Login lub e-mail Hasło   

Tomasz Terlikowski, Czas sprawdzianu dla katolików

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.fronda.pl/tomasz-terlikowski/(...)tolikow
Ten papież zaczyna stwarzać problem - powiedział były francuski premier Alain Juppe (centroprawicowy oczywiście). I ma rację. Zaczyna stwarzać problemy, bowiem otwarcie mó...
Wyświetlenia: 2.155 Zamieszczono 18/03/2009

Ten papież zaczyna stwarzać problem - powiedział  były francuski premier Alain Juppe (centroprawicowy oczywiście). I ma rację. Zaczyna stwarzać problemy, bowiem otwarcie mówi o tym, co głosi doktryna katolicka i czego uczy doświadczenie tych krajów afrykańskich, które poradziły sobie (na ile to możliwe) z pandemią AIDS. Tyle, że problemy te papież stwarza nie Afrykańczykom, a producentom wyrobów gumowych, którzy zarabiają miliardy na eksporcie prezerwatyw do Afryki. I państwom, które udają, że wysyłanie gumek mieszkańcom Afryki - rozwiąże wszystkie problemy Czarnego Kontynentu.

Rzecznik francuskiego MSZ, który wyraził oburzenie stanowiskiem papieża raczył był zauważyć, że "Francja stoi na stanowisku, że wspólnie z informacją, edukacją i diagnostyką, prezerwatywa jest fundamentalnym elementem zapobiegania przenoszeniu się wirusa HIV". I znowu być może Francja stoi na takim stanowisku, tyle, że niewiele ma ono wspólnego z rzeczywistością. Najskuteczniejszą metodą walki z AIDS jest bowiem wierność małżeńska i wstrzemięźliwość seksualna przed ślubem. I o tym przypomina papież, który ma przecież świadomość tego, że z pandemią AIDS poradzono sobie tylko tam, gdzie wprowadzono programy promujące wstrzemięźliwość i wierność. Wszędzie indziej AIDS dalej zbiera obfite żniwo.

Ale nie o tym, co sądzą o papieżu francuscy politycy, którym najwidoczniej przypomniały się czasy rewolucji i Napoleona, chciałem pisać... Istotniejsze jest co innego. Otóż po raz kolejny już w tym roku Benedykt XVI potrzebuje jasnego wsparcia katolików. I nie chodzi tylko o modlitwę, post  czy umartwienia w jego intencji, ale także o otwarte wyrażenie solidarności z nim, walki wraz z nim o wartości i prawdy, których naucza Kościół. Teraz staje przed nami wyzwanie jasnego zaświadczenia o prawdzie i wierności zastępcy Jezusa Chrystusa i następcy św. Piotra. Obrona papieża - z otwartą przyłbicą - jest podstawowym obowiązkiem katolika. Szczególnie, gdy naciski na Stolicę Apostolską zaczynają wywierać ogromne państwa. Gdy do bram stuka nam politpoprawny i sponsorowany przez przemysł gumowy nowy Kulturkampf prawdziwym sprawdzianem naszej katolickości jest trwanie przy następcy św. Piotra. Nowy ultramontanizm!

To jak Ojciec Święty przetrwa okres ataków, ale i to jak będzie wyglądała sytuacja wiernych Rzymowi chrześcijan w nadchodzacych latach, zależy bowiem od tego, jak zachowamy się teraz. Czy damy się zakrzyczeć "gumowym lobbystom" w przebraniu polityków i dziennikarzy, czy też odważnie weźmiemy w obronę Benedykta XVI.

Zobacz też

Podobne artykuły


23
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2501
17
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1566
15
komentarze: 14 | wyświetlenia: 410
15
komentarze: 20 | wyświetlenia: 668
15
komentarze: 37 | wyświetlenia: 1267
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1018
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 450
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 349
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1147
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1033
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 404
13
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1086
13
komentarze: 34 | wyświetlenia: 1055
13
komentarze: 33 | wyświetlenia: 865
12
komentarze: 11 | wyświetlenia: 886
 
Autor
Dodał do zasobów: Grzegorz Rossa.
Artykuł



Walka z gumą obowiązkiem każdego katolika... To już przekracza wszelkie granice absurdu :|

A cóż jest takiego absurdalnego, w ujawnieniu że skuteczność prezerwatywy w zapobieganiu zakażeniu HIV jest równa amuletowi?

Uważam, że temat prezerwatyw jest sprawą drugorzędną. Jeśli dzięki temu uratowane zostanie chociaż jedno życie, to czemu zakazywać ich używania. Sytuacja w Afryce jest tak skomplikowana, że można jej sprowadzać do używania kapturków. Obserwując to co się tam dzieje, można dojść do wniosku, że tak naprawdę żadnemu państwu nie zależy na poprawie warunków życie Afrykańczyków, są oni wręcz skazywani na zagładę.

„Uważam, że temat prezerwatyw jest sprawą drugorzędną. Jeśli dzięki temu uratowane zostanie chociaż jedno życie”

Przez analogię, „Jeśli dzięki temu uratowane zostanie chociaż jedno życie”, to ludzie zamiast schodzić po schodach bądź zjeżdżać windą niech wyskakują przez okna z rozpostartymi nad głowami torebkami foliowymi. A właśnie, tak à propos, dlaczego prezerwatywy są dotowane, a torebk

...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  19/03/2009

Gdyby prezerwatywy były skuteczne to korporacje farmaceutyczne zakazały by je wysyłac , bo jak zarobiłyby na walce z HIV 200 mld $ . Tyle Bush wydał w 2008 roku z pieniędzy podatników. Tylko 2 % poszło na profilaKtyke i oswiate seksualna . Reszta to na kosztowne leki dla wyselekcjonowanych przez lokalnych kacyków pacjentów .

  Layo  (www),  19/03/2009

Zgadzam się ze Świstakiem. Po drugie uważam, że ten niby konflikt to jakaś medialna ściema dla jak zwykle niezbyt zorientowanych polityków. Obydwu stronom zależy na oczyszczeniu zarówno Europy jak i Afryki z "czarnuchów". AIDS jest na rękę każdej stronie. Generowanie takich sztucznych konfliktów ma tylko napędzać koniunkturę wspólnych interesów.

  mojra  (www),  20/03/2009

Prezerwatywy nie chronią przed zarażeniem AIDS !
Wirus HIV wywołujący AIDS ma w przekroju zaledwie 0,1 um, co oznacza, że w 1 mikroporze prezerwatywy może zmieścić się około 50 takich wirusów. Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że nie jest możliwe większe niż 40 % zabezpieczenie przed zakażeniem HIV u osób stosujących prezerwatywę. Badania niemieckie wykazały, że 100 nosicieli wirusa HIV ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska