Login lub e-mail Hasło   

Korea Północna

Nie interesuję się piłką nożną kobiet, jednak przypadkiem 1 grudnia 2008 rzuciłem okiem na grające panie.
Wyświetlenia: 1.275 Zamieszczono 17/12/2008

Piękne boisko – mistrzostwa świata pań do 20 lat w piłce nożnej w Santiago (Chile), babeczki jako takie, bo pewnie mniej lub bardziej na środkach maskulinizujących...

Akurat grały Japonki z Koreankami. Nie od razu było jasne, z której to Korei były owe Koreanki. Założyłem, że z południa podzielonego kraju. Z niemałym zdumieniem skonstatowałem, że jednak są one z Korei Północnej! Wszystkie uśmiechnięte, walczące, marzące o zwycięstwie. Szczęśliwe na swój sposób. Jak wspomniałem, oglądałem parę minut i przerzucałem się na inne programy, jednak przez pewien czas nie starałem się nawet zorientować, „które są które”. Dopiero po strzeleniu gola okazało się, że to uczyniły te, właśnie z północy. Zresztą wygrały ów mecz półwyspiarki z wyspiarkami.

Zatem na boisku spotkały sie dwa światy, choć patrząc na zmagania i na twarze, próbowałem dostrzec różnice wynikające z jakości życia. bo przecież są one ogromne! Jedne z tych pań żyją w kraju, do którego nawiązywał prezydent Lech Wałęsa, stawiając owo wyspiarskie państwo za dościgły (wg niego) wzór. Te panie prezentują Japonów* - obywateli narodu pracowitszego i zamożniejszego niż my, Polacy. Urodzić się i bycie  Japonem*, to (z reguły) oznacza wygraną na loterii życia. Podobno niemal każdy tam ma ciekawą pracę, auto oraz wszystkie nowinki techniki, zwłasza branży elektronicznej. Są i mało atrakcyjne strony życia – wyścig szczurów, krótkie urlopy, wysoki poziom rozwodów i samobójstw, tłok (zwłaszcza w metrze i na ulicach) oraz... łatwopalne mieszkania (także drzwi z kartonu), ale o tym zwykle nie myślimy, kiedy im... zazdrościmy. Być w Japonii na wycieczce albo w delegacji – to marzenie niejednego Polaka. Jeszcze zbyt kosztowne, nie to, co wizyta w Tunezji, Egipcie, czy na Cyprze. Wprawdzie zawodniczki jeszcze młode, jednak zapewne te, z kraju kwitnącej wiśni, mają swoje auta, mieszkanka, dyskoteki, podróże, ciuchy, ciekawe zajęcia i widoki (tak na przyszłość, jak i na otaczający je świat). 

A co z Koreankami z północy? Żyją w państwie przypominającym raczej obóz koncentracyjny. Żaden normalny przywódca Polski (i innego państwa) nie postawi owego półwyspiarskiego kraiku za wzór do naśladowania. Północni Koreanie** mieli pecha, że linię demarkacyjną ustalono nazbyt południowo w stosunku do miejsca ich zamieszkania. Bodaj żaden człowiek, gdyby mógł wybierać miejsce swego urodzenia, nie wybrałby tego miejsca! W internecie na http://maps.google.com/ można niemal policzyć drzewa w stolicy Korei Północnej, drzewa, które widziały niejedno nieszczęście, choć pewnie nikt nie ginie na nich w wypadkach samochodowych (z oczywistych powodów). Widać także dachy domostw, w których mieszkają ludzie odarci z godności, z których część radośnie maszeruje we wszelakiej maści (zbliżonych kolorem do czerwieni) pochodach.Trudno powiedzieć, na jakim poziomie oni tam żyją; można zaryzykować, że po prawdzie to oni nie żyją, choć jeszcze nie umarli. Nieliczne przecieki (w tym doniesienia uciekinierów) są wstrząsające – obozy pracy, wyjadanie trawników, torturowanie więźniów politycznych a nawet ludobójstwo na szeroką skalę. Coś, co trudno sobie wyobrazić – takie wielki komunistyczne getto, przy którym nasza była była socjalistyczna PRL to kraj dostatku i wolności obywatelskiej! Tam posiadanie widea to luksus, chleb zaś codziennym marzeniem!  Defilady (film „Defilada” Fidyka) i koncerty ku czci wodza, to bodaj jedyne publiczne wydarzenia, w których może uczestniczyć poniżany i niewolniczo wykorzystywany obywatel chyba najbardziej pechowego miejsca na Ziemi, zwłaszcza że tuż za granicą mają drugą połowę swej ojczyzny, którą sztucznie przecięto, dzieląc na dwa państwa o tej samej kulturze, języku, historii (poza fatalnym  „epizodem” ostatnich dziesięcioleci) i nazwie (nie wnikając w szczegóły). Różnice były pomiędzy dwoma państwami niemieckimi (ale to już historia!), choć przecież nie aż takie różnice! 

W finałowym starciu (7 grudnia 2008) spotkały się północne i Amerykanki, i Koreanki. Przedstawicielki dwóch skrajnych ekonomicznych światów – kapitalizmu i komunizmu. Skrajne też jest podejście do swobód obywatelskich i niestety oba państwa są wrogo do siebie nastawione. Niemal cała ludzkość wolałaby mieszkać w okolicach Kanady niźli Chin, więc zbyteczne jest pytanie o miejsce egzystencji w drugim życiu (gdybyśmy mogli ponownie się narodzić). Kolejne dwa miejsca zajęły Niemki i Francuzki z krajów o jednakim systemie i o przyjaznym sąsiedztwie, co może być wzorem dla wielu państw. 

Wyobraźmy sobie, że II wojna światowa trwałaby dłużej. Odbywałyby się kolejne igrzyska olimpijskie i mistrzostwa w piłce nożnej. Załóżmy, że w Szwajcarii spotykają się na boisku drużyny Helwetów i Polaków (wg przedwojennych zapisów meldunkowych, w tym oczywiście Żydów) przywiezionych z gett polskich miast i z niemieckich obozów koncentracyjnych położonych na polskiej ziemi. Na tę okazję specjalnie odżywieni, wytrenowani, marzący o normalnej pracy, o spacerach, o czytaniu ksiązek, o oglądaniu filmów, o rodzinach. No i oczywiście poinstruowani przez okupantów. Widzą zadowolonych gospodarzy, także miłych i wesołych zawodników z innych państw, zmagają się z nimi, wiedząc, że po zawodach jedni powrócą do swych szczęśliwych rodzin i do schludnych mieszkań, drudzy zaś wrócą do getta i obozów, nie mogąc uciec (bo grozi to wymordowaniem ich rodzin, które pełnią rolę zakładników) a nawet porozmawiać o wolnym świecie. Nawet widzą szyldy z nazwami firm, których wyroby przydają się siepaczom w swej codziennej robocie - w eksterminacji...  Po wygranym meczu dostaną w nagrodę czekolady (z najlepszego alpejskiego mleka, zwijane przez świstaki w sreberka). Puchary i medale wezmą konwojenci. Także nagrody pieniężne oraz aparaty fotograficzne i radyjka zostaną im skradzione, oni zaś będą się cieszyć, że naziści pozwolą im zawieźć swym rodzinom resztki słodyczy ze stołu po oficjalnym obiedzie zafundowanym przez ówczesnych szefów organizacji sportu światowego. Po zakończonej wreszcie wojnie, świat dowie się o gettach i o obozach, przez kolejne wieki określane jako żydowskie i polskie. Także o rozstrzelanych zawodnikach, którzy zamarzyli o wolności, a którzy swym występem uświetnili omawiane a hipotetyczne mistrzostwa w piłce nożnej... 

* Japonia – Japonka; jeden Japon, Japona, Japonowi, Japona, Japonem, Japonie; dwaj Japoni, Japonów, Japonom, Japonów, Japonami, Japonach (pod. Rumunia)

** Korea – Koreanka; jeden Koreanin, Koreanina, Koreaninowi, Koreanina, Koreaninem, Koreaninie; dwaj Koreanie, Korean(ów), Koreanom, Korean(ów), Koreanami, Koreanach (pod. Rosja, Ameryka)

żadnych -czyków!

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 2011
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1760
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1165
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1081
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1017
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 998
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 321
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 929
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 739
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1070
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 598
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 918
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Zgadzam się co do bestialstwa ludzi niezależnie od położenia geogr., religii czy innych spraw, choć uważam, że im bardziej cywilizowany naród, tym bardziej humanitarny. W Norwegii jakoś nie ma takich bestialstw...
Australii ma na sumieniu nieludzkie traktowanie aborygenów. Amerykanie wyniszczyli Indian. Torturują więźniów w bazie G. Owszem, maja wiele wojen na sumieniu, jednak jakże by wygl ...  wyświetl więcej

Panie Mirosławie - gdyby Amerykanie nie prowadzili żadnej z tych 33 wojen i tych 2 ostatnich świat by wyglądał niemal tak samo (piszę niemal bo byłoby jakieś 10 mln ludzi więcej). Chyba pan nie myśli że inwazja na Dominikanę, Panamę, Grenadę, zamordowanie kilku przywódców południowoamerykańskich oraz wywołanie kilkuset zamachów terrorystycznych w ramach operacji "Gladio" przez CIA były niezbędne ż ...  wyświetl więcej

Ja uważam że gdyby nie UFC, świat, a przynajmniej ta jego część nazywana Ameryką Środkową wyglądałby inaczej.

Trzeba patrzeć na ręce, choć nie wiem jakimi metodami. Gdyby nie Amerykanie, to Rosjanie nie zatrzymaliby się na Łabie, byłaby jedna Korea wg Północy, a co byłoby z Izraelem? Nie byłoby NATO. Nie byłoby EWG i UE.

Gdyby nie amerykanie, a ściślej alianci i ich pomoc techniczno-materiałowa, to bardzo prawdopodobne że ZSRR upadłby w latach 40-tych. A Pan bardzo możliwe że mówiłby dziś po niemiecku :)

Szkoda że w tekście nie znalazło się nawet słowo o eksterminacji ludu Ainu dokonanej przez jakże kulturalnych i wysublimowanych Japończyków.

Każdy chyba naród eksterminował inny. Artykuł jest o meczu zawodniczek z Korei Płn. oraz Japonii i omówienie pewnych charakterystycznych dla nich problemów.
Zresztą o Ajnosach Wikipedia podaje niewiele -
*Zależność od japońskich feudałów i wyzysk Ajnów powodowały niekiedy niewielkie zbrojne wystąpienia. Największe jednak powstanie wybuchło w końcu XVIII wieku (w 1781 r.), a po jego o ...  wyświetl więcej

1. Amerykanie toczyli wojny wierząc, że robią dobrze, zwłaszcza ich wodzowie i wyborcy na początku.
2. Pośród paru wojen były nietrafione, ale i trafione (np. Korea, Kuwejt).
3. narody typu Szwedzi i Kanadzi mieli komfort niewysyłania swoich żołnierzy, bo pokój na świecie ratowali Amerykanie. Jeśli robili to źle dostawali cięgi od Sz. i K., jeśli dobrze to pochwały. Zawsze dobrze jes ...  wyświetl więcej

"...bo pokój na świecie ratowali Amerykanie...." A ratowali go ... wszczynając wojny. Ciekawe rozumowanie. Proszę sobie przypomnieć kto dostarczał sprzęt Saddamowi w latach 80 i wcześniejszych? Kto szkolił dzisiejszych przywódców talibów afgańskich? Wychodzi na to że Ameryka jest jak socjalizm - bohatersko przezwycięża trudności które sama tworzy. Oczywiście to wszystko dla NASZEGO dobra. Nasz świ ...  wyświetl więcej

Nie twierdzę, że wszystkie wojny USA były rozsądne. Ale ich powody i początki i owszem. Kuwejt mogli sobie darować? A Koreę?
A że dostarczali broń do kraju X, który potem wypinał się na nich? To przecież ZSRR także nas zbroił i wypięliśmy się nań.
A gdyby w miesiąc rozprawili się z Irakiem, to przecież byłyby inne notowania USA, wszak sami Amerykanie tę wojnę oceniają coraz gorzej wł ...  wyświetl więcej

To mamy całkiem inne spojrzenie na godne zarobki. W każdym kraju są inne stosunki społeczne, zarobki (na godzinę) itp. To wg Pani Mongołowie powinni przyjechać do nas, bo u nas godniej płacimy niż u nich w ojczyźnie?
Ja krytykuję działacza, który tutaj pyskuje, że musi pracować dłużej niż 8 godzin a jedzie do USA i tam pracuje 12 h.
Amerykanie to chrześcijanie - dlaczego toczą wojny? ...  wyświetl więcej

Nie rozumiem Pana. Z pańskich wypowiedzi wynika że nie lubi Pan komunizmu. Z drugiej strony chciałby Pan powszechnej równości i takiej samej "jakości" dla wszystkich. Toż to komunizm właśnie. Ludzie nie są i w dającej się przyszłości nie będą jednakowi - są mądrzejsi i głupsi, leniwi i pracowici itd. Chciałby pan zrównania ciężko pracującego technika z żule który spędza cały dzień pod budką z piwe ...  wyświetl więcej

Nie napisałem nigdzie, że jestem za totalną równością. Nie napisałem, że nie należy wysługiwać się Niemcom, bo któryś konkretnie z nich (znany z nazwiska) zabił mojego przodka. Napisałem o wysługiwaniu się Niemcom, którzy wymordowali nam miliony obywateli. Włącznie konkretnego przodka w sprawie Ukraina - Polska nie ma sensu z dwóch powodów - to Ukraini powinni się na mnie obrazić a nie odwrotnioe, ...  wyświetl więcej

Każdy naród powinien mieć u siebie godne warunki życia. Wszyscy się zgadzamy, ale co zrobić, jeśli dany kraj jest słabo rządzony albo nie ma surowców i w ogóle słabo stoi? Pozamykać granice? Nie, bo to nieeleganckie. Zatem Mongołowie jada do Polski a my do Niemców. Można nawoływać do pozostania, ale co zrobić, jeśli Polka/Polak chce przeskoczyć całe pokolenie i od razu mieć to, o czym pozostający ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska