Login lub e-mail Hasło   

Porwania przez UFO. Ciemnota i zabobon?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://ciemnota-i-zabobon.blogspot.com/2(...)on.html
Zdarza się, że "szkiełko i oko" potwierdzają tezy "czucia i wiary"...
Wyświetlenia: 3.799 Zamieszczono 14/12/2008

"On przychodzi nocą. Ja stoję jak posąg.
Ciemna siła zabiera mnie! (...)

W dzień na klęczkach modlę się niemal -
- on przychodzi nocą!
Pierwszy raz w życiu do Boga śpiewam,
by przyszedł, lecz po co?!
Bo kiedy Słońce ukrywa twarz,
pożądanie zabija strach.
W mroku wszystko inny ma kształt.
ON PRZYCHODZI NOCĄ!!! (...)

Ta zabawka NIE jest do zabawy"

Closterkeller, "On przychodzi nocą"




Hobby z dzieciństwa - reaktywacja


Niektórzy ludzie twierdzą, że mój "mały świat" jest strasznie ograniczony. Podobno moim jedynym zainteresowaniem jest polityka, a właściwie: kilka wybranych ideologii. Aby udowodnić ludzkości, iż potrafię pisać o wielu różnych zagadnieniach, postanowiłam zająć się problemem zjawisk nadprzyrodzonych. "Cuda i dziwy" interesowały mnie już w dzieciństwie - właśnie wtedy gromadziłam materiały dotyczące UFO, duchów etc. Chociaż obecnie jestem sceptyczną, prawie dorosłą ateistką, znowu próbuję zgłębić tajemnicę Niezidentyfikowanych Obiektów Latających. Wszechświat jest wielki, może nawet nieskończony. Skąd pewność, że na innych planetach nie rozwinęły się żadne cywilizacje?! Istnieje bardzo wiele "materialnych dowodów" na istnienie UFO. Myślę, iż nawet racjonaliści powinni się nimi zainteresować...


"Szkiełko i oko" potwierdzają spostrzeżenia "czucia i wiary"!


Na oficjalnej stronie Fundacji NAUTILUS można znaleźć wywiad z Rogerem Leirem - amerykańskim chirurgiem, który twierdzi, iż wielokrotnie wydobywał z ludzkich ciał tzw. implanty. Lekarz opowiada, że gdy w sierpniu 1973 r. pilotował samolot, niespodziewanie zasłabł. Jakiś czas później zauważył na swoim palcu "pasek z trzema symetrycznymi kropkami". Okazało się, iż jest to tajemnicze, metalowe urządzenie, podobne do chipa. Roger Leir postanowił, że będzie pomagał innym nosicielom implantów. Od tej pory wykonał wiele operacji, mających na celu usunięcie tajemniczych urządzeń z ludzkich ciał. "Wydobywałem czujniki nie tylko z kończyn, ale też z wnętrzności (...). Implanty "Obcych" są tak skonstruowane, że nie powodują zagrożenia życia ludzkiego. Wiele z takich osób nawet się nie domyśla, co nosi w swym ciele (...). Wydobyte z ciał ludzkich przedmioty zostały poddane analizie na spektrometrach, prześwietlano je promieniami rentgenowskimi. Były oglądane pod mikroskopem elektronowym. Ustalono, że "ziarenka dyni" wyjęte z ciał Patrycji i Pata składają się przede wszystkim z 11 metali. Część z nich jest pochodzenia pozaziemskiego. Skład ich jest podobny do składu chemicznego meteorytów. Natomiast implanty kuliste nie zawierały metali. Miały strukturę krystaliczną. Niektóre z nich były połączone z koniuszkami nerwów" - opowiada chirurg. Jak widać, nawet naukowcy potwierdzają istnienie "niezidentyfikowanych obiektów", tkwiących w ludzkich ciałach.


Eksploatowanie Ziemian przez kosmitów, czyli kontrowersyjna teoria Jana Pająka


W jaki sposób można wyjaśnić problem implantów? Istnieje teoria, według której wybrane osoby są porywane przez kosmitów oraz poddawane różnym pseudomedycznym doświadczeniom. Najwięksi "UFO-entuzjaści" stawiają jednak odważniejsze tezy; zdaniem prof. dr inż. Jana Pająka, wszyscy ludzie na Ziemi są regularnie "wykorzystywani" przez przybyszów z kosmosu. "Nocami, najczęściej pomiędzy 2 a 5 nad ranem, gdy pogrążeni oni są w głębokim śnie, do ich sypialni wnika niewidzialny wehikuł UFO z grupą nieziemsko wyglądających istot. Umieszczają one na stole operacyjnym swego statku zahipnotyzowaną uprzednio przez siebie osobę na jaką właśnie przyszła kolej do uprowadzenia i do eksploatacji biologicznej. Poczym poddają ją różnorodnym zabiegom eksploatacyjnym, o przebiegu których ciągle niewiele nam jeszcze wiadomo. W niemal wszystkich przypadkach zabiegi te są bolesne i upokarzające. Bardzo często też kończą się one zgwałceniem tej osoby przez UFOnautę lub UFOnautkę. Potem, z użyciem specjalnej hipnotyzującej maszyny dokładnie wymazują kluczowe fakty z jej pamięci. Przez to nie jest ona w stanie niczego sobie potem przypomnieć. Ponadto całe uprowadzenie ukrywają poza sztucznie zaindukowanym "snem maskującym". W normalnych więc okolicznościach, po uprowadzeniu pozostaje ofiarze jedynie niewielka migrena, a tylko niekiedy również inne następstwa - np. przesterowanie czy nawet przepalenie któregoś z pobliskich urządzeń elektrycznych" - pisze pan profesor na stronie Uprowadzenia.cba.pl.

Jan Pająk twierdzi, iż każdy człowiek posiada charakterystyczną, maleńką bliznę, łudząco podobną do śladu po ospie ("U mężczyzn blizna ta przeważnie znajduje się po prawej stronie ich prawej nogi, zaś u kobiet przeważnie po lewej stronie ich lewej nogi. Istnieją jednak wyjątki od tej zasady - szczególnie jeśli ktoś jest leworęki lub lewonożny"). Owa blizna ma być dowodem na to, że kosmici "obdarzyli" nasze piszczele specjalnymi implantami. Co więcej, wszczepione urządzenie potrafi dawać nam się we znaki, wywołując nieznośne skurcze określonej nogi. Zdaniem JP, kosmici porywają ludzi bardzo regularnie, stąd niektóre osoby mają skłonność do budzenia się... zawsze o tej samej porze. Alergie, powracające krwotoki z nosa, nadwerężenie błon dziewiczych u niektórych "czystych" dziewcząt, dziwne potrzeby seksualne (ale również lęk przed kontaktami płciowymi!), fobie, dzwonienie w uszach, nagłe uczucia gorąca lub zimna, wibracyjne swędzenie jakiejś części ciała, strach przed pogłębieniem racjonalnej wiedzy o UFO - to podobno kolejne "dowody" na bycie badanym i gwałconym przez kosmitów.

Prof. dr inż. Jan Pająk pisze, że wszystkie ufoludki są nosicielami kosmicznych drobnoustrojów, zwanych "mites" ("Mites to mikroskopijne stworzonka, które są tak małe, że nie daje się ich zobaczyć gołym okiem. Niestety, kiedy czołgają się one po ludzkiej skórze, większość z nas wyraźnie odczuwa to czołganie jako charakterystyczne swędzenie poruszającego się po nas owada (...). Kiedy zostajemy zgwałceni przez UFOnautki, których odzież dosłownie okapuje od owych mites, wówczas nagle w środku nocy doznajemy odczucia zostania oblezionym przez całe mrowie owych swędzących stworzonek"). Ponieważ przybysze z kosmosu "porywają" nas po zmroku, niektórym osobom udaje się dostrzec w ciemnościach "niezwykłe postacie (...). Mogą to przykładowo być ludzko-podobne jakby cienie szybko przemieszczające się przez pokój lub ścianę, ciemne istoty człekokształtne latające w powietrzu, niewielkie osóbki stojące koło łóżka, stworzenia wyglądające jak sowy czy foki gromadzące się wokół kogoś podczas snu, małe świecące się ludziki uciekające przez ścianę lub meble, itp. Istoty te są UFOnautami, którzy właśnie wtargnęli do naszego domu i czekają aż zaśniemy aby nas uprowadzić". Ufoludki, zachowujące niewidzialność, potrafią nas bezczelnie dotykać ("W sporadycznych przypadkach, zwykle w środku nocy, czasami możemy odczuć czyjeś dotknięcie, lub inny rodzaj kontaktu fizycznego (np. ukłucie jakby igłą strzykawki, owianie cienkim strumieniem jakby sprężonego gazu, uniesienie nogi lub ręki, itp.), aczkolwiek nie jestemy w stanie dostrzec niczyjej obecności w swoim pobliżu"). Zdarza się nawet, iż "Nocni Goście" wydają z siebie dziwne dźwięki ("Dźwięki te powodowane są przez niewidzialnych UFOnautów znajdujących się w niewielkiej odległości i właśnie przygotowujących kolejne uprowadzenie do UFO, lub przez elementy ich napędu osobistego, przez używany przez nich ekwipunek, a niekiedy także przez pulsujące pole magnetyczne lub wibracje telekinetyczne wytwarzane przez ich napęd").


Krytyczne spojrzenie na poglądy Jana P.


Moim zdaniem, teoria prof. Jana Pająka jest sztuczna i naciągana. Właściwie, opiera się ona na przypisywaniu naturalnych, powszechnie znanych zjawisk niecnej działalności kosmitów. Autor wywodu "Uprowadzenia ludzi do UFO" nadinterpretuje fakty, wywołując w czytelniku strach przed niegroźnymi, codziennymi sytuacjami. Zastanawiam się jednak, co by było, gdyby "szalone" (?) tezy profesora okazały się prawdą. Raczej nie wierzę w porwania przez UFO, lecz jeśli one istnieją, to z pewnością dotyczą pojedynczych osób. Teoria, według której WSZYSCY mieszkańcy Ziemi są wyzyskiwani przez przybyszów z kosmosu, wydaje mi się mało prawdopodobna (czytaj: niewiarygodna).


Opowieść o pewnej pani...


Zapraszam Was teraz do zapoznania się z historią, którą opublikowała Fundacja NAUTILUS (Nautilus.org.pl). Nie wiem, czy jest ona prawdziwa, ale doskonale pobudza ludzką wyobraźnię:

"Był rok 1996. Wtedy pojawiło się pierwsze zdjęcie (które posiadamy w archiwum FN) przedmiotu znajdującego się pod skórą, który jest podejrzewany o to, że jest sztucznie wprowadzonym "implantem", Kobieta opowiadała niezwykłą historię. Razem z rodziną spacerowała po lesie, kiedy nagle pojawiły się w jej pobliżu istoty o dużych oczach, które sparaliżowały ją i jej najbliższą rodzinę. Potem ta kobieta zaczęła opowiadać dziwne rzeczy o nocnych wizytach niskich istot z dużymi głowami, które zabierały ją na pokład statku UFO. Kobieta bez żadnych ceregieli opowiadała o tym na lewo i prawo wierząc, że lepiej mówić prawdę niż kręcić i wymyślać. Efekt? Dostała opinię wariatki w promieniu 100 kilometrów. Przeżyła załamanie nerwowe, zaczęła chodzić do psychoterapeuty, choć nie zmieniła zdanie w sprawie incydentu (...). Owa kobieta twierdziła cały czas, że podczas jednego z pobytów na statku obcych została poddana operacji, w czasie której zostało jej do głowy wprowadzone małe urządzenie. Skąd o tym wiedziała? Obcy powiedzieli jej o tym telepatycznie. Minęło kilka lat i kobieta przechodziła rutynowe badania przed podjęciem kolejnej pracy. Zrobiono fotografię rentgenowską głowy i wtedy wśród lekarzy powstało wielkie poruszenie. Okazało się, że w lewej półkuli jest coś, co przypomina miniaturową i regularną kostkę. Lekarze nie potrafili wyjaśnić, czym jest ów obiekt i jaka choroba mogła spowodować powstanie tak regularnej bryły. Posiadamy te zdjęcia i zawsze je oglądając zadajemy sobie pytanie: czy to jest możliwe... czy to może być prawda".

Fundacja NAUTILUS opublikowała również list młodego mężczyzny, który twierdzi, iż kosmici poddawali go niezwykle brutalnym i bolesnym eksperymentom. Kiedy autor wypowiedzi spotkał ich ponownie, miał ochotę zadać im śmierć...

"(...) Opowiem wam sen, a właściwie to co pamiętam, skrawki.. i to co było potem.
Zacznę od środka tego zdarzenia. Obudziłem się w nocy we własnym łóżku i po lewej stronie (łóżko było skierowane jednym z boków - prawym do ściany) ujrzałem tych dwóch.
Kiedy ich zobaczyłem od razu przypomniał mi się mój sen. (mówię sen dlatego, że widząc ich od razu przypomniało mi się co te ...... ze mną robiły). Śniło mi się, że zostałem uprowadzony przez kosmitów. Wyobraźcie sobie jak ja komuś bliskiemu mogę o tym powiedzieć "uprowadzony przez kosmitów". Ze strzępków tego snu pamiętam tylko straszne tortury jakim zostałem poddany w trakcie ich badań. Pamiętam jakieś narzędzia wykonane ze stali. Zimne. Nie delikatne. Ordynarnie wielkie narzędzia chirurgiczne.
Niestety, tylko tyle pamiętam.
Ale ten ból który oni mi sprawli spowodował, że się obudziłem. Stali przy moim łóżku. Dwóch. Wzrostu mniej więcej 1,5m .
Byłem taki zdenerwowany, że pierwsza myśl jaka mi wpadła do głowy to walczyć. Zamachnąłem się na nich, pięścią. Oni odsunęli się trochę i zaczeli wycofywać się tyłem. Coraz szybciej, aż po ich ruchu została świetlista smuga, która zgasła w drzwiach wejściowych do mojego pokoju.
Przerażony tym wszystkim zerwałem się na równe nogi z łóżka i pobiegłem za nimi. Wierzcie mi, byłem tak wściekły, że gotów byłem ich pozabijać. Jednak mój bieg był strasznie spowolniony, jakbym przemieszczał się w gęstym powietrzu.
Pamiętam swojego psa który ujadał, a jednak moi rodzice się nie obudzili. Nadmienię tylko, że mój ojciec cierpi na bezsenność i każdy szmer powoduje, że zaraz się budzi.
Tak, więc ich pogoniłem. Dalej pamiętam tylko już jak stoję w oknie, zimny wiatr smaga me ciało i patrzę w niebo. Nie wiem po co patrzyłem w czarne niebo. (zostało mi coś po tym. Kiedy wychodzę na papierosa zawsze patrzę w gwiazdy)
Kiedy wracałem do łóżka okazało się, że w każdym pokoju palą się światła. Pamiętam, że szedłem i je systematycznie gasiłem, a obok mnie kroczył mój pies. Był bardzo zadowolony.
To jest ostatnia rzecz jaką pamiętam. Wzrok mojego psa. Był bardzo szczęśliwy i podlizywał mnie po łydkach jakby coś ode mnie chciał. A ja chciałem tylko spać.
A rano obudziłem się z moim małym kundelkiem na poduszce (...)".

Chciałabym mieć pewność, że ta historia była... tylko snem...
Sama również miewam sny, dotyczące kosmitów, ale potrafię odróżnić je od jawy.



Zakończenie


Mam nadzieję, że udało mi się osiągnąć cel, opisany w pierwszym akapicie niniejszej pracy. Pragnę poszerzać swoje horyzonty, zagłębiać się w najróżniejsze zagadnienia - po to, aby zostać zapamiętaną jako "kobieta renesansu". Kto wie, może stworzę jeszcze wiele artykułów, poświęconych UFO i innym zjawiskom paranormalnym? Osoba, która porusza tematy "neutralne politycznie", może zyskać zwolenników nawet wśród wyznawców "wrogich" ideologii...


Habibi


P.S. Gorąco polecam Wam dwie prezentacje multimedialne, ukazujące prawdziwych (zdaniem autorów) kosmitów. Ponieważ niektóre zdjęcia są dość drastyczne, uważajcie, żebyście nie dostali zawału serca albo innych problemów zdrowotnych!


http://pl.youtube.com/watch?v=Qvkj_2EKlyc

http://pl.youtube.com/watch?v=oN2aLjHkMTI&feature=channel_page

Podobne artykuły


17
komentarze: 1 | wyświetlenia: 2303
28
komentarze: 37 | wyświetlenia: 62241
23
komentarze: 9 | wyświetlenia: 23530
22
komentarze: 58 | wyświetlenia: 3042
19
komentarze: 21 | wyświetlenia: 2619
19
komentarze: 65 | wyświetlenia: 1831
21
komentarze: 15 | wyświetlenia: 53347
16
komentarze: 17 | wyświetlenia: 24680
16
komentarze: 6 | wyświetlenia: 20713
14
komentarze: 12 | wyświetlenia: 27896
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 19406
12
komentarze: 7 | wyświetlenia: 25804
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 9880
 
Autor
Artykuł



a ja sie z nim zgadzam moze nie w tak drastycznym wydaniu ze oni porywaja i tylko czekaja na to, jednak to czego ja zaczelam doswiadczac tak naprawde i obecnie ze zrozumieniem moge smialo potwierdzic informacje o nich, zaczelo sie 2 lata temu jednak zupelnie nie wiedzialam co to jest, dopiero 30 grudnia 2014 roku mialo wydarzenie miejsce ktore mna wstrzasnelo do tego stopnia ze zaczelam szukac inf ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska