Login lub e-mail Hasło   

Gorączka, gorączka, gorączka

Ludowe sposoby wspomagania układu odpornościowego w walce z ....Dlaczego nie lękamy się braku gorączki?
Wyświetlenia: 20.255 Zamieszczono 21/01/2009

 

Hipokrates powiedział „dajcie mi gorączkę a wyleczę każdego”. Od czasu Hipokratesa nic się nie zmieniło, jeśli idzie o zachowania układu odpornościowego. Układ odpornościowy lepiej wie, co jest dobre dla nas, jak wysoka temperatura jest potrzebna, co trzeba wyprodukować by pokonać wroga.

Głównymi bodźcami do wytworzenia stanu zapalnego są substancje produkowane przez nasz organizm.

Gorączką określa się temperaturę powyżej 37,5 st. C. Gorączkę wyzwala pirogen. Pirogen to produkt metabolizmu bakterii i wzrostu wirusów. To też jest dowód jak bardzo nasz organizm jest chroniony. Paradoksalnie to bakterie i wirusy uwalniając pirogen powodują wzrost ciepłoty ciała. W tych drobnoustrojach jest czynnik, który ułatwia ich zabicie. Temperatura może się również podnieść z powodów, których nie kojarzymy z zakażeniem

  • -ciąża,
  • -wysiłek fizyczny,
  • -trawienie,
  • -jajeczkowanie, krwawienie miesiączkowe,
  • -inne.

Te w/w przyczyny pozornie nie mają nic wspólnego z jakimkolwiek zakażeniem. Ja uważam, że mają związek z uwalnianiem się organizmu z zakażeń genetycznych. To w podwyższonej temperaturze systemowi limfatycznemu jest łatwiej skasować wrogie ‘urodzone’ bakterie. Zarówno ciąża jak i wysiłek fizyczny uruchamiają mechanizm genetycznego czyszczenia DNA i stąd wyższa temperatura.  W fazie jajeczkowania, wyższa temperatura też przyczynia się do eliminacji genetycznych zakażeń w jajeczku. We krwi menstruacyjnej usuwane są wszelkie zakażenia uwolnione z organizmu i DNA. Takie są moje wnioski.

 Nasz układ odpornościowy również wytwarza pirogen. Pirogen to białko, które stymuluje podwzgórze i układ odpornościowy do pracy. Być może ten wytwarzany przez nasz organizm pirogen jest jednym z elementów strategii układu odpornościowego przygotowującego się do realizacji programu czyszczenia DNA. Przecież to komórki bakteryjne łatwiej w wyższej temperaturze skasować. Temperatura jest bardzo ważnym elementem pomagającym sprawnie dokonać tego dzieła.  

Przy temperaturze około 38 – 39 stopni C. układ odpornościowy wytwarza dwadzieścia razy więcej komórek niszczących drobnoustroje. Wzrasta ilość produkowanego interferonu – aktywnie zwalczającego wirusy. Gwałtownie wzrasta ilość komórek „żernych” – fagocytów, które pożerają bakterie, pierwotniaki itp. Sama wysoka temperatura wywołuje koagulację drobnoustrojów, nie są one w stanie przed nią się uchronić. Już w temperaturze około 38 stopni C. spada gwałtownie szybkość wzrostu i podziału bakterii, zatrzymuje się rozwój wirusów i pierwotniaków.

 Temperatura 41 stopni C. zabija krętki kiły. W temperaturze 40 stopni C. wirus Heinego- Mediny namnaża się 250 razy wolniej niż w niższych temperaturach.

Krętki blade i rzeżączka są bardzo wrażliwe na niewielkie wahnięcia temperatury. Czy my jesteśmy w stanie ocenić jaka temperatura, w danym momencie jest korzystna?

 Układ odpornościowy może wywoływać miejscowo wysoką temperaturę w pojedynczych narządach lub nawet w całym organizmie z jednoczesnym obniżeniem temperatury głowy. Drgawki, przy podwyższonej temperaturze, są krótkotrwałe i nie są niebezpieczne (na ogół). W trakcie naturalnych terapii wysoka temperatura może występować przez kilka dni. Nie wolno zostawić osoby z gorączką bez opieki i bez realizowania niezbędnych zabiegów.

Zrobiono gdzieś taki eksperyment jednakowo zainfekowane zwierzęta laboratoryjne podzielono na dwie grupy. Jednej grupie pozwolono chorować z wysoką gorączką, drugiej, obniżano chemicznie temperaturę. Zwierzęta, którym obniżano temperaturę ginęły.

 Prof. L.S.Dereskey w „Racjonalnym leczeniu”, ostro skrytykował wiele środków przeciwgorączkowych. Przebadał 68 takich preparatów i stwierdził, że bardziej szkodzą niż pomagają pacjentom.

Ośrodek regulacji temperatury, uruchamia systemy przygotowania się do walki:

  • -spowalnia metabolizm, aby zachować zapasy energii,
  • -obkurcza naczynia krwionośne,
  • -uruchamia system produkcji energii wywołując dreszcze:
  • Jeśli temperatura musi wzrosnąć to:
  • -rozszerza naczynia,
  • -wywołuje pocenie

Szybsze krążenie i pocenie to są metody obniżania temperatury wzmacniające pracę układu odpornościowego.

Wysokość temperatury zależy od rodzaju zakażenia, z jakim mamy do czynienia

Gorączka jest potwierdzeniem sprawności działania układu odpornościowego.

Przedłużający się w czasie stan podgorączkowy, jest jednym z systemów reakcji, na utajone zakażenia. Układ odpornościowy zdiagnozował zakażenie, ale jego możliwości szybkiej eliminacji problemu są upośledzone (np. brakuje jakiegoś związku). 

  W trakcie stosowania naturalnych metod leczenia wystąpienie temperatury jest zjawiskiem ze wszech miar korzystnym. Należy tylko sensownie w tym czasie postępować: 

  •   stosować naturalne środki wspomagające układ odpornościowy – zioła przeciwgorączkowe,
  •   ułatwić rozpoznanie rodzaju zakażenia przez postawienie baniek, najlepiej ciętych, draśniętych, bańki powodując wysięk ułatwiają układowi odpornościowemu diagnozę,

          w miarę możliwości usuwać całe kolonie drobnoustrojów bańkami draśniętymi,

  •   podawać duże ilości płynów by nie dopuścić do odwodnienia,
  •   ochładzać organizm okładami, kąpielami, lewatywami – ten sposób chłodzenia ma na celu usunięcie toksycznych produktów powstałych w morderczej walce systemu limfatycznego z wrogiem,
  •   nie zmuszanie do jedzenia w przypadku obniżonego apetytu.

 

Kilka wskazówek, które można wykorzystać w naturalnych terapiach przy gorączce.

Możemy stosować gotowe mieszanki ziół przeciwgorączkowych. Możemy sami sobie takie mieszanki zrobić. Należy wymieszać kilka wybranych ziół; kwiat lipy, kwiat bzu czarnego, owoc bzu czarnego, owoc róży, liście i owoce malin i jeżyn, owoc jarzębiny i korę wierzby. Dużo pić i pocić się.

Pocenie obniża temperaturę, na skutek wydalenia toksyn.Jeśli mamy dreszcze, uczucie zimna to do ziółek można dodać 1 łyżeczkę imbiru lub troszkę pieprzu, odrobina koniaku też poprawi krążenie. Wypicie 1-2 szklanek ziółek już wywołuje pocenie, pocenie usuwając toksyny, obniża temperaturę.

Polecam ‘drink zdrowotny’- podawany co 2-3 godz. Ma silne działanie na wszelkie drobnoustroje;

  • 1 szklanka wody (lepiej ziół przeciwgorączkowych),
  • 2-3 ząbki czosnku, lub 30 kropli citroseptu, sok z 1/2 cytryny,
  •  ½  łyżeczki nalewki z nagietka lub soku z jeżówki.

 

Ten ‘drink’ może być wykorzystany do kompresów na głowę, na brzuch, na stopy. Kompresy należy zmieniać często, powinny być o kilka stopni chłodniejsze od temperatury ciała. Od czasu do czasu możemy przyłożyć na głowę, kark troczę lodu w ręczniku.

Kompres ze spirytusu też ma silne chłodzące działanie (oczywiście musimy pozwolić alkoholowi odparować).

Możemy zrobić doskonały syrop ze zmiksowanej cebuli z miodem.

 

Chłodzenie ciała kąpielami daje szybki efekt chłodzenia. Temperatura kąpieli nie powinna być szokowa, powinna być o 1-2 st. C niższa. Chłodzenie można uzyskać stopniowo dolewając zimną wodę, a jednocześnie wylewać ciepłą. Temperatura wody nie powinna spaść poniżej 25 st. C. Dodawanie octu do kąpieli jest zabójcze dla bakterii.

Okłady chłodzące z wody z octem, najlepiej ocet jabłkowy lub winny.

Okłady z lodu, od czasu do czasu.

Chłodzenie przez odparowanie spirytusu, skropić szmatkę i pozwolić odparować.

 

Chłodzenie przez płukanie jelita, silnie odtruwa organizm i łagodnie obniża temperaturę.            

Do lewatywy można użyć ziół przeciwgorączkowych lub wody z dodatkiem jogurtu lub bakterii kwasu mlekowego, na zmianę soli morskiej.

 

Bańki przy gorączce ułatwiają identyfikację zakażenia i dlatego przy gorączce spełniają bardzo ważną rolę. Jeszcze wieksze, lepsze efekty można uzyskać stosując tzw. bańki cięte. Ta stara metoda wydaje się drastyczna. Jej skuteczność, w ciężkich stanach, zalecano wielokrotne stawianie baniek.  Lekkie draśniecie skóry umożliwia usunięcie tego, co nasz układ odpornościowy przygotował do usunięcia. W sytuacjach antybiotykooporności, to może się okazać jedyną szansą. Trochę więcej o bańkach: http://www.eioba.pl/a93459/banki_bardzo_stara_metoda_w_troche_innym_ujeciu

To są ludowe sposoby wspierania układu odpornościowego. Takie terapie należy konsultować z lekarzem.

Maria Ulmed

Wydałam książkę "Ze znachorskiej praktyki"

http://allegro.pl/show_item.php?item=4464263165

 

 © ulmed 21.01.2009, wszystkie prawa zastrzeżone

 

 

 

 

Podobne artykuły


40
komentarze: 12 | wyświetlenia: 7050
33
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2509
32
komentarze: 15 | wyświetlenia: 2565
30
komentarze: 34 | wyświetlenia: 3523
41
komentarze: 89 | wyświetlenia: 2614
38
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2141
28
komentarze: 6 | wyświetlenia: 2050
28
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1614
28
komentarze: 27 | wyświetlenia: 1834
27
komentarze: 26 | wyświetlenia: 993
27
komentarze: 40 | wyświetlenia: 1245
25
komentarze: 35 | wyświetlenia: 1572
25
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1302
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Powiązane tematy





Szkoda że nie ma wzmianki o zwiększonym obciążeniu serca, czy groźbie denaturacji białka, zwłaszcza w kom. nerwowych. Świetny sposób na wyhodowanie sobie "warzywka".

  swistak  (www),  21/01/2009

Ulmed ! Dekwater to "młot" na intuicyjne teorie, jak kiedyś "młot na czarownice" . Taki EIOBOwy smutas , jak staropolski wisior. Nie warto sie nim przejmować .

Nie system limfatyczny tylko układ limfatyczny, który jest siecią naczyń otwartych zbierajacy przesącz śródmiąższowy znajdujący się w tkankach pomiedzy komórkami.

Co to ma być genetyczne zakażenie? chodzi o uszkodzenia DNA? czy może o wirusy?

W trakcie gorącki rozszerzają się naczynia, czyli spada ciśnienie krwi, przyśpieszona akcja serca wyrównuje spadek przepływu krwi spowodowany

...  wyświetl więcej

Cyt. http://www.zgapa.pl/zgapedia/U(...)y.html:
„Układ odpornościowy zwany jest również układem immunologicznym lub limfatycznym.”

Cyt. http://www.biolog.pl/encyclope(...)8.html:
„Układ odpornościowy zwany jest również układem immunologicznym lub limfatycznym.”

Jaka jest rola ukł

...  wyświetl więcej

  t4zior,  21/01/2009

"hormonalny lek dietylostilbestrol (zapobiegający poronieniom) powoduje raka szyjki macicy u córek kobiet, które przyjmowały go będąc w ciąży, a także spodziectwo – wrodzoną chorobę męskich genitaliów" - uzywany głównie w USa w latach 50 ubiegłego wieku obecnie nie stosowany

"leki przeciwbólowe zawierające metamizol są prawdopodobnie przyczyną zaburzeń w wytwarzaniu krwinek i mogą poważnie

...  wyświetl więcej

t4zior - tu się z pewnością zgadzamy, aby do żadnych metod medycznych nie podchodzić w sposób sfanatyzowany. A medycyna powinna być jedna - a nie ludowa, komplementarna, akademicka itd. Odpowiadając Tobie w taki sposób dopuszczałem się - jak to z pewnością zrozumiałeś - pewnej prowokacji :). Fanatyków nie brakuje po żadnej ze stron. A w leczeniu ludzi nie powinno być żadnej strony. Ma być tylko pa ...  wyświetl więcej

  tadeusz,  22/01/2009

Najgorsze co mogło spotkać ludzkość to dzisiejsza jedynie "słuszna medycyna" od koncernów farmakologicznych począwszy na lekarzu rodzinnym skończywszy,szkoda że jestem zmuszony do "płacenia na ten cudowny proceder".Dlaczego w Polsce nie daje się ludziom wyboru?
t4zior czy ty wogóle słyszałeś coś kiedykolwiek na temat medycyny naturalnej?(przeczytaj choćby "Od lekarza do grabarza",o witamini ...  wyświetl więcej

  t4zior,  22/01/2009

tadeusz zebyś wiedział, że słyszalem o medycynie naturalnej.

Odnosząc sie do Twojej sugestii abym poczytał o amigdalinie, metalach koloidalnych i nonabakteriach(chyba miales na mysli nanobakterie) to czytalem na ten temat nie raz juz..

Amigdalina - nie wiem czy wiesz jest silnie toksyczna, należy do cyjanozwiązków i organizmie jest przeksztalcana przez różne enzymy co wzmaga jej ef

...  wyświetl więcej

Masz prawo mieć inne zdanie,czytając Twój komentarz odnoszę jednak wrażenie że na temat amigdaliny,srebra koloidalnego,czy nanobakterii(oczywiście nanobakterii)słyszałeś z "jedynego słusznego źródła".Bo powiem szczerze że ja słyszałem na ten temat coś zupełnie innego.Myślę że nie ma potrzeby o tym pisać,książki na ten temat można znaleźć w necie bez problemu.Co do tej średniej długości życia to je ...  wyświetl więcej

  ulmed  (www),  22/01/2009

Dzięki za dobre słowo Tadeuszu!
Myślę, że Ty stosując tzw. medycynę ludową nie boisz się, że gorączka (pod warunkiem stosowania różnych zaleceń) zrobi z Ciebie warzywo.
Trochę nasłuchałam się, ale przecież to co piszę nie jest dla wszystkich. Ani nie namawiam nikogo, ani nie zachęcam. Każdy swój rozum ma.

Mnie zachęty do konsultowania terapii ludowych z lekarzem coraz bardziej śmieszą, jako, że lobby lekarskie pragnie coraz bardziej medycynę ludową udupić i wyeliminować z rynku usług. To wiadomo jaki będzie wynik takiej konsultacji. Odgórne zakazy stosowania fitoterapii niestety doprowadzą do tego, że będzie podziemie ludowej medycyny... Chyba trzeba by zacząć pisać, że terapię naturalną należy konsultować z tajnymi ekspertami medycyny alternatywnej:)

  andzia,  26/01/2009

aa

  andzia,  26/01/2009

Mogę powiedzieć ,że artykuł o gorączce jest wiarygodny.Temperaturę ciała dochodzącą nawet do 40 stopni można zwalczyć sposobami podanymi powyżej. Mogę to potwierdzić na przykładzie mojego synka,który często choruje na anginę przebiegającą zawsze z wysoką gorączką,nawet dochodzącą do 40 stopni.Do niedawna zawsze był leczony tylko antybiotykami,które powodowały u niego grzybicę przewodu pokarmowego, ...  wyświetl więcej

sprawdzała Pani czy czasem te okłady za szybko nie wysychały?Drink nie woda, szkoda aby wyparował ;D

Swój komentarz kieruje do osób ,krtóre uważają lewatywe jedynie za środek przeczyszczający,pomocny przy zaparciach.Wczoraj okazało się że moje dziecko ma angine od rana gorączkowała , w środku nocy miała temp.39.5 długo się nie zastanawiałam,zrobiłam lewatywe i wyobraście sobie że dosłownie po 15 minutach dziecko miało temp. UWAGA! 38.4 .Po godzinie jeszcze raz zmierzyłam i miało 37.4(nie zapomina ...  wyświetl więcej

wwwwwwwwwww

Kolego t4zior z Twojej wypowiedzi widać , że wiedzę z tematu medycyny akademickiej i chemii jaką ona się posługuje posiadasz, mimo to nie podejmuj się krytyki czegoś , czego nie rozumiesz i czego nie doświadczyłeś na własnej osobie. Piszesz ” Ja nie neguje metod naturalnych jako wsparcia leczenia , neguje je jako podstawową metode leczenia”. Ja natomiast skłaniam się wyłącznie ku medycynie natural ...  wyświetl więcej

  kocanka,  03/03/2009

Dotyczy Pana (Brzeczkowice) Szczerze gratuluję i podziwiam ... wiem jak mają się ,,sprawy'' bo od 10 lat walczę. Myślę, że ma Pan bliskie osoby, które walczyły razem z Panem bo samemu ciężko ( fizycznie i psyczicznie). Cieszę się ze napisał Pan ten komentarz. Podzielam koncepcję leczenia naturalnego, bo sama mam wiele do zawdzięczenia P. Ulmed... Życzę wszystkim walczącym siły i spełnienia... Pani Ulmed dziękuję za kolejny artykuł i czekam na następny

  ulmed  (www),  03/03/2009

Tak właśnie jest, w wielkich problemach jest trudna walka o zdrowie. Nic nie przychodzi łatwo. Ale to co łatwo przychodzi niewiele jest warte. No, ale jak już mamy anginę, gorączkę to jesteśmy w domu.
Pozdrawiam wszystkich, pozdrawiam słonecznie i życzę zdrowia, zawsze od serca

Artykuł bardzo dobry. 12 lat temu chciałam wykorzystać wiedzę medyczną, kiedy urodziłam dziecko. Chroniłam je przestrzegając terminów szczepień podstawowych i dodatkowych, stosując profilaktycznie witaminy. Wierzyłam w postęp medycyny, bo tego nauczyłam się na studiach. Niestety po powrocie do szpitala, w którym pracowałam dziecko zaczęło chorować. Im więcej leków stosowałam tym częściej chorowało ...  wyświetl więcej

Teraz juz wiem jak chce zyc. Chce wyprowadzic sie z miasta i chce zamieszkac na wsi. Zawsze podswiadomie czulam ze cos jest nie tak z tymi lekami, niby maja leczyc, a nie lecza. Nie dam sie chemi.

  MyWay,  17/12/2009

Do Carmelita5- ja własnie tak zrobiłam. Z wielkiego miesta, dwa lata temu przeprowadziłam się na wieś i chyba dzięki świerzemu powietrzu udało mi się przejrzeć na oczy. Kiedyś rozkładałam się na amen po każdej menstruacji i oczywiście faszerowałam się paracetamolem, miałam objawy astmy, leczona bywałam antybiotykami. Jak na razie antybiotyki pomagały w sprawach miejscowych jak np ropiejące oko. Od ...  wyświetl więcej

Przeczytałam twoj komentarz i zgadzam sie z nim w 200% i wiecej. Tez wiem o tych wszystkich rzeczach ktore nam robia by zniszczyc czlowieka i nas oslabic. Az strach bierze gdzie swiat zmierza. Ja niestety jestem otoczona osobami ktore patrza na moje rewelacje jak na jakies fantazje - a to wszystko sa fakty!
Ludzie obudzcie sie, prosze. Obecnie jestem zafascynowana wizja pieknego swiata stwo ...  wyświetl więcej

  ulmed  (www),  18/12/2009

Fajnie, że grupa 'wracająca na drzewo' rośnie. Tak wiele mądrych terapii wyszydzono, zohydzono, że strach się przyznać do zrobienia lewatywy, albo okładu przy gorączce. Jakby na to nie patrzeć to tylko wieś i splendid isolation i własna troska o siebie, to jest to. Znam kilka młodych małżeństw, które 'prosto z miasta' przeniosły się na wieś i hodują sobie żarełko.
Super dziewczyny.....osiągniecie jeśli, chcecie.

A na gorączkę to jest najlepszy.......

  MyWay,  19/12/2009

Na ból głowy też najlepszy jest sex...:) Nie cierpię pruderii! Nie potrafię zrozumieć dlaczego nie wstydzimy się pokazać język, czy żeby ktoś nam zajrzał do ucha a wstydzimy się odbytu? Owszem ma chyba najmniej wdzięczną, bo śmierdzącą funkcję, ale jest tak samo ważny jak wszystko inne. Przestańmy traktować go po macoszemu! Tak samo jak piękne świnki w myślach nawet omijamy umysłem, podczas, gdy s ...  wyświetl więcej

Całe leczenie stanęło teraz na głowie. leczy się objawy a nie przyczyny. Gorączka, katar, kaszel to są reakcje obronne organizmu, a nie choroba sama w sobie.
Odradzałabym jednak zimne okłady na głowę przy gorączce. Najlepsze miejsca to łydki lub szyja.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska