Login lub e-mail Hasło   

(Nie)zaprzeczalne prawdy kościelne

Wiecie, jakiego słowa najbardziej nie cierpię? DOGMAT.
Wyświetlenia: 25.457 Zamieszczono 11/11/2006

Wiecie, jakiego słowa najbardziej nie cierpię? DOGMAT. Nie, nie chodzi mi o to, że nieprzyjemnie brzmi, a raczej o to, że na skutek jego funkcjonowania, zatraca się wolnomyślicielstwo oraz szerzy się ciemnota. Stworzyli je księża (którym najprawdopodobniej zależało na kontroli i wyzysku bliźnich), nie mówiąc do końca, na jakiej podstawie je ustanawiają. Pewnie przebąkiwali coś o bogu, Maryi - i to miało wystarczyć. W tym artykule, omówimy kilka z tych katolickich, "nieomawialnych1 prawd" i zobaczymy jak bardzo mogą one zawirować w głowach ludzi. W artykule uwypuklę również sprzeczności między dogmatami kościoła a Biblią.

"W imieniu czterystu Ojców i swoim zanosimy prośby, którymi jednomyślnie, najpokorniej błagamy Najświętszego Pana [papieża], by był łaskaw na tym Św. Soborze Powszechnym ustalić i określić wyraźnymi słowy Nieomylność Najwyższego Biskupa. Niech Wasza Najczcigodniejsza Eminencja zechce przyjąć te nasze prośby.(...)" - tak w skrócie, brzmiał postulat, który wystosowali Ojcowie Soboru Watykańskiego I, do Piusa IX. "Najczcigodniejsza Eminencja" zechciała spełnić te prośby, i 18 lipca 1870 roku został ogłoszony dogmat o nieomylności papieża - i… tak to się zaczęło

Roszczenia do jakiejkolwiek papieskiej nieomylności rozbijają się o liczne błędy popełnione przez papieży, którzy zaprzeczali sobie nawzajem, a nawet stawali po stronie herezji. Marcelin (296-304) popełnił bałwochwalstwo, składając ofiarę w świątyni rzymskiej bogini Westy. Papież Liberiusz (352-66) przyjął arianizm, odrzucając boskość Chrystusa; papież Zosimus (417-18) stanął po stronie pelagianizmu; papież Honoriusz I (625-38) okazał przychylność monotelitom, za co został pośmiertnie ekskomunikowany, Wigiliusz (537-55) wziął stronę monofizytów. Grzegorz I (590-604) nazwał antychrystem tego, kto przywłaszczyłby sobie tytuł biskupa powszechnego, co uczynił papież Bonifacy III (607-608). Eugeniusz IV (1431-39) zgodził się na przywrócenie Wieczerzy Pańskiej pod postacią wina w Czechach, podczas gdy Pius II (1458) zgromił ten zwyczaj. Papież Hadrian II (867-72) uznawał śluby cywilne, zaś Pius VII (1800-23) potępił je. Sykstus V (1585-90) pochwalił drukowanie i czytanie Pisma Świętego, podczas gdy Pius VII zganił tych, którzy je czytają. Klemens XIV (1767-74) zniósł zakon jezuitów, zaś Pius VII przywrócił go. Eugeniusz IV (1412-31) potępił Joannę D'Arc skazując ją na spalenie jako czarownicę, zaś Pius X (1903-14) beatyfikował ją, a Benedykt XV (1914-22) kanonizował jako świętą. Urban VIII (1623-44) zagroził torturami i śmiercią Galileuszowi, jeśli nie odwoła heliocentryzmu, zaś w 1992 roku Watykan przyznał, że ziemia jednak kręci się wokół słońca (czyżby w roku 1991 zmarł podtrzymujący ją żółw?). Pius XII (1876-1958) stwierdził, że ludzie wywodzą się od wspólnego przodka Adama, zaś Jan Paweł II zaakceptował część teorii ewolucji, według której człowiek wywodzi się z niższych form życia. Kto zatem miał rację? Jak obiektywnie o tym zadecydować? Którymi - z tak różnych wypowiedzi - kierować ma się zwykły katolik? A może powinien zostać ateistą? Jak znaleźć jeden wspólny kanon? Jak sklecić jeden kościół?

Jak to widzi Biblia:
Dogmat o nieomylności papieża, kościół zbudował na fragmencie: "A ja ci też powiadam, żeś ty jest Piotr i na tej opoce zbuduję kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go. I dam ci klucze Królestwa Niebieskiego, i cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebiosach, i cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebiosach" (Mat 16,18-19). Jak zmienili to hierarchowie kościelni? "Dam klucze tobie i twoim następcom... Na tej skale, którą jesteś ty, Piotrze i twoi następcy... Cokolwiek zwiążesz ty i twoi następcy, będzie związane...". Rzymskokatolickie "imperium" wie, że Jezus Chrystus nie powiedział "twoi następcy", lecz podaje jako dogmat wiary, że On to miał na myśli. Z czego jasno wynika, że jeśli następcy Piotra, czyli papieże, mają klucze Królestwa Niebieskiego, to nie ma innej drogi do niego, jak tylko przez czynienie tego, czego ten kościół naucza. Na podstawie tego Kościół dufnie twierdzi, że poza nim, nie ma zbawienia.

Kolejny dogmat mówi o tym, że Bóg istnieje w Trzech Osobach. Oficjalnie, był on ustanowiony na Soborze Nicejskim, w 325 roku. Omówmy poszczególne osoby boskie, zaczynając od Jezusa Chrystusa:
Jak wiemy jeszcze z biologii, nie każdego człowieka możemy nazwać swoim synem - by nim był, musi spełniać pewne warunki. Chociażby taki, że trzeba go spłodzić - do tego potrzeba matki i ojca, wyjątkiem są tu bakterie, mnożące się przez podział, - ale Bóg chyba do nich nie należy, prawda? Jak zatem spłodził swojego syna? Czy ów osobnik ma kod genetyczny ojca? Kim jest matka?
Niektórzy katolicy nieudolnie tłumaczą, że Bóg nie tworzy tak, jak robią to ludzie, a słowa są zbyt niedoskonałe by cokolwiek co boskie opisać. Powstaje jednak pytanie, jaki sens jest rozmawiać czymkolwiek religijnym oraz jaki cel miał Bóg by mówić nam coś, czego i tak nie zrozumiemy? To tak, jakby robić kotu wykład z fizyki kwantowej i potem go z tego egzaminować!
Kolejną osobą boską jest duch święty. Na cóż on Bogu? Czyż "Ojciec", w swojej wielkości i mocy nie może wszystkiego zrobić samemu? Jestem przekonany, że gdyby istniał, mógłby poradzić sobie ze wszystkim bez pomocy ducha, syna, aniołów i sterty innych postaci, z których wynikają tylko kłopoty i nieporozumienia.
W dzisiejszym świecie nie możliwe jest stwierdzenie "jedno, ale trzy". Bóg kolejny raz, zatem wiedział, że nikt go nie zrozumie, a jednak postanowił zaplątać ludziom w głowach, - po co? Jeżeli chcielibyśmy skarykaturyzować jego postać, moglibyśmy powiedzieć następująco: Siedzi nasz absolut na swym złotym tronie (jak to często wyobrażają sobie wierni), gdy w pewnym momencie przychodzi mu myśl. Mówi do aniołów z rozbrajającym uśmiechem: "Ha, ha, mam pomysł! Powiem im, że jestem w trzech osobach, zobaczycie, jaki będzie z tego ubaw!". Już po chwili, jego "pracownicy" na Ziemi rozgłaszają to, a on, popijając Boży Sok, patrzy na trudy zrozumienia zagadnienia. Niestety - czy to się komuś podoba czy nie, w naszym ludzkim odbiorze, tak to wygląda.
Powracając do tematu, to samo "roztrojenie" Boga, jest bardzo dziwne i niezrozumiałe nie tylko dla ateistów, ale i katolików. Z jednej strony, ociera się to o politeizm, a z drugiej - by uniknąć takich porównań, przyjęto że Bóg jest niepojęty. Nic bardziej głupiego. Tylko to co logiczne może być słuszne.

Jak to widzi Biblia:
"Święta" księga, nic o Bogu w trzech osobach nie wspomina, a wręcz im przeczy. Mówi na przykład "Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego." (Ew. Mateusza 16:16), lub, "Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę." (Ew. Łukasza, 1:41) - ale nie ma ani wzmianki na temat tego, że SYN, czy DUCH jest bogiem. Co więcej, w Ew. Jana, jest zdanie "A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem." (14:26). Jak zatem widać Ojciec POŚLE Ducha - a przecież sam siebie posyłać nie może, prawda? Ciekawy jest też fragment "Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec." (Mk 13:32). A zatem, jak widać Syn czegoś nie wie a zatem nie jest wszechwiedzący, co równa się temu, iż nie jest bogiem. Następnie: "Czy myślisz, że nie mógłbym poprosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów?" (Mt 26:53). A zatem sam, nie jest w stanie owych zastępów sobie "zorganizować", co dowodzi braku jego wszechmocy.

Następne dwa dogmaty, które sobie rozważymy, mówią o Maryi. Ten, o wniebowzięciu powstał dopiero w 1950 roku, choć dzień wniebowstąpienia czczono dużo dawniej. Luter w kazaniu z r. 1522 opowiedział się za zniesieniem tego święta. Stwierdził, że wyznaczona na ten dzień Ewangelia Łuk. 10,38 nn. nie odnosi się do Marii, matki Jezusowej, lecz do Marii z Betanii. W kazaniu na dzień Nawiedzenia Marii (r. 1544) Luter powiedział, że święto Wniebowzięcia jest papieskie, wynika z zabobonów i nie ma podstaw biblijnych. Mówił też, o tym, że nie możemy sprawdzić, ani zobaczyć tego, co dzieje się w niebie. Nie możemy wiedzieć czy Maria jest wzięta do nieba i nie możemy jej prosić, aby wstawiła się za nami. Jan Kalwin również odrzucił święto Wniebowzięcia Marii jako nie-biblijne. Co zatem skłoniło Kościół katolicki do utworzenia tegoż dogmatu? Moja hipoteza brzmi po prostu: kościół chciał się przypodobać wiernym. Francuski teolog ewangelicki Roger Mehl użył mocnego zwrotu mówiąc, że w mariologii widzi rodzaj "zębatego koła, które niesie śmierć ewangelickiej wierze" i konstatując, że w mariologii zgromadziły się wszystkie biedy katolicyzmu2. Ma rację - bo to głównie właśnie o tą postać rozbijają się próby zjednania kościołów.

Dogmat numer dwa - jeśli chodzi o Maryję - to ten o jej dziewictwie. Więcej na temat, w artykule znajdującym się w serwisie Ateista.pl. Ja pozwolę sobie przytoczyć najważniejszy jego fragment. "Źródłem nieporozumienia jest proroctwo w księdze Izajasza podające, że żydowski mesjasz zrodzony będzie 'z młodej kobiety' (Izajasz 7:14). W wersji hebrajskiej użyte zostało słowo aalmah - młoda kobieta, dziewczyna. Natomiast w greckim tłumaczeniu słowo aalmah zostało zastąpione przez parthenos oznaczające jednocześnie młodą kobietę i dziewicę. Nie ma wątpliwości, co autor księgi Izajasza miał na myśli, bowiem w hebrajskim istnieją odrębne słowa oznaczające młodą kobietę, dziewczynę - aalmah i dziewicę - bethulah3."

Jak to widzi Biblia:
Nie ma ani słowa na temat wniebowstąpienia Maryi. Co do jej dziewictwa, występuje fragment "ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy." (1 List Piotra 1:19). Niekoniecznie można to jednak zrozumieć jako "porodzony bez grzechu", bo słowo "zmaza" jest też używane w ks. Hioba: "Bo Hiob powiedział: Jestem bez zmazy, a Bóg odebrał mi prawo (…)" (34:5). Biblia nic nie mówi na temat tego, że matka Hioba po jego urodzeniu była nadal dziewicą, tak, więc słowo "zmaza" prawdopodobnie użyte jest tutaj jako "bez grzechu". Nieco inaczej trzeba interpretować słowo "Niepokalany". Chodzi tutaj o Porodzonego Bez Grzechu. Nie chodzi jednak o grzech w sensie "seks" a grzech w sensie "grzech pierworodny".

Oprócz Ziemi, istnieje też Piekło, Niebo, Czyściec. Mniej więcej tak można sformułować kolejny dogmat katolicki.
Kara i nagroda - chciałoby się rzec - potrzebne są przecież tutaj na Ziemi. Mają one na celu umoralnić, pokazać zło i dobro, nauczyć poruszania się po świecie - spełniają więc bardzo ważną rolę. Ale jaki cel miałby mieć Bóg skazując na wieczne męki ludzi, których sam stworzył, i to bez możliwości odwołania!? Niektórzy, tłumaczą to następująco: by grzesznik zdał sobie sprawę ze swych występków i wreszcie żałował za nie. Ale tym samym można zapytać - po cóż ma żałować, jeśli i tak nic z tego nie wyniknie? Podkreślić chciałbym też, że istnienie piekła jednocześnie udowadnia nieistnienie, wszechdobrego i wszechmiłosiernego pana, jakim ponoć jest Bóg katolików. Wszystkie pozytywy z przedrostkiem "wszech-" zobowiązują między innymi do wybaczania wszystkiego wszystkim, oraz bycie dobrym, również dla… wszystkich. Jak widać, jeśli istnieje Piekło, to Boga albo nie ma, albo nie jest wszechdobry.

Jak to widzi Biblia:
Z Biblii za dużo na temat Piekła wywnioskować nie możemy. Mateusz np. pisze "I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego." (25:46) oraz "Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany Diabłu i jego aniołom!" (25:41). W Apokalipsie możemy znaleźć nieco dokładniejszy obraz. "[Grzesznik] będzie pić wino zapalczywości Boga przygotowane, nierozcieńczone, w kielichu Jego gniewu; i będzie katowany ogniem i siarką wobec świętych aniołów i wobec Baranka. A dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i w nocy czciciele Bestii i jej obrazu, i ten, kto bierze znamię jej imienia." (14:10-11). Chodź można znaleźć też dosyć ciekawy - przede wszystkim z perspektywy ludzi zwracających uwagę na nieścisłości - fragment. Brzmi on następująco: "W nim poszedł ogłosić [zbawienie] nawet duchom zamkniętym w więzieniu [piekle]" (3:19). A zatem czy jednak jest wybawienie od mąk czy nie? Biblia tego nie uściśla.

Z pewnością, kto wierzył, ten i po przeczytaniu tego artykułu dalej wierzy. Słynne słowa Tertuliana Credo quia absurdum (wierzę, bo absurdalne) sprawdzały się, sprawdzają i sprawdzać się będą, dopóki na świecie racjonalizm nie weźmie góry nad niezachwianą wiarą, pomimo że w jej obiekcie można znaleźć więcej absurdów i sprzeczności, niż logiki.

Łukasz Remisiewicz

Przypisy:



1) Neologizmu "nieomawialny" użyłem dla sprecyzowania dogmatu - ten, bowiem ze swej definicji, trzeba przyjąć bezwarunkowo (bez dowodu i dyskusji).
2) Praca Rogera Mehla: "Postawy wydał niedawno PAX"
3) Roman Zaroff, "Niepokalane poczęcie" zamieszczony na stronie
http://ateista.pl/articles.php?id=33 .

 

 

źródło: ateista.pl 

Podobne artykuły


33
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3002
89
komentarze: 98 | wyświetlenia: 59860
17
komentarze: 18 | wyświetlenia: 5192
70
komentarze: 71 | wyświetlenia: 24242
29
komentarze: 14 | wyświetlenia: 5064
40
komentarze: 32 | wyświetlenia: 6346
25
komentarze: 39 | wyświetlenia: 9439
16
komentarze: 19 | wyświetlenia: 7178
381
komentarze: 338 | wyświetlenia: 385230
112
komentarze: 102 | wyświetlenia: 19732
101
komentarze: 224 | wyświetlenia: 45474
50
komentarze: 57 | wyświetlenia: 31435
62
komentarze: 127 | wyświetlenia: 26113
13
komentarze: 36 | wyświetlenia: 27020
20
komentarze: 39 | wyświetlenia: 3255
 
Autor
Dodał do zasobów: ateista.pl
Artykuł
Dodatkowe informacje



Wiara to jedno, kościół to drugie. Im szybciej to niektórzy ludzie zrozumieją, tym lepiej dla nich.

Owszem - to dwie rzeczy, aczkolwiek wcale nie takie różne; w końcu Kościół służy kultywowaniu Wiary.

Wiara może się obejść bez Religii na takich samych warunkach, na jakich proces oddychania może się obejść bez naturalnego źródła tlenu, jeno z akwalungiem.

  sil0hc,  19/04/2007

Materiału na książkę jest tyle ile pychy i egotyzmu w Bogu. Racjonalista zauważy 15779 niezgodności w kościele, biblii (oj gdybym je liczył). Pamiętajmy jednak , że wiara nie składa się tylko na ortodoksję, dogmatyzm. W Boga trzeba wierzyć, nie bać się go!

  cck,  06/01/2011

powiedz to księżom w kościele. NIgdy nie zapomnę jak byłem w pewnym kościele, w którym przemawiał biskup: "Pamiętajcie ludzie, życie jest cierpeniem, taka już nasza dola, aby cierpieć i nosić ciągle w sobie wieczny grzech".

Totalne zaprzeczenie chrześcijaństwa.

  wyskacz,  30/04/2007

Nie rozumiem ludzi którzy za wszelką cenę próbują podwarzyć jednym artykułem coś co stworzone jest od 2000 lat. I tu moje słowa do tych ludzi:
Jesteście śmieszni i naiwni jeżeli myślicie ze uda wam sie coś zdziałać. Bo na każdego waszego wielkiego myśliciela przypada naszych 400 i nie jesteście w stanie jednym argumentem zatkać wszystkich. Zawsze znajdzie się ktoś kto znajdzie 15 ripost na ...  wyświetl więcej

  espe1,  29/12/2008

Fanatyzm religijny gorszy od faszyzmu. Kolego Wyskacz takiej odpowiedzi można spodziewać się tylko od moherowych beretów. Wg nich ktoś kto mówi źle o Kościele zasługuje dosłownie na śmierć i nie ważne czy mówi prawdę czy nie, od razu go na stos, jak za czasów Inkwizycji.

  balwiki,  15/08/2009

fanatyzm ogólnie jest zbrodnią przeciw samemu sobie

  Jacek W.,  09/08/2010

A ty co robisz, szanujesz innych? Nie, wyzywasz innych i potem mówisz że oni plują jadem, dzięki, chcę żeby Pan najpierw szanował innych potem siebie. On też nazwał ateistów śmiesznymi i naiwnymi. Z drugiej strony espe1 wyskoczył z swoimi słowami głupoty - fanatyzm jest tak samo zły jak faszyzm - przecie faszyzm to fanatyka religijna z rasizmem (ja tak uważam). Do moherów porównanie Pana Wyskacz j ...  wyświetl więcej

Złoty szpadelek, za praktykowanie eiobowej archeologi. Nie czujesz się trochę jak nekrofil?

Szczerze - jak pan nie ma nic do powiedzenia to prosze nie mówić.

  cck,  06/01/2011

nie masz pojęcia, co to wiara, używając takich skaczących argumencików...

  wookie90,  06/05/2007

A ja mam, panie Wyskacz kilka słów do pana:
Kiedyś śmiano się z ludzi, którzy uważali niewolnictwo za niemoralne. Na każdego wielkiego myśliciela wolności, przypadało 400 myślicieli, obrońców niewolnictwa. Powoli ale systematycznie doszliśmy do świata wolności. Nic nie trwa wiecznie i religia również będzie tylko na lekcjach historii jako anegdota, że kiedyś ludzie wierzyli w takie bajki. D ...  wyświetl więcej

  wyskacz,  20/06/2007

Czyli znaczy to że wiara katolicka jest zła... Tak do daje dużo do myślenia... Przecież pozbywać należy się tylko złego prawda? No chyba że coś ominąłem.
Nie wiem czemu ale ludzie którzy chcą udowodnić światu tą tezę są po prostu ateistami albo Świadkami(nie żebym osobiście coś do nich miał). A patrząc na poglądy jednych i drugich to szczerze mówiąc ich nie rozumiem. Nie poglądów ale ludzi. ...  wyświetl więcej

Kolega nie wie jaką moc przyciągania i przekonywania mają niektórzy ludzie. Poczytaj o sektach. A niewolnictwo.. ? Uwierz człowieku, tak jak w Twojego bożka, że ludzie kiedyś naprawdę nie postrzegali tego jako zło. To tzw. Zeitgeist. Ostatnio babcia mi opowiadała, że nie do pomyślenia kiedyś było, aby kobiety chodziły w spodniach. Uważasz, że to działa tylko w modzie? Na ten temat wiecej można przeczytać w "Bogu urojonym".

  adatter,  10/03/2009

"Czy katolicyzm czyni komuś krzywdę?"

Ja myślę, że tak. Chociażby inkwizycja. Moim zdaniem wyrządziła znacznie więcej szkód od niewolnictwa, bo życie jakie by nie było jest lepsze od "nieżycia". "Czarownice" i "heretycy" niestety nie powiedzą, że zostali skrzywdzeni przez Kościół. Wookie90 ma rację - może my tego nie doczekamy, ale kiedyś Biblia będzie przerabiana tak jak mitologia grecka

...  wyświetl więcej

Przyjdzie kiedyś czas i ludzie zrozumieją że wszystkie religie są wytworem tylko ludzkiej wyobraźni. Nikt z ludzi nigdy nie widział konstruktora całego wszechświata z ziemią włącznie. A już niewątpliwie cały ten religijny święty biznes jest potrzebny ludziom co go wymyślili. Stwórcy(jeśli istnieje), niczego nie potrzeba bo ma wszystko, lecz potrzeba ludziom od świętego biznesu gdyż są zachłanni i ...  wyświetl więcej

"Czy katolicyzm czyni komuś krzywdę? Znajdźcie mi kogoś kto powie że został skrzywdzony przez kościół. "

Zapewne według Ciebie kościół wcale nie mordował innowierców, nie było żadnych wypraw krzyżowych, a dzieci w czasach teraźniejszych wcale nie mają pranych mózgów od najmłodszych lat.
Uważam się za skrzywdzony przez kościół, bo zanim zostałem ateistą wpajano mi te pierdoły tak jak

...  wyświetl więcej

  J.Sz.,  12/04/2009

Twierdzisz że ...jakiś pijany koleś wziął w rękę biblię..., a mnie się wydaje, że ty byłeś pijany pisząc ten tekst, a utwierdza mnie w tym przekonaniu zdjęcie w twoim profilu.

no i racja, w Boga jak stwórcę wszechrzeczy mozna wierzyć, ale do tego nie trzeba należeć do jakiś religii. Religia to wymysł ludzki, i dlatego ułomny. Wiara jest i powinna być traktowana jako wartość uniwersalna :)

Wydaje się, że nie zrozumiałeś/aś pytania.

"Czy Katolicyzm czyni komuś krzywdę?"

Czy CZYNI. Nie - czy CZYNIŁ. Istotna różnica. A więc?

athlantis - Dziękuj Bogu, że Kościół ci pewne zasady, dzięki którym teraz nie chodzisz po ulicy, nie świrujesz i nie mordujesz byle kogo.

I lepiej już teraz zacznij przepraszać, to może jeszcze załapiesz się na Czyściec.

Osobiście jestem katolikiem lecz uważam fijoye że ty powinieneś zasłuużyć co najwyżej swoim zachowaniem na czyściec (Umiar zawsze dobry) - gadasz jak fanatyk, jak jest ateistą to niech będzie a ty przestań robić z siebie lepszego, bo szczerze jesteś taki jak fanatyk. Taki sam ja Bush dla którego ważniejsza jest ropa niż jego żołnierze. Wieć z łaski swojej prosze przestać pisać w ten sposób.

A po zatym kościół mi nie dał żadnych zasad - przecie i tak mogę je złamać - on dał tylko poczucie tych zasad bo zasady i tak są regulowane przez prawo, a prawo przez władzę.

A H2O czyli woda występuje jednak w trzech osobach: Ducha (para wodna), Córki czy Syna czyli płynnej wody, mórz i oceanów oraz Ojca, który topnieje nam powoli, Lodu, lodowca i lądolodu. Wizja trójpostaciowości może być zrozumiała w prosty sposób z punktu nauk przyrodniczych, gdzie w rozmaitych warunkach, ta sama substancja inaczej się zachowuje, ma inne właściwości. O podwójnej naturze falowo-kwan ...  wyświetl więcej

Stwierdzenie autora że BÓG skazuje na wieczne męki ludzi...wydaje się smieszne nawet...z punktu logiki autora....na tej samej zasadzie można by winić sędziów sądów za to że ...więzienia są przepełnione...to się kupy nie trzyma jak cały tekst...po prostu śmieszne......Jeśli pan nie rozumie Boga to pana ...problem....ale nie wszysy go mają.

...Ten tekst przypomina mi latnie..Ikara...kończy się tragedią.

Apokalipsa coś mówi o karze czy raczej spaleniu w Ogniu Wiecznym. To znaczy że Ogień Boski jest wieczny i w nim się mogą złe istoty spalić. Ale ich męki nie będą wtedy wcale długie:) Około 2-3 minuty wedle ognia ziemskiego licząc. Ogień to ogień. Byle nikt sobie nie uzurpował prawa do bycia Bogiem lub jego zastępcą i palenia tych co są mu niewygodni, bo to już ludzkość przerabiała. Całkiem też moż ...  wyświetl więcej

Sędzia i przestępca (przynajmniej z założenia) są sobie równi. Bóg jest czymś więcej niż rodzic a człowiek czymś mniej niż 3 latek. Rodzic co prawda nie jest wszechwiedzący ale wie, że jeśli położy przed dzieckiem nóż, misia, kreta do rur i klocki to nawet jeśli mu wytłumaczy czemu i jak powinien postąpić, że ewentualny wypadek jest jego odpowiedzialnością. Absurdalny z punktu widzenia moralności ...  wyświetl więcej

  Tomasz Het  (www),  12/10/2008

Nie warte jest krytyki to co dotyczy spraw duchowych i wiary - wiara to coś indywidualnego a nie masowego jak jest to często spostrzegane. Więc artykuł nie może być krytykowany.

Nieco chaotyczny, ale ciekawy tekst. Żadnych nowości się z niego nie dowiedziałem, ale może skorzystał ktoś inny. Z tego powodu zagłosuję na niego.

Kosciół został zbudowany przez ludzi dla ludzi celem zapanowania przez garstke głoszacych"Słowo Boże" nad milionami.Musimy sobie jasno i wyraźnie powiedziec,że KT jest organizacja daząca od wieków do władzy.

Musimy sobie wyjaśnić, że to było niemądre.

Do władzy? Patrz, dążą przez 2000 lat, a nadal im się nie udało. :D

A Kościół został założony przez Chrystusa i Św. Piotra - pierwszego Papieża.

Idź się pomódl, antyklerykale. I nie zawracaj głowy osobom myślącym.

tak samo jak w boga można wierzyć w każde inne niewytłumaczalne zjawisko, nie dające się opisać dotychczas poznanymi teoriami naukowymi. również można wierzyć w elfy, krasnale, lampę Alladyna itp. wiara jest indywidualna sprawą każdego człowieka. jezeli wierzysz w coś to tym samym w to wąpisz bo nie masz 100% pewności, że to na prawdę istnieje, ufasz, że ten kto przekazał ci takie informacje mówił ...  wyświetl więcej

  jacekss,  10/06/2009

dobrze napisane, nic dodać nic ująć, postrzegam to podobnie. wierzyć można w coś nieznanego... dlatego w boga jako siłę stwórczą wszechświata mozna jak najbardziej wierzyć, bo póki co nie znamy odpowiedzi jak wszechświat powstał, jak działa, z czego się składa, co jest jego istotą. I tu jest cel nasz poznać prawdę o otaczającym nas świecie. Czy więcej celów trzeba? To zadanie na długie lata ;)
...  wyświetl więcej

  moniks,  13/04/2009

"Wiecie, jakiego słowa najbardziej nie cierpię? DOGMAT"
Nic dziwnego wszak najbardziej rażą nas własne wady u kogoś innego, a nauka absolutnie, niczym papież, nigdy się nie myli i dlatego głosi prawdy święte i ostateczne. Niedługo będzie paliła na stosach metafizyków i innych heretyków.

  netgear,  14/04/2009

Masz astromario dziwne pojęcie o nauce. Oczywiście, że nauka się myli, przyznaje do własnych błędów i te błędy poprawia. W nauce podstawowym pojęciem jest doświadczenie i weryfikowalność.
W religii wiara i dogmat.

Ogólnie artykuł pisany przez osobę nie wierzącą - to widać. Tylko trzeba przyznać że Bóg to jedno a kościół to drugie.
Jeżeli wierzymy że wszystko co nas otacza zostało stworzone przez wszechmocnego Boga a kościół jest prowadzony przez błądzących ludzi to sprawa wydaje się być wyjaśniona. Dodam również, że Chrześcijaństwo nie jest jedyną religią monoteistyczną. (które wyznają tego samego Bo ...  wyświetl więcej

  jacekss,  10/06/2009

już Einstein udowodnił równoważność materii i energii; świat duchowy może byc pewną formą energii, której jeszcze nie znamy ;)

cd...
Nie trzeba wierzyć w istnienie Boga aby żyć dobrze. Przestrzeganie prawa Bożego na pewno niesie ze sobą pozytywne skutki dla narodu ludzkiego. Wydaje mi się że sama wiara to jest forma wdzięczności Bogu jako istocie dającej życie. Nie chodzi tu o kościoły, dogmaty etc. chodzi o sam akt wiary. W sposób jaki sprawia przyjemność Nam przy okazji przynosi przyjemność Bogu, - Obopólny szacu ...  wyświetl więcej

To prawda, że można wierzyć w kamień czy jakiś talizman i można go ożywić jak posąg Nike Fidiasza lecz dogmatów do dziś nikt z KK nie rozwinął ani ożywił. Też jestem przeciw dogmatyzacji życia kościoła.

W religii dogmat wiary to prawda ktora sie przyjmuje i w nia wierzy. Nauka tez ma swoje prawdy ktorych nikt nie podwaza.
Pomimo wielu bledow wspolnoty kosciola a ktora, wspolnota jest doskonala? i gorszacego postepowania duchowienstwa Kosciol Katolicki czyli powszechny przetrwal 2000 lat. Czy nie jest to zastanawiajace?

  tadeusz,  19/08/2009

Nie jest zastanawiające,przynajmniej dla mnie.Zydzi mieli o wiele większą tradycję 4 tys lat,mieli świątynię wybudowną według planu Bożego i co z tego?W 70 roku dowiedzieli się prawdy co Bóg o nich myśli i nie inaczej będzie w przypadku kk.Mimo że żydzi składali ofiary za grzechy to mieli być rozliczeni za każdą niewinnie przelaną krew od wiernego Abla zabitego przez brata(nie liczę oczywiście wyb ...  wyświetl więcej

Kiedys kazdy sie dowie co Bog o nim mysli. Swiatynia w Jerozolimie byla znakiem obecnosci Boga wsrod Narodu Wybranego, po przyjsciu Mesjasza miejsce zajela swiatynia duchowa- 'Zburzcie ta swiatynie a Ja w 3 dni ja odbuduje'. Chrystus , ktorego Zydzi odrzucili jest znakiem obecnosci Boga wsrod ludzi. Zydzi wieksza uwage przypisywali znakom zewnetrznym niz duchowej wspolnocie z Bogiem, dlatego Bog d ...  wyświetl więcej

  tadeusz,  19/08/2009

Nawracanie mieczem było wymysłem paru rzezimieszków czy polityką kościoła?Inkwizycja to wymysł kilku pijaków czy polityka kościoła?wyprawy krzyżowe to pomysł kilku straceńców czy samego papieża?.Co do książki to proszę sprawdzić w księgarni lub bibliotece,nie radzę kupować bo jest droga ok 80zł.Autorem tak jak napisałem jest kardynał Ratzinger 1981-2005 prefekt Kongregacji Nauki Wiary.Kiedy pisał ...  wyświetl więcej

Cos co jest dzielem tylko czlowieka zazwyczaj mija bez sladu, albo zostaja ruiny, wystarczy popatrzec na starozytne panstwa. Wsrod samego narodu wybranego pozostala tylko garstka ludzi wierzacych do ktorych Bog poslal mesjasza. A teraz wsrod zJaki cel ma osoba, ktora podwaza bostwo Jezusa, mieszajac duchowa nature Boga z ludzkim sposobem rozmnazania??? Pewnie wysmianie, ale obnaza tylko swoja niewiedze.

W Ewangelii wg Sw. Jana czytamy, ze 'Na poczatku bylo Slowo, Slowo bylo u Boga i Bogiem bylo Slowo'. Jezus Slowo Przedwieczne istnial przed zalozeniem swiata a zostal poslany na ten swiat, zeby zbawic ludzi, poniewaz przez grzech czlowiek nie mogl po smierci ogladac Boga. Dlatego Jezus glosil duszom zamknietym w Szeolu zbawienie. W ksiedze Mach 2,44 -45 jest mowa o modlitwie przeblagalnej za grze ...  wyświetl więcej

Nastepne pytanie dotyczy Matki Jezusa Maryji, dlaczego ta kobieta nie mialaby byc wyjatkowa skoro podjela sie tak trudnego zadania, czy ktos z nas moglby jej dorownac??? W Lourdes potwierdzila to slowami wymowionymi do niepismiennej Bernadetty- 'Jam jest Niepokalane Poczecie'. Jesli ktos chce podwazyc prawdziwosc tego objawienia najpierw niech wyjasni co to oznacza, jestem pewna ze wiekszosc umiej ...  wyświetl więcej

Dla samych Zydow niezwykle jest to ze w pewnym momencie historii Izraela swiatynia w Jerozolimie przestala byc miejscem obecnosci Boga, nie zdarzaly sie juz cuda, ktore mialy tam miejsce( nieobecnosc skorpionow i innych gadzin na dziedzincu swiatyni, brak naglej smierci, brak przykrego zapachu podczas spalania ofiarnych zwierzat itd) dziwne, ze stalo sie to po smierci Jezusa, dlaczego akurat wtedy??? Tej swiatyni juz nie ma i nie bedzie, az rozpoczna sie czasy ostateczne.

To ze coraz wiecej ludzi zapomina o Bogu to zadna nowosc, poniewaz sam Jezus zadaje pytanie: czy znajdzie wiare na ziemi Syn Czlowieczy kiedy przyjdzie po raz wtory na ziemie??
Bladzenie jest rzecza ludzka i ludzie nawzajem powinni sie upominac w duchu milosci, ale wysmiewanie prawd wiary i proba sprowadzenia religii do kilku stwierdzen tylko ogranicza mozliwosci samego zainteresowanego. ...  wyświetl więcej

Wsrod Zydow ponad polowa to ateisci. Czy tylko widzi sie zlo wsrod katolikow? Pokazcie mi idealna wspolnote ludzi wierzacych! Ale to wlasnie ta reszta, ktora czesto jest wysmiewana i wyzywana od ciemnoty sprawia, ze ten swiat jest jeszcze miejscem nadajacym sie do zycia. Wsrod ateistow, katolikow, zydow, buddystow, roznych grup muzulmanow widze ludzi uczciwych i prawyc,h ale tez klamcow i oszustow. Czy to wina religii czy natury czlowieka?

dlaczego piszac ten tekst zgodnie z zasadami pisowni polskiej, uzywajac poprawnie wielkich liter i znakow interpunkcyjnych wyskakuje mi informacja zeby ' nie naduzywac wielkich liter i znakow interpunkcyjnych'. Mam byc jak niedouczony maturzysta??? 'Porobilam' bledy i tak nie poszlo, poniewaz napisalam dluga wypowiedz.

Dlaczego nie pisze sie prawdy: 'SKROC WIADOMOSC' tylko belkocze o interpunkcji??? To jest zrobione do bani.

Uswiadomilam sobie, ze my piszemy o dwoch roznych sprawach. Pan skupia sie wylacznie na wymiarze ludzkim, na bledach i polityce, na instytucji jak kazdej , pelnej ludzi zlych i dobrych, gdzie pieniadze i wladza odgrywaja wielka role.
Ja pisze o Kosciele Katolickim jako wspolnocie ludzi wierzacych w Chrystusa, gdzie pomimo ludzkich bledow , doznanych krzywd i slabosci ludzie trwaja w wierze. ...  wyświetl więcej

  tadeusz,  20/08/2009

""Pan skupia sie wylacznie na wymiarze ludzkim, na bledach i polityce, na instytucji jak kazdej , pelnej ludzi zlych i dobrych, gdzie pieniadze i wladza odgrywaja wielka role.
Ja pisze o Kosciele Katolickim jako wspolnocie ludzi wierzacych w Chrystusa, gdzie pomimo ludzkich bledow , doznanych krzywd i slabosci ludzie trwaja w wierze"- to można to tak rozdzielić?rozgraniczyć?Uważam że nie.Al ...  wyświetl więcej

Nie zrozumial Pan nic z tego co napisalam.
'Każdy kto należy do tej organizacji i sie z nią utożsamia automatycznie udziela aprobaty tym którzy stoją na jej czele,nie może być inaczej'.
Nie udzielam aprobaty nikomu kto krzywdzi innych, a takim pisaniem obraza pan ludzi uczciwych w Kosciele i obrazil pan rowniez mnie, bo jestem katoliczka. Ja sobie wypraszam takie slowa.

W jednym ma pan racje, nie mozna rozdzielac Kosciola, Kosciola widzialnego, jako organizacji od niewidzialnego, jako Mistycznego Ciala Chrystusa, ludzi wierzacych zjednoczonych z Bogiem, to tak jak mowic tylko o czlowieku w wymiarze tylko cielesnym zapominajac o pierwiastku duchowym, o duszy. Tylko, ze o tym wlasnie poprzednio wspomnialam. Pan sam mowi tylko o Kosciele jako instytucji i tego co w ...  wyświetl więcej

Nastepna sprawa jest to, ze od wiekow dokonuje sie ten gorszacy podzial w kosciele, sami ludzie sie odlaczaja od wspolnoty i robia co chca, ale prosze mnie za to nie winic. To jest odbicie kondycji naszego spoleczenstwa ( raczej niekatolickiego, ilu jest wierzacych - 40 %?), coraz bardziej zlaicyzowanego. Juz nawet nie chodzi o brak poszanowania wartosci chrzescijanskich, ale po prostu brak podsta ...  wyświetl więcej

Po co wam przewodnicy z których znaczna część to pedofile,homoseksualiści,złodzieje,ludzie żądni władzy i pieniędzy?'
Zlodziei , pedofilow i innych gorszycieli nikt nie potrzebuje, ale niestety sa, ...wszedzie.
Druga rzecz, kazda organizacja czy wspolnota potrzebuje widzialnych struktur, kierownictwa, poniewaz nie zyje na Ksiezycu. Jak pan sobie wyobraza istnienie miliardowej spolecz ...  wyświetl więcej

  tadeusz,  22/08/2009

Nie miałem na celu nikogo obrażać,ale jeśli czuje sie pani obrażona moimi słowami to bardzo przepraszam.To że wśród zwierzchników kk są rózne elementy nie jest dla nikogo tajemnicą to fakt, zapomniałem dodać pijaków których też nie brakuje w tych strukturach.Nie piszę tego ze złośliwości ani po to żeby kogoś obrazić,stwierdzam tylko przykry i smutny fakt.Watykan płaci miliardy dolarów odszkodowań ...  wyświetl więcej

Pseudopasterze? Są na pewno 29472975 razy lepsi od ciebie. ty to dopiero jesteś pseudomiłujący pseudochrześcijanin.

No i policz, ilu jest takich Księży, którzy łamią Celibat w jakikolwiek sposób. Pół procenta? Więc co masz do reszty?

"Bardziej zależy pani na strukturach, szyldzie i samej organizacji niż na własnym zbawieniu"? A skądże takie chore i aroganckie wnioski? Pani Katarzyn

...  wyświetl więcej

Zastrzeżenia wobec wiarygodności opisów ze świętych ksiąg dobitnie sformułował m.in. urodzony w Szkocji filozof, pisarz i historyk David Hume(1711-1776) w swoim dziele „Badania dotyczące rozumu ludzkiego”, które wstrząsnęło mocno podstawami filozofii jego czasów. Jego zastrzeżenia nie straciły nic na swojej aktualności:

„[...]silnym zarzutem przeciwko relacjom o faktach nadprzyrodzonych i

...  wyświetl więcej

autorze moim zdaniem sam produkujesz absurdy z tego co napisałeś to wynika ze można było by byc złym całe życie mordować kraść i gwałcić a Bóg i tak ma obowiązek zbawić pomimo że dał wyraźne wytyczne jak człowiek ma postępować a jego obowiązek twoim zdaniem wynika z tego że ci piekło nie pasuje do tego że Bóg jest miłosierny
poszukaj dokładniej w piśmie świętym tam znajdziesz odpowiedz na p ...  wyświetl więcej

warte przeczytania, dzięki



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska