Login lub e-mail Hasło   

nie pytajcie bo nie wiem jaki tytuł...?

2 marca 2009… Nic… po prostu nic czuję się pusta w środku. Pytanie tylko dlaczego? Tego sama nie wiem. Weekendy spędzam z facetem, jeżdżę na studia w dni powszedni...
Wyświetlenia: 1.112 Zamieszczono 02/03/2009

2 marca 2009…

Nic… po prostu nic czuję się pusta w środku. Pytanie tylko dlaczego? Tego sama nie wiem. Weekendy spędzam z facetem, jeżdżę na studia w dni powszednie a w dodatku od czwartku popołudniu mam wolne. Więc dlaczego? Nie chodzę do pracy zajmuje się tylko nauką ( tzn. muszę zajmować się tylko nauką ) nic więcej nie muszę robić. Nawet sprzątać w domu czy coś takiego. A jednak czuję pustkę. Tak jakby to nie było to czego chcę. Nie wiem nie nadaje się na takie życie czy co? Szczęśliwa rodzina spokojne życie, problemy jak każdy. Tak porządne studia ( zdany pierwszy semestr) a czuję że bardziej bym się cieszyła gdybym ich nie zdała, gdybym miała szanse na inne życie niż to podyktowane przez głupie standardy. Tak wiem mam dużo a tego nie chcę. Czuję się trochę jak w klatce. Studia po studiach lenistwo, śpię niewyspana rano po tylu godzinach snu. Wolne plany radość chwilowa bo potem wszystko jest takie same. Chce gdzieś pojechać wyrzuty bo brak pieniędzy chcę coś zrobić wyrzuty bo obowiązki. A wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze to że wiem dokładnie co powinnam zrobić, że wiem czego chcę, że może nawet w części jest to możliwe ale TEGO NIE ROBIE!!! Dlaczego? I znów to cholerne pytanie dlaczego! A bo tak a bo sama nie wiem a bo mi się nie chcę a bo nie mam siły a bo źle się czuję a bo COŚ JEST NIE TAK… tak.. tak dużo mam problemów, które nimi nie są że mnie to przerasta. Nawet nie mogę tego przelać na papier. Tak kiedyś myślałam, że jestem warta czegoś, mam przecież wysokie mniemanie o sobie ale nie jestem narcyzem, mam zasady jestem uczciwa śmieszna itp… tak kiedyś. Kiedyś to ja nawet nie myślałam, że może być inaczej. Kiedyś mając 12 lat myślałam że dam radę ze wszystkim teraz mając 20 czuję się nikim. Kimś kto nic w życiu nie przeżył kimś kto sam nie potrafi tego zmienić. Myślicie nie no śmieszna dziewczyna, głupia dziewczyna ma dopiero 20 lat przecież!! Haha pośmiałabym się z wami tylko mi się nie chcę! Nie nie chcę mi się nie jest mi do śmiechu a wręcz przeciwnie. Ha dlaczego (to się robi już nudne) bo czuję nacisk. Chcę być młodą matką chcę pracy, a z drugiej strony chcę jeszcze szaleć. Boże jakiś kryzys, przecież to już 20 a ja moje imprezy mogłabym w 20 zmieścić myślałam że to powinno być jakieś przynajmniej 10 zwielokrotnienie a nie raz na rok. Dlaczego jeszcze. Hym grzeczną być tak przykładną grzeczną i grzeczniutką miła poprawną a tak naprawdę nudną. Tak nudną kogo ja oszukuje nudzę się sobą mam siebie dość rzygać mi się chce. Nie chcę się…. Wiecie co wam teraz pewnie też jak to macie czytać… a kto was zmusza. Tylko co ja mam robić kogo poprosić o radę jak z tego wyjść jak nie czekać jak nie zwariować jak nie przerabiać tego samego jak nie odczuwać swoich błędów jak to zrobić samemu po prostu JAK ŻYĆ aby być szczęśliwym. Ta do szczęścia trochę mi brakuje a co będzie jeśli w przyszłości pomyślę tak samo i będę myśleć tak przez całe życie. Co będzie jak nie będę potrafiła się zmienić i cieszyć życiem teraźniejszym jak nie wypracuje w sobie tej energii? Kurwa!! Gdzie się podziała moja energia??? Wypalona w wieku 20 lat….

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1590
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 911
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1180
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1197
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 765
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 749
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 458
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1030
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 584
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 731
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 506
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 721
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 992
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Spyke,  02/03/2009

kurde dziewczyno jestem w liceum obecnie i obecnie czuję się tak jak ty
baterie się wyczerpały i nie ma w tym życiu niczego co by cieszyło tak naprawdę

Pewnie brak realizacji potrzeb duchowych lub duchowo-artystycznych, co jest częstą przyczyną depresji. W leczeniu depresji, oprócz leków bardzo pomocnym jest rozpoznanie swoich dążności duchowych i artystycznych oraz twórcze rozpoczęcie ich realizowania. Stłumiona duchowość, stłumiony artyzm to jedna z najgłowniejszych przyczyn depresji.

  Spyke,  03/03/2009

No czuję pustkę jak ją nazwałeś "duchową", no ale jak na razie to jestem na istnym rondzie na którym nie wiem, którą drogę wybrać, a mnie już zaczyna poprostu brakować sił.
Niby mam jakieś cele plany marzenia, ale jak przychodzi co do czego to wychodzi że nie ma nic.
Muszę tylko odnaleźć to "coś" w moim życiu. niby proste, ale nie do końca.

Większe "coś" odnajduje się małymi kroczkami. W życiu idzie się po prostu naprzód przed siebie. Jeśli nie wiadomo, którą Drogę wybrać na rondzie to... rzuć monetą i idź naprzód za tym co wypadło... Lepiej iść niż stać w miejscu. W depresji lepiej robić cokolwiek niż leżeć i patrzeć w sufit.

  Spyke,  03/03/2009

Życie to jedna wielka loteria, która rządzi sie fortuną
Trzeba coś zrobić, muszę coś zrobić bo wybuchnę wewnętrznie w tym świecie.
Niestety depresja tym się przejawia.

Jeszcze niedawno chodziłam do liceum, i chyba mogę powiedzieć że miałam podobne stany do tego. Jednak myślę że są one normalne. Napływ nauki, brak wolnego czasu, czasu na coś większego niż codzienne rozrywki w paczce lub w domu. Chce się coś zrobić, a nie siedzieć tracic czas. Jest się złym że powinno się zdać szkołe. To obawa przed odepchnięciem. Z kolei jeśli się wybierze tą drogę to się czuję o ...  wyświetl więcej

  Spyke,  04/03/2009

dzięki za wyczerpującą odpowiedź ;)
ale i tak nadal będe miał swoją depresję mała czy duża przyjemną czy też jeszcze inną
wolę żyć tym że już za niedługo lato, wakacje i inne przeyjemne sprawy
a i w sumie odnajduję spokój w muzyce - taka muzykoterapia , polecam

  ulmed,  03/03/2009

Powiedz proszę, na co chorowałaś w dzieciństwie i od kiedy Cię ta depreska dopadła.
Szukasz! Kto szuka ten znajdzie! Uszy do góry!
O siebie, o swoją energię (mimo, że nie ma siły) trzeba walczyć. Czasem nawet wbrew sobie.

Czuję się dokładnie tak samo. Nie dość, że nie pasuję do świata, to jeszcze nie zamierzam się zaadoptować do jego głupich praw, nie chcę walczyć o bezwartościowe "skarby", nie chcę być jego członkiem. Najchętniej bym się zabił, ale dla większości ludzi samobójstwo to "najstraszniejsza rzecz, akt ostatecznej desperacji, odebranie sobie najcenniejszego skarbu czyli życia". Dla mnie to po prostu odejście z tego miejsca które mi się w ogóle nie podoba...

Samobójstwo to tchórzostwo. Akt słabości i braku charakteru. Odejście z piaskownicy z porzuceniem w niej resoraków tylko dla tego że inne dzieci bawią się w budowanie zamków z piasku.

A kto do cholery karze wam grać według ich zasad piaskownica jest dla wszystkich to oni są słabi bo nie wiedzą co robić i powielają znane schematy. Ja jakoś ze swojej odmienności czerpię siłę i zawsze wygrywa

...  wyświetl więcej

  Spyke,  03/03/2009

śmierć wcale nie jest tchórzostwem, lecz tylko obraniem jakiegoś sposobu na życie/świat .. ale oczywiście też zależy od osoby nie można każdego tam samo oceniać.
Można poruszyć np. temat eutanazji na którego temat mi dość trudno jednoznacznie odpowiedzieć.
Zawsze można żyć jak się chcę, bo jeśli by był świat taki prostolinijny to by było nudno, każdy nawet nie wiedząc o tym obiera ja ...  wyświetl więcej

A ja polecam książke Rhondy Byrne "The Secret" (także film). Tam można znaleźć całe pokłady pozytywnego myślenia, a i sposób na życie również...

  ganjah,  03/03/2009

@martine_red, weź wyluzuj, są wakacje :) Może byś jednak posprzątała w domu? Bezczynnośc zabija. A co robisz w weekendy z facetem? Może seksu Ci brakuje? Już masz 20 lat. Albo za drętwy, albo za mało. Na pewno by Ci pomogło, każdemu pomaga...

  mojra  (www),  03/03/2009

Tydzień KL , gułagu albo Berezy i zycie stanie się sliczne . Moze wycieczka do hospicjum?

  ganjah,  03/03/2009

Mojra, organizujesz zorganizowane wycieczki do hospicjów? Ile szekli trzeba wpłacic?

  ulmed,  03/03/2009

Boże, co to się dzieje z tą młodzieżą? Może, choć troszkę wam pomoże sauna, albo kąpiel w ziołach przeciwgorączkowych ze sporą porcją soli morskiej, po kąpieli wypić ze dwie szklaneczki lipki z miodem. I się wypocić. Toksyny Wam psują humor. Pijcie więcej wody, ziółek.
Tak, na co dzień zmielcie trochę majeranku z kminkiem i bierzcie przy posiłkach.
Enzymów trawiennych będzie więcej i życie stanie się lżejsze.
SŁOŃCA życzę

do wszytskich czytających te moje stanowe przemyślenia. Czemu stanowe? bo napewno nie są moim całym życiem a tym bardziej dewizą. Zazwyczaj nie miewam tak ponurych rozmyślań, jednak chyba każdy tak ma że czasem w życiu dogoni ich monotonia z której nie chciało im się wyrwać a potem przestali mieć na to siłę. a już najgorsze kiedy człowiek wie czego chce jednak nie ma tyle możliwości żeby to spełni ...  wyświetl więcej

Czytając to wszystko to powiem wam szczerze, dostaję wzdęć i mam rozwolnienie.
do autora; jeżeli studiujesz z przymusu, to nie oczekuj radości. Rób tylko to, co chcesz, co sprawia zadowolenie, a jeżeli nic nie sprawia ci zadowolenia, to nie rób niczego, po prostu żyj. A jeżeli nie chce ci się żyć, to ....
To że napisałaś dowodzi, że masz pisać, i pisz ile się tylko da, gdyż w ten spo ...  wyświetl więcej

Wszystkim, którzy czują pustkę bezwartościowego, wygodnego życia, proponuję przestać użalać się nad sobą. Zgłoście się jako wolontariusze do hospicjów dla chorych dzieci lub ludzi starszych, ewentualnie do schroniska dla zwierząt. Tam poznacie prawdziwą wartość życia i nie będziecie wypisywać takich bzdur. Wypalona w wieku 20 lat, dobre sobie...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska