Login lub e-mail Hasło   

Żyj tak jakby śmierć czyhała za rogiem

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.celzycia.com/zyc-tak-jakby-sm(...)em.html
Z perspektywy samorozwoju wizualizacja i odpowiednie myślenie o własnej śmierci jest czymś bardzo pozytywnym i wręcz zalecanym.
Wyświetlenia: 4.365 Zamieszczono 07/12/2008

W Indiach popularny jest pogląd że śmierć tak naprawdę zaczyna się już w momencie narodzin. Jeżeli ktoś ukończył 30 rok życia, oznacza to że już od 30 lat umiera. Dla wielu Hindusów śmierć jest ostatecznym i najważniejszym egzaminem w życiu. A ponieważ śmierć może przyjść w każdej chwili, przezorny Hindus stara się cały czas zachowywać gotowość do tego egzaminu, kładąc ogromny nacisk na swój własny rozwój wewnętrzny i życie w harmonii z uniwersalnymi zasadami współczucia, miłości i etyki.

Niektórzy mogą pomyśleć, że takie życie w oczekiwaniu własnej śmierci jest frustrujące, gdyż patrząc materialnie, śmierć jest ostatecznym końcem wszelkich naszych planów, nadziei, oczekiwań. Jest końcem wszystkiego co stanowiło dla nas wartość. Bez względu na to co, i ile posiadamy, z nadejściem śmierci zostawiamy wszystko. A co najbardziej bolesne, zostawiamy również tych których kochamy. Nie dziwne zatem że przeciętny człowiek o swej własnej śmierci myśli bardzo sporadycznie i niechętnie.

Jednak z perspektywy samorozwoju i doskonalenia wewnętrznego odpowiednie myślenie o własnej śmierci jest czymś bardzo pozytywnym i wręcz zalecanym.

Stephen Covey w “7 nawykach skutecznego działania” opisuje eksperyment jakiego dokonał na pewnym uniwersytecie. Poprosił on studentów kilku różnych grup aby wyobrazili sobie że zostało im już tylko 5 miesięcy życia i że spędzają ten czas w szkole jako dobrzy uczniowie. Poprosił ich również aby spróbowali żyć z tą poszerzoną perspektywą przez najbliższy tydzień zapisując dokładnie wszystkie swoje doświadczenia i obserwacje. Covey podsumowuje swój eksperyment następująco:

“Efekty były natychmiastowe. Studenci zaczęli pisać do rodziców listy, w których wyrażali miłość i wdzięczność. Starali się również odnowić osłabione więzi z przyjaciółmi i rodzeństwem.
Dominującym, centralnym motywem ich aktywności, ich podstawowym paradygmatem stała się miłość. Myślenie kategoriami człowieka żegnającego się z życiem uświadomiło im bezsens złego myślenia, obgadywania, poniżania i oskarżania innych. Zasady i wartości stały się dla wszystkich bardziej widoczne”.

Zdaniem Coveya myślenie o swej własnej śmierci pozwala nam nawiązać kontakt z naszymi najgłębszymi, zasadniczymi i najbardziej podstawowymi wartościami, z naszym wewnętrznym systemem kierowania, a nawet z prawdziwą misją naszego życia. By zaś dowiedzieć się już teraz jak brzmi misja naszego życia i nasze najgłębsze życiowe zasady, oraz jak zdefiniować i zaprogramować najistotniejszego dla naszego samorozwoju “autopilota” Covey proponuje przeprowadzenie następującej wizualizacji.

“Oczami wyobraźni zobacz siebie idącego na pogrzeb kogoś bliskiego, wyobraź siebie jak jedziesz do kościoła, parkujesz samochód i wysiadasz z niego. Wchodzisz do kościoła, słyszysz łagodne dźwięki organów, widzisz kwiaty. Dookoła twarze rodziny i przyjaciół, Zebranych przepełnia smutek po stracie, ale i radość że znali zmarłego.

Podchodzisz do trumny, zaglądasz do niej i nagle… stajesz twarzą twarz ze sobą. To twój pogrzeb – za trzy lata od dziś. A ludzie ci przyszli by cię uczcić, wyrazić miłość i wdzięczność za twoje życie

Zajmujesz miejsce w ławce. Czekając aż zacznie się uroczystość zaglądasz do programu uroczystości pogrzebowej. Będzie czworo mówców. Pierwszy reprezentuje twoją rodzinę, tę najbliższą i dalszą: dzieci, braci, siostry, bratanków, siostrzenice, ciotki i wujków, kuzynów i dziadków, którzy przybyli tu z całego kraju. Drugi mówca to jeden z Twoich przyjaciół, ktoś kto może naprawdę może dużo o tobie powiedzieć, trzeci jest z twojej pracy a czwarty z kościoła czy też z organizacji społecznej w której działasz.

A teraz dobrze sie zastanów. Co chciałbyś usłyszeć od każdego z mówców o sobie i swoim życiu. Jakiego męża i ojca czy jaką żonę i matkę chciałbyś ujrzeć w ich słowach, Jakim synem, córką czy kuzynem chciałbyś być? Jakim przyjacielem? Jakim kolegą z pracy?

Jak chciałbyś by postrzegali twój charakter? O jakich twoich osiągnięciach i wkładach chciałbyś by pamiętali? Popatrz na tych, którzy cię otaczają. W jaki sposób chciałbyś wpływać na ich życie?”

Jeżeli czytałeś powyższą wizualizację w skupieniu to teraz prawdopodobnie twoje serce ogarnięte jest głębokimi emocjami i uczuciami. Spróbuj to zanotować bądź zapamiętać. Możesz również spróbować pokrótce opisać to, co chciałbyś usłyszeć od każdego z tych mówców na swoim własnym pogrzebie.

W każdym razie istnieje duże prawdopodobieństwo tego, że teraz jesteś gotów, by znaleźć odpowiedzi na pytania typu: Jaki jest cel (misja) mojego życia? Jakie wartości w moim życiu są najważniejsze? Jak powinienem myśleć, co mówić, jak działać, żyć, zachowywać się, do czego dążyć już teraz, dzisiaj, aby w przededniu własnej śmierci (bez względu na to czy będzie to jutro czy za 40 lat) być całkowicie spełnionym, usatysfakcjonowanym szczęśliwym i wolnym?

Prawda jest taka że gdy znajdziemy nasz własny unikalny sposób, dzięki któremu nauczymy się myśleć, mówić i działać tak aby być spełnionym, usatysfakcjonowanym, wolnym i szczęśliwym każdego jednego dnia, w każdej godzinie i minucie naszego życia, wówczas prawdopodobieństwo odczuwania głębokiego spełnienia, satysfakcji, wolności i szczęścia w przededniu i w momencie naszej własnej śmierci będzie również wysokie.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1520
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1153
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1120
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 862
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 716
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 408
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1182
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 599
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 524
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 942
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 953
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1536
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1061
 
Autor
Artykuł



Wydaje mi się, że w krajach uważających się za chrześcijańskie, Twoje poglądy zabrzmiałyby wręcz obrazoburczo. Niestety. U nas namawia się ludzi do koncetrowania się na tzw. życiu wiecznym i na bogu, wizualizowanym na "świętym obrazku" . Szczęście nadejdzie po śmierci. Dla głosicieli jest to oczywiście wygodne. Wyłącza samodzielne myślenie masy. Ułatwia kierowanie nią. Myślenie zastępuje się rytua ...  wyświetl więcej

Woow, pięknie to opisałeś Libertynie. Dzięki

Nie chciałbym przez całe życie umierac. Rodze się by życ!

  ,  09/12/2008

Mocniejsze niz paczka Extra Mocn-ych.

Halogen: Dziękuję Ci za Twój komentarz. Szanuję to, w co wierzysz. Ja jednak wolę wierzyć, że Bóg jest Najwyższym Kontrolerem wszędzie, wszystkiego i wszystkich, że jest On Wszechmiłosierny, Wszechpotężny, Nieograniczony, najbardziej kochający. Jeżeli istnieje Szatan, to istnieje on tylko dlatego że Bóg mu pozwala istnieć i być tym kim jest. Podobnie jest ze mną, z Tobą i kimkolwiek innym – Bóg po ...  wyświetl więcej

Arturze - świetnie powiedziane! Identyfikuję się z tym. Liczy się Tu i TERAZ. Uczył tego przecież Jezus. Można sądzić, że jest inaczej i każdy ma do tego prawo, ale będzie wynikać jednak to z niezrozumienia, co oznacza TU i TERAZ. Libertyn70 ma rację w swoim komentarzu pisząc: "Wydaje mi się, że w krajach uważających się za chrześcijańskie, Twoje poglądy zabrzmiałyby wręcz obrazoburczo." Niech jest OBRAZOBURCZE, niech łamie stereotypy. Tak trzeba.

Dzięki Janusz. Dodałeś mi krzepy :)
Zauważyłem że użytkownik, który wczoraj nosił nazwę "Halogen1960" dzisiaj nazywa się "uzdrowiciel48".

Korzystając z chwili natchnienia dodam jeszcze parę zdań do mojego poprzedniego komentarza:

Jeżeli moja wiara w to, że Bóg jest WSZECHMIŁOSIERNY, WSZECHPOTĘŻNY, najbardziej KOCHAJĄCY, najbardziej wyrozumiały, współczujący i NIEOGRANICZONY

...  wyświetl więcej

Arturze - z pewnością do piekła nie pójdziesz :). Spooooko... :) Oczywiście, że Bóg jest MIŁOŚCIĄ . Tylko miłość potrafi budować doskonałe i PIĘKNE. Trzeba to tylko (?) zrozumieć. I tylko bardzo nieświadomi - ujmuję to w bardzo delikatny sposób, ale zgodnie z prawdą - potrafią stworzyć sobie i innym piekło. Stwarzają nierozumne teorie, w które i często sami wierzą. Bo te teorie to narzędzia władzy ...  wyświetl więcej

Januszu drogi... Bardzo, bardzo dziękuję Ci za słowa otuchy :)
Bardzo miło mnie zaskoczyłeś, zmieniając słowa “Wierzę” na “Wiem” :))

Właśnie przypomniał mi się pewien stary kawał:
Muzułmanin, Hindus i Buddysta po śmierci spotykają się w niebie i wesoło gaworzą. Jeden z nich dostrzega w pobliżu wielki mór i pyta pozostałych: “Słuchajcie, co to za budynek? Co znajduje się za tą

...  wyświetl więcej

Niemal "Żyj chwilą". Szkoda, że ludzie są tak zamknięci na takie myślenie, że każdego czeka śmierć, czy że czai się za rogiem, wydaje się im to pesymistyczne... Ale bez tego nie byłoby ani krztyny pokory, a jak tak można kochać bez krztyny pokory ; ) ? Pokorni lepiej funkcjonują w społeczeństwie, zadają mniej cierpienia i takie tam, są też zwykle bardziej pobożni. Przeciętny chrześcijanin zagubiłb ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska