Login lub e-mail Hasło   

Dekoracja kościoła w amerykańskim stylu

Jak efektownie udekorować kościół, aby ślub był niezapomniany, goście pod ogromnym wrażeniem a zdjęcia ze ślubu oszałamiające w tak baśniowej scenerii?
Wyświetlenia: 5.891 Zamieszczono 20/01/2009

Młode pary coraz odważniej wybierają dekoracje wzorowane na zachodnich uroczystościach.

Coraz większą popularnością cieszą się wystroje kościoła w amerykańskim stylu. Słowem na bogato z użyciem sporej ilości tiulu i satyny. Do tego stylowe, złocone stojaki na grube, niskie świece, ubrane również tiulem i płatki róż rozsypane wzdłuż czerwonego dywany lub na nim. 

Krzesła Młodej Pary, świadków i klęcznik powinny być obowiązkowo ubrane w pokrowce z białej satyny, do tego oparcia krzeseł dla młodych przewiązane razem jedną wstęgą lub tiulowym „welonem”. Z tyłu, na złączeniu krzeseł dobrze wyglądają np. dwie białe lilie w miejscu wiązania wstęgi na oparciach. Wariantów dekoracji może być dużo. Można rozstawić wzdłuż dywanu małe świeczki tzw. tea – lighty w przezroczystych świecznikach, przypominających małe szklaneczki. Można połączyć ławki tiulem , tworząc bajkowy, romantyczny szpaler dla Młodej Pary.

Dodatkowo co drugą lub co trzecią ławkę można ozdobić niewielkim bukietem z żywych lub sztucznych kwiatów. Ja do tego celu użyłem białego anturium z delikatnym, różowym odcieniem, białej eustomy i dwóch kielichów białej lili, umieszczonych najniżej. Całość na tle liścia kokosa z dodatkiem pierzastego asparagusa.

Uzupełnieniem dekoracji są duże kompozycje z tych samych kwiatów pod ołtarzem. Drugi wariant szpaleru to ławki połączone białą satynową wstążką. Pojedyncza róża ecru umieszczona pionowo na każdej ławce będzie dodatkową efektowną ozdobą ceremonii. Trzeci wariant to ławki ubrane pojedynczymi chustami z satyny, zawieszonymi pionowo, każda za róg wzdłuż boku ławki. Inną możliwością jest ustawienie szpaleru grubych świec na wysokich świecznikach wzdłuż czerwonego dywanu. Szpaler z tiulu wygląda efektowniej niż popularne dotychczas w polskich kościołach aleje z kwiatów ustawiane w wysokich, szklanych wazonach lub na stojakach. Stopniowo wchodzi również moda na amerykańskie przyjęcia weselne w ogrodzie lub w plenerze. Zasada dekoracji jest podobna. Używa się dużo najczęściej białego materiału z którego zostaje udrapowana dekoracja „bramy” weselnej – drewnianej pergoli. Na niej umieszcza się centralnie na górze wiązankę z kwiatów a po bokach symetrycznie zwykle dwie mniejsze. Innym pomysłem jest ustawienie w ogrodzie eleganckiego weselnego daszka z tiulu lub atłasu na czterech kolumnach, pod którym zasiądzie Młoda Para. 

Pod kolumnami ustawia się na podwyższeniach kosze z kwiatami. Przede wszystkim z samymi kwiatami – Amerykanie nie używają prawie zieleni w bukietach, zwykle tylko duże liście na zewnątrz większych dekoracji. Bukiety ślubne składają się z samych gęsto ułożonych kwiatów. Często wyglądają przez to optycznie trochę ciężko i zbyt masywnie.

Bardzo chętnie zdobią kwiatami wszystkich i wszystko co jest związane ze ślubem. Dziewczynki niosą koszyczki z kwiatami ( i to nie koniecznie tylko do sypania płatków, każda szanująca się amerykańska mała druhna powinna mieć obowiązkowo biały koszyczek z satynowymi kokardami, pełen kwiatów). Ciocie, mamy i babcie dekorują swoje torebki na wierzchu eleganckimi broszkami z żywych kwiatów lub maja przypinki kwiatowe na bluzkach. Dorosłe druhny muszą mieć obowiązkowo identyczne sukienki i bukiety. Czasem mają też jednakowe kwiaty wpięte we włosy lub pojedyncze kwiaty na satynowej wstążce na ręku lub szyji jako kwiatową biżuterię. 

Panowie mają oczywiście butonierki i to nie tylko pan młody, świadek czy ojcowie. Na amerykański ślub przychodzą także dziadkowie, wujkowie, bracia młodej pary, kuzyni i oczywiście drużbowie i wszyscy oni mają butonierki. W Polsce nie przywiązuje się do tego tak dużej wagi. Często nawet pan młody nie chce mieć butonierki z pojedynczego kwiatu a co dopiero reszta panów z rodziny obecna na ślubie.

Również śluby z kilkoma parami świadków są w Polsce rzadkością, ale powoli się to zmienia. Byłem już na ślubach, w których uczestniczyły dwie pary świadków. Amerykanie wszystko robią bogato i z „pompą”. Trzeba przyznać, że pięknie dekorują duże sale i przestrzenie w ogrodzie oraz kościoły. Potrafią wyczarować niezwykle bajkowy nastrój ustawiając wysokie świeczniki ze szklanymi kloszami, podobne do latarenek wzdłuż drogi do ołtarza lub niskie świeczki wśród płatków róż.

Do Polski już powoli przychodzi moda na dekoracje ślubne w amerykańskim stylu. Także na śluby w plenerze i przyjęcia ogrodowe. Jest to duże pole do popisu dla dekoratorów i florystów, dla których oprócz satysfakcji zawodowej największą nagrodą powinien być uśmiech zadowolonych klientów w tym szczególnym dla nich dniu.

Studio Florystyczne Green-Line

www.green-line.com.pl

Podobne artykuły


31
komentarze: 69 | wyświetlenia: 8846
29
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2620
27
komentarze: 42 | wyświetlenia: 2374
22
komentarze: 5 | wyświetlenia: 53269
11
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1562
20
komentarze: 19 | wyświetlenia: 2105
21
komentarze: 27 | wyświetlenia: 15972
21
komentarze: 27 | wyświetlenia: 3480
18
komentarze: 38 | wyświetlenia: 6418
7
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1316
6
komentarze: 12 | wyświetlenia: 416
 
Autor
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska