech Maniek :) , Twoje komentarze akurat zostały. Wspomnienia ON!

oże .. jakie to cudowne przeżycie przeczytać to co wyżej :). Ileś komentarzy z argumentami, jasnymi, merytorycznymi, grzecznie pisanymi :), a ty na koniec stwierdzasz że :

"Jakoś żadnych argumentów nie podałeś , robisz tylko co możesz by mnie sprowokować ... wypisując brednie.
Znikam nie chcę dalej bru

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska