Login lub e-mail Hasło   

Wykrywacz Religijnej Manipulacji – program antywirusowy dla umysłu.

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.celzycia.com/religijny-antywi(...)ii.html
Wszyscy posiadamy narzędzia, dzięki którym z łatwością możemy odróżnić PRAWDĘ od FAŁSZU, SZCZEROŚĆ od MANIPULACJI. Tylko dlaczego nikt nie uczy nas z tych narzędzi korzystać?
Wyświetlenia: 9.695 Zamieszczono 19/12/2008

Człowiek jako istota rozumna, i często także chciwa i zachłanna, dąży ciągle do ulepszeń i modyfikacji. Stara się doskonalić wszystko, co tylko może: marchewkę (by była większa i bardziej kształtna), jabłko (by bardziej się błyszczało), krowę dojną (by dawała 4 razy więcej mleka niż w warunkach naturalnych). Wszystko to jest spowodowane chciwością, zasadami rynku, wymogami marketingu, chęcią zysku, konkurencyjną rywalizacją, itp., itd.

Niektórzy mówią że takie polepszenie jest korzystne, bo marchewka rośnie szybciej, jabłko jest smaczniejsze, mleka jest więcej… Ale czy chemia użyta przy tej modyfikacji jest dla organizmów konsumentów także korzystna? Technologia ewoluuje, żywność ewoluuje, lecz czy nasze organizmy nadążają za tą ewolucją?

Skoro człowiek dla swej własnej, szeroko pojętej korzyści jest skłonny polepszać wszystko, co tylko może polepszać, to dlaczego przed procesem “udoskonalania” miałyby się uchronić np. religie? Wyznawcy każdej religii twierdzą, że ich wiara jest autentyczna i pochodzi bezpośrednio od Stwórcy. Załóżmy że jest to prawdą. Kto jednak jest nam w stanie zagwarantować, że wśród hierarchów, patriarchów, mistrzów, papieży i innych zacnych mężów stojących na czele tej bądź innej religii, na przełomie jej całej historii, nie było osób kierowanych chciwością, zazdrością, fanatyzmem, chęcią zwiększenia popularności i dochodowości swojej religii? Który historyk, bądź religioznawca da nam gwarancję, że od momentu w którym Bóg ofiarował daną religię ludzkości do dnia dzisiejszego, nie nastąpiła w oryginalnym systemie choć jedna “polepszająca” modyfikacja?

Jeżeli teraz zastanawiasz się nad tym jak my, zwykłe szaraczki, bez nadzwyczajnej wiedzy historycznej możemy sprawdzić, co w takiej, bądź innej religii jest oryginalną PRAWDĄ pochodzącą od Stwórcy, a co celowo zmodyfikowanym FAŁSZEM, to prawdopodobnie będziesz mile zaskoczony, po lekturze tego artykułu.

Co jest potrzebne do uruchomienia testu antywirusowego.

Wszystkie narzędzia, za pomocą których sami możemy przeprowadzić rzetelny i logiczny test autentyczności jakiejkolwiek religijnej doktryny już znajdują się w nas. Oto trzy dary, które wszyscy bez wyjątku otrzymaliśmy wraz z przyjściem na świat:

1) sumienie; czyli intuicja, wewnętrzne światło i moralne prawo, cichy spokojny głos, który podpowiada nam co jest dobre, co życzliwe, co uczciwe, co sprawiedliwe. Sumienie jest moralną naturą człowieka, która nigdy się ulega zmianie i jest zawsze niezależna od religii, kultury, miejsca zamieszkania, narodowości, rasy. Wielu wierzy, że sumienie jest głosem Boga, który przemawia do nas bezpośrednio. Ja osobiście nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

2) wyobraźnia; czyli wizja, możliwość tworzenia w umyśle czegoś, spoza naszej doświadczalnej rzeczywistości. To dzięki wyobraźni każdy z nas ma nieograniczoną moc i zdolność wymyślania na nowo swojego życia, wizualizowania, kreowania planów, by później każdego dnia zbliżać się do ich realizacji.

3) wolność wyboru; czyli zdolność do działania niezależnego od wszelkich zewnętrznych wpływów.

Żeby test mógł się w ogóle odbyć, wpierw musimy świadomie wyrazić taką wolę. Wbrew pozorom nie każdemu z nas może być łatwo to zrobić, gdyż wiele osób po prostu obawia się myśleć swobodnie, odważnie i otwarcie, szczególnie na temat Boga i religii. Ogromna masa ludzi woli po prostu ślepo wierzyć, że ich wiara jest słuszna i prawdziwa. Zewnętrznie mogą nawet drwić sobie z pomysłu poddania ich religii testom wiarygodności, ale czy wewnętrzna obawa przed negatywnym wynikiem takiego testu przypadkiem ich nie paraliżuje?

Jeżeli jesteś wystarczająco zaciekawiony by dalej czytać ten tekst, to chcę cię poinformować o czterech możliwych rezultatach które w konsekwencji mogą cię spotkać:
1) Twoja wiara zostanie zachwiana i będziesz tego żałował. Mam jednak nadzieję, że twój żal nie będzie trwał długo.
2) Twoja wiara zostanie zachwiana i będziesz odczuwał ulgę i wdzięczność że tak się stało. W końcu dowiesz się na czym stoisz. Może nadszedł już czas by odważnie i odpowiedzialnie iść przez życie, bez ulegania czyjejkolwiek manipulacji?
3) Twoja wiara zostanie wzmocniona, bo test wykazał, że to, w co wierzysz naprawdę pochodzi od Boga.
4) Twoja wiara nie zostanie ani zachwiana, ani wzmocniona, gdyż niczego nie zamierzasz testować. Być może w ogóle nie zawracasz sobie głowy kimś, lub czymś takim jak Bóg. Szanuję to, i zachęcam cię byś mimo wszystko kontynuował lekturę.

Uwagi wstępne

Przechodząc do sedna chciałbym podkreślić, że ten test jest bardzo ważny i poważny. Nie da się go przeprowadzić szybko. Tak naprawdę od jego wyników zależeć może całe twoje przyszłe religijne życie. Najlepiej byłoby abyś zarezerwował sobie godzinę, lub dwie godziny wolnego czasu, tak, aby nikt ci nie przeszkadzał. Być może, aby przeprowadzić test do końca będziesz potrzebował nawet kilku takich dwugodzinnych sesji.

Rób wszystko bardzo spokojnie i dokładnie. Wewnętrzny spokój i wyciszenie są tutaj kluczowym warunkiem, gdyż będziesz konsultować się ze swoim własnym wewnętrznym głosem sumienia. Innymi słowy będziesz poprzez sumienie rozmawiał z Bogiem.

Głos sumienia ze swej natury przemawia cicho, spokojnie, łagodnie. Nie usłyszysz go, jeżeli nie będziesz “dostrojony” do wibracji ciszy, dobroci, spokoju, łagodności. To jest bardzo istotny warunek. A jeśli przy okazji usłyszysz głos, który jest tyrański, despotyczny i dyktatorski – będzie to głos twojego własnego ego, krzyczącego przez umysł. Nie tłum głosu ego, słuchaj go spokojnie, niech się wypowie do końca. Większą uwagę jednak przykładaj do wypływającego z serca delikatnego głosu sumienia. Pamiętaj że sumienie zawsze mówi prawdę, ego zaś często wprowadza w błąd. Ufam że poradzisz sobie z ich odróżnianiem.

Instruktaż - krok po kroku

I. Akt wiary
Jeśli już jesteś w spokojnej i cichej atmosfera, na czystej kartce papieru wypisz wszystko to, w co obecnie wierzysz – myślnik – po – myślniku. Niech to będzie twoje własne osobiste, wyznanie wary. Jeżeli jesteś członkiem jakiejś organizacji religijnej i wierzysz w oficjalną, wspólną dla wszystkich wyznawców doktrynę, to także wypisz ją na tej kartce, najlepiej własnymi słowami.

II. Uruchomienie wyobraźni
Gdy już napisałeś wszystko w co wierzysz, lub w co nauczono cię wierzyć odłóż kartkę na bok i przygotuj się do przeprowadzenia wizualizacji.

Odpręż się, weź kilka głębokich oddechów i teraz w skupieniu i bardzo powoli przeczytaj to, co napisałem poniżej. Rób długie przerwy w miejscu znaków interpunkcyjnych.

Przywołaj proszę swym wewnętrznym wzrokiem obraz najbardziej ci życzliwej, troskliwej, i kochającej osoby jaką znasz, lub jeszcze nie znasz. Dotykaj przy tym szczytów swej wyobraźni. Może jest to twój ojciec, matka, brat, siostra, mąż, żona, przyjaciel, przyjaciółka, nauczyciel. Wyobraź sobie, że osoba ta kocha ciebie zawsze tak samo – miłością, która niczego nie chce w zamian, miłością, która nie osądza, która nie oczekuje, miłością która nie zna gniewu, miłością która nie stosuje kary. Osoba ta kocha cię, za to, że jesteś dokładnie taki jaki jesteś, tu i teraz, bez żadnej przyczyny, i nigdy cię kochać nie przestanie bez względu na to, co zrobisz, lub co się z tobą stanie. Czy czujesz tą miłość? Czy czujesz troskę i opiekę tej osoby?

Wyobraź sobie że osoba ta jest najbogatszą osobą na świecie, jest najmądrzejszą osobą na świcie, jest najsławniejszą osobą na świecie, najpiękniejszą osobą na świecie, najbardziej wpływową osobą na świecie, a przy tym wszystkim jest na dodatek najbardziej wyrzeczoną osobą na świecie…

Znając potęgę i bogactwa tej osoby wyobraź sobie, że wszystko to, co ona posiada (bogactwo, wpływy, sława, prestiż…) nie stanowi dla niej żadnej wartości w obliczu twojego malutkiego, ale szczerego i autentycznego miłosnego gestu odwzajemnienia w stosunku do niej.

Koniec wizualizacji…

Tak, w taki właśnie sposób Bóg kocha Ciebie, mnie i każdego z nas bez wyjątku. Mało tego, On tak samo kocha każde jedno stworzenie w tym całym przeogromnym świecie. Potwierdzają to wszystkie wielkie religie, i wiele mniejszych również. Oto kilka fundamentalnych założeń, wspólnych wielu religiom i systemom filozoficznym, które dla potrzeb tego testu nazywać będę “prawdami”:

a) Bóg jest stwórcą, właścicielem i utrzymującym żywicielem wszystkich. Jest on bezpośrednią, bądź pośrednią przyczyną wszystkich przyczyn.
b) Bóg jest wszechobecnym, wszechpotężnym, wszechwiedzącym, ostatecznym kontrolerem wszystkiego co ruchome i nieruchome. Nic nie dzieje się bez jego przyzwolenia. Nawet źdźbło trawy nie może się poruszyć bez jego zgody.
c) Bóg jest najbardziej kochającym, najbardziej życzliwym, najbardziej troskliwym ojcem wszystkich ludzi, oraz wszystkich innych żywych istot.

Tych wspólnych prawd jest z pewnością dużo więcej, jednak to, co wypisałem powyżej w zupełności wystarczy do przeprowadzenia naszego testu.

III. konfrontacja wyobraźni z sumieniem
Teraz weź ponownie do ręki kartkę z twoim aktem wiary i przeczytaj powoli pierwsze zdanie (doktrynę/dogmat). Zastanów się chwilę nad tym. Niech treść tego zdania rozbrzmiewa w twoim umyśle.

Teraz osobiście dokonasz testu autentyczności tego zdania za pomocą 3 poniższych pytań, opartych na przyjętych przez nas fundamentalnych prawdach:

1) Czy to zdanie zgodne jest z prawdą, że Bóg jest najbardziej mi życzliwym, troskliwym i kochającym mnie Ojcem?

2) Czy to zdanie zgodne jest z prawdą, że Bóg jest najbardziej sprawiedliwym, najmądrzejszym, wszechobecnym, wszech-kontrolującym, wszechpotężnym, najbardziej kochającym, najbardziej życzliwym i najbardziej troskliwym ojcem wszystkich ludzi, oraz wszystkich innych żywych istot?

3) Czy to zdanie inspiruje mnie do tego, bym z szacunkiem, miłością braterską i równością odnosił się do wszystkich ludzi, innych żywych istot (moich większych i mniejszych braci) oraz całego Bożego stworzenia?

Znasz już wszystkie pytania. Skonfrontuj zatem pierwsze zdanie z twego aktu wiary z pierwszym pytaniem… Nie spiesz się z odpowiedzią… Użyj swojej wyobraźni. W wyciszeniu oczekuj na odpowiedź wypływającą z głębi twojego serca. Poproś swoje własne sumienie aby odpowiedziało na jeden z trzech możliwych sposobów: /tak/, /nie/, /ani tak, ani nie/. Ono nie powinno odmówić.

Gdy uzyskasz już odpowiedź, zapisz ją. Następnie w taki sam sposób skonfrontuj to samo zdanie z pytaniem nr 2 a następnie z pytaniem nr 3.

Jeżeli wśród odpowiedzi na wszystkie trzy pytania choć raz padnie /NIE/, oznacza to, że Bóg mówiący przez twoje serce nie do końca zgadza się z tą doktryną religijną, a być może całkowicie się z nią nie zgadza.

Dokładnie w ten sam sposób skonfrontuj z trzema pytaniami każde jedno zdanie wypisane w twoim akcie wiary. Następnie zrób podsumowanie i wyciągnij wnioski.

Zakończenie

Ułożyłem ten “Religijny Antywirus” na swoje własne potrzeby a uruchamiając go po raz pierwszy bylem zdumiony ilością wyłapanych przez niego intruzów. Osobiście jestem zadowolony z tego narzędzia. Lubię go od czasu do czasu włączyć, by upewnić się, że to, co właśnie zostało zasiane, kiełkuje, bądź przeobraża się w mojej głowie nie jest przypadkiem żadnym manipulacyjnym intruzem.

W tym miejscu pragnę Ci serdecznie podziękować, że przebrnąłeś przez tą długą czytankę do samego końca. Bardzo to doceniam. Jeżeli zdecydujesz się samemu przeprowadzić ten test, będę ci ogromnie wdzięczny jeśli później podzielisz się ze mną swoimi przemyśleniami i spostrzeżeniami.

==============================
UWAGA!!!
“Religijny Antywirus” jest rozprowadzany na zasadach licencji Open Source. Autor nie udziela gwarancji, ani nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek uszkodzenia i straty spowodowane błędnym funkcjonowaniem programu…

Podobne artykuły


19
komentarze: 47 | wyświetlenia: 2005
15
komentarze: 13 | wyświetlenia: 2176
15
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1322
15
komentarze: 16 | wyświetlenia: 384
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 466
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1108
14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 2092
14
komentarze: 22 | wyświetlenia: 1289
14
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1338
13
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1596
13
komentarze: 12 | wyświetlenia: 969
13
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1085
 
Autor
Artykuł



Niestety nie dałem rady nawet rozpocząć testu. Konkretnie to powstrzymało mnie to zdanie "Innymi słowy będziesz poprzez sumienie rozmawiał z Bogiem.". Ale z którym ? Już, już prawie zdecydowałem się pogawędzić z Quetzalcoatlem, ale naszły mnie wyrzuty sumienia. W imię czego miałbym pomijać całą pozostałą gromadkę ? Wszak wszyscy oni są jednakowo prawdziwi i ważni. Poproszę o radę jak wybrnąć z tej kłopotliwej sytuacji. Z góry serdecznie dziękuje :)

Nie ważne kto jest Bogiem, a kto jest BoGiEm. Rozmawiaj z tym boGieM, który jest w Tobie, który mówi do Ciebie jako sumienie. Wyłącz na czas testu całą swoją wiedzę o takich czy innych “Bog-ach”. Nie zastanawiaj się nad tym, kim on jest, jak ma na imie: Jahwe, Lucyfer, Przeznaczenie, Budda, Przypadek, Kryszna, Wielki Wybuch, Nicość, Quetzalcoatlem, Natura. A może on nosi te wszystkie imiona na raz ...  wyświetl więcej

Dziękuje za radę ale ja już mam własną drogę. Na dodatek moja droga w odróżnieniu od wielu innych poparta jest realnymi dowodami. Aby po niej kroczyć nie trzeba też zaprzestać myślenia , jak to dzieje się na wielu innych drogach. Specjalnie mnie ona nie uszczęśliwia, cierpienia też mi nie sprawia. W końcu jeśli mamy "wierzyć" po to aby być szczęśliwsi to lepiej użyć jakiegoś specyfiku, rytuały z t ...  wyświetl więcej

Dziękuję Ci za odpowiedź Darkwater
Ja uważam że zastanawianie się (w spokoju i wyciszeniu) nad sensem i głębią swojego istnienia, oraz logiką wiedzy/wiary, która została nam wtłoczona przez rodziców, nauczycieli, bądź też, którą sami sobie wtłoczyliśmy jest czymś bardzo wskazanym, pożytecznym i pożądanym. Do tego w zasadzie miał zachęcać ten tekst.

Nie wziąłem tylko pod uwagę faktu,

...  wyświetl więcej

Zastąpienie jednego przedmiotu wiary (bóg/bogowie) innym (natura) to tylko zmiana kosmetyczna. Cały test można sprowadzić, w ordynarnym uproszczeniu, do polecenia: Zastanów się człowieku dlaczego postępujesz tak a nie inaczej. Koncepcja boga jako wszechmocnego stwórcy nie odpowiada mi z wielu powodów. Ale wyjaśnianie tego za bardzo odbiega od tematu artykułu, a obiecałem że będę rzeczowy i merytor ...  wyświetl więcej

Tak, masz rację mówiąc, że ten cały test można zastąpić krótkim poleceniem: “Zastanów się człowieku dlaczego postępujesz tak a nie inaczej”. Z doświadczenia jednak wiem, że gdy komuś mówi się coś takiego wprost, często może zostać wywołany zupełnie odwrotny efekt. Niewielu szanujących swą niezależność ludzi lubi i chce by wydawano im polecenia, sugestie, instrukcje - szczególnie gdy na końcu jest ...  wyświetl więcej

Tak - niewątpliwie rozmowy (przynajmniej niektóre) są sztuką. Dziękuję za "dobre słowo", jeśli doczekam się przypływu weny twórczej to w końcu coś napiszę, a wtedy z pewnością dam znać. Czy ten "test" jest jednorazowym przedsięwzięciem, czy jest to może element jakiś szerszych badań (praca z psychologi, religioznawstwa, socjologi ...) ?
Pozdrawiam

Religioznawstwo / kulturoznawstwo, psychologia, praca nad sobą to moje ogromne pasję. Ten tekst nie jest częścią jakiegoś intencjonalnego zadania/planu, ale teraz zaczynam dostrzegać w nim ciekawy potencjał. Twoje komentarze, oraz komentarze Was wszystkich bardzo mi w tym pomogły, gdyż pokazały mi istotę wielu niedopracowanych jeszcze szczegółów. Dzięki raz jeszcze.

Cała przyjemność po mojej stronie. Zawsze chciałem zostać betatesterem :D

  swistak  (www),  19/12/2008

Piotrusiu i Kajszo ! Według testu jesteście Bogami dla bliznich . Piotruś jakby Odynem a Kajsza Dianą .Niestety żyjecie w chrześcijańskim kraju, ociekającym miłosierdziem i rozumiem, że nie warto teoretycznie, ruszyc nawet palcem, skoro nie chce tego zrobić potężna i bogata Święta Trójca .

Jeśli już miałbym być "ubóstwiony" to chciałbym być kimś takim jak Sam z "Pana światła" R. Zelaznego. Skąd porównanie do Odyna akurat ?

Arturze - dla mnie Twój tekst to - w najbardziej pozytywnym znaczeniu tego słowa - bomba! Oczywiście, że jego przesłanie nie każdy jest w stanie zrozumieć. Wymaga dojrzałości, której nabiera się zazwyczaj poprzez życiowe doświadczenie, życiowe lekcje i prawidłowe wnioskowanie.

Przypuszczam, że podstawową przeszkodą w rozumieniu i przyjęciu przesłania tego typu tekstów jest po prostu rozbud

...  wyświetl więcej

januszgwiazda7 pisze: "....I kiedyś chyba każdy z nas, tych niepokornych, pysznych, przekona się lub już się przekonał, że nie nasza jest vis vitalis - siła życia." Szantaż typowy dla religii "kiedyś staniesz na progu śmierci to zobaczysz" Żałosne. Takie są właśnie powody powszechności religii, to strach przed nieznanym, przed własną przemijalnością. Nauka może i nie daje nadziei na życie wieczne, ...  wyświetl więcej

Kajszo miła! :) Możliwe, że nie wyraziłem się dość jasno i dlatego doszło do nieporozumienia. Mam jednak wrażenie, że faktycznie dość osobiście przyjęłaś mój komentarz. Mam również wrażenie, że zwróciłaś uwagę na fragmenty komentarza - jakbyś nie uwzględniła całości.

Jeśli taka jednak była Twoja reakcja - oznacza to, że jest jakaś tego przyczyna. I ta przyczyna tkwi w Tobie. Moje zdania by

...  wyświetl więcej

Do Darkwater:
1.dlaczego piszesz ' "januszgwiazda7 pisze"? nie miej obaw - możesz do mnie zwracać się bezpośrednio,
2.CYT.: "Szantaż typowy dla religii "kiedyś staniesz na progu śmierci to zobaczysz" Żałosne" Niczego na temat śmierci i straszenia nie napisałem. Każdy sądzi według siebie i właśnie dlatego odczytałeś to, co chciałeś odczytać. Za dużo DO-myślasz się. Domyślając się - zm ...  wyświetl więcej

Jak jeszcze można interpretować stwierdzenie " I kiedyś chyba każdy z nas, tych niepokornych, pysznych, przekona się lub już się przekonał, że nie nasza jest vis vitalis - siła życia." ?

"Nie mam żadnej religii - w związku z tym nie można posądzić mnie o religijny szantaż." Granica między wiarą a religią jest mocno rozmyta. Tym niemniej, moim zdaniem, wiara głoszona publicznie jest nieodró

...  wyświetl więcej

Wolnego - co tu jest żałosne? Niezrozumienie? Jednak nie odpowiem w ten sposób - bo niezrozumienie jest stanem przejściowym. Ten, kto powiada "żałosne" powiada tak dlatego, że nie rozumie. Ten, który rozumie, nie odpowie oponentowi "żałosne", ponieważ rozumie. Zrozumiałeś? :)

Wolnego - rozjaśniło się :) Logicznie rozumujesz. W końcu to my sami podejmujemy decyzje. Sądzę, że marionetkami na kosmicznej scenie nie jesteśmy. Tu zgadzam się z Tobą. A Bóg chce tego, co my chcemy. Przecież dał nam możliwości stwórcze. Jest tylko problem - czy my stwarzamy to, co chcemy? Czy mamy do tego wystarczającą wiarę we własne możliwości? Bo bez tego ani rusz.

I o to właśnie chodzi. Zazwyczaj wewnętrzne jesteśmy "rozkraczeni" - raz tak, raz siak, ani tu, ani tam, krok do przodu, dwa kroki w tył. Nadmieniałem o tym w komencie do Sabriny. Wygląda to tak: "W końcu zdecyduj się człowieku, co chcesz? I czy wierzysz, że możesz to osiągnąć?" "Nooo... właśnie się zastanawiam..." "To ty zastanawiaj się, a ja tymczasem popracuję z tymi, którzy wiedzą.Nie zamierzam tracić czasu!"

Kajszo - sama piszesz, że CYT.: "miałam na myśli fakt, że Twój komentarz był skierowany do tych, którzy test uznali za "naciągany". Czy to, co TY miałaś na myśli miałem również na myśli Ja?

I jeszcze jedno - CYT.: "Wychodzi na to, że jeśli ktoś nie uznał testu, jest niedojrzały itd.". Nie, Kajszo, nic nie wychodzi. W obu zdaniach - z całym dla Ciebie szacunkiem - jedynie DOMNIEMYWASZ , a n

...  wyświetl więcej

ten komentarz znalazł się tu przez pomyłkę

Właśnie przeczytałem wszystkie Wasze komentarze. Lepiej późno niż wcale :)

Januszu, dziękuję Ci za miłe słowa i punkty. Zdumiewające jest to, że Twój obraz Boga i mój obraz Boga są tak bardzo do siebie podobne. Nie znamy się fizycznie, nie widzieliśmy się, różni nas wiek, doświadczenia, przeczytane książki, tradycje mistyczne o które się otarliśmy, a Boga malujemy tak samo :) Czytając niek

...  wyświetl więcej

Arturze - zamiast dziękować powinieneś znaleźć jakieś szczeliny w naszym rozumowaniu i bezlitośnie je skrytykować. Inaczej grozi nam zamiana w kółeczko wzajemnej adoracji. Fakt że ktoś może tak łatwo zgodzić się z moimi poglądami wydaje mi się mocno podejrzany ;)

Bezlitosna krytyka? To nie jest mój styl :) Zamiast krytykować wolę uważnie wysłuchać, zadawać dodatkowe pytania, z empatią zrozumieć... Zanim coś zasugeruję staram się pytać czy druga strona chce mej sugestii wysłuchać.

Ufam, że działając w ten sposób również będę uważnie wysłuchany.

Zaobserwowałem że 95% ludzi słysząc słowa krytyki bardziej skupia się na obronie i kontrataku niż

...  wyświetl więcej

Joga jak inne systemy duchowe poleca wiele metod oczyszczenia skażonego Sumienia, zatem to narzędzie rozeznawania u wielu nie działa lub działa wadliwie i najpierw trzeba je doprowadzić do stanu używalności. Przykładowo, ludzie wiedzą, że papierosy szkodzą ale palą. I to już samo w sobie pokazuje ilość procentową uszkodzonych w jakiś sposób sumień... skalę problemu.

powiem krótko – całkowicie zgadzam się Tobą.
By móc spokojnie słyszeć głos sumienia (Paramatmę) niezbędne jest usytuowanie zmysłów, umysłu i inteligencji przynajmniej w dobroci (w sattva-gunie). Gdy dominuje pasja bądź ignorancja zamiast sumienia słyszymy tylko EGO. Zadaniem procesu/systemu jogi jest zatem wprowadzenie adepta przynajmniej do sattvy. A to nie zawsze odbywa się szybko. Świado ...  wyświetl więcej

Poczułem się jak świąteczny karp i to złowiony:) heh, Pozdrawiam.

Nie wiem kto kryje się za nickiem Prema Dharmin.
ale wiem na pewno że:
- W rankingu autorów Prema Dharmin jest na pierwszym miejscu, dlatego pozwoliłem sobie żartobliwie (i chyba ten żart został odebrany jako żart) nazwać go największym rekinem.
- Wiele z jego tekstów podoba mi się, choć muszę przyznać że przeczytałem tylko ich niewielki odsetek.
- po lekturze kilku art ...  wyświetl więcej

Nie za bardzo rozumiem to pytanie. Objawienie czego? Objawienie komu? Objawienie przez kogo? Co rozumiesz przez słowo Objawienie? Czy mozesz proszę odnieść się do jakiejś mojej konkretnej wypowiedzi, w której określiłem już coś co Prema Dharmin napisał jako objawienie?

Kajszo, mój poprzedni post jest szczerą prośbą o wyjaśnienie Twojego pytania, które jest dla mnie obecnie niezrozumiałe. Nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi na pytanie, któregonie rozumiem. Według mnie prośba o wyjaśnienie pytania jest okazaniem szacunku osobie pytającej.

Czyjekolwiek słowo pisane bądź mówione może być dla mnie jakąś inspiracją, Więc teoretycznie inspiracją dla mnie mo

...  wyświetl więcej

Objawienie zwykle odnosi się do wizji z całą pewnością pochodzących od Boga lub Boskich Istot, Aniołów, Dewów. Zatem należy być ostrożnym w uznawaniu czegokolwiek za Objawienie. Nachodzące myśli, inspiracje, polecenia nawet jak są od Bóstwa nie są jeszcze Objawieniem, bo brak im elementu wizji, przeniesienia w czasie i przestrzeni do Boskiego Kina...

@ Kajsza
Tak. Często w życiu zdarzało mi się kłamać i oszukiwać innych – To prawda. Jak każdy człowiek, ja również popełniam błędy, ulegam iluzji, mam niedoskonałe zmysły oraz skłonności do oszukiwania innych. Z całego serca pragnę jednak być prawdomównym, prostolinijnym i szczerym tak dalece jak to tylko możliwe. Wierzę, że tylko wtedy gdy jestem prawdomówny jestem całkowicie wolny od stra ...  wyświetl więcej

Arturze - chcę tylko powiedzieć Ci, że spośród wielu z nas, eiobowiczów, trudno byłoby znaleźć przykład osoby równie łagodnie wyrażającej się jak Ty (oprócz RoB'a jeszcze...). Stanowisz dla mnie przykład okazywania wielkiego szacunku dla KAŻDEGO z Twych rozmówców, przykład okazywania dobrej woli i wielkiej cierpliwości - niezależnie od sytuacji oraz umiejętności znajdowania w każdym zalet.

...  wyświetl więcej

  Exit,  06/01/2009

sabrina,

jakie jest Twoje rozwiązanie tego problemu?

uzdrawiam
Jakub Sałacki

Witaj Arturze artykuł świetny jak widzę po raz kolejny nasze przemyślenia są podobne:) cieszę się że to ty jednak napisałeś nie ja :D względy (a nie powiem ;) )
Od siebie wystawiam artykułowi APR (Aprobatę Psychologa Renegata) ;)

Nie grzecznie z twojej strony zaś że tak publicznie otwierasz ludzkie głowy :D ;)
Oj spędzę nad postami sporo czasu tyle informacji tyle wiedzy tyle

...  wyświetl więcej

  Człowiek  (www),  23/12/2010

Gdyby wszyscy zrobili taki test to całe religie i ich pasterze poszli by kozy paść. Było by bankructwo totalne.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska