Login lub e-mail Hasło   

Bańki bardzo stara metoda w trochę innym ujęciu

Ludzie od wieków stosowali bańki. To terapia z tradycją.
Wyświetlenia: 34.384 Zamieszczono 16/01/2009

 

 

 

Bańki próżniowe to stary i niezwykle prosty i jednocześnie genialny wynalazek ludzkości. Podciśnienie potrzebne do zassania bańki można uzyskać w różny sposób: 

  • Wypalenie ogniem powietrza,
  • Wyssanie pompką lub strzykawką,
  • Wyciśnięcie powietrza 

Podciśnienie pozwala zassać bańkę. Bańka utrzyma się tylko w miejscu, w którym jest jakiś problem zdrowotny. Sam fakt, że bańka się mocno trzyma jest swego rodzaju diagnozą. Uważam, że jest to spowodowane zmianami w przestrzeni międzykomórkowej. To dzięki działaniu podciśnienia nasz system limfatyczny może dowiedzieć się wiele o tym, co trapi nasz organizm.

Nasze komórki są ze sobą zintegrowane. Coś zupełnie przeciwnego spotyka komórki bakteryjne, quasi nowotworowe i nowotworowe, one są izolowane. Takie komórki nie są związane z naszymi. To są komórki słabsze od naszych. Taki stan jest dla nas korzystny. Te komórki łatwo ulegają zniszczeniu. Do tego celu możemy wykorzystywać bańki.

Bańki możemy postawić właściwie wszędzie, ale pod warunkiem, że to będą to bańki cięte lub draśnięte. Jeśli postawimy zwykłą bańkę to następuje wynaczynienie, ale komórki (już zabite) zostają w naszym organizmie i jeśli ich jest dużo to układ odpornościowy ma z ich ‘zjedzeniem’ sporo kłopotu i pracy. Bańka cięta lub draśnięta wyciąga na zewnątrz te zabite komórki i układ dpornościowy jest odciążony.

Dawniej do stawiania ciętych baniek używano prostego urządzenia przypominającego pieczątkę. Z tej ‘pieczątki’ odrobinę wystawały ostrza. Na lekko zadraśniętą skórę stawiano bańkę. Dziś nikt takich prostych, ułatwiających pracę urządzeń nie produkuje. Aby naprawdę lekko, naciąć skórę można użyć, skalpela, albo wyjałowionej żyletki. Oczywiście trzeba to robić bardzo ostrożnie i delikatnie. Skóra ma być osłabiona, aby można było ‘wyciągnąć’ to, czego nasz organizm chce się pozbyć. Można to nazwać operacją bez operacji. Jeśli bardzo boimy się draśnięcia to możemy nakłuć igłą skórę. Szybkość działania i jego efektywność zależy od tego, jaki system zastosujemy.

   Bańki pełnią podwójną rolę:

  • Laboratoryjną- podciśnienie niszczy słabe błony komórkowe bakterii, komórek quasi nowotworowych i nowotworowych, one pękają a wyciekająca ich zawartość jest materiałem do zdiagnozowania przez system limfatyczny. To radykalnie przyśpiesza pracę systemu limfatycznego. Ma on wiedzę, z jakim wrogiem walczy, a to pozwala na uruchomienie najlepszej strategii, na jaką go stać, aby pokonać wroga.
  • Naprawczą, może lepiej operacyjną rolę, aby uzyskać ten efekt trzeba stawiać bańki cięte lub draśnięte. To niewielkie podciśnienie jest wystarczające by komórki bakteryjne jak również uwolnione z tkanek dojrzałe komórki nowotworowe (słabo lub wcale nie związane z tkanką gospodarza) usunąć z miejsca zakażenia lub procesu nowotworowego. Komórki bakteryjne jak również dojrzałe komórki nowotworowe mają bardzo słabą błonę komórkową, dlatego łatwo ulegają zniszczeniu. Pod wpływem podciśnienia obce komórki ulegają wyssaniu na zewnątrz, zdarza się, że przez maleńką dziurkę 'wyciągamy' coś o przypomina tkanki w różny sposób ukształtowane, o bardzo różnej budowie.Oprócz tego powstaje wysięk,który jest materiałem do rozpracowania przez system limfatyczny. System limfatyczny szybko dowiaduje się, z jakim problemem przyszło mu się zmierzyć. Uruchamia całą gamę swoich czynników do walki z wrogiem. Uruchamia program genetycznego leczenia.
  • Na rynku występują trzy rodzaje baniek:
  • Bańki próżniowe ogniowe, u babci na strychu, można wykorzystać malutkie słoiczki,
  • Bańki próżniowe na strzykawkę,
  • Bańki próżniowe gumowe, nazywane chińskimi lub akupunkturowymi.

Bańki te różnią się między sobą systemem uzyskiwania próżni. Im większą próżnię uda nam się uzyskać tym większe będzie podciśnienie i większa skuteczność działania.

Aby zwiększyć skuteczność i efektywność terapii bańkami, należy przed postawieniem bańki lekko drasnąć skórę lub nakłuć ją igłą w kilku punktach. Są to tzw. bańki cięte, kiedyś powszechnie stosowane z dobrymi efektami, współcześnie wyparte przez leczenie antybiotykami. Bańka draśnięta ma tę przewagę, że natychmiast z miejsca chorego zostaje usunięte ognisko zapalne a nawet tkanka nowotworowa. Nie wytwarza się wielki wysięk, który musiałby być z mozołem usuwany przez makrofagi. Dlatego też bańki draśnięte można stawiać na oskrzelach, płucach, sercu, nerkach, czole a nawet na trzustce, wątrobie, żołądku, udach, pośladkach. Generalnie, wszędzie tam gdzie występuje stan chorobowy. Krew, skrzepy, galareta, kawałki tkanek, żółta ciecz, śluz, które bańki draśnięte wyciągają na zewnątrz są produktem zniszczenia przez podciśnienie komórek nowotworowych, bakteryjnych oraz ich otoczenia. Przy pomocy draśniętych baniek możemy się wyleczyć z bardzo ciężkich stanów chorobowych, pod warunkiem, że będziemy stawiać je wielokrotnie na chorym miejscu. W przypadku zapalenia oskrzeli, płuc z dusznościami, bańki draśnięte stawiamy przy każdym ataku duszności. Nawet kilka razy na dobę. Oczywiście trzeba wzmacniać organizm; ziołami z grupy uszczelniającej naczynia i dostarczającej naturalnego żelaza np. pokrzywa, krwawnik, skrzyp, oprócz ziół wskazane są daktyle, rodzynki, miód.

Bańki draśnięte stawiamy tak długo aż usuniemy stan zapalny, co objawia się odpadaniem baniek. Żadnej bańki nie da się postawić na zdrowym miejscu, bańka po prostu odpada. Bańki można postawić i będą się trzymać tylko wówczas, gdy w tkance jest stan chorobowy. Czas postawienia baniek zależy od problemu, z którym się borykamy. Generalnie draśnięta bańka nawet, jeśli zapomnimy ja ściągnąć, bo np. zaśniemy,  będzie stała nawet 6-8 godz. to nie ‘wyciągniemy’ nią płuca, ani nerki. Skuteczność baniek draśniętych (wspomaganych terapiami ziołowymi) jest zdumiewająca.

 

 

Jeśli draśnięta bańka się mocno trzyma, a niczego nie wyciąga to oznacza, że musimy poszukać terapii, która ‘rozbije’ te stwardniałe struktury i ułatwi ich usunięcie. Mogą to być różne okłady, ziołowe, z cebuli i inne. Jednym ze sposobów, łatwych i właściwie bezbolesnych jest wykorzystanie pijawek lekarskich.

 

Zamiast draśnięcia możemy użyć pijawki lekarskiej, która przecina bezboleśnie skórę, wprowadza do organizmu hirudynę i wiele różnych jeszcze do końca nie zbadanych związków, rozpuszczających konglomeraty. Ułatwia to usuniecie chorej tkanki przez bańkę. Ja polecam, po odpadnięciu pijawki stawianie kilkakrotne, w miejscu gdzie ssała, bańkę najlepiej gumową. Bańkę należy stawiać po odpadnięciu pijawki wielokrotnie, aż nic nie będzie ‘wyciągać’. Ten sposób jest bardzo efektywny.

Masaż bańką gumową jest bardzo efektywny. W krótkim czasie możemy go sobie zrobić sami.

Bańki gumowe stosujemy także do masażu ciała. Smarujemy skórę oliwą, zasysamy bańkę i przesuwając ją po skórze powodujemy miejscowe przekrwienie a przez to lepsze dożywienie i dotlenienie tkanek. Taki masaż jest bardzo korzystny nie tylko, dla urody, ale również wspaniale rozluźnia tkanki, co łatwia usuwanie z nich tego, co tam jest zbędne.  

Baniek nie wolno stosować u osób z zaburzeniami krzepliwości krwi i to właściwie jest jedyne ograniczenie w ich stosowaniu. Terapię bańkami, jak każdą inną konsultuj z lekarzem.

Maria Ulmed

Wydałam książkę "Ze znachorskiej praktyki"

 

© ulmed 16.01.2009, wszystkie prawa zastrzeżone 

 

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1292
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1425
12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 2069
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1622
12
komentarze: 93 | wyświetlenia: 794
12
komentarze: 68 | wyświetlenia: 1021
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 455
11
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2136
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1527
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 970
11
komentarze: 72 | wyświetlenia: 800
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 510
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1030
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Powiązane tematy





  ,  17/01/2009

Ulmed, bardzo dobry artykuł. Właśnie szukałem o tym informacji. Serdeczne dzięki!

Trzeba uwazac zeby nie przeziebic .Pil

  tadeusz,  17/01/2009

Bardzo dobry artykuł,cieszy mnie że coraz więcej wiedzy praktycznej mogę znaleźć.Poważne sprawy zostały poruszone w Twoich artykułach,uważam że tym ważniejsze jest to, co w takich sytuacjach robić?jak sobie radzić?jak pomóc?.Ten artykuł choć krótki uważam za najbardziej praktyczny. Tylko ostatnie zdanie mi jakoś nie pasuje,konsultacja z lekarzem?.Nie,nie mogę tego przełknąć, może dlatego że jestem ...  wyświetl więcej

Artykuł jest ok. tylko zastanawia mnie fakt,że podobno nie trzymają się na zdrowym miejscu. Sama stawiam bańki i nie miałam żadnych większych problemów z ich postawieniem,nie odpadały. Prawdą jest fakt iż w niektórych miejscach wylew krwi był większy,w innych zaś mniejszy.Nasze babcie określały to istnieniem choroby w tych okolicach,nie stosuję też baniek ciętych,ze względu na duże ryzyko jakiejś ...  wyświetl więcej

  ulmed,  19/01/2009

Zdrowie to grunt, cieszę się, że jest tylu zwolenników baniek. Jeśli idzie o zakażenia bakteryjne, to mam inne do tego podejście. Pozdrawiam wszystkich zwolenników baniek i nie tylko.

Ciekawe. Nawet ..bardzo!. Zwłaszcza interesują mnie te fotki z.."odessaną treścią" - CO TO JEST? Z JAKIEGO MIEJSCA CIAŁA I JAKI RODZAJ SCHORZENIA reprezentują!? Pozdrawiam i czekam na wyjaśnienia od autora. Zbyszek

  ulmed,  03/03/2009

@ Zbigniew Ciebie, ciekawi mnie. Ciekawe, czy znajdą się jednak tacy, coby chcieli 'toto' zbadać.

W mojej rodzinie od dawna stosowano bańki, zawsze były skuteczne. Te informacje jeszcze rozszerzyły moją wiedzę na ten temat. Dziękuję za utwierdzenie mnie w przekonaniu do metod stosowanych przez moich dziadków i rodziców. Po prostu mam więcej odwagi.

"Terapię bańkami, jak każdą inną konsultuj z lekarzem." - tak, tylko skąd tych lekarzy brać, którzy mają odpowiednią fachową wiedzę na temat baniek. Jak po studiach nie pamiętają nawet, co się uczyli na pierwszym roku w przedmiocie parazytologii:)

  ulmed,  03/03/2009

Masz rację Prema, kto dziś umie, chce wykorzystać tę prostą metodę. Poszło do lamusa.
Czy jest szansa na powrót?
Pozdrawiam słonecznie

06/30/2009
Przylaczam sie do coraz wiekszego grona praktykow w stosowaniu naturalnych metod leczenia. Moze dozyjemy czasow, w ktorych decyzja o metodzie leczenia bedzie podejmowana z mysla o najlepszej pomocy dla pacjenta , a nie z zamyslem najwiekszego zarobku kosztem pacjenta. Te czasy zblizaja sie coraz wiekszymi krokami i jestem optymista. Moj optymizm wzmacniaja wszyscy sympatycy ULMED ...  wyświetl więcej

Sprawdziłam, że bańki można postawić wszędzie. Sama słuchając ULMED od 6 lat postawiłam setki baniek sobie i członkom mojej rodziny.
Podczas ciężkiego zakażenia organizmu stawiałam bańki 3 razy dziennie po kilkadziesiąt sztuk, na brzuch, klatkę piersiową, nogi. Były to bańki stawiane na rany, bańki draśnięte lub po pijawkach. Kuracja bańkowa trwała 5 tygodni, dzięki niej i innym metodom żyj ...  wyświetl więcej

Beato, błagam, błagam napisz do mnie, musimy porozmawiać!
gobpi000@gmail.com
błagam

Beato biorą c Ciebie przykład z dużym podziękowaniem stawiam od dłuższego czasu bańki draśnięte. Całe nogi, szyja, dookoła piersi....Lewa strona mojego ciała jest cała pełna skrzepów. Przez ok.3 miesiące wyszło ze mnie ok.litra skrzepów: twardych i ciemnych, czasami białe farfocle.....Prawa strona mojego ciała to ok.1/4 tego co mieściło się przy sercu oraz na wysokości wątroby.....i ogólnie w lewe ...  wyświetl więcej

Nie mam jeszcze dużego doświadczenia w leczeniu naturalnymi metodami ale już teraz widze pozytywne efekty tego leczenia ,a bańki to nie odłącznym jeg element.Moje dziecko w przeciągu 3 m-c miało dwa razy zapalenie oskrzeli ale dzięki BAŃKĄ ,okładom i naturalnym syropom dziecko wyzdrowiało a po zapaleniu oskrzeli ani znaku.Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak się czuje matka która dała swojem dzieck ...  wyświetl więcej

  ulmed,  15/03/2009

Gdyby wiedzieli to nie dali by Tobie Beato dyplomu?
To brzmi, a co z tymi którzy 'nie idą na antybiotyk'?
Pozdrawiam i myślę, że Twoje dzieci przejmą te 'zabobonne praktyki' w swoich,przyszłych rodzinach.
Słoneczne pozdrowienia na wiosnę. Myślę, że z utęsknieniem czekacie na słoneczne promyki.

  bryza,  07/10/2009

Artykuł bardzo mi się podoba. Mam pytanie "praktyczne": jak głęboko podciśnienie w bańce jest w stanie spenetrować tkanki i powyciągać przez draśnięcie stany zapalne? Bo przecież tej skóry w bańce wciąga się nie tak dużo. A wychodzi sporo... Poza tym zwracam się do Autorki z prośbą o wydanie książki. Uważam, że tak cenna wiedza gromadzona przez tyle lat nie może po prostu się "zmarnować". Z pewnością znajdzie się wielu chętnych do stosowania w/w metod pomimo presji medycyny akademickiej.

Z powodzeniem można wyciągnąć prawie każdego nowotworowego guza.Trzeba tylko naciąć delikatnie skórę skalpelem lub grubą igłą,można też otworzyc ranę za pomocą okładu z czosnku,pojawią się pęcherze na chorym miejscu,trzeba je przebić i na tą ranę bańka.Trzeci sposób to pijawka,zakłada się bańkę na rankę po pijawce.Wszystkie te sposoby stosuje się zależnie od sytuacji.Oczywiście najpierw trzeba pić ...  wyświetl więcej

  ulmed,  04/11/2009

Dzięki Tadeuszu! Dzięki 'Bryzo' , ja bardzo chętnie podzieliłabym się całą swoją wiedzą, ale prawo jest po stronie medycyny akademickiej.
Cały czas czekam na zaproszenie do współpracy. Jak widzisz bez rezultatu.
Pozdrawiam

W czasie studiów w ramach szkolenia wojskowego lekarze i pielęgniarki po WAM uczyli nas stawiać bańki jako działanie wzmagające odporność organizmu, ale bez szczegółowych wyjaśnień. To, co teraz czytam, jest dla mnie nowością. Stosuję bańki bezogniowe u mojego dziecka, ale nie zauważyłam, żeby cokolwiek się wydzielało. Rozumiem, że pod bańki bezogniowe też można lekko zadrasnąć skórę i należy po zdjęciu bańki skórę czymś przetrzeć?

  bryza,  22/01/2010

Ja też stawiam dziecku bezogniowe. Tak jak Autorka pisała: jak nie ma choroby to bańki nawet nie chcą się trzymać, 'siniaki' nie wyjdą. Nie ma wtedy sensu niczego nacinać.
A ja kolejną infekcję potraktowałam (tym razem u siebie) bańkami, czarne powychodziły, no ale piję lipę i do kosza wyrzuciłam receptę na antybiotyk. Pozdrawiam serdecznie :)

Artykuł jest dla mnie objawieniem. Od najmłodszych lat biorę masę leków o wszelkim kształcie i kolorze, a dolegliwości, o dziwo, tylko przybywa. Słyszałam wprawdzie o cudownych wyleczeniach naturalnymi sposobami, ale myślałam że to są naprawdę cuda i zwykły przeciętniak nie ma co na nie liczyć. Zadziwia mnie też, że to jest nielegalne, przecież to jakaś paranoja. Mam w rodzinie bardzo dobrego leka ...  wyświetl więcej

A właśnie

  tadeusz,  22/01/2010

Lekarz to zawód stworzony przez koncerny farmakologiczne do celów handlowych.Lekarz zawsze ma już gotową receptę na lek, który nie może wyleczyć choroby, ma jedynie usunąć jej objawy.Owszem są lekarze, którzy wiedzą o co chodzi ale nie moga się wychylić bo to grozi komisją i pozbawieniem prawa do wykonywania zawodu.
Zdrowie jest zbyt cenne aby je powierzać lekarzom.
ps.nie wiem dlaczego nie mogę dać punktów?

Skąd ma Pan wiedzę, że zwykła porada może grozić pozbawieniem prawa do wykonywania zawodu? Myślę, że gdyby lekarz zmuszał pacjentów do naturalnych metod, wtedy mogłoby to być potraktowane jako sprzeczne z ogólnie pojętą etyką lekarską, ale jeśli tylko radzi, to raczej nikt nie może mu nic złego zarzucić. Oczywiście najlepiej by było, gdyby każdy lekarz najpierw oferował porady dot. homeopatii itp. ...  wyświetl więcej

  tadeusz,  23/01/2010

Dlaczego lekarz musiał ratować komuś życie?Dlaczego jest tyle chorób?Dlaczego choroby nie oszczędzają nawet najmłodszych?Dlaczego coraz częściej słyszymy o eutanazji?Bo komuś kiedyś się przyśniło żeby zarabiać na ludzkim nieszczęściu, dodajmy do tego przemysł spożywczy i mamy odpowiedź na powyższe pytania.Z pewnością słyszałaś o lekarzu, który uratował człowiekowi nogę, groziła mu amputacja.Poradz ...  wyświetl więcej

  ulmed,  22/01/2010

Każdy człowiek szuka, niektórzy znajdują drogę do poznania siebie. To wielkie szczęście poznać siebie. Gratuluję poszukiwaczom.
Z tymi punktami to dzieją się dziwy i cuda.

  ulmed,  24/01/2010

Panie Piotrze, czy byłby Pan łaskaw wyjaśnić mi dlaczego uważa Pan, że to co piszę jest nieprawdziwe.

Cały akapit, poczynając od "Bańki pełnią podwójną rolę:", przedstawiasz jakieś wyniki, tradycyjnie dla altmedowców nie podając kto, kiedy, gdzie i w jaki sposób je otrzymał. Już za to jedno tekstowi należy się spuszczenie w kiblu.
Twoje wyobrażenia nt. działania układu odpornościowego, czy organizmu ogólnie, zaczerpnięte są skąd? Bo z wiedzą medyczną, taką weryfikowalną, nie opartą na wizja ...  wyświetl więcej

  ulmed,  24/01/2010

Moje wyobrażenia zaczerpnięte są z głowy, z długiego życia, obserwacji. Masz rację niewiele mają wspólnego z wiedzą medyczną, szczególnie z tą weryfikowalną. Czy mam Panu zrobić mały spis pod nic nie znaczącym tytułem ,etiologia nieznana'.
Ja nie mam zamiaru walczyć z Panem. Życzę Panu bardzo dobrego zdrowia i humoru, bo to potrzebne każdemu.

A tutaj z serwisu naukowego - medycznego na temat baniek:"Ludowe porzekadło niegdyś mówiło, że bańki "wyciągają złą krew" lub "wyciągają z ciała chorobę". Tymczasem naukowe wyjaśnienie zasady działania baniek jest nieco inne.
Zabieg polega na wytworzeniu w bańce podciśnienia, które doprowadza do wciągnięcia skóry i tkanki podskórnej do wnętrza bańki. Następujące wtedy
podrażnienie re ...  wyświetl więcej

@ulmed

Aby walczyć potrzeba broni. W "walce" dyskusyjnej bronią są argumenty. Z przykrością stwierdzam że nie dysponujesz niczym takim, tak więc o jakiejkolwiek "walce" nie ma mowy, byłoby to raczej kopanie leżącego.

@jaszczurka

Blog Science rlz. ;)

  bryza,  25/01/2010

Argumenty to wg przedmówcy jak rozumiem wyniki badań naukowych. Marzę o tym, by ludzie przestali być mamieni tzw. wynikami badań nad lekami prowadzonymi wybiórczo i nierzetelnie. Rzetelność wg mnie opiera się na całościowym podejściu do zdrowia w długiej perspektywie czasowej. Póki co mogę opierać się jedynie na doświadczeniu, które nauczyło mnie, że medycyna akademicka jest dosyć ograniczona i zm ...  wyświetl więcej

A oto głos środowiska holistów, tak dla ożywienia dyskusji jak rozumiem. :)

@bryza. Być może. Nie jestem znawcą metody stawiania baniek. Fragment przywołałam tylko dlatego że znajdował sie na stronie medycznej czyli naukowej, jako potwierdzenie faktu, że i lekarze i naukowcy tą metoddą leczenia się zajmują. Co do treści, no cóż, ja sie na bańkach nie znam :).

Pod tekstem który podlinkowałaś podpisany jest niejaki Adam Wajs. Tytułu naukowego przy nazwisku nie zauważyłem, więc skąd wzięłaś tych "lekarzy i naukowców"?

  bryza,  26/01/2010

@Jaszczurka
Pewnie, że się zajmują, moja pediatra (tzn. mojej córci) tylko tym się leczy i swoim pacjentom zaleca, moja babcia jakieś 40 lat temu po operacji dostała w szpitalu zapalenia płuc. Lekarz zaordynował 50 baniek :). Szkoda, że nikt nie bada komórek z wydzieliny w bańkach ciętych, myślę, że wiedza Autorki artykułu potwierdziłaby się w 100%. Ale cóż, granty są tylko na dochodowe cor ...  wyświetl więcej

@ bryza. Na szczęście mam końskie zdrowie. Nawet swojej ostatniej grypy nie pamiętam. Antybiotyki jadłam bardzo dawno gdy byłam dzieckiem, od nastoletniego życia odstawiłam wszelkie tabletki łącznie z witaminkami. Leczą mnie czosnek, miód, zioła. Pinuję tylko, żeby zbyt wysoko przetworzonych śmieci nie jeść. Na razie działa, więc baniek nie sprawdzę :), ale gdy będzie potrzeba, czemu nie!

  ulmed,  26/01/2010

@bryza
Mogę się z Tobą cieszyć, że znalazłaś takiego lekarza. Niestety, też muszę się zgodzić, że nie ma grantów dla nierokujących finansowo odkryć.
W takiej sytuacji, taka terapia jest dla tych, którzy sobie tego życzą.
Pozdrawiam zwolenników baniek :)

W celu ułatwienia poszerzenia wiedzy:
http://zdrowie.onet.pl/1593100(...)ka.html
http://www.masaz-wroclaw.pl/pl(...)ze.html
http://www.medplus.pl/index.php
...  wyświetl więcej

  ulmed,  26/01/2010

Nie ma tego złego, coby na dobre nie wyszło. Nawet nie dla mnie. Niejaki P.Grunt chciał mi zaleźć za skórę, i oto dzięki niemu trochę więcej osób zainteresowało się tym tematem. Może ktoś skorzysta, może nie. Ale będzie wiedział o bańkach dzięki P. Gruntowi.

  ulmed,  26/01/2010

@J.Dąbrowski no, przywaliłeś mnie tymi punktami. Jestem w zaspie! Ledwo macham łapkami, dziękując.
Pozdrawiam słoneczka wiosennego życząc.

Do: ULMED.
Do wiosenki wygrzebiesz się z tej zaspy... :)) Trzymaj się, bądź odważna i nie pękaj! Widzę i czuję, że masz już większa twardość i pałer!

Do: ULMED.

:) I tylko tyle...

  ulmed,  26/01/2010

Uczę się Januszu cały czas. Od Ciebie bardzo wiele. Dzięki.
Tak, przy okazji, to dobrze jest wiedzieć trochę o gorączce. Przydać się może.

  Bar_ka  (www),  11/05/2010

Po przeczytaniu artykułu zaczęłam poszukiwania moich starych baniek. Nie znalazłam, wyrzucone, przez lata nieużywane.
Dobrze, że nie kosztują zbyt wiele, kupię nowe. Pora wrócić do tej zapomnianej a skutecznej metody.

  ulmed,  12/05/2010

Dobre i tanie. Tanie i dobre. Postęp w banieczkach się dokonał, teraz bez wielkiego strachu o oparzenie możemy je stawiać.
Udanych poszukiwań i zdrowia

  ulmed,  15/06/2012

Ja nie przyjmuję. Proszę wybaczyć.

  ulmed,  13/12/2013

@Waldemar Hanzen: "Pisać można dużo, ale trzeba wiedzieć jak... ważne w tym jest to, by nawet najbardziej obszerne treści były jak najbardziej wyważone, przemyślane. Czuję bardzo mocno, że jest Panią stać na coś takiego."
Dobrze Pan to ujął, ja staram się pokazać pewne aspekty naturalnego leczenia. Nie mogę prowadzić poradnictwa internetowego.
Ważę słowa, tym bardziej, że to są kontr ...  wyświetl więcej

Moja mama, która jest z zawodu pielęgniarką, zawsze mi i siostrze, gdy tylko choroba zaczynała nas "rozbierać", stawiała nam bańki. Bezogniowe, bez nacinania, parę sztuk na plecy po 15-20 minut. Wszelkiego rodzaju przeziębienia, kaszel, katar, grypa ustępowały, bez interwencji lekarza i antybiotyków.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska