Login lub e-mail Hasło   

Dzięki Tobie Panie za robola.

W Ameryce jest zwyczaj nim rozpocznie się posiłek, dziękowania za dary które przy stole można spożywać.
Wyświetlenia: 1.710 Zamieszczono 20/01/2009

 

  W Ameryce jest zwyczaj nim rozpocznie się posiłek, dziękowania za dary które przy stole można spożywać. Mówi się uroczyście: „Dziękujemy Ci Panie za czarną fasolę, biały ryż, steki, udka kurczaków z Mc Donalda, pudding i coca-colę”.

  Ja w Moim kraju, dziękuję Ci Panie za robola, robola który babrze się w ziemi brudnymi pazurami, żeby na moim stole były warzywa i owoce. Lubię kotlety schabowe, polędwicę i w ogóle nie jestem jaroszem, to dzięki Ci też za tego co tyra w gnoju i smrodzie i hoduje dla mnie mięsko.

  Dzięki Ci Panie, że mogę mieć wszystkie te dary mając czyste wypielęgnowane ręce, bo prawie nic nie robię, bo i tak jak to się mówi: „między Bogiem, a prawdą” - nic robić nie umiem. Niczego pożytecznego na Uczelni mnie nie nauczyli, a i tak po paru latach wszystko wywietrzało z głowy. Pociesza mnie jedynie to, że pracuję z dużo gorszymi tumanami ode mnie i że świetnie się uzupełniamy udając, że jesteśmy bardzo zajęci. Doszliśmy do perfekcji w unikaniu podejmowania konkretnych decyzji, obarczając tym obowiązkiem personel niższego szczebla, ich pomysły są naszymi pomysłami - „tak nam życie słodko idzie, nie w dostatku i nie w bidzie”- i za to dziękuję Ci Panie.

  Okazałbym niewdzięczność gdybym nie podziękował za gipsówkę w moich pokojach, chociaż wszędzie było pełno białego pyłu ze szlifowania ścian a robol, ohydny człowiek cherlał i pluł białą flegmą. Dodrze, że pracodawca który na nim pasożytował, po mojej interwencji przywołał go do porządku wrzeszcząc, że go wyjebie na bruk.

  A propos – za bruk ułożony przed moim domem również jestem wdzięczny. Sporo mnie kosztował, ale gdy widziałem jak przede mną, robole na kolanach go układają, przechadzając się koło nich poczułem jak dla nich jestem wielki i jaka przepaść nas dzieli, której oni nigdy na szczęście nie będą w stanie przekroczyć. Bo cóż by to było, gdyby posłuchać jakichś nawiedzonych ekonomistów, za przeproszeniem „z Bożej łaski”, którzy ględzą żeby podnieść płacę minimalną z tych tysiąca dwustu złotych brutto, że niby jak wzrośnie konsumpcja, to i ruszy produkcja, która napędzi rozwój kraju bo będą żarcie kupować, buty i inne tam takie. A komu to potrzebne? – Dać palec, będą chcieli całą rękę. A zachowanie dystansu i hierarchii to już się nie liczy? – Nie po to się kształciłem, żeby się znowu z plebsem równać. Dobrze, że jest Konfederacja Pracodawców i pilnuje czego trzeba, bo kto wie czy za jakiś czas obok mnie na plaży, na Majorce nie położyłby się jakiś śmierdzący robol.

  Od dziecka mają się uczyć dystansu i szacunku. Nie martwi mnie gdy widzę w szkole, jak głodnymi oczami patrzy czyjeś dziecko, gdy moje zajada na drugie śniadanie bułkę z szynką, a ono czeka w kolejce na zupkę w szkolnej stołówce, że to niby jedyny posiłek w ciągu dnia. A kto im każe mieć dzieci jak ich na to nie stać?

  Dobrze Panie, że Gazeta i inne media zatrudniają ludzi, którzy doskonale rozumieją jak należy postępować i co mówić, żeby nasz kraj należał do Nas.

  Dziękuję Ci Panie za wszystkie dary, którymi mnie tak hojnie obdarzasz. Jestem chrześcijaninem, dobrym katolikiem, gdy pójdę w niedzielę do kościoła dam na tackę stówkę, albo niech tam, dam dwie. A jak będzie grała „Orkiestra Świątecznej Pomocy” kupię serduszka, może nawet i z dziesięć - nakleję na szybę samochodu.

 

--------------------------------------------------------------------

 

 Ten krótki, kontrowersyjny artykuł dedykuję naszej pseudo elicie. Zapewne wielu może zaskoczy to, że taki styl rozumowania jest obecny w naszym kraju ale zapewniam, że takie poglądy nie są obce wielu ludziom z którymi rozmawiałem.

Przychodzi refleksja: co stało się z naszym narodem w ostatnich latach, kto nas nauczył pogardy dla ciężkiej ludzkiej pracy, gdzie podziała się zdolność do empatii, kto nas zatruł?

„Empatia to umiejętność zrozumienia innych ludzi oraz zdolność współodczuwania z nimi ich uczuć i emocji. Jest to dar wczuwania się w sytuację innych ludzi. Osoba nieposiadająca tej umiejętności jest "ślepa" emocjonalnie i nie potrafi ocenić ani dostrzec stanów emocjonalnych innych osób”.

  Czy kogoś może jeszcze dziwi, że zdolni pracowici ludzie opuszczają Polskę?

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1580
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1195
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1006
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 837
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 945
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 878
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 923
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 539
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 868
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 756
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 759
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Plus za ciekawy i (imo) ważny temat. Minus za pobrzmiewające w tle kompleksy piszącego. Przecież najważniejsze aby mieć szacunek dla siebie samego, nieważne co się robi. W końcu ten bruk ktoś musi ułożyć i gipsówkę wyszlifować. A do takiej pracy zakładam maskę i w ten sposób unikam scen opisanych w tekście. Poczucie wyższości jakie demonstruje część (nie taka znów duża) klientów to już ich problem, mnie ono nie przeszkadza.

  wiza,  20/01/2009

Dziękuję za komentarz. Nie mam kompleksów związanych z praca fizyczną, bo nigdy jej nie wykonywałem zawodowo. Może nie wszystko w tym artykule należy brać dosłownie, chodziło mi o sprowokowanie niektórych ludzi do myślenia również o innych, którym za ich pracę należy się szacunek. Takiego rozdźwięku między bogactwem, a biedą nie ma w żadnym kraju europejskim, a przecież tak dumnie mówimy o sobie ze jesteśmy Europejczykami.

Pragnę zauważyć że Rosja jest krajem europejskim, tak samo jak Rumunia i Albania. Inna sprawa to uświadomienie sobie że to iż różnic nie widać na pierwszy rzut oka nie oznacza że one nie istnieją.Jednak w naszym kraju rzadko zdarza się aby ktoś umarł z głodu, są to raczej pojedyncze wypadki.

Zgadzam się natomiast ze stwierdzeniem iż jest w naszym (i nie tylko) kraju grupa ludzi którzy uważ

...  wyświetl więcej

  pokrec,  23/01/2009

Ja, choc mam doktorat uniwersytecki - zawsze sie staralem patrzyc na ludzi wykonujacych swoja prace - jakakolwiek prace - z szacunkiem. Nigdy nie pracowalem fizycznie dla pieniedzy, choc wiem, co to znaczy, bo zasuwalem sam na swojej budowie razem z tymi "robolami", mimo, ze im placilem. Swoja droga - oplacilo sie "rykoszetem", bo i ekipa mnie szanowala i ja ich. Zrobili najlepiej, jak potrafili i ...  wyświetl więcej

  wiza,  24/01/2009

Gdyby tak myśleli wszyscy, Polska byłaby pięknym krajem wspaniałych, życzliwych sobie ludzi.

Dobra rzecz...

  swistak  (www),  23/01/2009

Uwłaszczona nomenklatura, to rzeczywiscie empatyczne paraelity, pławiące sie w chłamowatej konsumcji, by sobie nawzajem imponować . Chroni je chory układ powiazań polityczno nepotycznych .Uczciwy człowiek nie ma szans, mimo wykształcenia, na pracę i awans społeczny , jeśli nie wyemigruje . Przeczytaj http://eiba.pl/1vpa .

Nie zapominaj o pięknej polskiej modlitwie: "Dobry Boże, spraw aby mojemu sąsiadowi zdechła krowa" :D

  swistak  (www),  23/01/2009

Darkwater ! Za co tak nienawidzisz Polaków . Płacą Ci za to w rublach czy w markach ?

Polacy płacą mi raczej w PLN, natomiast moi Tajni Mocodawcy (tm) regulują należności w szeklach :)

  swistak  (www),  23/01/2009

Czy te złotówki to zasiłek dla upośledzonych ?

Gdzieżbym śmiał wyciągać rękę po świadczenie tobie należne :)

  swistak  (www),  23/01/2009

Darkwater ! Czy w tych szeklach zarabia cała szajka

Zdradzę ci jedną z tajemnic - działam samotnie. Ale po co NAS więcej skoro potrzeba dwudziestu takich jak TY na jednego z NAS ? Pamiętaj - to MY rządzimy światem, więc się lepiej nie wychylaj :)

  swistak  (www),  23/01/2009

Kajszo ! Zamiast tramawaju czepiłaś się mojego mercedesa .W życiu doszedłem do tego by litowac się nad bezdusznymi i zawistnymi ludzm,i zawsze majacymi szansę na moralna reedukacje .

Fajny artykulik, choć krótki. Pokazuje całe polaczkowate schematy myślenia. Im większa miernota dopcha się do władzy - tym bardziej "dworuje" i nochala zadziera. Inteligentni i naprawdę empatyczni ludzie nigdy nie zatracą tej świadomości aby szanować pracę innych i jeszcze im za nią uczciwie zapłacić.
P.S.
Jak ktoś twierdzi, że w Polsce nie umiera się z głodu, to chyba nie wie na jakim świecie żyje.

@andromeda
Przydałby się kurs czytania ze zrozumieniem. Może poświęć czas temu zamiast trolować ?
Dla ułatwienia cytat "Jednak w naszym kraju rzadko zdarza się aby ktoś umarł z głodu, są to raczej pojedyncze wypadki." Gdzie tutaj widzisz stwierdzenie " że w Polsce nie umiera się z głodu". W jakim świecie ty żyjesz ?

Zgadzam się z Darkwaterem co do "pobrzmiewających w tle kompleksów autora". Widać je aż nadto wyraźnie. Sposób narracji zdradza, że artykuł nie był pisany "Watermanem". Wiele tu odniesień do podłego losu "robola", jak to barwnie określił autor pracownika fizycznego. Wnioskuję, że w oczach autora naszą rzeczywistość dzieli przepaść pomiędzy nimi (czyli dawnymi panami, obszarnikami lub magnatami), a ...  wyświetl więcej

Chyba trochę przesadzone z tą pogardą jaka niby występuje w stosunku do " robola " .
Swoją drogą warto zainteresować się co sądzi przeciętny robotnik "o nic nie robieniu inteligenta".
Spotkałem się już z opiniami " co to za robota , siedzisz sobie i myślisz" . Niezłe .
A brak zrozumienia jest raczej normą , ale wynika z braku przepływu informacji między grupami społecznymi. ...  wyświetl więcej

  wiza,  03/02/2009

Dziękuję za cenne uwagi. Artykuł miał piętnować niektóre zachowania społeczne. Jeśli chodzi o analizę, to już każdy powinien przeprowadzić ją we własnym zakresie, będzie ona uzależniona od wrażliwości czytającego. Jeśli zdarzy się po przeczytaniu tego artykułu, że chociaż jeden człowiek uściśnie drugiemu spracowaną dłoń i powie dziękuję - to będzie znaczyło, że przynajmniej dla dwóch ludzi udało m ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska