Login lub e-mail Hasło   

"Zagubiony książę" Historia Prawdziwa.

Wiele kobiet marzy o księciu z bajki, przyjrzyjmy się dokładniej, szansom na spełnienie ich marzeń.
Wyświetlenia: 3.862 Zamieszczono 29/01/2009

 

Jak to jest z tym typem chłopca z bajki...

 

Istnieje wśród kobiet „ideał” mężczyzny, nie każda kobieta widzi w nim swój ideał lecz jest BARDZO spora grupka kobiet która wzdycha przy piosenkach typu Farba - Zagubiony Książę

 

Kobiety te całym swoim jestestwem pragną spotkać takiego chłopca/mężczyznę, no i super każdemu wolno marzyć. Ciekawostką jest natomiast to co się dzieje gdy już spotykają takiego.

90% z kobiet marzących o tym typie mężczyzny gdy spotka takiego, zamieni z nim kilka słów, przekona się że jest właśnie taki jak ten wymarzony; jest otwarty, romantyczny, zagubiony w twardym świecie, czuły do przesady i twórczy, zaczyna się komedia :)

50% z nich zaczyna zachowywać się jak stereotypowy facet. Nagle po dwóch - trzech godzinach znajomości z ich ust pada „zrób mi dziecko”- „mówię poważnie bierz mnie”- „chce się z tobą kochać”. Co robi wtedy ich „ideał”ano grzecznie odmawia, stara się wykręcić z niezręcznej sytuacji, próbuje wytłumaczyć... w zamian słyszy - „jesteś jak każdy facet nie pierdol tylko choć ze mną”, „coś jest ze mną nie tak?” , „nie podobam ci się”... komedia :D

Dla 50% wierzących w ten ideał kobiet, ideał przestaje być ideałem w momencie poznania takiego.

Nagle wymagają od niego by zachowywał się wręcz przeciwnie do swojego charakteru, bo w końcu drogie panie czy ten „ideał” o którym pewnie nie jedna z was czytających ten artykuł marzy przed zaśnięciem, był by w stanie pójść się przespać z dopiero „poznaną” kobietą o której jedyne co może powiedzieć to jak wygląda i że ma na niego ochotę... raczej nie. Co ciekawe większość z tych kobiet popada w obsesję i wydzwania, pisze zamęcza obiekt swych westchnień.

 

35% z kobiet szukających takiego faceta, gdy go spotyka robi rzecz wręcz przeciwną, zaczynają go uświadamiać, próbują zmienić, zabijają w nim to co tak im się podoba. Nagle pojawia się w nich syndrom belfra i zaczyna się jazda- „słońce ale ty nie możesz się tak tym wszystkim przejmować” , „daj spokój dorośnij”, „przestań pisać wiersze z tego nie ma kasy” , „stań w końcu twardo na ziemi przecież z tego nie wyżyjesz”..... Jest to najmniej bolesny typ wyznawczyń dla naszego omawianego tu „ideału” , odbierze je po prostu jak wszystkich innych ludzi w swoim życiu w końcu te teksty słuchał nie jeden raz.

 

15% z kobiet szukających takiego faceta, TRZEŹWIEJE :) , nagle zdają sobie sprawę że to nie facet z którym chciały by spędzać życie, zostają jego „przyjaciółkami”, koleżankami albo po prostu odchodzą w siną dal. Jak przyjmuje to ich do niedawna ideał, po prostu pogłębia się jego żal do świata i alienacja, staje się coraz bardziej smutny......

 

Co jeszcze ciekawe jeśli „ideał” ten posiada obiekt westchnień który jest dla niego prawie że nie osiągalny, wszystkie kobiety z grupy pierwszej jak mantrę powtarzać będą mu że to bez sensu, że to obsesja gdy mężczyzna kocha kobietę która go nie chce , żeby dorósł bo to nie ma sensu.... swoją drogą nie zauważając że one robią dokładnie to samo :) (podobne podejście pojawia się u 80% z grupy drugiej i nie występuje bądź jest marginalne w trzeciej)

 

Co pozostaje takiemu książęciu, ano czekać aż trafi na podobną sobie księżniczkę która wcale nie szuka księcia :)

 

Z wymienionych tu trzech grup nadmienić muszę że największe szanse na zaznanie delikatnej, nieśmiertelnej i słodkiej miłości „księcia” mają kobiety z grupy pierwszej, lecz tylko pod warunkiem że dadzą sobie na wstrzymanie BARDZO :) i postarają się najpierw do niego dotrzeć zamiast chwytać swoje bóstwo zanim zniknie.

 

 

Z dziennika psychologa renegata.

Testy przeprowadzone na grupie kontrolnej 20 kobiet które w różnych zakamarkach sieci poszukiwały przedstawionego księcia.

Podziękowania dla serwisów: YOU TUBE, WRZUTA,CZATeria, oraz kilku różnym komunikatorom internetowym bez których to przeprowadzenie tego testu było by nie możliwe.

Pozdrawiam i życzę przemyśleń ANARCHIUSZ.

Podobne artykuły


72
komentarze: 23 | wyświetlenia: 163399
71
komentarze: 22 | wyświetlenia: 19181
55
komentarze: 15 | wyświetlenia: 40215
43
komentarze: 9 | wyświetlenia: 22869
41
komentarze: 44 | wyświetlenia: 26758
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19813
34
komentarze: 8 | wyświetlenia: 4330
32
komentarze: 10 | wyświetlenia: 16679
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 5546
23
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4339
23
komentarze: 14 | wyświetlenia: 3697
19
komentarze: 15 | wyświetlenia: 7519
 
Autor
Artykuł



  Rob,  29/01/2009

no no:) podoba mi sie ten "pazur" psychologa-regenta:) ... więc pozwolę sobie w ramach uzupełnienia dorzucić małe co nieco:)
wiele kobiet marzy o swoim ksieciu z bajki, ale jeszcze żadna z nich nie została obudzona jako śpiaca królewna:)
Parafrazujac kwestię z filmu "Diabeł ubiera się u Prady" to można powiedzieć, że do ideału trzeba dorosnąć, gdy tymczasem wiele kobiet (w tym wypadku) zachowuje się jakby musiało się zniżać do tego ideału:)
Pozdrawiam:)

  mugol  (www),  29/01/2009

Kobiety nie wierzą w bajki, tylko w bajery, a te nie kończa się " że żyli długo i szczęśliwie "

Eeee...i te wszystkie testy były przeprowadzane wirtualnie, przy pomocy YOU TUBE, WRZUTA,CZATeria, oraz kilku różnych komunikatorów internetowych, czy też może w realu? Pytam, bo z artykułu się tego dowiedzieć nie można, za to podziękowania dla wirtualnych komunikatorów mnie zastanawiają;)

  hjk_v01,  29/01/2009

Popieram,

Anarchiusz, artykul jest swietny, ale chcialbym zauwazyc ze wrecz blaga o rozwiniecie. Te obserwacje ledwie aspiruja do prawdziwej konstrukcji eksperymentu, ktory jednak jest podstawowym elementem udowadniania teori i wyciagania wnioskow w dziedzinie psychologii. Dwadziescia osob jak na 'domowe' warunki to calkiem przyzwoita liczba, ale do wyciagniecia wnioskow i zapodania mocnie

...  wyświetl więcej

w 2 wypadkach z grupy pierwszej doszło do spotkania w realu i innych hipermarketach ;) również wszystkie z grupy 3 i żadne z grupy 2 (po tych 2 z pierwszej już w realu więcej nie chciałem ryzykować :D )

Artykuł miał trochę pobudzić do myślenia :) Co do większych liczb ... no cóż brak mi jakichkolwiek funduszy więc nie mogę na razie poświęcać całego czasu na swoje eksperymenty, opowiadania.

...  wyświetl więcej

A czy to się czasem nie nazywa "kompleks Piotrusia Pana"? Panie Piotrusiowe są jego warte, to tak na marginesie...
PS. Piosenki nie miałam odwagi wysłuchać, bo jestem muzycznie zblazowana

Coś w tym jest :).



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska