Login lub e-mail Hasło   

Młot Na Czarownice. Malleus Maleficarum

Zwany też przez niektórych "Poradnikiem polowań na czarownice" lub "Przewodnikiem tępicieli herezji". Fenomen w czasach inkwizycji.
Wyświetlenia: 13.982 Zamieszczono 06/03/2009

Malleus Maleficarum (Młot na czarownice) to tekst na temat magii, spisany przez dwóch dominikańskich inkwizytorów Jacoba Sprengera i Heinricha Kramera. Tekst ten został po raz pierwszy opublikowany w 1487 i stał się znany jako podręcznik łowców czarownic od XV do XVII wieku. Był uważany za podstawowe kompendium wiedzy o czarach, czarownicach i ich związkach z Szatanem, mimo iż został potępiony przez Inkwizycję już w 1490 i nigdy nie był oficjalnie zatwierdzony przez Kościół katolicki.

Tekst Malleusa był pierwotnie poprzedzony bullą Summis desiderantes wydaną przez papieża Innocentego VIII 5 grudnia 1484, która była głównym dokumentem papieskim na temat czarów. Bulla ta wymienia Sprengera i Kramera (nazywając ich Iacobus Sprenger i Henrici Institoris) nakazując im walkę z magią w północnych Niemczech. Księga nie była jednak napisana na oficjalne zamówienie Kościoła.

Kramer i Sprenger po raz pierwszy zaprezentowali oficjalnie swoją księgę 9 maja 1487, przedstawiając ją do oficjalnej aprobaty na wydziale teologii Uniwersytetu w Kolonii. Data ta jest uważana za datę pierwszego wydania ich dzieła choć możliwe, że w 1485 lub 1486 powstało wcześniejsze wydanie. Autorzy dołączyli do swego dzieła list aprobujący, podpisany rzekomo przez czterech wykładowców Uniwersytetu w Kolonii. Był to jednak falsyfikat, a Uniwersytet w Kolonii w rzeczywistości potępił ich Malleus ponieważ doradzała użycie nieetycznych procedur prawnych oraz przedstawiała demonologię niespójną z doktryną katolicką.

 

 

Choć Kramer został potępiony przez Inkwizycję w 1490, jego księga była wciąż publikowana na skutek rosnącego zapotrzebowania na remedia przeciw czarom. Była popularna szczególnie w zachodniej i centralnej Europie (z wyjątkiem Anglii i Holandii), zarówno wśród katolików jak i protestantów. Aż do 1678 roku była w Europie najpopularniejszą książką po Biblii.

POLSKA

W Polsce Młot na czarownice wydano w 1614 roku. Przetłumaczył księgę Stanisław Ząbkiewicz. W 1992 r. tłumaczenie to wydano we współczesnej wersji typograficznej. Tłumaczenie Ząbkiewicza było jednak niepełne, także współczesne wydania Młota są bardzo okrojone i pomijają praktycznie całą część trzecią (bodaj najważniejszą z punktu widzenia książki jako "podręcznika inkwizycji").

 ***

Według Malleus Maleficarum są trzy elementy niezbędne dla czarów: zły zamiar czarownicy, pomoc Diabła, i pozwolenie Boga. traktat jest podzielony na trzy części. Pierwsza część udowadnia pomyłkę krytykom, którzy zaprzeczali rzeczywistości czarów, tym samym utrudniając oskarżenia i procesy w tej sprawie. Druga część opisuje rzeczywiste formy czarów i ich lekarstw. Trzecia część ma pomóc sędziom stanąć twarzą w twarz z czarami by je zwalczyć. Jednakże, każda z tych trzy części ma zawarte panujące tematy: co to są czary i kim są czarownice. Malleus Maleficarum raczej nie mógł zostać nazwanym tekstem zgodnym z prawdą, dla tego opiera się na wcześniejszych pracach takich jak te napisane przez Viscontiego, Torquemada i, najdoskonalszej, Johannesa Nidersa Formicariusa (1435).

 

CZĘŚĆ I

Tekst zaczyna się dyskusją o naturze czarostwa. Zawiera ona dyskurs wyjaśniający dlaczego kobiety w mniemaniu autorów, z powodu słabszej natury i pośledniego intelektu, są z natury bardziej podatne na pokusy Szatana. Kramer i Sprenger wyjaśniają też, że niektóre rzeczy wyznane przez czarownice podczas procesów, jak np. przemiana w zwierzę, były tylko omamem wywołanym przez Diabła by je usidlić. Inne z kolei rzeczy, jak latanie, wywoływanie burz i niszczenie zbiorów miały być rzeczywiste. Autorzy rozpisują się ze szczegółami na temat lubieżnych praktyk, którym czarownice miały się oddawać z Diabłem - poruszony został nawet problem pomiotu, który czarownice miałyby rodzić Szatanowi. Wszystko pisane jest najzupełniej poważnie, jeden z ustępów przytacza nawet antyklerykalny dowcip tak jakby opisywano zdarzenie, które wydarzyło się naprawdę

Część pierwsza utrzymuje, że ponieważ Diabeł egzystuje i ma władzę by ożywiać martwe przedmioty, czarownice są gotowe pomóc, jeśli urok jest własnością Diabła i jest „wyprodukowany” za pozwoleniem Boga. Moc Diabła jest największa gdzie jest mowa o życiu intymnym człowieka, a została opisana dla tych, którzy nie są przekonani do faktu, że kobiety były bardziej nierządne niż pozostali ludzie. Niektóre kobiety odbywające stosunek z Diabłem, zablokowały swoją drogę do zostania czarownicą.

Cytat:

“ wszystkie czary pochodzą z cielesnej żądzy, która jest w kobietach nienasycona. ”

 

CZĘŚĆ II

 w części II Malleus Maleficarum, autorzy zwracają się ku kwestiom praktyki przez rozmawianie o rzeczywistych przypadkach. W tym dziale najpierw omawiane są moce czarownic, a następnie badane strategie rekrutacyjne. Są one przeważnie stosowane czarownice w przeciwieństwie do Diabła, który robi tzw. „nabór” przez sprawianie, że coś bierze w łeb w życiu  np. przyzwoitej pielęgniarki. To sprawia, że konsultuje się ona z czarownicą, albo przez zapoznanie dziewcząt z młodymi diabłami, którzy zajmują się kuszeniem. ta część również szczególnie opisuje  jak czarownice rzucają zaklęcia i przygotowują wywary, które mogą zostać przyjęte źle, albo nie zostać zaliczonymi do czarów, albo pomagać tym, którzy zostali dotknięci przez nieszczęście.

 

CZĘŚĆ III

Ostatnia część opisuje praktyczne szczegóły wykrywania, sądzenia i eliminowania wiedźm. Rozważane są m.in. takie problemy jak: zaufanie do zeznań świadków i potrzeba eliminowania złośliwych oskarżeń. Z drugiej strony autorzy dopuszczają plotkę jako przesłankę wystarczającą do oskarżenia oraz konstatują, że żywa obrona jest świadectwem opętania podsądnej przez Diabła. Oprócz tego autorzy dostarczają wskazówek, jak chronić przeprowadzających proces przed mocami wiedźmy, deklarując m.in., że osoby reprezentujące podczas procesu stronę Boga są niewrażliwe na moce Szatana. Szczegółowo wyłożone są sposoby wymuszania zeznań - z rekomendowaną kolejnością stosowania tortur włącznie. Wskazane jest używanie rozpalonego żelaza i golenie całego ciała podsądnej w poszukiwaniu znaków Diabła.

Część III Jest także jurydyczną częścią „Młota”, który opisuje jak wnieść oskarżenie przeciwko czarownicy. Argumenty najwyraźniej są zapisane dla niewtajemniczonych sędziów pokoju wnoszących oskarżenie przeciwko czarownicom. Z Kremerem i Sprengerem możemy odbyć wycieczkę do sali rozpraw, prawie jak z przewodnikiem. Więc po zachowaniu czarownicy na rozprawie, z metody procesu i zgromadzeniu oskarżeń, do przesłuchania (wliczając w to tortury) i z zeznań świadków wydawany jest wyrok.  Kobiety, które nie zapłakały podczas ich rozprawy były automatycznie uznawane za czarownice. Kontrowersyjne metody śledcze proponowane przez autorów nie zostawiały często żadnych szans na ułaskawienie kobietom oskarżonym o czary. Test mający dowieść czy kobiety są czarownicami polegał na wrzuceniu ich do stawu. Te, które tonęły uznawano za niewinne, a utrzymującym się na wodzie zarzucano, że pomagał im Szatan. Kobiety te wzywano potem do przyznania się do winy lub wymuszano je podczas tortur.

 

KONSEKWENCJE

Pomiędzy rokiem 1487 i 1520, zostało wydanych dwadzieścia  „Młotów”, i szesnaście między 1574 do 1669r. Popularne media wykazują, że znaczna działalność wydawnicza Malleus Maleficarum w 1487 wprowadzonego na rynek w wiekach  polowania na czarownice w Europie wpłynęła na zróżnicowanie poważania śmierci nagminnie ale oceny powszechniej zaaprobowane są w ok 40tys. do 100tys. ludzi, przeważnie kobiet, ponieważ płeć ta została oskarżona o czarowanie. Jednak ponieważ naukowcy zauważyli, fakt, że Młot cieszył się popularnością nie oznacza, że to dokładnie odzwierciedliło albo wpłynęło na rzeczywistą praktykę; jeden pracownik naukowy porównał to do mącenia w głowie "telewizja docu-drama" z "rzeczywistych procedur sądowych." szacuje o efekcie Młota na czarownice. Stąd powinien być ważony stosownie do jego poziomu.

 

żródła: Wikipedia: Młot na czarownice

             Malleus Maleficarum

            Angielskie wydanie z 1928 online

Podobne artykuły


124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141544
78
komentarze: 27 | wyświetlenia: 116053
26
komentarze: 18 | wyświetlenia: 6061
24
komentarze: 6 | wyświetlenia: 39256
17
komentarze: 19 | wyświetlenia: 7807
15
komentarze: 0 | wyświetlenia: 22708
28
komentarze: 100 | wyświetlenia: 5583
18
komentarze: 14 | wyświetlenia: 5564
14
komentarze: 20 | wyświetlenia: 7576
386
komentarze: 337 | wyświetlenia: 412435
23
komentarze: 7 | wyświetlenia: 9025
19
komentarze: 1 | wyświetlenia: 15669
52
komentarze: 88 | wyświetlenia: 7685
32
komentarze: 51 | wyświetlenia: 9097
 
Autor
Artykuł



To tekst nie tyle na temat Magii ile na temat innowierców i myślących inaczej niż dogmat. Zresztą cała społeczna paranoja antysektowa po dziś w krajach takich jak Polska i kilku innych napędzana jest tą dominikańską ideologią mordowania wszystkiego co się nie mieści w ciasnych główkach osób ukształtowanych ciasnym dogmatem, do tego niezrozumianym i pokrętnie zagmatwanym. A Ósmego Marca ruchy kobie ...  wyświetl więcej

  contra,  18/03/2009

Biedne kobiety..Byly skazane na potepienie juz od zarania dziejow,jako 'gorszy'twor Boga.Ja mysle,ze nie tyle 'jako twor mniej rozwiniety intelektualnie',przez co bardziej sklonny do wiary w Szatana i rozwijania magii,ale wrecz przeciwnie - jako twor bardziej wrazliwy,widzacy i slyszacy wiecej,niz mezczyzni,zajeci zdobywaniem dobr doczesnych,takze ,jako twor majacy wiecej czasu na swobodne mysleni ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska