Login lub e-mail Hasło   

Autokanibalizm - sam wiem najlepiej co dobre!

Kontrowersyjny, tajemniczy i uderzający temat. Uprzedzam przed przeczytaniem - to nie będą smakowite rzeczy.
Wyświetlenia: 15.646 Zamieszczono 14/02/2009

Zjadanie siebie samego.

Kanibalizm jest pojęciem dość specyficznym, ale był on dotykany niedawno w jednym z artykułów, więc ja się zajmę czymś innym – autokanibalizmem. Wciąż pozostajemy w kwestii żywnościowej i jakże ciekawej dla „normalnego” człowieka, bo przecież szokującej, dziwnej i zaskakującej. Bardzo łatwo można zgadnąć etymologiczne znaczenie tego terminu – najprościej jest to zjadanie samego siebie. Brzmi strasznie? Być może, ale... nie do końca powinno. Nie wierzycie? A czy kiedykolwiek obgryzaliście skórki przy paznokciach, lub same paznokcie? A może wargi, lub wnętrze policzków? Nie oszukujmy się, przecież to też jest jeden z rodzajów kanibalizmu (zaraz obok endokanibalizmu – kiedy ludzie pożerają zmarłych i egzokanibalizmu – gdy zjadają wrogów). Rzecz jasna może on przybierać różne formy: lekkie (obgryzanie paznokci) i te bardziej ekstremalne (jak pozbywanie się własnych kończyn). Nieświadomie zachodzącym w naszym organizmie procesem autokanibalistycznym jest katabolizm (tj. spalanie np. mięśni szkieletowych). Tym niechlubnym określeniem można określić także proces, gdy przez długi czas nie przyjmuje się pokarmu – wtedy układ pokarmowy sam zaczyna trawić ludzkie tkanki.

Spaczone łaknienie.

Kanibalizm jest jednym z objawów spaczonego łaknienia, to znaczy zaburzenia, w którym występuje apetyt na przedmioty, które żywnością nie są. W formie ciekawostki podam inne: amylofagia (konsumowanie skrobi), kautopireiofagia (zjadanie wypalonych zapałek), koniofagia (jedzenie kurzu), koprofagia (jedzenie kału), emitofagia (jedzenie wymiocin), geomelofagia (jedzenie surowych ziemniaków), geofagia (jedzenie ziemi), hematofagia (coś dla wampirów – wypijanie krwi), hialofagia (bardzo niebezpieczna – jedzenie szkła), litofagia (zjadanie kamieni), trichofagia (zjadanie włosów, lub wełny), urofagia (picie moczu), xylofagia (jedzenie drewna), mukofagia (zjadanie zasuszonego śluzu z nosa). Zanotowano także przypadki, że kobiety zjadały własne łożysko. Jak widać ludzie mają przeróżne preferencje.

Jak inne odmiany kanibalizmu można wytłumaczyć przy pomocy uwarunkowań kulturowych, wierzeń, to nie da się tego zrobić z autokanibalizmem. Jego głównym powodem jest jakaś dewiacja, zmuszenie do tego przez osobę trzecią, lub czynniki zewnętrzne (wola przetrwania).

Autokanibalizm w praktyce...

Jednym z najbardziej rozpaczliwych przykładów autokanibalizmu jest ten, który dokonywany jest z desperackiej chęci przetrwania. Co się dzieje, gdy jedynym pożywieniem jest własne, ciało... szczególnie palce? Wcześniej, gdy medycyna nie była w ogóle rozwinięta – urządzano pogrzeby ludziom, którzy mieli jeszcze szanse na przeżycie. Dla osób, które zapadły w śpiączkę nie było ratunku, bo wszyscy myśleli, że nie żyją. Zatem urządzano im pogrzeby i chowano na cmentarzach, lub jakiś czas przechowywali trumny w oddzielnych pomieszczeniach przed ostatnim pożegnaniem. I najstraszniejszą rzeczą było to, że gdy po jakimś czasie odkopywano trumnę, lub ją otwierano i okazywało się, że zmarli mają poobgryzane paliczki, lub odgryzione palce. Lepiej sobie nie wyobrażać jak bardzo musieli być zdesperowani, żeby aby przeżyć zaczęli zjadać własne ciało.

Inne – nie mniej przerażające – przykłady istnienia autokanibalizmu są rodzajem tortur. Osoby torturujące zmuszają ofiary do tego, aby pod różnymi groźbami konsumowały fragmenty swojego ciała. Wola przetrwania jest tak silna, że wielu ludzi się na to godzi, tylko po to, aby przedłużyć swoje życie. Wbrew pozorom jest to praktyka często spotykana w przeszłości. Na przykład Elżbieta Batory, żyjąca w XVI wieku (która miała wiele dziwactw m.in. piła krew dziewic, bo wierzyła, że przywróci jej to młodość) zmuszała swoich poddanych do konsumowania własnego mięsa na jej oczach.

Kolonizatorzy natomiast są podejrzani o zmuszanie Indian do zjadania własnych jąder. Inne źródła dowodzą, że to był ich sposób tortur – odcinano Indianom jądra i wpychano do ust, co miało na celu uduszenie, jednak wtedy nie zaliczymy tego do autokanibalizmu. Pod koniec XX wieku oskarżono w Afryce grupkę ludzi za zmuszanie młodych Sudańczyków do zjadania swoich uszu. Po przewrocie w Haiti także zmuszano do konsumpcji własnych części ciała. Głównie były to formy pastwienia się nad bezbronnymi ludźmi i żołnierzami.

Bardzo dziwacznym przykładem zjadania własnego ciała będzie przypadek dwóch panów: Barnarda Jurgena-Banderasa i Armina Meiwesa. Ten drugi na prośbę pierwszego odciął mu penisa, którego razem zjedli. Potem osłabionego Jurgen-Bandreasa kolega brutalnie zabił i ostatecznie pan Banderas skończył w żołądku Meiwesa.

Człowiek jest niesamowitym stworzeniem, w którym tkwią spaczenia, o których nawet nam się nie śniło. Jak kanibalizm sobie można (z trudem) wyobrazić i usprawiedliwić, to autokanibalizm - zjadanie samego siebie dla przyjemności? Bardzo ciężko.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1202
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1582
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1006
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 838
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 947
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 878
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 924
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 760
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 756
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 871
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 540
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Opisane "obyczaje" to zboczenia? Czy podobnie do odchyleń seks. uchodzą za normalne objawy?
*Zanotowano także przypadki, że kobiety zjadały własne łożysko.*
Czy zanotowano przypadki tokarzy (kobiety to tokarki?), którzy wykonane przez siebie łożyska także wrzucali na ruszt? I czy ma to jakąś nazwę?

słyszałem o człowieku który zjadł rower to też się liczy? ;)

"Zanotowano także przypadki, że kobiety zjadały własne łożysko." Ten akurat aspekt został wyróżniony tak, jakby był jakimś skrajnym przypadkiem (po wszystkich koprofagiach, hialofagiach i temu podobnych). A cóż w tym takiego szokującego? Samice wielu ssaków zjadają swoje łożysko po porodzie, bo to zwyczajnie higieniczne (oczyszczenie legowiska). Co kobiety z, nazwijmy to, "prymitywnych" plemion ma ...  wyświetl więcej

jedzenie mięsa ludzkiego ma ten sam efekt co faszerowanie krów mączką kostną ze zmielonych krów czyli tzw choroba Choroba Creutzfeldta-Jakoba [śmiercionośne priony zamieniające mózg w gąbkę]

Część wymienionych spaczeń łaknienia nie jest uznawana przez medycynę w 100% za spaczenie łaknienia..
NP. geofagia, litofagia ,hialofagia, zjadanie łożyska.. uznawana jest również za podświadome łaknienie krzemu
podobnie jak zjadanie kredy, wapna, xylofagia(celuloza) mają uzupełniać niedobory w organiźmie
mukofagia częsta jest np. u ludzi z wyciętym bądź niesprawnym trzecim mi ...  wyświetl więcej

Uuu... Dobry artykuł, ale przed chwilą jadłem kolacje i przy niektórych momentach chciało mi się... No wiecie :) Nie wiedziałem, że np. picie krwi i te inne dziwne rzeczy mają jakieś nazwy. Nie obgryzajcie paznokci!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska