Login lub e-mail Hasło   

Inspiracja: Widok z okna

Było sobie kiedyś dwóch ciężko chorych mężczyzn, którzy dzielili niewielki pokoik w pewnym szpitalu. Pokój naprawdę mały, miał tylko jedno okno.
Wyświetlenia: 1.283 Zamieszczono 12/01/2009

A oto już kolejna inspirująca historia, którą udało mi się znaleźć segregując zbiory dokumentów elektronicznych. Historia dająca do myślenia, zapraszam do lektury.

Było sobie kiedyś dwóch ciężko chorych mężczyzn, którzy dzielili niewielki pokoik w pewnym szpitalu. Pokój naprawdę mały, miał tylko jedno okno.

Jeden z chorych, ten, którego łóżko znajdowało się naprzeciw okna, mógł codziennie po południu - w ramach leczenia - siadać na godzinę w swoim łóżku, co miało pomóc odprowadzić wydzielinę z płuc, czy coś takiego. Drugi mężczyzna musiał niestety cały czas leżeć.
Tak wiec każdego popołudnia pierwszy z chorych siadał wsparty poduszkami
naprzeciw okna i spędzał godzinę, opisując swemu towarzyszowi, co widzi za oknem.
Najwyraźniej okno wychodziło na park. Był tam staw, a w nim kaczki i łabędzie. Dzieci rzucały im kawałki chleba albo puszczały łódki. Pod rozłożystymi koronami drzew spacerowali, trzymając się za ręce, zakochani; były kwiaty i trawniki, na których grywano w softball. A w tle, za drzewami, rozciągał się wspaniały widok na miasto.

Mężczyzna, który nie mógł siadać i oglądać tego wszystkiego, słuchał łapczywie słów współtowarzysza, ciesząc się każdą minutą opowieści.
Dowiadywał się, jak to jakieś dziecko nieomal wpadło do stawu i jak ślicznie wyglądały dziewczęta w letnich sukienkach. Odnosił wrażenie, że dzięki relacjom swego przyjaciela sam widzi dokładnie, co dzieje się za oknem.

Któregoś popołudnia uderzyła go dziwna myśl: dlaczegóż to niby tylko tamten mężczyzna miałby rozkoszować się widokiem z okna? Czy i on nie miał prawa wyjrzeć na zewnątrz? Wstydził się swojej zazdrości, lecz im bardziej starał się o niej zapomnieć, tym większe dręczyło go pragnienie zmiany. Zrobiłby wszystko, byleby wyjrzeć przez to okno!

I oto pewnej nocy, wpatrzony w sufit, usłyszał jak jego współtowarzysz budzi się i kaszląc i dusząc się, rozpaczliwie szuka przycisku, którym mógłby przywołać pielęgniarkę. Nie pomógł mu jednak, obserwował go tylko. Oddech tamtego biedaka wkrótce zamarł. Rano zabrano jego ciało.
Odczekawszy nieco, by nie przekroczyć granic przyzwoitości, mężczyzna poprosił, by przeniesiono go do łóżka naprzeciw okna. Spełniono jego prośbę.

Otulony pościelą, leżąc wygodnie, czekał aż wszyscy wyjdą. Potem podniósł się ciężko na łokciu i zaciskając z bólu zęby, zerknął przez okno.
Za oknem była ściana.

Mężczyzna spytał pielęgniarkę, co kierowało zmarłym żeby opisywać tak wspaniałe rzeczy przez okno. Pielęgniarka powiedziała, że człowiek ten był niewidomy i że nie mógł widzieć nawet ściany i podpowiedziała mu: „może chciał Pana podtrzymać na duchu?”

Jest bardzo łatwo uczynić szczęśliwymi innych, nie ważne jaka jest twoja własna sytuacja…

Niestety nie wiem, skąd pochodzi ta historia, dlatego też nie podaje źródła.

Pozdrawiam

 

Piotr Sobolewski, Badz-Mistrzem.pl

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1225
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1008
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 675
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 1096
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 923
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 663
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 483
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 966
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 377
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 919
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 366
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 783
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1284
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 589
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  isia,  15/01/2009

ladne, bardzo

  Mat87,  15/01/2009

oto co potrafi zdziałać zazdrość...

  tired  (www),  18/01/2009

Opowieść ta zyskuje przede wszystkim dzięki oszczędności w języku. To sprawia, że bije od niej siła uczuć.
A zastanawiałem się czy źle robię publikując prozę...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska