Login lub e-mail Hasło   

Tomasz Teluk: Co z tym klimatem?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.trybunalscy.pl/node/824
Globalne ochłodzenie jest faktem [+dobre wykresy]
Wyświetlenia: 3.724 Zamieszczono 24/01/2009

Globalne ocieplenie atakuje! Tegoroczna zima zaczęła się od minus 20. stopniowych mrozów, a meteorolodzy zastanawiają się, czy czeka nas kolejna zima stulecia.

Skorumpowani rzecznicy klimatycznej apokalipsy oczywiście szukają przyczyn mrozów w? ociepleniu klimatu, natomiast naukowcy dziwią się: ile jeszcze stuleci Ziemia ma się ochładzać, aby przekonać ludzkość, że glob się nie nagrzewa?

Globalne ochłodzenie jest faktem

Z wykresami temperatur jest jak z wykresami funduszy inwestycyjnych. Gdy chcemy zareklamować wzrosty funduszu inwestycyjnego, opublikujemy jego wyniki finansowe z okresu hossy, aby pokazać imponujący wzrost. Ukryjemy jednak okresy bessy, pod czas których wartość udziałów malała (wykres 1).

Podobnie jest z wykresami temperatury na Ziemi. Aby przekonać sceptyków do ideologii globalnego ocieplenia, chętnie pokazuje się lata 90. ubiegłego wieku, gdzie rzeczywiście temperatura wzrosła w 1998 r. w sposób imponujący.

Przyglądając się jednak wykresowi średnich temperatur nad lądami i morzami, sporządzonego przez UK Hadley Climate Research Unit, okazuje się, że badając lata 1998-2008, można mówić o wyraźnej tendencji spadku temperatur, której minimum przypada na styczeń 2008. Podobne dane przynosi Światowa Organizacja Meteorologiczna, według której rok 2007 był najchłodniejszy, nie tylko od dekady, ale od 100 lat! Czy nie należałoby się zatem zastanawiać raczej nad konsekwencjami ochładzania się klimatu?

Jak drzewiej bywało

Rozszerzając jednak obszar badawczy do wieków ubiegłych, naturalnie zdając sobie sprawę, że mamy znacznie bardziej ograniczony dostęp do danych historycznych, otrzymujemy całą prawdę o ziemskim klimacie. Wykres sporządzony przez klimatologa Cliffa Harrisa i meteorologa Randy Mann jest rozciągniętą w czasie sinusoidą (wykres 2).

Ktoś, kto po raz pierwszy zdaje sobie sprawę, ze zmienności klimatu może czuć się zaszokowany. Mała epoka lodowcowa skończyła się przecież dopiero w połowie XIX w. Obecnie trudno mówić nawet o okresie gorącym, gdyż tendencja nie jest jeszcze wyraźnie wykształcona. Jednak, gdyby oczekiwać zachowania cykliczności następujących po sobie okresów zimniejszych i cieplejszych, powinniśmy oczekiwać okresowego ocieplenia się klimatu.

Nie jest to jednak anomalia. Europa doświadczyła znacznie cieplejszego okresu w okolicach milenium. Było to jednak nic w porównaniu z okresem mniej więcej 1000 lat przed Chrystusem gdzie temperatury były jeszcze wyższe. Obecne ocieplenie może osiągnąć poziom porównywalny z okresem wielkości Imperium Rzymskiego. W ostatnim stuleciu najcieplejszy był rok 1934.

Dwutlenek węgla nie wpływa na zmiany klimatu

Naukowcy powiązali wykres z częstotliwością erupcji wulkanów. Jak wiadomo wybuch wulkanu Krakatau wyemitował więcej dwutlenku węgla niż cała cywilizacja przemysłowa razem wzięta. Trudno znaleźć jakikolwiek związek między zjawiskami erupcji wulkanicznych, a ocieplaniem się lub ochładzaniem klimatu.

Stąd już prosty wniosek, potwierdzany przez czołowych naukowców, specjalizujących się w kwestiach klimatycznych, że poziom emisji dwutlenku węgla ma się nijak do zmian temperatur na Ziemi.

Obecne stężenia CO2 w atmosferze są na poziomie tych z początku XIX wieku. Tendencja również jest zmienna, z obecną ? malejącą. Trudno też doszukiwać się związku miedzy stężeniem dwutlenku węgla a stanem lodowców.

Wybitny uczony prof. Zbigniew Jaworowski przypomina, że naturalna emisja oceanów, lądów i wulkanów wynosi 175 mld ton węgla rocznie. Tymczasem łączna emisja powodowana przez człowieka z racji funkcjonowania przemysłu, rolnictwa, ruchu transportowego czy ludzkiego oddychania to zaledwie 8,81 mld ton.

Wobec powyższego, naturalna emisje są blisko 20 razy większe od emisji powodowanych przez człowieka, z czego wynika, że teza o ocieplaniu się klimatu z powodu aktywności człowieka jest jednym wielkim kłamstwem.

Kompromitacja państwowej nauki

Po raz kolejny okazuje się, że nauka sponsorowana przez państwo skompromitowała się. Przez ostatnie miesiące brałem udział w wielu debatach, w których uczestniczyli rozmaici profesorowie na państwowych etatach, bądź prowadzący badania za pieniądze podatnika. Wszyscy zarzekali się, że zgodnie z głęboką wiedzą ich oraz ich kolegów, globalne ocieplenie to bardzo poważny problem dla ludzkości.

Zastanawiałem się, jakie inne czynniki prócz finansowego, powodują, że intelektualiści są gotowi zaprzeczać podstawowej wiedzy z zakresu biologii, fizyki czy chemii. Jedyna odpowiedź, która przyszła mi do głowy jest taka, że ci sami ludzie przez ostatnie dziesięciolecia robili wiele jeszcze gorszych świństw i w okresie realnego socjalizmu ze swoich katedr głosili jeszcze bardziej kłamliwe i absurdalne tezy.

W porównaniu z wychwalaniem PZPR, Marksa i Stalina, kłamstwo cieplarniane jest naprawdę małego kalibru.

Zobacz też

Podobne artykuły


13
komentarze: 17 | wyświetlenia: 8240
66
komentarze: 28 | wyświetlenia: 57606
18
komentarze: 4 | wyświetlenia: 13011
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 10597
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 7182
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 3847
33
komentarze: 13 | wyświetlenia: 11508
30
komentarze: 8 | wyświetlenia: 15604
25
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2553
24
komentarze: 4 | wyświetlenia: 9770
22
komentarze: 7 | wyświetlenia: 8631
9
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1149
21
komentarze: 23 | wyświetlenia: 1910
21
komentarze: 20 | wyświetlenia: 17449
 
Autor
Dodał do zasobów: Grzegorz Rossa.
Artykuł



Rozumiem, że można być przeciwnikiem, bądź zwolennikiem jakieś tezy, ale każde użycie w artykule zwrotu: że jakiś naukowiec powiedział to czy tamto, powinno być poparte imieniem i nazwiskiem (cytowaniem?). Tego wymaga rzetelność. Są rzeczy z którymi mogę się zgodzić w 100%, ale jest wiele informacji z manipulowanych w taki sposób by pasowały autorowi do stawianej tezy. NIEWIEDZA tylko i wyłącznie, ...  wyświetl więcej

„Fluktuacje klimatyczne to normalność”

Ale dopiero kiedy człowiek zaczął emitować do atmosfery dwutlenek węgla. Wcześniej fluktuacje klimatyczne były nienormalnością. W ogóle nie było żadnych fluktuacji klimatycznych!

A to nowość! Powiem tak: większej bredni nie słyszałem. Całe badania nad fluktuacjami klimatycznymi świata spuścił Pan w kiblu. Do tego co dziś wiemy o klimacie i jego zmianach ludzie dochodzili na drodze badań przez dziesiątki lat. Czy te zmiany były i są przypadkowe, czy cykliczne, czy wywołane przez jakies zdarzenia katastrofalne, też trzeba było do tego dochodzić przez lata badań. Ośmiele się ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska